Von P. K. Sczepanek



Pobieranie 0.67 Mb.
Strona10/14
Data28.04.2016
Rozmiar0.67 Mb.
1   ...   6   7   8   9   10   11   12   13   14

Górnośląskie dziedzictwo
Terytorium Górnego Śląska od początku kształtowania się tego regionu położone było peryferyjnie w stosunku do głównych ośrodków kultury, ze śląską metropolią Wrocławiem włącznie. Łączność z nimi ułatwiał jednak układ szlaków komunikacyjnych, z których dwa o niebagatelnym znaczeniu w skali całej Europy Środkowej - biegnąca z zachodu na wschód tzw. Wysoka Droga (Hoche Strasse) oraz trakt z południa na północ prowadzący przez Bramę Morawską - krzyżowały się właśnie na tym obszarze. Ten szczególny przywilej, jakim natura obdarzyła Górny Śląsk, wraz z brakiem ośrodka pretendującego do rangi metropolii, czynił region wrażliwym na bodźce zewnętrzne. Niczym obrotowa scena zwracał się on kolejno w stronę Pragi, Ołomuńca, Krakowa, Wiednia i Berlina, chłonąc wpływy, których nawarstwianie zadecydowało o jego kulturowej specyfice.
Początki włączania regionu w krąg kultury zachodniej wiążą się z przyjęciem chrześcijaństwa w jego łacińskiej wersji. W dojrzałym średniowieczu górnośląski krajobraz kulturowy określały w znaczącym stopniu zgromadzenia zakonne, wśród których szczególną rolę odgrywali cystersi. Fundowane przez lokalnych książąt opactwa w Rudach (ok. 1252) i Jemielnicy (przed 1289) walnie przyczyniły się do rozwoju cywilizacyjnego krainy. W obu miejscowościach zachowały się średniowieczne kościoły pocysterskie, rozbudowane w epoce baroku. W Jemielnicy oglądać można ponadto cały kompleks zabudowań klasztornych i gospodarczych oraz założone przez zakonników stawy hodowlane. Znacznie gruntowniejszym przeobrażeniom poddano zespół klasztorny premonstratensek w Czarnowąsach. Klasztor ufundowany pierwotnie w Rybniku, w roku 1228 przeniesiony został pod Opole. Swój obecny kształt zawdzięcza on efektownej przebudowie w XVII i XVIII w.
Druga połowa XIII w. to okres intensywnego rozwoju ziem górnośląskich, związanego z odbudową krainy po zniszczeniach spowodowanych najazdem Mongołów w 1241 roku. To także czas urbanizacji i osadnictwa na prawie niemieckim. Podobnie jak na Zachodzie, na Górnym Śląsku powstawały klasztory nowych zakonów, które w przeciwieństwie do starszych zgromadzeń działały w środowisku miejskim - franciszkanów i dominikanów. Książę Władysław Opolski ufundował klasztor franciszkański w stolicy swych ziem. Kościół klasztorny z czasem stał się nekropolą lokalnej linii Piastów. Dwa podwójne nagrobki książąt Bolka I i II, oraz Bolka III z żoną Anną, wykonane ok. 1380 roku, są świadectwem związków artystycznych z Pragą i z działającym w stolicy Korony Czeskiej warsztatem Petera Parlera, który wykonał wspaniałe popiersia w katedrze na Hradczanach. Brat Władysława, Mieszko II Otyły, sprowadził do Raciborza dominikanów. Wizerunek księcia znalazł się na karcie zamówionego przez zakonników ok. 1500 r. graduału, czyli księgi zawierającej śpiewy mszalne. Z miejską kulturą Górnego Śląska związana jest ściśle Księga praw Głubczyc, spisana w 1421 r. i kunsztownie zdobiona barwnymi miniaturami przez Jana z Żytawy. W ostatnim zdaniu księgi, prawdziwego arcydzieła średniowiecznego malarstwa, autor odnotował niepokoje wywołane przez husytów w Czechach. Wojny husyckie przerwały okres prosperity i rozkwitu śląskiej kultury, który nastąpił w XIV w. za sprawą ścisłych związków politycznych i artystycznych z Pragą. Przez kolejne trzy stulecia konflikty wyznaniowe miały określać oblicze Śląska.
Wiek XVI przyniósł ziemiom górnośląskim ekspansję luteranizmu, powstrzymaną dopiero w wyniku wojny trzydziestoletniej i rekatolicyzacji przypadającej na 2. połowę XVII w. Kościół katolicki podporządkował propagandzie wiary wszystkie dyscypliny sztuki. Rozbudowany kościół cystersów w Jemielnicy i przebudowana świątynia premostratensek w Czarnowąsch otrzymały nowe, barokowe wyposażenie. W Jemielnicy zachował się wspaniały zespół ołtarzy. Ołtarz główny wykonał w 1734 r. warsztat pochodzącego ze Szwabii Michaela Kösslera, ołtarze boczne, późniejsze o ćwierć wieku, są dziełem Johanna Georga Lehnera - opawskiego rzeźbiarza urodzonego w okolicach Ratyzbony. Wśród obrazów ołtarzowych wyróżniają się płótna Michaela Willmanna z końca XVII w. Osiadły w Lubiążu na Dolnym Śląsku, a pochodzący z Królewca malarz miał okazję poznać podczas swego pobytu w Niderlandach twórczość Rembrandta i Rubensa. Zwłaszcza wpływy tego ostatniego czytelne są w jemielnickich malowidłach. Obraz Willmanna przedstawiający Męczeństwo św. Wawrzyńca znajduje się w ołtarzu kościoła w Ligockiej Kuźni.
Wyrazem kontrreformacyjnej pobożności jest założenie klasztoru franciszkańskiego i kalwarii na Górze św. Anny, ufundowane przez ród von Gaschin. Zespół kaplic, wznoszonych od początku XVIII w., wzorowany jest na wcześniejszej o sto lat Kalwarii Zebrzydowskiej w Małopolsce. Skromna architektura wpisana została w naturalny krajobraz, w którym doszukiwano się podobieństw do okolic Jerozolimy.
Sakralnemu pejzażowi Górnego Śląska epoki baroku specyficzny rys nadawały drewniane kościoły, w których prostych formach przetrwały tradycje średniowiecznego budownictwa. Choć sama architektura owych świątyń świadczyła o ubóstwie regionu, ich wnętrza nierzadko zaskakują bogactwem wystroju i wyposażenia. Tak jest w przypadku kościoła św. Anny w Czarnowąsach, którego ołtarze i ambona z ok. 1700 r. pochodzą z wrocławskiego warsztatu Christopha Königera. W kościołach w Żernicy i Ostropie przetrwały bogate zespoły siedemnastowiecznych malowideł. Drugi z wymienionych zawiera dobitne, antyprotestanckie akcenty, jak przedstawienie luteran w paszczy Lewiatana.
Wyrazem katolickiej kultury o kontrreformacyjnym zabarwieniu jest również barokowy pałac Eichendorffów w Kravařach koło Opawy - znakomite dzieło wiedeńskiej architektury z lat 20. XVIII w. Freski w kaplicy są dziełem Franza Gregora Ecksteina, morawskiego malarza wykształconego w Rzymie.
Po roku 1740, w części Górnego Śląska włączonej do Prus możliwy stał się swobodny rozwój budownictwa ewangelickiego, które reprezentują kościoły w Piasku i Pokoju. Pierwszy to stosunkowo prosty dom modlitwy z interesującym ołtarzem ambonowym, tzn. takim, którego centralną część zajmuje kazalnica. Rozwiązanie to miało podkreślać dominującą rolę Słowa Bożego w luterańskim nabożeństwie. Schemat ten zastosowano także w Pokoju. Tutejszy kościół stanowił część całego założenia-rezydencji księcia oleśnicko-wirtemberskiego, którego plan nawiązywał do Karlsruhe w Badenii. Sama świątynia utrzymana została w formach eleganckiego fryderycjańskiego rokoka. Wśród współczesnych kościołów katolickich, powielających wzorce wiedeńskie i morawskie, wyróżnia się ona swą orientacją na Berlin i Poczdam.
Obraz zróżnicowanego religijnie Górnego Śląska czasów baroku, uzupełniają materialne świadectwa kultury żydowskiej. Jedna z pierwszych gmin żydowskich w regionie powstała w Wielowsi, niedaleko Toszka. Najstarsza macewa na odnowionym niedawno kirkucie pochodzi z lat 20. XVIII w. Synagoga z roku 1781 szczęśliwie przetrwała "noc kryształową". Dziś w budynku znajduje się magazyn.
Obecny wizerunek Górnego Śląska ukształtowany został w poważnym stopniu przez zainicjowaną na przełomie XVIII/XIX w. industrializację. Symboliczny wymiar miała wizyta Johanna Wolfganga Goethego, który w roku 1790 przybył do Tarnowskich Gór, by podziwiać jedną z pierwszych na kontynencie europejskim maszyn parowych. Zapisane wtedy zdanie - "Z dala od wykształconych ludzi..." - rychło utraciło swą aktualność. Na Górnym Śląsku w ciągu XIX nie tylko wyeliminowano analfabetyzm - ziemia ta wydała też wielu wybitnych naukowców, m.in., już w dwudziestym stuleciu, czworo laureatów nagrody Nobla. Świadectwem rozwoju krainy, obok niekwestionowanego awansu edukacyjnego, są również liczne dzieła architektury, pozostające z reguły w mniej lub bardziej ścisłym związku z przemysłem. Obok obiektów budownictwa przemysłowego, które od niedawna cieszą się zainteresowaniem badaczy, wymienić wypada rezydencje rodów, które dzięki inwestycjom w kopalnie i huty pomnożyły swój majątek. Znakomitym przykładem jest rodzina Henckel von Donnersmarck. Wzniesiony dla księcia Guida Henckel von Donnersmarck pałac w Świerklańcu zaprojektowany został przez Hectora Lefuela, architekta Napoleona III, autora rozbudowy paryskiego Luwru. Na uwagę zasługuje również siedziba rodu Hohenlohe-Ingelfingen w Koszęcinie. Przemysłowi magnaci występują też jako fundatorzy licznie powstających nowych kościołów. Kościół św. Józefa w Rudzie Śląskiej - Rudzie wzniesiono dzięki wsparciu Ballestremów, kościół Ścięcia św. Jana Chrzciciela w Rudzie Śląskiej - Goduli - Schaffgotschów. Górnośląska architektura sakralna doby historyzmu zaskakuje nie tylko ilością, ale także różnorodnością rozwiązań. Do najciekawszych należy kościół św. Pawła w Rudzie Śląskiej - Nowym Bytomiu, dzieło Johannesa Klompa z Dortmundu, nawiązujące do sztuki bizantyńskiej i ottońskich bazylik.
Wysoki poziom artystyczny reprezentują także mniej liczne z uwagi na wyznaniową strukturę Górnego Śląska kościoły ewangelickie. W Królewskiej Hucie (obecnie Chorzów) i Katowicach zrealizowano projekty uznanych architektów. W pierwszym z miast współpracownik Karla Friedricha Schinkla August Soller zaproponował wczesną wersję neogotyku. W Katowicach Richard Lucae zdecydował się na styl okrągłołukowy, nawiązujący do wzorów romańskich. Z uwagi na wyposażenie interesujący jest również kościół św. Jana w Mikołowie, w którym podziwiać można marmurową ambonę z wyobrażeniami wybitnych przedstawicieli reformacji - dzieło Augusta Kissa, Górnoślązaka, który zrobił prawdziwie europejską karierę, stając się jednym z najbardziej uznanych rzeźbiarzy w Berlinie.
Religijną mozaikę Górnego Śląska uzupełniały wspólnoty żydowskie - wprawdzie nieliczne, ale majętne i wpływowe. Większość materialnych śladów żydowskiej kultury padła ofiarą nazistowskiego barbarzyństwa. Kirkuty w Zabrzu i innych górnośląskich miastach przypominają o roli, jaką Żydzi odegrali w latach dynamicznego rozwoju regionu, przerwanego wybuchem wojny w 1914 roku.
Na kulturze podzielonego w okres międzywojennym między trzy państwa Górnego Śląska swe piętno odcisnęły narodowe konflikty. Ich świadectwem jest malarska dekoracja dawnego starostwa powiatowego w Katowicach z lat 30., dzieło Felicjana Szczęsnego Kowarskiego, wyrażająca terytorialne pretensje wobec niemieckiego sąsiada. Z polsko-niemiecko konfrontacją pośrednio wiąże się także powstanie kościoła św. Józefa w Zabrzu - prawdziwego arcydzieła architektury sakralnej. Zaprojektowaną przez Dominikusa Böhma budowlę wzniesiono w 1931 r. dla uchodźców z części Górnego Śląska przyznanej Polsce.
Po roku 1945 kultura Górnego Śląska poniosła niepowetowane straty. Rozebrano pałac w Świerklańcu, zniszczeniu uległy dziesiątki innych rezydencji przemysłowych magnatów, postrzegane przez władze jako pamiątka kapitalistycznej i niemieckiej przeszłości. Kryzys przemysłu ciężkiego po 1989 r. stworzył zagrożenie dla obiektów przemysłowych. Wysiłki lokalnych pasjonatów, dzięki którym ocalono szyb "Mikołaj" w Rudzie Śląskiej, utworzono górniczy skansen "Królowa Luiza" w Zabrzu, przywrócono blask żydowskiemu cmentarzowi w Wielowsi, podjęto konserwację starego kościoła w Żernicy, odzyskano karty zaginionego w 1945 r. graduału z Raciborza, pozwalają z optymizmem spojrzeć na przyszłość górnośląskiego dziedzictwa. Wciąż odkrywane są zapomniane świadectwa kultury regionu, jak wykonane w latach międzywojennych freski kaplicy szpitala elżbietanek w Katowicach, zdradzające wpływy malarstwa krakowskiego. Wiele obiektów czeka na ratunek - wśród nich kościół św. Jerzego w Ostropie. Otoczone odpowiednią opieką i promowane kulturowe dziedzictwo Górnego Śląska, przez swój europejski wymiar i swą różnorodność, stanowić może efektowną wizytówkę regionu.

D: Ein kurzer Abriss der Geschichte Oberschlesiens

http://www.oberschlesisches-erbe.de/index.php?action=geschichte
Obwohl die Bezeichnung Oberschlesien in schriftlichen Quellen erst im 15. Jahrhundert erscheint, sind die Wurzeln des sich konstituierenden Landes am Oberlauf der Oder wesentlich älter. Oberschlesien war nach der germanischen Besiedlung durch die Silingen das Siedlungsgebiet der slavischen Stämme der Oppolanen und Goleschanen, die von ihren östlichen Nachbarstämmen durch dichte Waldgebiete getrennt wurden.
Die natürliche Barriere aus Wäldern, die sich vom Eulengebirge entlang der Glatzer Neiße erstreckten, teilte Schlesien schon im Frühmittelalter in zwei Teile. Politisch wurde diese geografische Einteilung ende des 12. Jahrhunderts wirksam als Herzog Boleslaus I. (der Lange) sich gezwungen sah, von seinem Herrschaftsbereich die Ratiborer und Teschener Marken an seinen gegen ihn aufgebrachten Bruder Mieszko I. abzutreten sowie die Oppelner Mark an seinen Sohn Jaroslaus.

Mieszko erweiterte bald seinen Herrschaftsbereich um die Auschwitzer und Beuthener Ländereien, die zuvor zum Krakauer Herrschaftsbereich gehört hatten. Nach dem Tod seines Neffen erlangte er auch die Herrschaft über Oppeln. Das so entstehende Oppeln-Ratiborer Herzogtum bildete - ohne die später an Polen übergegangenen Gebiete um Auschwitz, Zator und Siewierz - das oberschlesische Kernland.

Seit dem 16. Jahrhundert existierten enge Beziehungen zwischen Ratibor und dem Herzogtum Mähren mit seinen Hauptorten Troppau, Jägerndorf und Leobschütz, die nach der Oszillation zwischen Schlesien und Mähren im 16. Jahrhundert im Ersteren aufgingen. Ein weiteres Mal wurde Oberschlesien zwischen 1818 und 1820 erweitert, indem die zu Niederschlesien gehörenden Territorien des alten Neiße-Grotkauer Herzogtums sowie die Gemeinde Kreuzberg (O.S.) an den neu entstehenden Regierungsbezirk Oppeln - welcher über einhundert Jahre später zur Provinz Oberschlesien erhoben wurde - fielen. Das oberschlesische Land wurde mehrmals durch Staatsgrenzen geteilt. Zum ersten Mal im Zusammenhang mit den Österreichisch-Preußischen Kriegen des 18. Jahrhunderts. Später, nach dem 1. Weltkrieg, zwischen Deutschland, Polen und Tschechien. Heute gehört der größte Teil der Region zur Republik Polen, während der südliche Teil Oberschlesiens in der Republik Tschechien liegt.


Das oberschlesische Erbe
Das Territorium Oberschlesiens lag seit Anfang der kulturellen Entwicklung im Verhältnis zu den kulturellen Zentren, einschließlich der Schlesischen Metropole Breslau, am Rande. Die Verbindung mit diesen Zentren wurde durch den günstigen Verlauf wichtiger Wege sichergestellt. Zwei davon waren von auf der für ganz Mitteleuropa von großer Bedeutung:
Die Ost-West-Verbindung, auch "Hohe Straße" genannt, sowie die Nord-Süd-Verbindung durch die Mährische Pforte liefen in Oberschlesien zu einem Knotenpunkt zusammen. Dieser natürliche Vorteil sowie das Fehlen einer Art Hauptstadt machten die Region empfänglich für Einflüsse von außerhalb - so aus Prag, Ollmütz, Krakau, Wien und Berlin. Die schichtweise Aufnahme der Einflüsse bewirkte die kulturelle Eigenartigkeit Oberschlesiens.

Die Anfänge der Zugehörigkeit der Region zum westeuropäischen Kulturkreis begannen mit dem Einführung des lateinischen Christentums. Im Hochmittelalter wurde die Kultur zu einem hohen Grad durch eine Vielzahl von Orden bestimmt, darunter spielten vor allem die Zisterzienser eine wichtige Rolle. Die durch die lokalen Fürsten gestifteten Einrichtungen in Großrauden (um 1252) und Himmelwitz (vor 1289) trugen wesentlich zur zivilisatorischen Entwicklung des Landes bei. In beiden Ortschaften sind mittelalterliche Kirchen der Zisterzienser erhalten, die im Barock ausgebaut worden sind. In Himmelwitz können darüber hinaus die wirtschaftlichen Einrichtungen des Stifts besichtigt werden. Eine andere Einrichtung in Czarnowanz wurde starken Umbaumaßnahmen unterzogen. Das 1228 ursprünglich in Rybnik gegründete Stift zog nach Oppeln um. Seinen heutigen Zustand verdankt es den Umbaumaßnahmen des 17. und 18. Jahrhunderts.

Die zweite Hälfte des 13. Jahrhunderts war eine Zeit intensiver Entwicklung Oberschlesiens, die mit dem Aufbau nach dem Mongoleneinfall von 1241 zusammenhing. Es war die Zeit der Besiedlung und Stadtentwicklung auf deutschem Recht. Ähnlich wie im Westen entstanden in Oberschlesien neue Klöster der Franziskaner und Dominikaner, die im Gegensatz zu den älteren Einrichtungen in den Städten figurierten.

Der Oppelner Herzog Wladislaus stiftete in der Hauptstadt seines Besitzes ein Franziskanerkloster. Die Klosterkirche wurde mit der Zeit die Begräbnisstätte der lokalen Piasten. Zwei Doppelgrabplatten der Herzöge Bolko I. und Bolko II. sowie Bolko III. und seiner Frau Anna, gefertigt um 1380, sind ein Zeugnis der künstlerischen Beziehungen zu Prag und der Werkstatt des Peter Parler, der die Büsten im Dom auf dem Hradschin schuf.


Wladislaus' Bruder, Mieszko II., holte die Dominikaner nach Ratibor. Das Antlitz des Herzogs findet sich auf einem Gesangsbuch, das um 1500 von den Dominikanern in Auftrag gegeben wurde.

Mit der städtischen Kultur Oberschlesiens eng verbunden ist das Leobschützer Rechtsbuch, das 1421 niedergeschrieben und von Johann von Zittau mit Miniaturen kunstvoll verziert worden ist. Im letzten Satz des Buches - eines wahren Meisterwerks der mittelalterlichen Malerei - notierte der Verfasser die Besorgnis über die von den Hussiten hervorgerufenen Unruhen. Die Hussitenkriege unterbrachen die Blütezeit der schlesischen Kultur, die im 14 Jahrhundert aufgrund der engen politischen und künstlerischen Verbindungen mit Prag angefangen hatte. Die nächsten drei Jahrhunderte lang sollten konfessionelle Konflikte das Antlitz Schlesiens bestimmen.

Das 16. Jahrhundert brachte den lutherischen Glauben nach Oberschlesien, deren Verbreitung mit dem Ergebnis des 30-Jährigen Krieges und der Gegenreformation, die in Oberschlesien in der zweiten Hälfte des 17. Jahrhunderts stattfand, ein Ende fand. Die katholische Kirche ordnete ihrer Glaubenspropaganda alle Bereiche der Kunst unter. Die Zisterzienserkirche in Himmelwitz und die umgebaute St. Norbert Kirche in Czarnowanz erhielten eine neue barocke Innenausstattung. Der Alterkomplex in Himmelwitz überdauerte bis heute. Der Hauptaltar wurde 1734 in der Werkstatt des aus Schwaben stammenden Michael Kössler geschaffen. Die Seitenaltäre - um ein Viertel Jahrhundert jünger - sind Werke von Johann Georg Lehner, eines in der Nähe von Regensburg geborenen Troppauer Bildhauers. Von allen Altartbildern heben sich diejenigen von Michael Willmann aus dem ausgehenden 17. Jahrhundert ab. Der in Leubus (Niederschlesien) lebende und aus Königsberg stammende Kunstmaler während seines Aufenthaltes in den Niederlanden die Möglichkeit, die Werke Rembrands und Rubens' kennen zu lernen. Vor allem der Einfluss des letzteren ist in den Himmelwitzer Werken zu erkennen. Ein Bild Willmanns, das den Heiligen Laurentius darstellt, befindet sich im Altar der Kirche von Ellguth-Roschowietz, einem Stadtteil von Rybnik.

Ein weiteres Werk der Gegenreformation war die Gründung des Franziskanerklosters auf dem Annaberg, das das Adelsgeschlecht von Gaschin stiftete. Der Kapellenkomplex, der seit dem 18. Jahrhundert wuchs, ist nach einem um einhundert Jahre älteren Vorbild aus Polen (Kalwaria Zebrzydowska) errichtet. Die verhältnismäßig schlichte Architektur wurde in eine malerische Umgebung gesetzt, in der man Ähnlichkeiten zur Landschaft um Jerusalem sah. Der sakralen Landschaft Oberschlesiens aus der Zeit des Barock gaben die Schrottholzkirchen, in deren einfachen Formen die mittelalterlichen Bautraditionen fortlebten, eine besondere Prägung. Auch wenn ihre Architektur selbst von ärmlichen Verhältnissen in der Region zeugt, so entzückt das Innere mancher Schrottholzkirche mit reichem Schmuck und kunstvoller Einrichtung. So auch im Falle der St.-Anna-Kirche in Czarnowanz, deren Altäre und Kanzel um 1700 aus der Breslauer Werkstatt von Christoph König stammen. In den Kirchen in Zernitz und Ostroppa (auch: Stroppendorf) überdauerten zahlreiche Malereien aus dem 17. Jahrhundert. Im zweiten dieser beiden befinden sich antiprotestantische Akzente wie die Darstellung der Lutheraner im Schlund des Leviathans.

Ebenfalls ein Ausdruck des Katholizismus mit gegenreformatorischer Färbung ist der barocke Palast der Eichendorffs bei Troppau - ein hervorragendes Werk der Wiener Architektur der 20-er Jahre des 18. Jahrhunderts. Die Fresken in der Kapelle sind ein Werk des in Rom ausgebildeten mährischen Kunstmalers Franz Georg Eckstein.

Nach 1740 wurde im preußischen Teil Oberschlesiens der Bau evangelischer Kirchen möglich - davon zeugen die Kirchen in Ludwigsthal und Bad Carlsruhe. Ersteres ein eher schlichtes Haus Gottes mit einem interessanten Altar, in dessen Zentrum sich eine Kanzel befindet. Diese Anordnung sollte die dominierende Rolle des Wortes in der lutherischen Konfession unterstreichen. Dasselbe Prinzip wurde auch in Bad Carlsruhe angewandt. Die hiesige Kirche bildet einen Teil der Residenz des Herzogs Carl Christian Erdmann von Württemberg-Oels, der die Bauwerke in Anknüpfung an das badische Karlsruhe errichten ließ. Die Kirche selbst ist in eleganten friderizianischen Formen des Rokoko erhalten. Neben den katholischen Kirchen, die ihre Vorbilder in Wien und Mähren haben, heben sich diese beiden mit ihrer Orientierung nach Berlin und Potsdam ab.

Das Bild des multireligiösen Oberschlesiens der Barockzeit vervollständigen materielle Zeugnisse der jüdischen Kultur. Eine der ersten jüdischen Gemeinden dieser Region entstand in Langendorf nahe Tost. Auf dem restaurierten jüdischen Friedhof stammt der älteste Grabstein aus den 20-er Jahren des 18. Jahrhunderts. Die Synagoge aus dem Jahre 1781 überstand die Pogromnacht von 1938. Heute dient das Gebäude als Magazin.

Das gegenwärtige Bild Oberschlesiens wurde wesentlich durch die zum Ende des 17. Jahrhunderts beginnende Industrialisierung geprägt. Eine symbolische Bedeutung hatte der Besuch des Dichterfürsten Johann Wolfgang von Goethe, der 1790 nach Tarnowitz kam, um eine der ersten Dampfmaschinen auf dem europäischen Festland zu besichtigen. Seine Worte von damals: "Fern gebildeter Menschen..." - verloren schnell ihre Aktualität. Im 19. Jahrhundert konnte die Analphabetenquote deutlich gesenkt werden; Oberschlesien brachte eine Vielzahl bedeutender Forscher und mehrere Nobelpreisträger hervor. Zeugnisse des Fortschritts sind ebenso architektonische Werke, die mehr oder weniger mit der Industrialisierung zusammenhängen. Neben den Industrieanlagen, die seit nicht allzu langer Zeit im Mittelpunkt historischen Forschungsinteresses stehen, sollten auch die Residenzen berühmter Adelsfamilien erwähnt werden. Ihnen ist die wirtschaftliche und kulturelle Entwicklung Oberschlesiens im hohen Maße zu verdanken. Ein besonders gutes Beispiel ist die Familie der Magnaten Henckel von Donnersmarck. Das für den Reichsgrafen und späteren preußischen Fürsten Guido Henckel von Donnersmarck errichtete Schloss Neudeck wurde von Hector Lefuel, dem Architekten Napoleons III. und Ideengeber der Umbaumaßnahmen am Louvre, entworfen. Beachtung verdient ebenso der Sitz des Geschlechts Hohenlohe-Ingelfingen in Koschentin.

Die oberschlesischen Magnaten erscheinen auch als Stifter zahlreicher Kirchen. So wurde die St.-Josef-Kirche in Ruda O/S dank der Unterstützung der Ballestrems errichtet; die Kirche des Heiligen Johannes des Täufers in Ruda-Godullahütte dank der Familie Schaffgotsch. Die oberschlesische Architektur beeindruckt nicht nur durch die Menge an Bauwerken, sondern auch durch ihre Vielfalt. Eines der interessantesten Bauwerke ist die Kirche des Heiligen Paulus in Ruda-Friedenshütte (auch: Beuthener Schwarzwald). Das Werk des Dortmunders Johannes Klomp enthält Elemente byzantinischer und ottonischer Basiliken. - Von einem hohen Baukunstniveau zeugen ebenfalls die weniger zahlreichen evangelischen Kirchen. In Königshütte und in Kattowitz realisierte man die Entwürfe anerkannter Architekten. In der ersten der beiden Städte schlug August Soller, ein Mitarbeiter von Karl Friedrich Schinkel, eine frühe Version der Neugotik vor. In Kattowitz entschied sich Richard Lucae für einen Rundbogenstil, der an die Romanik anknüpfte. Hinsichtlich der Innenausstattung ist ebenfalls die St. Johannes Kirche in Nikolai interessant, wo man eine Marmorkanzel mit Darstellungen bedeutender Vertreter der Reformation - ein Werk des Oberschlesiers August Kiss, der eine wahre europäische Karriere machte, indem er in Berlin einer der am meisten geschätzten Bildhauer wurde - bewundern kann.

Das religiöse Mosaik Oberschlesiens wurde durch die jüdischen Gemeinden ergänzt. Der größte Teil der jüdischen Kultur fiel dem Naziterror zum Opfer. Die jüdischen Friedhöfe in Hindenburg und in anderen oberschlesischen Städten erinnern, welche Bedeutung die jüdische Bevölkerung in der Zeit der dynamischen Entwicklung der Region vor dem Ausbruch des 1. Weltkrieges im Jahre 1914 hatte.

Der Kultur Oberschlesiens, das in der Zwischenkriegszeit unter drei Staaten aufgeteilt war, drückten nationale Konflikte ihren Stempel auf. Eines der Zeugnisse ist die Verzierung des alten Kreisamtes in Kattowitz aus den 30-er Jahren - ein Werk des Künstlers Felicjan Szczesny-Kowarski -, die die territorialen Ambitionen gegen den deutschen Nachbarn zum Ausdruck bringt. Mit der deutsch-polnischen Konfrontation verbindet man ebenso die Entstehung der St. Josefs Kirche in Hindenburg - eines Meisterwerks der sakralen Baukunst. Die von Dominik Böhm entworfene Kirche wurde 1931 für die Flüchtlinge aus dem polnisch verwalteten Teil Oberschlesiens errichtet.

Nach 1945 erlitt die Kultur Oberschlesiens unschätzbare Verluste: Schloss Neudeck wurde nach seiner teilweisen Zerstörung abgetragen; viele andere Residenzen der oberschlesischen Magnaten wurden zerstört, weil sie für den neuen polnischen Staat als kapitalistische und deutsche Symbole galten; die Krise der Montanindustrie nach 1989 schuf eine Bedrohung für die Industrieobjekte. Lediglich den Anstrengungen lokaler Kulturliebhaber ist es zu verdanken, dass der Schacht Nikolai in Ruda O/S vor dem Abriss bewahrt wurde, dass in Hindenburg das Freilichtmuseum "Königin Luise" entstanden ist, dass der jüdische Friedhof in Langendorf nach seiner Restaurierung seine Würde wieder zurück hat, dass in Zernitz mit der Restaurierung der alten Kirche begonnen wurde. Diese kleinen Erfolge lassen einen optimistischen Blick in die Zukunft des oberschlesischen Erbes zu - auch wenn noch viele Objekte vor dem Verfall bewahrt werden müssen.


 


http://www.gornoslaskie-dziedzictwo.com/index.php?action=sakralne

obiekty sakralne


O b e r s c h l e s i e n

Wer hat dich außerhalb des Landes gekannt, dich, du Land der Treue?

Der 20. März wird uns Schlesiern und vielen anderen Deutschen unvergeßlich sein. Dieses Oberschiesien hat ein dreifaches Antlitz: Das bäuerliche O/S um Neisse, Leobschütz, Katscher, Ottmachau, Patschkau, Grottkau, Neustadt, Oberglogau, Oppeln, Großstrehlitz usw. Hier war das Gebirgsschlesische daheim oder eine Mundart, die dem Oberlausitzischen ähnlich klang. Dahinter nach Osten zu kam das große Waldland O/S, die Heimat Eichendorffs und Gustav Freytags. Dann gelangte man in das Gebiet, das für die meisten erst richtig Oberschlesien hieß, das Land der Zechen und Gruben, der Hochöfen und Walzwerke. Hier traf man den Kumpel, der in Beuthen, Gleiwitz, Königshütte, Kattowitz, in Rudahammer und Bobrek unter Tage schwitzte: der Sefflik, der Karlik, der Antek und Franzek - oft genug schon von den Schlesiern verkannt, nicht zu reden von denen in Hamburg oder München, Konstanz oder Frankfurt. Wer hat denn gewußt, was für ein gesundes und urtümliches Volksleben sich hier entfaltet hatte! Wem war bekannt, wie treudeutsch die Oberschlesier in ihrem Denken und Tun sich immer gezeigt hatten! Kann man es ihnen übelnehmen, daß sie "sehr beese" werden, wenn da einer kommt und sie wegen ihres Dialekts zu Polen stempeln will? Da wird der Antek (Toonla sagen sie im Gebirge) nicht bloß "beese", da wird er "schlächt" und dann - dann "hast du nich ginstik". Aber sonst ist der Oberschlesier ein Gemütsmensch, ganz gleich ob das der "Antek" oder der "Franzek" (Franzla) oder der "Josek" (Josla) ist. Sie haben so ziemlich alle einen gesunden Humor, freilich nicht immer für zarte Nerven.

1   ...   6   7   8   9   10   11   12   13   14


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna