Spis Treści



Pobieranie 1.12 Mb.
Strona52/60
Data28.04.2016
Rozmiar1.12 Mb.
1   ...   48   49   50   51   52   53   54   55   ...   60

Z podwórka

orzech starzeje się po włosku D fis G A

jest twardy - lecz jednak do zgryzienia h h7 G A

zielone krople jego oczu h A G fis

już mało mają do patrzenia G A D
sąsiadka mruga do mnie często

to tik co został jej z małżeństwa

a mąż pijany suszy się na sznurze

już wkrótce przyjdą znowu święta


wisi też dywan co latać zapomniał

prezent od teściów - wierny pies

sierść mu się jeży już niegęsta

rzadkim wzruszeniom szkoda łez


tu trzeba twardo - jak ten orzech

niech nie pomyślą nic sąsiedzi

z dywanu lecą chmury kurzu

to może w nim złe licho siedzi?



Zabraknie ci psa

Ja sobie pójdę precz, A G

Pójdę precz daleko, D

Do Zagubinowa. A

W oddali zniknie A

Głowa moja płowa. G D A


Lecz jeszcze, o, pani, C

Doczekasz się dnia... G

Zabraknie ci psa! D A

Lecz jeszcze, o, pani, C

Doczekasz się dnia... G

Zabraknie ci psa! D A


Nie będę łasił się,

Do rąk twych przypadał,

A ty jak ta skała.

Nie będę skamlał,

Żebyś mnie pogłaskała.
Co uzyskuje się

Łkaniem i błaganiem?

Niechaj wie, kto nie wie:

Dziewczęce serce

Coraz bardziej twardnieje.
Ja sobie pójdę precz,

Pójdę precz daleko,

Może Patagonia.

Tak, żebyś była

Bardzo zadowolona.

Za dalą dal


Ja wiem, A

Wiem, A

Że gór tych fis

Siedem jest. D E
Wiem też, cis

Wiem, fis

Przejść muszę D

Siedem rzek! E


I ciągle dal, A

Za dalą dal, fis

Zawieje, śnieżyce i żar, i kurz. D E cis fis

I nie wiem nawet już, D

Czy tam gdzieś E

Będzie kres. A


Już w żadnych

Oczach


Nie będę

Mieszkać mógł.

Już w każdych

Włosach


Zobaczę

Wstęgę dróg!


Ja wiem,

Czemu


Zaszumiał

Nagle wiatr.

Słyszę,

Mówi,


Że w drogę

Na mnie czas


Dziękczynienie

Wielkie ci dzięki, szczytne źródełko, za twoje piosenki G C

Wielkie ci dzięki, bystry potoku, za twoje piosenki D C G C G

Wielkie ci dzięki, z gór kaskaderko, za twoje piosenki G C

Wielkie ci dzięki, polna pasterko, za twoje piosenki D C G C G
Wielkie ci dzięki, rzeko rzeczona, za twoje piosenki

Wielkie ci dzięki, morski grzebieniu, za twoje piosenki

Wielkie ci dzięki, liściu naziemny, za twoje piosenki

Wielkie ci dzięki, liściu nadrzewny, za twoje piosenki

Wielkie ci dzięki, szumie koronny, za twoje piosenki

Wielkie ci dzięki, pstry koguciku, za twoje piosenki

Wielkie ci dzięki, żabko kumoszko, za twoje piosenki

Wielkie ci dzięki, świerszczu świerszczący, za twoje piosenki

Wielkie ci dzięki, gromie dudniący, za twoje piosenki

Wielkie ci dzięki, deszczu bębniący, za twoje piosenki

Wielkie ci dzięki, wietrze świszczący, za twoje piosenki

Wielkie ci dzięki, ogniu strzelisty, za twoje piosenki

Wielkie wam dzięki, chóry naniebne, za wasze piosenki
Wielkie ci dzięki, ciszo wieczysta, za twoje piosenki

Tango triste


kapodaster na II progu
To było tak, jak zaćmienie słońca w sercu: a G a

Przestała naraz widzieć mnie; C G E

To było tak, jak trzęsienie ziemi w Peru. C G a E

Przestała naraz słyszeć mnie. a E7 a

To było tak,

Jak o latarnię morską

Rozbija się wędrowny ptak.

W najgłębszą ciemność strącił mnie największy blask.

Tango - żałobny śpiew jak po szarańczy. a G a

Tango - to smutna myśl, którą się tańczy. C G C

Z kulą u nogi przeklętej pamięci, G

Z nożem, co w plecach aż do rękojeści, a

Z obłędem, co w oczach się nie mieści. E7 a

Niech będzie tak, że zaćmienie zawsze będzie:

Nie wyjdzie słońce dla mnie już;

Niech będzie tak, że trzęsienie ziemi wszędzie:

Zaginął wszędzie po mnie słuch;

Niech będzie tak,

Bo ja nie żyję wcale,

Bo duchem ptaka stał się ptak.

W najgłębszej nocy tańczę do czarnego dnia.

Tango - żałobny śpiew jak po szarańczy.

Tango - to smutna myśl, którą się tańczy.

Z kulą u nogi przeklętej pamięci.

Z nożem, co w plecach aż do rękojeści.

Z obłędem, co w oczach się nie mieści.



Dokąd idziesz? Do słońca!

W nocy noc i w ludziach czarna noc G D G D

Blask nie widzi gdzie ma zadać cios G C D G G7
Jestem tutaj C

Wołam cię G D

Jestem tutaj C

Przeszyj mnie G D

Promieniu Świetlisty złocisty G D G
Nie strasz mnie jak gdybyś nie miał wzejść

Wiem żeś tuż pod horyzontem jest


W lustrze nieba

Widać cię

W ziemi drżeniu

Słychać cię

Promieniu Świetlisty złocisty
Nocy proszę nie przeciągaj już

Skoro świt do słońca pora pójść


Z błyskiem w oku

Będę szedł

Wprost na ciebie

Będę biegł

Promieniu świetlisty złocisty

Szara ballada


Kapodaster na III progu
nie czerń lecz szarość wszędzie a d

ta nić szara się przędzie F e

ona za mną przede mną i przy mnie d E 7 a
ona rankiem w mej głowie a d

w dłoniach i w pierwszym słowie F e

niczym gołąb pocztowy powraca d E7 a
szarą nicią przeszyty F G a

i do świata przyszyty F G a

tak jak guzik do szarego płaszcza F G a
z szarej włóczki me myśli F G

zgrzebne dni i tygodni e a

z szarej włóczki jesienie i lata F G a
nawet wiersz cały z tęczy F G

nagły list radość szczęści e a

co jak wzór na kilimie się złocą F G A
już za moment szarzeją

jak fatamorgana

w zeschły liść się zmieniają i popiół
z szarych nici ten kłębek

który w szarą godzinę

sennie zwijam pod głowę podkładam
ludzie chorzy na szarość

mój los chory na szarość

mój dom moje miasto planeta
Boże cały ze złota

przędący w kołowrotku

czemu z siebie wysnuwasz nić szarą
Ojcze nasz wielobarwny

w akselbantach w brokatach

który błyszczysz i mienisz się cały
jeśli trochę nas lubisz

nachyl się nad wrzecionem

dorzuć włosów anielskich do włóczki
bo w nas szarość w oddechach

szarość w snach i uśmiechach

szarość we łzach modlitwie i hymnie

1   ...   48   49   50   51   52   53   54   55   ...   60


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna