Tytuł oryginalny: Hunger Games Reżyseria: Gary Ross Scenariusz: Gary Ross, Suzanne Collins i Billy Ray na podstawie powieści Suzanne Collins „Igrzyska śmierci”



Pobieranie 66.18 Kb.
Data05.05.2016
Rozmiar66.18 Kb.


Tytuł oryginalny: Hunger Games

Reżyseria: Gary Ross

Scenariusz: Gary Ross, Suzanne Collins i Billy Ray na podstawie powieści Suzanne Collins „Igrzyska śmierci”

Wykonawcy:

Jennifer Lawrence Katniss Everdeen

Josh Hutcherson Peeta Mellark

Liam Hemsworth Gale Hawthorne

Woody Harrelson Haymitch Abernathy

Elizabeth Banks Effie Trinket

Lenny Kravitz Cinna

Stanley Tucci Caesar Flickerman

Donald Sutherland prezydent Snow

Wes Bentley Seneca Crane

Toby Jones Claudius Templesmith

Alexander Ludwig Cato

Isabelle Fuhrman Clove

Amandla Stenberg Rue

Willow Shields Primrose Everdeen

Leven Rambin Glimmer

Jacqueline Emerson Liszka

Dayo Okeniyi Thresh



Paula Malcolmson pani Everdeen
Muzyka: T-Bone Burnett, James Newton Howard

Zdjęcia: Tom Stern

Montaż: Stephen Mirrione, Juliette Welfling

Scenografia: Philipe Messina

Dekoracje: John Collins

Kostiumy: Judianna Makovsky

Producenci: Nina Jacobson, John Kilik

Producenci wykonawczy: Robin Bissell, Suzanne Collins, Louise Rosner-Meyer

Produkcja: Color Force – Larger Than Life Productions – Lionsgate – Ludas Productions, USA 2012

Czas: 142 min.

Premiera światowa: 21.03.2012 r.

Premiera polska: 23.03.2012 r.

Dystrybucja w Polsce: Forum Film Poland

Dozwolony od lat: 12

O filmie
Katniss pochodzi z Dwunastego Dystryktu, jednego z najbiedniejszych regionów w państwie Panem. Kiedy jej młodsza siostra zostaje wylosowana do udziału w Głodowych Igrzyskach, corocznym turnieju organizowanym przez bezwzględne władze, Katniss zgłasza się, by zająć jej miejsce. To oznacza, że opuści nie tylko rodzinę, której jest żywicielką, ale i Gale’a, który zdaje się być dla niej kimś więcej niż przyjacielem. Transmitowane przez ogólnopaństwową telewizję Igrzyska przeżyć może tylko jeden uczestnik. Katniss musi więc zwyciężyć, jeśli kiedykolwiek jeszcze ma zobaczyć swoich bliskich. Katniss i Peeta, chłopak także wylosowany do udziału w Igrzyskach, pochodzą z biednego dystryktu i nie byli szkoleni w walce. W oczach widzów skazani są na porażkę. Ale Igrzyska są nieprzewidywalne – między młodymi rodzi się uczucie, a odważna szesnastolatka rozpala w ludziach nadzieję na zmiany, stając się symbolem buntu i walki z niesprawiedliwością. Jednak aby osiągnąć cel, musi dokonać rzeczy niemożliwych…

Megabestseller z przesłaniem
Znana już wcześniej, popularna pisarka Suzanne Collins, odniosła wielki sukces w 2008 roku, publikując powieść „Igrzyska śmierci” („The Hunger Games”). Po raz kolejny okazała się biegła w konstruowaniu zaskakujących fabuł, harmonijnie łączących refleksję z wartką akcją i wątkami lirycznymi. Collins pisać zaczęła w 1991 roku jako scenarzystka telewizyjnych programów dla dzieci, m.in. w kanale Nickelodeon. Zanim stworzyła swój największy przebój, czyli „Igrzyska śmierci”, będące pierwszą częścią trylogii o mieszkańcach futurystycznego państwa Panem (kolejne części ukazały się w latach 2009 i 2010), pisała opowiadania i książki dla najmłodszych. Opublikowała pięcioczęściowy cykl baśniowy inspirowany „Alicją w krainie czarów” – „Underland Chronicles” (2003–2007), o podziemnym świecie i Gregorze, chłopcu, który odkrywa nieznane nikomu obszary. Seria ta oraz „Igrzyska śmierci” przez wiele tygodni utrzymywały się na liście bestsellerów The New York Times, zyskując doskonałe recenzje i entuzjazm coraz liczniejszych fanów. Suzanne Collins mieszka w Connecticut z rodziną i trzema dzikimi kotami. Polskim wydawcą „Igrzysk śmierci” jest oficyna Media Rodzina, której wielkie sukcesy przyniosły m.in. cykle o Harrym Potterze oraz „Opowieści z Narnii”. Trylogia Collins miała ambicje (według wielu spełnione) połączenia futurystycznego thrillera z opowieścią o dojrzewaniu oraz wątkami politycznymi. Stanowiła bowiem ostrzeżenie przed tyranią, wykorzystującą do swych celów krwawe telewizyjne widowisko.
Silna dziewczyna z charakterem
Hollywood wobec sukcesu cyklu nie mogło pozostać obojętne. Wytwórnia Lionsgate zrealizowała wielkie widowisko kosztujące około 100 milionów dolarów. Producentka Nina Jacobson nabyła prawa do ekranizacji bestsellera w 2009 roku. Joe Drake i Alli Shearmur z Lionsgate szybko podzielili jej entuzjazm. Jacobson uważała, że mają w ręku prawdziwy skarb, a opinie na temat wysokiego literackiego poziomu powieści i jej filmowego potencjału nie są ani na jotę przesadzone. Cała trójka zdawała sobie sprawę, że wielka popularność powieściowego cyklu nakłada na producentów równie wielką odpowiedzialność – nie można rozczarować fanów, a jednocześnie film musi rządzić się własnymi prawami. Najważniejsze było celne nakreślenie postaci Katniss. Była to przecież postać pełnej siły, a jednocześnie skomplikowanej wewnętrznie młodej dziewczyny, która przeżywa niepokoje związane z dojrzewaniem – by tak rzec – w ekstremalnych warunkach.
Zaczęto kompletować zespół. Zdecydowano, że idealnym reżyserem będzie Gary Ross (który zabłysnął m.in. filmem „Miasteczko Pleasantville”). Z jego udziałem trwały dalsze narady nad adaptacją. Szukano wizualnych ekwiwalentów, które miały oddać złożony charakter bohaterki i jej wielkie emocjonalne napięcie. Chodziło więc o to, by film nie przekształcił się w efektowną inscenizację gwałtownych scen walki, ale w pełni oddał tematy obecne w powieści: dojrzewanie bohaterki i jej gotowość do poświęcenia, refleksję na temat skomplikowanych związków uczuciowych, a także natury władzy i wiążącej się z nią demoralizacji.
Collins tłumaczyła, że jednym ze źródeł jej inspiracji była grecka mitologia, zwłaszcza mit o Tezeuszu i jego walce z Minotaurem. Drugie źródło natchnienia to współczesna telewizja, która krwawe konflikty wojenne przekształca w rodzaj umownego, acz gwałtownego i często szokującego widowiska. W warstwie czysto zewnętrznej mamy więc do czynienia z dynamicznym futurystycznym thrillerem, ale ukrytym i głównym tematem opowieści jest poszukiwanie przez bohaterkę własnej tożsamości oraz jej uczuciowe i moralne wybory w bezwzględnym świecie. Pisarka podkreślała, że początkowa nieufność stworzonej przez nią postaci zamienia się z czasem w gotowość do przywiązania i zdolność do poniesienia ofiary w imię miłości do najbliższych.

Powieścią zachwycił się sam Stephen King, nazywając Katniss „Annie Oakley z łukiem”; z wielkim entuzjazmem o twórczości Collins wypowiadała się też autorka sagi „Zmierzch” Stephanie Meyer, która na swoim blogu napisała, że wprost nie mogła oderwać się od lektury. W recenzji w The Atlantic Monthly nazwano Katniss „najważniejszą kobiecą postacią w ostatnim okresie rozwoju popkultury”, a na łamach The New York Times określono ją jako bohaterkę o niezwykle – jak na literaturę popularną – złożonej osobowości. Rozgłos powieści rósł lawinowo – gdy rozpoczynano pracę nad filmem, na świecie sprzedano 8 milionów egzemplarzy, a w trakcie realizacji liczba ta wzrosła do 12 milionów. W końcu sprzedaż przekroczyła 26 milionów egzemplarzy. Na liście bestsellerów The New York Timesa książka spędziła aż 180 tygodni. Collins była zadowolona, że powieść trafiła do Lionsgate. – Jest to studio wystarczająco małe, by ze wszystkimi porozumiewać się telefonicznie. Byłam przekonana, że wszyscy dołożą największych wysiłków, by moja powieść znalazła na ekranie jak najlepszy wyraz. Producent Joe Drake wspominał: – Suzanne wiedziała, że to my wyprodukowaliśmy serię „Piła”. Ale przekonaliśmy ją tym, że mieliśmy na koncie również nominowany do Oscara „Hej, skarbie” czy nagrodzone Oscarem „Miasto gniewu”. Nina Jacobson komentowała: – Nie miałam wątpliwości, że ludzie z Lionsgate traktowali adaptację powieści z wielką troską. Nie groziło nam, że powstanie film eksploatujący krew i przemoc. Collins wspominała: – Już podczas pierwszych spotkań nabrałam pewności, że Nina jest niezwykle zaangażowana w projekt, i że zrobi wszystko, by zachować integralność i ducha powieści.


Harmonijny duet
Prezes do spraw produkcji Alli Shearmur oraz Tim Palen, szef promocji Lionsgate, twierdzili, że wybór reżysera był wyrazem ich szacunku dla Collins. Zadecydowano o zatrudnieniu Rossa, gdy na spotkaniu w Lionsgate przedstawił zaskakująco szczegółowe i pełne inwencji storyboardy oraz nagrane na wideo wypowiedzi nastolatków z pasją opowiadających o swej fascynacji powieścią. – Podbił nas absolutnie. Wszyscy zgodziliśmy się, że to odpowiedni człowiek do pracy przy tym projekcie. Poza tym doskonale pamiętaliśmy o jego pełnej fantazji wizji, jaką roztoczył przed widzami w „Miasteczku Pleasantville” oraz o wielkiej emocjonalnej sile, jaką miał inny jego film, „Niepokonany Seabiscuit” – opowiadał Shearmur. Z kolei Jacobson podkreślała: – Trzeba pamiętać, że Gary to nie tylko reżyser, ale także niezwykle utalentowany scenarzysta. Doskonale rozumiał, że główna bohaterka i jej przemiany to jądro naszej opowieści. A wszystkie jego wizualne pomysły powinny być wyrazem emocjonalnych doświadczeń bohaterów. Świat mamy oglądać ich oczyma. Świetnie porozumiał się z Suzanne, więc nie dziwiło nas, że w końcu pracowali nad scenariuszem wspólnie. Ross bardzo chciał pracować z producentem Jonem Kilikiem, z którym miał rewelacyjny kontakt, kręcąc „Miasteczko Pleasantville”. Zgodzono się na to. Tym bardziej, że Kilik był także pełen uznania dla powieści. – Moim zdaniem mieliśmy szansę połączyć tu klimat klasycznych filmów, które uwielbiam – „Buntownika bez powodu” i „Breakfast Club” – z dystopią dotyczącą możliwego rozwoju naszego społeczeństwa – tłumaczył. – Więc gdy tylko przeczytałem powieść, powiedziałem Gary'emu, że wchodzę w to. Znam go od 1997 roku i uważam, że idealnie nadawał się do tego projektu. Jak rzadko kto rozumie gniew i niepokoje nastolatków, potrafi też puścić wodze fantazji. W dodatku jego dzieciaki przeczytały powieść i zachwyciły się nią. Myślę też, że potrafi trafić zarówno do młodych widzów, jak i dorosłych. Bo tak naprawdę „Igrzyska śmierci” wiele mówią o naszym obecnym świecie i manipulacjach, jakim często podlegamy.
Nowy okrutny świat
Ross potwierdzał, że duży wpływ na decyzję o pracy nad filmem miały jego dzieci. – Słyszałem, że wielu ludzi zachwyca się powieścią i zapytałem o nią moje dzieciaki. Można powiedzieć, że eksplodowały i musiałem je powstrzymać, by nie opowiedziały mi całej historii ze wszystkimi szczegółami. Ich entuzjazm był zaraźliwy, więc przystąpiłem do lektury. Skończyłem ją gdzieś nad ranem i zdecydowałem: robię ten film. Była to bardzo impulsywna decyzja. Ujęło mnie coś, co odnalazłem pod powierzchnią sensacyjnej, emocjonującej fabuły. To rzecz o tym, jak Katniss odnajduje w sobie człowieczeństwo. Zaczyna działać jako ktoś, kto chce walczyć tylko o siebie, o swe osobiste przetrwanie. Z czasem zaczyna rozumieć, że należy poświęcić się sprawie większej od niej. Reżyser nie ukrywał, że taka interpretacja powieści dała mu klucz do jej adaptacji. – W moim wcześniejszym filmie, „Seabiscuicie”, pragnąłem, by widownia znalazła się na torze wyścigowym. W tym przypadku chciałem, by identyfikowała się ze zmieniającym się stanem umysłu i uczuć bohaterki. Wiecie to, co ona wie. Nic więcej. To miał być subiektywny film, opowiadany całkowicie z jej punktu widzenia. Należy zwrócić uwagę, że taki subiektywizm spojrzenia oraz ukazywanie niezwykłych światów z bardzo indywidualnej perspektywy, to znak firmowy Rossa. Przecież właśnie o tym mówił film „Duży” („Big”) z Tomem Hanksem, do którego Ross napisał nominowany do Oscara scenariusz. Była to rzecz o dziecku przekształconym w dorosłego. W „Miasteczku Pleasantville” dwójka współczesnych nastolatków trafia do świata sitcomu z lat 50. Wreszcie w „Niepokonanym...” poznawaliśmy czasy Wielkiego Kryzysu z wielce subiektywnej perspektywy. Świat w „Igrzyskach śmierci” poznajemy zaś konsekwentnie z perspektywy głównej bohaterki. Przeprowadzenie tego zamiaru stało się możliwe dzięki ścisłej współpracy z autorką powieści. – Suzanne nie tylko wspierała mnie jako scenarzystę i reżysera filmu. Tego typu współpracę spotyka się dość często. Ona naprawdę się bez reszty zaangażowała i stworzyliśmy prawdziwie elektryzujący, partnerski pisarski duet. Pisarka potwierdzała: Gary przedstawił mi swoją autorską wizję adaptacji. A potem pracowaliśmy ramię w ramię, aż do dnia rozpoczęcia zdjęć. Musieliśmy znaleźć wiarygodną drogę, by udramatyzować wewnętrzne przeżycia Katniss. A także zrezygnować z niektórych wątków i postaci. Ograniczyliśmy też historie poszczególnych członków zespołu Katniss. Film to przecież całkiem inne medium niż powieść. Rozumiałam, że nie da się zamknąć w dwóch godzinach projekcji całej obszernej powieści.
Pewnym problemem było też przedstawienie przemocy, ale w ten sposób, by film mógł dostać kategorię wiekową PG–13. Jon Kilik podziwiał harmonijną współpracę duetu: – Suzanne pozostawiała Gary'emu decyzje co do obsady, rozwiązań wizualnych, stylu operatorskiego czy scenografii. Ale to nie znaczy, że nie zabierała głosu w sprawach najważniejszych artystycznie: pewnikiem było to, że sercem filmu jest odkrywanie siebie przez główną bohaterkę. Ross podkreślał, że choć w powieści i w filmie można będzie odnaleźć echa mistrzów literatury snujących pesymistyczne i ostrzegawcze wizje przyszłości, między innymi George'a Orwella czy Margaret Atwood, to pisarka nadała im wielce oryginalny rys, przedstawiając swą opowieść z punktu widzenia szesnastolatki. – Przyczyny sytuacji społecznej, jaką widzimy w filmie, są różne: globalne ocieplenie, złe wykorzystanie badań naukowych czy długotrwałe wojny. Wszystko to przeorało amerykańską kulturę i doprowadziło do powstania opresyjnej władzy. Gdy dystrykty zaczęły się buntować, doprowadziło to do powstania igrzysk śmierci, które stały się skutecznym narzędziem kontroli – mówił reżyser.

Rossowi i Collins zależało, by jasno ukazać, jak współcześnie medialna obsesja na punkcie reality shows i zacieranie granic w telewizji między tym, co rzeczywiste, a tym, co kreowane, doprowadziły do stanu, w którym Katniss i inni trybuci (czyli młodzi ludzie skazani na walkę w igrzyskach) znajdują się w straszliwym niebezpieczeństwie. Igrzyska przypominają te, które miały miejsce w starożytnym Rzymie, ale także przywodzą na myśl rozrywkowe programy, które na co dzień możemy oglądać na małym ekranie – tłumaczył Ross. Suzanne zauważyła, że takie show dają iluzję uczestnictwa i pomagają kontrolować społeczność. Prezydent Snow mówi, że „nadzieja jest silniejsza niż strach”, bo wie, że to właśnie nadzieja tak angażuje widzów w ten straszliwy turniej. W ten oto sposób Kapitol kontroluje dystrykty – zauważył reżyser. Wyjaśniał, że zdecydowano się podkreślić owo marzenie o kontroli przez ukształtowanie filmowej przestrzeni. Ross: Kapitol jest dekadencki i spragniony władzy. To są cechy, jakie wielokrotnie pojawiały się w przeszłości. Kapitol jest ku niej zwrócony. Stąd owe wielkie przestrzenie – jak w okolicach Bramy Brandenburskiej czy jak Plac Czerwony. Wielkie połacie przestrzeni punktowane potężnymi, dominującymi budynkami.


Casting pod presją
Na wieść, że ma być kręcony film według bardzo popularnej powieści, społeczność internetowa fanów „Igrzysk śmierci” bardzo się zaktywizowała. – Było jasne, że każdy z wielbicieli ma własną wizję obsady – mówił Ross. – Było to dla nas bardzo ekscytujące, ale i niebezpieczne. Nina Jacobson dodawała: – Wykształcił się rodzaj potężnej presji, dotyczącej obsady ról w filmie. Nie mogliśmy jej ulegać – mieliśmy przecież swoje zdanie i chcieliśmy się go trzymać. Rozmawialiśmy natomiast wiele z aktorami o tym, jak widzą swoje postaci i co jest w nich ich zdaniem najważniejsze.

Katniss, córka górnika ukształtowana przez surowe okoliczności, jest twarda, czasem chłodna, czasem wręcz egoistyczna, ale zarazem to zwykła dziewczyna, ostatecznie lojalna i skłonna do poświęceń. Widzieliśmy w niej pewne podobieństwo do Joanny d'Arc – to wojowniczka, atletka, osoba, która broni własnej rodziny z wielką determinacją i potrafi rzucić wyzwanie tyranii – tłumaczył Ross. Producent wykonawczy Robin Bissel dodawał: Już podczas trwania igrzysk dziewczyna zaczyna sobie zadawać ważne pytania, także te o sens miłości. Jest w niej wielka siła, a zarazem na naszych oczach rozkwita jako istota ludzka, jako ktoś, kto nie myśli tylko o przetrwaniu. Poszukiwania aktorki, która zagrałaby Katniss ustały, gdy filmowcy uznali, że idealna będzie Jennifer Lawrence, pamiętna z nominowanej do Oscara roli w doskonałym realistycznym thrillerze „Do szpiku kości” („Winter’s Bone”, 2010). Wybór ten z entuzjazmem zaakceptowała Collins, co potwierdziła w liście do czytelników magazynu Entertainment Weekly, gdzie napisała między innymi: Podczas przesłuchania przekonałam się, że Jennifer ma wszelkie niezbędne przymioty, by stać się Katniss. Ma gniew, by zagrać dziewczynę, która wyśle strzały w kierunku twórców igrzysk oraz opiekuńczość, która pozwoli z Rue uczynić jej sojuszniczkę. (...) A najważniejsze, że jest zdolna poprowadzić dystrykty Panem do rebelii. To było dla mnie podstawowe pytanie: czy można uwierzyć, że jest zdolna wzniecić bunt. Moim zdaniem tak. I zakończyła swój tekst peanem na cześć charyzmy młodej aktorki.


Pracując nad filmem, zawsze wyobrażam sobie różne jego wersje. Ale wersji „Igrzysk...” bez Jennifer nie mogłem sobie wyobrazić – mówił Ross. – Moim zdaniem aktorka o takim talencie i sile osobowości zdarza się jedna na całe pokolenie. Jacobson puentowała: – Niektórzy aktorzy mają w sobie dzikość, inni czułość. Jennifer ma obie te cechy jednocześnie. Młoda aktorka tak opowiadała o swym rozumieniu postaci Katniss: – Najważniejsza jest jej siła. Gram przeważnie postaci silne, bo sama chciałabym taka być. Jestem bardzo wdzięczna Gary'emu, że doskonale zrozumiał, że nie jest to film o dziewczynie, która z łukiem wygląda cool, ale o tym, że ona ma złamane serce tym, co musi i powinna uczynić. Oczywiście, że odtwarzanie postaci, która ma miliony fanów to obciążenie. Ale wiedziałam, że zebrał się zespół ludzi, któremu zależy, by stworzyć jak najlepszy film.
Inną ważną rolą do obsadzenia była rola Peety Mellarka, drugiego uczestnika igrzysk z Dystryktu 12, który od dawna darzy Katniss skrywanym uczuciem. Dostał ją Josh Hutcherson, pamiętny zwłaszcza z filmu „Wszystko w porządku”. Ross znowu był całkowicie pewien trafności swego wyboru. Josh w sposób niezwykle jasny i precyzyjny wyraził to, co czułem na temat Peety. On kocha Katniss z taką intensywnością, że gotów jest dla niej na wszystko. Josh potrafił oddać ten stan. Hutcherson wspominał: – Gdy czytałem powieść, odczułem silny związek z tą postacią. Ujął mnie specyficzny humor Peety, który traktuje siebie z dystansem. Z czasem zaczyna dążyć za wszelką cenę do tego, by ocalić Katniss, jest gotów na negocjacje, a nawet manipulacje, byle tylko ona przetrwała.
Rolę Gale'a, najlepszego wieloletniego przyjaciela Katniss z Dystryktu 12, zagrał australijski aktor Liam Hemsworth. – To bardzo przyzwoity facet. Marzy o ucieczce z więzienia, w jakim się znalazł. Nienawidzi Kapitolu i uważa, że igrzyska to coś bardzo złego – mówił aktor. A Kilik komentował: – Liam ma prezencję i charyzmę heroicznego bohatera, a przy tym wielką naturalność. Do roli młodszej siostry Katniss, Primrose, którą dziewczyna chroni, zaangażowano jedenastolatkę z Albuquerque, Willow Shields. To jedno z tych niezwykłych odkryć, które potrafi zadziwić – stwierdził reżyser. – Bo wydaje się, że dzieciak w jej wieku nie może być aż tak utalentowany. Natomiast Paula Malcolmson (seriale „Deadwood”, „Lost Zagubieni”) wcieliła się w ciężko doświadczoną przez życie, owdowiałą matkę dziewcząt. Effie Trinket, pracownicę PR przydzieloną do zespołu Katniss, zagrała Elizabeth Banks, z którą Ross owocnie współpracował przy filmie „Niepokonany Seabiscuit”. – Przeczytałam książkę i naprawdę zakochałam się w niej – mówiła aktorka. – Widziałam, że rola dla mnie to Effie. To rzucająca się w oczy, barwna osoba, która jest jednocześnie przestraszona, bo ma większą świadomość sytuacji, w jakiej jej przyszło funkcjonować, niż wielu otaczających ją ludzi. Ross tak mówił o Banks: – Potrzebowaliśmy kogoś, kto ma komediowe zacięcie, a jednocześnie potrafi wygrać dramatyczny potencjał tej ważnej dla rozwoju fabuły postaci. Liz doskonale się do tego nadawała. Barwną postać Haymitcha Abernathy, jedynego żyjącego zwycięzcy igrzysk z Dystryktu 12, zagrał wybitny aktor Woody Harrelson. Abernathy jest wielce sarkastyczny i bardzo rzadko trzeźwy. Wierzy początkowo w ideę igrzysk, lecz stopniowo zaczyna stawać po stronie dziewczyny. Wygrał, ma dużo pieniędzy, żyje w luksusie, cieszy się sławą celebryty, lecz w gruncie rzeczy uważa to wszystko za absurd i oszustwo. Nie jest przekonany, że Katniss będzie w stanie przetrwać zbyt długo zabójczą rywalizację, ale powoli zaczyna w nią wierzyć – mówił aktor. Jacobson zauważyła: Pomiędzy nim a Katniss jest spore napięcie, wiele tarć, pewnie dlatego, że są do siebie podobni. Jest na tyle zdecydowany i inteligentny, że może pomóc jej przetrwać. Ross docenił wysiłek Harrelsona: – Haymitch jest niezapomnianą postacią: zepsuty i sarkastyczny, niecierpliwy, ale jednocześnie dobry. W dodatku Woody nasycił swą postać podskórnym smutkiem, choć jest jednocześnie bardzo zabawny. Właśnie o taką dwoistość nam chodziło.

Stylistę Cinnę, dbającego o wizerunek Katniss, zagrał Lenny Kravitz, słynny gwiazdor rocka, który zwrócił uwagę na swój aktorski talent filmem „Cześć, skarbie”. Myślę, że Cinna znalazł się pod urokiem swej podopiecznej i stara się jej pomóc nie jako zawodowiec, ale po prostu jako istota ludzka – mówił Kravitz. Jako złowrogi dyktator, prezydent Snow, który doskonale dostrzega niebezpieczeństwo ze strony młodej uczestniczki turnieju, pojawił się weteran ekranu Donald Sutherland („Wiek XX”, „Złoto dla zuchwałych”, „Nie oglądaj się teraz”). Myślę, że doskonale potrafił wnieść na ekran poczucie prawdziwego zagrożenia – deklarował Ross. Seneca Crane, kreator Igrzysk, to postać mogąca budzić wręcz przerażenie. Zagrał go Wes Bentely, pamiętny z „American Beauty”. To bardzo niebezpieczny człowiek, upojony swą młodością i wielką ambicją – mówił reżyser. Bentley nie chciał stworzyć schematycznego „czarnego charakteru”: – Jestem przekonany, że nie jest to człowiek zły do szpiku kości. Raczej produkt kultury Kapitolu, showman, który przekroczy wiele granic, byle tylko show był atrakcyjny. Toby Jones zagrał dziennikarza, przeprowadzającego oficjalne wywiady z uczestnikami igrzysk, a Stanley Tucci został telewizyjnym gospodarzem programu poświęconego bezwzględnym zawodom. Jacobson była zachwycona występem tego ostatniego: Jego popis przywodził na myśl „Kabaret” Boba Fosse'a – komentowała.


Trybuci, czyli przetrwa tylko najsilniejszy
Pewnym problemem było obsadzenie ról pozostałych uczestników igrzysk. W powieści każdy z nich jest dokładnie przedstawiony, ma swą historię, poznajemy jego pochodzenie i społeczny rodowód. W filmie nie było na to tak wiele miejsca – mówił Kilik. – Dokonaliśmy wstępnego castingu przez internet, a potem wraz z Garym starannie dobieraliśmy kandydatów.

Szczególnie niebezpieczną grupę stanowili trybuci, których szkolono od dzieciństwa z myślą o udziale w igrzyskach. Byli to: Clove (Isabelle Fuhrman), Cato (Alexander Ludwig), Glimmer (Leven Rambi) oraz Marvel (Jack Quaid). Fuhrman tak mówiła o swej postaci: Jest może najbardziej inteligentna z trybutów. Ale jej dziewczęcy wygląd jest zwodniczy. Ma mroczną stronę osobowości. Ludwig: Cato był pewnie dobrym człowiekiem, ale przez udział w igrzyskach stał się bezwzględny. Rambi: – Glimmer uważa, że udział w tej rozgrywce to wielki honor. Goni za sławą i dlatego jest bardzo niebezpieczna. Quaid: – Marvel z pewnością nie jest najbystrzejszy, ale nadrabia to zaangażowaniem.


Dwie kolejne postaci, podobnie jak Katniss, zostały zmuszone do udziału w igrzyskach. Amanda Stenberg gra dwunastolatkę Rue, a Jacqueline Emerson zwinną i szybką Liszkę. – Czytałam książkę cztery razy. Myślę, że Katniss sprzymierza się z Rue, bo widzi w niej swą młodszą siostrę. Gary przesłuchał mnie we własnym domu, denerwowałam się bardzo, ale wszystko poszło dobrze – mówiła Stenberg. Lawrence i Stenberg doskonale dogadywały się na planie. Do tego stopnia, że zdarzało się, iż Ross musiał mitygować ich chichoty. Collins była zachwycona finałową sceną z Rue, rozegraną w rytm melodii przypominającej kołysankę, skomponowanej przez T-Bone Burnetta. Thresha zagrał debiutant z Nigerii Dayo Okeniyi. – Thresh to ciężko pracujący chłopak z farmy, który chce po prostu zobaczyć jeszcze raz swą rodzinę. Dla niego Rue jest jak siostra. Chciałby ją chronić, ale przecież wie, że nadejdzie czas, iż będzie musiał wybrać pomiędzy jej życiem a swoim. Przeżywa więc wielki dylemat. Emerson tak komentowała postać Liszki: – Jest najbystrzejsza z trybutów. Zawsze myśli o kilka ruchów do przodu. Przewiduje to, co innym nawet nie przychodzi do głowy. Wszyscy aktorzy spisali się znakomicie, na czele z debiutantką Stenberg. – Emocje, jakie budziła jej scena, przeszły moje najśmielsze oczekiwania – wspominała pisarka.
Retrofuturyzm w praktyce
Jak już wspominaliśmy, kluczowym pomysłem reżysera było ukazanie wydarzeń z punktu widzenia Katniss. W tym celu ściśle współpracował z operatorem Tomem Sternem (który ostatnio pracował przy filmie „J. Edgar” Clinta Eastwooda). Równie ważną osobą był podczas produkcji scenograf Philip Messina, którego zadaniem było zmienić pejzaże Północnej Karoliny w futurystyczny świat Dystryktu 12, Kapitolu i areny, gdzie rozgrywają się igrzyska. – Nasz styl nazwałbym retrofuturystycznym – mówił scenograf. – To tak, jakbyśmy znaleźli się w Ameryce doby Wielkiego Kryzysu i dodali wiele elementów wyrafinowanej nowoczesnej technologii. Powieść rozgrywa się w konsekwentnie przedstawionej alternatywnej rzeczywistości. Poszliśmy tym tropem. Naszym założeniem była jak największa wierność książce, choćbyśmy napotykali na wielkie trudności i choćby kusiły nas prostsze rozwiązania. Stworzono zatem biedny rejon Dystryktu 12. Dekoracje powstały w opuszczonym miasteczku Henry River, gdzie kiedyś funkcjonowały walcownie. Wykorzystano budynki z lat 20. XX wieku, których bardzo wiele się tam zachowało. Ross był zachwycony: Udało się oddać poczucie nędzy i beznadziei. W dodatku miasteczko sprawia wrażenie, jakby zostało pozbawione indywidualności, zbudowane przez potężną firmę według jednego wzorca. O to nam właśnie chodziło. Główny plac miasta, zaludniony przez 400 statystów, zagrała z kolei nieczynna przetwórnia bawełny w mieście Shelby. Dobudowano tory, bo to stąd transportowano węgiel do Kapitolu. Na terenie opuszczonej fabryki firmy Philip Morris powstały dekoracje Kapitolu. – Przypominają budynki-świątynie przemysłu z czasów nowojorskiej Wystawy Światowej w 1936 roku – mówił Messina. – Mają w sobie też wiele dekadencji. Utrzymane były w zgaszonych, nieprzyjaznych barwach. Dekoracja przedstawiająca sale treningowe łączyła rzymską estetykę z amerykańską. Gary powiedział, że chce mieć najbardziej przerażającą salę gimnastyczną na świecie. I ją dostał.

Ross pragnął też, by arena, gdzie odbywa się walka, przypominała mroczny las. Znaleziono, po długich poszukiwaniach, idealną lokalizację w Karolinie. Messina obawiał się mocno Rogu Obfitości – wielkiego złotego rogu, który zawierał broń i zapasy dla walczących. Nie chciał, by wyglądał on śmiesznie i nienaturalnie. Ale wielka złota rzeźba na środku areny wypadła doprawdy majestatycznie. – Zainspirował nas Frank Gehry i inne nowoczesne rzeźby i instalacje – wyjaśniał scenograf.



Stała współpracowniczka Rossa, autorka kostiumów Judianna Makovsky, tak objaśniała swe koncepcje: – Kierowałam się zasadą kontrastu. Mieszkańcy Dystryktu 12 chodzą ubrani więcej niż skromnie, mają ubrania w zgaszonych barwach. Niebieską sukienkę Katniss opisaną w książce udało nam się uszyć w małej fabryce produkującej odzież vintage. Była idealna. Dla świata Kapitolu zaprojektowałam odzież haute couture, tyle że futurystyczną. Jeśli chodzi o suknię Katniss, znaną jako „Dziewczyna, która igra z ogniem”, to chciałam, żeby była jeszcze bardziej efektowna niż kostiumy z „Tańca z gwiazdami”. Ozdobiliśmy ją dodatkowo kryształkami Svarovsky'ego. Dużą wagę przywiązywano do sukni Effie. Gdy kobieta przebywa w Dystrykcie 12, są one stosunkowo skromne, lecz i tak kontrastują z ubraniami miejscowych. Gdy wraca do Kapitolu, jej suknie stają się coraz bardziej wyrafinowane i niemal ekscentryczne. Jeśli zaś chodzi o Abernathy'ego, twórczyni kostiumów postawiła na styl edwardiański, z lekkim odcieniem dandyzmu – nieco sexy. Mnóstwo szczegółów dotyczących ubiorów i wyglądu postaci zaczerpnięto z kart książki. Na przykład białe uniformy policji, czyli Peacekeepers, nie miały przypominać strojów kosmitów, lecz nawiązywały do uniformów współczesnych jednostek specjalnych, zwłaszcza SWAT, tyle że nieco bardziej futurystycznych. Dodatkowo swoistej elegancji stróżom prawa dodawało to, że nie nosili przy sobie broni, jedynie elektryczne ogłuszacze przypominające różdżki. Pewnych zmian dokonano w kostiumach trybutów – ze względu na czytelność akcji. W książce są one identyczne, w filmie każdy dystrykt ma inny kolor ubrań. Twórcy fryzur i makijażu mieli za zadanie podkreślić dekadencję świata Kapitolu, ale też bardzo uważać, by nie popaść przy tym w niezamierzoną groteskowość.
Trenuj i walcz
Wszyscy młodzi aktorzy odtwarzający role trybutów przeszli bardzo intensywny ośmiotygodniowy kurs przygotowania fizycznego. – Korzystaliśmy oczywiście z dublerów, ale tylko w absolutnie koniecznych momentach. Trening był niezbędny, bo praktycznie żaden z młodych aktorów nie miał doświadczenia w scenach akcji. A na planie mieliśmy przecież walące się drzewa, płonące strzały i wiele innych atrakcji – wyjaśniał reżyser. Koordynator scen kaskaderskich Chad Stahelski zauważył: – Interesujące, że Gary nie chciał od nas standardowej choreografii scen walki. Chodziło o to, żeby oddać charakter bezpardonowych, ale spontanicznych dzikich starć pomiędzy uczestnikami igrzysk. Każdy z młodych aktorów przechodził program szkolenia gimnastycznego dostosowany do granej przez siebie postaci. Obejmował on biegi, skoki, ewolucje gimnastyczne, wspinanie się po linie, wreszcie walkę wręcz. Jennifer Lawrence wspominała: – Przez ponad połowę filmu biegam, więc trenowałam biegi bardzo intensywnie, w trudnym górskim terenie, a także wspinaczkę po skałach. Było bardzo ciężko, ale czerpałam z tego radość. Trenowałam też łucznictwo. To sztuka skupienia. Błąd jest bolesny, gdy zwolniona cięciwa uderza z wielką siłą w palce. Josh Hutcherson musiał nabrać mięśni i znacznie przytyć, ciągle przy tym trenując. Udało się, choć też nie było lekko. W dodatku, kręcąc w lasach Północnej Karoliny, ekipa miała do czynienia z prawdziwymi dzikimi zwierzętami: niedźwiedziami i wężami; musiała także przetrwać gwałtowne burze.
O aktorach
Jennifer Lawrence (Katniss)
Zasłynęła nominowaną do Oscara rolą w kameralnym thrillerze „Do szpiku kości” („Winter's Bone”, 2010, reż. Debra Granik). Urodziła się 15.08.1990 roku w Louisville, stan Kentucky. Karierę zaczynała jako modelka; w 2004 roku, podczas pobytu w Nowym Jorku, po przesłuchaniach zdobyła role w kilku reklamówkach. Wkrótce powierzono jej rolę w sitcomie „The Bill Engvall Show”. Potem pojawiła się m.in. w filmach „Company Town” (TV, 2006), „The Poker House” (2008), „The Burning Plain” (DVD: „Granice miłości”, 2008), „X-Men: Pierwsza klasa” („X- Men: First Class”, 2011), „The Beaver” (2011). Gra na gitarze, podziwia Jeffa Bridgesa, Meryl Streep, Laurę Linney i Cate Blanchett.
Josh Hutcherson (Peeta Mellark)
Urodził się 12.10.1992 roku w Union, stan Kentucky. Już jako czterolatek postanowił, że zostanie aktorem. Gdy miał dziewięć lat, wraz z rodzicami przeniósł się do Los Angeles. Wkrótce zaczął grywać małe role. Pierwszy duży występ Hutchersona miał miejsce w telefilmie „Home Blend”(2002), młody aktor pojawił się też w serialu „Ostry dyżur” (ER). Jego największe dotychczasowe sukcesy to „Most do Terabithii” („Bridge to Terabithia”, 2007), a zwłaszcza występ we „Wszystko w porządku” („The Kids Are Allright”, 2010, reż. Lisa Cholodenko).
Liam Hemsworth (Gale Hawthorne)
Australijski aktor. Urodził się 30.01.1990 roku w Melbourne. Popularność u młodej publiczności zdobył występem w „The Last Song” („Ostatnia piosenka”, 2010) z Miley Cyrus. Karierę aktorską rozpoczął, idąc w ślady swoich braci Chrisa i Luke’a. Pierwszymi jego sukcesami były role w „Home and Away” i wielce popularnej australijskiej telenoweli „Sąsiedzi”. Jego pierwszym ważnym filmem kinowym był przebój science fiction w reżyserii Alexa Proyasa „Zapowiedź” („Knowing”, 2009), w którym główną rolę zagrał Nicolas Cage. Ostatnio wystąpił w „The Expendables II” („Niezniszczalni 2”), u boku Sylvestra Stallone'a.
Woody Harrelson (Haymitch Abernathy)
Wybitny aktor charakterystyczny, który rozgłos i uznanie krytyki zdobył w latach 90. wielu kontrowersyjnymi rolami. Urodził się w Midland w stanie Teksas (23.07.1961). Studiował teatr i literaturę angielską w Hanover College w Indianie. Jedną z najgłośniejszych swych ról zagrał u Olivera Stone'a w „Urodzonych mordercach” („Natural Born Killers”, 1994). Zdobył nominację do Oscara i Złotego Globu dla najlepszego aktora za rolę wydawcy „Hustlera” Larry'ego Flynta w filmie Milosza Formana „Skandalista Larry Flynt” („People vs. Larry Flynt”, 1996). Popularność zyskał dzięki roli w serialu komediowym „Cheers” („Zdrówko”). W 1988 roku Harrelson został wyróżniony nagrodą Emmy i podczas ośmiu lat trwania serialu był nominowany jeszcze czterokrotnie. Po ukończeniu studiów przeniósł się do Nowego Yorku, gdzie odnosił sukcesy w teatrze, m.in. w broadwayowskim przedstawieniu sztuki Neila Simona „Biloxi Blues”. Do teatru powracał potem jeszcze wielokrotnie. Zagrał między innymi wraz z Glenn Close i Laurą Dern w przedstawieniu „Brooklyn Laundry” w reżyserii Jamesa L. Brooksa, a także w sztukach „The Zoo Story”czy „The Boy Next Door”. Wystąpił między innymi w filmie Rona Sheltona „White Men Can't Jump” (wideo, TVP: „Biali nie potrafią skakać”, 1992), „Niemoralnej propozycji” („Indecent Proposal”, 1993), u boku Roberta Redforda i Demi Moore, „Palmetto” (DVD, TVP: „Palmetto”) Volkera Schlöndorffa, „Aleja Snajperów” („Welcome to Sarajevo”, 1997) Michaela Winterbottoma, „Cienkiej czerwonej linii” („The Thin Red Line”, 1998) Terrence'a Malicka. Ostatnio odniósł sukces w filmach „The Messenger” (DVD: „W imieniu armii”, 2010, reż. Oren Moverman, nominacja do Oscara za rolę drugoplanową) oraz „Rampart” (2011, reż. Oren Moverman), gdzie zagrał skorumpowanego policjanta.
O twórcach filmu
Gary Ross (reżyser i scenarzysta)
Scenarzysta, reżyser i aktor. Urodził się 3.11.1956 roku w Los Angeles. Napisał scenariusze do filmów: „Duży” (Big, 1988, także produkcja), „Mr. Basseball” (1992, wideo: „Mr. Baseball”), „Dave” (1993, wideo, TVP: „Dave”), „Lassie” (1994, wideo: „Lassie”) oraz do własnych filmów „Miasteczko Pleasantville” („Pleasantville”, 1998) i „Niepokonany Seabiscuit”; te dwa ostatnie także wyprodukował. Był producentem fimu „Trial and Error” (1997). Zagrał małe role w „Dave”, „The Misery Brothers” (1995) oraz „Niepokonanym Seabiscuicie” („Seabiscuit”, 2003).







©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna