Spis Treści



Pobieranie 1.12 Mb.
Strona18/60
Data28.04.2016
Rozmiar1.12 Mb.
1   ...   14   15   16   17   18   19   20   21   ...   60

Rośniemy dla śpiewu

Rośniemy dla śpiewu G


Jak ptaki, jak drzewa e
I w słońce patrzymy tak samo a D7
Rzucają nam czerwce G
Bukiety na serce e
I skrzydła nam rosną u ramion a D7
Szeroki świat czeka jak przyjaciel G h e
Za dalą dal bez przerwy woła nas a D7 G/D
I z każdym dniem cudowniej i bogaciej G h e
Otwiera się niepowtarzalny czas a D7 G
Jak blasku i ognia
Oddzielić nie można
Ni barwy od liści zielonych
Tak nas nie odłączyć
Od marzeń gorących
I dłoni przyjaznej od dłoni
Od brzasku do brzasku
Przez wioski i miasta
Prowadzi nas serca potrzeba
A w harcerskich mundurach
Chodzimy po chmurach
I kocha nas niebo i ziemia

 

Rzeki to idące drogi

Wieczorem, późnym wieczorem C G C
Panny wychodzą nad wodę, F G
Nad rzeką pochylają twarze, F C
Coś do niej szepczą, o czymś marzą F G d G
Ref.: Rzeki to idące drogi, C
A łodzie wędrowcy tych dróg, d
Dwa razy w tej samej wodzie G
Nie przejrzy się człowiek, ni duch. F C
Trawy się wodzie kłaniają,
Odbicia swe potrącając
I wiatrem lekko kołysane
W jego gadanie zasłuchane
Noc pachnie miodem i miętą
Wianki płyną stadami
Płyną od zmroku, aż do świtu
Płyną tak znikąd, hen do nikąd.


Stary Tramp

Sypie śnieg, ktoś gra muzykę country D A


W ciepły płomień kominka wbijasz wzrok G A7 D
Znowu noc, w górach zatańczył halny D A
Siedzisz sam, masz w głowie myśli sto G A7 D

Jesteś starym trampem
Przyjaciel twój to wiatr
Który nie raz w kości z tobą grał
Kiedy w góry idziesz, to on chętnie z tobą gra
A ty buty zdzierasz nie pierwszy raz

Myślisz więc, to chyba nie te czasy


Kiedy wiosną zamykał się twój dom
I co rok witały cię Bieszczady
I żegnały liście spadające w krąg

Jakiś głos podszepnął parę razy


Zabierz plecak swój i dawnych marzeń trzos
Ruszasz więc, bo chyba nie ma rady
Aby ktoś zatrzymać mógł włóczęgi los

Ballada o nocy czerwcowej

Kiedy noc się w powietrzu zaczyna, D e

Wtedy noc jest jak młoda dziewczyna. G D

Wszystko cieszy ja i wszystko śmieszy,

Wszystko w ręce chciałaby brać.
Diabeł dużo jej daje w podarku

Gwiazd fałszywych z gwiezdnego jarmarku.

Noc te gwiazdy do uszu przymierza D e

I z gwiazdami chciałaby spać. G A7 D


Ja jestem noc czerwcowa.

Królowa jaśminowa.

Zapatrzcie się w moje ręce.

Wsłuchajcie się w śpiewny chód.


Ale zanim dur gwiezdny ją oplótł,

Idzie krokiem tanecznym przez ogród.

Do ogrodu przez senne ulice,

Dzwonią nocy ciężkie zausznice.


I po każdym tanecznym obrocie

Szmaragdami dzwonią kolki w plocie.

Wreszcie do nas pod same okna,

I tak tańczy i śpiewa nam:



Wertepy

Przed nami górskie bezdroża C F C


I potok szumiący wśród gór
Za nami ludzkie skłębione morza C F C a
I miasta skłócony tłum C F C

W dal wertepami idziemy z wolna C a F C


Słońce nad nami, przed nami C a F
Za nami, pod nami F
Stuk butów, szum fal... F C

Tam w lesie ognisko płonie

W płomieniach już trzaska chrust

Gdy nad ogniskiem ogrzejesz dłonie

Nic więcej nie trzeba już.

Wiatr plącze włosy dziewczynie


Czarniejsze niż nocy mrok
Nad nami chmury leniwie płyną
I z wiatrem goni je wzrok

Tam w dole światła migocą

Jak roje upadłych gwiazd

Jak dobrze w górach wędrować nocą

I wdychać znad grani wiatr.
Na wschodzie już gwiazdy bledną

Zew dali już wzywa nas

Więc dalej przebyć tę drogę jedną

Tę drogę do granic dnia.



Wędruj z nami

Póki cię nie zżarła nuda C F G


Póki siłę jeszcze masz F d G
Póki ci nie straszne słońce C E a
Wielki deszcz i silny grad F C G
Póki lubisz liczyć gwiazdy
Przy ognisku trzymać straż
Spakuj plecak załóż buty
Dalszy ciąg już chyba znasz

Wędruj z nami lasami, polami C F G


I maszeruj bez końca, bez celu C F G
A gdy spotkasz przygodę E a
Wtedy szybko się dowiesz G C
Że tak warto na luzie czasem żyć F G C

W lesie ci zagrają drzewa


W polu ci zaśpiewa ptak
Deszcz opowie ci legendę
Do snu ukołysze wiatr
Płomień słońca cię ogrzeje
A piosenka radość da
Ty i twoi przyjaciele
Każdy cię już tutaj zna

Kiedy młode lata miną


Kiedy sił już będzie brak
Kiedy nogi już zmęczone
Nie powiodą cię na szlak
Siedząc w cieple przy kominku
Zapatrzony w ognia blask
Będziesz w ciszy snuł wspomnienia
Tamtych ogni słyszał trzask

Buki

Wiatr zaczął już swoją robotę, e D G a

Czas lata odchodzi powoli. C D e

A ja mam dzisiaj ochotę,

By zobaczyć jak jesień przychodzi.

Chcę przejść wspomnieniami po szczytach,

Zabłądzić tam wyobraźnią.

Sprawdzić czy buki pożółkły,

Poczekać aż połoniny zasną.
Buki, buki, buki, ukryte pod górami e h C a

Buki, buki, buki, sypiące złotymi iskrami. e D C a

Wzywam was na polanę w ciemnym lesie,

Wzywam was na śpiewanie, idzie jesień.

Łam daba daba daj idą z dzidą

Łam daba daba daj przeszli

Łam daba daba daj idą z dzidą

Łam daba daba daj przeszli


Przysiądę na starym kamieniu,

Otulę się ciepłym płaszczem.

Posłucham jak wiatr tęsknie szumi,

Jak liść o liść cicho klaszcze.

Popatrzę na sierp księżyca,

Co błądzi pomiędzy szczytami.

Rozpowiem wszystkim ludziom,

Jak straż pełni nad górami.



1   ...   14   15   16   17   18   19   20   21   ...   60


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna