Watford, Londyn Uroczystość Matki Bożej Różańcowej


Nasze działanie to zdecydowana inicjatywa przeciwko odradzającemu się nacjonalizmowi banderowskiemu w Polsce



Pobieranie 376.48 Kb.
Strona9/9
Data08.05.2016
Rozmiar376.48 Kb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9

Nasze działanie to zdecydowana inicjatywa przeciwko odradzającemu się nacjonalizmowi banderowskiemu w Polsce, „sukcesom” polskiej polityki zagranicznej na wschodzie i bojkotowaniu przez władze III RP postulatów środowiska Kresowian. Nasze główne cele sprecyzowane na Zebraniu Założycielskim to doprowadzenie do: 1. Uznania zbrodni nacjonalistów ukraińskich z OUN - UPA dokonanej na ludności Kresów Wschodnich II RP w latach 1939 - 1947 za ludobójstwo; 2. Uznania 11 lipca – apogeum mordów na Wołyniu, za symboliczną datę „Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich II RP dokonanego przez OUN – UPA w latach 1939 – 1947”; 3. Wydania pozwolenia na postawienie w Warszawie „Pomnika Pamięci Ofiar Ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich II RP dokonanego przez OUN – UPA w latach 1939 – 1947”; 4. Uzyskania pozwolenia na utworzenie na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie symbolicznego grobu zamordowanych Polaków, Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN - UPA na Kresach Wschodnich II RP, w latach 1939 - 1947; 5. Utworzenia Instytutu Historycznego i Muzeum Kresów Wschodnich oraz Centralnej Biblioteki Kresów Wschodnich; 6. Wpisania jako stałej pozycji w kalendarzu przedsięwzięć Związku – organizację manifestacji Środowiska Kresowian w Warszawie – „Marszu Pamięci Ofiar Ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich II RP, dokonanego przez OUN – UPA w latach 1939 – 1947”; 7. Uruchomienia programu pomocy dla Polaków, którzy pozostali za wschodnią granicą III RP; 8. Uruchomienia programu repatriacji wszystkich, wyrażających taką wolę, polskich rodzin do Polski, bez żadnych warunków wstępnych; 9. Wypłaty odszkodowań dla Polaków za utracone mienie i rekompensatę za doznane krzywdy; 10. Wdrożenia systemowych rozwiązań wspierania młodzieży w ich edukacji, zdobywaniu miejsc pracy, własnej przedsiębiorczości, działalności społeczno – politycznej, a także pielęgnowania kultury i tradycji Kresów. Warszawa, dn. 04. 10. 2014 r. Witold Listowski Prezes „P.Z.O.K.i K.

Powyższa relacja pana Witolda Listowskiego z odbytego zjazdu założycielskiego w Warszawie i z powołania do życia, nowej i w jakimś sensie centralnej organizacji Kresowian jest dość czytelna i jasna. Nic dodać, nic ująć! Zatem pozostaje mieć nadzieję, że wspólnymi siłami, organizacjom Kresowian w Polsce, uda się raz jeszcze uchwycić „wiatr w żagle” i zrealizować, te wszystkie szczytne i b. potrzebne naszej ojczyźnie zamierzenia.


DODATKI I UZUPEŁNIENIA

[1] Wspomnienia Petroneli Władyga z d. Rusiecka ze wsi Swojczów w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1930 – 1945, Sławomir Tomasz Roch, 30 grudzień 2011 r., Glasgow, s. 68.

[2] Wspomnienia Antoniego Sienkiewicza z kolonii Piński Most w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1930 – 1944, Sławomir Tomasz Roch, 21 listopad 2003 r., Moroczyn, s. 17.

[3] Wspomnienia Ludwiki Podskarbi z d. Szewczuk z kolonii Mohylno w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1935 – 1944, Sławomir Tomasz Roch, 19 lipiec 2009 r., Glasgow, s. 29.

[4] Wspomnienia Kazimiery Kowalczyk z d. Czerwieniec z kolonii Karczunek Wołyński w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1940 – 1944, Sławomir Tomasz Roch, 13 maja 2003 r., Zamość, s.11.

[5] Wspomnienia Jadwigi Grusiewicz z d. Rusiecka z kolonii Czesnówka w pow. Horochów na Wołyniu 1935 – 1945, Sławomir Tomasz Roch, 29 sierpień 2012 r., Glasgow, s. 8.

[6] Wspomnienia Heleny Wójtowicz z d. Karbowiak z Osady Budki Kohyleńskie w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1930 – 1944, Sławomir Tomasz Roch, 12 czerwiec 2011 r., Glasgow, s. 26.

[7] Wspomnienia Kazimierza i Antoniny Sidorowicz z d. Turowska ze wsi Dominopol w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1930 – 1944 r., Sławomir Tomasz Roch, 01 maj 2003 r., Zamość, s. 22.

[8] Wspomnienia Janiny Topolanek z d. Rusiecka z kolonii Teresin w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1930 – 1945, Sławomir Tomasz Roch, 25 marzec 2011 r., Glasgow, s. 45.

[9] Wspomnienia Leokadii Pawłowicz z d. Gaczyńska z kolonii Mohylno w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1939 – 1945, Sławomir Tomasz Roch, 02 czerwiec 2012 r., Glasgow, s. 3.

[10]Wspomnienia Leokadii Michaluk z d. Południewska z kolonii Jesionówka w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1935 – 1944, Sławomir Tomasz Roch, 11 lipiec 2010 r., Glasgow, s. 17.

[11] Wspomnienia Zdzisława i Reginy Schab z d. Kaliniak z kolonii Władysławówka w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1935 – 1944, Sławomir Tomasz Roch, 14 wrzesień 2009 r., Glasgow, s. 20.

[12] Wspomnienia Czesława i Heleny Życzko z d. Furtak z kolonii Kisielówka w pow. Horochów na Wołyniu 1925 – 1944, Sławomir Tomasz Roch, 25 kwiecień 2010 r., Glasgow, s. 41.

[13] Wspomnienia Zdzisława Doleckiego ze wsi Swojczów w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1939 – 1947, Sławomir Tomasz Roch, 22 kwiecień 2013 r., Glasgow, s. 21.

[14] Wspomnienia Wiktorii Sobolewskiej z d. Baumgart z kolonii Teresin w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1938 – 1944, Sławomir Tomasz Roch, 15 kwiecień 2012 r., Glasgow, s. 16.

[15] Wspomnienia Wiesławy Danuty Nowackiej z d. Sadło z kolonii Bolesławówka w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu, Sławomir Tomasz Roch, 01 lipiec 2012 r., Glasgow, s. 7.

[16] Wspomnienia Czesława Albingier i Wacławy Roch z d. Albingier ze wsi Sierakówka w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1938 – 1944, Sławomir Tomasz Roch, 07 październik 2003 r., Zamość, s. 17.

[17] Wspomnienia Bolesława Sawa z kolonii Ludmiłpol w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1935 – 1945, Sławomir Tomasz Roch, 08 września 2013 r., Glasgow, s. 18.

[18] Wspomnienia Romana Szymanek ze wsi Kohylno w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1939 – 1944, Sławomir Tomasz Roch, 29 wrzesień 2003 r., Siedliska, s. 14.

[19] Wspomnienia Jana Feliksa Jakubiak z kolonii Hirki, pow. Kowel na Wołyniu 1939 – 1944, Sławomir Tomasz Roch, 05 kwietnia 2011 r., Glasgow, s. 12.

[20] Wspomnienia Lucyny Schiesler z d. Różycka z kolonii Mikołajpol w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1935 – 1944, Sławomir Tomasz Roch, 20 luty 2014 r., Glasgow, s. 33.

[21] Wspomnienia Mariana Sikorskiego z kolonii Ułanówka w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1939 – 1944, Sławomir Tomasz Roch, 01 maj 2003 r., Kolonia Siedliska, s. 10.

[22] Wspomnienia Eugeniusza Świstowskiego z kolonii Teresin w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1935 – 1944, Sławomir Tomasz Roch, 12 czerwiec 2010 r., Glasgow, s. 21.

[23] Wspomnienia Marii Roch z d. Tymoczko z kolonii Ludmiłpol w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1935 – 1944, Sławomir Tomasz Roch, 03 maja 2003 r., Zamość, s. 10.

Wspomnienia Czesławy Roch z d. Rusiecka z kolonii Teresin w pow. Włodzimierz Wołyński na Wołyniu 1940 – 1946, Sławomir Tomasz Roch, 31 maj 2010 r., Glasgow, s. 8.

ZIARNKO DO ZIARNKA I ZBIERZE SIĘ MIARKA

Na koniec ze swojej strony nie mam słów podziękowania, jako wnuk Bolesława Roch za wszystko, co w swoim życiu wymodlili i wypracowali, Tych dwoje wspaniałych ludzi, małżonków i rodziców: Roman i Adela Roch z d. Rusiecka. Na zawsze pozostaną w naszej pamięci, za ich nietuzinkowe świadectwo życia oraz żywe przywiązanie do rodzinnych tradycji oraz związków pamięci. Można by pisać i pisać, ale i tak byłoby mało. Pociesza fakt dyktowany nadzieją, ale nie tylko, że to nie koniec, ale początek naszej drogi, ku wspanialszej, autentycznej wieczności, okraszonej pięknym i mężnym życiem, już tu na ziemi.

Pozostaje w kontakcie z wieloma osobami z Polski, które wciąż nadsyłają swoje relacje i uzupełniają ważne informacje o losach swoich najbliższych, na których wspomnienia natrafili w internecie. Osoby te mając dostęp do nowych, nieznanych mi jeszcze faktów, nadsyłają bardzo cenne meteriały, które ja uważnie zamieszczam w książce. I tak z Bożą pomocą, wciąż rozrasta się, bezcenna praca: „Prowadź Mario Prowadź Nas Męczenników Wołynia”, o losach mieszkańców katolickiej parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Swojczowie.

Powyższe wspomnienia pani Adeli Roch z d. Rusiecka, zostały opracowane na użytek internetu. Zdaję sobie sprawę, że i to opracowanie nie jest jeszcze w pełni profesjonalne, ale na pewno bardziej dostępne dla potencjalnego czytelnika, a przez to więcej użyteczne. Pragnę w ten sposób gorąco zachęcić wszystkich, żyjących jeszcze parafian ze Swojczowa i okolic, ale nie tylko, także z całego Wołynia i Kresów do spisania swoich wspomnień, przeżyć i doświadczeń z tamtych jakże pięknych, a potem jakże dramatycznych lat. Raz dlatego, by dziedzictwo i ciężka praca naszych przodków, nigdy nie była puszczona w niepamięć, a dwa by Ci wszyscy, którzy pozostali tam już na zawsze, w końcu doczekali się choćby, prostego krzyża katolickiego na swojej, często zapomnianej, już dziś mogile.


Mgr historii

Sławomir Tomasz Roch








1   2   3   4   5   6   7   8   9


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna