Stary człowiek w kulturze młodości. Doświadczanie starości wśród warszawskich seniorów



Pobieranie 1.11 Mb.
Strona23/23
Data09.05.2016
Rozmiar1.11 Mb.
1   ...   15   16   17   18   19   20   21   22   23
Między rynkiem a etatem. Społeczne negocjowanie polskiej rzeczywistości pod redakcją Mirosławy Marody (2000).

7 Oczywiście, jak ukazała powyższa skrótowa analiza, obie te zmiany przeplatają się ze sobą (a wyodrębnione zostały na potrzeby tej pracy), nagła zmiana z zewnątrz często wyzwala ciąg wydarzeń interpretowanych jako postęp i na gruncie socjologii nie da się dopowiedzieć raczej na pytanie, czy zmiana może być zjawiskiem immanentnym czy też zawsze jest imputowana z zewnątrz.


8 Jest to zdanie kluczowe. Autor zrywa z centralnością podmiotu. Dalej, jeśli używam określenia „my” czy „człowiek” to robię tak dla uproszczenia przekazywanej myśli. Natomiast mowa tu cały czas o procesach, które zachodzą, a nie które podmiot wykonuje.

9 Interioryzacja – uwewnętrznienie to coś innego niż wcielenie – inkorporacja. Istnieje więcej uwewnętrznionych schematów niż wcielonych w jednostce. Wcielone to te, które są stosowane w działaniu, uwewnętrznione to te które są dostępne w repertuarze jednostki, więc możliwe do zastosowania ale nierealizowane.

10 W pracy tej pojęcie praktyki jest zapożyczone od Pierre’a Bourdieu (1988, 1990, 1996, 2001; Jacyno 1997), o ile tam kluczowa jest ekonomia praktyk – zasada oszczędności czasu i logiki, o tyle tutaj istotne jest to, że praktyki społeczne mogą być zbudowane z wcielonych przyzwyczajeń (co jest bardzo ekonomiczne), ale także występować mogą momenty refleksyjności – przy zmianie schematu oraz przy wyborze schematu operacyjnego, jak opisałam powyżej w tekście (por. Kaufmann 2004).

11 Takie wyniki trzeba jednak traktować z pewną ostrożnością. Jak zobaczymy dalej w latach ostatnich także możemy mówić o pewnej cykliczności rodziny. Badania Marii Susułowskiej (1989) wskazują, że młodzi emeryci w wieku 60-64 lata rzeczywiście w ogromnym stopniu pomagali swoim dzieciom, nie otrzymując wiele w zamian, co można rozumieć w ten sposób że była to faza szczytowa ich życia, zaś dzieci były w fazie zakładania rodziny. Role odwracają się elastycznie, wraz ze wzrastającymi potrzebami starszych i możliwościami młodszych.

12  Oczywiście starość stopniowo dawała znać o sobie już wcześniej: przy ożenku dzieci lub zdaniu gospodarstwa w ich ręce.

13 Dokładne omówienie koncepcji autorów zamieściłam w recenzji ich cytowanej tu książki Contexts of Ageing (2005) (Zalewska 2006).

14 Terminy te używane są w pracy w klasycznym znaczeniu, jakie nadał im Pierre Bourdieu (1986).

15 Sytuacja bytowa ludzi starszych w Polsce w 1985 r., GUS, seria „Materiały Statystyczne” 36, 1985.

16 Zaś, gwoli przypomnienia, na przełomie 1966/67 analogicznie 67%.

17 Zauważa więc w rzeczywistości polskiej to, o czym w odniesieniu do sytuacji europejskiej pisał Piotr Szukalski (2002).

18 Pierwszy UTW w Polsce założono już w 1975 roku w Warszawie.

19 Pierwsza zaskakiwała, gdyż istnieje dość duże środowisko, które nie zostało w najmniejszym stopniu opisane; druga zaskakuje, gdyż zagraniczna literatura na temat starości koncentruje się głównie na tym temacie.

20 W tych badaniach temat także nie zaistniał, jako że powstawały one jako głos w dyskusji na temat ważnych dylematów starości w Polsce; rozmówcy w niewielkim stopniu poruszali ten temat; z chorobą Alzheimera w szerszym zakresie spotkać się można w Domach Pomocy Społecznej, choć niektóre rodziny opiekują się swymi chorymi.

21 Oczywiście oferta działalności społecznej i samopomocy skierowana jest ku „seniorom”, którzy już skazani zostali na bezczynność, natomiast jeszcze nie są niedołężni, w tym przypadku byliby raczej beneficjentami tej samopomocy. Czyli to ów wyróżniony przez Petera Lasletta trzeci wiek ma być wypełniony aktywnością społeczną.

22 Szerokie omówienie metody biograficznej w socjologii, wraz z prezentacją podejścia cytowanych w tekście badaczy znaleźć można w książce Metoda biograficzna w socjologii pod redakcją Jana Włodarka i Marka Ziółkowskiego (1990). O badaniach biograficznych Fritza Schutze traktuje także artykuł Marka Prawdy Biograficzne odtwarzanie rzeczywistości w Studiach Socjologicznych (1989). W Polsce metoda biograficzna jest często stosowana do badania doświadczeń wojennych, wśród współczesnych znamienitych prac na ten temat trzeba wymienić następujące: Zagłada a tożsamość Małgorzaty Melchior (2004), Chaos i przymus Alicji Rokuszewskiej-Pawełek (2002) i Doświadczenia wojenne Polaków a kształtowanie tożsamości etnicznej – Kaja Kaźmierska (1999), warto wspomnieć także o pracy doktorskiej Piotra Filipkowskiego Doświadczenie obozu koncentracyjnego w perspektywie historii życia. Analiza narracji biograficznych (2007). W antropologii metoda biograficzna rzadziej jest stosowana. Sztandarową, zagraniczną pozycją wykorzystującą metodę skoncentrowaną na biografii jednostkowej jest Nisa Marjorie Shostak (2000). Częste jest ujęcie autobiograficzne i refleksyjne, skupiające się wtedy zazwyczaj na relacjach antropologa w terenie (Okely i Callaway 1992). Istnieje jedna bliższa polskim doświadczeniom praca antropologiczna oparta na wywiadach biograficznych i analizie tekstów autobiograficznych: The testiomony of lives Viedy Skultans (1998). Jest to studium biografii, pamięci i narracji rozmówców autorki w kontekście historii najnowszej Łotwy.

23 Dla porównania innych ujęć koncepcji przebiegu życia w literaturze por. Zalewska 2008.

24 Kwestią do dyskusji jest jeszcze pytanie, w jaki sposób „pokolenie historyczne” jest zjawiskiem historycznym, to znaczy, jak wyglądała świadomość pokoleniowa w czasach poprzedzających edukację powszechną i wyodrębnienie kategorii „młodzieży”. Tym niemniej problematyka ta nie dotyczy bezpośrednio zagadnień poruszanych w pracy, więc uwagę tę pozostawię na marginesie.

25 Określenia tego używam za Barbarą Szatur-Jaworską, oczywiście zdając sobie sprawę, że nie cała młodzież tamtego pokolenia należała do ZMP.

26 W książce Obyczaje polskie. Wiek XX w krótkich hasłach pod redakcją Małgorzaty Szpakowskiej (2008) znajduje się kalendarium (s. 436-465) wydarzeń w XX wieku powiązanych lub wpływających na przemiany obyczajowe w Polsce. Zamieszczona jest tam na przykład historia wynalazków i ich aplikacji w Polsce. Kalendarium to wraz z przedstawioną powyżej historią pokolenia traktować można jako tło historyczno-społeczne narracji rozmówców.

27 Teza o zakotwiczeniu indywidualnej pamięci w oddziaływaniach społcznych znajduje dowody w psychologii poznawczej. W teorii Schanka i Abelsona skrypty poznawcze to kulturowo uwarunkowane reprezentacje sekwencji zdarzeń, „zawierające informacje o aktorach, rekwizytach, kolejności zdarzeń oraz celu danego zdarzenia” (Maruszewski 2000, s. 170). Pamiętając zdarzenia dopasowujemy je do skryptu, to znaczy w pamięci zbliżamy je do typowego zdarzenia, które opisuje skrypt, np. jeśli nawet pewien element nie wystąpił, który jest zapisany w skrypcie, to często pamiętamy, jakby jednak miał miejsce.

28 Michał Libera (2005) analizując zastosowanie kategorii performatywności do badania pamięci zauważył, że „w aktach performatywnych pamięć działa poprzez ciągle modyfikujące się powtórzenia” (s. 46) i w ten sposób pozostaje pod wpływem zarówno przeszłości, jak i teraźniejszości; zaś wszelkie „praktyki są działaniem pamięci” (s. 47), co w pełni zgodne jest z przypuszczeniem wspomnianym powyżej, że pamięć zapisana jest w przyzwyczajeniach.

29 Znów więc potwierdza się teza Pierre’a Bourdieu, że wartości kultury prawomocnej wyznawane są przez klasy dominujące, być może można posunąć się nawet dalej do interpretacji Zygmunta Baumana (1996), który powiedział, że „nowoczesność stygmatyzuje i tę stygmatyzację ukrywa deklarując równość praw i możliwości” a dokonuje się to właśnie poprzez wartości przekazywane w trakcie socjalizacji pierwotnej – pasujące następnie – lub nie - do tego, czego wymaga potem na przykład przymus szkoły (Bourdieu i Passeron 1990).

30 W tym sensie opisywane w pracy badania terenowe wpisują się w prężny obecnie nurt zwany „anthropology at home” (Jackson 1987).

31 Koncentruje się więc George Marcus już nie na pytaniu „jak pisać”, ale „jak prowadzić badania”.

32 Inne ważne teksty George’a Marcusa na temat etnografii wielostanowiskowej to książka Ethnography through thick and thin (1998) oraz artykuły Ethnography in/of the World System: The Emergence of Multi-Sited Ethnography (1995) i Wymogi stawiane pracom etnograficznym w obliczu ogólnoświatowej nowoczesności końca dwudziestego wieku (2004).

33 Wyprawy w teren były, jeśli nie podróżą w przestrzeni, to niewątpliwie podróżą w czasie, jako że rozmówcy w swoich wypowiedziach często odnosili się do czasów, których moja pamięć nie sięga, było to szczególnym wyzwaniem dla wyobraźni, gdyż tu dokładnie unaoczniało się to, o czym wspominał George Marcus – niemożność wejścia do ich świata, pełnego wspomnień obrazów, zapachów, urządzeń, ubrań, których nie ma w mojej pamięci, a które nie sposób nawet na podstawie drobiazgowego opisu odtworzyć. Tak więc kontrast pomiędzy moim codziennym „Tu” warszawskim a terenowym „Tam”, zanurzonym w dużej mierze we wspomnieniach wojennych z okresu młodości rozmówców, był rzeczywiście głęboki.

34 Studenci, biorący udział w badaniach: Małgorzata Rutkowska, Katarzyna Kolibabska, Łukasz Cupryszak, Paweł Kierzniewski, Hubert Wierciński, Emilia Skiba, Karolina Skrzos, Karolina Wierzbińska, Mateusz Wasilewski, Anna Tomaszewska i Julita Snarska.

35 Wszystkie nazwy własne w tekście są zmienione dla zachowania anonimowości miejsc i rozmówców.

36 Imiona i nazwiska także zostały zmienione.

37 Nazwy domów opieki zostały zmienione, jednakże nawiązują swoją stylistyką i znaczeniem do nazw rzeczywistych miejsc, z którymi się kontaktowałam; w pewnym sensie właściwie stanowią ich ironiczne trawestacje. Zdecydowałam się na taką ironię, gdyż uwypukla ona utopijność i nawiązywanie do motywów Raju, bardzo powszechnie występujące w nazwach prywatnych domów opieki.

38 To są prace studenckie, które powstały jako z raporty z badań w ramach prowadzonych przeze mnie zajęć w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UW.

39 W tym przypadku specjalnie rozpoczęłam temat angażujący dla rozmówczyni, która paląc papierosy bez filtra ma wiele wspomnień, anegdot i przemyśleń na temat palenia i palaczy.


40 Interesującym jest, jeśli chodzi o kategorie społeczne, które posiadają status zależnych i o niższej pozycji w relacjach władzy, że tylko w przypadku ludzi starych istnieje mit złotej przeszłości – dobrej starości spędzanej przy rodzinie, natomiast w przypadku kobiet i dzieci mówi się raczej o emancypacji i istnieje raczej mit odwrotny – bardzo złej sytuacji w przeszłości, poddaństwie, pracy, wykorzystaniu. Jest to ciekawe, jako że sytuacja starych – działalność wysługowa w gospodarstwie również mogłaby być rozpatrywana w negatywnych kategoriach. Tymczasem w tym przypadku pogląd jest zupełnie odmienny.

41 Urodzona w 1928 roku, podaję w przypisie, gdyż w jej narracji data się nie pojawia, musiałam dopytać.

42 Nie wiem, czy razem czy oddzielnie.

43 O wydarzeniu tym pan Stanisław napisał poemat pt. Tobie Ojczyzno, który znajduje się w załączniku.

44 Podobnie mówiła pani Ludmiła o córce swojej siostry, która mieszka za granicą, już po trzydziestce, ma męża, ale wciąż nie mają dzieci, ona jest bowiem malarką, wykłada dorywczo, ale nie ma stałej pracy i „wciąż się uczy”.

45 Intensywność kontaktów jest tu bardzo istotna, gdyż tylko w miarę bliska więź i częste kontakty pozwalają zachować kontrolę i wywierać realny wpływ.

46 Kursywą oznaczone są wypowiedzi pana Ryszarda, bez kursywy – pani Ludwiki.

47 Niestety trafiła się osoba nieuczciwa – wedle jego relacji – która go okradła, a jego skarga w OPS nie przyniosła żadnego rezultatu!

48 Uderza tu także wszechobecność gruźlicy, o której rozpowszechnieniu w latach 60-tych w społeczeństwie polskim pisała Małgorzata Szpakowska (2003).

49 Wypowiedzi pana Ryszarda podawane są kursywą dla odróżnienia, ponieważ był to wywiad łączony, zaś wypowiedzi jego żony Ludwiki bez kursywy.

50 Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że - wedle słów pracownika jednego z warszawskich DPS-ów - Dom Pomocy Społecznej to nie jest dom opieki, w związku z tym przyjmowane są tam osoby jeszcze na tyle sprawne, by nie potrzebowały 24-godzinnej opieki. W praktyce pensjonariusze często sobie dodatkowo kogoś do opieki wynajmują.

51 Nawet tych członków rodziny, którzy jej jeszcze pozostali stawia niejako po stronie „obcych”. Może dlatego, że wedle powyższych kryteriów nie potraktowali jej jak „swojej”, jak członka rodziny?

52 Chodzi o samicę królika hodowaną na wsi u rodziny pani Franciszki za czasów jej dzieciństwa.

53 Słowa „pamiętała” nie używam tu w potocznym znaczeniu, mam na uwadze także pozostawanie nawyku w stanie wcielenia.

54 Ponadto w społeczeństwach o dużym rozwarstwieniu traktowanie starości było bardziej skrajne: zabijanie i porzucanie współwystępowało tam z wysokim statusem i dobrym traktowaniem, ponieważ istniały dwie kategorie starych: tacy, którzy mogą jeszcze uczestniczyć w życiu społecznym swoich społeczeństw oraz tacy, którzy już nie są w stanie. Informacje te oparte są na międzykulturowej analizie 71 społeczeństw dokonanej przez Jennie Keith (1980). Czyż nie kojarzą się z kategoriami trzeciego i czwartego wieku, gdzie trzeci wiek to kontynuacja uczestnictwa w kulturze czasu wolnego (leisure culture), a czwarty wiek to czas wycofania, braku, odchodzenia?

55 Chris Gilleard i Paul Higgs (2005) używają terminu kultura czasu wolnego (leisure culture), mówiąc że transformacja wieku późnego w kulturę czasu wolnego jest efektem wzrastającej zamożności emerytów, z pokolenia urodzonego po wojnie, którzy przestali widzieć użyteczność tylko w pracy zawodowej. Zmienili nie tylko własne życia, ale także sposoby życia pokoleń obocznych.

56 Ważna jest tu także opozycja młodzi-starzy, przewijająca się w tekstach beletrystycznych i socjologicznych od lat 60-tych. O ile jednak na początku było to przeciwstawienie młodzież-dorośli, a władza była po stronie dorosłych; o tyle tu rysuje się raczej opozycja: młodzi, czyli ogół społeczeństwa vs. seniorzy. Rację więc chyba mają Gilleard i Higgs (2005), także w odniesieniu do rzeczywistości polskiej, gdy piszą o przemianie wartości, o tym, że to, co kiedyś kojarzone z młodością i młodzieżą, stało się teraz ogólnie podzielane. Wygląda więc na to, że jesteśmy społeczeństwem młodzieży w różnym wieku. Składa się zresztą czasem w moim środowisku życzenia pozostania osoba młodą duchem. Określenie „kultura młodości” wydaje się być adekwatne do opisu rzeczywistości, w której żyją moi rozmówcy.

57 Nie podaję tutaj prawdziwej nazwy fundacji ze względu na jej bliskie powiązanie z rozmówczynią, a rozmówcom przysługuje prawo anonimowości. Wszelkie inne organizacje zachowują w tekście swoje prawdziwe nazwy, bowiem przytaczam na ich temat informacje ogólnodostępne, w większości znalezione w Internecie.

58 Internetowe Stowarzyszenie Seniorów zarejestrowano w Olsztynie w lutym 2008 roku.

59 Przez pewien czas funkcjonował także drugi portal przeznaczony dla osób, identyfikujących się jako seniorzy, trzeciwiek.pl, obecnie jednak – tajemniczo – pod tym adresem znajduje się strona poświęcona kulturze arabskiej. Przesłanie tego, nieistniejącego już, portalu kilka miesięcy temu brzmiało: „by jesień życia była pomysłowa, towarzyska i społeczna”.

60 Niestety nie udało mi się poznać genezy słowa „senior”. Jedni wiążą je z byciem najstarszym w rodzie i społeczeństwie, inni uważają, że jest to po prostu eufemistyczne i milsze określenie osoby starszej. Osobiście wydaje mi się, że jest to kalka z angielskiego, pochodząca od wyrażenia „senior citizen”, co rzeczywiście wskazywałoby na pochodzenie słowa ze sfery polityki unijnej wobec obywateli w starszym (poprodukcyjnym) wieku. Możliwe jest także, że pochodzi od seniora rodu i senioratu, i mamy do czynienia ze zmianą znaczenia. Problem wciąż wart jest prześledzenia.

61 Nazwa jest zmieniona, oryginalnie nie występowało tam słowo „senior”, przypuszczam, że w ogóle w slowniku pani Heleny mogło pojawić się dopiero po pewnym czasie działalności.

62 Obiekty to przedmioty lub projekty nieukończone, posiadające strukturę braku, na którą odpowiada struktura chcenia (structure of wanting) jednostki, by ten brak uzupełnić. W ten sposób obiekty zapraszają do działania i angażowania się w nie.

63 Jednocześnie można odczuć, ze rodzina (zapewne ponieważ coraz trudniej ją założyć i zachować, ze względu na wzrastający odsetek rozwodów i osób samotnych) jest obecnie bardzo wysoko wartościowana. Rodzina jest mitologizowana i idealizowana, współcześnie ubolewa się nad jej zanikiem, rozluźnieniem więzi rodzinnych i generalnie niemal każdy chciałby ją mieć i mieć ją dobrą. Tak jakby rodzina była ucieleśnieniem jakiegoś utraconego raju życia w zgodzie z naturą, można zaryzykować twierdzenie, że staje się wręcz fantazmatem zbiorowym.

64 Owo ograniczenie obligacji rodzinnych do bezwarunkowej opieki tylko do rodziny nuklearnej, jak je tu nazywam, o którym pisze też Małgorzata Szpakowska (2003) – odnotowuje zmianę w tym kierunku pomiędzy latami sześćdziesiątymi i dziewięćdziesiątymi, wydaje się związane z ograniczeniem funkcji rodziny, do zaspakajania funkcji emocjonalnej wystarczy zapewne współmałżonek, którego się w tym celu dobiera; wraz ze spadkiem roli konsumpcyjnej i produkcyjnej rodziny, więzi pomiędzy krewnymi słabną, bądź też podtrzymywanie jednych i ignorowanie innych staje się bardziej kwestią wyboru i osobistych preferencji.

65 Oczywiście praca tego typu nie dotyczy wszystkich, nie obejmuje pracy fizycznej, często pracy biurowej. Warto jednak zauważyć, że coraz więcej osób posiada aktywności typu obiektualizacji poza pracą w formie angażującego hobby.

66 Warto tu przytoczyć współczesny paradoks – przewartościowanie czasu pracy i czasu wolnego. Praca jest dziś przywilejem, niedobór czasu wyznacza pozycję społeczną, zaś nadmiar czasu, „zatrzymanie czasu”odczuwają grupy zmarginalizowane, upośledzone, z różnych powodów niepracujące (Tarkowska 2001).

67 Warto zwrócić uwagę, że w tej próbie także przynależność pokoleniowa i wiek odgrywały rolę, trzy osoby z biednych rodzin są urodzone tuż przed wojną (pokolenie ZMP i Odwilży), więc ich osobista pamięć nie sięga tak głęboko jak osób z bogatszych rodzin, z których wszystkie trzy w dniu wybuchu wojny miały ponad 10 lat (pokolenie wojenne).

68 Anna Titkow w książce Tożsamość polskich kobiet. Ciągłość, zmiana, konteksty (2007) wśród przyczyn masowej aktywizacji zawodowej kobiet po 1945 roku obok przymusu ekonomicznego wymienia także założenia ideologiczne i chłonność rynku pracy w uprzemysławianej Polsce. Jednocześnie autorka przekonuje, że masowe podjęcie pracy przez kobiety nie było zaskoczeniem dla społeczeństwa, było raczej intensyfikacją przedwojennych tendencji. Rzeczywiście w zebranym przeze mnie materiale nikogo z Rozmówców nie dziwi fakt podejmowania pracy przez kobiety. Niejednokrotnie jednak Rozmówcy, pochodzący z rodzin lepiej sytuowanych przed wojną, wspominają o przymusie ekonomicznym (Antonina, Stanisław) pracy obojga małżonków w PRL-u, który przed wojną nie był obecny w ich rodzinach i bez którego presji podjęcie pracy przez kobiety w rodzinie byłoby znacznie mniej prawdopodobne w ich mniemaniu (pani Tonia nie chciała pracować, pan Stanislaw wolał, by żona nie pracowała).

69 Pani Barbara kilkakrotnie używała tego ładnego określenia, które oznacza rozpoczęcie dorosłego życia wraz ze związanymi z nim obowiązkami i przyjemnościami, zakazanymi w wieku dziecięcym i młodzieńczym.

70 Urodziła się 24 lutego 1921 roku, choć w akcie urodzenia widnieje data 4 lutego.

71 Owdowiała a nie umarła.

72 Imiona Rozmówców zostały zmienione, są zgodne ze stosowanymi w tekście rozprawy doktorskiej.




1   ...   15   16   17   18   19   20   21   22   23


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna