Wrotka” jako element dialogowości w korespondencji elektronicznej oraz przykład humorystycznego i kreatywnego podejścia do schematów językowych



Pobieranie 44.9 Kb.
Data10.05.2016
Rozmiar44.9 Kb.
Alina Naruszewicz-Duchlińska

Instytut Filologii Polskiej

Uniwersytet Warmińsko-Mazurski
Wrotka” jako element dialogowości w korespondencji elektronicznej

oraz przykład humorystycznego i kreatywnego podejścia

do schematów językowych.

Wrotka1 to informacja wstawiana przed cytowanym listem, dotycząca jego nadawcy i przytaczanej wypowiedzi. Standardowo tworzą ją programy do obsługi poczty i zawiera imię, nazwisko lub pseudonim cytowanej osoby, jej e-mail, datę i godzinę wysłania listu, jego temat i/lub identyfikator wiadomości2. Z reguły zajmuje niewielką część korespondencji – etykieta internetowa sugeruje, iż nie powinna być dłuższa niż trzy linie.

Wzmiankowana fraza inicjalna stanowi łatwo wyróżnialny składnik komunikatu. Zajmuje pozycję w najwyższej części listu elektronicznego, będąc niejako poza głównym korpusem tekstu. Przeważnie kończy się dwukropkiem. Po niej pojawia się cytowana wypowiedź, wyodrębniona najczęściej za pomocą znaku większości: >. Liczba znaków poprzedzających poszczególne linie tekstu wskazuje na kolejność chronologiczną przytoczeń i tym samym umożliwia odtworzenie toku dyskusji:

>>> najdawniejsza wypowiedź,

>> młodsza wypowiedź,

> najświeższa wypowiedź, np.



>> >> zgadzam się...
>> >Znowu? No, nie :)
>> taki już Twój los - znosić moje zgody ;P
>Ależ ja potrzebuję odrobiny swobody! :)
3.

Wrotki generowane automatycznie przez programy pocztowe realizują swoisty model kanoniczny, mający spetryfikowaną formę tekstową4, np.:

1. X wrote:

2. Dnia (data, godzina), użytkownik X napisał:

3. Użytkownik X napisał

4. Użytkownik X napisał w wiadomości Y

5. X napisał(a) w (identyfikator wiadomości)

6. From: X


Newsgroups:
Subject:
Date:
Message-Id:

7. X <e-mail> wrote in (identyfikator wiadomości):

8. X published a message dated … in (nazwa grupy) message-id (identyfikator wiadomości) itp.

Internauci chętnie odchodzą od standardowych modeli i tworzą własne introdukcje do cytowanego materiału przez wymianę stereotypowych konstytutywnych elementów wrotki na nacechowane humorystycznie, np. w odniesieniu do czasu powstania cytowanego listu: Dnia…, gdy cyferblat wskazywał…1, X pisał(a) w te słowa; Znany(a) niektórym X, o bladym poranku, olśniony, napisał(a); To był kwiecień, konkretnie 20., pamiętnego roku 2004, kiedy X napisał(a); Uroczego dzionka…, X pisze takowe słowa; Pięknego dnia, a był to…, osobnik ukrywający się pod pseudonimem X w wiadomości… Adres mailowy można potraktować jako odpowiednik rzeczywistego: Osoba znana wszem i wobec jako X zamieszkała pod adresem… w artykule… napisała w ten deseń. Przy określaniu nadawcy cytowanego listu nawiązuje się do powszechnego w Internecie zwyczaju używania pseudonimów: Dnia… osoba znana jako X wzięła i napisała w te słowa; Jedyna w swoim rodzaju osoba, chcąca być znana jako X napisała w wiadomości; Osoba zwana X napisała; Dnia…, osoba przedstawiająca się jako X zachciała zauważyć; Osoba przedstawiająca się jako X w artykule o unikatowym identyfikatorze; Człowiek podpisujący się X napisał; User known as Mike wrote. Warto zauważyć, iż powyższe konstrukcje są sformułowane adekwatnie w odniesieniu do każdej płci. Do zasady odpowiedniości nawiązuje się także nieco ironicznie: O czasie…, taki/taka jeden/jedna X wzią/ęł(a) i napisał(a); Dnia…, Użytkowniczka a może użytkownik X napisała a może napisał; Istota identyfikująca się jako X napisała, co następuje; W wiadomości (identyfikator), której nadawcą było X zostało napisane; Kolega bądź koleżanka podpisujący/a się jako X raczył/a napisać.

Cytaty z wcześniejszych tekstów pojawiają się w różnych częściach wypowiedzi, ale nie są one już poprzedzone wrotkami, które ex definitione występują na początku danego listu, tym samym skupiając na sobie uwagę odbiorcy2. To nacechowane metatekstowo specyficzne delimitatory3 – wyznaczając początek wypowiedzi X, jednocześnie są zapowiedzią przytoczenia wypowiedzi Y. Stanowią intertekstualny element ramy danego komunikatu i wyraźny wskaźnik dialogowości, pojmowanej jako: „zwrotność, otwartość na sugestie, podejmowanie dyskusji, równorzędność dwóch podmiotów komunikacyjnych z wymiennością ich funkcji”4. Wrotki są świadectwem dwustronności kontaktu5. Potwierdzają udatność konkretnego aktu mowy i świadczą o tym, iż przytaczana wypowiedź została zauważona. Jej zacytowanie dowodzi, że wywołała jakąś emocjonalną reakcję – może nawet mniej istotne jest to, czy była ona pozytywna czy negatywna. Niektórym internautom nie zależy na akceptacji, ale właśnie na zwróceniu na siebie uwagi albo wywołaniu czy wyładowaniu agresji. Przykładem tego są niewybredne prowokacje słowne internetowych awanturników, tzw. trolli.

Grupy dyskusyjne to asynchroniczna forma komunikacji. W usenetowej korespondencji, podobnie jak w tradycyjnej, nie ma więc „wspólnego tu i teraz. Jednak nadawcy listów próbują rekompensować ich brak opisem konsytuacji i kontekstu pragmatycznego”1, zamieszczając np. opis wykonywanych przez siebie czynności: tak se czytam, patrzę a tu X wystukał…, albo odnosząc się wprost do specyfiki komunikacji internetowej: Użytkownik X w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał; Jest (data, godzina) X pisze na (nazwa grupy) a ludzie czytają; Wyczytałem w (identyfikator), że X twierdzi…; W wiadomości (identyfikator) X pisze spod adresu…, co następuje; Byt, znany jako X, w artykule o identyfikatorze… umieścił ciągi znaków; Przeglądam (nazwa grupy), a tam użytkownik X pisze; Klik, klik, klik… to X donosi; X (e-mail) dorzuca swoje 3 grosze do niniejszego wątku postem (identyfikator); Pewna osoba, czyli X oświadczyła nam oto tak, jak widać poniżej; w wiadomości (identyfikator), której nadawcą był X zostało napisane. Niektóre formuły inicjalne nawiązują do samego procesu technicznego powstawania i publikowania informacji w Internecie, np.: (data, godzina) jednostka biologiczna o nazwie X wysłała do portu 119 jednego z serwerów news następujące dane; Przyszły do mnie znaczki ASCII, przedstawiły się jako X i ułożyły w następujący wzorek; X dnia… wystukał(a) na klawiaturze tekst o treści, co następuje; (data, godzina) w zerojedynkę zmieniając się X. Kontakt „archaizuje” się za pomocą metafor i metonimii, np. pewnego razu, X wyciosał(a) na skale… W badanym materiale wystąpiła także forma „futurystyczna” – dnia…, ekspedycja naukowa odkopała archaiczny komputer zbudowany z elementów elektronicznych. Na twardym dysku zachował się tekst e-maila od użytkownika X, który brzmiał tak… Odnotowano również interesujące neologizmy: analogiczny do formy homo sapiens Homo Usenetus (Homo Usenetus X pisze…), zrost Usenetman < Usenet + man (W artykule Usenetman X myślał, myślał, aż w końcu napisał), powstały od nazwy czynności klikacz (Dnia wiosennego (data) klikacz X naklikał) i kontaminację użyszkodnik ‘użytkownik, który szkodzi’ (Tego pięknie ponurego dnia…, użyszkodnik X spamuje).

Występują także próby „odtworzenia” innych sytuacji komunikacyjnych, jak choćby w „próbie mikrofonu” – Raz dwa raz dwa, próba moderatora, raz dwa raz dwa…, opisie tworzenia „donosu” – dnia…, po pracowitym dniu X rozsiadł się przy biurku, przegryzł język i za pomocą nożyczek, kleju oraz starej gazety przygotował kolejne, anonimowe powiadomienie czy paraszpiegowskich: w (dzień tygodnia, data, godzina) agent X nadaje; Agent X w meldunku (identyfikator) raportował; Jeden z agentów wytropił wiadomość (identyfikator), w której X mówi. Cyberprzestrzeń przedstawia się jako odpowiednik rzeczywistych miejsc, np. karczmy – dnia… baryłka zaprezentowała dno, a wtedy rozżalony X rąbnął mnie kuflem w czoło tak silnie, że moje szare komórki umknęły, a echo odpowiedziało… czy zbójnickiego lasu – dnia… na najwyższej sośnie powiesiliśmy, głową w dół, przestępcę ortograficznego X, uprzednio wytatuowawszy mu na tyłku… Używane są zwroty, charakterystyczne dla konwersacji w rzeczywistości realnej np. kłaniam się. Występują także sygnały oralności – i wtedy X powiedział(a); I niewierni upadli na twarz, kiedy X przemówił(a) w te słowa; I rozdarł się X wniebogłosy, aż ziemia zadrżała…

Wrotki mają podobną formę i funkcję do wypowiedzi inicjalnych w baśniach, zdarzają się nawet parafrazy konwencjonalnych formuł wstępnych: za siedmioma górami, za siedmioma lasami X wystukał na swoim drewnianym komputerku wiadomość; pewnego dnia, za siedmioma górami i siedmioma rzekami X przemówił(a) ludzkim głosem; za 7-oma kontami, za 7-oma mailami użyszkodnik… W konwencji baśniowości utrzymane są także poniższe przykłady: dnia…, w magicznym kociołku wypłynął list podpisany X; W nadesłanym nam cyrografie, z dnia…, X napisał własną krwią, co następuje; dnia… diabeł Boruta usunął z boru na kopach hałaśliwego stwora, imieniem X. Stwór roztarłszy obolały tyłek, splunął i ryknął, co następuje… Na schematach fabularnych, zaczerpniętych z baśni, legend i horrorów (charakterystycznych dla literatury fantasy) opierają się także zespołowe gry internetowe, tzw. MUD-y. Nawiązują do nich m. in. następujące wrotki: dnia… pogryziony przez wściekłego lewaka laborant z plakietką X przy kitlu, zsiniał, porósł czerwonym futrem i zanim rozpadł się w proch, wysapał ciężko w mym kierunku…; dnia… okazało się, że wywleczony z piwnicy stwór, to ostatni egzemplarz gatunku X. Zanim zatopiliśmy bestię w formalinie, daleko pluła jadem i przeklinała nas tymi straszliwymi słowy; dnia…, mięsko zwane X, uciekło z lochu pojękując; To summon a deamon called X you must know the following incantation…

Ktoś używający charakterystycznych oryginalnych formuł czy określonej stylizacji, identyfikując autora cytowanej wypowiedzi, określa także pośrednio siebie. Głównym zadaniem wrotek jest wskazanie na czyj list się odpowiada, ale mogą też pełnić funkcję indywidualizującą. Jednym z czynników ułatwiających szybkie rozpoznanie danego autora jest używanie przez niego analogicznych incipitów, np. Siedzę tak sobie i zbieram siły na jutrzejszego kaca, a tu nagle X pisze; Siedzę sobie spokojnie w pracy i leczę kaca, a tu nagle X wyjeżdża mi z takim tekstem; Siedzę tak sobie i nic nie robię (trzeba czasem w pracy odpocząć ;-) a tu nagle X pisze… Swoistym identyfikatorem bywają także formuły na tyle odmienne, iż łatwo się je zauważa i zapamiętuje, np. nasycona błędami fleksyjnymi: szłem łąką, kwiaty pachły, wiater wiał, a X wystukł(a).

Wrotka bywa też elementem ekspresji – świadectwem stosunku do przytaczanego tekstu, a także nastawienia wobec świata czy aktualnego nastroju nadawcy. Tym samym łączy w sobie elementy metatekstowości i modalności1. Analizowane formy mogą wyjść poza rolę wprowadzeń i stać się elementem strategii aksjologiczno-emotywnej2, wartościując przytaczaną wypowiedź i jej sens, subtelnie deprecjonując bądź nobilitując za pomocą dowcipu i ironii. Wpływają wtedy na postawę odbiorcy indywidualnego czy zbiorowego, wprost wobec cytowanego tekstu, a pośrednio wobec jego twórcy, np. negując prawdziwość i obiektywność jego sądów: osoba znana jako X twierdzi jakoby3; Niejaki/a X twierdzi jakoby; Jakiś czas temu, X w swoim donosie napisał(a). Sposobem deprecjacji jest używanie form nacechowanych pejoratywnie: X wypalcował(a); X wyrzeźbił(a); Dnia… X naskrobał(a); Ktoś, (X, a któżby!) wyklepał; Hmm, X znów naskrobał(a); Na (nazwa grupy), X spłodził(a) następujący tekst; X ponapisywał; Oto rezultat łupania w klawisze przez osobę, przedstawiającą się światu jako X’; Użyszkodnik X mataczy; Użytkownik X wymęczył następującą wiadomość; X podstępnie przyczłapał(a) do klawiatury i wystukał(a). Degradacji znaczenia cytowanego tekstu służy także ironiczne wskazanie na zbytnią emocjonalność (np. osoba znana wszem i wobec jako X drżącą z emocji ręką skreśliła te oto słowa; Rozbiegane palce X wystukały w słowa; Targany namiętnościami (data) X z godnością podrapał się po głowie i napisał…), infantylizm (X w międzynarodowym języku dzieci…) albo nadmierny patos (…i stało się! W dniu…, na (nazwa grupy), X wystukał(a) dla nas coś takiego). Z dezaprobatą traktuje się również zbytnią aktywność w wytwarzaniu komunikatów: X postanowił/a powiększyć zasoby usenetu wysyłając (identyfikator); Molik książkowy X, z zapałem walcząc o I miejsce w statystykach, napisała…

Przy cytowaniu dochodzi do dekonstektualizacji i rekontekstualizacji4, a introdukcja pełni rolę interpretanta – czyli wskaźnika określającego, jak traktować przejęty tekst w nowym kontekście5, np. tekst: Zobaczcie, jak X <e-mail> zakłóca spokój publiczny, wskazuje, że przywoływana wypowiedź ma charakter prowokacyjny. Zaś na nikłą wartość wyimka wskazują słowa: badacze zadają sobie pewnie pytanie, jakim cudem user X, klepiąc jak opętany w klawiaturę, stworzył taki tekst. Krytykuje się także bezpośrednio: X stworzył w akcie desperacji coś takiego; Europejczyk X , a se nawet taki cholera czytnika skonfikurować nie umi (patrz > identyfikator) sprowokował nas do stanowczej reakcji; Widocznie sfrustrowany X (czyżby odrzucony grafoman) pisze; X uparcie twierdzi, choć nie ma racji. Stosunkowo rzadko zdarzają się wypowiedzi imperatywne, np.: Sami popatrzcie, co X napisał; Popatrzmy jak X zapodaje na (nazwa grupy). Dość popularna jest metaforyzacja, np.: dnia…, nieco spóźniony tej wiosny, przy śmietniku wyrósł trujący chwast z gatunku X; dnia…, w mej spiżarni stał jedynie w połowie pusty słoik z napisem X na etykiecie, a zamiast daty ważności widniało ostrzeżenie; przyleciał mały mol, przedstawił się jako X, i nagle pożarł cały słownik PWN pozostawiając litery. Zdecydowanie rzadziej od krytycznych pojawiają się wypowiedzi melioratywne, np.: wcale nie niestety, X napisał…; niejaki X puścił na (nazwa grupy) taki oto inteligentny post… Pozorna pochwała może mieć charakter sarkastyczny, np. in (identyfikator wiadomości) our lives have been enlightened by X words…

Frekwencja nieszablonowych wrotek uzależniona jest od specyfiki grupy i poruszanej tematyki. Jeśli omawia się poważne zagadnienia, korespondencja rzadko odbiega strukturalnie od ogólnie przyjętych schematów. Kiedy dominuje lekki nastrój i błaha problematyka, to swobodne nastawienie do przekazywanych treści przekłada się także na kreatywne i ludyczne podejście do ogólnie przyjętych norm komunikacji elektronicznej. Zabawa językiem miewa formę parafraz znanych tytułów książek i filmów oraz cytatów z nich pochodzących, np. Tako rzecze X (< Tako rzecze Zaratustra F. Nietzschego); Teatrzyk X przedstawia kolejną sztukę z gatunku „zgadnijcie, co miałem na myśli”… (Teatrzyk Zielona Gęś, K. I. Gałczyńskiego); Tato! A X powiedział/a (od nazwy cyklu telewizyjnego: Tato, a Marcin powiedział!, reż. W. Adamczyk); Dawno, dawno temu, czyli (data, godzina), w odległej galaktyce osobnik X wydziabał (< Gwiezdne Wojny, reż. G. Lucas); Dnia… w sprzyjających i niepowtarzalnych okolicznościach przyrody grupowicz X skreślił te oto słowa (< Rejs, reż. M. Piwowski).

Nacechowane humorem są także stylizacje, np. biblijna (I nastał wieczór, i stał się zaranek, i X odzywa się do nas w te słowa; Zaprawdę powiada X; I stała się jasność, bo oto X…), na proces sądowy (Od tej chwili, wszystko, co teraz powiesz może być użyte przeciwko tobie; W dniu…, osoba określana zwykle jako X pozwoliła sobie popełnić, co następuje; świadek X zeznał), język urzędowy (Starszy referent X wnosi do protokołu nr (identyfikator) następujące wnioski; W odpowiedzi na pismo z dnia… opublikowane na (nazwa grupy) podpisane X), nowomowę komunizmu (Aspołeczna jednostka, imperialistyczny szpieg i wróg ludu, X , dnia… próbował(a) przemycić następujące wrogie naszej Partii myśli; Na obywatelu X oskarżonym o pisanie na grupę… SB wymusiło następujące zeznania; Dnia…, istotka zwana X złożyła na me ręce doniesienie obywatelskie następującej treści), szkolny sposób analizy tekstów (dnia… podmiot liryczny, X, ma na myśli) itd. Zdarzają się rymowane wrotki parapoetyckie: …a dzień taki sam jak u Was, napisał X na (nazwa grupy) do nas; W liter haszczach (identyfikator) rzekła paszcza X. Występują także nawiązania do aktualnych wydarzeń, np. tzw. afery Rywina: Wysoki Sądzie, przychodzi do mnie (data, godzina) w imieniu grupy trzymającej władzę (e-mail) i mówi…; Dnia…, przyszedł do mnie z korupcyjną propozycją członek grupy trzymającej (nazwa grupy) X, a ja podstępnie nagrałem wówczas, co następuje.

Wrotki wygenerowane samodzielnie przedstawiają swego autora jako osobę dobrotliwą bądź agresywną, ironicznego obserwatora rzeczywistości, krytyka lub prześmiewcę, itd. Bywalec Sieci ujawnia prawdziwe oblicze, bryluje w wybranej roli albo bawi się metamorfizacją tożsamości, będąc wirtualnym kameleonem. Internet, podobnie jak prawdziwy karnawał, pozwala odreagować szarą rzeczywistość, a także siebie i innych po prostu rozweselać. Dla gustujących w zabawach słowem, cyberprzestrzeń to swoiste prywatne Rio de Janeiro czy Wenecja – pojemne i otwarte medium, gdzie podobnie jak „podczas karnawału może istnieć wiele głosów, wiele form mowy. Wszystkim głosom pozwala się wyrazić, a rozmaite głosy podzielają tę samą przestrzeń”1. Wrotki będąc wprowadzeniami cudzych wypowiedzi stanowią element ramy konwersacji, wprawdzie toczonej asynchronicznie w przestrzeni wirtualnej, ale niemniej tego będącej dialogiem czy polilogiem – a przecież „istnieć, to znaczy dialogowo obcować z kimś”2.


Artykuł opublikowany w: Humor i karnawlizacja we wspólczesnej komunikacji językowej, red. J. Mazur, M. Rumińska, Lublin 2007, s. 93-99.


1 Nazwa powstała na skutek adideacji od angielskiego określenia wrote napisał(a)’.

2 Poszczególne programy mają różne formy szablonów korespondencji, np. standardowa wrotka wygenerowana przez Outlook Express to: Użytkownik X napisał w wiadomości Y. Użytkownicy komputera posiadający większe umiejętności informatyczne mogą stworzyć elektroniczny odpowiednik własnej papeterii – z dobranymi indywidualnie formułami inicjalnymi i finalnymi, niestandardowym tłem itp.

3 Cytat z grupy dyskusyjnej alt.pl.garfield z 19 V 2004, wątek: wojna.

4 Zob. klasyfikację modeli strukturalnych tekstów użytkowych, przedstawioną przez M. Wojtak w artykule: Pragmatyczne aspekty analiz stylistycznych tekstów użytkowych, [w:] Stylistyka a pragmatyka, red. B. Witosz, Katowice 2001, s. 41.

1 Przytaczane przykłady zostały wyekscerpowane z polskiego Usenetu w pierwszej połowie 2004 roku.

2 „Pozycje strategiczne to w pierwszym rzędzie pozycja otwarcia tekstu i/lub segmentu tekstowego, w drugiej kolejności – pozycja zamknięcia, co pozwala mówić o tzw. ramie tekstu. Na treściach zlokalizowanych w tych pozycjach skupia się zwiększona uwaga odbiorcy, prowadząca do intensyfikacji procesów przetwarzania informacji” A. Duszak, Tekst, dyskurs, komunikacja międzykulturowa, Warszawa 1998, s. 128.

3 „Posługując się pojęciami metatekstu i funkcji metatekstowej wykazać można kondensację tego typu zjawisk w początkowych i końcowych fragmentach wypowiedzi, przy czym odnoszą się one do tekstu jako całości, mają więc charakter wyznaczników delimitacji”. Zob. T. Dobrzyńska, Tekst. Próba syntezy, Warszawa 1993, s. 18-19.

4 M. Karwatowska, P. Nowak, List jako zaproszenie do dialogu, [w:] Porozmawiajmy o rozmowie. Lingwistyczne aspekty dialogu, red. M. Kita, J. Grzenia, Katowice 2003, s. 60.

5 Por. A. Kałkowska, Struktura składniowa listu, Wrocław-Warszawa-Kraków 1982, s. 14: „Każdy list, poza inicjującym korespondencję, zamknięty pomiędzy formułą początku i końca – jest ogniwem-repliką (…) związanym na zasadzie presupozycji z przesłaniem poprzedzającym i redundancji z następującym, a także o własnym kontekście pragmatycznym mającym ogromne znaczenie dla właściwej recepcji listów”.

1 M. Karwatowska, P. Nowak, dz. cyt., s. 61.

1 „Elementy metatekstowe określają stosunek nadawcy do tekstu z punktu widzenia jego spójności i struktury, natomiast elementy modalne, znacznie zresztą bogatsze, określają stosunek nadawcy do rzeczywistości w tekście przedstawianej (a nie sposobu jej werbalizacji), autentycznej czy fikcyjnej, prawdziwej czy głęboko sfałszowanej”. Zob. A. Wilkoń, Spójność i struktura tekstu. Wstęp do lingwistyki tekstu, Kraków 2002, s. 45.

2 Zob. A. Awdiejew, Strategie konwersacyjne (próba typologii), Socjolingwistyka XI, s. 14, G. Habrajska, Strategie konwersacyjne w internetowych grupach dyskusyjnych, [w:] Język trzeciego tysiąclecia II, t.1 Nowe oblicza komunikacji we współczesnej polszczyźnie, red. G. Szpila, Kraków 2002, s. 165.

3 Podkreślenia moje.

4 „Dekontekstualizacji, bo jakiś element wyjęty został z tekstu lub pewnego typu tekstów, odłączony od tego, co nadawało mu znaczenie; rekontekstualizacji, ponieważ wprowadzony został w kontekst nowy, i to w nim właśnie ma funkcjonować, nie tracąc zresztą tego, co nazwać by można świadectwem pochodzenia”. Zob. M. Głowiński, Intertekstualność, groteska, parabola. Szkice ogólne i interpretacje, Kraków 2000, s. 17-18.

5 „Sam tekst przejęty nie jest jeszcze w nowym kontekście wyraźnie znaczeniowo wyposażony. O wyposażeniu decyduje właśnie interpretant”. Zob. M. Głowiński, dz. cyt., s. 18-19.

1 K. Argyle, Życie po śmierci, przeł. E. Stawowczyk, [w:] Widzieć, myśleć, być. Technologie mediów, wybór, wstęp i opracowanie A. Gwóźdź, Kraków 2001, s. 199.

2 M. Bachtin, Problemy poetyki Dostojewskiego, tłum. N. Modzelewska, Warszawa 1970, s. 381.





©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna