Spis Treści



Pobieranie 1.12 Mb.
Strona15/60
Data28.04.2016
Rozmiar1.12 Mb.
1   ...   11   12   13   14   15   16   17   18   ...   60

Zgubione marzenia

Kiedyś gdy byłeś mały, C e F G


Łódki z kory strugałeś,
Gdzie dziś są, czy odnajdziesz je?
Może wpadły do morza,
Albo z prądem wciąż płyną,
Płyną wciąż, a ty nie wiesz gdzie?
Zgubione marzenia C e F G

Kiedyś gdy byłeś mały,
To podwórka śpiewały,
Gdzie dziś są, czy odnajdziesz je?
Czemu znikły zabawki,
Gdzie odeszli koledzy;
Szukać chcesz, ale nie wiesz gdzie?
Zgubione marzenia...

Kiedyś któregoś lata,


Było takie ognisko,
Ciepła krąg, i gitary, śpiew.
Potem przyszły jesienie,
Zimy ślady zostały,
Ścichła pieśń, czy odnajdziesz ją?
Zgubione marzenia...

Weźmiesz stary swój plecak,


Powędrujesz do słońca,
Nocą dasz pięciolinii znak.
Znajdziesz starych dróg ślady,
Węgle czyjegoś ogniska,
Wróci śpiew, wróci taki sam.
Zgubione marzenia...

Mleko

Są małe stacje wielkich kolei C E

Nieznane jak obce imiona, F C

Małe stacje wielkich kolei F C

Jakiś napis lampa zielona. F G7

Na takiej stacji dawno już temu C E

Z daleka jadąc, z daleka F C

Widziałem dziewczynę w niebieskim szaliku, F C

Jak piła gorące mleko. G7 C
Teraz tamtędy nigdy nie jeżdżę, F C

A miasto moje daleko. F C

Lecz myślę czasami o tamtej dziewczynie, F C

Jak piła gorące mleko. G C


Jak ona śmiesznie to mleko piła, F C

Gapiąc się na mnie spod rzęs. G C


Mam swoje sprawy, inne podróże

I nie tamtędy mi droga.

Lubię ulice szerokie i duże

Kolorowe światła na drogach.

Może ma chłopca tamta dziewczyna,

A może wybrała się w świat.

Albo po prostu może jest głupia

Jak jej siedemnaście lat.


Zresztą to przecież nie ma znaczenia,

Mieszkam naprawdę daleko.

Lecz myślę czasem o tamtej dziewczynie,

Jak piła gorące mleko.



Tratwa blues

1. Zbuduję sobie tratwę i popłynę rzeką w dół. D A D D7

Zbuduję sobie szałas na prerii pośród ziół. G A D
Ref. O, blues jest wtedy, e A

Kiedy człowiekowi jest źle. D


2. W fotelu na biegunach bujałem się nie raz,

Choć ludzie mi mówili, że mogę skręcić kark.


3. Przedwczoraj na mym polu grasował jeden chrząszcz.

Dziś trzy tysiące chrząszczy bawełnę zżera mą.


4. Zabrałem ją na tańce, tańczyła z nim nie raz.

Po ślubie przysięgała: "Ten ktoś to był mój brat".


5. Przedwczoraj w mej zatoce grasował jeden śledź.

Dziś trzy tysiące śledzi pożera moją sieć.



Chodź, pomaluj mój świat

Na na na na, na na na, na x2 D d a



Piszesz mi w liście, że kiedy pada a d
Kiedy nasturcje na deszczu mokną G a
Siadasz przy stole, wyjmujesz farby C G
I kolorowe otwierasz okno d E a

Trawy i drzewa są takie szare
Barwę popiołu przybrało niebo
W ciszy tak smutno szepce zegarek
O czasie, co mi go nie potrzeba

Ref.: Więc chodź, pomaluj mój świat C d


Na żółto i na niebiesko F C
Niech na niebie stanie

Tęcza malowana twoją kredką


Więc chodź, pomaluj mi życie
Niech świat mój się zarumieni
Niech mi zalśni w pełnym

Słońcu kolorami całej ziemi

Za siódmą górą, za siódmą rzeką
Swoje sny zamieniasz na pejzaże
Niebem się wlecze wyblakłe słońce
Oświetla ludzkie wyblakłe twarze


Lato z ptakami odchodzi

Lato z ptakami odchodzi a d a d

Wiatr skręca liście w warkocze d a E a

Dywanem pokrywa szlaki

Szkarłaty wiesza na zboczach

Przyobleka myśli w kolory d G

W liści złoto w buków purpurę C a

Palę w ogniu letnie wspomnienia d G

Idę wymachując kosturem C a A7
Idę w góry cieszyć się życiem d G

Oddać dłoniom halnego włosy C a

W szelest liści wsłuchać się pragnę d G

W odlatujących ptaków głosy C a A7


Słony smak czuję w ustach

Dzień spracowany ucieka

Anioł zapala gwiazdy

Oświetla drogę człowieka

Już niedługo rozpalę ogień

Na rozległej górskiej polanie

Już niedługo szałas zielony

Wśród dostojnych buków powstanie



Historia jednej znajomości.

Sia la la la la la-a a E7 a

Sia la la la la la-a
Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew a F a E7 a

Wszystko to w letnie dni przypomina ciebie mi C C7 F

Przypomina ciebie mi a F E7
Szłaś przez skwer, z tyłu pies "Głos Wybrzeża" w pysku niósł

Wtedy to pierwszy raz uśmiechnęłaś do mnie się


Odtąd już, dzień po dniu upływały razem nam

Rano skwer, plaża lub molo, gdy zapadał zmierzch


Płynął czas, letni czas, aż wakacji nadszedł kres

Przyszedł dzień, w którym już rozstać musieliśmy się


Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew

Wszystko to w letnie dni przypomina ciebie mi



Bryka

Kopyto za kopytem G C D G


Stary koń ciągnie brykę
A na bryce siedzę ja
Melodyjkę tak gram:

O jak dobrze mi


Że nie muszę dzisiaj pieszo iść

Kopyto za kopytem


Wiatr popycha starą brykę
I choć głos ochrypły mam
Razem ze mną śpiewa tak:

O jak dobrze...

Kopyto za kopytem
Krzywe koło chwieje brykę
W kłębach kurzu bryka ta
Melodyjkę dalej gra

Czarne oczy

Gdybym miał gitarę a

to bym na niej grał E a A7

Opowiedziałbym o swej miłości d a

którą przeżyłem sam E7 a A7
A wszystko te czarne oczy a

Gdybym ja je miał E a A7

Za te czarne, cudne oczęta d a

Serce, dusze bym dał E A7


Fajki ja nie palę

wódki nie piję

ale z żalu, z żalu wielkiego

ledwie co żyję


Ludzie mówią głupi,

po coś ty ją brał

Po coś to dziewcze czarne, figlarne

mocno pokochał



1   ...   11   12   13   14   15   16   17   18   ...   60


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna