Wspólnota anonimowych alkoholikóW



Pobieranie 0.57 Mb.
Strona13/19
Data28.04.2016
Rozmiar0.57 Mb.
1   ...   9   10   11   12   13   14   15   16   ...   19

UPOKORZENIE NIE JEST POKORĄ

Upokorzenie jest w gruncie rzeczy odczuciem negatywnym, gdyż jest to niejako sytuacja przymusowa - pewne sytuacje zewnętrzne uniemożliwiają nam po prostu inne zachowanie. Z upokorzeniem związany jest często tłumiony gniew.

Pokora to jedna z form sposobu życia, wymagająca kształtowania w nas uczuć pozytywnych wobec ludzi i świata. Jest ona skutecznym lekarstwem na jakże często rozbudzony i troskliwie chroniony przez alkoholików egocentryzm.

Pierwszym, niezwykle ważnym aktem pokory alkoholika jest szczere i do końca uznanie się za alkoholika i uznanie swojej bezsilności wobec alkoholu.

(patrz: Abstynencja to nie wszystko, Bezsilność moją siłą, Chcę nie pić, Gniew jest wątpliwym luksusem dla ludzi zdrowych, dla alkoholików śmiertelną trucizną, Huśtawka emocjonalna, Jestem alkoholikiem, Pokora to wąska ścieżka pomiędzy górami pychy, a bagnem poczucia winy, Wyjmij watę z uszu i włóż ją sobie do ust)

(str.53)


UWAŻAJ NA STANY ZBYT DOBREGO SAMOPOCZUCIA

Upijanie się euforią jest jednym z biegunów huśtawki emocjonalnej, równie niebezpieczną jak dołek psychiczny czy depresja.

Wielu alkoholików rozpoczynało ciąg alkoholowy w tym właśnie stanie, aby świadomie lub nieświadomie wykazać, że nie są alkoholikami, bo przecież alkoholicy piją - aby zapić swoje smutki.
(patrz: Alkoholizm chorobą emocji, Alkoholizm chorobą zakłamania, Huśtawka emocjonalna, Jestem alkoholikiem, Mitingi są najważniejsze, nie komplikuj, Suche picie, Żyj tu i teraz)

UZALANIE SIĘ NAD SOBĄ

Jest charakterystycznym dla alkoholików, negatywnym stanem, związanym często z tzw. moralniakiem (kacem moralnym połączonym z kacem fizycznym - najczęściej po ciągu alkoholowym), ale występującym często podczas dłuższych bądź krótszych przerw w piciu, czy też podczas same- go procesu trzeźwienia.

Praktyka AA wykazuje, że powyższy stan związany jest najczęściej z charakterystyczną dla alkoholików huśtawką emocjonalną i stanowi przejaw odwróconej pychy, dającej energię wyolbrzymionemu z reguły egocentryzmowi alkoholika.

(patrz: Alkoholizm chorobą ciała, umysłu i duszy, Alkoholizm chorobą emocji, Bądź łagodny dla siebie, Huśtawka emocjonalna, Jeżeli musisz, to poużalaj się nad sobą, ale najwyżej piętnaście minut, Nie komplikuj, Nie obwiniaj się, Nie piję dla siebie, Odpuść sobie, Staraj się polubić, suche picie, Zerwijmy ze starym sposobem myślenia, Żyj tu i teraz)

(str.54)

W AA DZIELIMY SIĘ DOŚWIADCZENIEM,

SIŁĄ I NADZIEJĄ

Wspólnota AA opiera się na duchowym Programie, którego istotą są nasze spotkania, nazywane mitingami. Ponieważ sedno zdrowienia każdego z nas oparte jest na pozytywnym stosunku do świata, przeto na mitingach dzielimy się naszym wielkim dobrem: doświadczeniem, siłą i nadzieją.

Doświadczenie oznacza, że szczerze przekazujemy je innym, aby mogli się z nim utożsamić.

Nasza siła, z kolei, wypływa z naszej obecności we Wspólnocie AA, niezależnie od tego, czy zabieramy głos, czy tylko słuchamy. Istotą tej siły jest nasza szczera chęć zaprzestania picia i bezsilność wobec alkoholu.

Nadzieja jest darem, który otrzymujemy we Wspólnocie AA nieomal od początku, która powiększa się w miarę naszego trzeźwienia. Będąc obecnymi we Wspólnocie AA, jako trzeźwiejący alkoholicy, dajemy tym samym nadzieję innym.

(patrz: Abstynencja to nie wszystko, Bądź wdzięczny, Bezsilność moją siłą, Daj czas czasowi, Duchowy, a nie religijny charakter Wspólnoty AA, Jeśli na mitingu mówią bzdury, to zabierz głos i powiedz coś mądrego, Mitingi są najważniejsze, Nie ma złych mitingów, Nie stwarzajmy autorytetów we Wspólnocie AA, Pomagając innym, pomagam sobie, Program na 24 godziny, Pycha intelektualna to śmiertelne zagrożenie, Szukaj podobieństw, a nie różnic, Wyjmij watę z uszu i włóż Ją sobie do ust, Zazdrość o mitingi)
W AA NIC SIĘ NIE MUSI
We Wspólnocie AA nie ma żadnych nakazów, ani zakazów. Cały Program AA to jedynie sugestie, wynikające z ogromnej sumy doświadczeń. Praktykowanie Programu AA jest dobrowolne, zaś podstawą trzeźwienia jest przeświadczenie alkoholika, że jest bezsilny wobec alkoholu i że trzeźwieje dla siebie.

We Wspólnocie AA nie ma żadnych presji dotyczących życia prywatnego i osobistego uczestników AA, jak również presji wyznaniowych, światopoglądowych, czy też organizacyjnych.

(str.55)
(patrz: Alkoholizm chorobą ciała, umysłu i duszy, Alkoholizm chorobą zakłamania, Bądź łagodny dla siebie, Bezsilność fundamentem, Staraj się polubić, Wszystko albo nic)
WAA NIE MA PROFESORÓW I STUDENTÓW, NAUCZYCIELI, MISTRZÓW I UCZNIÓW
Program AA, jako program duchowy nie jest do nauczenia się. Jest to żywa i nieustająca praktyka dzielenia się i pokory. Dlatego też nie ma tutaj uznanego tradycjami starszeństwa i nowicjatu, profesorów i studentów, nauczycieli, mistrzów, adeptów i uczniów. Wszyscy różnimy się pomiędzy sobą tylko pierwszym kieliszkiem. Przypominamy - jak pisze współzałożyciel AA, Bill W. - rozbitków na tratwie, pomagających sobie, aby uchronić życie.

(patrz: Alkoholicy różnią się pomiędzy sobą tylko pierwszym kieliszkiem wódki, Duchowy, a nie religijny charakter Wspólnoty AA, Nie stwarzajmy autorytetów we Wspólnocie AA, Pomagając innym, pomagam sobie, Pycha intelektualna to śmiertelne zagrożenie, Upokorzenie nie jest pokorą, W AA dzielimy się doświadczeniem, siłą i nadzieją)



W AA NIE MA WPADEK PRZYPADKOWYCH

Alkoholicy stosujący Program AA, poważnie traktujący swój alkoholizm i mający szczerą chęć zaprzestania picia oraz gotowość do poddania się duchowej przemianie, mają alkoholowe wpadki niezwykle rzadko albo wcale.

Jeżeli jednak wpadka taka nastąpi, to trzeźwiejący alkoholik powinien wrócić do Wspólnoty AA, dzieląc się swoim gorzkim doświadczeniem z innymi, dając im tym samym przykład ufności, wytrwałości w chęci trzeźwienia oraz właściwej postawy po dramatycznych przejściach. Z reguły umie on doskonale przedstawić przyczyny swojej wpadki. Należy do nich najczęściej: zaniechanie uczestnictwa w mitingach,

przeświadczenie, iż abstynencja jest wszystkim, co wystarcza, aby być trzeźwym, wątpliwości co do swojej choroby alkoholowej (Może nie jestem alkoholikiem? Może mógłbym pić kulturalnie i kontrolowanie?), uznanie nadrzęd-

(Str.56)

ności tzw. silnej woli nad bezsilnością wobec alkoholu, przeświadczenie, iż w pełni można już kierować swoim życiem, planowanie kontrolowanego

lub w miarę kontrolowanego zapicia. wpadka alkoholowa jest dla alkoholika niełatwym, a często dramatycznym przeżyciem, jednak - paradoksalnie - nie musi być czymś złym, o ile spowoduje większą gotowość do uznania bezsilności wobec alkoholu, wzmocni szczerą chęć zaprzestania picia, pozwoli odnaleźć w sposób ostateczny indywidualne dno alkoholowe. Nawet najbardziej bolesna i dramatyczna wpadka może być bramą do skutecznego trzeźwienia.
(patrz: Każdy powinien odnaleźć swoje dno alkoholowe, Dziś nie piję, Program na 24 godziny, Daj sobie pięć minut, Suche picie)

1   ...   9   10   11   12   13   14   15   16   ...   19


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna