Stojący za pseudonimem Banco de Gaia



Pobieranie 6.87 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar6.87 Kb.
Stojący za pseudonimem Banco de Gaia, urodzony w Londynie Toby Marks muzyczną karierę zaczynał grając na gitarze w zespołach heavymetalowych, folkowych i jazzowych. Po nich grywał w składach wykonujących etniczną muzykę bhangra. Koncertując po Szkocji zafundował sobie pierwszy sekwencer. Na przełomie lat 80. i 90. na Wyspach Brytyjskich wybuchła bowiem moda na acid-house. Marksa, którego zawsze ciekawiły brzmienia arabskie i Bliskiego Wschodu, ówczesny początek koniunktury na klimaty techno zainspirował Toby’ego do własnych nagrań, w których w elektroniczną motorykę zaczął wplatać sample powyjmowane z różnych egzotycznych źródeł.
Pod pseudonimem – który znaczy tyle co „bank światowy” – nagrał dwie pierwsze produkcje, które na kasetach rozprowadzał w sieci Planet Dog łączącej kluby i artystów, m.in. grupę Eat Static. Kiedy z sieci wyrosła wytwórnia płytowa, kariera Marksa wypłynęła na szerokie wody.
W 1992 roku debiutancka płyta długogrająca „Maya”, z dźwiękami rodem z Egiptu Turcji, Izraela czy Jordanii – obok produkcji Future Sound Of London czy The Orb – dała podstawy dla gatunku nazwanego ambient. W tym czasie dla nurtu znaleziono też zamienną etykietkę, do czego przyczynił się duet The KLF tytułując swój ambientowy album „Chill Out”.

Po sukcesie albumu „Maya” i europejskim tournée wraz z Transglobal Underground Marks znów zjeździł świat zbierając inspirację do swojej twórczości. Wstąpił w szeregi The Tibet Suport Group i jako odzew na decyzję chińskiego rządu wybudowania węzła linii kolejowej do serca stolicy okupowanego przez Chiny Tybetu, Lhasy, w 1995 roku nagrał dwunastominutowy utwór z zapętlonymi zaśpiewami Tybetańczyków. Dał on początek całemu projektowi, w rezultacie tworzącemu nowy album „Last Train to Lhasa”. Kompozycje, jak mówi sam Marks, powstały w wyniku politycznej i ludzkiej wrażliwości. Toby nie był w stanie uniknąć wpływu wielkich, globalnych i politycznych niepokoi – stąd przesłanie „Wolnego Tybetu”.


Kompozycje wyróżniły wydawnictwo i zaskarbiły sobie rzesze fanów – przez ostatnią dekadę owo techno-ambientowe opus magnum na dwóch płytach (pierwsze limitowane wydanie, dziś biały kruk, miało jeszcze trzecią) doczekało się miana albumu kultowego. W Polsce tytułowy utwór Piotr Kaczkowski gra w Programie Trzecim w każdą noc sylwestrową, przy akompaniamencie fajerwerków za oknami, co tym bardziej dodaje mocy magicznej utworowi. Drugi album okazał się największym sukcesem Toby'ego Marksa, który niechcący stworzył muzykę, która wcale się nie zestarzała, czego nie można powiedzieć o innych płytach z tamtego okresu. Ponadczasowości utworów z pierwszych dwóch płyt Banco de Gaia dowodzi także wydany przez przypadek album koncertowy, nagrany na Glastonbury ’95 przez akustyków festiwalu, gdzie Banco był jedną z gwiazd.
Trzy lata później na projekt zwrócono uwagę dzięki ścieżce dźwiękowej do debiutu reżyserskiego Darrena Aronofsky’ego – filmu „Π” – na której znalazł się „Drippy”, utwór z kolejnego albumu Banco de Gaia „Big Men Cry”.
 

Po wielkim sukcesie Marks konsekwentnie raczył publiczność kalejdoskopami dźwiękowych sampli z całego świata na kolejnych płytach „The Magical Sounds of Banco de Gaia” (1999) i „Igizeh” (2000) – raz bardziej etnicznych, raz z przeważającym techno.


W roku 2002, na 10-lecie twórczości – po aż ośmiu albumach, czym może poszczycić się niewielu z artystów nurtu techno-ambient – światło dzienne ujrzała kompilacja najlepszych utworów Banco de Gaia, „10 Years”. Zaraz po niej wydano „10 Years Remixed”, zestaw utworów singlowych zremiksowanych przez m.in.: Dreadzone, Asian Dub Foundation czy Zion Train.
Ostatni album „You Are Here” przyniósł techniczne zmiany w instrumentarium i sposobie realizacji. Wszystkie poprzednie albumy studyjne tworzone były przy wykorzystaniu stacjonarnych instrumentów i urządzeń elektronicznych. Teraz muzyka Banco jest w całkowicie generowana przy użyciu oprogramowania – wszystkie sample nagrywane i masteringowane są przez komputer.
Występy Banco de Gaia na żywo są ilustrowane projekcjami specjalnie przygotowanymi przez Mike'a Findlaya, realizowanymi w czasie rzeczywistym.

opracował Marcin KOCHANOWSKI


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna