Spis Treści



Pobieranie 1.12 Mb.
Strona33/60
Data28.04.2016
Rozmiar1.12 Mb.
1   ...   29   30   31   32   33   34   35   36   ...   60

Owca

To był nasz pierwszy raz D A

Piękna łąka i ogień w nas G A

I dziwili się sąsiad oraz brat, a jak G D A

Za głowy łapali się

I mówili do mnie że

Jeszcze sezon, dwa i ona rzuci mnie – oł je
Bo ja chcę ciebie mieć (i już)

Bo ty jesteś jak ze snów (i znów)

Bo ja chcę ciebie mieć (i już)

I czuję to, czuję to, czuję to w sercu mym


Kupiłem bukiet róż

Lecz zjedzone dawno już

Skąd mogłaś wiedzieć, że kwiatów się nie je – oł je

I często kiedy śnię

Na naszej łące widzę cię

Jak jakiś inny chłop na pobór wełny ciągnie cię – oł je


Oh Bejbe, Ty jesteś wszystko dla mnie

Ty jesteś mój świt, mój zachód słońca, mój południe

Masz fajnie, wszystko jesteś

Oh jak ja kocham Bejbe, Ty!

Wszystko jest cool, bardzo cool, yeah!

Jolka, Jolka

Jolka, Jolka pamiętasz lato ze snu gdy pisałaś: Tak mi źle C G a C G a

Urwij się choćby zaraz coś ze mną zrób C G d a

Nie zostawiaj mnie samej, o nie C G F

Żebrząc wciąż o benzynę gnałem przez noc

Silnik rzęził ostatkiem sił aby być znowu w tobie

Śmiać się i kląć wszystko było tak proste w te dni

Dziecko spało za ścianą czujne jak ptak

Niechaj Bóg wyprostuje mu sny

Powiedziałaś, że nigdy,

Że nigdy aż tak słodkie były jak krew twoje łzy
Emigrowałem z objęć twych nad ranem d F C d F C

Dzień mnie wyganiał d F C

Nocą znów wracałem d F G

Dane nam było słońca zaćmienie

Następne będzie

Może za sto lat


Plażą szły zakonnice a słońce w dół

Wciąż spadało nie mogąc spaść

Mąż tam w świecie za funtem

Odkładał funt na toyotę przepiękną aż strach

Mąż twój wielbił porządek i pełne szkło

Narzeczoną miał kiedyś jak sen

Z autobusem Arabów zdradziła go

Nigdy nie był już sobą, o nie


W wielkiej żyliśmy wannie i rzadko tak

Wypełzaliśmy na suchy ląd

Czarodziejka gorzałka tańczyła w nas

Meta była o dwa kroki stąd

Nie wiem ciągle dlaczego zaczęło się tak

Czemu zgasło taż nie wiem nikt

Są wciąż różne koło mnie nie budzę się sam

Ale nic nie jest proste w te dni



Wehikuł czasu

Pamiętam dobrze ideał swój A E fis D

Marzeniami żyłem jak król A E D A

Siódma rano, to dla mnie noc

Pracować nie chciałem, włóczyłem się

Za to do puszki zamykano mnie

Za to zwykle zamykano mnie

Po knajpach grywałem za piwo i chleb

Na życiu bluesa tak mijał mi dzień
Tylko nocą do klubu pójść E fis D A

Jam session do rana, tak królował blues E fis D A

To już minęło, ten klimat, ten luz E fis /D A

Wspaniali ludzie nie powrócą D

Nie powrócą już D (A)
Lecz we mnie zostało coś z tamtych lat

Mój mały intymny muzyczny świat

Gdy tak wspominam ten miniony czas

Wiem jedno, że to nie poszło w las

Dużo bym dał, by przeżyć to znów

Wehikuł czasu to byłby cud

Mam jeszcze wiarę, odmieni się los

Znów kwiatek do lufy wetknie im ktoś



Whisky

Mówią o mnie w mieście: co z niego za typ, G C G C G C G C

Wciąż chodzi pijany, pewno nie wie co to wstyd.

Brudny niedomytek w stajni ciągle śpi, D a

Czego szuka w naszym mieście. C G a

Idź do diabła - mówią ludzie C G a

Ludzie pełni cnót. D G C G C
Chciałem kiedyś zmądrzeć, po ich stronie być,

Spać w czystej pościeli, świeże mleko pić.

Naprawdę chciałem zmądrzeć i po ich stronie być.

Pomyślałem więc o żonie, aby stać się jednym z nich,

Stać się jednym z nich, stać się jednym z nich.
Miałem na oku hacjendę, wspaniałą mówię wam,

Lecz nie chciała w niej zamieszkać żadna z pięknych dam.

Wszystkie śmiały się wołając, wołając za mną wciąż:

Bardzo ładny frak masz Billi,

Ale kiepski byłby z ciebie kiepski byłby mąż, kiepski byłby mąż.
Whisky moja żono, jednak tyś najlepszą z dam,

Już mnie nie opuścisz, nie, nie będę sam.

Mówią whisky to nie wszystko, można bez niej żyć,

Lecz nie wiedzą o tym ludzie, że najgorsze w życiu, to

To samotnym być, to samotnym być.

Kocham cię jak Irlandię

Mieszkałaś gdzieś w kraju nad Wisłą C e/C C7+

Pamiętam to tak dokładnie Go d/A7 d

Twoich czarnych oczu bliskość B F

Wciąż kocham cię jak Irlandię C G
A ty się temu nie dziwisz C e/C C7+

Wiesz dobrze, co byłoby dalej Go d/A7 d

Jak byśmy byli szczęśliwi B F

Gdybym nie kochał cię wcale C G C


Przed szczęściem żywić obawę

Z nadzieją że mi ją skradniesz

Wlokę ten ból przez Włocławek

Kochając cię jak Irlandię


Gdzieś na ulicy Fabrycznej

Spotkać się nam wypadnie

Lecz takie są widać wytyczne

By kochać cię jak Irlandię


Czy mi to kiedyś wybaczysz

Działałem tak nieporadnie

Czy to dla ciebie coś znaczy

Że kocham cię jak Irlandię



Marchewkowe pole

Marchewkowe D

Pole rośnie wokół mnie A2 F G5

W marchewkowym

Polu jak warzywo tkwię

Głową na dół

Zakopany niczym struś

Chcesz mnie spotkać

Głowę obok w ziemię włóż
Wszystko się może zdarzyć D A G F
Marchewkowe

O ogrodzie miewam sny

W marchewkowym

Stanie jest najlepiej mi

Rosnę sobie

Dołem głowa górą nać

Kto mi powie

Co się jeszcze może stać



1   ...   29   30   31   32   33   34   35   36   ...   60


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna