Spis Treści



Pobieranie 1.12 Mb.
Strona13/60
Data28.04.2016
Rozmiar1.12 Mb.
1   ...   9   10   11   12   13   14   15   16   ...   60

Krajka

Chorałem dzwonków dzień rozkwita, a d


Jeszcze od rosy rzęsy mokre, a d
We mgle turkoce pierwsza bryka, a d
Słońce wyrusza na włóczęgę. a E E7
Drogą pylistą, drogą polną,
Jak kolorowa panny krajka,
Słońce się wznosi nad stodołą,
Będzie tańczyć walca. a E A7

A ja mam swoją gitarę, F G


Spodnie wytarte i buty stare C a
Wiatry niosą mnie. d E a A7

Zmoknięte świerszcze stroją skrzypce,
Żuraw się wsparł o cembrowinę,
Wiele nanosi wody jeszcze,
Wielu się ludzi z niej napije.
Drogą pylistą, drogą polną,
Jak kolorowa panny krajka,
Słońce się wznosi nad stodołą,
Będzie tańczyć walca.


Lato z komarami

Tak niedługo miało przyjść, A


Potem długo miało być, fis
Wyczekane, wymarzone, wyśpiewane. D E A E
Kiedy nadszedł wreszcie ten, A
Wymarzony pierwszy dzień, fis
Nie wiedziałem jeszcze, D E
Jakie będzie dalej. A

Siedem minut spóźnił się, D E


Pociąg który przywiózł mnie, A fis
A gdy namiot wreszcie stanął nad jeziorem, D E A
Zrozumiałem wtedy, że D E
Coś mnie gryzie, coś mnie je, A fis
Nie zważając na pogodę i na wolę. D E A A7

Lato z komarami D E


Lato, swędzące bez przerwy, A fis
Lato z komarami, h E
Lato, komary i nerwy. A (E)

Miał być spokój, miał być czas,
Śpimy razem nie pierwszy raz,
Na wakacjach pod namiotem całkiem sami,
Ważne przejścia miały być,
Nasze noce, nasze dni,
Zagubione gdzieś pomiędzy jeziorami.

A więc witamina B, owadosol, itp.,


A gdy walka wreszcie stała się koszmarem,
Gdy zwijałem namiot swój,
Obok mnie komarów rój,
Pobzykiwał turystyczne pieśni stare.


Macierzanka

Gdy macierzanka rozwinie kwiaty swoje, C E D G


Gdy polną miętą porośnie górski szlak, C E D G
Pójdziemy w góry by z wiatrem toczyć boje, C F G C
Gdzie barwna tęcza ozdabia górski szlak. F G C

Wędrujemy od wiosny do wiosny, F G


W plecakach nosimy marzenia. C a
Cieniem nas witają świerki i sosny, F C
Wieczór przy ognisku, przytula nas ziemia. F G C

W źródlanej wodzie ujrzymy nasze twarze.
Przydrożny kamień odpoczynek da.
Maleńki kwiatek prawdziwe szczęście wskaże.

Zbudzimy echo drzemiące w martwej skale


Zgasimy ogień by słońce mogło wstać
Poezja lasów zamieszka w nas na stale
Nie zmoże nas nieubłagany czas.


My cyganie

My cyganie co pędzimy z wiatrem, F C


My cyganie znamy cały świat. d a
My cyganie wszystkim gramy, d a
A śpiewamy sobie tak: E E7 A A7

Ore, ore szaba daba amore


Hej, amore szaba daba da.
O muriaty, o szariaty,
Hajda trojka na mienia.

Kiedy tańczę niebo tańczy ze mną,


Kiedy tańczę, gwiżdże ze mną wiatr
Zamknę oczy, liście więdną,
Kiedy milczę, milczy świat.

Będzie prościej, będzie jaśniej,


Całą radość damy wam,
Będzie prościej, będzie jaśniej,
Gdy zaśpiewa każdy z nas:


Na błękicie jest polana

Powiedz mi, powiedz co byś chciała D D6 D D4


Cuda ja czynię, cuda moja mała. D D6 D D4
Martwe zamieniam w żywe, e A
Zgasłe w płonącą grzywę, D D7
Powiedz mi, co byś chciała. e A D D7

Na błękicie jest polana, e A


Dwa obłoki to hosanna, D D7
Jeden chłopak, drugi panna. e A D D7

Jeśli chcesz jeszcze więcej,
Wezmę ja ciebie, wezmę na ręce:
W góry uniosę dzikie.
Zaprzęg latawców skrzyknę.
Jeśli chcesz jeszcze wyżej.

Powiedz mi, powiedz co byś chciała


Cuda ja czynię, cuda moja mała!
Masz chęć na lody może?
Albo na młode zboże?
Wszystko dla ciebie zrobię.


Papuas

Za górami, za lasami C e


Żyła ludzi ciemna masa. d G
Chociaż biedni urządzili, C e
Raz wesele Papuasa. d G
I znów głos tam-tamów pójdzie w ruch C e
Gości już weselny tłum d
Tańczy bingo na golasa. G
Więc już zapanował pełen luz, C e
Z bębnów płynie boski blues, d
Znowu wioska bluesa hasa. G

Już czas, krwiożerczy instynkt płynie w nas.


Na białucha zapolujmy wraz,
Dla jadłospisu to okrasa.
Więc dziś jest na stołach pełno mis,
Znów na tydzień kryzys prysł,
W końcu wesele Papuasa.
Już imć szaman z panną młodą znikł,
Powietrze przeszył groźny ryk,
Wtem groźnie błysną w ręku tasak.
Więc znów głos tam-tamów pójdzie w ruch,
Nadciągnie wojowników tłum,
Zaludni się wojenna trasa.

Poziomki

Piękne jest dla nas to niebo nad głową, C d G C


Słońca promienie się tulą do warg. C d G C
Pachnie majowo, czerwcowo, lipcowo, C d G C
Ptaki aż chrypną od śpiewu i skarg. C d G C

O, to tak, jak gdybym całował, d


Czerwone poziomki zebrane do ręki. F C a
Kto, to tak, ten świat zaczarował, d
Tu rzucił czerwień, tam zieleń, tu błękit. F C a
Dla Ciebie, d
Dla Ciebie. C

Drzewa korony schylają w ukłonach,


W takt szumu wiatru kołysze się las.
Przyjdź moja miła, podaj mi swe dłonie,
W imieniu lata całuję cię tak.

Gdy staniesz w cieniu zielonej tej trawy,


Popatrzę wtedy w twe oczy bez dna.
Ty mi na ucho szepniesz: kochany,
Pójdziemy razem w lipcowy ten świat.


1   ...   9   10   11   12   13   14   15   16   ...   60


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna