System pieniężno-kredytowy



Pobieranie 140.15 Kb.
Strona2/3
Data10.05.2016
Rozmiar140.15 Kb.
1   2   3

Popyt transakcyjny wiąże się, jak wiemy, z posiadaniem (trzymaniem ) pieniądza w celu realizacji przewidywanych zakupów produktów i usług. Popyt przezornościowy wiąże się z posiadaniem pieniądza w celu realizacji nieoczekiwanych zakupów produktów i usług. Popyt spekulacyjny wiąże się z posiadaniem pieniądza w nadziei na przyszłe dochody wynikające ze spadku cen alternatywnych w stosunku do pieniądza aktywów oraz innych ewentualnych okazji do korzystnych lokat pieniądza.

Motyw transakcyjny i motyw przezornościowy traktowane są zwykle łącznie i wyjaśniają popyt na pieniądz w jego roli środka cyrkulacji oraz środka płatniczego. Trzymamy pieniądz, w szczególności gotówkę i depozyty w bankach (które można łatwo zamienić na gotówkę), głównie dlatego, żeby kupować dobra i płacić rachunki. Natomiast motyw spekulacyjny wyjaśnia przede wszystkim popyt na pieniądz w jego roli środka przechowywania bogactwa. Pieniądz trzymamy często również dlatego, aby pomnożyć wartość posiadanego majątku i zabezpieczyć się przed trudno przewidywalnym ryzykiem związanym ze zmiennością życia gospodarczego.

Istotne znaczenie z punktu widzenia transakcyjnego popytu na pieniądz ma rozbieżność między terminami otrzymywania dochodów przez podmioty gospodarcze a terminami dokonywania płatności. Gospodarstwa domowe codziennie kupują żywność, od czasu do czasu kupują dobra trwałego użytku, co miesiąc płacą czynsz, rachunki za energię elektryczną, gaz, telefon. Przedsiębiorstwa muszą mieć pieniądze na wynagrodzenia dla pracowników, zakup materiałów i surowców, pokrycie różnych zobowiązań. Terminy otrzymywania dochodów i dokonywania wydatków nie są zsynchronizowane. W jednych krajach większość pracowników otrzymuje wynagrodzenie raz w miesiącu, w innych dominują wypłaty tygodniowe. Bardzo krótkie lub bardzo długie odstępy między kolejnymi wypłatami utrudniają regularność zakupów (bardzo krótkie – ze względu na małe kwoty wypłat, a bardzo długie – ze względu na zbyt długi okres wyczekiwania na kolejne wypłaty) i przeciętnie zwiększają transakcyjny popyt na pieniądz. Przedsiębiorstwa otrzymują dopływ gotówki z chwilą sprzedaży produktu lub wykonania usługi, jeżeli rozliczenia dokonywane są w gotówce, ewentualnie po upływie pewnego czasu, jeżeli płatności dokonywane są przelewem; może to być np. tydzień, miesiąc, a niekiedy nawet kilka miesięcy, gdy wierzyciele zwlekają z uregulowaniem należności. Rolnicy otrzymują dochody kilka razy w roku, przy okazji sprzedaży produktów rolnych, natomiast regularnie muszą ponosić wydatki związane z utrzymaniem gospodarstwa rolnego i rodziny. Niezbędne jest więc utrzymanie pewnej rezerwy pieniężnej na dokonywanie niezbędnych transakcji. Pewne transakcje zawierane są na kredyt, terminy płatności upływają w następnym okresie, a więc popyt na pieniądz pojawi się z opóźnieniem. Równocześnie pewna ilość pieniądza potrzebna jest na spłatę zobowiązań, których terminy płatności przypadają na analizowany okres.

Na ogół w analizach typu keynesowskiego przyjmuje się, że zwyczaje płatnicze są stabilne, a transakcyjny popyt na pieniądz zależy bezpośrednio od dochodu narodowego w wyrażeniu nominalnym.

Podobną zależność znajdujemy również w analizach przezornościowego popytu na pieniądz (im wyższy poziom dochodu, tym większa skłonność do trzymania pieniądza w celu zabezpieczenia się przed nieoczekiwanymi wydatkami).

Przy określaniu rezerwy pieniężnej potrzebnej do dokonania transakcji pojawia się problem niepewności. Może ona dotyczyć zarówno dochodów (tzn. ich wielkości i terminowości uzyskiwania), jak i wydatków. Może się np. okazać, że niektórzy odbiorcy są niesolidni i nie płacą w terminie za dostarczone produkty i usługi. Brak rezerwy pieniężnej prowadziłby w tej sytuacji do załamania się płynności finansowej, zakłócenia rytmu produkcji, nie wywiązywania się firmy z przyjętych zobowiązań itp. Z podobną niepewnością, dotyczącą wysokości i terminowości dopływu dochodów, spotykamy się także w gospodarstwach domowych. Odnosi się to głównie do wolnych zawodów i osób pracujących na własny rachunek, w przypadku których wahania dochodów mogą być dosyć duże. Ostrożność, względy przezornościowe i potrzeba zapewnienia stabilizacji rodzinie wymagają utrzymania pewnych rezerw pieniądza. Po stronie wydatków również może występować szereg nieprzewidzianych okoliczności: zdarzenia losowe, choroba, możliwość okazyjnego nabycia dóbr. Skłania to do trzymania pieniądza, w tym także w formie najbardziej płynnej, tj. w gotówce. Takie nieprzewidziane sytuacje i różnego rodzaje „okazje” często występują także w przedsiębiorstwach.

Można argumentować, że na przezornościowy popyt na pieniądz ma wpływ stopa procentowa, która wyraża alternatywny koszt trzymania pieniądza. Mówiąc ściśle należałoby mówić o różnych stopach procentowych, zwłaszcza o stopie oprocentowania pożyczek bankowych, stopie oprocentowania wkładów na terminowych rachunkach oszczędnościowych w bankach i innych instytucjach finansowych oraz stopie oprocentowania obligacji. Stopy, te mimo że zwykle są różnej wysokości, zmieniają się jednak w tym samym kierunku i traktowane są jako współzależne. Dlatego też możemy mówić ogólnie o stopie procentowej. Przy wzroście stopy procentowej gospodarstwa domowe i firmy będą zazwyczaj skłonne redukować swoje zasoby pieniądza trzymane w związku z motywem przezornościowym i zamieniać je na inne, przynoszące odsetki formy aktywów. Przy spadku stopy procentowej sytuacja rozwinie się w odwrotnym kierunku. Przyjęło się jednak pomijanie ewentualnego wpływu stopy procentowej na przezornościowy popyt na pieniądz i uwzględnienie tej kwestii w kontekście spekulacyjnego popytu na pieniądz. Takie rozwiązanie jest o tyle wygodne, że pozwala zintegrować popyt przezornościowy z popytem transakcyjnym (tzn. włączyć popyt przezornościowy do transakcyjnego), co jest zresztą dość powszechną praktyką przy bardziej sformalizowanych ujęciach. Całkowity popyt na pieniądz obejmuje wtedy tylko popyt transakcyjny i popyt spekulacyjny, przy czym w analizach typu keynesowskiego przyjmuje się zwykle, że tak pojmowany popyt transakcyjny (Ltr) jest funkcją nominalnego dochodu narodowego, który – zgodnie ze stosowaną współcześnie praktyką – zapiszemy jako iloczyn średniego poziomu cen (P) i realnego dochodu narodowego (Y):

Ltr = f (P x Y)

Analizę spekulacyjnego popytu na pieniądz rozpoczniemy od zwrócenia uwagi na istnienie odwrotnej zależności między rynkową stopą procentową a ceną obligacji. Rozważmy tę kwestię na przykładzie tzw. konsoli, czyli obligacji, która przynosi jej posiadaczowi w nieskończoność stały dochód roczny. Załóżmy, że ten dochód wynosi 5zł. Na konkurencyjnym rynku finansowym cena tego typu obligacji przy stopie procentowej 5% wyniesie 100zł., ponieważ zainwestowanie przy tej stopie 100zł. w jakikolwiek inny rodzaj aktywów przynoszących odsetki zapewni dochód w wysokości 5zł. Jeśli w tej sytuacji rynkowa stopa procentowa wzrośnie do 10%, cena obligacji spadnie do 50zł., ponieważ przy stopie procentowej 10% zainwestowane 50zł. w jakikolwiek inny rodzaj aktywów przynoszących odsetki zapewni dochód w wysokości 5zł. Gdyby z kolei rynkowa stopa procentowa spadła do 2%, cena obligacji wzrosłaby do 250zł., gdyż przy tej nowej stopie zainwestowane 250zł. w inne aktywa przynoszące odsetki przyniosłyby dochód 5zł. Tak więc cena obligacji zmienia się w odwrotnym kierunku niż rynkowa stopa procentowa.

J.M. Keynes argumentował, że operujący na rynku finansowym inwestorzy mają zwykle pewne wyobrażenie o tym, jaka powinna być „normalna” stopa procentowa. Jeśli faktycznie stopa jest na poziomie wyższym niż ten, który skłonni są oni uważać za normalny, będą przewidywali jej spadek w niezbyt odległej przyszłości, jeśli zaś na poziomie niższym, będą przewidywali jej wzrost. Ponadto im wyższa jest stopa procentowa, tym więcej ludzi przewiduje jej rychły spadek i równocześnie wzrost ceny obligacji. W rezultacie rośnie popyt na obligacje (gdyż coraz więcej ludzi sądzi, że wkrótce będzie można na nich zarobić), a spada spekulacyjny popyt na pieniądz. I na odwrót im niższa jest stopa procentowa tym więcej ludzi przewiduje jej rychły wzrost i równocześnie spadek ceny obligacji. W tej sytuacji maleje popyt na obligacje, a rośnie spekulacyjny popyt na pieniądz. W ten sposób Keynes wykazywał, że występuje odwrotna zależność między stopą procentową a spekulacyjnym popytem na pieniądz.

Powyższą zależność można też wyjaśnić nieco inaczej. Załóżmy, że jedynym alternatywnym wobec pieniądza aktywem są obligacje, czyli papiery wartościowe o stałym dochodzie. Opłacalność zakupu obligacji jest określona przez stosunek dochodu z obligacji, który jest stały, do rynkowej ceny (czy też wartości) obligacji, która jest zmienna. Ta opłacalność, zwana też stopą zwrotu z obligacji, to nic innego jak stopa oprocentowania obligacji. Teoretycznie stopa ta może się nie zmieniać, ale może też rosnąć lub spadać. Wzrost stopy oprocentowania obligacji oznacza, że rynkowe ceny zakupu obligacji spadają, a tym samym opłaca się je kupować. W tej sytuacji trzymany dla celów spekulacyjnych pieniądz przeznaczony jest na zakup obligacji. Rośnie więc popyt na obligacje, a maleje popyt na pieniądz. Spadek stopy oprocentowania obligacji wywołuje skutki odwrotne. Pamiętając, że rynkowe stopy procentowe od różnych aktywów zmieniają się na ogół w tym samym kierunku, możemy stwierdzić ogólnie, że gdy stopa procentowa rośnie, spekulacyjny popyt na pieniądz rośnie.

Jeśli spekulacyjny popyt na pieniądz oznaczymy symbolem Ls, to łączny popyt na pieniądz (L) będzie sumą popytu transakcyjnego i spekulacyjnego ( L = Ltr + Ls) i będzie zależał głównie od dochodu narodowego w ujęciu nominalnym (P x Y) oraz od nominalnej stopy procentowej (r):

L = f (P x Y,r)

+ -

W równaniu tym zastosowaliśmy, zgodnie z częstą praktyką, znaki plus i minus, aby oznaczyć kierunek zmian popytu na pieniądz w przypadku wzrostu P x Y lub r. Tak więc popyt na pieniądz rośnie, gdy rośnie nominalny dochód narodowy, a maleje, gdy rośnie nominalna stopa procentowa. Nawiasem mówiąc, Keyenes określał często popyt na pieniądz mianem preferencji płynności (liquidity preference – stąd L jako symbol popytu na pieniądz w analizach typu keynesowskiego). Najbardziej płynną formą aktywów jest pieniądz, zwłaszcza gotówka. Preferencja płynności jest to więc skłonność do utrzymania aktywów w formie płynnej (do zmiany ich na pieniądz) i w tym sensie jest to popyt na pieniądz.



Keynesowskie ujęcie spekulacyjnego popytu na pieniądz nie wyczerpuje, oczywiście, wszystkich aspektów tego zagadnienia. Spekulacyjnego popytu na pieniądz nie da się wyjaśnić wyłącznie w kategoriach wyboru między pieniądzem a obligacjami. Należy wziąć pod uwagę m.in. zależność popytu na pieniądz od innych niż obligacje aktywów finansowych oraz od ryzyka związanego z inwestowaniem w różne aktywa.

Zmodyfikowane spojrzenie na omawianą kwestię przyniosły koncepcje przechowywania bogactwa. Prezentując (w latach pięćdziesiąt) swoją neoilościową teorię pieniądza, M. Friedman zwrócił uwagę m.in. na takie czynniki mające wpływ na popyt na pieniądz, jak: (1) całkowite bogactwo, jakim ludzie dysponują, włącznie z zasobami „bogactwa ludzkiego” (zwanego dziś zwykle „kapitałem ludzkim”) – im większe bogactwo, tym większy popyt na pieniądz; (2) oczekiwane stopy zwrotu od różnych form aktywów – im wyższe stopy zwrotu, wyrażające alternatywy koszt trzymania pieniądza, tym mniejszy popyt na pieniądz. Jako miarę całkowitego bogactwa M. Friedman zaproponował tzw. dochód permanentny, który można zdefiniować jako wartość bieżącą oczekiwanego strumienia dochodów z zasobów bogactwa ludzkiego i rzeczowego w bardzo długim okresie.

Od czasu pojawienia się neoilościowej teorii pieniądza w analizie teoretycznej eksponowany jest przede wszystkim popyt na pieniądz w ujęciu realnym. Ma on tak duże znaczenie, ponieważ pieniądz ceniony jest przede wszystkim dlatego, że umożliwia nabywanie konkretnych dóbr,

Realny popyt na pieniądz to inaczej popyt na realne zasoby pieniądza, czyli zasoby nominalne odniesione do średniego poziomu cen

7.Powstanie i funkcje banków



7.1. Pojawienie się banków i rozwój systemu bankowego

Rozwój wymiany towarowo-pieniężnej prowadził do powstawania banków i innych instytucji finansowych. Najstarszą formą operacji finansowych była lichwa, czyli pożyczanie pieniędzy lub towarów osobom potrzebującym w zamian za wysokie odsetki. Lichwiarze ściągali wysokie odsetki głównie z dwóch powodów:

1.wykorzystania trudnej, niekiedy przymusowej, sytuacji pożyczkobiorcy,

2.dużego ryzyka niewypłacalności dłużników.

Lichwa znana jest od niepamiętnych czasów. Pojawiła się wcześniej niż pieniądz, ponieważ lichwiarze pożyczali towary.

Następnym etapem rozwoju instytucji finansowych i późniejszych banków byli średniowieczni złotnicy i handlarze pieniędzmi, którzy przyjmowali na przechowanie złoto oraz wymieniali monety miejscowe na zagraniczne albo na złoto lub srebro w stanie surowym. Poza przechowywaniem pieniędzy złotnicy zajmowali się też transferem pieniędzy. Dokonywali tego za pomocą poleceń wypłaty: jedna osoba polecała drugiej osobie dokonanie wypłaty na rzecz osoby trzeciej. W ten sposób pojawił się odpowiednik dzisiejszych czeków bankowych.

Powstanie banków handlowych było kolejnym ważnym etapem rozwoju systemu bankowego. Banki handlowe, zwane też często komercyjnym, zaczęły łączyć dwie funkcje, które wcześniej były traktowane oddzielnie, tj. udzielanie pożyczek i przyjmowanie depozytów. Pierwsze banki handlowe zaczęły powstawać pod koniec XVI wieku w miastach północnych Włoch; miasta te w owych czasach były najważniejszymi ośrodkami handlu światowego. Wśród najstarszych banków wymieniane są: Casa di San Giorgio w Genui założona w 1586 r., Banco de Rialto w Wenecji(1587 r.), Banco di San Ambrosio w Mediolanie (1593 r.). Kilka lat później zaczęły powstawać banki na północy Europy: w Amsterdamie (1609 r.), Hamburgu (1619 r.) i Rotterdamie (1635 r.). Nazwa bank wywodzi się od włoskiej nazwy kontuaru (banco-stół), za którym prowadzono transakcje finansowe.

Istotnym usprawnieniem funkcjonowania systemu bankowego było pojawienie się w XVII wieku w Anglii biletów bankowych, czyli banknotów

będących zaświadczeniami depozytowymi zawierającymi zobowiązania banku do wypłaty na żądanie określonej ilości złota lub złotych monet, złożonych przedtem w depozyt. Z czasem w różnych krajach zaczęła się utrwalać tendencja do monopolizacji emisji banknotów przez banki pod kontrolą państwa w celu zwiększenia bezpieczeństwa obrotów finansowych. Przywilej ten uzyskiwały banki centralne. Początkowo emitowały one banknoty pod zastaw złota i srebra. Odchodzenie od wymienialności banknotów na złoto spowodowało przekształcenie się banknotów w pieniądz papierowy.

7.2. Funkcje banków

We współczesnej gospodarce rynkowej banki odgrywają dużą rolę. Do podstawowych funkcji banków należy:

1) przyjmowanie zwrotnych wkładów pieniężnych (depozytów) w zamian za odsetki.

2.świadczenie usług finansowych związanych z obiegiem pieniądza jako środka cyrkulacji i środka płatniczego.

3.udzielanie kredytów dla przedsiębiorstw i osób fizycznych,

4.kreacja pieniądza.

Początkowo składano depozyty w bankach komercyjnych kierując się przede wszystkim względami bezpieczeństwa. Z czasem odsetki uzyskiwane za pozostawienie pieniędzy do dyspozycji banku stały się głównym motywem przechowywania depozytów. Oprocentowanie depozytów jest zróżnicowane w zależności od okresu ich przechowywania. Wkłady długoterminowe są oprocentowane wyżej niż krótkoterminowe lub a vista , gdyż dają bankom większą swobodę dysponowania depozytami, a ponadto są formą rekompensaty za wyrzeczenie się dysponowania gotówką przez osoby posiadające oszczędności.

Duży wpływ na decyzje dotyczące deponowania oszczędności w bankach ma porównanie wysokości stopy procentowej ze stopą inflacji, czyli tempem wzrostu średniego poziomu cen w gospodarce. Jeżeli stopa procentowa przewyższa stopę inflacji, otrzymujemy dodatnią realną stopę procentową. W sytuacji odwrotnej mamy ujemną stopę procentową, zniechęcającą do przechowywania oszczędności w banku, gdyż siła nabywcza zdeponowanych oszczędności obniża się.

Ważną funkcją banków jest obsługa rozliczeń finansowych i obiegu pieniądza miedzy różnymi podmiotami życia gospodarczego.

Banki prowadzą rachunki bieżące dla przedsiębiorstw, instytucji i osób fizycznych, przeprowadzają rozliczenia między różnymi podmiotami krajowymi i zagranicznymi, regulują płatności oraz dokonują bezgotówkowych przelewów bankowych. W celu usprawnienia obsługi finansowej klientów wprowadza się książeczki czekowe i karty kredytowe.

Banki, przyjmując depozyty i udzielając pożyczek, występują w charakterze wyspecjalizowanych pośredników finansowych między oszczędzającymi a inwestorami. Udzielając kredytu bank ponosi ryzyko związane z ewentualnym brakiem możliwości spłaty kredytu wraz z należnymi odsetkami przez kredytobiorców.
7.3. Kredyt

Termin kredyt wywodzi się od łacińskiego słowa credo, co oznacza wierzę, ufam. W sensie ekonomicznym kredyt polega na odstąpieniu przez jedną ze stron (wierzyciela) drugiej stronie (dłużnikowi) określonej wartości w pieniądzu lub w towarze w zamian za obietnicę zwrotu w ustalonym terminie równowartości łącznie z wynagrodzeniem za jej udzielenie, czyli odsetkami. W zależności od przedmiotu pożyczki można wyodrębnić dwa rodzaje kredytu: towarowy i pieniężny.



Kredyt towarowy (kupiecki, handlowy) występuje wówczas, gdy normalna transakcja kupna-sprzedaży przekształca się w stosunek kredytowy ze względu na odroczenie terminu zapłaty. Kredyt umożliwia prowadzenie działalności handlowej w sytuacji, gdy potencjalni nabywcy nie mają wystarczających środków finansowych, aby kupić towar w momencie oferowania go do sprzedaży, a równocześnie sprzedawcy nie mogą znaleźć nabywców, którzy mogliby natychmiast im zapłacić gotówką. Kredyt towarowy jest kredytem krótkoterminowym. Szczególną formą kredytu towarowego jest sprzedaż ratalna.

Kredyt pieniężny polega na udzieleniu przez wierzyciela pożyczki pieniężnej w zamian za określone odsetki. Kredyt pieniężny jest udzielany przez banki i inne niebankowe instytucje finansowe, takie jak: kasy oszczędnościowo-pożyczkowe.

We współczesnej gospodarce kredyty są ważnym źródłem finansowania działalności gospodarczej. W ustabilizowanej gospodarce rynkowej, gdzie istnieje sprawny system oceny ryzyka związanego z planowanym przez firmę przedsięwzięciem, pożyczkobiorcy mogą liczyć na otrzymanie około połowy środków finansowych potrzebnych do realizacji przedsięwzięcia. Kredyty bankowe to zewnętrzne źródło finansowania działalności gospodarczej. Innym źródłem zewnętrznym są środki pozyskane ze sprzedaży nowych udziałów (akcji) lub obligacji. Źródła wewnętrzne tworzą tzw. zyski nie podzielone przeznaczone na rozwój firmy oraz fundusz amortyzacji.

Z punktu widzenia przeznaczenia udzielane firmom kredyty bankowe można podzielić na kredyty obrotowe i inwestycyjne. Kredyty obrotowe przeznaczone są na finansowanie bieżących potrzeb związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, np. zakup materiałów. Są to kredyty krótkoterminowe (o terminach spłaty krótszych niż rok) i średnioterminowe (udzielane na okres od jednego roku do pięciu lat). Natomiast kredyty inwestycyjne udzielane są na długie terminy i przeznaczone na powiększanie środków trwałych firmy (zakup maszyn i urządzeń, restrukturyzacja lub budowa nowych obiektów inwestycyjnych). Z reguły przyjmuje się, że termin spłaty kredytu jest krótszy od okresu amortyzacji środków trwałych, które zostały zakupione dzięki kredytowi inwestycyjnemu.

Kredyty mogą być przyznawane w walucie krajowej lub w dewizach. Kredyty dewizowe udzielane są ze środków własnych banków krajowych (np. na finansowanie importu) lub ze środków zagranicznych uzyskiwanych z międzynarodowych instytucji finansowych, takich jak Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy (które przeznaczone są m.in. na wsparcie krajów rozwijających się i krajów przechodzących od gospodarki nakazowej do rynkowej).

Działalność kredytowa wiąże się z pewnym ryzykiem. Bank udzielający kredytu dokonuje oceny wiarygodności kredytowej dłużnika biorąc pod uwagę jego aktualną sytuację finansową, przeznaczenie kredytu, opłacalność planowanego przedsięwzięcia. Ocena ta służy do określenia czy dłużnik ma zdolność kredytową, tzn. czy będzie zdolny do zwrócenia pożyczonej sumy wraz z należnymi odsetkami w uzgodnionych terminach. Im niższa wiarygodność kredytowa dłużnika, tym większe ryzyko ponosi bank i tym wyżej będzie oprocentowana pożyczka. Przy dużym ryzyku bank nie udzieli kredytu nawet wówczas, gdy pożyczkobiorca jest skłonny do zapłacenia bardzo wysokich odsetek.

W celu zmniejszenia ryzyka banki stosują różnego rodzaju zabezpieczenia. Kredyty inwestycyjne często zabezpieczane są hipoteką ustanowioną na nieruchomości będącej własnością podmiotu biorącego kredyt. Zabezpieczeniem kredytów obrotowych mogą być papiery wartościowe, niektóre produkty i wartościowe przedmioty.


7.4. Kreacja pieniądza

Zdeponowane w bankach wkłady, środki własne banków oraz pożyczki zaciągane w banku centralnym i w innych bankach komercyjnych umożliwiają bankom prowadzenie działalności kredytowej. Udzielając kredytów, banki muszą utrzymać określoną część swoich rezerw w postaci gotówki lub innych płynnych aktywów. Związane jest to z regulowaniem działalności banków przez państwo (zwłaszcza za pośrednictwem banku centralnego) w celu ograniczenia niebezpieczeństwa niewypłacalności banków i zwiększenia zaufania społeczeństwa do systemu bankowego. Bank centralny określa stopę rezerw obowiązkowych, tzn. minimalny stosunek rezerw gotówkowych do wkładów (depozytów) w bankach komercyjnych.

Tablica 12.1

Mechanizm kreacji pieniądza bankowego – przykład.



Bank

Wkłady pieniężne

(depozyty bankowe)



Rezerwy obowiązkowe

(20%)


Rezerwy nieobowiązkowe umożliwiające udzielanie kredytu

A

B

C



D

E

F



1 000

800


640

512


409

327


200

160


128

103


82

65


800

640


512

409


327

262


Banki A-F

3 688

783

2 950

Pozostałe banki

1 312

262

1 050

System bankowy ogółem

5 000

1 000

4 000


Mechanizm kreacji pieniądza przez system bankowy przedstawimy posługując się prostym przykładem liczbowym, zamieszczonym w tablicy 12.1. Załóżmy, że do banku A wpłacono gotówkę w wysokości 1000zł jako wkład na żądanie. Bank - wierząc, że klienci nie wycofają swoich wkładów równocześnie- zdeponowane kwoty może wykorzystywać do prowadzenia działalności kredytowej. Przystępując do udzielania kredytu każdy bank powinien określić, jaką część zdeponowanych kwot może przeznaczyć na kredyty, aby nie naruszyć swojej płynności finansowej i nie podważyć swojej wiarygodności. Załóżmy, że bank A i pozostałe banki występujące w przykładzie utrzymują rezerwy na poziomie stopy rezerw obowiązkowych wynoszącej np.20%. Oznacza to, że gotówka wpłacona do banku A w wysokości 1000 zł tworzy możliwość kredytu, czyli kreacji podaży pieniądza, w wysokości 800 zł (1000 zł - 200 zł w postaci rezerwy obowiązkowej).

Na tym jednak nie kończy się możliwość kreacji pieniądza bankowego. Załóżmy, że pożyczkobiorca X cały swój kredyt przeznacza na zakup maszyn i urządzeń u przedsiębiorcy Y , który wszystkie przychody uzyskane z tej transakcji umieszcza w banku B . Nowy depozyt (przy założeniu 20% stopy rezerwy obowiązkowej) stwarza bankowi możliwość udzielenia kredytu na kwotę 640 zł (800 zł - 160 zł). Jeżeli kredyt ten w całości trafi do banku C , to stworzy podstawę dalszej kreacji pieniądza bankowego w wysokości 512 zł (czyli 80% kwoty uzyskanego kredytu). Obieg pieniądza na podobnej zasadzie może obejmować kolejne banki D,E,F, które postępując tak, jak ich poprzednicy, będą przeznaczać 80% uzyskanych wkładów bankowych na udzielanie kredytów i dalszą kreację pieniądza bankowego.

O tym, jaka będzie podaż pieniądza bankowego wywołana pojawieniem się depozytu pierwotnego (1000 zł w naszym przykładzie), decyduje współczynnik kreacji depozytów. Współczynnik ten jest odwrotnością stopy obowiązkowych rezerw bankowych i informuje o tym, ile razy zwiększy się suma depozytów bankowych w wyniku pojawienia się depozytu pierwotnego. Zależność tę można zapisać następująco
kdp=

gdzie: kdp - współczynnik kreacji depozytów; zro - stopa rezerw obowiązkowych.

Przy stopie rezerw obowiązkowych wynoszącej 20% współczynnik kreacji depozytów wynosi 5, gdyż kdp = = 5, co przy depozycie pierwotnym w wysokości 1000 zł oznacza, że depozyty bankowe w całym systemie bankowym wzrosły do 5000 zł.

Formuła (12.9) oparta jest na założeniach, że banki komercyjne utrzymują rezerwy na poziomie stopy rezerw obowiązkowych oraz że uzyskane kredyty w całości przekształcane są w depozyty bankowe.

W rzeczywistości współczynnik kreacji depozytów będzie niższy, a więc także wielkość kreowanego przez system bankowy pieniądza będzie niższa niż w przytoczonym przykładzie. Wpływają na to dwa czynniki:


  1. Stopa rezerw bankowych faktycznie utrzymywanych przez banki komercyjne (zr ) jest zazwyczaj wyższa od stopy rezerw obowiązkowych, gdyż banki, z uwagi na własne bezpieczeństwo i inne czynniki, utrzymują również rezerwy ponadobowiązkowe (dobrowolne). Jeżeli zr > zro to możliwość kreacji pieniądza bankowego obniża się.

  2. Mało realistyczne jest również założenie, że udzielane przez banki kredyty w całości są przekształcane w depozyty bankowe. Jest raczej regułą, że tylko część uzyskanych kredytów wraca do systemu bankowego. Przedsiębiorstwa pożyczają pieniądze przede wszystkim na finansowanie bieżącej działalności lub inwestycji, a gospodarstwa domowe na zakup dóbr trwałego użytku. Otrzymujący pieniądze pochodzące z kredytów nie muszą całych tych kwot lokować w banku. W rzeczywistości ma więc miejsce ubytek gotówki z systemu bankowego.

Jeśli stopień tego ubytku oznaczymy symbolem um , to powyższa formuła odpowiada założeniu: um = 0.

Przytoczona formuła określana jest czasami jako prosta formuła mnożnika pieniężnego. Preferujemy jednak termin „współczynnik kreacji depozytów” (kdp ), ponieważ termin „mnożnik pieniężny” (którego formułę zaprezentujemy tu również) używany jest powszechnie w nieco innym, szerszym sensie i definiowany jako stosunek podaży pieniądza (M) do tzw. bazy monetarnej (Bm ). Odróżnianie tych dwu pojęć i oznaczanie ich odmiennymi symbolami jest uzasadnione, gdyż współczynnik kreacji depozytów (czyli mnożnik pieniężny w węższym sensie) wyraża zmiany w całkowitych depozytach bankowych wywołane zmianami rezerw banków, podczas gdy mnożnik pieniężny (w szerszym sensie) wyraża zmiany w globalnej podaży pieniądza wywołane zmianami bazy monetarnej. Oznaczając mnożnik pieniężny symbolem mm , mamy:


mm =
1   2   3


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna