Spis Treści



Pobieranie 1.12 Mb.
Strona10/60
Data28.04.2016
Rozmiar1.12 Mb.
1   ...   6   7   8   9   10   11   12   13   ...   60

Modlitwa Bonawentury

Od wojny, nędzy i od głodu, D A e

Sponiewieranej krwi narodu, A D

Od łez wylanych obłąkania, G D G

Uchroń nas, Panie. D A D
Od niepewności każdej nocy,

Od rozpaczliwej rąk niemocy,

Od lęku przed tym, co nastanie,

Uchroń nas, Panie.


Od bomb, granatów i pożogi,

I jeszcze gorszej w sercu trwogi,

Od trwogi strasznej, jak konanie,

Uchroń nas, Panie.


Od nienawiści w dobie klęski,

Lecz i od pychy w dzień zwycięski,

Od krzywd, lecz i od zemsty za nie,

Uchroń nas, Panie.


Uchroń od zła i nienawiści,

Niechaj się odwet nasz nie ziści,

Na przebaczenie im przeczyste,

Wlej w nas moc, o Chryste. |x2



Szabla

Niech w księgach wiedzy szpera rabin d C d


Nauka jest to wymysł diabli d C A7
Mądrością moją jest karabin F C g
I klinga ukochanej szabli A d
Nie dbam o szarżę ni o gwiazdkę
Co kiedyś mi przystroją kołnierz
Wy piszcie klechty i powiastki
Ja biję się jak musi żołnierz.
Nie pnę się do zaszczytów drabin

I generała biorą diabli

Podporą moją jest karabin

I klinga ukochanej szabli


Nie tęsknię do kawiarni gwarnej
Gdzie mieszka banda dziwolągów
Gardzę zapachem buduarów
Gdzie Ania psoci wśród szezlągów.
Nie nęcą, mnie zalety babin
Kobieta zdradna, bierz ją diabli
Kochanką moją jest karabin
I klinga ukochanej szabli.
Nie jeden wróg miał na mnie chrapkę
A teraz gnije w piekle na dnie
Ze śmiercią igram w ciuciubabkę
Więc wkrótce pewnie mnie dopadnie.
Ksiądz niech mnie grzebie albo rabin
Żołnierza się nie czepią diabli
Lecz w grób połóżcie mi karabin
I klingę ukochanej szabli.

Czuwajcie

Strzegli obrońcy murów swego miasta a G a


Co dzień na murach przelewali krew
Stawali ramie w ramie z wrogiem i ze swą słabością d E7 a
Wróg był okrutny obiecał miastu rzeź

Zbudź się żołnierzu i stań do stu kartaczy


Cóż że to trzecia twego czuwania noc
Jeśli nie chcesz na zabite dzieci patrzeć
Gotowy do odparcia wroga bądź

Czuwajcie w nocy czuwajcie w dzień C d F E


Nie dajcie wrogom do miasta wejść C D F E a
Czuwajcie we dnie czuwajcie w noc
W waszym czuwaniu tkwi wielka moc

Dzisiaj patrząc na miasta stare mury


Szukasz na ścianach śladów tamtych dni
Myślisz czy byłbyś tak dzielny jak żołnierz który
Bronił wolności sam nie szczędząc krwi

Każdy ma swój warowny mur i miasto


Każdy z nas czegoś pragnie czegoś chce
Broń mnie Boże bym którejś noc nie zasnął
Gdy wróg pod murem mym zaczai się.

Czerwone maki na Monte Cassino

Czy widzisz te gruzy na szczycie? C

Tam wróg twój się kryje jak szczur! d

Musicie! Musicie!! Musicie!!! G

Za kark wziąć i strącić go z chmur! C

I poszli szaleni, zażarci

I poszli zabijać i mścić! C7 d

I poszli - jak zawsze - uparci! C

Jak zawsze za honor się bić! D7 G7 G
Czerwone maki na Monte Cassino C

Zamiast rosy piły polską krew... f6

Po tych makach szedł żołnierz i ginął G7 C

Lecz od śmierci silniejszy był gniew! G7 C

Przejdą lata i wieki przeminą C

Pozostaną ślady dawnych dni... [C7] f

I tylko maki na Monte Cassino [B9] [B] C

Czerwieńsze będą, bo z polskiej wzrosną krwi! D7 G7 C


Runęli przez ogień straceńcy!

Niejeden z nich dostał i padł

Jak ci, z Somosierry szaleńcy!

Jak ci, spod Rokitny sprzed lat!

Runęli impetem szalonym

I doszli! I udał się szturm!

I sztandar swój biało-czerwony

Zatknęli na gruzach wśród chmur!...


Czy widzisz ten rząd białych krzyży?

To Polak z honorem brał ślub!

Idź naprzód! Im dalej, im wyżej

Tym więcej ich znajdziesz u stóp!

Ta ziemia do Polski należy

Choć Polska daleko jest stąd

Bo wolność krzyżami się mierzy!

Historia ten jeden ma błąd!



Hej chłopcy

Hej chłopcy, bagnet na broń! C G C


Długa droga, daleka przed nami. F D7 C
Mocne serca, a w ręku karabin, F D7 C
Granaty w dłoniach i bagnet na broni. G G7 C

 

Jasny świt się roztoczy, wiatr owieje nam oczy C C7


i odetchnąć da płucom, i rozgorzeć da krwi, F C
i piosenkę, jak tęczę, nad ziemią roztoczy F C
w równym rytmie marsza: raz, dwa, trzy! G7 C

 

Hej chłopcy, bagnet na broń!


Długa droga, daleka przed nami trud i znój.
Po zwycięstwo my, młodzi, idziemy na bój,
Granaty w dłoniach i bagnet na broni.

 

Ciemna noc się nad nami roziskrzyła gwiazdami.


Białe wstęgi dróg w pyle, długie noce i dni.
Nowa Polska, zwycięska, jest w nas i przed nami
W równym rytmie marsza: raz, dwa, trzy...

 

Hej chłopcy, bagnet na broń!


Bo kto wie, czy to jutro, pojutrze, czy dziś
Przyjdzie rozkaz, że już, że już trzeba iść...
Granaty w dłoniach i bagnet na broni.

Legiony

1. Legiony to - żołnierska nuta, d g


Legiony to - straceńców los, A d
Legiony to - rycerska buta, d g
Legiony to - ofiarny stos. A A7 d C
Refren: My, Pierwsza Brygada, E A d
Strzelecka gromada, A A7 d
Na stos, rzuciliśmy g d
Swój życia los, na stos, na stos! A A7 d
2. Mówili, żeśmy stumanieni,
Nie wierząc nam, że chcieć to móc,
Laliśmy krew osamotnieni,
A z nami był nasz drogi Wódz.
3. O ileż mąk, ileż cierpienia,
O ileż krwi, przelanych łez,
Pomimo to nie ma zwątpienia,
Dodaje sił wędrówki kres.

4. Nie chcemy dziś od was uznania,


Ni waszych mów, ni waszych łez,
Skończyły się dni kołatania,
Do waszych głów, do waszych serc.
5. Legiony to - są termopile,
Legiony to - rozpaczy głos,
Legiony - słońce na mogile,
Legiony - krwawych ofiar stos.
6. Pamięta wszak Warszawa chwile,
Gdy szarych garść legunów szła,
Rzucili nam: "germanofile",
Z oka spłynęła gorzka łza.
7. Inaczej się dziś zapatrują
I trafić chcą do naszych dusz,
I mówią, że nas już szanują,
Lecz właśnie czas odwetu już!
8. Umieliśmy w ogień zapału
Młodzieńczych wiar rozniecić skry,
Nieść życie swe dla ideału
I swoją krew i marzeń sny.
9. Potrafim dziś dla potomności
Ostatki swych poświecić dni,
Wśród fałszów siać siew szlachetności
Miazgą swych ciał, żarem swej krwi.

1   ...   6   7   8   9   10   11   12   13   ...   60


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna