Setery Irlandzkie



Pobieranie 85.47 Kb.
Data27.04.2016
Rozmiar85.47 Kb.
Setery Irlandzkie
Setery irlandzkie wywodzą się z biało-czerwonych , łaciatych psów, które występowały dość licznie na terenie Irlandii już na początku VIII wieku . Teorie odnośnie powstania rasy są różne, ale najczęściej pojawia się opinia ,że duży wpływ na wygląd późniejszego setera miały przywiezione z Francji i Hiszpanii, łaciate, podobne do spaniela pieski ,których użyto później do krzyżówek z rodzimymi rasami występującymi na Wyspach. .Obecny wygląd setera irlandzkiego ostatecznie ukształtował się mniej więcej pod koniec XIX wieku na skutek ostrej selekcji wśród pogłowia seterów irlandzkich czerwono-białych. Ponieważ w ich miotach pojawiały się czasem mniej lub bardziej jednolicie mahoniowo umaszczone osobniki i osiągano za nie wysokie ceny, szybko przyszła moda na setery o jednolitym umaszczeniu .Duże zainteresowanie wzbudzały takie psy w Ameryce,a ceny uzyskiwane za nie bywały czasem nawet pięciokrotnie wyższe niż za psy czerwono-białe, co dopingowało hodowców do wysiłków w celu uzyskania pożądanego umaszczenia.

Po wielu latach sytuacja się odwróciła, gdyż właśnie z puli genetycznej seterów irlandzkich udało się „odtworzyć” niejako z powrotem, setera irlandzkiego czerwono-białego.



Przeznaczenie:

Setery irlandzkie z racji swojego przeznaczenia, musiały pracować na rozległych irlandzkich mokradłach i grzęzawiskach, odznaczały się więc lekkością, szybkością i inteligencją. Ich temperament był ponoć na początku dość trudny do opanowania, ale w drodze starannych doborów, mimo braku znajomości genetyki, otrzymano irlandczyka spokojniejszego i dającego się łatwiej opanować, a przy tym takiego który nie zatracił swoich cech myśliwskich oraz nadzwyczajnych zdolności do przemyślanych reakcji.



W Polsce:

W Polsce, setery irlandzkie pojawiły się na długo przed II Wojną Światową, były to jednak nieliczne okazy, pozostające najczęściej w rękach obszarników ziemskich lub kadry oficerskiej, które w ogromnej większości zginęły w czasie działań wojennych. Dopiero w latach 50-tych hodowla irlanda zaczęła odżywać.Kilka dobrych eksterierowo psów uratował Antoni Brudnicki,posiadający przed wojną znaną hodowlę o przydomku „Splendor”.Dużą rolę odegrały szczególnie dwa Jego psy: Splendor D OR i Splendor SIMCA,które kojarzone były później z seterami przywiezionymi z Wysp Brytyjskich min: przez płk Stanisława Nowickiego a przebywającymi w ośrodku szkoleniowym PZŁ – „Mazovia”.Były to: Wendower MISTER ,Pollink SECESSION LADY ,Beorcham BLASES of Wendower,Wendower BRIDGET i Pollink COINSPEACH BABY.

W latach 60-tych zarejestrowanych było w Polsce kilkadziesiat hodowli irlandów w których trzymano na ogół pojedyncze suki min :Z Portofino ,Z Akropolu, Z Łąkocin, Z Rawenny, Ze Złotego Potoku, Z Jantarowej Knieji Z Połoty, Longh Derg, Sewilla ,Z Grodu Polskiej Piosenki ,Ermitaż itd..Do najbardziej znanych należała hodowla „Z Olimpu” państwa Osińskich z Zabrza,którzy starali się aby ich psy uczestniczyły zarówno w wystawach jak i Konkursach Użytkowych Psów Myśliwskich.

W tym czasie duże sukcesy wystawowe odnosił piękny „BEY” ur.1969r pozostający w rękach p.Barbary Czerwińskiej za Szczecina.Z kolei jedynym importem z Irlandii był Ch.Derrycarne DANNY BOY of DERRAVARA ur.1965r


W latach 70 tych problemem nękającym hodowlę seterów irlandzkich w Polsce,był kompletny brak obcej krwi.Różnice w cenie zakupu psa w kraju i na Zachodzie były tak duże,że niewiele osób decydowało się na taki wydatek.Tylko nieliczni pasjonaci zdecydowani byli na wydanie swojej rocznej pensji na psa!Dochodziły do tego jeszcze problemy z wizami,paszportami,formalnościami na granicach i dokumentami weterynaryjnymi dla psa..W związku z tym hodowcy zmuszeni byli do stosowania krycia w pokrewieństwie co na dłuższą metę nie wróżyło niczego dobrego.Myśliwi skłaniali się raczej ku polowaniu z wyżłami niemieckimi,które były łatwiejsze w hodowli i mniej delikatne w szkoleniu.Poza tym chów wsobny spowodował,że część pogłowia irlandów była strachliwa i bojąca sie strzałów.Ponadto niewłaściwe podejście do szkolenia irlandów wyrobiło rasie na długie lata opinie ,że to psy głupie,zwariowane i nieposłuszneNa szczęście psy te wciąż były tak piękne,że często trzymano je w miastach jako typowe kanapowce i dzięki temu,pogardliwie określanemu przez myśliwych „towarzystwie pań” rasa wogóle przetrwała.Na ringach wystawowych w tym czasie można było spotkać takie championy jak:Ch.GRYT ORYON z Drabu ur 1964r,Ch.BEJ SPEEDY DOG ur.1969r,Ch.AGA-BAJA z Jantarowej Knieji ur.1972r,Ch.REDDI z Corribu ur.1973r,Ch.LOTOS LORD ze Stefanówki ur.1970r,Ch.BELLA DIANA Jantarowa knieja ur.1974r,Ch.KIRIS Long Derg ur.1975r,Ch.PUMA z Połoty ur.1976r i inne...

W latach 80-tych, dzięki ułatwionym kontaktom z hodowcami z Europy Zachodniej upadająca powoli hodowla irlanda w Polsce zaczęła przeżywać swój rozkwit..Pojawiły sie młode ,obiecujące reproduktory ,łatwiej było również wyjechać z sukami na krycie.

Na uwagę zasługują dwa krycia w hodowli „Non Stop” pani Ireny Rafalskiej z Czechosłowacji.W 1982r pokryto sukę Ch.DORA z Mysiej Wieży użytkowym championem VIGOR Non Stop a w 1984r tą samą sukę skojarzono z psem Ch.KING ROCKY TOP.Oba mioty urodziły się w hodowli „Z Czerwonego Bagna”należącej do p.Leszka Tyrpy.

Kolejne ciekawe skojarzenie to krycie w 1978r Ch.PUMY z Połoty ,niemieckim multichampionem Shamrock EDDIM,po którym urodziło się osiem szczeniąt w hodowli „Ufo Red” p. Elżbiety i Włodzimierza Szyc z Warszawy.

Następny miot po tym samym reproduktorze urodził sie w 1982r po suce Ch.CZATA z Piskorów,w hodowli „Mahoniowy Jagodnik” p.Zdzisława Stawieraja z Turka.

W roku 198o sprowadzono do Polski dwa psy które wywarły niebagatelny wpływ na rozwój rasy.Był to słynny Ch.Connemara s FINGAL należący do p.Szyc,którego ma w rodowodch połowa naszych irlandów,oraz Ch.Connemara s FRANCES należącą do p.Haliny Żwierełło,która zapoczątkowała hodowlę irlandów w „Rysim Wykrocie”.

W 1982r z tego samego,powtórzonego skojarzenia sprowadzony został Ch.Connemara s IVOR wł.Barbara Czerwińska oraz Ch.Connemara s IVI wł p.Kuśnierz.

W ten oto sposób zbliżyliśmy się w hodowli nieco do poziomu jaki irlandy reprezentowały w Zachodniej Europie, ale na większe sukcesy należało jeszcze trochę poczekać.



W 1984r pojawiły się w Polsce kolejne importy.Tym razem były to psy sprowadzone z holenderskiej hodowli pani Dujnkerke.:Ch.GOLDFOIL v.d.Westerhuy wł.Barbara Czerwińska i Ch.MISTY WEATHER v.d.Westerhuy wł.Halina Żwierełło.W tym samym czasie pan Jerzy Konieczny sprowadził z Francji irlanda o imieniu SULLY, mającego w rodowodzie linię Derrycarne,niestety nie był on ani razu wykorzystany w hodowli..

W 1985r sprowadzony został do Polski Chestnuts FINGAL,który potem został pierwszym w Polsce irlandem z tytułem Interchampiona.Jego właścicielami byli: Elżbieta i Włodzimierz Szyc

W 1988r podczas Międzynarodowej Wystawy Psów w Poznaniu,pani Elżbieta Rozmierska pokryła sukę Ch.BYSTRĄ z Polety niemieckim użytkowym championem FELLOW at der Klosterpforte, po którym urodził się miot na literę „C” w hodowli „z Palety”.

W 1991r i w 1992r miały miejsce dwa interesujące krycia niemieckim użytkowym championem LEAR O Reilys po którym urodziły sie szczenięta w hodowli „Rysi Wykrot” Pokryte zostały kolejno dwie suki:Ch.ISSA z Rysiego Wykrotu i Ch.LIRA z Rysiego Wykrotu.W tym samym roku pani Małgorzata Korzeniowska prowadząca hodowlę „Tramperus” pokryła swoją sukę Ch.JUN z Rysiego Wykrotu niemieckim efektownym psem Ch,Chestnut s GAVINEM, z którego to miotu dwa psy Ch.Tramperus SHARON i ChTramperus SUNSHIN zapoczątkowały linię seterów irlandzkich w hodowli”Harpol” pana Dariusza Spisaka z JasłaW hodowli tej prawie wszystkie irlandy były przygotowywane do Field Trialsów i Konkursów Jesiennych Z tego co mi wiadomo, co najmniej trzy irlandy zostały tam sprowadzone z hodowli Mahagon Moravia min:ENGLISH STYLE i OPERA.

W 1992r sprowadzono dwa kolejne importy,tym razem suki.Pierwszą z nich była ściągnięta do Białegostoku GLORIA Mahagon Moravia z hodowli „Mahagon Moravia” pana Roberta Braunera z Czech,obecnie zarejestrowaną w FCI pod przedomkiem „Redweed” oraz Ch.Red Tail s JAZZICA sprowadzona ze Szwecji przez panią Grażynę Banach z Gdyni.

W 1993r pojawiły sie kolejne importowane psy.Był to syn Zw.Europy MAESTRO Mahagon Morawia sprowadzony do Białegostoku, jego siostra Ch.MORENA Mahagon Morawia przebywająca w siedleckiej hodowli „Arisland”,oraz Ch.Red Tail s QUINN OF BEAUTY zakupiona w Szwecji przez panią Grażynę Banach.Z kolei jedynym sprowadzonym w tym czasie samcem był Ch STORMBELT v.d.Westerhuy „WEK” importowany z Holandii do Arislandu.

Rok 1995 zapisał się w historii irlandzkich seterów kryciem Ch.ARISY ARII z Arislandu niemieckim championem mieszkającym w Hamburgu Ch.Chestnut s LINUSLESTEREM oraz sprowadzeniem do Polski pierwszego setera ze Stanów Zjednoczonych Ch.Quinniver s CARDINAL SONG nazywanym „Sean” również do Arislandu.

Rok 1996 to kolejne wyjazdowe krycia i kolejne importy! Pani Magdalena Świętoń sprowadziła z USA do hodowli „Psia Parafia” Ch.Ramblin RED FACE VALUE mającą w rodowodzie najlepsze amerykańskie linie ale niestety zupełnie nie wykorzystaną w hodowli, z kolei do siedleckiego Arislandu dołączyła węgierska Ch.FIRST BALLINA At Ad Absurdum „Vicki” a pan Mariusz Rutecki z Łodzi,posiadający hodowlę „Gwiazdozbiór Marzeń”, pokrył swoją sukę Ch.ULĘ ULMĘ z Rysiego Wykrotu wspomnianym wcześniej Ch.Chestnut s LINUSLESTEREM stanowiącym własność pani Astrid Gewecke.

W 1997r przyleciał do Polski ze Stanów Zjednoczonych Ch.USA.Ch PL Regalaire STRIKE AP THE BAND zwany „Murphy” stanowiący współwłasność pani.Małgorzaty Korzeniowskiej USA i pani.Jadwigi Konkiel.W tym roku powtórzone zostało również krycie Ch.ARISY ARII z Arislandu wspomnianym wcześniej Ch.Chestnut s LINUSLESTEREM.W tym roku urodził się również w Arislandzie miot po Ch.MORENA Mahagon Moravia pokrytej MŁ.Zwyc Swiata SCANDALEM of the Westerhuy importem z Holandii do Czech.

Szczęśliwy dla hodowli był 1998r,gdyż miały w tym czasie miejsce następujące wydarzenia:W hodowli „Harpol” prowadzonej przez pana Dariusza Spisaka w Jaśle urodził się miot po Ch.Tramperus SHARON i Ch.Czech ORSTONE of Redweed ,będącego synem importa z Anglii CH.Orstone COUNTRY GENTLEMAN of WesterhuyZe znanej belgijskiej hodowli prowadzonej przez pania Ivonne Hill-Decoser sprowadzony został przez Włodzimierza Szyca z Warszawy .Ch.Vicary s XANTOS ,natomiast do Arislandu z tej samej hodowli zakupiono córkę trzykrotnego Zwycięzcy Swiata Ch.Vicary s XUNI.Również do hodowli Arisland sprowadzona została z USA Ch.Regalaire LADY GUINEVERA „Jenny”,będąca współwłasnością p.Jadwigi Konkiel i mieszkającej w Chicago p.Małgorzaty Korzeniowskiej.Powtórzono również miot Ch.MORENY Mahagon Moravia i Ch.SCANDALA of the Westerhuy.

W 1999r pojawił sie w kraju tyko jeden importowany samiec.Był to syn Zwycięzcy Best In Show na Cruf cie Caspians INTREPIDA – Int,Ch.Multi.Ch.Shandwick TOPAZ.W hodowli Harpol skojarzono Ch.SHARON Tramperus wspomnianym już wcześniej importem z Anglii Ch.Orstone COUNTRY GENTLAMEN of Westerhuy.

Millenijny 2000 rok był dość skromny jeżeli chodzi o kynologiczne wydarzenia.Do poznańskiej hodowli „Diervilla” stanowiącej własność Katarzyny Czapli i Bogusława Chałupy, sprowadzono ze Słowenii Ch.RABALĘ od Zagrebackie Gore z kolei pani Małgorzata Mikuła z Warszawy,posiadająca hodowlę „Dostojne Szałaputy”pokryła swoją Ch.POMONĘ Dziesiątka z Wolicy sprowadzonym z Anglii na Węgry Multi.Ch.Erinade EXTUINGUISHED Dr ROBIN ,będącego ze strony ojca, półbratem Topaza.W 2000r do hodowli „Ad Libitum”, prowadzonej przez panią Barbarę Bałon z Krosna sprowadzony zostaje z Węgier bardzo obiecujący piesek Berboss NAUGHTY FELLOW zwany „Belfi” ale niedługo potem ginie on na spacerze bez wieśći!W Arislandzie z kolei dochodzi do pokrycia Ch.PAMS DREAM z Arislandu znanym nam już Ch.Orstone COUNTRY GENTLAMEN of Westerhuy.

W 2001r pojawił sie w kraju tylko jeden importowany samiec.był to Ch.ALLODEE Cinnamon s sprowadzony z Holandii do wspomnianej wcześniej hodowli Diervilla.

Nieco ciekawszy w wydarzenia hodowlane był 2002r,gdyż miały w tym czasie miejsce następujące krycia:Pani Irena Makuchowska posiadająca hodowlę „Złotnicki Raj” pokryła sukę Ch.BULSI BONITA Nefelin, niemieckim psem Ch.Sametuz SUNSEET,kolejne wyjazdowe krycie to skojarzenie w hodowli „Dostojne Szałaputy” MONA LISY z Arislandu ze wspomnianym wcześniej,słynnym Vicary s US DOLLAREM w Belgii oraz sprowadzenie przez panią Annę Przywecką do hodowli „z Saturnii” Ch.ZACHARIASA Rauhbaard z Belgii.


W 2003r wydarzyło się sporo dobrego w hodowli irlandów,otóż pojawiło się w kraju aż sześć nowych importów! Były to: importowana przez panią Annę Przywecką do „Saturni”para irlandów: Ch.Vicary s COBACABANA oraz Ch.ANNA Rauhbaard , do hodowli pani R.Czechowskiej i pana R.Bartoszewskiego „Rude Ziółko” sprowadzona została CH.ANNAIS Rauhbaard, i zakupiony z tej samej hodowli a pozostający w rękach pani Anny Michalskiej z Koszalina Ch.ALIX Rauhbaard.


Jakby tego było mało,Pan Zbigniew Dzionek z Gniezna,prowadzący hodowlę”Z Orszaku Chrobrego”sprowadził dwa psy :z St.Petersburga sukę Ch.Shadwell ABSOLUTELY ALL MY LOVING.,córkę wspomnianego wcześniej Dr ROBINA oraz bardzo obiecującego psa z Anglii Clanrua OWENBOY, zwanego „Jonny”niestety wkrótce piesek ten ginie tragicznie...

W tym roku miało również miejsce krycie Ch.BREZY Harpol węgierskim Ch.Erinade EXTINGISHED Dr ROBIN po którym urodziły się kolejne „Rude Ziółka”

Rok 2004 przynosi następne zagraniczne krycia.Pani Anna Wymysłowska kryje swojaMulti Ch.WAKACYJNĄ MIŁOŚĆ z Arislandu trzykrotnym Zwycięzcą Swiata Vicary s US DOLLAREM a w „Arislandzie rodzi sie miot po Mł Zwyc.Świata Ch.ALMIE DLA ARISLANDU z Tobółki.i znanym już nam Ch.Erinade EXTINGUISHED DR ROBINIE.Z kolei pan Zbigniew Dzionek sprowadza z Anglii nowego psa Ch.Kerrimere WINTER WINE.Do hodowli Dierwilla dołacza młodziutka Vicary s DOLCEVILLA ale w wieku bodajże 8 miesięcy zostaje zwrócona do hodowczyni.Do Arislandu dołącza za to Vicary s DISINE,córka irlandzkiego psa Ardbraccan IRISH MAGIC.

W 2005r pojawiają sie na naszych ringach następne importy.Będą to:Multi.Ch.Karmino Made FEBRUARY IN DUBLIN sprowadzony z Litwy przez państwa Barbarę i Ireneusza Dembowskich do hodowli „Irishberry”oraz z tej samej hodowli,ale z innego skojarzenia zakupiona przez panią Martę Płocieniczak- Karmino Made GINGER GIRL.Rodzonego brata tej suki Karmino Made GIPSY KING importuje Arisland,ale ze względu na brak jądra piesek musi być zwrócony hodowcy.Na ringach wystawowych pojawił się również interesujący pies Field of Dream CHALLENGER zakupiony w Estonii do „Diervilli”Piesek ten był jednak prezentowany na ringach tylko jeden sezon wystawowy a potem słuch o nim zaginął?.W tym roku pokryta została też Ch.RABALA od Zagrebackie Gore, holenderskim Ch.WAIT AND SEE of the Red Empire.W tym roku rodzą się w „Rudych Ziółkach” dwa bardzo ciekawe mioty po psach przebywających na Węgrzech Jeden po suce Ch.ANNAIS Rauhbaard krytej holenderskim Ch.GIN TONIC of the Hunters Home a drugi po Ch.BREZIE Harpol skojarzonej z angielskim Ch.Clonageera LIMITED EDITION.Do Arislandu przyjeźdza z Anglii córka Zwycięzcy Cruft sa Thendara DON CORLEONE – Ch.Tarandell VALENCJA a pan Jarosław Turowski z Piły, sprowadza z Wysp Brytyjskich jej półbrata po ojcu- Scotselaw. ROZZANO.



W 2006r miało miejsce krycie Multi.Ch.NIE PŁACZ KIEDY ODJADĘ z Arislandu mieszkającym w Italii Multi.Ch.Vicary s YOGIBEEREM oraz krycie Ch.BREZY Harpol niemieckim Ch.WISPER v.d.OSTERPFORTE.Z kolei do hodowli Diervilla,dołączyła młoda suczka importowana z Anglii z hodowli pani Muhr- Romarne HOPE.

W 2007r w hodowli Diervilla urodził się miot ze skojarzenia Ch.RABALA od Zagrebackie Gore z holenderskim psem, rodzonym bratem Allodiego- AMAZING DUKE Cinnamon s, a do hodowli „Zambi” przyjechał importowany z Anglii Glennara LONG WAY HOME. Prowadząca tę hodowlę pani Monika Śliwińska posiada również angielską sukę Ronzalda ELECTRA, która po pokryciu angielskim reproduktorem, najprawdopodobniej przyjedzie do Polski.W 2000r w hodowli Zambi doszło również do skojarzenia corki importowanego z Anglii Multi.Ch.Shandwick TOPAZA – Ch.BORN TO BE HAPPY Zambi pięknym psem ,również importem z Anglii Ch.Jonola Dr DOOLITLE pozostającym w rękach.państwa A i W.Lauvers z Belgii.Z kolei w hodowli „All About Arina And B Doll” wł. pani Daria Gyedu doszło do skojarzenia suki BABY DOLL z Żarłocznego Miotu niemieckim Championem Yesterday s HERO X-ACTLY MY TYPE.


Rok 2008, okazał się niezwykle bogaty w kynologiczne wydarzenia,gdyż kilkakrotnie dochodziło do kryć naszych suk poza granicami kraju,pojawiły się także nowe,obiecujące importy.

Z tego co mi wiadomo a co dotyczy ciekawych kynologicznych wydarzeń, przebywa w Polsce co najmniej jeden młody, importowany samiec oraz planowane są dwa lub trzy wyjazdowe interesujące krycia.Można wiec z całym spokojem przyjąć,ze hodowla seterów irlandzkich w Polsce stoi na coraz wyższym poziomie a potwierdzają to sukcesy naszych psów odnoszone poza granicami kraju,na dużych prestiżowych wystawach.W ciągu ostatnich 15 lat dochowaliśmy się min:Zwycięzcy Swiata,V-ce Zwycięzcy Swiata,dwóch Mł.Zwyc Swiata,dwóch V-ce Mł.Zw.Świata,dwóch V-ce Zwyc.Europy,siedmiu Interchampionów oraz championów takich krajów jak min:Brazylia,Gibraltar,Węgry,Czechy,Słowacja,Słowenia,Włochy,Rosja,Hiszpania,Portugalia,Niemcy,Austria,Białoruś,Ukraina i inne.


Pisząc powyższą historię koncentrowałam się wyłącznie na kryciach zagranicznych oraz na sprowadzonych importach ,gdyż inaczej byłoby to kompletnie niezrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy.Wydaje mi się,że największy wkład w rozwój hodowli mają dolewki świeżej krwi, dlatego pominęłam wszystkie pozostałe mioty urodzone w kraju, w gruncie rzeczy bazujące na sprowadzonym materiale hodowlanym.Jednocześnie przepraszam za ewentualne nieścisłości bądź pominęcia i proszę o kontakt w celu dokonania ewentualnej korekty.

Jaki jest ten rudy piękniś?

Zapewne wszyscy Państwo zgodzą się ze mną, że jest to pies elegancki i piękny. Uroda ta była w dalekiej przeszłości zarówno ich szczęściem jak i przekleństwem. Od początku, był to pies mający wyjątkowe zalety psa myśliwskiego przy oryginalnym szlachetnym i urzekającym wyglądzie. Hodowcy za wszelką cenę dążyli do uzyskania ideału ! Niektórzy angielscy myśliwi potrafili w bezwzględny sposób pozbyć się psa, który wykazywał brak zdolności łowieckich z kolei niejeden hodowca uśpił cały miot, tylko dlatego, że urodziły się w nim szczenięta nie przystające do wzorca. Ta wymagająca selekcja ,doprowadziła w efekcie do tego, że dzisiaj nawet wśród wybitnych, wystawowych egzemplarzy od dziesięcioleci nie używanych do pracy w polu, pojawiają się psy obdarzone doskonałymi cechami psa myśliwskiego.

Psychika seterów, w dużej mierze odzwierciedla ich pierwotne przeznaczenie. To nie miał być nieufny i wierny owczarek! W wielkich angielskich psiarniach trzymano nieraz po kilkaset psów. Większość z nich była układana do polowań, przy czym polowali z nimi różni ludzie, często psu zupełnie nieznani. Dorosłe, wyszkolone psy często bywały sprzedawane lub traktowane jako cenny prezent dla przyjaciół. Taki brytyjczyk musiał chętnie wykonywać polecenia obcej osoby i jego pasja musiała być na tyle silna, aby jak najsumienniej współpracować z myśliwym, którego poznał niedługo przedtem.

W związku z tym przeciętny seter to generalnie pies wesoły, ufny, otwarty w stosunku do obcych osób, spokojny w stosunku do zwierząt domowych i gospodarskich. Odpowiednio przyzwyczajony będzie tolerował wszystkie nasze pozostałe pupilki , bawił się z nimi a w najgorszym wypadku udawał, ze ich nie widzi. Moje setery bez problemu zaakceptowały trzy koty, bociana , gadającą papugę żako ,czaple i szynszyle . Brytyjczyki kochają cały świat i wierzą, że świat również ich kocha. Będą więc wylewnie witać wszystkich naszych przyjaciół, koleżanki i kolegów naszych dzieci, obszczekają listonosza lub inkasenta ,po to tylko aby za chwilę upomnieć się o pogłaskanie. Niestety, z równie wielką radością powitają ewentualnego złodzieja, jeśli tylko ten czule do nich przemówi. Nic na to nie poradzimy i każdy normalny seter, który jest prawidłowo wychowany i odpowiednio zsocjalizowany, taki właśnie ma być!!

W związku z tym, są to psy które łatwo ukraść! Beztroskie pozostawienie setera przed sklepem, lub co gorsze pozostawienie go nawet na chwilę nie pilnowanego na osiedlu, może skończyć się nieszczęściem. Są ludzie, którzy niejako „zawodowo” kradną psy i utrzymują się za wykupne. Należy mieć to na uwadze!

Zawsze trzeba pamiętać, że seter irlandzki to pies o dwóch obliczach. Jedno poznajemy w domu, gdzie będzie to subtelny, delikatny i wymagający laluś ,śpiący najchętniej z nami w łóżku lub na miękkim fotelu, który w chłodniejsze dni potrafi dygotać z zimna aby nam pokazać jaki jest nieszczęśliwy. a wychodząc na spacer, będzie omijał większe kałuże i nieszczęśliwie mrużył oczy przed zacinającym deszczem – ale tylko pójdźmy z nim w łowisko....

Ten nasz wychuchany, wygłaskany piękniś, jeśli znajdzie się w polu, w mgnieniu oka zamieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w nieznane nam stworzenie. Już nie będziemy dla niego całym światem, bo największym szczęściem stanie się otwarta przestrzeń i różnorakie zapachy zwierzyny. Ogon zacznie wykonywać młynki jęzor sięgnie brody ze zmęczenia a uszy będą klapać na obie strony w szaleńczym pędzie. Nasz kochany rudzielec początkowo nie będzie nas wcale zauważał (ale zawsze będzie wiedział gdzie się aktualnie znajdujemy!)

Proszę mu się pozwolić wybiegać! Po kilkunastu minutach , zmęczony i szczęśliwy, sam do nas przybiegnie.



Ucieczki na spacerach

Dużym problemem, wyolbrzymionym dodatkowo przez obiegowe opinie powtarzane sobie z ust do ust są ucieczki na spacerach. Na podstawie ponad 25 lat mojej przygody z seterami, nietrudno stwierdzić ,że w 95% przypadków, ucieczki te biorą się z konkretnych powodów i co tu dużo mówić wynikają z błędów wychowawczych.

Oto kilka przykładów takich niewłaściwych zachowań:

-zbyt krótkie i zbyt rzadkie wychodzenie na spacery z psem

-zbyt częste przywoływanie psa bez powodu

-nie spuszczanie psa ze smyczy w młodości

nie interesowanie się psem na spacerze

-skarcenie psa, po przyjściu do nas, po uprzednim przywołaniu go

-bieganie za psem w celu złapania go

-przywołanie które zawsze kojarzy mu się z powrotem do domu a nie z zabawą lub otrzymaniem smakołyka



Inteligencja seterów

Setery irlandzkie to psy nadzwyczaj inteligentne. Bez względu na to które miejsca zajmują w rozmaitych rankingach, myślę, że są pod tym względem wybitne. One często w kilka sekund pojmują o co nam chodzi i przy odpowiednim podejściu uczą się błyskawicznie, wykazując dużą chęć do współpracy z przewodnikiem. Setery uczą się również obserwując otoczenie i patrząc na zachowanie innych psów. Bywa też i tak,że indywidualista seter, zareaguje zupełnie inaczej niż byśmy sie po nim spodziewali, zadziwiając nas jakimś swoim nieprawdopodobnym pomysłem.Otóż jakiś czas temu jedna z moich suk o imieniu Maggie,pojechała ze swoją właścicielką na szkolenie przed Jesiennymi Konkursami.Jedną z konkurencji jest „aport martwej kaczki z wody.”Myśliwy który miał pomóc w szkoleniu Maggie zabrał ze sobą swoje psy które aportowały ptaka .Aby czynność tę ułatwić kaczka była dodatkowo uczepiona na długim sznurku i kilkakrotnie na oczach suki została w ten sposób wyciągnięta.Kiedy przyszła pora na Maggie ,ta najpierw przez około 20 minut myślała i kombinowała krążąc niespokojnie po brzegu.W końcu zbliżyła sie do wody i gdy wszyscy byli przekonani,że wreszcie popłynie i zaaportuje kaczkę Maggie wzięła w zęby sznurek i jakby nigdy nic wyciągnęła kaczkę na brzeg nie zamoczywszy nawet łapy!Takie zachowanie nigdy by nie miało miejsca gdyby suka była zmuszona na siłę do aportu i nie miała możliwości wykazania swojego sprytu.Mam czasem wrażenie,obserwując jak dorosłe psy uczą szczenięta różnych reakcji,że one naprawdę więcej rozumieją niż przychodzi nam do głowy w najśmielszych oczekiwaniach? Moje szczenięta w zasadzie niczego już nie muszą być przeze mnie uczone , bo wszelkie pożądane zachowania przejmują od moich starszych psów. Kilkakrotnie obserwowałam,jak młody pies, zabrany pierwszy raz w życiu na wystawę,kiedy chwilę postał przy ringu i popatrzył na inne prezentowane psy, natychmiast zrozumiał czego się od niego wymaga i zaprezentował się na ringu tak dobrze, jakby ktoś z nim wcześniej pracował. Setery bardzo lubią być uczone i wykonują polecenia z wielką pasją.

Przed laty miałam suczkę „ Arisę”. Był to mój drugi z kolei seter. Ponieważ nie miałam jeszcze w tym czasie obowiązków związanych z pracą zawodową ,prowadzeniem domu, wychowywaniem dzieci, poświęcałam jej mnóstwo czasu .Bawiło mnie uczenie jej zupełnie w gruncie rzeczy niepotrzebnych sztuczek. W efekcie Arisa znała ponad 50 komend, którymi wspólnie zadziwiałyśmy moich przyjaciół.

Pamiętam pierwsze wspólne lekcje, podczas których suczka zorientowała się, że nauka może być świetną zabawą. Upominała się więc często o dalszy ciąg, przynosząc mi do nóg różne przedmioty lub szczekając znacząco, przypadając do ziemi na przednich łapach i machając zawzięcie ogonem. Arisa potrafiła głosem zasygnalizować który domownik właśnie wrócił, umiała obudzić wskazaną osobę, przynieść odpowiedni przedmiot (poduszkę, kapcie, papierosy , zabawkę samodzielnie chodziła do pobliskiego kiosku po gazety, odszukiwała ukryte przedmioty, udawała martwego psa, czołgała się, kłaniała ,śpiewała i robiła całe mnóstwo podobnych głupot ...

Porozumienie z tak wyszkolonym psem jest po paru latach niemalże telepatyczne, ale muszę przyznać, że odejście takiego psa, zostawia niesamowitą pustkę, bo już nigdy, żaden inny go nie zastąpi. Do dzisiaj mam w oczach różne śmieszne „miny” Arusi, jej pomrukiwania, pasję z jaką wykonywała polecenia i pełne szczęścia westchnienie, gdy pozwoliłam jej się ułożyć na kanapie tuż przy moim boku. Podobnie dzieje się w przypadku dobrze wyszkolonego psa myśliwskiego. Rozmawiałam wielokrotnie ze starszymi, doświadczonymi myśliwymi ,którzy stracili wychowywanego od szczeniaka, kilkunastoletniego towarzysza łowów. Ci poważni, opanowani panowie nie potrafili powstrzymać łez, opowiadając ile wspólnych przeżyć ich łączyło z psem i jak bolesne było rozstanie.


Jak wychowywać?

Brytyjczyki , to psy o łagodnym usposobieniu, ale często w młodości trochę skręcone, którym trzeba pokazać pewną dominację ,jednocześnie nie łamiąc psa!

Bardzo rzadko zdarzają się wśród nich osobniki agresywne i prawie w 100% agresja ta wynika z nieumiejętnego wychowywania psa lub na okazywaniu mu zbytniej pobłażliwości w młodości .Brytyjczyk, to pies zdrowy nie zdegenerowany, który sprawia czasem wrażenie wydelikaconego lalusia, ale to tylko pozory. Jest to normalny pies z krwi i kości, który do swojego prawidłowego psychicznego rozwoju potrzebuje tak jak małe dziecko pełnej akceptacji, poświęconego mu czasu oraz czułości ale czasem musi być również skarcony i nie ma żadnych powodów abyśmy nie zareagowali odpowiednio ostro na jego przewinienia. Nie może to być reakcja brutalna czy histeryczna ale rozsądny sposób okazania swojej dominacji. Oczywiście w każdym przypadku należy ocenić indywidualnie swojego psa, bo jednemu wystarczy ostrzejszy ton głosu a innemu trzeba dać klapsa. !Seter czy pointer obojętnie jak słodko mu patrzy z oczu, powinien zawsze wiedzieć kto w domu rządzi. Unikniemy dzięki temu wielu nieporozumień. Pamętajmy jednocześnie, że brytyjczyk nie posłucha nas ślepo,gdyż jego inteligencja zawsze każe mu trochę podyskutować.

Często powtarzam znajomym właścicielom seterów, że tajemnica ich wychowania to : anielska cierpliwość i żelazna konsekwencja! Stosuję tą taktykę od wielu lat i przynosi ona doskonałe efekty. To jest bardzo trudne, egzekwować odpowiednie zachowanie, gdy seter patrzy na nas tym swoim łagodnym, roześmianym a czasem żałosnym wzrokiem, a my w pewnym momencie myślimy – no dobrze, pozwolimy mu jeszcze tylko ten raz?

No właśnie, kochamy tego rudzielca i potem za taką wielką miłość przychodzi zapłacić : zjedzonymi kapciami lub pilotem od telewizora, wyrwanymi z doniczek kwiatkami, obdartą ze ściany tapetą, pogryzionymi meblami, poszarpanymi książkami, śladami psich łap na naszym wizytowym ubraniu lub na jasnym dywanie itd,,,

Ta nasza niekonsekwencja powoduje, że czasem pies zachowuje się naprawdę karygodnie, gryzie nas w zabawie, nie pozwala się czesać bądź warczy na nas gdy próbujemy zepchnąć go z łóżka!!!

Jeśli ktoś akceptuje wspólne jedzenie posiłków lub spanie w jednym łóżku, szczekanie bez powodu i skakanie brudnymi łapami na właściciela, proszę potem nie mówić, że setery to głupie psy. Prawda jest taka, że nawet psiarze nie życzą sobie łapek waszego pieska na eleganckim ubraniu, wielogodzinnego wycia za ścianą lub obślinionej psiej mordy obok talerza z jedzeniem.T o jaki będzie Wasz pies, zależy od zdolności wychowawczych i od tego na ile mu pozwolicie .bowiem brytyjczyk to „plastelina” z której można ulepić wszystko to co zechcemy.

Socjalizacja

Bardzo ważną sprawą która dotyczy psychiki setera jest jego socjalizacja w pierwszych miesiącach życia. Jest to sprawa tak ważna, że poświęcę jej sporo uwagi. Brytyjczyki, to psy od dziesiątków lat będące bardzo blisko człowieka i jego otoczenia i chętne do współpracy. Są to więc stworzenia które do swojego prawidłowego rozwoju potrzebują najróżniejszych bodźców płynących z otaczającego je świata. Szczeniak który przez pierwsze miesiące życia (myśle, że najistotniejsze są tu miesiące pomiędzy 3 –5)jest wychowywany w izolacji pozbawiony kontaktu z ludźmi, zwierzętami i doznaniami płynącymi spoza mieszkania, kojca lub nawet ogrodu, nigdy nie odzyska pewności siebie jeśli znajdzie się na obcym terenie. Moje osobiste spostrzeżenia dotyczą dwóch szczeniąt które przed laty zostały u mnie dłużej, i do ukończenia prawie 5 miesięcy ich całym światem był tylko dom i ogród. Byłam wtedy tuż po urodzeniu córki, miałam trochę kłopotów ze zdrowiem i nie mogłam im poświecić więcej czasu. Z punktu widzenia obserwatora szczenięta miały zapewnione dobre warunki, miały przecież spory ogród do biegania, spokój i zawsze pełną miskę....a jednak? Gdy znalazłam wreszcie dla nich odpowiednie domy, okazało się że w obu przypadkach szczenięta te zabrane poza teren ogrodu który znały, stawały się przerażone i bojaźliwe. natomiast odwaga i pewność siebie natychmiast im wracała po powrocie na„stare śmieci” Oduczenie szczenięcia tego irracjonalnego wydawało by się lęku jest prawie niemożliwe i mimo najszczerszych chęci, nigdy to już nie będzie wesoły, ufny, radosny psiak, który zaciekawiony maszeruje ulicą, wdzięcząc się do wszystkich wokoło z dumnie wyprostowanym ogonkiem. Przy dużym wkładzie pracy ,cierpliwości i budowaniu zaufania między szczenięciem i nami, po jakimś czasie jego lęk będzie się zmniejszał ale pewna ostrożność zostanie na zawsze. Na wystawach psów, doświadczony sędzia bądź hodowca na pierwszy rzut oka oceni na podstawie zachowania psa, czy jest on prawidłowo zsocjalizowany? Jeżeli proces socjalizacji był odpowiedni, nawet tak duży stres dla psa jakim jest wystawa, nie będzie zauważalny .gdyż w każdym momencie będzie to pies rozglądający się ciekawie wokół siebie, spokojny i pewny siebie.



Socjalizacja a pies myśliwski


Problem z socjalizacją nie polega na tym w jakich warunkach szczeniak był wychowywany ,ale JAK go wychowywano? Część brytyjczyków nie sypia przecież w łóżkach ze swoimi właścicielami ale rodzi się w kojcach u myśliwych a miejscem ich dorastania jest podwórko i psia buda. Jeżeli właściciel nie zaniedba socjalizacji, to miejsce urodzenia psa, oprócz względów estetycznych ,nie ma żadnego większego znaczenia! Jeśli kilkutygodniowy piesek na co dzień mieszkający w kojcu jest regularnie zabierany na spacery, wpuszczany do domu, zabierany do znajomych jeśli jest przyzwyczajony do jazdy samochodem lub innymi środkami lokomocji a człowiek kojarzy mu się z miłymi doznaniami – nigdy nie będzie niepewny siebie i przestraszony. Rozumiem tych posiadaczy seterów którzy traktują psa niemalże jak małe dziecko, podają mu najlepsze pokarmy na wysterylizowanych talerzach, co kilka dni kąpią w najlepszych psich szamponach i pozwalają spać w pościeli – ale rozumiem również myśliwych, dla których pies jest towarzyszem polowań.

Brytyjczyki przecież, o czym często się zapomina, są psami stworzonymi dla myśliwych i obojętnie jak wielką miłością je darzymy ich pierwotnym przeznaczeniem była ciężka praca w niekoniecznie sprzyjających warunkach. Gdyby pies potrafił nam odpowiedzieć na pytanie co daje mu więcej szczęścia, czy spacer w parku z ukochanym właścicielem czy wspólny wyjazd na polowanie ,pies pewnie też miałby dylemat…a może wcale nie?

Przedwojenny, znany treser psów myśliwskich Józef Dziekanowski mawiał, że „wyżły brytyjskie nie są psami dla wszystkich, to są psy dla koneserów”

Sądzę, że wielu myśliwych, polujących z samodzielnie układanymi seterami poprze moje stanowisko, że szkolenie setera nie polega na „łamaniu go” tylko na wyciągnięciu tego co najlepsze. Dobrze wyszkolony pies będzie niestrudzonym towarzyszem łowów. Pasja, myśliwska drzemiąca w brytyjczykach, nawet tych pochodzących z linii wystawowych pojawia się niejako sama i wystarczy ją tylko utrwalić w odpowiedni sposób. Jeżeli uda nam się zbudować pomiędzy psem a nami zaufanie i stworzyć emocjonalną więź taki inteligentny pies, będzie się starał ze wszystkich sił pokazać nam na spacerze gdzie zaległa wytropiona przez niego zwierzyna i będzie mocno nieszczęśliwy i zdumiony, jeśli nas nie będzie to interesowało. Jeżeli on zamiera przed krzakami, dygoce z emocji i co chwilę zerka w naszym kierunku jakby chciał powiedzieć...”zobacz, one tam są, ukryte, podejdź bliżej...” a my w tym czasie rozmawiamy przez telefon albo prowadzimy interesującą konwersację z innymi spacerowiczami, to trudno się dziwić, że po pewnym czasie nasz pies dojdzie do wniosku, że musi wziąć sprawy w swoje ręce! Stąd późniejsze ucieczki, kłusowanie lub nie przychodzenie do nogi. Pasja, która jest ukryta w naszych ulubieńcach musi być prawidłowo odczytana a wtedy ze szkoleniem i posłuszeństwem nie będziemy mieli żadnego problemu.

Niejednokrotnie mogliśmy się o tym przekonać na Próbach Polowych lub nawet na Field Trialsach, gdzie najwyższe noty uzyskiwały psy pozostające w rękach młodych, niezbyt doświadczonych ale za to ambitnych przewodników. Brutalne traktowanie setera i stosowanie wobec niego tzw metody „pair forse” jest tragicznym nieporozumieniem i świadczy o kompletnej nieznajomości jego duszy!!!



Dla kogo seter będzie odpowiedni?

Setery irlandzkie to wspaniali towarzysze naszego codziennego życia.Są to psy dla wszystkich tych, którzy lubią sportowy tryb życia, obcowanie z naturą, codzienne spacery, jogging, i weekendowe wyjazdy na łono przyrody .Chyba nie ma większego relaksu, jak daleki, samotny spacer brzegiem morza, gdzie towarzyszą nam jedynie własne myśli i kilka rozbrykanych seterów...Brytyjczyki, to również idealne psy dla osób samotnych, starszych, będących na emeryturze, mających mnóstwo wolnego czasu, dla których uczuciowy seter jest często jedynym przyjacielem. Ta niezwykle inteligentna, wrażliwa i myśląca rasa dostosowuje się do oczekiwań właściciela i daje się bardzo łatwo prowadzić, pod warunkiem, że wytworzy się pomiędzy psem a panem bezgraniczne zaufanie. Seter będzie wodził za nami wzrokiem z miłością w oczach, będzie łaził za nami jak cień, będzie starał się odgadywać nasze życzenia. W lot odczyta nasze nastroje i będzie się starał nas rozbawić, pocieszyć lub współuczestniczyć w naszej radości. Będzie nas omijał z daleka i schodził nam z oczu gdy mamy zły dzień, a wszystko to zrozumie i oceni w ciągu ułamku sekundy, wystarczy mu jedno spojrzenie. Znacie to Państwo, prawda ?



Zdrowie seterów…

Generalnie, wszystkie cztery rasy seterów to osobniki cieszące się dobrym zdrowiem i dożywające sędziwego wieku. Przeciętna długość życia psa to 12-14 lat. Znałam też kilka seterów 17 letnich. Setery prawie do końca życia bywają sprawne fizycznie i nic oprócz posiwiałej mordy nie świadczy o ich sędziwym wieku. Problemem starzejących się seterów są drobne, łatwo wyczuwalne guzki na całym ciele, które są na ogół niezłośliwe, oraz zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, powodujące kulawiznę, bolesność i kłopoty z utrzymaniem równowagi szczególnie podczas wstawania. Z moich obserwacji wynika, że raptowne powiększanie się guzków lub tzw : zalatywanie zadem, świadczą o nieuchronnie zbliżającej się chwili kiedy z naszym przyjacielem będziemy musieli się rozstać. Dobrze jest, jeśli pies umiera we śnie i nie cierpi, ale jeśli widać, że go coś boli i patrzy na nas bezradnie a lekarz już mu nie może pomóc -czasem jedyną humanitarną decyzją jest uśpienie go! To zawsze jest bardzo trudne i przykre, ale często jedynie w ten sposób oszczędzimy psu niepotrzebnych cierpień. Pustka po stracie przyjaciela jest czasem tak dotkliwa, że natychmiast poszukujemy godnego następcy – oczywiście kolejnego setera!


Skręt żołądka
Niektórzy hodowcy mówią o skłonności seterów do skrętów żołądka? Znam kilka takich przypadków wśród gordonów ale na szczęście moim psom nigdy to się nie przydarzyło, oprócz mojego pierwszego psa Come-backa, którego właśnie w ten sposób straciłam. Jest to tak straszne przeżycie, że do dzisiaj mam w oczach cierpienia psa i moją bezradność. Najbardziej charakterystycznym objawem skrętu jest nagłe spuchnięcie psa w okolicach brzucha. W takim przypadku należy natychmiast jechać do lekarza, gdyż operacja zrobiona w ciągu pierwszych dwóch godzin daje psu sporo szans na uratowanie.Aby uniknąć skrętu żołądka należy ograniczyć podawanie mu zbyt płynnej karmy i pamiętac aby po jedzeniu pies co najmniej 3-4 godziny odpoczywał i nie wykonywał żadnych gwałtownych ruchów ze schodzeniem po schodach włącznie!
Babeszioza
W ostatnich pięciu latach najpoważniejszym zagrożeniem dla życia psa są kleszcze, przy czym najbardziej zakleszczone tereny ,to cała ściana wschodnia, począwszy od Suwałk ,przez Białystok, Warszawę, Rzeszów na Przemyślu skończywszy. Kleszcze są wszędzie, ale na tym obszarze największy jest odsetek kleszczy zarażonych babeszią! Pierwszym objawem choroby jest nagły wzrost ciepłoty ciała nawet do 41o C oraz apatia i posmutnienie .Mój znajomy określił to trafnie, że pies zachowuje się „jakby uszło powietrze z balonika” Kolejne, późniejsze objawy to charakterystyczny ,przypominający ciemną herbatę mocz i zażółcenie wszystkich błon śluzowych. Jeżeli pies nie otrzyma w porę środka zabijającego pierwotniaki – jego godziny są policzone.

Bardzo ważna w przypadku kleszczy jest profilaktyka.Istnieje cała gama środków chroniących psy przed kleszczami:obroże przeciwkleszczowe,spraye,szampony i szczepionki.Niestety żadne z nich nie dają 100% gwarancji.Dobrze jest więc dodatkowo po każdym spacerze obejrzeć psa,szczególnie w okolicach szyi,uszu i piersi.Nie wolno bagatelizować niepokojących objawów o żadnej porze roku,gdyż przy zmianach pogodowych kleszcze potrafią zaatakować nawet w środku zimy.


Dysplazja

Zdarza się u seterów, ale nie stanowi problemu w rasie, jak ma to miejsce u np. : labradorów, owczarków niemieckich, molosów i innych .Na razie nie ma obowiązku wykonywania prześwietleń stawów biodrowych i poszczególni hodowcy decydują się na te badania indywidualnie. Koszt prześwietlenia od 60 zł (bez wpisu do rodowodu) do 250 (z wpisem) w zależności od miasta w jakim je się wykonuje.



PRA

Jest to zanikowe zapalenie siatkówki oka, prowadzące w efekcie do ślepoty .Badania są proste, ale należy je powtarzać co rok, bo problem może się pojawić dopiero u starszych psów.Osobiście nie spotkałam się z ani jednym przypadkiem tego schorzenia u seterów a sprawa była głośna na początku lat 40 tych w Anglii gdzie stanowiła tak duży problem,że w drodze selekcji wyeliminowano z hodowli ponad połowę pogłowia irlandów.Obecnie PRA nie stanowi problemu w rasie, tym bardziej,że od jakiegoś czasu można wykluczyć w 100% nosicielstwo w drodze badań genetycznych,które można przeprowadzić w laboratoriach zagranicznychJest również możliwość wysłania próbki krwi do badania. Koszt badania około 50 euro.

.

CLAD

Chorobę tę najprościej jest porównać z AIDS u ludzi. Jest to zanik odporności organizmu i zwiększona podatność na infekcje. Osobniki chore najczęściej nie dożywają dorosłego wieku a nosiciele żyją krócej. Chorobę diagnozuje się poprzez badanie krwi i jest łatwa do wyeliminowania z hodowli, bo dziedziczy się w sposób prosty :zdrowy + zdrowy = zdrowy, natomiast zdrowy + nosiciel = część zdrowych i część nosicieli. W Polsce nie ma na razie możliwości zbadania psa w kierunku CLAD ale hodowcy robią takie badania min: w Niemczech i Belgii. Koszt badania około 50 euro.


Achalazja
Przypadłość która pojawiła się u naszych seterów stosunkowo niedawno i dotyczyła potomstwa importów z Anglii, Belgii ,Szwecji i Holandii. Jest to mówiąc prostymi słowami jakby przewężenie przełyku lub utworzenie się zachyłka w który wpada część treści pokarmowej. Powoduje to wymioty lub kłopoty z połykaniem pokarmu a jednym z objawów może też być mokry, oskrzelowy kaszel. Szczenię które ma achalazję może być chude (ale nie musi),łatwo łapie infekcje bakteryjne i jest podatne na choroby układu oddechowego. Achalazja ma różne stadia, od prawie niezauważalnej do ciężkiej, wymagającej zabiegu chirurgicznego. Koszt takiego zabiegu wynosi od 300 do 500 zł. W mojej hodowli miałam dwa takie przypadki, gdzie urodziły się szczenięta z achalazją, co prawda po rodzicach zdrowych ale będących importami z Zachodu, Słyszałam również o kilku przypadkach achalazji u innych hodowców seterów, którzy również posiadają importowane z Zachodu psy.

Szczenię dotknięte achalazją w żadnym wypadku nie powinno być dopuszczone potem do hodowli, gdyż z całą pewnością schorzenie to jest przekazywane genetycznie. Niestety podobnie jak ma to miejsce w przypadku dysplazji wyeliminowanie tej przypadłości z hodowli jest trudne i nie wiadomo do końca jak się dziedziczy?



Rozmnażanie

Seterki są bardzo dobrymi matkami. Suki rodzą na ogół bez problemów a mioty są duże, liczące od kilku do kilkunastu szczeniąt. W mojej hodowli miałam dwukrotnie po 14 sztuk a kilkakrotnie po 10-12 szczeniaków. Jeżeli suka urodzi tak duży miot, szczenięta od pierwszych chwil powinny być dokarmiane specjalną mieszanką dla osesków produkowaną przez kilka renomowanych firm ale ja osobiście wole przegotowane kozie mleko z dodatkiem odrobiny żółtka i glukozy .Suka karmiąca młode nie ma prawa być chuda, wręcz odwrotnie, powinna mieć lekką nadwagę. Spadek wagi ciała prawie zawsze świadczy o niewłaściwie zbilansowanej karmie lub o zbyt małej jej ilości. Czasem suki rodzące po raz pierwszy, które są rozpieszczone ,bardzo histerycznie reagują przed i w trakcie porodu a potem nie bardzo wiedzą co robić z tym „czymś” co rusza się i piszczy na posłaniu. Będą więc biegać w kółko i popiskiwać bezradnie patrząc na nas z prośbą o ratunek a może się zdarzyć, że podrzuca szczenięta do naszego łóżka albo nie będą się nimi wcale interesować. Takie zachowania najczęściej mijają po dobie lub dwóch, ale na początku nie ma innej rady jak usiąść przy suce z dobrą książką na kolanach, przemawiać do niej uspokajająco, głaskać po głowie i delikatnie zmusić aby leżała przy szczeniakach. Szczeniaki seterów irlandzkich są jedną z najtrudniejszych ras do prawidłowego odchowania ,gdyż rosną bardzo szybko, są żywe i aktywne przez co bardzo szybko zużywają energię i chudną. Na takim samym pokarmie szczenięta np: gordon seterów, angielskich seterów, goldenów, flatów, ponów itp, będą wyglądać jak baryłki, a szczenięta seterów irlandzkich zachowają smukłą sylwetkę .Dobrze odchowany szczeniak nie może jednak, w żaden sposób sprawiać wrażenia obciągniętego skórą chudzielca.Każdy hodowca staje przed dylematem czy karmić swoje psy wyłacznie suchą karmą,wyłacznie przygotowywaną przez siebie czy mieszaną.?Trudno tutaj o jakieś rady?Osobiście skłaniałabym sie ku dobrej karmie gotowej wzbogaconej dodatkami w postaci oleju,sera,mięsa,ryby itd



Pielęgnacja


Szczenięta seterów irlandzkich rodzą się dość jasne i trudno w wieku kilku dni czy nawet tygodni stwierdzić jaki kolor będzie miał dorosły osobnik. Proces wymiany szczenięcego włosa a co za tym idzie zmiana koloru z rudego na mahoniowy rozpoczyna się mniej wiecej w okresie 3 miesięcy. Pełnię swojej urody seter irlandzki osiąga dopiero w wieku około 3 lat. Niektórzy niecierpliwi właściciele seterów są zaniepokojeni brakiem pięknych włosów u młodych osobników. Niestety tylko niektóre psy w wieku przedszkolnym mogą pochwalić się obfitym włosem,. Są linie niejako „genetycznie obciążone” bujną sierścią ale są też takie skojarzenia po których nie będzie ładnego włosa mimo wydawania majątku na odżywki. Z mojego doświadczenia wynika, że w pewnym stopniu poprawiają jakość włosa regularnie stosowane dodatki w rodzaju :mielone siemię lniane, olej lniany, olej z pestek winogron, oliwa z oliwek, olej kukurydziany, olej z wiesiołka, skrzyp polny, tran, witamina C, suszone drożdże.

Setery nie wymagają jakichś nadzwyczajnych zabiegów pielęgnacyjnych, jednak na to aby pies pięknie wyglądał i cieszył się doskonałą kondycją, a jego sierść była zdrowa i błyszcząca – pracujemy cały rok.

Strzyżenie

Mimo, że moda na strzyżenie seterów przyszła do nas z zachodu już w latach 80-tych i dość szybko zyskała uznanie, do dzisiaj, wśród niektórych sędziów i właścicieli psów, zdania są w tej kwestii podzielone. Osobiście uważam, że dobrze przygotowany seter wygląda schludniej i bardziej elegancko od takiego swojskiego „naturszczyka” .Wytrymowane uszy optycznie zwężają i uszlachetniają głowę ,z kolei bujna kryza na szyi, jeżeli jest pozostawiona w stanie naturalnym, bardzo tę szyje pogrubia i skraca. Z kolei długie ,bujne włosy sterczące spomiędzy palców upodabniają psią łapę do łapy niedźwiedzia a sterczące niechlujnie włosy na piętach wydłużają sylwetkę psa i są zwyczajnie nieładne. W chwili obecnej znacząca większość seterów pojawia się na wystawach doskonale przygotowana do pokazu i nie zdarzyło mi się jeszcze ani razu, szczególne na zachodzie, podczas dużych prestiżowych wystaw, zobaczyć na czołowych lokatach psa „nie zrobionego”. Tym niemniej nie ma żadnych odgórnych instrukcji w tej kwestii i sędziowie mają obowiązek sprawiedliwie oceniać zarówno psy strzyżone jak i nie.



Istnieją dwie szkoły strzyżenia seterów.Pierwsza „angielska” polegająca na tym,że do przygotowywania psa prawie wcale nie używa sie maszynki i cały tryming przygotowywany jest ręcznie i szkoła „amerykańska”gdzie większość czynności wykonuje się za pomocą maszynki i różnej długości ostrzy.Pierwszy sposób jest bardziej pracochłonny ale daje efekt bardziej naturalny,jakby pies sam z siebie zawsze tak wyglądał,z kolei psy przygotowane na sposób amerykański są wycyzelowane i wymuskane w najdrobnieszych szczegółach i wyglądają jakby dopiero co wyszły z ekskluzywnego salonu piękności.

Charakterystyczne cechy


Białe łatki

Pewna część populacji irlandczyków ma mniejsze lub większe białe plamki na piersi. Czasem są to tylko malutkie znaczenia a czasem łaty wielkości dłoni. Większość sędziów w ogóle nie zwraca na nie uwagi. Osobiście lubię takie kontrastowe zestawienia, które ładnie odcinają się na tle czysto mahoniowej szaty. Zdarzają się również jasne koniuszki palców albo maleńkie znaczenia na głowie. Nie są one wadą, aczkolwiek lepiej aby ich nie było, natomiast niepożądane są jakiekolwiek ślady włosów czarnych.


Przebarwienia nosa


U części brytyjczyków mają miejsce okresowe przebarwienia nosa, przy czym gdy nos jaśnieje to na ogół ciemnieje szata i odwrotnie. Nie jest to objaw niepokojący i najczęściej zdarza się latem i zimą. Takie jakby przemieszczanie się pigmentu w różne części ciała

Plamki na języku


U niektórych seterów są już od urodzenia ciemne plamki na języku, ale mogą się też pojawiać później. Nie mają one żadnego znaczenia i są uwarunkowane genetycznie jako przynależność do niektórych linii hodowlanych.

Wicherki


Czasem w miotach irlandzkich seterów pojawiają się szczenięta z tzw: wicherkami, gdzie włos ułożony jest w przeciwnym kierunku jak ma to miejsce na grzbiecie u rodezjan ritgebacka. Jest to również cecha przekazywana genetycznie i nigdy nie wiadomo kiedy się pojawi. Pamiętam, że jednym z pierwszych seterów który miał na łopatkach takie śmieszne sterczące wicherki był Ch. Connemara s FINGAL, który z kolei przekazał to swoim dzieciom i wnukom.

Jajogłowe

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam takie „jajo” na głowie szczenięcia pomyślałam, że musiał się gdzieś bardzo mocno uderzyć. Był to dość miękki, przesuwający się lekko pod palcami guz wielkości prawie kurzego jajka, Zgrubienie to było zauważalne na głowie szczeniaczka przez prawie 2 miesiące i zamieniło się powoli w wydatny, charakterystyczny dla rasy guz potyliczny .Miałam potem kilka takich przypadków i do dzisiaj nie umiem odpowiedzieć na pytanie dlaczego takie guzy pojawiają się tylko u niektórych szczeniąt i czemu rosną tak szybko? Nie wolno ich ruszać a już nie daj Boże operować jak to miało miejsce niedawno ,w okolicach Lublina!



Uśmiechające się setery

Wśród pogłowia seterów irlandzkich (ale również w wielu innych rasach) występuje cecha którą bardzo lubię, mianowicie „zdolność do uśmiechów”. Jest to cecha dominująca, przekazywana genetycznie i w hodowli dobrze znana. Szczenięta wykazują skłonność do uśmiechania się po skończeniu co najmniej 2 miesięcy. Nie wszystkie psy uśmiechają się otwarcie, część psów robi to jakby półgębkiem, nieśmiało, ale z czasem cecha ta może się utrwalić. Uśmiechający się seter wygląda przekomicznie, szczególnie gdy o tym nie wiemy, a on na powitanie wyszczerzy raptem wszystkie zęby unosząc do góry wargi. Czasem ktoś kompletnie nie znający się na psach może to wziąć za przejaw agresji! Cóż za fatalne nieporozumienie!



Setery i dzieci

Setery lubią dzieci i świetnie się z nimi dogadują, szczególnie ze starszymi, chodzącymi już do szkoły. Natomiast małe kilkuletnie pociechy potrafią być czasem zbyt męczące dla delikatnego i rozpieszczonego setera.

Jest pewna grupa zwierząt na tyle spokojnych, które pozwalają dzieciom na wszystkie wybryki, ale znam też kilka seterów, które raczej wolą takie dzieci omijać z daleka. Nie radziła bym również pozwalać małym dzieciom na zbliżanie się i zbytnie poufałości w stosunku do suki wysokoszczennej lub karmiącej potomstwo. Suka taka niekoniecznie musi dziecko ugryźć, ale może je solidnie wystraszyć. Co ciekawe, suki jakby same oceniają wiek dzieci i ich ewentualną nieprzewidywalność. w stosunku do swoich szczeniąt, starszym, dzieciom wręcz narzucając się ze swoją miłością.


Wybór szczeniaka

Pierwszy pies wybierany jest z całego miotu najczęsciej zupełnie przypadkowo, bo pierwszy podszedł lub był taki słodki...

Kupując szczeniaczka musimy zadać sobie pytanie czy ma to być przyszły champion wystawowy, czy pies z którym będziemy polować, czy przyjaciel domu łączący w miarę możliwości obie te cechy. Jest to dość istotna różnica, gdyż w żadnym miocie nie rodzą się psy takie same eksterierowo. Jeżeli wystawy psów w ogóle nas nie interesują (ale wiem z doświadczenia ,że może się nam kiedyś odmienić) to możemy wybierać szczeniaka kierując się uczuciami i zdać się na przypadek. Jeśli jednak zależy nam na dobrym eksterierowo egzemplarzu warto baczniej przyjrzeć się szczenięciu. W wyborze możemy sugerować się naturalnie, również zdaniem hodowcy, ale jeśli jest on dopiero początkującym kynologiem i nie obejrzał co najmniej kilkudziesięciu miotów – może wiedzieć dokładnie tyle samo co my.

Mimo, że hoduję setery irlandzkie od ponad 25 lat czasem sama mam trudności z wyborem najlepszego szczenięcia i zdarzały mi się pomyłki.

Kupując setera nie należy kierować się wielkością szczeniaka ani jego maścią, ale tylko i wyłącznie budową anatomiczną i charakterem. Są szczenięta wprost stworzone do wystaw, które od pierwszych miesięcy życia lubią się pokazywać i niemalże od razu dają się ustawiać. Dla mnie najważniejszymi kryteriami przy wyborze wystawowego psa jest linia grzbietu, osadzenie ogona, głębokość klatki, rozwinięcie przedpiersia i kątowanie przednich i tylnych kończyn. Bardzo duże znaczenie ma długość szyi i kształt głowy oraz osadzenie ucha.

Wybierając szczeniaczka należy obejrzeć go w statyce i zrobić mu jak najwięcej zdjęć a potem ocenić jak się porusza. Czasem małe setery chodzą trochę jak pokraki, niezdarnie wykręcając na wszystkie strony kończyny, ale gdy pobiegną kłusem w ich ruchu uwidacznia się lekkość i elegancja.

Dlaczego wspomniałam o zdjęciach? Otóż już dawno zauważyłam, że nie ma bardziej bezdusznego i sprawiedliwego oka niż obiektyw fotograficzny. Pies którym w danym momencie jesteśmy oczarowani, na zdjęciach może wychodzić zupełnie przeciętnie i mogą ujawniać się takie wady, na które wcześniej wcale nie zwrócilibyśmy uwagi.

Często największe, o bardzo mocnej kości szczenięta ,wyrastają potem na psy ciężkie i niezgrabne a najmniejsze, delikatne rozrabiaki wygrywają na wystawach. Czasem pojawia się w miocie pies, który od razu wszystkim wpada w oko i ma w sobie „to coś”. Najczęściej wyrasta z niego ładny egzemplarz, aczkolwiek różnie z tym bywa. Z kolei czasem można kompletnie nie zauważyć osobnika, który potem okazuje się być psem wielkiej urody? Jeżeli bardzo nam zależy na dobrym wyborze, należało by zostawić dwa najlepsze psy i dokonać wyboru dopiero po ukończeniu przez nie roku. Wtedy widać budowę ciała, sposób poruszania się, rodzaj i kolor szaty i charakter. Naprawdę ocenić swój wybór będziemy mogli i tak nie wcześniej, niż w wieku 3 lat, gdy seter osiągnie pełnię swej urody.


Różnice w typach
Mimo ze na całym świecie powinien obowiązywać jeden wzorzec setera irlandzkiego,można przyjąć,że wśród pogłowia występują trzy najbardziej charakterystyczne podziały:

-setery użytkowe zarówno angielskie jak i amerykańskie hodowane wyłącznie pod kątem przydatności w polu

-setery w typie angielskim

-setery w typie amerykańskim


Jeżeli chodzi o typ użytkowy to biada komuś kto sprowadził by takiego psa z zamiarem zabłyśnięcia z nim na wystawach gdyż wizualnie niewiele on ma wspólnego z championami zajmującymi czołowe miejsca na podium.Owszem jest on rudy,średniego wzrostu i z wyglądu będzie w istocie przypominał setera,ale nic poza tym.
Typ amerykański – gdyby ktoś chciał w kilku zdaniach określić najbardziej charakterystyczne cechy wśród psów najczęściej spotykanych na ringach w USA to myślę,że na pierwszym miejscu wymieniłby bardzo bujny ,wyjątkowo obfity i wypielęgnowany włos, dość wysoki wzrost długie szyje,nieco wydłużony kształt głowy,bardzo mocno kątowane kończyny tylne przy jednoczesnym spionowaniu łopatki i wątłym przedpiersiu.Kolejne cechy to piękny efektowny ruch,wysokie trzymanie głowy i dość wysokie trzymanie ogona .
typ angielski – pierwszy rzut oka każe nam zwrócić uwagę na ładne,mocne i bardzo szlachetne głowy, ale czasem aż za ciężkie z obfitym podgardlem.Kolejne cechy to dość obfita ale często układająca sie w fale albo wręcz lokowata szata o ciemnym lub bardzo ciemnym pigmencie.Wzrost średni lub nieco powyżej średniego ale więcej jest psów małych niż dużych.Ruch elegancki ale raczej spokojny bez tej „iskry”co w przypadku psów amerykańskich.Przedpiersie dobrze wykształcone,klatka piersiowa głęboka oraz doskonale ukształtowana i ustawiona łopatka.
Miłośnicy seterów
Kilka lat temu powstała dzięki naszemu koledze, znanemu jako „Jabko” strona internetowa poświęcona w całości seterom. Początkowo niewielka i amatorska, zaczęła żyć własnym życiem i do dnia dzisiejszego zgromadziła ponad tysięczne grono stałych, zalogowanych użytkowników. Obecnie portal.seterkowo.org znany jest na całym świecie i odwiedza go wielotysięczna rzesza miłośników tych pięknych ras .Znajdziemy tam tysiące zdjęć,relacje z wystaw, porady hodowlane, ogłoszenia dotyczące sprzedaży szczeniąt, sprawozdania ze wspólnych spacerków oraz forum na którym możemy sie spotkać ze znajomymi i podyskutować.

Kupując małego rudego szczeniaczka wchodzimy w magiczny świat takich samych jak my zapaleńców. To sympatyczne „seterzaste” towarzystwo przyciąga osoby pogodne, ciepłe i życzliwe względem siebie i świata. No cóż nie da się ukryć, że z biegiem lat upodabniamy się trochę do naszych psów, więc jeśli jeszcze nie podjeliście Państwo decyzji jakiego psa wybrać – warto rozpocząć swoją przygodę właśnie z seterem!


Na zamówienie ONET.PL październik 2008r


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna