Uniwersytet papieski jana pawla II w krakowie wydzial teologiczny wyzszy instytut teologiczny w czestochowie s



Pobieranie 184.77 Kb.
Strona1/2
Data10.05.2016
Rozmiar184.77 Kb.
  1   2
UNIWERSYTET PAPIESKI JANA PAWLA II W KRAKOWIE WYDZIAL TEOLOGICZNY WYZSZY INSTYTUT TEOLOGICZNY W CZESTOCHOWIE s. Klaudia Wesolowska DZIEJE KONSTYTUCJI ZGROMADZENIA SI�STR KARMELITANEK INSTYTUTU NASZEJ PANI Z KARMELU Praca magisterska pisana na seminarium z historii Kosciola pod kierunkiem Ks. dr Jacka Kapuscinskiego w Wyzszym Instytucie Teologicznym w Czestochowie, przedstawiona na Wydziale Teologicznym UPJPII w Krakowie Czestochowa 2013 WYKAZ SKR�T�W ADGCz � Archiwum Domu Gl�wnego Delegacji Polskiej Zgromadzenia Si�str Karmelitanek Instytutu Naszej Pani z Karmelu w Czestochowie AGRz � Archiwum Generalne Zgromadzenia Si�str Karmelitanek Instytutu Naszej Pani z Karmelu w Rzymie ADGF � Archiwum Dawnego Domu Generalnego we Florencji ADW � Archiwum Domu w Warszawie AKBF � Archiwum Kurii Biskupiej w Fiesole AKK � Archiwum OO. Karmelit�w Prowincji sw. J�zefa w Krakowie APM � Archiwum Parafii S. Lorenzo w Montevarchi APS � Archiwum Parafii pw. Sw. Stanislawa w Siedliszowicach WSTEP Soborowa Konstytucja Dogmatyczna o Kosciele �Lumen gentium�, w numerze 44, podkreslila, ze stan zakonny �nalezy nienaruszalnie do zycia i swietosci Kosciola�. Co wiecej, wydarzenia Soboru Watykanskiego II zachecily, by powracac do korzeni i pierwotnych ideal�w inspirujacych zycie zakonne, gdyz to stanowi o jego tozsamosci i zywotnosci. Majac swiadomosc tak wielkiej donioslosci owych sl�w, kazda rodzina zakonna powinna pielegnowac pamiec o dziedzictwie wlasnego Zgromadzenia, zar�wno duchowym jak i historycznym. Nieustannie nalezy zabiegac o podtrzymywanie prawdziwego ducha i zamierzen Zalozycieli, by w autentyzmie swiadczyc o milosci Bozej. Duchowosc karmelitanska, kt�rej pierwsze nasiona wrzucili w ziemie eremici z G�ry Karmel, w przeciagu wiek�w pociagala wielu do zycia z Bogiem w milczeniu i samotnosci. W obecnym 2013 roku minelo 80 lat od zatwierdzenia przez Stolice Apostolska Konstytucji Zgromadzenia Si�str Karmelitanek Instytutu Naszej Pani z Karmelu. Byla to znamienita sposobnosc, aby przebyc wedr�wke ku zr�dlom duchowosci i prawodawstwa Instytutu. Odwolawszy sie do historii i bogactwa ponad 800-letniej tradycji karmelitanskiej, starano sie przyblizyc rozw�j tego fundamentalnego zbioru prawa zakonnego, charakterystycznego dla tej konkretnej Wsp�lnoty Karmelitanskiej. Prawo wlasne, co prawda nie stanowi zapewnienia o doskonalosci Instytutu zakonnego badz kazdego, kto mu podlega, ale jest pewna droga, zaaprobowana przez Kosci�l, kt�ra wiedzie ku swietosci. Nadaje tez pewne ramy, dajace gwarancje stabilnosci i mozliwosci rozwoju. Powyzsze fakty oraz pragnienie pielegnowania wyjatkowej historii Zgromadzenia byly inspiracja do zebrania i opracowania dziej�w Konstytucji Zgromadzenia Si�str Karmelitanek. Przemawialy za tym takze wzgledy braku kompletnego i calosciowego studium na wyzej wymieniony temat. Aby m�c osiagnac niniejszy cel w pierwszej kolejnosci skorzystano z opracowan historycznych z zakresu duchowosci karmelitanskiej, jak i przeszlosci samego Instytutu, autorstwa m.in.: o. Joachima Smeta O. Carm, o. Jerzego Zielinskiego OCD, o. Carlo Ciconetti O. Carm, o. Alberta Urbanskiego O. Carm, Alesandro Andreini i s. Agnieszki Pycka INSC. Prace te, zar�wno w jezyku polskim, jak i obcojezyczne, nie podejmowaly jednak w sensie scislym problematyki konstytucyjnej. Nie dotarto do ani jednej publikacji traktujacej bezposrednio o Konstytucjach Zgromadzenia Si�str Karmelitanek Instytutu Naszej Pani z Karmelu. Wobec tego nalezalo w pierwszej kolejnosci skorzystac z material�w zr�dlowych. Wsr�d nich wyr�znialy sie teksty Regul i Konstytucji zakonnych. Do wyjatkowo cennych w tym wzgledzie nalezaly rekopisy i pisma Zalozycielek: bl. Matki Marii Teresy Scrilli i Matki Terezyty Skalskiej. Te ostatnie choc w dobrym stanie, nie zostaly jeszcze zinwentaryzowane. Co wiecej wykorzystano r�wniez dostepne pisma ok�lne Matek Generalnych. Dotarto przede wszystkim do material�w znajdujacych sie w archiwach poszczeg�lnych dom�w Instytutu, z Domem Generalnym na czele (Czestochowa, Florencja, Rzym i Warszawa). Wykorzystano wiele dokument�w, kt�re w przewazajacej mierze byly w formie rekopis�w i maszynopis�w. Dodatkowym waznym zr�dlem informacji okazaly sie archiwalne numery czasopisma wydawanego przez Zgromadzenie o pierwotnej nazwie �La Fiammella del Carmelo�, kt�re traktowalo o sprawach wewnetrznych, i bylo skierowane tylko do si�str Instytutu. Korzystano r�wniez z jego wsp�lczesnego odpowiednika �Vita Nostra�, wydawanego jako rocznik. Ponadto skorzystano ze zbior�w Archiwum OO. Karmelit�w Prowincji sw. J�zefa w Krakowie, jak tez innych archiw�w parafialnych. Siegnieto takze do licznych opracowan z zakresu duchowosci, historii Kosciola i historii powszechnej, prawa kanonicznego oraz dokument�w Magisterium Kosciola. Aby nalezycie przedstawic zagadnienie dziej�w Konstytucji Zgromadzenia Si�str Karmelitanek podzielono calosc pracy na 4 rozdzialy. W oparciu o wiadomosci zaczerpniete ze zr�del historycznych i literatury przedmiotowej podjeto badanie naukowe nad okolicznosciami powstania Konstytucji i ich rozwojem na przestrzeni dziej�w. W celu opracowania w/w kwestii zastosowano w pracy metody: genetyczna, dedukcyjna, indukcyjna i por�wnawcza. W pierwszym z rozdzial�w starano sie nawiazac do dziedzictwa duchowego, historycznego i prawnego Konstytucji. Najpierw odwolano sie do G�ry Karmel, jako szczeg�lnego miejsca narodzin wielowiekowej tradycji. Potem poswiecono uwage Regule sw. Alberta Jerozolimskiego, gdzie zanalizowano jej tresc w celu lepszego ukazania specyficznego uniwersalizmu ducha jak i rozwiazan czysto praktycznych wsr�d protoplast�w karmelitanskich. Nastepnie pokr�tce przedstawiono zarys dziej�w Zakonu Karmelitanskiego poczawszy od emigracji z Ziemi Swietej do Europy, przez reforme terezjanska, po sytuacje obecna, przy czym za gl�wny punkt odniesienia obrano wazniejsze Konstytucje i dokumenty Zakonu. W kolejnym rozdziale przyblizono zarys historyczny powstania pierwszych Regul i Konstytucji Zgromadzenia Si�str Karmelitanek na kanwie narodzin i rozwoju Instytutu we Wloszech. Przyblizono w specjalny spos�b zyciorysy Matki Zalozycielki � bl. M. T. Scrilli jak i Wsp�lzalozycieli Matki M. Mosca. Poddano takze analizie pierwsze wydania Regul i Konstytucji, poczawszy od roku 1854 az po rok 1941. Trzeci rozdzial przedstawia dzieje Zgromadzenia na ziemiach polskich, z uwzglednieniem unii pomiedzy Istituto di Nostra Signora del Carmelo a Zgromadzeniem Si�str Karmelitanek Czarnych. Uwydatniono w nim nie tylko sam fakt rozwoju historycznego odrebnie powstalego Zgromadzenia Si�str Karmelitanek Czarnych, ale zaakcentowano r�wniez heroizm postaci Zalozycielki - Matki Terezyty Skalskiej. Ponadto poddano dosc gruntownemu studium spisane, a potem zredagowane w�wczas Konstytucje. Wreszcie w ostatnim, czwartym rozdziale ukazano rozw�j i odnowe Konstytucji wedlug mysli Soboru Watykanskiego II. Zaprezentowano charakter zmian proponowany przez ustawodawstwo koscielne po 1983 roku, kladac szczeg�lny nacisk na sposoby i skutki zwiazane z jego wprowadzaniem, tak przez zunifikowane Zgromadzenie, jak i zakony w og�lnosci. W rezultacie przyblizono znacznie aktualne Konstytucje, kt�re zostaly zaaprobowane przez Stolice Apostolska 16 lipca 2011 roku. Zdajac sobie sprawe z rozleglosci podjetego zagadnienia, praca ta nie rosci sobie pretensji do kompletnego wyczerpania tematu. Byc moze w przyszlosci zostana znalezione dodatkowe zr�dla archiwalne i drukowane, kt�re rzuca pelniejsze swiatlo na postawione kwestie badawcze. ROZDZIAL I DZIEDZICTWO DUCHOWE KONSTYTUCJI 1. G�ra Karmel Karmel jest lancuchem g�rskim ciagnacym sie na przestrzeni ok. 25 kilometr�w na terenie dzisiejszego panstwa Izrael. Dostep do niego jest utrudniony z kazdej strony. �W dzielach sw. Jana od Krzyza, stal sie symbolem mistycznego, mozolnego wznoszenia sie czlowieka ku Bogu (�). Jego plaszczyzny polozone w czesciach wyzszych, poprzecinane strumieniami i wawozami, nie pozwalaja na latwe przejscie z jednego kranca na drugi. W zwiazku z tym, w wiekszosci przypadk�w, historia przechodzila obok g�ry po bocznych r�wninach� . W geografii Ziemi Swietej trzeba jednak rozr�znic miejscowosc w Judzie od masywu g�rskiego. O miescie Karmel, znajdujacym sie okolo 13 kilometr�w na poludnie od Hebronu, wspomina Ksiega Jozuego (15, 55) wyliczajac osady nalezace do pokolenia Judy . Natomiast lancuch g�rski zwany Karmelem (o najwyzszym wzniesieniu � 552 m n.p.m.) �jest kraina wzg�rz i dolin, majaca ksztalt r�wnoramiennego tr�jkata o scietym wierzcholku, lezaca na przedluzeniu wzg�rz Samarii w kierunku p�lnocno � zachodnim� . Opadajac stromo ku Morzu Sr�dziemnemu rozdziela zatoka dwa stare miasta: Hajfe i Akko (w czasach krucjat zwane St. Jean d�Acre bylo w latach 1191 � 1291 stolica Kr�lestwa Jerozolimskiego) . �Sama g�ra Karmel (dosl. ogr�d, sad, winnica Boza) znajduje sie u wejscia do zyznej doliny Jizreel. Z powodu swej wysokosci stanowila wazny punkt strategiczny w tym rejonie. Dzieki obfitosci opad�w g�ra byla gesto zalesiona i pozostaje swego rodzaju symbolem zasobnosci i dostatku� . W okresie przedizraelskim Karmel slynal jako jedna z g�r � wyzyn, na kt�rej oddawano czesc Baalowi, zanoszono modlitwy o plodnosc dla kobiet, a takze dla stad hodowanych zwierzat oraz o urodzaje . �Juz faraon Pepi I (zm. 2275 przed Chr.) zdobyl te ziemie, a g�ra Karmel zostala nazwana przez egipskich zdobywc�w: �nosem glowy gazeli� . Biblia m�wi nam, ze w IX w. przed narodzeniem Chrystusa prorok Eliasz walczyl tam w imieniu Boga Jahwe, z przedstawicielami politeizmu izraelskiego. Kult ten dotyczyl gl�wnie poganskich b�stw Baala i Aszery. W nieco przejaskrawionym swietle, �Liber de institutione primorum monachorum� podal, ze: �Eliasz, Bozy prorok, byl pierwszym przyw�dca pustelnik�w i od niego biora poczatek ich swiete i starozytne instytucje� . Wstep do Reguly Karmelitanskiej zas zaznacza mocne zwiazanie pustelnik�w z tradycja elianska, wskazujac �zr�dlo na g�rze Karmel� jako miejsce zgromadzenia eremit�w. W tradycji pozostalo ono pod nazwa �zr�dla Eliasza� . Fakt powstania zakonu karmelit�w wlasnie w tym miejscu �mozna by przypisac � cytujac za historykiem karmelitanskim o. Joachimem Smetem � dw�m zjawiskom: odrodzeniu sie zycia pustelniczego oraz owej wielkiej pielgrzymce do Ziemi Swietej, znanej jako wyprawy krzyzowe� . Samotne przebywanie z Bogiem na G�rze Karmel istnialo tam od bardzo dawna, co niezaprzeczalnie potwierdzaja wykopaliska archeologiczne , jednak zachowaly sie zadne informacje co do duchowych los�w pustelnik�w, kt�rzy zdecydowali sie na taki styl zycia. Czujemy sie zatem w obowiazku przeniesc sie do sredniowiecza, w czasy pierwszych krucjat do Ziemi Swietej, bo z tego okresu pochodza pierwsze wzmianki historyczne na temat owych samotnik�w - eremit�w zamieszkujacych groty w dolinach Karmelu. Pr�by odzyskania chrzescijanskich wplyw�w w Ziemi Swietej w postaci wypraw krzyzowych zaowocowaly utworzeniem feudalnego porzadku panstwotw�rczego i okresem wzglednego spokoju. Wraz z momentem wystapienia Saladyna ten porzadek zostal zburzony. W tym czasookresie patnicy chrzescijanscy najczesciej korzystali z dw�ch najpopularniejszych szlak�w pielgrzymich. Pierwszy od p�lnocy omijal pasmo Karmelu, ze wzgledu na jego nieprzychylne uksztaltowanie geograficzne. Podazal dalej na poludnie do Jerozolimy, przez Jezioro Tyberiadzkie, Samarie i Judee. Druga droga prowadzila bezposrednio w kierunku poludniowym, wzdluz wybrzeza morskiego, skrecajac potem w glab kraju ku Swietemu Miastu. Ten drugi szlak przechodzil przez g�re Karmel i najdluzej pozostawal we wladaniu chrzescijanskim. Zaczeto go uzywac coraz czesciej, gdy wieksza czesc terytorium Ziemi Swietej objeli w posiadanie muzulmanie, zwlaszcza ci z dynastii Fatymid�w, czyli po trzeciej krucjacie (1187 � 1192) i czasach wplyw�w panowania Saladyna na tym terytorium . Stad tez wielu sposr�d pielgrzym�w chrzescijanskich o pragnieniach zycia ascetyczno � pustelniczego, przechodzac przez g�re Karmel juz tam pozostawalo � zwlaszcza w trakcie masowych pielgrzymek jakimi byly wyprawy krzyzowe. To wlasnie tam znajdowalo sie Wadi es Siah, czyli wyschniete i kamieniste koryto rzeczne (znajdujace sie ok. 4 km od Hajfy), bedace rzeczywistym miejscem utworzenia sie zakonu karmelitanskiego. Protoplasci Karmelu, kt�rzy w przewazajacej czesci nie posiadali zdolnosci czytania i pisania, nie mieli tez ambicji kronikarskich. Wyjasnia nam to dlaczego nie zachowaly sie zadne dokumenty dotyczace ich poczatk�w. Zr�dla archeologiczne oraz badania nauk pochodnych potwierdzily jedynie, ze masyw Karmelu uchodzil za swieta przestrzen . Poswiadcza to r�wniez czesto cytowana tresc dziela �Historia orientalis sive hierosolymitana� Jacquesa de Vitry�ego , tak przedstawiajacego zywo rozwijajace sie zycie ascet�w w Palestynie: �Pobozni ludzie wyrzekajac sie swiata, zgodnie ze swoimi pragnieniami, pobudzeni gorliwoscia religijna, mieszkaja w miejscach przez siebie wybranych. Jedni pociagnieci checia nasladowania Pana, wybrali blogoslawiona samotnosc na pustyni (�) i zyja tam jako pustelnicy na sluzbie Chrystusa, mieszkajac w skromnych grotach. Inni nasladujac wz�r swietego anachorety, proroka Eliasza, prowadza zycie samotne na g�rze Karmel, szczeg�lnie w tej czesci, kt�ra g�ruje nad miastem Porfiria, zwanym dzisiaj Hajfa, przy zr�dle Eliasza, niedaleko klasztoru sw. Malgorzaty, gdzie w malych ulach swoich cel, niby pszczoly Panskie, gromadza slodki mi�d duchowy� . W XII wieku mialo miejsce dynamiczne rozprzestrzenienie sie ruchu pustelniczego wlasciwego zwlaszcza dla swieckich. Byl to oddzwiek swobodnego i zbyt bogatego sposobu zycia duchowienstwa tamtych czas�w. Dlatego tez niekt�rzy woleli nie byc zwiazani jakimkolwiek miejscem czy normami, ani sie o to nie ubiegali. Preferowali droge ascezy i pokuty, a u jej poczatku zwykle bylo radykalne nawr�cenie, powiazane z opuszczeniem rodziny i zamieszkaniem w odosobnieniu, najlepiej w jakims ustronnym miejscu. Pozbywanie sie wlasnosci nie bylo wsr�d nich regula. A poszczeg�lni z wlasnej woli skladali slub posluszenstwa miejscowym hierarchom koscielnym . Duza grupe tworzyli wedrowni eremici, zwiazani slubem pielgrzymowania do miejsc swietych, a Jerozolima w owych czasach (obok Rzymu i Compostelli) byla najchetniej uczeszczanym przez pielgrzym�w miejscem . �Slub udania sie do Ziemi Swietej byl slubem w sensie kanonicznym i jedynie papiez m�gl udzielic od niego dyspensy. W wielu przypadkach slub ten dotyczyl pozostania tam do konca zycia. Pustelnicy zgromadzeni wok�l nieznanej nam blizej osoby, oznaczonej w Regule karmelitanskiej litera �B.� , byli przykladem swieckich os�b z Europy Zachodniej (�). Nie wiemy dokladnie jaka wiez laczyla ich z �B.� (�). Jest jednak pewne, ze nie byli ze soba zwiazani zadnym slubem zakonnym� . Owa grupa zgromadzona na Karmelu, pod wplywem czynnik�w zewnetrznych, poprosila miejscowego patriarche Jerozolimy, aby aprobowal spos�b zycia przez nich obrany i skonkretyzowal jego ksztalt w tzw. vitae formula. W ten spos�b, powstala Regula karmelitanska korzeniami swymi siegajaca modelowej duchowosci eremickiej uprzedzajacej czasy sw. Benedykta, kt�rej jadro wyznacza dbalosc o rozw�j duchowy poszczeg�lnych czlonk�w wzbogacony o ideal wsp�lnoty . 2. Regula sw. Alberta Jerozolimskiego W okresie od IV do XI wieku w Kosciele narodzilo sie prawie trzydziesci regul zakonnych, w wiekszosci istotnie zr�znicowanych w szczeg�lnosci na Zachodzie. Do regul � matek zalicza sie normy stworzone przez Pachomiusza, sw. Bazylego, sw. Augustyna i Kasjana. W pierwszym tysiacleciu Zach�d zdominowala regula benedyktynska, a na Wschodzie przewazala zas bazylianska . Posr�d eremit�w zamieszkujacych Karmel znajdowali sie takze europejscy krzyzowcy znajacy realia Starego Kontynentu. Jednak nie pozostalo tez bez sladu sasiedztwo tamtejszych nowych wsp�lnot monastycznych. Korzeniami swymi siegajacych XI � wiecznych reform, skierowanych ku checi odnowy cenobickiego i eremickiego stylu zycia. Przykladami takich wsp�lnot byli kameduli, walombrozjanie i cystersi. Ich ducha charakteryzowalo laczenie element�w zycia pustelniczego i wsp�lnotowego oraz szczeg�lny nacisk kladziony na milczenie . Nielatwo jest dopatrzec sie najwazniejszego z powod�w, dla kt�rego eremici zapragneli zyc we wsp�lnocie. Nie ma jednak cienia watpliwosci, ze znaczny wplyw na to postanowienie wywarly uwarunkowania polityczne Ziemi Swietej. Skupienie sie w grupie pozwalalo czuc sie bezpieczniej w razie niebezpieczenstwa grozacego ze strony Saracen�w, osciennych kraj�w muzulmanskich, czy Egipcjan � najezdzajacych wybrzeze palestynskie. Regula karmelit�w miala raczej wydzwiek regionalny, i obejmowala swoim zasiegiem gl�wnie teren Palestyny, na kt�rym wziela sw�j poczatek. Specyfika czasu jej powstania wskazuje na okolicznosci w jakich Kosci�l nosil sie z zamiarem uporzadkowania, dosc zywiolowego na owe czasy, zycia monastycznego i zakonnego . Chciano zawezyc liczbe styl�w zycia (zwanych regulami czy formulae vitae), by usystematyzowac podstawy prawne jego funkcjonowania. Przelozylo sie to p�zniej na decyzje Soboru Lateranskiego IV z 1215 roku. Podkresla to zwlaszcza slynna Konstytucja 13 w slowach: De novis religionibus prohibitis zakazujac tworzenia nowych form zycia zakonnego i nakazujac przyjmowanie regul juz zatwierdzonych . Niekt�re z licznych w tym czasie nieformalnych wsp�lnot ascet�w przyjmowaly regule benedyktynska lub augustynska. Powodem byla swiadomosc, ze brak jakiegokolwiek zatwierdzenia ze strony Kosciola jest niewlasciwe. �Z kanonicznego punktu widzenia grupa religijna, kt�ra nie akceptowala jednej z klasycznych regul, nie posiadala prawnego zabezpieczenia� . Samotnicy ze wzg�rz Karmelu nie chcieli przyjmowac ksztaltu kt�rejs z uznanych i popularnych regul, zdawalo by sie to byc czyms narzuconym dla obranego i juz praktykowanego przez nich sposobu zycia. �Karmelici zrzekali sie autorytetu wielkich regul, a tym samym autorytetu ich tw�rc�w. W konsekwencji, co uczynili zupelnie jasnym, nie byli zainteresowani przylaczeniem sie do szeroko rozpowszechnionego ruchu monastycznego� . Jako nieduchowni z dystansem podchodzili do metody wdrazania tych zasad w zycie, majac juz doswiadczenie takich zmian z kontynentu europejskiego . Byl to bowiem czas gdy szerzyly sie liczne naduzycia wsr�d duchowienstwa i zakonnik�w (m.in.: sprawa beneficj�w, przywilej�w, symonii i licznych malwersacji w sferze karnosci koscielnej oraz braku ducha zakonnego) . Prawdopodobnie zaklopotanie brakiem jakiegokolwiek uregulowania prawnego i wiernosc obranej drodze � podazania sladami Jezusa, byly r�wniez waznymi powodami, dla kt�rych zwr�cili sie oni z prosba do sw. Alberta o okreslenie prawne ich formy zycia. Formula zycia nie byla Regula w swietle ustawodawstwa koscielnego , tak jak te kanonicznie uznane autorstwa sw. Bazylego czy sw. Augustyna. Prosba karmelit�w dotyczyla raczej opisania stylu zycia jaki oni prowadzili i jego aprobaty. Sw. Albert Jerozolimski nadal pustelnikom formule zycia � akt prawny odzwierciedlajacy zgode Kosciola lokalnego. W ten spos�b pustelnicy zostali karmelitami. Stalo sie to najprawdopodobniej miedzy latami 1206 a 1214 . Nie mozna ustalic dokladnej daty, gdyz zr�dla na ten temat sie nie zachowaly. P�zniejsza dokumentacja ma niepewny charakter historyczny: miesza tradycje ustne, legendy i fantazyjne odtworzenie sytuacji. Oryginalny tekst Reguly zaginal. Zachowal sie tylko tekst poprawiony umieszczony w liscie Quae honorem Conditoris. Jest on obowiazujacym tekstem normatywnym, bo jedynym zachowanym z zatwierdzeniem papieza . Karmelici nie chcieli uzaleznic sie od kt�rejs z regul wyznaczonych przez Ojc�w soborowych. Znaczylo to tym samym, ze Albertowa formule zycia nalezalo umocnic autorytetem papieskim w celu odparcia nieuniknionych watpliwosci i atak�w ze strony wladz koscielnych czy innych zakon�w. Papiez Honoriusz III, 30 I 1226 roku, wydal bulle �Ut vivendi normam� zalecajac jej przestrzeganie , ale dopiero p�zniejsze odwolanie do papieza Grzegorza IX, po kolejnej fali krytyki, z kt�ra zakonnicy sie spotkali, uprawomocnilo formule zycia, nadajac jej scisle charakter reguly zakonnej. Co wiecej, Jego Swiatobliwosc (w trzech listach) wni�sl kilka poprawek. Dotyczyly one m.in: zachowywania ub�stwa nie tylko przez braci, ale cala wsp�lnote. Oddzielilo to ich od zakon�w starych tradycji monastycznych (np. Kartuz�w) a zorientowalo juz w strone Zakon�w Zebraczych. Opr�cz Reguly zatwierdzono takze miejsce, gdzie ma byc zachowywana tj. teren pustelni i inne miejsca z niej sie wywodzace: Papiez udzielil tez przeorowi wladzy ekskomunikowania braci (zwlaszcza kaplan�w), kt�rzy zarzuciliby posluszenstwo jemu i opuscili Karmel, w szczeg�lnosci tych odprawiajacych w takiej sytuacji msze swiete . Patriarcha z Jerozolimy w Regule zawarl dwa bardzo istotne elementy cechujace zycie karmelitanskie, o kt�rych nalezy wspomniec. Po pierwsze szczeg�lne nawiazanie do dziedzictwa pierwotnej duchowosci monastycznej jaka prezentowali Ojcowie Pustyni, a po drugie silnie podkreslony duch wsp�lnotowosci zycia . �Wielokrotnie i na r�zne sposoby swieci Ojcowie pouczali � pisze sw. Albert � ze kazdy (�), powinien trwac w posluszenstwie Jezusowi Chrystusowi i sluzyc Mu wiernie z czystym sercem i prawym sumieniem� . Nasladowanie Chrystusa w tym kontekscie nabieralo specyficznego znaczenia w jakim z pewnoscia bylo odczytywane przez ludnosc Ziemi Swietej, a takze scislego podazania sladami Chrystusa na ziemi i czuwania w Jego ojczyznie . Odczytywano je r�wniez z wyraznym odcieniem feudalizmu sredniowiecznego, gdyz pielgrzym byl uwazany literalnie za wasala, zolnierza i sluge Chrystusa w Ziemi Swietej, gdzie angazowal sie w obrone posiadlosci swego Pana. Oznaczalo to poswiecenie duszy i ciala sluzbie Bogu, nie wylaczajac dyspozycyjnosci do ofiary z zycia . Rozdzial 4. Reguly m�wil o zaleznosci pustelnik�w od przeora na wz�r zycia mnich�w wschodnich w klasztorach palestynskich . Relacje te nie byly okreslone w kazdym szczeg�le, dotyczyly gl�wnie wprowadzenia urzedu przeora z wyboru, jego sluzebnej funkcji i podleglosci ze strony eremit�w . Kazdy sposr�d pustelnik�w mieszkal w osobnej celi �rozwazajac dniem i noca Prawo Boze oraz czuwajac na modlitwie� . Rozdzialy 11., 15. i 17. zalecaly rozpowszechnione praktyki pokutne: post i modlitwe. Regula zawierala takze informacje o czytaniu psalm�w �zgodnie z postanowieniem swietych ojc�w i wedlug zatwierdzonego przez Kosci�l zwyczaju� dla umiejacych czytac. Dla niewyksztalconych polecala odmawianie kilkadziesiat razy modlitwy Ojcze nasz . Pustelnicy gromadzili sie codziennie na mszy swietej, w oratorium polozonym posrodku cel, co nie bylo zwyczajna praktyka w pierwszej polowie XIII wieku. Eucharystia miala stanowic centrum ich zycia . Ciaglej modlitwie towarzyszyly dwa nierozdzielne aspekty zycia eremickiego: ub�stwo i praca reczna (rozdzialy 12., 17., 20. Reguly). Zaakcentowano r�wniez milczenie jako tzw. �szkole sprawiedliwosci�, charakteryzujaca sie nie brakiem sl�w, halasem czy trwaniem w izolacji ale milczeniem wewnetrznym, uczacym wymawiac slowa sprawiedliwe, budujace relacje i jednosc . Forma zycia byla adresowana do wsp�lnoty okresu krucjat, stad stwarzala niejako klimat nieustannej batalii duchowej. Regula dostrzegala zycie jako pr�be i doswiadczenie, kt�re przedstawiala jako zmaganie z mocami zla. Dla karmelit�w podr�z do Jeruzalem uzyskala miano wedr�wki wewnetrznej a nie (jak dotad) geograficznej. W 18. i 19. rozdziale znalazl sie opis zbroi duchowej. Kolejne jej czesci uzyskaly duchowa interpretacje. �Poslugujac sie slownictwem zaczerpnietym z ekwipunku rycerza � nabiera szczeg�lnej wymowy, gdy uswiadomimy sobie, ze zostala ona napisana dla ludzi zyjacych w cieniu muzulmanskiego bulata� . W dziele patriarchy Jerozolimskiego nie znajdziemy opisu habitu, jednak wiadomo, iz �byl to habit z niefarbowanej welny, skladajacy sie z tuniki z pasem, szkaplerza i kaptura, na kt�rym noszono plaszcz w biale i ciemne pasy� . Pierwotna Regula posiadala kilka miejsc kierujacych ja w strone, zyskujacej w�wczas na popularnosci, duchowosci wsp�lnot zebrzacych. Te intuicje zawdziecza sw. Albertowi, kt�ry nalezal do najlepszych doradc�w papieza Innocentego III do spraw regul zakonnych. Pierwszym elementem byla, wspomniana juz, funkcja przeora � slugi wsp�lnoty. Wybierany w glosowaniu, stal na czele wsp�lnoty. Zwracano uwage na relacje obop�lnego zaufania i daznosci do jednakowego celu w wiernosci (rozdzialy 22. i 23. szczeg�lnie uwydatniaja taki rodzaj relacji). W przeciwienstwie do modelu z reguly sw. Benedykta, gdzie wystepowal urzad opata , w kt�rym szczeg�lnie akcentowano posluszenstwo na zasadzie relacji ojcowsko - synowskiej . Drugi warty zaznaczenia punkt to �demokratyczny� charakter podejmowania decyzji. Wazne problemy nalezalo rozstrzygnac przy udziale wsp�lnoty lub �jej rozsadniejszej czesci�, i po wysluchaniu jej zdania . Odnosilo sie to r�wniez, przypominajac o wielosci potrzeb i uwarunkowan, do dojrzalego sumienia, w kt�rego swietle dochowywano wiernosci. Swiadczyl o tym fakt, iz jest jedyna regula nie odwolujaca sie do nagan i kar . Kolejno, nie wyliczala ona szczeg�lnych przywilej�w i norm oraz podzialu na braci i kaplan�w. Wystepowalo tylko rozr�znienie na potrafiacych i nie potrafiacych czytac (w kwestii odmawiania psalm�w w rozdziale 11.) . Zrezygnowanie zas z posiadania wlasnosci dotyczylo wszystkich, poniewaz �zaden z braci nie powinien niczego uwazac za swoja osobista wlasnosc. Wszystko winno byc wam wsp�lne i rozdzielane wedlug potrzeb przez przeora lub wyznaczonego przez niego brata, z uwzglednieniem wymog�w zdrowia i wieku �. Pierwotny tekst formula vitae posiadal zwarta strukture, bez podzialu na wewnetrzne sekcje. Ten kr�tki tekst byl utrzymany w stylu list�w nowotestamentalnych i sam taka strukture posiadal. Jego bardziej skrupulatna budowe wyodrebniono w czasie p�zniejszym. W Regule mozna znalezc okolo sto cytat�w i aluzji do Ksiag Pisma Swietego. Nawiazujac do Slowa Bozego, madrosci Ojc�w Pustyni i klasycznych tradycji monastycznych, formula ta ukazala droge kontynuacji uniwersalnych wartosci, bez stygmatu mentalnosci sredniowiecza . Ponadto zwracala uwage na promowanie czegos nowego i jego obrone. Caly zakon karmelitanski czci sw. Alberta, biskupa nie jako zalozyciela lecz prawodawce. Gdyz najwiekszym dzielem jego zycia byla kodyfikacja � w postaci Reguly � juz istniejacego zycia eremickiego na swietej g�rze Karmel. 3. Zakony karmelitanskie Wydawalo sie, ze juz stabilna sytuacje karmelit�w raz po raz naruszaly juz nie obawy legislacyjne a najazdy muzulmanskie. Choc uklad polityczny w Palestynie ulegl wzglednej stabilizacji i zawierano traktaty pokojowe (pierwszy po trzeciej krucjacie miedzy Saladynem a Ryszardem Lwie Serce i drugi wynegocjowany przez cesarza Fryderyka II w 1229 roku) to sukcesywne opuszczanie Wadi es Siah przez pustelnik�w, wlasnie w tym okresie, wskazuje bez watpienia na dotkliwe przesladowania dotykajace karmelit�w ze strony innowierc�w . Potwierdza to zapis kronikarski Wilhelma de Sanvico: �przeor klasztoru na g�rze Karmel (�) majac na uwadze nieustanne przesladowanie Zakonu przez pogan (�), zezwolil niekt�rym Braciom na opuszczenie Ziemi Swietej i powr�t do rodzinnych kraj�w, gdzie mieli podjac starania o budowe nowych klasztor�w Zakonu� . Historyk Zakonu, o. Joachim Smet zwr�cil uwage, ze: �Pustelnicy, tak bardzo przeciez oddani sprawie czuwania na modlitwie na ziemi uswieconej sladami st�p Chrystusa, musieli miec bardzo powazne powody, kt�re przynaglily ich do wyjazdu. Jednakze niekt�rzy z nich postanowili pozostac na miejscu i stawic czolo wszystkiemu co przyniesie przyszlosc. Ale to, co w�wczas wydawalo sie rozpaczliwym krokiem, ostatecznie okazalo sie blogoslawienstwem� . Emigracja z Karmelu byla dlugotrwalym procesem. Za przyblizona date poczatku uwaza sie 1238 rok, gdyz pierwsze fundacje Zakonu na Cyprze, Sycylii, w Anglii i Francji powstaly wlasnie w okolicach podanej daty . Historia Zakonu rozwijala sie dwukierunkowo: w Palestynie i Europie. Jednak trwalo to do czasu. Gdy upadla ostatnia twierdza chrzescijanska � Akko i Kr�lestwo Jerozolimy w 1291 roku, ostatni karmelici palestynscy zostali wymordowani . Mimo wielu przeciwnosci, zwlaszcza ze strony kleru i lokalnych dostojnik�w, pierwsze lata, po przybyciu zakonnik�w na kontynent europejski, cechowal dynamiczny rozw�j. Powstawaly nowe prowincje na terenie dzisiejszych Niemiec, Wloch, Hiszpanii czy Irlandii. W 60 lat po przybyciu do Europy Zakon liczyl ok. 150 dom�w w dwunastu prowincjach: Sycylii, Anglii, Prowansji, Toskanii, Frankonii, Dolnych Niemiec, Lombardii, Akwitanii, Hiszpanii, G�rnych Niemiec, Szkocji, Irlandii i Ziemi Swietej . Pierwotnie karmelici pr�bowali kontynuowac zycie pustelnicze, ale mieszkajac w samotniach daleko od miast bez prowadzonego duszpasterstwa, czesto popadali w nedze. Koniecznym okazalo sie dostosowanie do zastanej rzeczywistosci. Zatem, ze wzgledu na zupelnie inne realia (niz te towarzyszace im na g�rze Karmel), �po niedlugim czasie skierowali prosbe do papieza o zlagodzenie ich Reguly� . Dnia 1 X 1247 roku papiez Innocenty IV opublikowal zmodyfikowana Regule w bulli �Quae honorem conditoris�. Zauwazyc mozna tylko niewielkie dodatki w samym tekscie, realnie jednak wprowadzily one glebokie zmiany. Miasta byly juz miejscami gdzie mozna bylo zakladac klasztory, posilki zalecono spozywac wsp�lnie, wprowadzono obowiazek odmawiania oficjum (nie jak do tej pory tylko psalm�w), zlagodzono zachowywanie milczenia do czasu miedzy kompleta a poranna pryma, zwolniono z postu w czasie podr�zy lub zbi�rki jalmuzny, zezwolono na wsp�lne posiadanie zwierzat w celu wyzywienia . Tym samym zakonnicy, zmuszeni nieco przez okolicznosci, zostali wpisani w szeregi tzw. mendicantes � Zakon�w Zebraczych , przezywajacych wtedy czas swojego rozkwitu. Dopelnieniem tego w byl Sob�r Lionski II (1247 r.) legalizujacy wsp�lnote karmelit�w (obok franciszkan�w, augustian�w i dominikan�w), jako zakon zebrzacy, a przypieczetowaniem 1317 rok, gdy Ojciec Swiety � Jan XXII, opr�cz aktu calkowitej egzempcji papieskiej w 9 lat p�zniej, nadal regulacje prawne przyslugujace wczesniej franciszkanom i dominikanom . Karmelici ciagle nie byli akceptowani, ze wzgledu na ich nieokreslone pochodzenie (mamy tu na mysli osobe zalozyciela). Posrednio w tym celu powstala tzw. Rubrica prima, tekst oficjalnego oswiadczenia dolaczonego do Konstytucji z 1281 roku. Mocno �racjonalizujac� bronila ona nieprzerwanej sukcesji pustelniczej na g�rze Karmel od czas�w prorok�w Eliasza i Elizeusza, ale tez przywolywala zatwierdzenie Zakonu powaga Stolicy Swietej . W trakcie tej transformacji Zakon poszukiwal swojej koscielnej tozsamosci. Warunki europejskie sprawily, ze wylonila sie potrzeba doskonalszego kodeksu prawnego niz Regula sw. Alberta i konkretnych struktur instytucjonalnych. �Kapituly generalne, okresowe spotkania superior�w przynosily rozwiazanie problem�w w miare ich pojawiania sie; rozwiazania te w postaci decyzji lub Konstytucji byly zbierane i porzadkowane w logicznej kolejnosci. Wynikiem tego byl zbi�r ustaw uzupelniajacy Regule, a mianowicie Konstytucje. Same Konstytucje byly okresowo uaktualniane przez uwzglednienie decyzji kolejnych kapitul� . Nadal o istocie dziedzictwa karmelitanskiego, decydowaly przede wszystkim powstajace Konstytucje ze znacznymi wplywami dominikanskimi . Byly one r�wniez w swoim czasie odpowiedzia na kryzys, kt�ry pojawil sie w Zakonie. Upadek gorliwosci religijnej spowodowany byl wieloma rozciagnietymi w czasie czynnikami: zewnetrznymi i wewnetrznymi . Po pierwsze epidemiami, zwlaszcza �czarnej smierci� , kt�re pociagnely za soba wyludnienie klasztor�w, czego skutkiem bylo przyjmowanie zbyt mlodych kandydat�w, dopuszczanych do zlozenia slub�w po rocznym nowicjacie, czesto bez dostatecznej swiadomosci plynacej ze skladanych zobowiazan. Owocem tego bylo wielkie rozprezenie moralne i umyslowe, zanik zycia wsp�lnotowego i ascetycznego. Zlagodzono tez po raz drugi Regule sw. Alberta, uszczuplajac okresy wstrzemiezliwosci od miesa i lagodzac przepisy dotyczace praktykowania odosobnienia i samotnosci . Podczas wielkiej schizmy zachodniej (1378 - 1417), jak to mialo miejsce w innych zakonach, r�wniez u karmelit�w nastapil podzial na dwie obediencje. Posiadaly one wlasnych przelozonych generalnych, kapituly generalne i prawodawstwo. Swoje poparcie dla papieza awinionskiego wyrazaly (jak wladcy swieccy ich kraj�w) prowincje francuskie i hiszpanskie. Papieze obu obediencji, szukajacy zwolennik�w, nadawali rozmaite przywileje i laski, co spotegowalo kryzys i utorowalo droge licznym naduzyciom. Wzrosla bowiem liczba zakonnik�w uprzywilejowanych, zwolnionych z obowiazk�w klasztornych czy nawet posluszenstwa przelozonym . Nie mozna tez, nie wspomniec wojny stuletniej (1337-1453) i innych wojen o zasiegu lokalnym na ziemiach europejskich, wplywajacych r�wniez na zanik ducha zakonnego. Po raz pierwszy pr�by reform rozpoczeto w Bolonii w 1411 r., za generalatu o. Jana Grossi O. Carm.. W ok. 10 lat p�zniej rozpoczal sie lokalny ruch reformistyczny skupiajacy sie przede wszystkim wok�l klasztor�w m.in.: w Le Selve pod Florencja, Gironde w Szwajcarii, Albi oraz Mantui, kt�ra stala sie gl�wnym osrodkiem tzw. Kongregacji Mantuanskiej. Dzialanie bl. Jana Soretha O. Carm., Przelozonego Generalnego w latach 1451 - 1471, mialo o wiele szerszy wymiar. Zaowocowalo ono Kapitula Generalna i Konstytucjami z 1462 i 1471 roku, nawet zatwierdzeniem papieza Kaliksta III. Mimo trud�w tzw. obserwancja soretanska najtrwalej wpisala sie tylko w dzieje prowincji francuskiej i niemieckiej . Posr�d reorganizujacych poczynan Blogoslawionego Generala nalezy wymienic powstanie zenskiej galezi Zakonu � Si�str Karmelitanek. Jego staraniem otrzymano bulle papieza Mikolaja V � �Cum nulla�, 7 pazdziernika 1452 roku, dzieki kt�rej pod opieka Zakonu Karmelit�w mogly powoli rozwijac sie wsp�lnoty si�str, przestrzegajac Reguly karmelitanskiej. Wraz z p�zniejszym dzialaniem reformatorskim sw. Teresy z Avilla i postanowieniami trydenckimi wsp�lnoty te zostaly przeksztalcone w klasztory klauzurowe z wlasnym prawodawstwem . Przeksztalcenia i zmiany, nie bez udzialu w nich sw. Jana od Krzyza, zapoczatkowane w duchu reformy terezjanskiej tak wplynely na meska galaz Zakonu, ze Karmelici sie podzielili. Ostatecznie �dokonalo sie to w 1593 roku na Kapitule generalnej w Kremonie� . Sposr�d dw�ch ugrupowan, jedno przyjelo reforme a drugie pozostalo przy starej obserwancji. Kazde z nich od tej pory posiadalo odrebne struktury i normy jurysdykcyjne. Pr�ba og�lnej reformy zakon�w zostala tez podjeta na Soborze Trydenckim w ostatnim roku jego trwania (1563r.). Wydala owoc w postaci dekretu �De Regularibus�, zobowiazujac do wcielenia go w zycie. Mimo opor�w w 1586 roku dostosowano Konstytucje do nowych wymagan. Bylo to za kadencji Generala o. G. Canalisa. Uwzgledniono wtedy dekrety papiezy Klemensa VIII i Urbana VIII, aktualizujac przy tym Konstytucje Zakonu . Warto w tym miejscu zaznaczyc powstanie tzw. Konstytucji Obserwancji Touronenskiej. Napisane zostaly w 1615 roku dla potrzeb reformy klasztoru w Touraine, stolicy Bretanii. Poczatkowo posiadaly charakter lokalny, z czasem zas (jak dzielo reformy) przyjely sie prawie w calym Zakonie. Ujely i rozwinely w bardzo klarowny i systematyczny spos�b �nauke ascetyczna Karmelu�, dzieki temu opierano sie na nich, redagujac nowe wersje Konstytucji na poczatku XX wieku . Po ogloszeniu Kodeksu Prawa kanonicznego w 1917 roku nalezalo Konstytucje zharmonizowac z ogloszonym systemem prawnym. Po raz drugi dostosowano je do nowego KPK (uwzgledniajac takze uchwaly Soboru Watykanskiego II) po 1984 roku. Obowiazujace dzisiaj Konstytucje Zakonu Braci Karmelit�w NMP z G�ry Karmel pochodza z 1996 roku, gdy Przelozonym Generalnym byl o. Jon Malley. Ponizsza tabela przedstawia wybrane elementy z wyzej opisanego rozwoju Konstytucji Zakonu Karmelitanskiego. Tabela 1 WYKAZ WYBRANYCH KONSTYTUCJI ZAKONU BRACI KARMELIT�W NMP Z G�RY KARMEL W LATACH 1226 � 1996. Konstytucje Generalne Lp. Rok i miejsce zatwierdzenia lub opublikowania Urzedujacy General Zakonu Czas pelnienia urzedu 1. 1226 r. (Tuluza) Mikolaj z Francji (1266 - 1271) 2. 1270 r. (Paryz) Ralf z Fryston (1271 � 1276) 3. 1281 r. (Londyn) Piotr z Millau (1277 � 1294) 4. 1294 r. (Bordeaux) Rajmund z Insula (1294 - 1296) 5. 1297 r. (Bruges) Gerard z Bolonii (1297 � 1317) 6. 1324 r. (brak danych) Jan de Alerio (1321 � 1330) 7. 1357 r. (brak danych) Piotr Rajmund z Grassa (1342 � 1357) 8. 1369 r. (brak danych) Jan Ballester (1358 � 1374) 9. 1466 r. (brak danych) Bl. Jan Soreth (1451 � 1471) 10. 1471 r. (brak danych) Bl. Jan Soreth (1451 � 1471) 11. 1413 r. (Bononia) Jan Grossi (obediencja awinionska) (1389 � 1430) [w tym w obediencji awinionskiej: (1389 � 1411)] 12. 1524 r. (Venetiis) Mikolaj Audet (1524 � 1562) 13. 1586 r. (brak danych) Jan Chrzciciel Caffardi (1580 � 1592) 14. 1626 r. (Rzym) Grzegorz Canalis (1625 � 1631) KKM* 15. 1639 r. (Touraine) Teodor Straccio (1632 � 1642) Konstytucje Gen. 16. 1904 r. (Rzym) Pius Maria Mayer (1902 � 1918) 17. 1930 r. (Citta del Vaticano) Eliasz Magennis (1919 � 1931) 18. 1985 r. ? Jon Malley (1983 � 1995) KOT** 19. 1996r. (Rzym) Jon Malley (1983 � 1995) * Konstytucje Kongregacji Mantuanskiej ** Konstytucje Obserwancji Touronenskiej ZR�DLO: Tabula Primorum Generalium Ordinis Carmelitarum, w: Status Ordinis Fratrum B. Mariae Virginis de Monte Carmelo. Die 31 decembris 2010, Romae 2011, s.435 � 437; J. Smet, The Carmelites�, t. 1 - 4, H. M. Esteve, J. M. Guarch, dz. cyt., s. 13 � 14; B. Zimmerman, Monumenta historia carmelitana, L�rins 1907, s. 194 - 196. W powyzszym zestawieniu w porzadku chronologicznym wymieniono wazniejsze Konstytucje Generalne Zakonu Braci Karmelit�w NMP z G�ry Karmel. Uwzgledniono przede wszystkim daty i miejsca zatwierdzenia lub opublikowania tych dokument�w. Wyr�zniono jednakze Konstytucje zredagowane przez Kongregacje Mantuanska i Touronenska, nie majacych zasiegu og�lnego, gdyz chciano w ten spos�b wskazac na wielki wplyw, jaki wywarly na kolejno powstajace tego typu dokumenty. W celu pelniejszego nakreslenia obrazu historycznego wymieniono takze pelniacych urzad General�w Zakonu wraz z zaznaczeniem okresu trwania ich kadencji. Podsumowujac nalezy zaznaczyc, iz wielkie dziedzictwo Karmelu implikowalo przede wszystkim spuscizne duchowa ksztaltujaca sie przez wiele wiek�w. Przedluzeniem owego karmelitanskiego ducha formujacego sie u st�p g�ry Karmel bylo najpierw sformulowanie Reguly, a potem Konstytucji. Dzieki temu Zakon przetrwal wsr�d zmiennych kolei dziej�w, zachowujac tym samym swoja tozsamosc. ROZDZIAL II POWSTANIE I ROZW�J ZGROMADZENIA SI�STR KARMELITANEK 1. Zycie i dzialalnosc Matki Marii Teresy Scrilli W dziedzictwo, zar�wno duchowe, jak i prawne, Zakonu Karmelitanskiego wpisala sie Blogoslawiona Zalozycielka Zgromadzenia Si�str Karmelitanek Instytutu Naszej Pani z Karmelu. Maria Scrilli urodzila sie 15 maja 1825 roku we wloskim miasteczku Montevarchi, prowincji Arezzo, diecezji Fiesole jako druga c�rka Ireneusza i Serafiny z d. Checcucci . Ojciec jej byl z zawodu krawcem, a matka zajmowala sie wyplataniem kapeluszy. Rodzina Scrilli nalezala do zamozniejszych warstw mieszczanskich w Montevarchi, polozonego nad rzeka Arno w sercu r�wniny Valdarno (Toskania). To srodkowo - wloskie miasteczko na poczatku XIX wieku wkroczylo w okres swojej swietnosci i przemyslowego rozwoju. Wtedy to stalo sie centrum handlowym i rolniczym, podazajacym za rozwijajaca sie w swiecie koniunktura industrialna. Przejawem tego byly powstajace fabryki zwlaszcza kapeluszy i przemyslu tekstylnego (gl�wnie jedwabiu i welny) . W konsekwencji tego Montevarchi stalo sie osrodkiem miejskim. Obrazuje to duzy wzrost zaludnienia z ok. 3000 w XVIII wieku do 9057 mieszkanc�w w drugiej polowie XIX wieku . Byly to kolejne lata restauracji (przywracania) tzw. Granducato di Toscana po wydarzeniach napoleonskich, kryjacym jednak tendencje zjednoczeniowe . Po dobrze zapowiadajacych sie pierwszych dziesiecioleciach XIX wieku (w latach 30 - tych i 40 � tych) przyszla recesja, zwiazana z seria powtarzajacych sie kryzys�w w rolnictwie, czego konsekwencja byl wzrost cen. Biedota publiczna wzrosla, a wraz z nia tez niezadowolenie ludzi. Plac�wki wychowawcze dla dzieci i mlodziezy, utworzone z rozmachem podczas swego rozwoju u poczatk�w XIX wieku, wkroczyly w tym okresie w znaczny kryzys. Odretwienie, kt�re mozna bylo sobie wyobrazic, nie sprzyjalo og�lnej atmosferze, a raczej uczynilo wsp�lzawodnictwo spoleczne jeszcze bardziej bezwzglednym . �Jesli chodzi o strone religijna, mozna powiedziec, ze duchowienstwo tego czasu bylo bardziej zainteresowane zachowaniem struktur i instytucji, niz formacja sumien. Montevarchi nie omijaly tez wplywy jansenizmu i zderzenie sie Kosciola ze wsp�lczesnym swiatem. Zycie religijne bylo bardziej pielegnowane przez kobiety, a znacznie mniej przez mezczyzn � wiekszosc z nich nie chodzila do kosciola i nie przystepowala do sakrament�w. Tak rozpoczal sie proces sekularyzacji� , kt�ry rozwinal sie w nastepnym wieku. W takim oto otoczeniu narodzila sie, wzrastala i rozpoczela zakladanie zgromadzenia karmelitanskiego o misji szczeg�lnie wychowawczej � przyszla Matka Teresa od Jezusa. Maria Scrilli w swojej relacji autobiograficznej podkreslila, ze byla bardzo zywym lecz melancholijnym i placzliwym dzieckiem. Powodem tego bylo gorsze traktowanie przez matke jej samej niz jej starszej siostry . W 1830 roku, gdy miala piec lat, rozpoczela nauke w szkole, do kt�rej uczeszczala jej siostra Cesira. Jednak gdy Maria miala siedem lat matka zmienila jej nauczycielke, kt�ra stala sie dla niej bardzo bliska osoba. To ona wprowadzila ja w zycie religijne (zwlaszcza nabozenstwo r�zancowe i Droge Krzyzowa) . W Autobiografii podkreslila: �Wszystko to czego ta dobra pani mnie uczyla pozostalo mi gleboko w sercu: nie zapomne nigdy jednego aktu strzelistego; (�) M�wila: odchodze od Ciebie plomieniu milosci a w zastaw pozostawiam Ci moje serce� . Juz jako dziesiecioletnia dziewczynka Maria, miala stalego spowiednika , i przystapila do I Komunii Swietej . Dzieki pomocy �dobrej Pani� zapoznala sie z zyciorysami wielu swietych, sposr�d kt�rych najwiekszy wplyw wywarla na nia postac sw. Marii Magdaleny de Pazzi . Wzbudzila w niej pragnienie cierpienia i glebszego oddania sie Bogu. W wieku szesnastu lat zostala dotknieta powazna choroba, kt�ra przykula ja do l�zka na siedemnascie miesiecy. Konsylium lekarskie nie dawalo nadziei na wyzdrowienie, spodziewajac sie jej smierci. W wigilie Wniebowziecia Matki Bozej, za wstawiennictwem sw. Wawrzynca zostala cudownie uzdrowiona . W nastepstwie tych zdarzen zycie duchowe i mistyczne Marii Scrilli uleglo poglebieniu. Odczula powolanie od zycia zakonnego. Mimo opozycji ze strony rodzic�w, zwlaszcza ojca, najmlodsza c�rka Ireneusza i Serafiny Scrilli wstapila do klasztoru karmelitanek bosych sw. Marii Magdaleny de Pazzi we Florencji . Maria Scrilli juz w momencie wstepowania do klasztoru poczula, ze jej misja jest zupelnie inna � jak sama przyznaje � �zaledwie postawilam noge za klauzura (�) w tej samej chwili [m�j duch] poczul sie jakby odrzucony przez te mury, kt�re uwazalam za blogoslawione. Przez jakies niezwykle slyszenie zrozumialam, ze bede musiala odejsc� . �Poznala na codziennej i wytrwalej modlitwie, ze klauzura nie byla jej droga� . Rozpoznala wole Boza i opuscila klasztor po ok. dw�ch miesiacach. Powr�cila do domu rodzinnego . Kilka dni po tym wydarzeniu, tj. 30 lipca 1846 roku, zostala przyjeta do Trzeciego Zakonu Karmelitanskiego jako tercjarka. Sluby zlozyla 14 sierpnia 1847 roku wg nastepujacej formuly: �Ja, siostra Maria Teresa J�zefa od Jezusa skladam sluby i przyrzekam Bogu, Najswietszej Maryi Dziewicy z G�ry Karmel, sw. Teresie i przelozonym Zakonu, posluszenstwo i czystosc, kt�rych chce przestrzegac z najwieksza dokladnoscia, az do smierci. Ja, siostra Maria Teresa J�zefa od Jezusa, wlasnorecznie sie pod tym podpisuje� . W latach 1846 � 1852, u boku rodzic�w w Montevarchi prowadzila nadal zycie pobozne w trybie niemalze zakonnym. Zaczela najpierw otaczac opieka dzieci swoich krewnych, p�zniej i inne male dziewczynki jej powierzane. Ludzie czesto prosili ja o modlitwe. Dzieki temu, ze prosby byly wysluchiwane, Maria mimo mlodego wieku (zaledwie dwudziestu kilku lat) uzyskala rozglos i slawe. Jej modlitwie przypisuje sie uzdrowienie m.in. Giovanniego Battisty Martini, syna Francesco Martini - Zwierzchnika Szk�l Gminnych tzw. Scuole Normali pod nazwa Pio Stabilimento Bartoli (to wlasnie F. Martini w 1852 roku zaproponowal Scrilli objecie posady dyrektorki tych szk�l). Byla to spuscizna majatkowa w postaci funduszu �z obowiazkiem przydzielania 30 posag�w rocznie o wysokosci 30 skud�w kazdy, trzydziestu ubogim dziewczetom� . Pozostawiona zostala przez niejakiego Andrea Bartoli, notariusza pochodzacego z bogatej i waznej rodziny, klasztorowi znajdujacemu sie przy via Cennano w Montevarchi. Po kasacie klasztoru wladze lokalne rozdysponowywujac owe przychody czesc przeznaczyly na utrzymanie kilku nauczycielek nauczania publicznego w utworzonej tam Szkole tkactwa. Nauczycielki byly osobami swieckimi, gdyz zakonnicom wladze byly nieprzychylne. Maria Teresa jako mloda tercjarka karmelitanska, noszaca sie z zamiarem utworzenia Zgromadzenia zakonnego po okresie wahan przyjela te propozycje . P�zniej, mimo wielu pietrzacych sie trudnosci, �za przyzwoleniem biskupa Franciszka Bronzoli, ksiecia Leopolda II i Zakonu Karmelitanskiego, dala poczatek Sodalicji Si�str sw. Teresy� pod pierwotna nazwa Ubozuchne Serca Maryi Tercjarek sw. Teresy. Obl�czyny pierwszych Si�str mialy miejsce 15 pazdziernika 1854 roku , zas 1 czerwca 1857 roku Scrilli otrzymala najwyzsze zatwierdzenie panstwowe dla swojego Zgromadzenia o nastepujacej tresci: �Z calym szacunkiem, Jego Wysokosc, 27 maja zatwierdzil postanowienie (�), ze w/w Szkoly zostaly powierzone Sodalicji Karmelitanskiej prowadzonej przez Marie Scrilli� . Zostalo jej jeszcze skierowanie prosby do papieza, co uczynila w 1857 roku, powolujac sie na uprzednie spotkanie z Jego Swiatobliwoscia . Jej zycie bylo przepelnione wielkim cierpieniem, spowodowanym ogromnym trudem walki o powstajace Zgromadzenie, jak tez miloscia do ludzi, kt�rych B�g spotkala w swoim zyciu. Wiadomo ze wspomnien zyjacych z nia Si�str, ze momentem, �kiedy Siostry zauwazyly jej ostatni oddech byla godzina 5 po poludniu 14 listopada 1889 roku� . Jedno ze swiadectw podaje: �Wieczorem 15 byly uroczystosci pogrzebowe Czcigodnej Matki odbyly sie bardzo godnie (�) odprowadzono ja do parafialnego kosciola pw. Sw. Piotra z Gattolino (Florencja)� . Ponadto owa relacja dostarcza takze informacji o uczestnikach uroczystosci. W niekt�rych miejscach zaznacza parafie, z kt�rych oni pochodzili: �Bylo duzo kaplan�w na czele z Ojcami Karmelitami od sw. Paulina z Carmine, Ojcami Franciszkanami od sw. Leona, Ojcami Augustianami od sw. Ducha, cala rodzina, pan Ciarki Dupre, rodzina Marcucci i wielu innych dobrodziej�w i dobrodziejek z licznie zebranym ludem, kt�ry podziwial cnote tej wielkiej duszy. Pochowana zostala 16 listopada na cmentarzu Trespiano w celi nr 495� . Z wielkiego przekonania o swietosci Matki Marii Teresy Scrilli, przekazywanego przez lata, dojrzalo pragnienie wyniesienia jej na oltarze. Po odbytym procesie beatyfikacyjnym na szczeblu diecezjalnym (1989 � 1991), papiez Jan Pawel II dnia 20 grudnia 2003 roku oglosil Dekret o Heroicznosci Cn�t Czcigodnej Matki Marii Teresy Scrilli. Natomiast 8 pazdziernika 2006 roku, jego nastepca na Stolicy Piotrowej, papiez Benedykt XVI, oglosil ja blogoslawiona . Wielka, choc bardzo pokorna blogoslawiona Matka Zalozycielka z Montevarchi zapisala sie w historii nie tylko swojej rodziny i miasteczka, z kt�rego pochodzila jako uosobienie cn�t, ale tez jako Matka wrazliwego serca i wz�r niezlomnego ducha dla Zgromadzenia, kt�re utworzyla. Bedac zas, za potwierdzeniem wladz koscielnych, uznana blogoslawiona stala sie przykladem realizowania swietosci we wlasnym zyciu. 2. Poczatki Zgromadzenia Stan Zgromadzenia po smierci Czcigodnej Matki Zalozycielki nie wygladal imponujaco. Tworzyly je dwie siostry: s. Vittoria Betti (juz posunieta w latach) i s. Giovanina Mantovani (sparalizowana) oraz jedna nowicjuszka . Dzielo, kt�remu dala poczatek Matka Maria Scrilli rozpoczelo sie od opieki nad malymi dziewczynkami. Byly one powierzane jej przez niekt�re z krewnych, jak i znajomych matek z Montevarchi. W 1849 roku miala juz 12 podopiecznych i 2 starsze dziewczyny do pomocy . Z czasem ich liczba i rozpietosc wiekowa zaczela wzrastac, a dom rodzinny stal sie zbyt malym miejscem do takiej pracy. Wkr�tce pojawila sie propozycja objecia funkcji nauczycielki w miejskich Scuole Normali. Dnia 27 grudnia 1851 roku naczelnik tychze szk�l � Francesco Martini napisal do gonfaloniera � Antonio Corsi rekomendujac przyjecie Scrilli jako dyrektorki i nauczycielki w szkolach zenskich w Montevarchi. W tym samym miesiacu ona sama zlozyla w Ratuszu podanie o przyjecie do pracy w charakterze nauczycielki szycia . Jednak jak sama podkreslila w Autobiografii: �By nie wiazac sie z Urzedem Gminy (�) wolalam powierzyc sie calkowicie Bozej Opatrznosci wynajmujac jakikolwiek dom (�) i p�jsc tam z towarzyszka (�), z uczennicami i tymi, kt�re zostalyby nam powierzone. (�) Poniewaz nawet i ks. biskup uwazal, ze powinnam przyjac stanowisko, kt�re on uwazal za opatrznosciowe do realizacji naszych zamierzen (�) przystalam na to� . 12 stycznia 1852 roku przyznano jej mozliwosc przyjecia do wsp�lpracy dw�ch towarzyszek Edvige Sacconi i Silene Rosai oraz korzystania z budynk�w nalezacych do funduszu Bartoli. �Zgodnie ze swymi zboznymi zamiarami utworzyla mala szk�lke, by dac dziewczetom, kt�re przychodzily, opr�cz wychowania moralnego i spolecznego, r�wniez i religijne� . Po kilku latach dzialalnosci nauczycielskiej, tj. w 1854 roku Maria Scrilli, (razem z trzema mlodymi dziewczynami: Edvige Sacconi, Ersilla Betti i Teresa del Bigio), za przyzwoleniem wladz koscielnych jak i panstwowych, dnia 15 pazdziernika, wlozyla habit karmelitanski . Tym sposobem narodzil sie Instytut. Na pierwszych Regulach i Konstytucjach, napisanych przez Matke Zalozycielke miedzy 1854 a 1855 rokiem, widniala pelna nazwa dziela zainicjowanego jako �Siostry Oblatki Tereski Chwalebnej Maryi Dziewicy z G�ry Karmel� z podtytulem: �Ubozuchne Serca Maryi�. Zostalo ono zatwierdzone z ramienia Kosciola dekretem biskupa florenckiego Francesco Bronzoli z 13 grudnia 1854 roku . W roku nastepnym cztery kolejne siostry ubraly habity, a kilka uczennic rozpoczelo pr�by kandydatek . �Wiosna 1856 roku na prosbe Gminy Matka wyslala tez kilka swoich towarzyszek do Foiano, do prowadzenia szkoly dla miejscowych dziewczat� . Obecnosc i praca si�str w tamtym miejscu spotkaly sie z akceptacja i uznaniem miejscowego spoleczenstwa. W tym tez czasie Matka Scrilli napisala Reguly i Konstytucje dla dw�ch wsp�lnot w Montevarchi i Foiano . Wzrastaly jednak trudnosci ze strony wladz lokalnych, podburzanych przez niekt�rych prominent�w z miasta, niechetnych zakonnicom i powstawaniu jakiegokolwiek klasztoru. Sytuacja ta byla efektem postepujacej sekularyzacji, kt�ra byla echem wydarzen Rewolucji Francuskiej w ubieglym stuleciu, jak tez nastroj�w politycznych w klimacie przedednia Drugiej Wojny o Niepodleglosc Wiosny Lud�w. Upierano sie przede wszystkim nad swieckim charakterem szkoly, a co za tym idzie, takze zakazem powierzania jej instytucjom zakonnym, powolujac sie na projekty reform przedlozone w 1852 roku . Matka Maria Scrilli pr�bowala ratowac Instytut przed rozwiazaniem, ale bezskutecznie. Udalo sie jedynie uzyskac zatwierdzenie ze strony Ojc�w Karmelit�w Bosych. Nie zaaprobowali jednak oni Regul, stanowiacych o tozsamosci tego Zgromadzenia . W efekcie na podstawie dekretu panstwowego dn. 23 sierpnia 1859 roku , Zgromadzenie z Montevarchi zostalo rozwiazane, a wsp�lnota musiala sie rozejsc. Zalozycielka powr�cila do domu rodzinnego z niekt�rymi siostrami, inne zamieszkaly w wynajetym domu. R�wniez w rok p�zniej z powodu rozwiazania Sodalicji siostry z Foiano opuscily te miejscowosc . Po tych wydarzeniach s. Maria Teresa od Jezusa zalozyla w Montevarchi dom i prywatna szkole, by kontynuowac rozpoczete dzielo. W srodowisku gdzie nauczycielami (w wiekszosci) byli przypadkowi ludzie, bez odpowiedniego przygotowania, gdzie szkolnictwo podupadalo i wzrastal analfabetyzm, Matka Scrilli widziala ogromna potrzebe pracy wychowawczej. Opr�cz nauki podstawowych czynnosci kobiecych takich jak: tkanie, szycie, wyszywanie (co bylo typowe dla szk�l w tamtym czasie), uczyla czytania, pisania, arytmetyki, a takze doktryny chrzescijanskiej . Do czary goryczy dolaczylo jeszcze jedno bolesne wydarzenie, majace miejsce w 1859 roku podczas trwajacej juz Drugiej Wojny o Niepodleglosc . Matka Zalozycielka napisala: �19 czerwca przechodzily przez Montevarchi pierwsze oddzialy piemonckie. Pomimo, ze gonfalonier m�gl przewidziec odpowiednie dla nich lokum, tego nie zrobil, a nawet to, kt�re juz bylo pozostawiono w calosci wojskom francuskim. (�) Gdy tylko przybyli oficerowie (�) przyprowadzil ich do klasztoru� . Dodala tez, ze �wszystko co mi nakazywal bylo rzecza jakiej nie powinien ode mnie zazadac (�) jesli nie szanuja nas jako si�str powinni nas uszanowac jak kazdego innego pracownika� . Tej nocy mialo miejsce podpalenie slomy pod drzwiami budynku, na kt�rego terenie nocowaly siostry . Stan ten nie trwal dlugo. W 1862 roku oficjalnym orzeczeniem miejscowych wladz ta mala grupka os�b zostala zmuszona do rozejscia sie i powrotu do wlasnych dom�w. Decyzja ta zostala podjeta nieprawnie, poniewaz pierwsze Siostry bedac juz osobami swieckimi, jak kazdy prywatny mieszkaniec mogly utrzymywac sie z pracy rak wlasnych. Matka jednak nawet w tym stanie nie zapomniala o swoich c�rkach, byla z nimi w bliskim kontakcie i prowadzila je nadal oczekujac na lepsze czasy . Moment przelomowy nastapil w 1882 roku, kiedy s. Maria Teresa Scrilli ponownie otrzymala pozwolenia na zalozenie habitu zakonnego. Zebrala wtedy rozproszona wsp�lnote we Florencji. Nastapil wtedy nieoczekiwany rozkwit Zgromadzenia ale tylko do momentu kolejnej pr�by, gdy duza czesc si�str zmarla a Instytutowi grozilo wymarcie . Po wielu bojach, cierpieniach i przeciwnosciach, jakie musiala zniesc Matka Zalozycielka i jej pierwsze wsp�lsiostry, tak ze strony toczacych sie wydarzen historycznych jak i wladz, Zgromadzenie zostalo wystawione na ostateczna pr�be. Jedynie zaufanie Bogu i wiara w Jego prowadzenie pozwolilo wyjsc z tej pr�by zwyciesko. 3. Pierwsze Konstytucje Kazde nowopowstale Zgromadzenie, takie jak to, kt�remu poczatek dala bl. Matka Maria Teresa od Jezusa Scrilli, musialo miec okreslony szkielet, w postaci jakiegos prawa wewnetrznego. Mial on zawierac �zasady ewangeliczne i teologiczne o zyciu zakonnym i jego zespoleniu z Kosciolem (�), w kt�rych uznaje sie i zachowuje ducha i wlasciwe zamiary Zalozycieli, a takze zdrowe tradycje� . Ponad to okreslal prawa i obowiazki wzgledem Boga, ludzi oraz Instytutu, a takze zabezpieczal jego funkcjonowanie. Takowym wedle madrosci Kosciola i wymog�w prawa byly Konstytucje zakonne. Jednak zwr�cic uwage nalezy na rozr�znienie termin�w �konstytucje� i �regula�, gdyz ich znaczenie zmienilo sie na przestrzeni dziej�w zycia zakonnego. Az po XVI wiek lacinskie slowo �regula� identyfikowano �z kr�tkim i zwykle starozytnym zbiorem podstawowych przepis�w normujacych zycie zakonne� . Gdy zas �constitutiones� oznaczaly �postanowienia wlasciwe danemu zakonowi, dodane do reguly, dokladnie okreslajace cel szczeg�lowy zakonu, oraz srodki do jego osiagniecia� . Wraz z zakazem Soboru Lateranskiego IV w XV wieku, zakonczyla sie epoka regul zakonnych w powyzszym pojmowaniu. Tworzyly sie jednakze nowe rodziny zakonne, kt�rych calosciowe prawo zasadnicze stanowily �konstytucje�. �Reguly� byly niejako ich dopelnieniem ale w postaci innych, normatywnie r�znych zasad i zarzadzen. Typowym natomiast dla zgromadzen zakonnych XIX i XX wieku bylo uzywanie juz tylko jednego terminu � �konstytucje� . Nad to Konstytucje (w rozumieniu podstawowych zbior�w prawa wlasnego danego Instytutu), do konca XIX wieku nie mialy okreslonych zasad redakcyjnych. Konkretyzacje owych wymog�w, w swietle Prawa Kanonicznego, rozpoczeto dopiero w kolejnym wieku . Pierwsze rekopisy Matki zatytulowane �Reguly i Konstytucje, rozporzadzenia Si�str Oblatek Terezjanek od Chwalebnej Dziewicy z G�ry Karmel. [Podtytul] Ubozuchne Serca Maryi� powstaly wraz z poczatkiem Zgromadzenia na przelomie 1854/1855 roku. Stanowily one oficjalny dokument dla pierwszej wsp�lnoty si�str zamieszkalej w Montevarchi. Posiadajly tym samym jeszcze malo prawniczy charakter jednak ujete w nich zostaly cel i podstawowe zadania charakterystyczne dla Instytutu. Jak sie okazalo bl. Matka Zalozycielka wzorowala sie przy ich tworzeniu na iscie klasztornym stylu zycia, z jakim zetknela sie za klauzura u Karmelitanek we Florencji. Pierwsza rzecza, jaka na poczatku w Konstytucjach zaakcentowala Matka Zalozycielka, bylo zobowiazanie sie na mocy czwartego slubu do ksztalcenia oraz wychowywania dziewczat, co jest okreslone r�wniez jako podstawowy cel Instytutu, obok zycia modlitwy. Zapis ten brzmial nastepujaco: �Siostry zloza, poza trzema zwyklymi Slubami, slub sluzenia bliznim przez ksztaltowanie moralnosci chrzescijanskiej i cywilnej, tego zobowiazuja sie nauczac przedstawicielki plci zenskiej w miejscach, gdzie powstanie jeden z tych dom�w zakonnych� . W artykule 1. okreslona zostala tez minimalna granica wieku zlozenia profesji wieczystej jako 30 lat, kt�ra musi poprzedzac okres slub�w czasowych skladanych na rece przelozonej, odnawianych co roku. Dopiero w 8. artykule wspomniano o rocznym okresie pr�by rozeznajacym wstepnie powolanie kandydatki. Po nim, (gdy ubiegajaca sie o przyjecie jest wyslana do domu), nastepowalo glosowanie o dopuszczeniu do nowicjatu (stawianego od Soboru Trydenckiego jako jeden warunk�w waznosci profesji zakonnej) oraz przywdziania habitu zakonnego. Odbywalo sie ono za pomoca bialych i czarnych kulek. Do przyjecia kandydatki wymagana byla zwykla wiekszosc glos�w, a takze rozpietosc wiekowa od 18 do 25 lat . Natomiast w nastepnym artykule Regul i Konstytucji zatytulowanym �Dichiarazione� (tlum. Objasnienie) znajdowala sie kr�tka wzmianka dotyczaca mozliwosci wydalenia po obl�czynach. Kolejno 3. artykul okreslil sytuacje podyktowane koniecznoscia, w kt�rych siostry mogly opuscic dom zakonny i jego atmosfere skupienia. Moglo to nastapic w nastepujacych okolicznosciach: w sprawach Instytutu, dla zalozenia kolejnych dom�w, na wezwanie chorego lub zwiazane z jakas, nieokreslona szczeg�lowo, korzyscia duchowa jednak tylko za pozwoleniem przelozonej lub kierownika [duchowego] . Bardziej szczeg�lowo - sprawe posluszenstwa najpierw biskupowi, potem prawowitym przelozonym i spowiednikowi (ale tylko w kwestii sumienia) okreslil artykul 5. Nastepnie w 4. artykule wspomniano o obowiazku odmawiania Godzin Kanonicznych i modlitwie myslnej. Ten fakt nadal charakter podobny zakonom kontemplacyjnym, w kt�rych istnial taki obowiazek Dalej jednak ten sam artykul wzmiankowal, iz: �odmawianie Liturgii Godzin nie bedzie obowiazkowe dla pelniacych niskie funkcje, czyli zajmujacych sie prowadzeniem Domu. Zamiast (�), niech odm�wia caly r�zaniec maryjny, w porze dla nich najdogodniejszej ze wzgledu na pelnione obowiazki� . Wystepowanie takiej mozliwosci wskazywalo, ze istnialy grupy si�str zr�znicowanych, co do praw i kompetencji zwanego podzialem ch�rowym � typowym dla tamtych czas�w . W tym duchu r�wniez zostala okreslona liczba si�str (do 15 os�b) mogacych mieszkac w jednym domu. W tej liczbie znajdowaly sie dwie siostry, tzw. �kwestujace�, kt�re obowiazane byly skladac tylko trzy podstawowe sluby: czystosci ub�stwa i posluszenstwa, a w miejsce poslugi bliznim ujetym czwartym slubem, mialy poslugiwac w domu . Konstytucje okreslily r�wniez rozliczne funkcje dla sprawnej organizacji zycia wsp�lnoty. Rozdzielone one byly wsr�d si�str ch�rowych. Kolejno artykuly od 16. do 23. i 33. do 34. wyszczeg�lnily prawa, obowiazki i powinnosci si�str: Przelozonej , Zastepczyni Przelozonej, Skarbniczki, Zakrystianki, Aprowizatorki, Zelatorki, Mistrzyni Nowicjatu, Furtianki, Magazynierki i Si�str Uslugujacych. W oddzielnych artykulach 24. i 25. przy okazji opisu zasad funkcjonowania szkoly, przyleglej do domu zakonnego, wymienione zostaly r�wniez funkcje Pierwszej Nauczycielki i Nauczycielek jej podleglych. Artykul 6. podjal temat dotyczacy slubu ub�stwa: �Beda mialy wszystko wsp�lne; nie beda mogly zatrzymac nic dla siebie, nawet jesli by to mialo niewielka wartosc, zadnej odziezy, jedzenia, ani nic innego; a tym bardziej pieniedzy� . Podkreslil on zwlaszcza uzywanie wszystkich rzeczy materialnych zgodnie z ich przeznaczeniem, zapotrzebowaniem i pelniona funkcja. Mialy byc one otrzymywane, kazdorazowo, za pozwoleniem przelozonej. Niejako przedluzeniem refleksji praktycznej nad tym slubem byl artykul 15. . W nim znalazly sie zapisy dotyczace zachowywania postu (� tylko w te dni, kiedy nakazuje to Kosci�l oraz w wigilie wspomnienia Matki Bozej z G�ry Karmel, sw. Marii Teresy i sw. Jana od Krzyza�) oraz pozywienia codziennego i swiatecznego (podkreslajac, ze siostry �nie moga zaopatrywac sie w nowalijki, ani w drogie ryby�) . Opis habitu oraz celi zakonnej takze wskazywal na ub�stwo miejsca jak i samej zakonnicy. Konstytucje na temat habitu zawieraly, co nastepuje: �Siostry beda nosily habit z diagonalu , dlugi az do st�p, i szkaplerz p�l lokcia kr�tszy. Plaszcz, niech bedzie z bialego diagonalu, sz�sta czesc lokcia kr�tszy od habitu. (�) Kolnierze niech beda lniane, bez zalaman, welony r�wniez � . Ponad to do uposazenia habitu nalezaly sk�rzane sandaly i pasek, sznur paciork�w z drewnianym krzyzykiem oraz drugi drewniany krzyzyk zawieszony na szkaplerzu po stronie serca. Pod nim maly krucyfiks. Ze wzgledu na zimno byla mozliwosc noszenia ponczoch i plaszcza w kolorze habitu. W celi, obok prostego l�zka z workiem lisci zamiast materaca, moglo znajdowac sie: �krzeslo, miska i dzban do mycia sie; ale stojace na ziemi bez tr�jnoga. Na wezglowiu l�zka krzyz, na czterech scianach, cztery skromne obrazki; przy wejsciu do celi kropielniczka z woda swieta. Przy l�zku mala skrzynia (�), zeby w niej przechowywac rzeczy potrzebne, a kt�re moglyby sprawic, ze Cela wygladalaby nieporzadnie� . Ub�stwo mialo byc przezywane z godnoscia i w porzadku, � (�) poniewaz - jak stanowczo stwierdzila Matka - smierdzace ub�stwo, czesto wywoluje u swieckich pogarde; rzecz to niepozadana, zwazywszy na koniecznosc zdobycia szacunku uczennic� . Artykuly 10. i 11. traktowaly o praktykach pokutnych. Okreslily czas rekolekcji duchowych, zachowywania scislego milczenia, dwukrotnego w ciagu dnia rachunku sumienia, umartwien mysli i wzroku. Ilustrowal je chociazby nakaz patrzenia w ziemie (jako podstawowe umartwienie w nowicjacie), kleczac w przypadku kazdorazowej rozmowy nowicjuszki z przelozona. Wymienione artykuly podjely tez sprawe indywidualnych pokut (spelnianych jednak na pozwolenie przelozonej) oraz cotygodniowego biczowania z recytacja psalm�w pokutnych. Niewatpliwie, kapituly przewinien byly napisane w duchu pierwotnej Reguly Karmelitanskiej. Polecala ona, aby �w niedziele, a jesli zajdzie potrzeba to takze w inne dni, macie omawiac sprawy zwiazane z przestrzeganiem zycia zakonnego i ze zbawieniem dusz. Wtedy r�wniez powinny byc z miloscia karcone wykroczenia i przewinienia braci, jezeli u kogos zostaly zauwazone� . Kapituly przewinien byly takze publicznym umartwieniem praktykowanym raz w tygodniu, zazwyczaj w niedziele po nieszporach. Wtedy, przelozona udzielala upomnien, ale i siostry wobec calej wsp�lnoty (wylaczajac nowicjuszki) oskarzaly sie z popelnionych przewinien i zaniedban przed przelozona domu. Po tym fakcie otrzymywaly pokute (wedlug wyr�znionych w artykulach 26. � 29. przewinien i kar). Byl to tez czas, gdy wsp�lnota na prosbe samej przelozonej, zaopiniowywala jej decyzje, jesli wydawaly sie niesluszne. Z kolei przelozona miala wtedy przekonac o celu, jaki jej przyswiecal i prosic, jesli sie to nie uda o to, by siostry �polecaly ja Bogu, zeby z Jego pomoca, mogla lepiej postepowac w przyszlosci� . Po uwzglednieniu charakteru pokutnego, nie obcego Zgromadzeniom zakonnym tamtego czasu, przedstawiono porzadek dnia wsp�lnoty. Artykul 12. opisywal porzadek codzienny, artykul 13. � rytm swiateczny, a artykul 14. sobotni plan dnia. Dzien powszedni latem rozpoczynal sie o godzinie 5.00, natomiast zima p�l godziny p�zniej. Kazdego dnia siostra odpowiedzialna za pobudke wstawala 15 minut przed wszystkimi, by sie ubrac. Po czym budzila wsp�lsiostry, pukajac do drzwi kazdej z cel, m�wiac: Surge qui dormis. Siostra obudzona miala odpowiedziec: Illuminabit te Cristus. Potem dzwonila dzwonkiem trzy razy w ciagu kwadransa wzywajac na wsp�lne modlitwy. Nastepnie, wedlug okreslonego porzadku, udawano sie na ch�r. Odmawiano trzy godziny mniejsze: pryme, tercje i sekste, po kt�rych nastepowalo p�lgodzinne rozmyslanie uprzednio odczytanej lektury duchowej. Tak przygotowane siostry przyjmowaly Komunie swieta, �przez male okienko wychodzace na Kosci�l w taki spos�b, zeby nie widzialy ich osoby swieckie� (ta forme �dziedzictwa klauzurowego� uwyraznil artykul 9.). W chwile potem rozpoczynala sie msza swieta, kt�ra konczyl spiew kantyku Symeona i psalmu Laudate Dominum omnes gentes, zamkniety odm�wieniem nony . Po powrocie do cel siostry zobowiazane byly je uporzadkowac, majac jeszcze 15 minut do rozpoczecia sniadania. Poniewaz juz tuz po pierwszym posilku, nauczycielki udawaly sie do szkoly, to zajecia z dziewczetami rozpoczynaly sie od 8.00, a konczyly przerwa 10 minut przed poludniem, w trakcie kt�rej siostry udawaly sie do ch�ru na rachunek sumienia. Gdy zostal on odprawiony udawano sie na godzinny posilek do refektarza z psalmem De profundis na ustach. Dziekczynienie, jako modlitwa calej wsp�lnoty odbywalo sie w ch�rze po obiedzie. Ze wzgledu na specyficzny goracy, wloski klimat siostry uczace wracaly do szkoly dopiero, gdy minelo poludnie o godzinie 3.00, po wczesniej odbytym spacerze lub pobycie w celi. Co sie tyczy dalszego harmonogramu dnia napisano w Konstytucjach: �kiedy szkola sie skonczy, udadza sie na Nieszpory i Komplete; potem nastapi p�lgodzinna modlitwa myslna (�), o godzinie 7.30 udadza sie do refektarza� na kolacje. Kolejno nastepowala rekreacja, czyli wsp�lne spotkanie si�str i mozliwosc kr�tkiej rozmowy. Nowicjuszki w tym czasie udawaly sie na spotkanie z mistrzynia, by ta pouczyla je o sprawach religijnych i duchowych. W dni letnie, kiedy rekreacje poprzedzal czas wolny Matka Scrilli zalecila, by gdy �zostanie jeszcze troche czasu, [siostry spedzily go], pracujac w ciszy, kazda w swojej celi; albo wykonujac inna posluge zlecona przez Przelozona� . Zwr�cono sie w tym miejscu takze do Reguly Karmelit�w, kt�ra nakazywala, by zadnej chwili zakonnik nie spedzal bezczynnie . Godzina 9.00 byla czasem ostatniej wsp�lnotowej modlitwy. Odmawiano wtedy pierwsza czesc Liturgii Godzin, p�zniej odprawiano rachunek sumienia i to, co wynikalo z otrzymanej wczesniej pokuty. Po zakonczonych modlitwach udawano sie na spoczynek. Swiateczny porzadek dnia rozpoczynal sie p�l godziny p�zniej, niz to mialo miejsce w dni tzw. �robocze�. Zawieral te same stale punkty jak modlitwy i posilki, z ta jednak r�znica, iz pobyt w ogrodzie odbywal sie w godzinach przedpoludniowych, a modlitwy wieczorne poprzedzala kapitula przewinien. Dni swiateczne byly tez czasem przewidzianym na ewentualne odwiedziny si�str przez krewnych. Z zastrzezeniem, ze nie mogly sie odbywac w trakcie akt�w wsp�lnych . W artykule 14. zas, opisano sobotni plan dnia. Wtedy nauczanie w szkole obejmowalo kr�tszy czas na rzecz cotygodniowego porzadkowania klasztoru i cel. Warto zaznaczyc, ze Konstytucje zawieraly takze �Regole per l�ofizio di scuola�, czyli tzw. zasady funkcjonowania szkoly prowadzonej przy klasztorze, ujete w 33 punktach oraz harmonogram dnia. Artykuly 24. i 25. traktowaly o rozdzieleniu szkoly na trzy klasy: �w pierwszej beda uczyly sie robic na drutach, szydelkiem i podstaw krawiectwa. W drugiej krawiectwa i haftu. W trzeciej tkactwa� . Poza tym uczono wszystkie dziewczeta czytania, kaligrafii i podstaw arytmetyki. Wykladano tez doktryne katolicka, przygotowujac na przyjecie Komunii swietej. Znalazly sie tam tez normy dotyczace przyjmowania nowych uczennic i mozliwosci ich wydalenia. Gl�wnym jednak trzonem owego �regulaminu szkolnego� byla propozycja edukacyjna bl. Matki Scrilli. W blisko polowie punkt�w zostal zawarty model bardzo nowatorskiego jak na owe czasy, bo personalnego podejscia do wychowanek. Uwzglednial on nie tylko przekaz wiedzy czy umiejetnosci, ale osobisty, pelen szacunku kontakt z uczennicami. Niemniej jednak wzorzec ten nie wykluczal stosowania systemu kar i nagr�d. Siostry � nauczycielki mialy nie tylko �opatrywac� skutki zlych sklonnosci u dziewczynek, ale tez leczyc ich przyczyny przez dobry przyklad . Matka Zalozycielka napisala, ze �ganiac przyware beda staraly sie nie nazywac samej przywary, ale raczej beda wskazywac na przeciwstawna cnote (�) beda sie wystrzegaly oskarzania osoby upominanej. Na przyklad wytykajac klamstwo, nie beda m�wily <
  1   2


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna