Świadomość historyczna świadków w procesach polsko-krzyżackich w XIV-XV wieku



Pobieranie 2.82 Mb.
Strona1/24
Data01.05.2016
Rozmiar2.82 Mb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   24
UNIWERSYTET MIKOŁAJA KOPERNIKA

Wiesław Sieradzan


Świadomość historyczna świadków w procesach polsko-krzyżackich w XIV-XV wieku

Toruń 1993


PROJEKT OKŁADKI

Sławomir Janiak
REDAKTOR

Mirosława Maciejewska
KOREKTOR

Magdalena Szczepańska
Praca finansowana z graniu UMK 318-H


ISBN 83-231-0437-9
Printed in Poland

© Copyright by Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika

Toruń 1993

Wydanie I. Nakład 200+60 egz. Ark. wyd. 19.0. Ark. druk. 14,75. Cena zł 60000,-Skład:DESIGN - Toruń Druk: POZKAL - Inowrocław



Spis treści

Wykaz skrótów ........................................................ 5


Wstęp ............................................................... 7
Rozdział I. Świadkowie w procesach polsko-krzyżackich w latach 1320-1321,

1339, 1414, 1422-1423 ........................................ 25

Rozdział II. Problematyka rewindykacji terytorialnych w zeznaniach świadków w

procesach polsko-krzyżackich w XIV-XV w. ...................... 35


1. Problem rewindykacji ziemi pomorskiej ........................ 35

2. Problem rewindykacji ziemi chełmińskiej ...................... 58

3. Problem rewindykacji ziemi kujawskiej ........................ 73

4. Problem rewindykacji ziemi dobrzyńskiej ...................... 87

5. Problem rewindykacji ziemi michałowskiej ..................... 100
Rozdział III. Źródła wiedzy historycznej świadków w procesach polsko-krzy-

żackich w XIV – XV w.. ...................................... 113


Rozdział IV. Wyjaśnienie form i treści świadomości historycznej świadków zeznających

w procesach polsko-krzyżackich w XIV-XV w. ................... 157


Aneks biograficzny .................................................. 171
Bibliografia .......................................................... 223
Das geschichtliche Bewußtsein der Zeugen den Prozessen zwischen Polen und dem
Deutschen Orden im 14.-15. Jh. .............................. 231

WYKAZ SKRÓTÓW
AAG - Archiwum Archidiecezjalne w Gnieźnie

AC - Acta capitulorum nec non iudiciorum ecclesiasticorum

ADW - Archiwum Diecezjalne we Włocławku

APBydg - Archiwum Państwowe w Bydgoszczy

ASP - Akten der Ständetage Preussens

AUMK - Archiwum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu

CDP - Codex diplomaticus Prussicus

CDRPMDL - Codex diplomaticus Regni Poloniae et Magni ducatus Lithuaniae

CPH - Czasopismo Prawno-Historyczne

DdKD - Dokumenty do dziejów Kujaw i ziemi dobrzyńskiej

DKM - Dokumenty kujawskie i mazowieckie przeważnie z XIII wieku

KDKK - Kodeks dyplomatyczny katedry krakowskiej

KDKM - Kodeks dyplomatyczny Księstwa Mazowieckiego

KDM - Kodeks dyplomatyczny Małopolski

KDMK - Kodeks dyplomatyczny miasta Krakowa

KDP - Kodeks dyplomatyczny Polski

KDW - Kodeks dyplomatyczny Wielkopolski

KH - Kwartalnik Historyczny

Lit. - Lites ac res gestae inter Polonos Ordinemque Cruciferorum

MMAH - Monumenta Medii Aevi Historica

MPH - Monumenta Poloniae Historica

MPV - Monumenta Poloniae Vaticana

PH - Przegląd Historyczny

PllU - Pommerellisches Urkundenbuch

PSB - Polski Słownik Biograficzny

PU - Preussisches Urkundenbuch

RAUWhf - Rozprawy Akademii Umiejętności Wydział Historyczno-Filozoficzny

RH - Roczniki Historyczne

RTNT - Roczniki Towarzystwa Naukowego w Toruniu

SRP - Scriptores Rerum Prussicarum

SŹ - Studia Źródłoznawcze

UBC - Urkundenbuch des Bistums Culm

VMPL - Vetera Monumenta Poloniae et Lithuaniae

ZH - Zapiski Historyczne



Wstęp
W ostatnich latach nasila się proces poszerzania płaszczyzny badań histo­rycznych o próby odtworzenia tak zwanej świadomości społecznej minionych pokoleń 1. Najwięcej dyskusji przy okazji tych badań wywołują próby zdefiniowania samego pojęcia „świadomość społeczna” (sensus interior, conscientia), co rzutuje oczywiście na szeroko pojęty przedmiot zainteresowań badawczych. Sam termin zresztą bardzo się obecnie rozpowszechnił, czego odbiciem są prace z różnorodnych dziedzin nauk humanistycznych.

Zdaniem B. Geremka „świadomość społeczna jako część kultury psychicznej powinna się zajmować relacją między człowiekiem a światem oraz relacją między ludźmi i ludzkimi zbiorowościami, według wyobrażeń ludzi ze stosownej epoki” 2. Ten sam badacz wyznaczył kilka kierunków badań, które w perspek­tywie pozwolą poznać świadomość ludzi poprzednich epok. Zaliczył do nich zbadanie pułapu możliwości poznania przez ludzi epoki, czyli potencjalnej granicy świadomości społecznej - zakres wiedzy i podstawowe pojęcia stanowią­ce kategorie poznania, następnie określenie systemów i modeli światopo­glądowych danej epoki, co w efekcie ma doprowadzić do rekonstrukcji ideologii globalnej (kategorie, w jakich ludzie tej epoki pojmowali świat społeczny) i ideologii partykularnych klas i grup (zespól pojęć i idei, które określają ich miejsce w budowie społecznej) oraz tak zwaną „pamięć zbiorową” (świadomość historyczna, która funkcjonuje w ideologii globalnej i systemach ideologicznych partykularnych). Autor uznał ponadto, iż jednym z najważniejszych zadań w tym przedmiocie jest określenie poziomów kultury elitarnej, a zwłaszcza masowej oraz poznanie wzajemnych między nimi relacji 3.

Węższe, aczkolwiek w wielu miejscach podobne, rozumienie świadomości społecznej zaprezentował J. Topolski. Interesujące nas zjawisko społeczne pojmował on jako właściwość człowieka wyróżniającą go od świata natury, jako aktywny stosunek do otaczającego go świata, a zarazem zdawanie sobie sprawy z własnego zachowania. W skład tak rozumianego pojęcia wchodzą głównie dwa elementy, które zresztą pojawiają się w późniejszej definicji świadomości historycznej tego badacza. Są to: wiedza o otaczającej człowieka rzeczywistości oraz system wartości, inaczej mówiąc pewien zasób przekonań typu wartoś­ciującego i celów działania. J. Topolski trafnie zauważył, że nie interesuje go przy

tym, czy tego rodzaju wiedza jest „adekwatna” do przeszłej rzeczywistości czy też nie 4. Nie zajmując się niestety dalej wzajemnymi relacjami i różnicami między świadomością społeczną zbiorową a indywidualną, autor zaliczył poznawanie świata i wykształcone przy tej okazji systemy wartości i kierunki dążeń ludzkich do wspólnego dzieła jednostek, jak i wspólnoty społecznej. Wiązał on ponadto to pojęcie z tak zwanym podłożem społecznym, które oddziałuje w sposób pośredni na człowieka w toku praktyki, równocześnie tę praktykę warunkując 5. Ponadto, podobnie jak wielu innych badaczy, słusznie ujmował pojęcie świadomości społecznej jako część składową szeroko rozumianego terminu „kultura”. Należy jed­nak do niej zaliczyć także sposoby działania i „klasy rezultatów tych działań” 6.

Największe kłopoty ze zdefiniowaniem interesującej nas materii społecznej mieli i mają psychologowie, których głos z racji subiektywności tych zjawisk jest bardzo istotny. Nie wchodząc głębiej w przebieg dyskusji można przyjąć, że współcześnie według filozofii materialistycznej przyjmuje się najczęściej pogląd, według którego „świadomość jest szczególnym rodzajem reprezentacji rzeczywi­stości, jej wewnętrznym obrazem, modelem i odbiciem” 7. Zjawisko to ma przy tym charakter subiektywny, czyli uzależniony od człowieka, albowiem obiek­tywna rzeczywistość odbija się w świadomości człowieka w szczególnej formie, zwanej modalnością świadomości. Mówiąc o różnicach modalności rozpat­rujemy pewne, nieraz daleko idące, różnice w sposobie, w jaki człowiek coś odczuwa, widzi, słyszy itd.8 .

Równocześnie należy w tym miejscu odróżnić świadomość aktualną - czyli wewnętrzny obraz rzeczywistości występujący w określonym momencie i tak zwaną świadomość latentną (inaczej potencjalną lub utajoną), czyli zjawisko, podczas którego człowiek ma możliwość uświadomienia sobie czegoś, ale w danej chwili sam tego sobie nie uświadamia.

Według przedmiotu zjawisko świadomości można podzielić na:

1) wrażenia (np. barwa, dźwięk, smak);

2) spostrzeżenia (np. zauważenie przedmiotów, zdarzeń lub stanów rzeczy jako całości);

3) myśli, pojęcia, sądy (np. pojęcia sprawiedliwości, wolności, równości itp.);

4) uczucia (np. strach, przyjaźń, wrogość).

Powyższa klasyfikacja, zdaniem T. Tomaszewskiego, jest nie do końca precyzyjna, gdyż opiera się na poczuciu językowym 9. Z kolei ze względu na to, w jaki sposób zjawiska świadomości są odczuwane przez człowieka wymienia się ich trzy rodzaje:

a) obrazy, czyli zjawiska naoczne, w ramach których występują wrażenia, spostrzeżenia i wyobrażenia, przy czym te ostatnie to obrazy pamięciowe i tak zwane ślady dawniejszych spostrzeżeń;

b) emocje (uczucia);

c) myśli (zjawisko umysłowe, intelektualne).

Słusznie zwraca się przy tym uwagę, iż cechy zaliczane do modalnych zjawisk świadomości mogą być odczuwane z bardzo różną intensywnością o zasad­niczych nieraz różnicach tak ilościowych, jak i jakościowych10,

Procesy świadomości latentnej wiążą się nierozerwalnie z problematyką funkcjonowania pamięci, która składa się z faz zapamiętywania, przechowywa­nia i odtwarzania 11. Podczas etapu odtwarzania, który polega na reprodukcji tego, co zostało poprzednio zarejestrowane i następnie przechowane, duże znaczenie ma tak zwana pamięć wspomnieniowa. Chodzi tu o przypominanie sobie tych treści, które były przedmiotem przeżycia na drodze rozpoznania, czyli identyfikacji bodźca lub sytuacji obecnej z występującą poprzednio 12. W bada­niu tak rozumianego procesu pamięci, który - jak już wspomniano powyżej jest zsubiektywizowany i wieloczynnikowo uwarunkowany, podstawowym przed­miotem rozważań stają się takie cechy pamięci jak trwałość (czyli kryterium odnoszące się do etapu przechowywania informacji), szybkość (związana z etapem zapamiętywania), dokładność lub wierność (kryterium związane z relacją zapamiętywanie-odtwarzanie), gotowość (kryterium odnoszące się do stopnia łatwości odtwarzania) i tak zwany zakres lub pojemność pamięci (kryterium określające pułap ilościowy rejestracji informacji) 13.

Na przechowywanie, a więc także na zapominanie szczególny wpływ wywierają zjawiska interferencji retroaktywnej i proaktywnej. Procesy te, polegające na wzajemnym nakładaniu się nowych doświadczeń, powodują zjawisko samoistnego zanikania bądź rozpadania się śladu pamięciowego 14. Innym bardzo istotnym czynnikiem warunkującym procesy pamięci są emocje towarzyszące aktowi spostrzegania. Okazuje się bowiem, że kształtują one nie tylko tak zwaną pamięć krótkotrwałą, czyli pierwszy etap przetwarzania informacji, ale także pamięć długotrwałą stanowiącą niejako „magazyn zakodo­wanych śladów pamięciowych”. Problemu nie określają tu tylko cechy przyjem­ności czy też przykrości stosownych wydarzeń, przy czym te pierwsze lepiej ulegają zakodowaniu, ale również takie emocje jak: ciekawość, strach, gniew, wstręt czy nadzieja. Czynniki te oczywiście nie do końca tłumaczą liczne różnice w spostrzeganiu, przypominaniu sobie, wyobrażaniu i myśleniu, gdyż zdaniem J. Reykowskiego istotne są także „natężenia procesów emocjonalno-motywacyjnych, stopień organizacji procesów poznawczych i dojrzałość osobowości” 15. Równocześnie angażując nasze motywy w proces spostrzegania mamy tendencję do modyfikowania procesów poznawczych, wyrażających się w wyolbrzymianiu (bądź niedocenianiu) oraz w zniekształceniach 16.

Sławomir Gawlas, przeprowadziwszy najszerszą analizę problemu, wyróżnił trzy główne drogi poznania świadomości społecznej. Według niego pierwszą byłaby analiza funkcjonujących w społeczeństwie środków porozumiewaw­czych, w tym przede wszystkim chodziłoby o język (strona semantyczna). Druga droga prowadziłaby do odtworzenia interesującego nas zjawiska poprzez analizę wytworów kultury, przy czym zgodzić wypada się z autorem, że byłby to kierunek dający największe możliwości. Kierunek trzeci, dotyczący wnios­kowania z ludzkich zachowań, budzi pewne wątpliwości wypływające z potrzeby dogłębnej wiedzy o rzeczywistych motywach zachowań lub ich nawet braku 17. Trudności te w przypadku epoki feudalnej, ale nie tylko, wydają się wysoce spotęgowane.

Integralną częścią świadomości społecznej jest między innymi poczucie przywiązania do narodu, czyli tak zwana świadomość narodowa. Historycy badający to zjawisko zajmowali się nie tylko problemem jego definicji, co także i tu kreuje pole badawcze, ale również próbami jego rekonstrukcji na poszczegól­nych etapach rozwoju historycznego. Ważną kwestią było również określenie społecznego zasięgu świadomości narodowej. Zdaniem R. Gródeckiego świado­mość narodową należy traktować jako poczucie „odrębności w pewnej grupie etnicznej, związanej wspólnością języka i osiadłością na zwartym terytorium i świadomością wspólnych interesów moralnych i materialnych oraz solidarną wolą ich utrzymania, względnie ich obrony przed światem postronnym”. Tak rozumiane zjawisko społeczne występuje jednak dopiero w Polsce od II pół. XIII w. w warunkach wychodzenia z okresu rozbicia dzielnicowego, gdyż pojawiające się wcześniej pewne elementy świadomości narodowej można uznać za wierność dynastii piastowskiej 18. Wypada zgodzić się ze słuszną sugestią tego autora, iż ostateczna krystalizacja świadomości narodowej nastąpiła dopiero pod koniec I pół. Xl V w., jako skutek między innymi antagonistycznych stosunków polsko-krzyżackich. Jako przykład wymienił zeznania świadków w procesie polsko-krzyżackim z 1339 r., gdzie chociażby w oświadczeniach Pomorzan znalazł charakteryzujące ich poczucie odrębności języka, obyczaju i prawa 19. Analizując gruntownie powyższą problematykę B. Zientara doszedł do konkluzji, że świadomość narodowa w średniowieczu (zwłaszcza późnym) jest podobna do tej, która występowała w XIX w. w warunkach rozwoju nowocze­snej świadomości narodowej 20. Przy czym badając zjawiska świadomości narodowej nie powinno się poszukiwać przede wszystkim wypowiedzi zabar­wionych nienawiścią do innych grup etnicznych i narodowych. Szczególny nacisk winien bowiem być położony na wyszukiwanie ujęć wyrażających poczucie wspólnoty narodowej, realizowanych najczęściej przez używanie zaimka „my” 21. Ten sam historyk, stojący jednak na stanowisku poszukującym świadomości narodowej już we wczesnym średniowieczu, uznał za jej egzemplifikację także pojawiające się u pisarzy średniowiecznych przywiązanie do państwa czy monarchy, minimalizując jednak przy tym instrumentalny wpływ mecenatu monarszego 22. Podzielał on jednocześnie pogląd, wyrażony wcześniej przez E. Lemberga, wskazujący na tłumiący lub współzawodniczący wpływ jaki na poczucie średniowiecznej samowiedzy narodowej miały z jednej strony małe, lokalne wspólnoty życiowe (terytorialne), z drugiej zaś wielka, uniwersalna wspólnota chrześcijańska 23.

We współczesnych badaniach nad średniowieczną świadomością narodową na ogół kwestionariusz badawczy obejmuje wiele czynników, wśród których dominującą rolę odgrywają: język, stosunek do innych narodowości, poczucie szerszej wspólnoty z często podkreślaną wyjątkowością i bliskością Boga (mesjanizm), czy też duma państwowa, podbudowana nieraz udziałem w rządach. Bierze się także pod uwagę stosunek do Kościoła, papiestwa i cesarstwa 24. Analiza dotychczasowego stanu badań nad problematyką kształtowania się średniowiecznej świadomości narodowej pozwoliła S. Gawlasowi na sfor-

mułowanie tezy, iż wszelkie zawarte w odpowiednich pracach uwagi o zasięgu społecznym tego zjawiska nie wynikały z bezpośredniej krytyki źródeł. Powstały one z „założeń dotyczących warunków jej powstawania i rozpowszechniania się”, czyli z założeń metodologicznych 25. Wychodząc z węższego, ale za to ściś­lejszego rozumienia świadomości narodowej w tej epoce, typowej zwłaszcza dla XIV-XV w., autor ten wykluczył w zasadzie istnienie rozwiniętego poczucia narodowego wśród chłopstwa i mieszczaństwa, przy czym co do mieszkańców miast słusznie nie utożsamiał ich tylko ze stanem mieszczańskim. Właściwymi środowiskami rozwoju świadomości narodowej były nie tyle takie czy inne stany, lecz w warunkach czynników dezintegracyjnych i słabości procesów kumulacji te grupy, które odgrywały czynną rolę w życiu politycznym. Do nich zaliczył S. Gawlas szczególnie „dysponentów władzy”, pełniących centralne urzędy w państwie (szczególnie kancelaria królewska), jak również kilkusetosobo­wą grupę urzędników ziemskich i starostów. Osobny krąg stanowiła średnio­wieczna inteligencja 26.

Nieodłącznym składnikiem świadomości narodowej jest świadomość histo­ryczna, przy czym może ona również odnosić się do szerszych wspólnot jak chrześcijaństwo, ludzkość lub węższych jak warstwa czy klasa społeczna 27. Sam termin „świadomość historyczna” szczególnie dla socjologów wydaje się być „niedookreślony”. Zdaniem J. Szackiego mówiąc o niej „miewamy namyśli zarówno bardziej lub mniej usystematyzowaną wiedzę filozoficzną i historyczną czy socjologiczną, jak i luźne wyobrażenia, opinie i symbole rozpowszechnione w myśleniu potocznym lub zgoła zakorzenione w podświadomości zbiorowej”. Przy czym spór dotyczy pojmowania terminu „przeszłość” ujmowanego jako cały proces historyczny lub okres bezpośrednio poprzedzający tak zwaną współczesność, w której mogą także funkcjonować pewne elementy przeszłości jako kontynuacja lub przeżytki 28. J. Topolski, uznając świadomość historyczną za kategorię łączącą subiektywną i obiektywną stronę procesu historycznego, odniósł własną koncepcję świadomości społecznej do świadomości historycznej i uznał, iż zasadniczym jej składnikiem jest wiedza oraz system wartości. Wiedzę rozumiał jako informacje o faktach historycznych (często wiedza spekulatywna i irracjonalna) i związki między nimi. Może ona nosić przy tym charakter tak zwanej wiedzy historycznej potocznej, powstałej na podstawie własnych do­świadczeń oraz wiedzy, której źródłem są osiągnięcia nauki historycznej. System wartości obejmuje zbiór ocen faktów z przeszłości, które wpływają z określonej wiedzy o przeszłości. Często może to być także pewien program działania. Inaczej mówiąc na świadomość historyczną w ujęciu tego historyka składa się pewna pula treściowa oraz wypływająca z niej pula aksjologiczna. W tym rozumieniu świadomość historyczna nie jest pewną przeciętną, lecz „świadomoś­cią o charakterze typu idealnego”, która co prawda funkcjonuje społecznie, ale może nie mieć odniesienia indywidualnego 29. Tak szerokie rozumienie tego pojęcia spotkało się z krytyczną oceną J. Maternickicgo, który formułę świadomości historycznej według J. Topolskiego uznał za równoważnik tak zwanego „myślenia historycznego”, co jego zdaniem ogranicza pole badawcze.

W związku z tym oraz socjologiczną wykładnią historii praktycznej uznał, iż świadomość historyczna to Jakiś kompleks wyobrażeń o przeszłości (termin «wiedza» jest tu chyba niewłaściwy), wraz z towarzyszącym tym wyobrażeniom systemem wartości”. Tego rodzaju świadomość historyczna dotyczy tylko kompleksu wyobrażeń o przeszłości, które odnoszą się bezpośrednio do sytuacji społecznej danej zbiorowości 30. W obu powyższych próbach definicji świado­mości historycznej dostrzegł A. Suchoński pewne elementy wspólne. Wiążą się one z określeniami „system ocen” i „system wartości”. Uznał więc dalej, że „wszelkie wybory i wartościowania posiadanej wiedzy wiązać będziemy ze świadomością historyczną” 31. Dla porządku trzeba jednak dodać, iż ele­menty te będą dopiero wspólne dla obu koncepcji, gdy będziemy mieli na myśli oprócz wiedzy także tak zwany kompleks wyobrażeń o przeszłości. Bliższe toku rozumowania J. Maternickiego są w tym względzie poglądy B. Kürbis, która dokonała próby definicji pojęcia „świadomość historyczna” przy okazji wstępnej analizy problematyki dróg zapisu i recepcji treści historycz­nych 32. Jej zdaniem to co najczęściej określa się pojęciem „świadomość historyczna” nie wywodzi się z wiedzy, lecz z przeżycia, czyli ze spotkania z przeszłością i jako odczucie ciągłości istnienia. Rozwinięta świadomość tego typu wymaga zauważenia związku między tym co minęło a chwilą obec­ną. Niezmiernie ważna jest w tym miejscu kwestia stosunku tradycji histo­rycznej rozumianej jako element wspólnego przeżywania historii do treści funkcjonujących w opracowaniach naukowych. Te ostatnie zazwyczaj nie przemawiają do wyobraźni szerszych grup społecznych i nie burzą wątków utrwalonych obrazowo 33. Precyzując dalej definicję świadomości historycz­nej B. Kürbis owo przeżywanie przeszłości odnosi do dostrzegania przez człowieka przynależności do społeczeństwa, rodziny, rodu, ale także do ję­zyka, państwa i szerzej – ludzkości 34. Natomiast drogi recepcji treści histo­rycznych czyli tego, co było przedmiotem przeżywania, uczestniczenia w dzie­jach oraz tekstów o dziejach obejmują: „fascynację człowiekiem jako przy­kładem, pamiętanie zdarzeń według świadectw i pomników, wreszcie po­szukiwanie sensu poprzez wyjaśnienie znaczeń i próby pojmowania historii” 35.

Problem określenia zjawiska zwanego świadomością historyczną można rozwiązać także korzystając z terminologii współczesnej psychologii. Albowiem w myśl funkcjonującej tam wykładni pojęcia „świadomość ludzka” można zaproponować definicję określającą interesujące nas zjawisko jako wewnętrzną reprezentację przeszłości, jej wewnętrzny obraz, model i odbicie. W ramach tak rozumianego wewnętrznego odbicia przeszłości znajdują się obrazy, czyli głównie spostrzeżenia oraz wyobrażenia, ponadto emocje, czyli uczucia związa­ne z postrzeganiem przeszłości i w końcu także myśli, czyli zjawiska natury intelektualnej. Drogi recepcji cech modalnych, niezależnie od swojej specyficznej intensywności, mogą być bardzo różne. W grę wchodzi oczywiście autopsja, informacje wraz z wartościowaniami od różnych osób (określonych bliżej lub nie), a także różnorodne teksty źródłowe o charakterze najczęściej historio-

graficznym. Źródła aktowe dostarczają co najwyżej szeregu informacji z mniejszą ilością obrazów i zjawisk intelektualnych.

Świadomość historyczna, podobnie jak społeczna i narodowa, jest zjawiskiem posiadającym swoją strukturę i dynamikę. Zwracając uwagę na te aspekty oraz na potrzebę interdyscyplinarności badań A. F. Grabski stwierdził, że obszar problematyki świadomości historycznej obejmuje krąg procesów i zjawisk powiązanych „z kształtowaniem wyobrażeń historycznych i postaw w stosunku do przeszłości”, następnie „kompleks procesów i zjawisk związanych z transmisją owych treści i postaw i w końcu byłaby to świadomość historyczna funkcjonująca tylko w światopoglądzie” 36. Wydaje się jednak, że proces poznawania dróg kształtowania się wyobrażeń historycznych powinien między innymi obejmować także zagadnienie ich genezy oraz form funkcjonowania w życiu społecznym. Natomiast badanie transmisji treści i postaw winno rozróżniać ten proces w zależności od kryteriów społecznych i kulturalnych, czyli od obszarów, w których to zjawisko się dokonuje. Jest ono z racji swej specyficznej dynamiki i struktury oczywiście kategorią stopniowalną. W związ­ku z tym możemy mówić o jej zróżnicowaniu w odniesieniu do poszczególnych osób, jak i grup społecznych. Jako kryterium jakości wiedzy historycznej na ogół przyjmuje się nie tyle liczbę faktów (byłaby to tylko tak zwana świadomość faktograficzna), lecz spójność (koherentność), globalność i prawdziwość (merytoryczność). Niezmiernie ważną cechą jest także odpowiednia chronologia podstawowych wydarzeń, poczucie kontynuacji i przyczyny 37.

Zjawisko świadomości historycznej jest ściśle powiązane z kulturą historyczną rozumianą zazwyczaj jako pewien zbiór wartości i wzorców zachowań, które związane są ze stosunkiem do przeszłości (przeżywanie, poszanowanie), jak również wykorzystywaniem zdobytej różnymi kanałami transmisji wiedzy, czy wyobrażeń historycznych w różnorodnych sytuacjach życia społecznego. We­dług B. Kürbis, społeczeństwo wyraża w ten sposób swój stosunek do przeszłości, ale także do teraźniejszości, która jest tu pojmowana jako skutek wydarzeń minionych. Autorka wskazała również na różnorodne (naukowe i pozanaukowe) środki wyrazu kultury historycznej, do których zaliczała między innymi tradycję ustną, dzieło sztuki, pieśń, pamiętnik, kronikę, świadectwo prawne itd. Natomiast wyrazem poszanowania przeszłości jest troska o pamiątki przeszłości, utrzymanie bibliotek, porządkowanie archiwów oraz szeroko rozumiana popularyzacja historii 38.

Istotnym składnikiem świadomości historycznej jest również tradycja historyczna, czyli te wszystkie treści i wyobrażenia historyczne, które zostały żywiołowo przekazywane przez poprzednie pokolenia w formie ustnej, obra­zowej lub pisanej. Najważniejszą rolę w średniowieczu odgrywały oczywiście przekazy ustne, informacje podawane z ust do ust, będące jakże często prawdziwą skarbnicą żywej wiedzy o przeszłości. Tradycja historyczna jest zatem pojęciem węższym w stosunku do świadomości historycznej, gdyż ta ostatnia obejmuje również te treści i pojęcia związane z przeszłością, które są udziałem własnego obcowania z dziejami osób czy grup społecznych. Nie

należy tu także zapominać o stymulującym wpływie na opisywane zjawisko społeczne edukacji historycznej. Autopsja wydarzeń dziejących się w bliższej lub dalszej przeszłości wpływa także w dużej mierze na żywotność tradycji historycznej 39..

Dorobek historiografii w zakresie funkcjonującej współcześnie świadomości historycznej, jak i tej istniejącej w przeszłości, obejmuje prace trojakiego rodzaju:

1) metodologiczne (problematyka definicji oraz metod badania zjawiska);

2) genetyczne (analiza genetyczna niektórych wątków lub pojęć histo­rycznych);

3) reasumujące (obraz świadomości historycznej wybranej epoki lub środo­wiska jako całość, szczególnie cenny dla okresów przełomowych, kiedy dochodzi do weryfikacji dotychczasowych stereotypów z wymaganiami współczesności) 40.

Badania poświęcone odtworzeniu świadomości historycznej zdaniem J. To-polskiego powinny się składać z trzech faz. Pierwsza dotyczy „rekonstrukcji form i treści świadomości historycznej w różnych okresach i na różnych terytoriach”, druga to wyjaśnienie tych form i treści, które winno zawierać „odpowiedzi na pytanie, dlaczego badana świadomość historyczna rozwijała się w taki a nie inny sposób”. W końcu należy określić „sposób posługiwania się uzyskaną wiedzą o samowiedzy historycznej do wyjaśnienia działań ludzkich indywidualnych i o ile jest to możliwe, zbiorowych, a więc struktur motywacyj­nych działania” 41. Oczywiście etap trzeci, będący zwieńczeniem trudu rekon­strukcji i wyjaśniania sprawia bardzo duże problemy metodologiczne w przypad­ku epok odleglejszych z racji ograniczonych możliwości źródłowych. Ponadto przyjęcie takiej metodologii ma po części charakter modelowy, gdyż z góry trzeba by założyć stałą adekwatność motywów postępowania z posiadaną indywidualną i zbiorową, wcześniej już zidentyfikowaną i wyjaśnioną, świado­mością historyczną. Takiego zabiegu metodologicznego w całej rozciągłości, ze względu na przedstawione wyżej psychologiczne aspekty ludzkiego działania i ludzkiej świadomości, przyjąć z góry nie można. W każdym razie optymistycz­nie można wysunąć pogląd, według którego dwa pierwsze etapy są w zasadzie możliwe do urzeczywistnienia nawet w stosunku do społeczeństwa feudalnego.

Historycy chcący odtworzyć dawną świadomość historyczną wykorzystują najczęściej tradycyjne metody w zakresie ustalania faktów, wśród których poczesne miejsce obok indukcji i dedukcji ma od dawna metoda porównawcza w wersjach terytorialnej i chronologicznej. Pewne możliwości badawcze przyno­szą także techniki socjologiczne, przy czym zdaniem B. Perlaka dostarczają one większych efektów dla badań tego zjawiska od XVII wieku, albowiem dla wcześniejszych stuleci istotną barierę stanowią ograniczone liczby wskaź­ników, za pomocą których można badać świadomość historyczną. Ten sam badacz sugeruje za B. Szacką przyjęcie za takie wskaźniki stopnia zainteresowa­nia przeszłością oraz poziomu i jakości wiedzy historycznej 42. Wydaje się jednak, że powyższe wskaźniki są wieloznaczne, często trudne do interpretacji po­szerzonych. Z drugiej jednak strony niewątpliwie istnieje możliwość uzyskania

dzięki pomocy wspomnianych technik socjologicznych szeregu danych kwan-tytatywnych przy okazji prób ustalania źródeł informacji historycznych. Dane te mogą posłużyć do zweryfikowania wielu intuicyjnie wysuwanych hipotez naukowych 43.

Dotychczasowa literatura przedmiotu przyjmowała za podstawowe źródło zabytki hagio- lub historiograficzne. Istotny wydaje się jednak pogląd, iż za ową podstawę można przyjąć także zeznania świadków w procesach polsko-krzyżackich przed sądami papieskimi i arbitrażem świeckim. Zwłaszcza akta procesowe z lat 1320-1321, 1339 i 1422-1423, posiadające duże walory historiograficzne, można traktować jako swojego rodzaju relacje kronikarskie, a same akta procesowe jako porównywalne z wartością źródeł aktowych. Tym tokiem rozumowania charakteryzują się od dawna badania H. Chłopockiej, która zeznania świadków w tych procesach (acta causae) określa jako: „kronika zeznaniowa”, „pamiętniki”, określające ich curriculum vitae, czy też ostatnio jako kleine chronikalische Werke von Personen 44. Proponuje ona także, aby poszczególne części akt traktować jako źródłowe formy charakterystyczne dla dziejopisarstwa. Znaleźć je można w samych artykułach oskarżenia przypomina­jących po części średniowieczną annalistyką, oraz w niektórych relacjach świadków odwołujących się bezpośrednio do źródeł historiograficznych.

Wartość historiograficzna zeznań świadków w procesach polsko-krzyżackich, zwłaszcza z XIV w., stała się problemem spornym między historiografią polską a niemiecką. Całość dyskusji omówili już wcześniej G. Labuda i H. Chłopocka, stojąc niezmiennie na stanowisku zaprezentowanym już na począt­ku tego stulecia, w opozycji do niektórych pozytywistycznych koncesji histo­ryków niemieckich, przez M. Łodyńskiego i K. Tymienieckiego 45. Uznali oni, że zeznania świadków odbijają w wierny sposób rzeczywistość historyczną i po­glądy opinii publicznej XIV-wiecznej Polski wokół sporów polsko-krzyżackich. Posiadają one wysoką wartość historyczną i nie można ich lekceważyć tylko z tego tytułu, iż nie zawsze posiadają stosowną podstawę pisaną. Powyższy pogląd można także z powodzeniem odnieść do wypowiedzi świadków w dwóch następnych procesach, to znaczy do procesu w Budzie w 1414 r. oraz do rozprawy przed legatem papieskim Antonim Zenonem w l. 1422-1423. Z tym jednak zastrzeżeniem, iż pierwszy z nich obejmował tylko problematykę sporów granicznych i stosownych- odszkodowań za straty poniesione przez ogólnie pojętą stronę polską w wyniku rejz krzyżackich, a drugi, mający wybitnie elitarny charakter, nie może w całości odzwierciedlać polskiej opinii publicznej w XV w.

Spośród różnorakich zarzutów, jakie wysuwano przeciw wartościom his-toriograficznym zeznań świadków w procesach polsko-krzyżackich, dwa wyma­gają dodatkowego naświetlenia. Odrzucając bowiem nieprzekonujący zarzut stronniczości czy tendencyjności świadków, są to: brak oryginalności powiązany z „deindywidualizacją” zeznań oraz rzekoma manipulacja w doborze świadków i w strukturach poszczególnych wypowiedzi. Zarzut pierwszy wydaje się być całkowicie niesłuszny, gdyż może on dotyczyć wyłącznie tych świadków,

którzy ograniczyli się tylko do suchego potwierdzenia konkretnej tezy oskarżenia. Świadkowie jednak w jakże licznych przypadkach, kiedy rzeczywiście dysponowali niezbędną wiedzą, wzbogacali swe wypowiedzi dużą ilością informacji znanych im z autopsji lub różnorakiej tradycji (zazwyczaj ustnej). Pamiętać również należy, iż wątki indywidualne współwystępowały w ich zeznaniach z opisem tych wydarzeń, które były w polu zainteresowania sędziów. Stąd pozorne wrażenie, iż wszyscy mówią o tym samym, według schematu okreś­lonego przez poszczególne tezy oskarżenia 46. Ograniczoną słuszność mają także zarzuty o możliwych uzgodnieniach treści odpowiedzi w gronie pewnej części świadków, co mogło doprowadzić do powielania wiadomości historycznych zarówno prawdziwych, jak i fałszywych 47. Wykluczywszy raczej możliwość zapoznania się z treścią wypowiedzi innych świadków podczas rozpraw, można przyjąć dzielenie się pewnymi refleksjami o przeszłości w środowiskach ze­znających podczas np. podróży na rozprawę czy też rozmów bezpośrednio przed rozpoczęciem procedury odbierania przez sędziów zeznań. W zasadzie jednak sytuacje te wyrażały funkcjonujące w społecznościach lokalnych opinie o stosun­kach polsko-krzyżackich, czy też o losach ziem będących przedmiotem sporu. Mniej optymistyczne stanowisko zajmuje autor w kwestii modyfikacji czy skracania lub przeredagowania zeznań przez notariuszy w sytuacjach odbierania oświadczeń od osób nie znających łaciny. Przy czym praktykę tę można szczególnie zauważyć w przypadku procesu inowrocławsko-brzeskiego, kiedy niektóre zeznania mają rzeczywiście charakter „suchych” streszczeń. Uwaga ta nie powinna być rozciągana w takim samym stopniu na zeznania w procesach z lat 1339 i 1422-1423, kiedy to w wielu miejscach znajdujemy bardzo rozbudowane wątki w narracji historycznej o indywidualnym ujęciu i stylistyce, a więc mające cechy pełnej oryginalności 48.

Materiał źródłowy określany jako Depositiones testium lub Attestaciones jest zawarty aż w trzech edycjach wydawnictwa Lites ac res gestae inter Polonos Ordinemque Cruciferorum wydanych na przestrzeni prawie 120 lat. Już sam ten fakt narzuca wątpliwości co do wartości edytorskiej tych wydawnictw źródło­wych. H. Chłopocka analizując ten problem zwróciła słusznie uwagę, iż z racji uchybień zasadom krytyki źródeł i łamania porządku chronologicznego w pre­zentacji poszczególnych materiałów, ocena tych edycji musi być zróżnicowana 49. W pełni wymogom krytyki źródeł odpowiadają jedynie t. III edycji drugiej „Lites” opracowany przez J. Karwasińską, aczkolwiek z pewną ostrożnością należy korzystać z umieszczonych tam przypisów erudycyjnych, oraz t. I edycji trzeciej wydany przez H. Chłopocka. Przedmiotem t. III edycji drugiej jest jedynie sprawa wytyczona w Budzie w r. 1414, a t. l edycji trzeciej proces inowrocławsko-brzeski 50. Akta procesu warszawskiego (warszawsko-uniejowskiego) opublikowane zostały przez I. Zakrzewskiego w 1890 r., przy czym wydawnictwo to ma duże braki w zakresie wykorzystanej podstawy źródłowej, jak również bardzo skromny aparat naukowy 51. Najgorzej jednak pod każdym względem wypada edycja pierwsza wraz z t. III, zawierającym akta z lat 1422-1423, wydane przez T. Działyńskiego w 1855 r. 52 Różnorodne man-

kamenty tej edycji wypływały głównie z przyjętej wówczas prawie powszech­nie zasady mechanicznego powielania znalezionych rękopisów z tendencją do licznych i nieuzasadnionych opuszczeń lub przestawień chronologicznych. Tak więc istnieje pilna potrzeba opracowania pełnych i nowoczesnych edycji „Lites”, zwłaszcza z procesu warszawskiego, a także bardzo mało znanych akt z procesów XV-wiecznych, czyli l fazy procesu budzińskiego z 1412 r. i misji Benedykta z Macry i procesów konstancyjskiego, wrocławskiego, rzymskiego wraz z doku­mentacją przesłuchań i czynności dowodowych legata Antoniego Zenona 53.

Zawarte w wyżej wymienionych edycjach interesującego nas źródła zeznania świadków od dawna wywoływały duże zaciekawienie badaczy. Dla historyków rekonstruujących różnorodną problematykę, zwłaszcza z dziejów politycznych stosunków polsko-krzyżackich czy polsko-pomorskich, podstawowym prob­lemem było nic tylko stwierdzenie lub wydobycie poszczególnych faktów przytaczanych przez zeznające osoby, ale także ocena ich wiarygodności 54. W kwestii tej zaznaczyły się dwa stanowiska. Pierwsze ilustrują poglądy nauki niemieckiej zarzucającej im daleko idącą stronniczość, czy pojmujące je jako tylko poszerzenie tez prokuratorskich 55. Przeciwne stanowisko zajęli mediewiści polscy, którzy najczęściej uznawali wiarygodność świadectw świadków, ale nieraz z pewnym sceptycyzmem, wynikającym z różnorodnych, często sprzecz­nych wiadomości podawanych przez zeznające osoby 56. Podstawową zasadą postępowania z faktami przytaczanymi przez świadków w tych procesach powinno być konfrontowanie ich ze źródłami dokumentowymi lub historio-graficznymi. Problem polega jednak na tym, iż bogactwo faktów pochodzących często z osobistych, emocjonalnych przeżyć lub z głosu opinii publicznej w praktyce jest w powyższy sposób nieweryfikowalne. W tej sytuacji istnieje niebezpieczeństwo uznania wszystkiego co znajduje się zatem poza dokumen­tami za wartościowy materiał dowodowy 57. Wydaje się, iż dodatkowym zabiegiem w tym momencie powinno być uwzględnienie zeznań oraz ustalenie obiektywnych możliwości świadka w przekazaniu prawdy. W grę wchodzi przede wszystkim ustalenie drogi transmisji informacji (źródło wiedzy), czasu, jaki upłynął od omawianych wydarzeń oraz charakteru roli spełnianej przez świadka podczas zaistnienia danego faktu, co często sprowadza się do stwier­dzenia, czy autor informacji miał subiektywne powody zatajenia prawdy. Powyższe sugestie w zasadzie pokrywają się z niezbędnymi zabiegami, jakich należy dokonać chcąc przeprowadzić ocenę wiarygodności źródeł historio-graficznych, czyli ustalenia obiektywnych i subiektywnych możliwości poznania i przekazania prawdy przez autora dzieła narracyjnego. Ponadto nie należy zapominać o obowiązującej wszystkich świadków - świeckich i duchownych - formule zaprzysiężenia przed złożeniem zeznania, w której zobowiązywali się oni podać prawdę obiektywną. Niewątpliwie stanowiło to bardzo ważny czynnik nie tylko natury formalnej, ale także emocjonalnej 58.

Jak już stwierdzono, zeznania świadków od dawna budziły zainteresowanie badaczy polskiego średniowiecza 59. Tematyka procesów XIV-wiecznych pojawia się często w badaniach H. Chłopockiej i J. Bieniaka, którzy poświęcili im

różnego rodzaju studia. Prace H. Chłopockiej zmierzały, nie licząc opracowań źródłowych, do odtworzenia tradycji ustnej świadków zeznających nie tylko we wspomnianych procesach, jako wyrazu szeroko rozumianej kultury historycznej średniowiecznego społeczeństwa polskiego 60. Z kolei zajmujący się od lat problematyką procesów polsko-krzyżackich J. Bieniak skupił się na warstwie biograficznej oraz ustaleniu chronologii zeznań świadków w procesie warszaw­skim, co w konsekwencji ma doprowadzić do powstania osobnego opracowania monograficznego 61. Publikacji bezpośrednio omawiających problematykę świa-domości historycznej świadków w procesach polsko-krzyżackich w XIV i XV w. w zasadzie brak. Nie wyczerpują przedmiotu w żadnej mierze wyżej wymienione gruntowne, ale też wycinkowe studia K. Tymienieckiego czy H. Chłopockiej, która nie wyszła poza problematykę kształtowania się tradycji ustnej wokół kwestii rewindykacji Pomorza Gdańskiego. Pozostałe zagadnienia, w tym przede wszystkim inne płaszczyzny rewindykacyjne, charakterystykę źródeł świadków, nie mówiąc już o problematyce biograficznej, pozostawiła autorka jednak na uboczu. Pewne aspekty dotyczące interesującego nas zjawiska społecznego poruszył G. Labuda przy okazji badań nad pozycją ziemi chełmińskiej w pań­stwie krzyżackim ó2. Poza zainteresowaniem dotychczasowej historiografii pozo­staje więc zagadnienie świadomości historycznej świadków w związku z kwestią rewindykacji ziemi kujawskiej, dobrzyńskiej i michałowskiej na przestrzeni XIV-XV w. Chodzi tu także o wykorzystanie w większym stopniu materiału postępowania procesowego toczonego przez legata Antoniego Zenona, do którego sięgano dotychczas bardzo sporadycznie 63. Pomijano także tak zwane aspekty bieżące stosunków polsko-krzyżackich w XIV i XV w., ale z uzasad­nionych powodów merytorycznych, gdyż niewiele one wnoszą do całokształtu problematyki określonej tytułem niniejszej pracy. Ilustrują one niekiedy po­czucie czasu, funkcjonowanie pamięci, a zwłaszcza formy przejawiania się emocji towarzyszących omawianym wypadkom 64.

Poszczególne części niniejszej monografii stawiają sobie za cel zaprezen­towanie elementów świadomości historycznej w zeznaniach świadków w proce­sach polsko-krzyżackich w XIV i XV w. Celowo użyto tu terminu „elementy świadomości historycznej”, gdyż, jak się wydaje z racji szczególnego rodzaju źródła, jakim są odpowiedzi świadków podczas procesów na poszczególne tezy oskarżenia, które niejako z góry przynajmniej dla pewnej części zeznających wyznaczały ramy chronologiczne i merytoryczne wypowiedzi, pełne odtworzenie interesującego nas zjawiska nie jest do końca możliwe. Nic znamy przecież poglądów świadków między innymi w tak ważnych kwestiach, jak początki Królestwa Polskiego, roli w tym chrześcijaństwa, stosunki z innymi sąsiadami Polski itd. Trudny jest także do określenia stopień wpływu szeroko rozumianej literatury kościelnej (m.in. Biblia) na świadomość historyczną świadków znających łacinę. Powyższe uwagi odnoszą się szczególnie do spraw polsko-krzyżac­kich za Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego, a mniej do procesu z lat 1422-1423, gdzie wiele z powyższych problemów znalazło swoje naświetlenie. Niewątpliwie trudno jest przypisać ten fakt tylko obecności szerszych wątków

historycznych w niektórych spośród 114 tez oskarżenia. Problem ten ilustruje także szersze zjawisko, które należy przebadać, a mianowicie zagadnienie ewentualnego pojawiania się tendencji wzrostowych w zakresie funkcjonujących elementów świadomości historycznej pomiędzy XIV a XV stuleciem. Inte­resujące jest tu także pytanie, czy owe tendencje, jeżeli istniały, dotyczyły ogółu zeznających, czy też przedstawicieli tylko pewnych stanów. Warto także prześledzić w tym zakresie wpływ stopnia wykształcenia, jak również bezpośred­niego udziału w konkretnych wydarzeniach na pojawiające się składniki świadomości historycznej. Uogólniając można stwierdzić, iż niezmiernie ważne jest określenie hierarchii decydujących czynników kształtujących ten niezmiernie skomplikowany proces budowania świadomości historycznej. Punktem wyjścia do tych rozważań musi być niewątpliwie odtworzenie stanu wiedzy historycznej lub kompleksu wyobrażeń o przeszłości, jak również towarzyszących im różnorodnych systemów wartości (sądy, argumenty). Wnioski z tej analizy będą służyły charakterystyce pamięci świadków, czyli określeniu jej trwałości, szybko­ści, dokładności, gotowości, a przede wszystkim jej zakresu i pojemności. Pozwoli to więc na określenie wyobraźni czasowej świadków w XIV i XV w.

Z problematyką stanu wiedzy historycznej wiąże się ściśle zagadnienie jej źródeł oraz występujących w tym zakresie autorytetów. Ilustracji powyższych problemów badawczych służy odpowiednia struktura rozprawy, która łącznie składa się z wstępu i czterech rozdziałów oraz aneksu biograficznego. Pierwszy rozdział za pomocą metod statystycznych przedstawia środowisko świadków zeznających w procesach polsko-krzyżackich w latach 1320-1321, 1339, 1414, 1422-1423. W rozdziale tym nic zawarto oczywiście szczegółowych informacji o świadkach, gdyż te znalazły się w kończącym pracę aneksie biograficznym. Przedmiotem rozdziału drugiego będzie analiza porównawcza stanu wiedzy świadków o przeszłości stosunków polsko-krzyżackich wobec problemów ziem rewindykowanych przez Polskę. Z góry należy zastrzec, iż czytelnik nie znajdzie w tym miejscu szerszej weryfikacji faktów przytaczanych przez świadków. Z przedstawionych powyżej rozważań nad metodologią prac związanych z odtworzeniem świadomości historycznej wynika bowiem wyraźnie, że nie obejmują one etapu weryfikacji występujących faktów. Istotny przecież jest dla tego rodzaju badań nie fakt, iż ten czy inny świadek mija się z prawdą, lecz samo zjawisko istnienia rozbieżności w poglądach świadków na minione wydarzenia. I tak nie jest ważne, czy rzeczywiście Pomorze, jak chciało wielu świadków, leżało od samych początków istnienia Królestwa Polskiego w jego granicach, lecz ogólne przekonanie o bezpośrednich i odległych związkach tej ziemi z Polską. Podobne przykłady można by oczywiście mnożyć. Oczywiście trudno będzie w tego typu opracowaniu poddawać analizie wszystkie fakty i oceny przytaczane przez świadków. Dlatego wyodrębniono tylko te najbardziej istotne, po­zwalające na szersze porównania.

Rozdział trzeci jest próbą określenia, za pomocą metod socjometrycznych, źródeł wiedzy historycznej świadków. Podstawową kwestią jest tu wyodrębnienie poszczególnych dróg transmisji wiadomości o wydarzeniach historycz-

nych i możliwych w tym zakresie autorytetów, dalej wyodrębnienie pod­stawowych różnic w zależności od stratyfikacji terytorialnej i społecznej, a w końcu zweryfikowanie podstawowych, intuicyjnie wyraźnych sądów w tym zakresie przez historiografię. Zwieńczeniem tych badań (analiza wyjaśniająca) będzie rozdział IV, w którym czytelnik znajdzie próbę wyjaśnienia wiedzy historycznej reprezentowanej przez świadków zeznających w poszczególnych procesach. Chodzi tu o to, jaka ona była, jak można ją ocenić oraz jak wypada jej porównanie ze świadomością historyczną autorów średniowiecznego dziejopisa­rstwa polskiego.

Autor mniejszej pracy poczuwa się do miłego obowiązku wyrażenia gorących podziękowań prof. dr hab. A. Czacharowskiemu za wysoce kompetentne uwagi koncepcyjne i stworzenie odpowiedniej atmosfery do pracy. Osobne serdecz­ne podziękowania skierowane są do prof. dr J. Bieniaka i prof. dr hab. J. Krzyżaniakowej za życzliwe uwagi i rady podczas całego okresu powstawania tej pracy. Cennej pomocy udzieliły także autorowi prof. dr hab. H. Chłopocka i prof. dr hab. B. Kürbis.


  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   24


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna