Wspólnota anonimowych alkoholikóW



Pobieranie 0.57 Mb.
Strona4/19
Data28.04.2016
Rozmiar0.57 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   19

BEZSILNOSC ZAMIAST SILNEJ WOLI

Uznanie własnej bezsilności wobec alkoholu to nieodzowny warunek początku trzeźwienia. Alkoholicy, starają się regulować, oswajać, lub zapobiegać chorobie alkoholowej za pomocą tzw. silnej woli. Ta nierówna walka oznacza zawsze przegraną dla alkoholika.

Poddanie się, czyli uznanie własnej bezsilności wobec alkoholu - paradoksalnie - powoduje skuteczne zatrzymanie choroby alkoholowej według zasady starej prawdy duchowej: "W słabości siła".
(patrz: Alkoholik to ktoś, kto robi sobie przerwy w piciu, Alkoholizm jest chorobą nieuleczalną, ale nie beznadziejną, Bezsilność fundamentem, Bezsilność moją siłą, Dzisiaj nie piję, Jestem alkoholikiem, Każdy powinien odnaleźć swoje dno alkoholowe, Najpierw sprawy najważniejsze, Nie piję dla siebie, Nie upiję się, jeśli nie wezmę pierwszego kieliszka, Oswajanie choroby alkoholowej, Wejście na Program AA, "Zaaresztowanie" choroby alkoholowej).

(str.16 )


BÓG, JAKKOLWIEK GO NIE ROZUMIEM

Wielu alkoholików uważa się za ateistów lub poszukujących jakiejś swojej wiary. Mają oni często kłopoty z powierzeniem się Bogu, zalecanym przez Program AA, w którym Jego pojęcie poszerzone jest o zdanie: "Jakkolwiek Go pojmujemy". Dla niektórych, jednak i to stanowi zbyt wielką trudność, gdyż nie pojmują Go w ogóle i w jakikolwiek sposób.

Starzy Aowcy proponują wówczas, aby zaakceptować Boga takim, jakkolwiek Go nie pojmujemy. Przyjmując tę sugestię zrzucamy z siebie mozolny ciężar definiowania pojęcia Boga. Można tutaj doskonale zastosować Aowskie hasło "Odpuść sobie, zostaw Bogu".
(patrz: Bóg, jakkolwiek Go pojmujemy, Duchowy, a nie religijny charakter Wspólnoty Anonimowych Alkoholików, Modlitwa AA, Módl się nawet, gdy nie masz wiary, ale módl się poważnie; Nie komplikuj, Odpuść sobie, Wyjmij watę z uszu i włóż ją sobie do ust, Zamieniaj

! bunt na wdzięczność)

BÓG, JAKKOLWIEK GO POJMUJEMY
Powyższe sformułowanie, zawarte w Kroku Trzecim, było efektem niezwykle długich i często burzliwych dyskusji, na początku istnienia Wspólnoty AA. Jedni chcieli, aby w Krokach widniało słowo Bóg, inni zaś - nie. Jedni chcieli, aby Program AA miał charakter religijny, inni - psychologiczno medyczny lub filozoficzny.

Ostatecznie przyjęto formułę Boga, jakkolwiek każdy Go pojmuje, co pozwala uczestniczyć we Wspólnocie AA ludziom wszystkich wyznań oraz bez określonego wyznania.


(patrz: Bądź wdzięczny, Bóg, jakkolwiek Go nie rozumiem, Duchowy, a nie religijny charakter Wspólnoty Anonimowych Alkoholików, Modlitwa AA, Módl się nawet, gdy nie masz wiary, ale módl się poważnie, Nie komplikuj)
(str.17 )
CHCESZ SIĘ PRZEKONAĆ, CZY JESTEŚ ALKOHOLIKIEM?

KUP SOBIE PÓŁ LITRA, A ZOBACZYSZ

To wręcz bezlitosne i brutalne zalecenie nie jest po to, aby je zrealizować, lecz aby przywrócić powątpiewającym w swój alkoholizm, pamięć dotyczącą ostatnich alkoholowych upadków i kaców.

Po namyśle, prawie wszyscy uznają się za alkoholików. Tych, którzy uporczywie nie dowierzają, iż są alkoholikami i nie odnaleźli swojego dna alkoholowego, raczej wcześniej niż później, czeka wpadka.
(patrz: Alkoholizm chorobą zakłamania, Daj sobie pięć minut, Każdy powinien odnaleźć swoje dno alkoholowe, Nie można kiszonego ogórka zamienić z powrotem w świeży, Nie piję dla siebie)
CHCESZ SIĘ PRZEKONAĆ, CZY JESTEŚ

ALKOHOLIKIEM? KUP SOBIE TRZY LITRY

WÓDKI I WYPIJAJ CODZIENNIE JEDNĄ SETKĘ

PRZEZ 30 DNI


Jeżeli ktoś bardzo chce się przekonać, czy jest alkoholikiem, czy też nie jest na to prosty test.

Należy sobie kupić trzy litry wódki (30 setek) i codziennie wypijać ni mniej, ni więcej, tylko jedną setkę. Mogą to być cztery kieliszki 25 gramowe, wypijane co kilka godzin, mogą to być dwie pięćdziesiątki, a może to być "seta", wypita od razu o dowolnej porze doby. Może to być jakiś coctail lub drink alkoholowy przygotowany z użyciem setki wódki.

Po 30 dniach udanego testu można sobie pogratulować; nie jesteśmy alkoholikami i teraz - już na trzeźwo - możemy z uśmiechem i satysfakcją iść przez życie. Najważniejsze co osiągnęliśmy, to fakt iż alkohol nie jest nam już potrzebny, gdyż nie jesteśmy alkoholikami. Powyższy test wymaga jednak bezwzględnej uczciwości wobec siebie; jakiekolwiek oszustwo dyskwalifikuje go.
(str.18)
(patrz: Alkoholizm chorobą ciała, umysłu i duszy, Alkoholizm chorobą zakłamania, Jestem alkoholikiem, Każdy powinien odnaleźć swoje dno alkoholowe, Wszystko albo nic)


CHCĘ NIE PIĆ

We Wspólnocie AA nie ma zakazu picia. Takie nastawienie - pozwalające pić alkoholikowi - wydaje się być zimne i bezwzględne, a jednak zawiera w sobie głęboką mądrość, wypływającą z głębi serca.

Wielokrotnie przyrzekając, iż nie będziemy pić alkoholu, mówiliśmy: "Nie możemy pić alkoholu". Motywacja taka nie trwała jednak zbyt długo i znów wracaliśmy do alkoholu.

Będąc przez jakiś czas w AA, mówimy inaczej: "Nikt nie zabrania mi pić, ale ja sam nie chcę pić".

Od stwierdzenia pierwszego do drugiego jest następująca droga: : "Nie mogę pić - Mogę pić, ale nie chcę - Nie chcę pić - Mogę nie pić".

Takie nastawienie do własnej choroby pozwala trzeźwieć ogromnej ilości alkoholików we Wspólnocie AA.



(patrz: Abstynencja to nie wszystko, Alkoholizm chorobą zakłamania, Bądź łagodny dla siebie, Bezsilność zamiast silnej woli, Dzisiaj nie piję, Jestem alkoholikiem, Mitingi są najważniejsze, Nie piję dla siebie, Nie obwiniaj się, Nie zapominaj o swoim ostatnim upiciu się, Program na 24 godziny, W AA nie ma wpadek przypadkowych, We Wspólnocie AA nikt nie zabrania pić alkoholu)

CHODZI ZA MNĄ ALKOHOL

Jedna z form suchego kaca, objawiająca się po pewnym okresie trzeźwienia, nawrotem pewnego rodzaju niepokoju, związanego z głodem alkoholowym. Stan ten związany jest często ze wzmożeniem rozchwiania emocjonalnego. Alkoholicy określają także ten stan słowami: "Czuję alkohol na końcu języka". Gdy występuje on w nasilonej formie, może wymagać opieki szpitalnej.


(patrz: Daj sobie pięć minut)
(str.19)

CZŁOWIEK SIĘGA PO KIELISZEK,

KIELISZEK SIĘGA PO KIELISZEK,

KIELISZEK SIĘGA PO CZŁOWIEKA
Powyższa, obrazowa prawda, stanowi zwięzłe przedstawienie dynamicznego charakteru choroby alkoholowej.

Najpierw człowiek sięga po kieliszek. Oznacza to, że alkohol w czymś mu pomaga, najczęściej wyraźnie zmieniając mu nastrój, pozwalając oderwać się od wymogów i trosk codzienności, lub czuć się lepiej w rozlicznych sytuacjach.

Stan ten nie jest niezmienny. Sięganie po kieliszek staje się z czasem regułą życiową. Alkohol staje się nieodzownym elementem życia alkoholika lub też okresowo "nagradza się" on ciągiem. Mamy do czynienia z fazą drugą: "kieliszek sięga po kieliszek".

Stopniowo i nieubłaganie pojawia się niemożność kontrolowania, ani ilości wypijanego alkoholu, ani też momentu, w którym pojawia się kolejny ciąg (poprzedzony często wieloletnią, wymuszoną abstynencją). Wymuszona abstynencja to nic innego, jak potwierdzenie stanu choroby alkoholowej, jednakże alkoholik jakąkolwiek wymuszoną abstynencję uważa najczęściej za sukces, sądząc iż kontroluje on swoje picie lub niepicie.

Alkoholik, który pije ciągle, także neguje swoją chorobę, motywując ją przeważnie niesprzyjającymi okolicznościami zewnętrznymi. Ta dramatyczna faza choroby określana jest w M zdaniem: "kieliszek sięga po człowieka".

Jak wykazują doświadczenia AA, alkoholizm można skutecznie zatrzymać ("zaaresztować"), nawet w najbardziej zaawansowanym stadium.


(patrz: Alkoholizm chorobą ciała, umysłu i duszy, Alkoholizm chorobą nieuleczalną, ale nie beznadziejną, Alkoholizm chorobą zakłamania, Nie piję dla siebie, Trzeźwienie jest zdrowieniem ciała, umysłu i duszy, "Zaaresztowanie" choroby alkoholowej)
(str.20)


1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   19


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna