Spis Treści



Pobieranie 1.12 Mb.
Strona24/60
Data28.04.2016
Rozmiar1.12 Mb.
1   ...   20   21   22   23   24   25   26   27   ...   60

Bukowina I

W Bukowinie góry w niebie postrzępione a d7 e7 a7


W Bukowinie rosną skrzydła świętym bukom
Minął dzień wiatrem z hal rozdzwoniony C7+ G C7
I nie mogę znaleźć Bukowiny, i nie mogę znaleźć a7 d7 e7 a7 d7
Chociaż gwiazdy mnie prowadzą, ciągle szukam e7 a7 d7 a7 e7 a7

W Bukowinie zarośnięte echem lasy


W Bukowinie liść zieleni się i złoci
Śpiewa czasem banior ciemnym basem
I nie mogę znaleźć Bukowiny, i nie mogę znaleźć
Choć już szukam godzin krocie i dni krocie

W Bukowinie deszczem z chmur opada


Okrzyk ptasi zawieszony w niebie.
Nocka gwiezdną gadkę górom gada
I nie mogę znaleźć Bukowiny, i nie mogę znaleźć
Choć mnie woła Bukowina wciąż do siebie

Bukowina II


Dość wytoczyli bań próżnych przed domy kalecy C d F C
Żyją jak żyli - bezwolni, głusi i ślepi C d F C
Nie współczuj - szkoda łez i żalu d G e
Bezbarwni są, bo chcą być szarzy d G C e a
Ty wyżej, wyżej bądź i dalej e F fis G C
Niż ci co się wyzbyli marzeń d G C

Niechaj zalśni Bukowina w barwie malin C F G
Niechaj zabrzmi Bukowina w wiatru szumie C F G
Dzień minął, dzień minął - nadszedł wieczór C d C
Świece gwiazd zapalił F G
Siadł przy ogniu, pieśń posłyszał i umilkł. C d F C

Po dniach zgiełkliwych, po nocach wyłożonych brukiem


W zastygłym szkliwie gwiazd neonowych trudno szukać
Tego, co tylko zielonością
Na palcach zaplecionych drzemią
Rozewrzyj dłonie mocniej, mocniej
Za kark chwyć słońce, sięgnij w niebo

Odnaleźć musisz - gdzie góry chmurom dłoń podają


Gdzie deszcz i susze, gdzie lipce, październiki, maje
Staja się rokiem, węzłem życia
Twój dom bukowy zawieszony
W nieba pnia, kroplą żywicy
Błękitny, złoty i zielony


Francois Villon
  


Dopóki nam ziemia kręci się, a d
Dopóki jest tak czy siak E a
Panie ofiaruj każdemu z nas C d
Czego mu w życiu brak. G C
Mędrca obdaruj głową A7 d
Tchórzowi dać konia chciej, H7 E
Sypnij grosza szczęściarzom a d
I mnie w opiece swej miej. a E a

Dopóki nam ziemia kręci się
O Panie, daj nam znak.
Tym którzy pragną władzy
Niech władza ta pójdzie w smak.
Hojnych puść miedzy żebraków
Niech się poczują lżej
Daj Kainowi skruchę
I mnie w opiece swej miej.

Ja wiem, że ty wszystko możesz


Wierzę w Twą moc i gest.
Jak wierzy zabity żołnierz
Że w siódmym niebie jest.
Jak zmysł każdy chłonie z wiarą
Twój ledwie słyszalny głos
Jak wszyscy wierzymy w Ciebie
Nie wiedząc co niesie los.

Panie zielonooki mój


Boże jedyny spraw
Dopóki nam ziemia kręci się
Zdumiona obrotem spraw.
Dopóki czasu i prochu
Wciąż jeszcze wystarcza jej
Daj każdemu po trochu
I mnie w opiece swej miej.

Kołysanka dla Joanny I



C C7+ C C7+ C6

Zanim mi sen na oczy spłynie C e


Moje myśli szybują przez lufcik d C G
Żeby cię ujrzeć w ową chwilę C e
Gdy włosy czeszesz przed lustrem a C G

A kiedy zaśniesz w ciepłej pościeli


Zmęczone długim przelotem
Jak ptaki głowy w skrzydła wtulają
Patrząc na sen twój spokojny
C C C7+ C6 C
Niech Ci się przyśnią pory roku
Niech grają we śnie twoim i tańczą
Jesień prężąca liście do lotu
Lato w upale słonecznym C G C G

A jeśli zima to w śniegu cała C G


Wiosna w miłków wiosennych łąkach C G
Śpij moje myśli nad tobą czuwają C F
Na parapecie za oknem e G a


Lasów wonny smak
  


Lasów wonny smak, pola pełne zbóż G D a D
Gdzieś zaśpiewa ptak, a tu wieczór już G D a D

Ref.: Jak dobrze mi przed siebie iść G e a


Mieć dla siebie swoje dni. H7 e

Rozbij namiot swój, gdzie słowika śpiew D A e A
Śpiewa ci do snu nawet szelest drzew. D A e A

Ref.: Jak dobrze mi ... D e h fis7 h

Gdzieś ogniska blask, złotych iskier moc
Już zasypia las, ty i twoja noc.

Dźwięków słychać sto - to włóczęgi śpiew


Echo słucha go, słucha każdy krzew.

Już minęła noc, w drogę ruszać czas


Więc zapakuj koc, idź przywitaj las.

Lasów wonny smak, pola pełne zbóż


Gdzieś zaśpiewa ptak, ten włóczęgi stróż.


Anioł i diabeł

Idzie diabeł ścieżką krzywą pełen myśli złych, e D C e

Nie pożyczył mu na piwo nie pożyczył nikt,

Słońce pali go od rana, wiatr gorący dmucha,

Diabeł się z pragnienia słania w ten piekielny upał.
Ref.: Piwa, nalejcie piwa, grzanego piwa z tej starej beczki od barmana,

Kiwa się, głowa kiwa, od tego piwa z tej starej beczki od barmana.


Idzie anioł wśród zieleni, dobrze mu się wiedzie,

Pełno drobnych ma w kieszeni i przyjaciół wszędzie.

Nagle przystanęli obaj na drodze pod śliwą,

Zobaczyli że im browar wyszedł naprzeciwko.


Nie ma szczęścia na tym świecie ni sprawiedliwości,

Anioł pije piwo trzecie, diabeł mu zazdrości.

Mówi diabeł: „Postaw kufel, Bóg ci wynagrodzi.

My artyści w taki upał żyć musimy w zgodzie.”


Na to anioł zatrzepotał skrzydeł pióropuszem,

I powiedział: „Stawiam piwo w zamian za twą duszę.”

Musiał diabeł aniołowi grzeszną dusze sprzedać

I stworzyli sobie piekło z odrobiną nieba.



1   ...   20   21   22   23   24   25   26   27   ...   60


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna