Scenariusz rozpoczęcia roku szkolnego 2004/2005. Powitanie. Zabranie głosu przez Panią Dyrektor. Przekazanie spraw organizacyjnych na rok szkolny 2004/2005 rodzicom I uczniom. Część artystyczna w wykonaniu uczniów kl



Pobieranie 19.43 Kb.
Data01.05.2016
Rozmiar19.43 Kb.
Scenariusz

rozpoczęcia roku szkolnego 2004/2005.

Powitanie.

Zabranie głosu przez Panią Dyrektor.

Przekazanie spraw organizacyjnych na rok szkolny 2004/2005 rodzicom i uczniom.
Część artystyczna w wykonaniu uczniów kl. III b. pt. „Czekoladowa apteka”.
Występują: mama ,Adaś, tata, babcia, dziadzio.
MAMA
Nasz synek Adaś skończył lat siedem.

Kiedy minęły? Doprawdy, nie wiem!

Już wielki chłopak z tego Adasia

czeka go szkoła, czeka go klasa.


Już czas Adasiu, czas wstać do szkoły,

Już wpół do siódmej, trzeba wstać.

Ja wiem, że nigdy tam nie byłeś,

lecz to nie powód, by się bać.


MAMA

(podchodzi do leżącego syna)

Już czas Adasiu, czas wstać do szkoły!


ADAŚ

Nie mogę, mamo, głowa mnie boli.


MAMA

Wstawaj, kochanie, bo się spóźnimy!


ADAŚ

Do żadnej szkoły iść nie mam siły.


MAMA

Adasiu, wstawaj, nie jesteś chory!


ADAŚ

(pokazuje zabandażowaną głowę)

Boli mnie głowa! Czy mamy zdaniem

mam iść do szkoły iść w takim stanie?
TATA

(wchodzi, zapina guziki przy rękawach)

Widzę, że kłopot z pierwszakiem mamy…

Adasiu, synku, czas wstać do szkoły.


ADAŚ

(wysoko podnosi zabandażowane palec)

Tatusiu, tatku, palec mnie boli,

Jak z takim palcem mam iść do szkoły?

BABCIA

Wstań, moje słonko, wstań już, kochanie.

Babcia ci zrobi drugie śniadanie.

ADAŚ

Nie przełknę, babciu, ani drobinki



BABCIA

Co mają znaczyć te smutne minki?



ADAŚ

Babciu, ty nie wiesz? Brzuszek mnie boli

jak z chorym brzuszkiem mam iść do szkoły?

BABCIA

(siada obok wnuczka)

Taka choroba to nie nowina, może jest inna bólu przyczyna?



ADAŚ

Ja będę, babciu, tęsknił za wami, boję się także tej nowej pani…



MAMA

Adami, synku, już przestań szlochać, jak byśmy mogli przestać cię kochać?



TATA

Że przez czas jakiś nie będziesz z nami, to nic nie szkodzi,

znów się spotkamy.

DZIADZIO

(pojawia się n scenie)

Co widzę, rety! Mój wnuk w pieleszach?

Cała rodzinka wnusia pociesza?

(do Adasia)

Hej, wstawaj smyku, już czas do szkoły!


ADAŚ

(wystawia spod kocyka zabandażowaną nóżkę)

Nie mogę, dziadziu, bo jestem chory

Dziadziusiu, widzisz, noga mnie boli,

jak z chorą nogą mam iść do szkoły?




DZIADZIO

No tak, z chorobą to już tak bywa.

Ale nie szkodzi my na wycieczkę i tak pojedziemy nad rzeczkę.
ADAŚ

(zrywa się z łóżka)

Chwileczkę, Dziadziu, czy mi się zdaje, czy o wycieczce coś powiedziałeś?



DZIADZIO

To piękne miejsce, tak pełne gwary. Dobrze pamiętam każdy zakątek!

Ale poczekam, aż wyzdrowiejesz i pojedziemy tam w któryś piątek.
ADAŚ

Nachyl się dziadziusiu, szepnę ci na uszko,

już mi się znudziło to okropne łóżko!

Nie mogę pozwolić, byś przez moją nogę

zaniedbał wycieczkę, przegapił przygodę!
DZIADZIO

Ha, dobrze!Skoro nie jesteś chory, pójdziemy teraz razem do szkoły!


ADAŚ

(próbuje uciec)

To, podstęp, zdrada, ja jestem chory, mogę zarazić nawet pół szkoły!

Skąd tyle dzieci? Skąd tyle dzieci?
DZIADZIO

To koleżanki i koledzy.


ADAŚ

(pyta siedzące dzieci)

Wy też przyszliście do szkoły?I żaden z was nie jest chory?

Nikogo nie boli brzuszek, i nawet żaden paluszek?

I nawet nie boli nóżka? A może główka was boli?



(odciąga dziadka na bok)

Dziadziusiu chodź coś ci powiem…

Do czego służy to kolorowe?
DZIADZIO

Pakunki dziwne, kolorowe?

W nich jest lekarstwo czekoladowe,

takie co nogę twą wyleczyło, takie, by w szkole było miło.


ADAŚ

(biegnie do mamy)

Mamusiu, mamo! Idę do szkoły!



MAMA

Synku, kochanie, nie jesteś chory?



ADAŚ

Dobrze się czuję i noga zdrowsza…


MAMA

(do publiczności)

Cóż, rzeczywiście, leczy człowieka czekoladowa, mała apteka!


ADAŚ

O tak, naprawdę, babuniu miła, choroba mi się bardzo znudziła.


TATA

Co widzę? Dziwne, syneczek zdrowy, i nie narzeka na bóle głowy?


ADAŚ

Tatusiu, tatku, no, widzisz chyba, że twój syneczek jest zdrów jak ryba!

Nie rób już takiej zdziwionej miny, chodźmy do szkoły, bo się spóźnimy!

Opracowała:


mgr Krystyna Śledź





©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna