Warszawa, dnia 10. 04. 2014r. Pan Remigiusz Paszkiewicz



Pobieranie 17.1 Kb.
Data04.05.2016
Rozmiar17.1 Kb.

Warszawa, dnia 10.04.2014r.

Pan
Remigiusz Paszkiewicz
Prezes PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

Partnerom społecznym została przedstawiona prezentacja pt. „Efektywniejsza obsługa kadrowa, płacowa i księgowa w PKP PLK S.A., autorstwa Pana Tomasza Kamińskiego – Zastępcy Dyrektora Biura Spraw Pracowniczych, opatrzona listem pana Grzegorza J. Sokołowskiego – Dyrektora Biura Spraw Pracowniczych Centrali Spółki PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Chcielibyśmy się odnieść do przedstawionych materiałów.

Pan Dyrektor Biura Spraw Pracowniczych był uprzejmy napisać w swoim liście:

Mamy prosty wybór. Możemy uznać, że każda zmiana jest zła i pozostać w miejscu, w którym jesteśmy, a w rzeczywistości degradować wysiłek pokoleń kolejarzy, którzy przyczynili się do tego, że kolej jest ważnym elementem infrastruktury kraju.



To prędzej czy później doprowadzi do ciągłego zmniejszania się zakresu naszego działania, a konsekwencje tego są oczywiste.

Możemy też konsekwentnie zmieniać naszą firmę na lepsze. Będziemy wtedy w stanie odbudować etos kolejarza, będziemy znów dumni, że pracujemy na rzecz polskich kolei”
Ależ slogan !!! Wysiłek pokoleń kolejarzy został zdegradowany 14 lat temu, gdy nastąpiła reorganizacja pp. Polskie Koleje Państwowe”. Kolejne ekipy zarządzające niszczyły pod płaszczykiem „będzie lepiej” wszystko to, na co kolejarze pracowali przez ponad 150 lat. W efekcie zniszczyły szacunek dla kolejarza. Kolejarz postrzegany jest teraz poprzez spóźniające się i brudne pociągi, poprzez konieczność zakupu biletów u różnych przewoźników i poprzez wygląd dworców i brak możliwości uzyskania przez podróżnych niezbędnych informacji. My wieloletni kolejarze, od pokoleń jesteśmy dumni z naszego zawodu bez względu na to, jak jesteśmy postrzegani ( dla nas to jest służba i misja, a nie biznes). Jeśli Pan Dyrektor nie jest zadowolony z pracy na rzecz kolei, a dumny będzie dopiero wówczas jak wprowadzi zmiany ( i zostawi to COŚ bliżej nieokreślone po sobie), nieważne czy mniej lub bardziej słuszne, to chyba nastąpiło jakieś nieporozumienie. „Zmieniać firmę na lepsze” – a kto zapewni, że zmiany będą lepsze. To samo mówiono nam lata temu, a w efekcie zrobiono więcej złego niż dobrego. Doprowadzono do ruiny kolejowe biura projektów, pozbyto się jednostek utrzymaniowych, doprowadzono, że cenni, doświadczeni pracownicy odeszli z pracy, zniszczono Zakłady Napraw Infrastruktury, jakby zarządzający nie wiedzieli, że płyną ogromne pieniądze, które należy wykorzystać ale NIE, władza była mądrzejsza i co z tego wyszło? Dzisiaj możemy powtarzać „a nie mówiliśmy , nie przestrzegaliśmy ”, tylko co z tego? Firmy już nie ma, ludzi z ogromnym doświadczeniem też nie ma , a specjalistyczny nowoczesny sprzęt został beztrosko pocięty na żyletki.

Oczywiście, obecny Zarząd PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. nie jest za to odpowiedzialny, ale obecne propozycje zmian i wprowadzone zmiany nic nie poprawiły. Odpowiedzialność jest rozmywana, działania oparte są na opiniach ekspertów zewnętrznych, a opinie te często są chybione – wskazuje na to dotychczasowe doświadczenie. Być może Pan Dyrektor pisząc ten list chciał dobrze, ale dobre chęci nie wystarczą.

A teraz propozycja CUW. Właściwie, nie można mówić tu o propozycji.. Decyzje zostały podjęte i zdajemy sobie sprawę, że żadne uzasadnienia nie będą uwzględniane. Od dłuższego czasu odnosimy wrażenie, że wszelkie konsultacje z partnerem społecznym są tylko „pro forma”. Obecne kierownictwo jest tak głęboko przekonane o słuszności swojego postępowania, że żadne argumenty nie są brane pod uwagę. Czy CUW jest potrzebny? Zdaniem kierownictwa – konieczny i niezbędny. A jakie jest uzasadnienie ekonomiczne jego powołania? Oczywiście nie chodzi tu o nagrody lub premie za zrealizowanie założonego celu, ale uzasadnienie ekonomiczne dla spółki. Ile na tym zaoszczędzimy, kiedy te oszczędności będą widoczne? Jakie ułatwienia dla pracowników zostaną wprowadzone? W dotychczasowych zmianach widzimy tylko przerost administracji, a ograniczenie liczby prawdziwych fachowców. Coraz więcej jest tych od pokazywania palcem, a coraz mniej tych do roboty. Zamiast zajmować się tym, do czego została powołana nasza spółka, przygotowujemy różne zestawienia informacji dla administracji i obawiamy się, że te przekazywane dane nikomu do niczego nie są potrzebne. Nie zauważamy żadnych wniosków z nich wypływających.

Rozważmy argumenty wskazujące na konieczność utworzenia Centrum Usług Wspólnych.



  1. Wyłączenie decyzji księgowych z jednostek i skupienie ich w Centrali – przesunięcia tego można dokonać bez powoływania CUW,

  2. Odpowiedzialność za interpretację przepisów Prawa Pracy i ZUS spoczywa na Dyrektorach Biur Centrali – tak być powinno (wtedy będą jednolite) i można tego dokonać bez powoływania CUW,

  3. Jeden standard obsługi – to też jest możliwe bez tworzenia CUW, trzeba tylko sformułować odpowiednie wymogi,

  4. Wyrównanie poziomów wiedzy merytorycznej – do tego potrzebne są szkolenia i przekazywanie zainteresowanym stosownych informacji – do tego CUW nie jest potrzebny

Naszym zdaniem wystarczy zapewnić odpowiedni obieg i formę informacji, a uzyskamy to samo, co daje CUW. Oczywiście, nie tworząc CUW nie rozbudujemy administracji i nie utworzymy nowych stanowisk dyrektorskich i naczelnikowskich, a to faktycznie może być dla niektórych bolesne.

Zwracamy jednocześnie uwagę, że żeby CUW mógł funkcjonować, w jednostkach muszą być pracownicy, którzy odpowiednie dane będą do CUW przekazywać. Będziemy mieć dublowanie zadań i stanowisk.

Nasza spółka powinna przede wszystkim skupiać się na zapewnieniu sprawności infrastruktury kolejowej, bezpieczeństwie ruchu kolejowego i dbaniu o skrócenie czasu przejazdu. Czy utworzenie CUW jest konieczne dla realizacji tych zadań? CUW – to sprawa drugorzędna w realizacji zadań spółki. CUW nie poprawi stanu technicznego infrastruktury kolejowej i nie zmieni naszej firmy na skuteczniejszą w zadaniach inwestycyjnych i utrzymaniowych, a one są priorytetowe. Dla nas CUW – to temat poboczny, ale komuś taki cel został postawiony i go zrealizuje bez względu na to czy jest faktycznie potrzebny i jakie będą efekty tego posunięcia. Obawiamy się więcej utrudnień niż korzyści.

Przykładem może być tu Centralne Biuro Zamówień, które jeśli ma kłopoty, informuje zakłady, żeby dokonywały zamówień we własnym zakresie. A miało być tak pięknie.


Rada Branżowa PKP PLK SA Federacji ZZP PKP równie wyraźne NIE mówi też dla tworzenia nowych oddziałów Centrum Realizacji Inwestycji, nie jesteśmy przeciwni zmianom koniecznym dla usprawnienia zarządzania i wykorzystania funduszy ale czy do tego konieczna jest aż taka zmiana organizacyjna? Czy to jest odpowiedni moment żeby zaburzać to, co już funkcjonuje? Czy nie łatwiej i taniej jest udoskonalić i usprawnić to co już działa i ma utarte ścieżki w instytucjach, czy aby te innowacyjne pomysły nie spowolnią, nie opóźnią lub spowodują spore zachwianie w realizowanych inwestycjach. Z całym szacunkiem, ale zatrudnienie „Nowych” Dyrektorów na nowych okręgach nie zadziała jak czarodziejska różdżka. Pomijamy fakt, że te zmiany nie są w żaden sposób konsultowane z czynnikiem społecznym, bombarduje się nas prezentacjami z których nic nie wynika, produkujemy opinie za opinią, których nikt pewnie nawet nie czyta, nie odnosi się do nich, nie wyciąga z nich tego co dobre i nie argumentuje tego, co uważa za złe a na zadawane pytania otrzymujemy odpowiedź, że jeszcze nie znamy szczegółów, bo studium wykonalności jest w trakcie opracowania, a „na gruncie” są już podejmowane decyzje i robi się przymiarki organizacyjne – czy tak wygląda dialog?

Domagamy się, aby przed wprowadzaniem zmian, przedstawić pełną i rzetelną informację organizacjom związkowym, a decyzje te były poparte danymi, jakie oszczędności , jakie korzyści z tych zmian wynikają a przede wszystkim oczekujemy rzetelnej informacji od pracodawcy odnośnie dalszego naszego (spółki) istnienia. Oczekujemy przede wszystkim przedstawienia nam długofalowej polityki. Jesteśmy od lat restrukturyzowani, ale żaden następca nie bierze odpowiedzialności za poprzednika, potem sam odchodzi, przychodzi następny i zaczyna od początku nie naprawiając lub nie kontynuując tego co zostało wdrożone. Wcześniejsze decyzje lądują w szufladzie i bez końca jesteśmy na początku drogi i ciągle jest źle. Ciągle stoimy przed perspektywą zmian i ciągle nie wiemy do czego dążymy.

Nie jesteśmy „betonami” jak niektórzy uważają i nie okopujemy się, ale jeżeli mamy dokonywać zmian, to chcemy mieć wiedzę, że one mają sens i w przyszłości zaprocentują Chcemy być partnerem do rozmowy, a nie złem koniecznym. Chcemy uczciwego dialogu, a nie pozorów.
Jeżeli ta sytuacja szybko się nie zmieni i nie ulegnie poprawie, to trudno będzie nam utrzymać już i tak wątpliwy spokój wśród załogi. Niezadowolenie wśród pracowników i brak poczucia bezpieczeństwa nie sprzyja pracy, a ta związana jest z i odpowiedzialnością za ludzie życie i bezpieczeństwo ruchu kolejowego.

Prosimy o zajęcie stanowiska w niniejszych kwestiach i spowodowanie pilnego odbudowania należytej i dobrze pojętej współpracy.


Z poważaniem



Do wiadomości:



- Andrzej Filip Wojciechowski – Wiceprezes Zarządu

- Grzegorz Sokołowski – Dyrektor Biura ds. Spraw Pracowniczych


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna