Spis Treści



Pobieranie 1.12 Mb.
Strona43/60
Data28.04.2016
Rozmiar1.12 Mb.
1   ...   39   40   41   42   43   44   45   46   ...   60

Wspomnienia

Frankie Lane śpiewał właśnie „Jesabel” C a F G


Przypiąłem więc Żelazny Krzyż do piersi swej C a F G
Podszedłem do najwyższej z dziewczyn C E
I najbardziej blond a
Powiedziałem - Jeszcze nie znasz mnie C E
I to twój wielki błąd a

Więc czy pokażesz mi F G


Powiedz czy pokażesz mi F G
Gadaj czy pokażesz mi F C
Swe nagie ciało? a

Chodź odtańczymy w najciemniejszy kąt


Tam może nie odepchnę twoich rąk
Wyraźnie czuję w twoim głosie wielki głód
Wszystkiego czego tylko zechcesz dotknąć będziesz mógł

Lecz nie pokażę ci


Nigdy nie pokażę ci
W życiu nie pokażę ci
Nagiego ciała!

Tańczymy blisko zespół zagrał „Star Dust”


Konfetti baloniki lecą prosto w nas
Szepnęła - masz minutę by zakochać się ...
W tak uroczystej chwili muszę wierzyć że

Że Pokażesz jednak mi


Że pokażesz w końcu mi
Że pokażesz dzisiaj mi
Swe nagie ciało!

Prawo

Dzwoniłaś do mnie dość często e


Lecz za późno o włos h
Sam zostałem jak palec e
Trudno taki mój los h
Ja nie czuję się winny G
Lecz rozumiem już to e

Że prawo jest, C

Ramię jest H

I jest dłoń e

Moje serce to pęcherz
W rezultacie tej gry
Gdyby księżyc miał siostrę
To taką jak Ty
Będę tęsknił za Tobą
Chociaż złożyć chcę broń

To był układ śmierdzący


Od pierwszego już dnia
Ja nie żądam litości od ludzi

Nie ja
Jak tu żądać litości


Kiedy jeszcze trwa sąd

Ja nie czuje się inny


W każdym razie nie wprost

To jest wszystko co powiem


Na obronę swą
Lecz chyba nie za nic
Skreślono mnie stąd
Z mym służbowym aniołem
Runąłem a dno


Słynny niebieski prochowiec

Jest czwarta nad ranem już kończy się grudzień a F


List piszę do ciebie czy dobrze się czujesz? d e
W New Yorku jest zimno poza tym w porządku a F
Muzyka na Clinton Street gra na okrągło d e

Podobno budujesz swój własny dom a h a


Gdzieś w głębi pustyni a h
Od życia nie chcesz już nic a G
Lecz musiałeś zachować wspomnienia a G

A Jane do dziś kosmyk włosów na Twych C G


Wiem że gdy dawałeś go jej G a
Myślałeś już o tym by zwiać a h G Fis F
Lecz niełatwo jest zwiać F e

Gdy tu byłeś ostatnio wyglądałeś jak starzec


Podniszczyłeś swój słynny niebieski prochowiec
Do każdego pociągu wychodziłeś na dworzec
Bez swej Lili Marlene pojechałeś do domu

Dałeś mej kobiecie


Swego życia zaledwie strzęp
Nie jest już moją żoną
I Twoją Też nie

Ciągle widzę Cię z różą w zębach choć wiem


Że to tani był greps
Lecz spodobał się Jane
Jane pozdrawia cię też

Cóż mam ci powiedzieć mój Bracie mój kacie


Sam nie wiem czy pisać czy nie ...
Brakuje mi ciebie przebaczam od siebie
To dobrze żeś w drogę mi wszedł

A może byś tak wpadł któregoś dnia


Do mnie lub do Jane
Pomyśl Twój wróg sypia nadal twardo
A jego żona nudzi się

Więc dziękuję Ci że wypędziłeś jej z oczu ten żal

Ja myślałem że musi być tak

Nie starałem się więc


A Jane do dziś
Kosmyk włosów ma Twych
Wiem że gdy dawałeś go jej
Myślałeś już o tym by zwiać

Z poważaniem


L.Cohen

Maleńka

Kochałem cię dziś rano A


Ust naszych ciepła słodycz
Jak senna złota burza fis
Nade mną twoje włosy
Przed nami na tym świecie D
Już inni się kochali
I w mieście albo w lesie A
Też tak się uśmiechali
A teraz trzeba zacząć fis
Rozłączać się po trochu

Twe oczy posmutniały D


Maleńka nie wolno się żegnać w ten sposób E A E A E A E A E

Na pewno cię nie zdradzę


Odprowadź mnie do rogu
Ty wiesz że nasze kroki
Zrymują się ze sobą
Twa miłość pójdzie ze mną
A moja tu zostanie
I tak się będą zmieniać
Jak brzeg i morskie fale
Czy miłość to kajdany?
Nie mówmy lepiej o tym

Twe oczy posmutniały


Maleńka nie wolno się żegnać
W ten sposób

Kochałem cię dziś rano


Ust naszych ciepła słodycz
Jak senna złota burza
Nade mną twoje włosy
Przed nami na tym świecie
Już inni się kochali
I w mieście albo w lesie
Też tak się uśmiechali
Czy miłość to kajdany?
Nie mówmy lepiej o tym

Twe oczy posmutniały


Maleńka nie wolno się żegnać
W ten sposób

Kto w płomieniach

Kto w płomieniach, kto w odmętach, a G a a G a


kto w blasku słońca, kto w ciemnościach, C G C C G C
kto w ciężkiej próbie, kto ot tak sobie, a G a a G a
kto w pięknym, pięknym maju, kto w powolnym konaniu C G C C G C
i jak nazwać tego kto wzywa? a F E

Kto w kościelnej ławie, kto z nieumiarkowania,


kto z miłości, kto z wściekłości,
kto pod lawiną, kto pod pyłem,
kto z przepicia, kto z pragnienia
i jak nazwać tego kto wzywa?

Kto pogodzony, kto zaskoczony,


kto w pustelni, kto przed zwierciadłem,
kto z rozkazu swej pani, kto z własnej ręki,
kto w śmiertelnym strachu, kto w blasku potęgi
i jak nazwać tego kto wzywa?

Każdy wie


Każdy wie że kości są gotowe
Każdy gra zacznie się
Każdy wie że wojna się skończona
Każdy wie że wielu zginęło w niej
Każdy wie że wynik był ustalony
Biedni będą biedni dla bogatych to świat
Tak właśnie jest – przecież każdy wie.

Każdy wie że łódź idzie pod wodę


Każdy wie kapitan okłamał nas
Każdy kiedyś czuł że wszystko skończone
Umarł ktoś choć kochałeś tak
Każdy ciągle się doprasza czegoś
Każdy chce by była tylko dla niego
Czerwona róża gdzieś - przecież każdy wie.

Każdy wie co czujesz do mnie kochanie


Każdy wie że kochasz na dobre i na złe
Każdy wie że byłaś wierna i oddana
Jedna noc więcej lub mniej
Każdy wie że byłaś dyskretna cóż
Wokół wielu cię pragnęło i dlatego już

Przestałaś bronić się - przecież każdy wie.

Każdy wie, każdy wie
Tak właśnie jest, przecież każdy wie.

Każdy wie że teraz lub nigdy już może


Każdy wie że tylko ja albo ty
Każdy wie że gdy parę rymów stworzysz
To wystarczy abyś wiecznie żył

Każdy wie że zdanie jest już spalone


Stary Joe wciąż zbiera bawełny plon

Z niej wstążkę dać ci chce - przecież każdy wie.

Każdy wie, każdy wie
Tak właśnie jest, przecież każdy wie.

1   ...   39   40   41   42   43   44   45   46   ...   60


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna