Spis Treści



Pobieranie 1.12 Mb.
Strona46/60
Data28.04.2016
Rozmiar1.12 Mb.
1   ...   42   43   44   45   46   47   48   49   ...   60

U studni

Spotkamy się kiedyś u studni A D

Wkoło będzie zielono A

Nasze żony będą odświętne A

Nawet wódkę wypić pozwolą D E

Spotkamy się kiedyś u studni

Takiej zwykłej - z kołowrotem

Woda w niej będzie chłodna

W świat uwierzymy z powrotem

Spotkamy się u studni D

Być może że na drugim świecie E A

Bóg przecież jest łaskawy D

I pewnie da nam tę pociechę E A

Spotkamy się kiedyś u studni

Z wiecznie żywą wodą

Bellona też zaprosimy

On przecież będzie polewał

Spotkamy się u studni

I będziemy znów tacy młodzi

Nasze żony będą piękne

Nam wódka nie będzie szkodzić


Kim właściwie była ta piękna pani?

Nikt nie zna ścieżek gwiazd; a G

Wybrańcem kto wśród nas? e a

Zapukał ktoś... d

To do mnie gość?! C G

Włóczyłem się jak cień a G

Czekałem na ten dzień; e a

Już stoisz w drzwiach... d

Jak dziwny ptak. C G

Więc bardzo proszę, wejdź, F G

Tu siadaj, rozgość się e a

I zdradź mi, kim tyś jest, F

Madame? G

Albo nie zdradzaj mi, e a

Lepiej nie mówmy nic. G

Lepiej nie mówmy nic. F C

Nieśmiało sunie brzask,

Zatrzymać chciałbym czas.

Inaczej jest...

Czas musi biec.

Gdzieś w dali zapiał kur,

Niemodny wdziewasz strój,

Już stoisz w drzwiach...

Jak dziwny ptak.

Więc jednak musisz pójść,

Posyłasz mi przez próg

Ulotny uśmiech swój,

Madame.


Lecz będę czekać, przyjdź!

Gdy tylko zechcesz, przyjdź!

Będziemy razem żyć!

Makatka z aniołem

na twarzy twej rumieńce A D

jakbyś był uduchowiony E A

przez gruźlicę płuc D

a dobroć twą nieziemską A E E7

zamykasz na niebieski klucz fis D A E

zamykasz na niebieski klucz D E A A4 A A4
najczęściej można spotkać cię D E

nad przepaścią lukrowaną ·fis D

gdy przez dziurawą kładkę A D

przeprowadzasz swoje dzieci C h7 A A4


nocą może chciałbyś

oderwać się od ściany

ale jedno skrzydło

gwóźdź ci przedziurawił

więc zostajesz z nami

na wieki wieków amen



Nie rozdziobią nas kruki

Nie rozdziobią nas kruki C Fo a F

ni wrony, ani nic! e d G7/4

Nie rozszarpią na sztuki C Fo a F

Poezji wściekłe kły! C G F

Ruszaj się, Bruno, idziemy na piwo; E a

Niechybnie brakuje tam nas! F C G

Od stania w miejscu niejeden już zginął, E a

Niejeden zginął już kwiat! F C G C

Nie omami nas forsa

ni sławy pusty dźwięk!

inną ścigamy postać:

Realnej zjawy tren!

Ruszaj się, Bruno, idziemy na piwo;

Niechybnie brakuje tam nas!

Od stania w miejscu niejeden już zginął,

Niejeden zginął już kwiat!

Nie zdechniemy tak szybko,

Jak sobie roi śmierć!

Ziemia dla nas za płytka,

Fruniemy w góry gdzieś!

Ruszaj się, Bruno, idziemy na piwo;

Niechybnie brakuje tam nas!

Od stania w miejscu niejeden już zginął,

Niejeden zginął już kwiat!

Tobie albo zawieja w Michigan

Zawieja w Michigan, D G

Zapada serce w śnieg, D e

Pustkowie ciągnie się, G

Wysepki żadnej, drzew D A

Ni domu, z domu gest: h

Wejdź! Wejdź! Wejdź! Wejdź! Wejdź! G A A7

Pustkowie hen i hen,

Zawieja mróz i biel,

Zawyłem aż po kres,

Czy się spodziewać, że...

A wicher w trąbki dmie:

Nie! Nie! Nie! Nie! Nie!

Miłości nasze tam,

Są tam, gdzie nie ma nas,

U Boga w środku gwiazd

Pokochał też bym brak.

I cały słałbym blask:

W dal! W dal! W dal! W dal! W dal!


Blues dla Małej

Wystukaj po torach do mnie list C G

Wtedy naprawdę nie wyjedziesz cała a G

Niech będzie w nim lokomotywy gwizd F C

Tylko to zrób jeszcze dla mnie – Mała h E a
Wystukaj po torach do mnie list

Choćby w alfabecie Morse’a

Moja ulica jeszcze twardo śpi

Jeśli tak chcesz w liście zostań


A mogliśmy – Mała – razem łąką iść h

Świt witać po kolana w rosie a

A mogliśmy – Mała – razem piwo pić G

Dom nasz zamienić na sto pociech E

A mogliśmy – Mała – konie kraść F

Z niebieskiego boskiego pastwiska C

A mogliśmy – Mała – w środku lata h

Zbudować słoneczną przystań E a

Napisz od serca do mnie list

I zamieszkaj w tym liście cała

Niech śmiechu dużo będzie w nim

Obiecaj mi to dzisiaj – Mała


Napisz od serca do mnie list

Lecz – proszę – nie wysyłaj go nigdy

W szufladzie zamknij go na klucz

Niech czeka wciąż lepszych dni



Piosenka dla Wojtka Bellona

Powiedz, dokąd znów wędrujesz? D G D

Czy daleko jest twój sad? D G D

Hen, w krainy buczynowe C G D

Ze mną tam układa pieśni wiatr C G D

Hen, w krainy buczynowe e G D

Ze mną tam nikogo tylko wiatr e G D

Zmierzchy grają, a przestrzenie

Własny mi podają dźwięk

Takie śpiewy z nimi lub milczenie

W którym znika każdy dawny lęk

W takich śpiewach i milczeniu

W szumie świętych buków zginął lęk

Zaszumiały cię powietrza

I ruszyłeś sam na szlak

Ten ostatni, ten najlepszy

Przyszedł czas, Pan dał ci znak

Ten ostatni, ten najlepszy

Przyszedł czas, Pan dał ci znak

1   ...   42   43   44   45   46   47   48   49   ...   60


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna