Wydawnictwo psychologiczne



Pobieranie 1.7 Mb.
Strona1/39
Data06.05.2016
Rozmiar1.7 Mb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   39
Jan Strelau do str. 266

redaktor naukowy

Psychologia

Podręcznik akademicki

TOM 1

Podstawy psychologii



OWP

GDAŃSKIE


WYDAWNICTWO PSYCHOLOGICZNE

Gdańsk 2000

Wstęp

Tom I - Podstawy psychologii - składa się



z czterech działów: (1) "Historia i teorie psy-

chologiczne", (2) "Biologiczne mechanizmy

zachowania", (3) "Rozwój człowieka" oraz (4)

"Metodologia badań naukowych i diagno-

srycznych"; ponadto zamieszczono w nim

słownik wybranych terminów występujących

w podręczniku. Nie ma tu miejsca na szcze-

gółowe opisanie zawartości poszczególnych

działów, tę informację bowiem znajdzie Czy-

telnik w spisie treści. Ograniczę się jedynie

do wydobycia rych elementów, które, naszym

zdaniem, są specyficzne dla tego podręczni-

ka i które różnią go od innych tego typu opra-

cowań.


Historię psychologii zaczynamy nie od

starożytnych filozofów, lecz od czasów Wil-

helma Wundta, założyciela pierwszego labo-

ratorium psychologicznego. Datę powstania

tego laboratorium - 1879 rok - psychologo-

wie przyjmują za początek psychologii jako

nauki. W rozdziale tym poświęcamy takie

miejsce pionierom psychologii w Polsce.

Z kolei kreśląc zasadnicze koncepcje psycho-

logiczne człowieka, o których jest mowa

w większości podręczników, zwracamy uwa-

gę na potoczne koncepcje człowieka, jak do-

tąd niedoceniane przez psychologów.

Dział "Biologiczne mechanizmy zachowa-

nia" zawiera tradycyjną wiedzę na temat fizjo-

logicznych mechanizmów i korelatów zacho-

wania oraz metod pomiaru reakcji fizjolo-

gicznych z uwzględnieniem najnowszych

osiągnięć w tych dziedzinach badań. Dział ten

jednak obejmuje nowe elemenry, dotąd nie-

uwzględniane w polskich podręcznikach psy-

chologii. Chodzi tu o aspekt ewolucyjny, wy-

rażający się głównie w badaniach etologi-

cznych i socjobiologicznych, a także o gene-

rykę zachowania, która zdobywa na świecie

rosnącą popularność, choć u nas jest ciągle

na etapie raczkowania.

"Rozwój człowieka" to dział, który w pod-

ręcznikach będących wstępem do psycholo-

gii albo w ogóle nie występuje, albo też trak-

towany jest niezwykle skrótowo. Odstąpi-

liśmy od tej tradycji i to odstępstwo doryczy

nie rylko ilości miejsca poświęconego tej

problematyce. Po pierwsze, przedstawiliśmy

kilka konkurencyjnych teorii traktujących

o zmianach rozwojowych, co pozwala patrzeć

na rozwój człowieka z szerszej perspektywy

teoretycznej. Po drugie, rozwój człowieka uj~

liśmy w pełnym ryklu życia - od momentu po-

częcia aż do śmierci. Takie ujęcie problemary-

ki rozwoju w polskich podręcznikach psycho-

logii jest, praktycznie biorąc, nieobecne. Ten

dział wprowadza Czytelnika zarazem do psy-

chologii ogólnej, jest w nim bowiem mowa

o wszystkich aspektach funkcjonowania psy-

chicznego człowieka, o całej psychice jednost-

ki, której "anatomię" psychologia ogólna obra-

ła sobie za przedmiot badań.

Ostatni dział tomu I to "Metodologia ba-

dań naukowych i diagnosrycznych". Choć na

ten temat opublikowano w Polsce wiele prac,

brakuje w naszym piśmiennictwie takiej pu-

blikacji, która stanowiłaby swego rodzaju syn-

tezę tego działu badań, tak jak ma to miejsce

w tym podręczniku. Czytelnik dowiaduje się

nie rylko o tym, na czym polega istota pozna-

nia naukowego (psychologicznego) i w czym

tkwi istota modeli eksperymentalnych i kore-

lacyjnych stosowanych w badaniach psycho-

logicznych, lecz uzyskuje także obszerną in-

formację na temat podstawowych metod

badawczych z uwzględnieniem najnowszych

trendów panujących w tej dziedzinie. Cechą

nowatorską tego działu jest to, iż cały rozdział

poświęcono eryce badań naukowych i diagno-

stycznych. Praktyka dnia codziennego sygna-

lizuje, że pod tym względem takie my, psy-

chologowie, nie jesteśmy bez grzechu. Dla-

tego ważne wydało nam się uczulenie studen-

Z Z wsr~p

tów psychologii na ten aspekt ich funkcjono-

wania, szczególnie w trakcie badań prowadzo-

nych w ramach pracy magisterskiej, a także

psychologów, kiedy występują w roli badaczy.

Wreszcie, kilka słów należy się zamiesz-

czonemu w tym tomie słownikowi. Nie jest to

"Słownik podstawowych terminów psycho1o-

gicznych", lecz "Słownik wybranych termi-

nówwystępujących wpodręczniku". Zprzyję-

tego przez nas tytułu wynika, że nie rościmy

sobie prawa do decydowania o tym, jak po-

szczególne pojęcia - także te podstawowe -

należy definiować. Pod tym względem w psy-

cho1ogii (nie ty1ko) istnieje, niestety, duża do-

wolność. Ponadto chodziło nam o umieszcze-

nie tych terminów, które odgrywają istotną

rolę w tym podrę~czniku, i o takie ich zdefinio-

wanie, jak należy je rozumieć w kontekście te-

go właśnie podręcznika. Tradycja nakazywała

nam umieścić ten słownik na końcu III to-

mu. Odstąpiliśmy od niej jednak, ponieważ

tom I ukaże się przed kolejnymi tomami, waż-

ne więc, żeby Czytelnik, mając w ręku ten

właśnie tom, mógł od razu sięgnąć do słowni-

ka. Poza tym tom III, ze względu na zakres

prezentowanej w nim problematyki, będzie

najobszerniejszy, tom 1 zaś - jako najmniejszy

objętościowo - w sposób naturalny stwarza

miejsce dla słownika.

Za wszelkie uwagi, zwłaszcza krytyczne,

skierowane pod adresem tego tomu, jak i na-

stępnych, będziemy Czytelnikom niezmier-

nie wdzięczni. Pozwolą one - w kolejnych wy-

daniach - uzupełnić występujące braki, sko-

rygować popełnione zapewne pomyłki, a tak-

że nadać temu podręcznikowi treść i kształt,

dzięki którym będzie mógł on sprostać ocze-

kiwaniom naszych Czytelników.

HISTORIA

I TEORIE


PSYCHOLOGICZNE

Ida Kurcz (redakcja)

1

Historia psychologii:



Od Wundta do czasów

najnowszych

Ryszard Stachowski

.iń3


~~'=°'Y f~ wiadomość historyczna - pisał

~' przed laty wybitny amerykański

historyk Carl Becker (1873-

~ -1945) - do tego stopnia stała się

~ przedzałoieniem współczesnego

myślenia, ie potrafimy zidentyfikować daną

rzecz jedynie poprzez wskazanie na cały sze-

reg rozmaityeh rzeczy, którymi była, zanim

stała się tym, czym jest, a czym niebawem

przestanie być (Becker, 1995/1932, s. 21).

Odnieśmy to spostrzeżenie do psychologii

i zapytajmy: jaka była psychologia, zanim sta-

ła się tą psychologią, którą jest, a którą prze-

stanie niebawem być?

Hermann von Ebbinghaus (1850-1909), któ-

ry zasłużył się psychologii pierwszymi w jej

historii badaniami eksperymentalnymi nad

pamięcią, w podręczniku pod tytułem Abriss

der Psychologie (Zarys psychologii) wyraził

często cytowane zdanie: "Psychologia ma dłu-

gie dzieje, lecz krótką historię" (Ebbinghaus,

1908, s. 7). Wprawdzie to Arystoteles wzniósł

gmach psychologii - powiada Ebbinghaus

- ale dopiero Wilhelm Wundt (1832-1920)

w ostatnich dziesięcioleciach XIX wieku

"zaszczepił na starym pniu wszystkie te lato-

rośle nowej psychologii", które wyrosły dzię-

Wilhelm Wundt (183Z-l9ZOj

Z6

HISTORIA 1 TEORIE PSlICR0L0GICZNE



ki rozwojowi nauk przyrodniczych, a zwłasz-

cza biologii.

1.1

Wundta koncepcja



psychologii jako nauki

o świadomych

przeżyciach

Kiedy Ebbinghaus pisał te słowa, psychologia

- którą Wundt już powołał do życia, zakłada-

jąc w roku 1879 na Uniwersytecie Lipskim

pracownię eksperymentalnych badań psy-

chologicznych - jako niezależna nauka, mia-

ła rzeczywiście krótką, bo zaledwie trzydzie-

stoletnią historię. Po śmierci Wundta jeden

z jego pierwszych amerykańskich uczniów

i krzewiciel jego psychologii eksperymental-

nej w Ameryce, Edward Titchener (1867-

-1927), nazwie swego mistrza założycielem

psychologii, a nie tylko psychologii ekspery

mentalnej. Można by ostatecznie nie przykła-

dać żadnej, prócz historycznej, wagi do tych

opinii, przesadnie z dzisiejszego punktu wi-

dzenia podkreślających jednostkowy wyczyn

Wundta, gdyby ten stereotyp myślowy nie

wykazał się zadziwiającą po dziś dzień trwa-

łością.


1.1.1

Tło historyczno-filozoficzne

powołania przez Wundta do życia

psychologii jako niezależnej

nauki

Co takiego wydarzyło się zatem w owym 1879



roku, co miało głośnym echem odbić się po

całym XX stuleciu jako nieomal akt odgórne-

go nadania konstytucji olbrzymiemu aparato-

wi instytucjonalnemu, jakim psychologia

wkrótce miała się stać (por. Koch, 1992a)?

Jedno jest pewne: nie było uroczystego otwar-

cia pracowni. W roku 1876, dwa lata po prze-

niesieniu się z Heidelbergu na Uniwersytet

Lipski, Wundtowi przydzielono tam niewiel-

kie pomieszczenie do przechowywania apara-

tury służącej demonstracjom psychologicz-

nym na zajęciach ze studentami. W ramach

prowadzonego przez niego w 1879 roku semi-

narium z psychologii powstały pierwsze do-

ktoraty w tej dziedzinie*. Jeśli zatem nie do-

konano aktu oficjalnego założenia pracowni,

która dopiero na mocy zarządzenia władz uni-

wersyteckich stała się w roku 1882 Instytu-

tem Psychologii, to czego w takim razie do-

konał Wundt, co upoważniło Ebbinghausa

i Titchenera, współtwórców tej psychologii,

do wyrażenia o nim tak zobowiązującej opi-

nii? Józef Pieter (1976, s. 133) twierdzi, iż

Wundt "przyczynił się ogromnie" do "społecz-

nego uznania dla odrębności psychologii jako

dyscypliny naukowej nie stanowiącej części

filozofii i równorzędnej innym naukom";

wprowadzając psychologię na uniwersytety

i stabilizując ją społecznie, "uprawomocnił" ją

wobec świata uczonych.

Natomiast współczesny amerykański hi-

storyk psychologii Sigmund Koch (1992b)

w "ufundowaniu" przez Wundta psychologii

dostrzega jedynie zmianę semantyczną:

Wundt po prostu ustabilizował jedno ze zna-

czeń słowa "psychologia", które stanowiło

przedmiot zainteresowania i wypracowywane

było przez co najmniej kilka poprzednich stu-

leci. I to "nowe" znaczenie uniezależnił od

przyjmowanego w całej dotychczasowej hi-

storii myśli psychologicznej. Jeszcze w po-

* Wśród doktorantów Wundta byli także Polacy. Pierwszy

z nich, Aleksander Świętochowski, uzyskał stopień doktora

ńlozofii w roku 1875 za pracę na temat analizy etycznej proce-

su formowania się prawa moralnego. W latach 1875-1919 na

Wydziale Filozofii Uniwersytetu Lipskiego aż 57 doktorantów

polskiego pochodzenia napisało rozprawy doktorskie z filozofii i psychologii pod kierunkiem Wundta (Zdziabek-Bollmann, 1997).

HISTORIA PSYCM0L0G11: 0D WUND1A D0 CZASÓW NAJN0WS11fCH Z

przednim stuleciu bowiem David Hume

(1711-1776) w swoim Traktacie o naturze

ludzkiej (1963/1739) za sprawę podstawowej

wagi uważał "rozwinięcie nauki o człowieku",

którego można dokonać tylko przez zastoso-

wanie metody eksperymentalnej. Do progra-

mu Hume'a nawiąże sto lat później John Stu-

art Mill (1806-1873) w swoim Systemie logiki

z 1843 roku (księga VI: O logice nauk moral-,

nych), określiwszy przedmiot psychologii ja-

ko "prawidłowości następstwa, prawa [...] we-

dle których jeden stan psychiczny następuje

po innym; wedle których jeden stan psychicz-

ny zostaje przyczynowo wywołany przez inny

lub co najwyżej przyczynowo po nim następu-

je" (Mili, 1962/1843, s. 560). Mill stwierdza,

że te elementarne prawa kojarzenia zostały

ustalone przy pomocy zwykłych metod bada-

nia eksperymentalnego, przez które rozumie

zarówno obserwację, jak i eksperyment

sztuczny Choć więc nie Wundt wynalazł to

nowe znaczenie, jednakże to właśnie dzięki

niemu wyrażenie "psychologia eksperymen-

talna" miało odtąd znaczyć "naukowa". Tym

bardziej też nie jemu przysługuje autorstwo

samego słowa "psychologia", które zapewne

było znane w mowie już w połowie XVI wie-

ku, choć po raz pierwszy w druku pojawiło

się jako tytuł rozprawy pod redakcją niemiec-

kiego filozofa i profesora logiki w Akademii

Marburskiej w Niemczech, Rudolfa Gocleniu-

sa (1547-1628), dopiero w roku 1590 (zob.

Stachowski, 1998).

Jakkolwiek byśmy jednak oceniali wyda-

rzenie z roku 1879, było ono formalnym wy-

razem odpowiedzi na pytanie, na które

w rozwoju każdej nauki prędzej czy później

przychodzi pora: przyjąwszy, że cała nagro-

uradzona dotychczas w sposób rozważanio-

wy wiedza jest prawdziwa, nie poprzestając

na tym stwierdzeniu, jesteśmy zmuszeni za-

pytać, dlaczego jest ona prawdziwa? Jest to

pytanie empiryczne, choć nie w rozumieniu

przedstawicieli siedemnasto- i osiemnasto-

wiecznego empiryzmu brytyjskiego, według

których cała nasza wiedza pochodzi z do-

świadczenia. Tutaj słowo "empiryczne" uży-

te jest w sensie bliższym rozumieniu Milla

i odnosi się do prawdy uzależnionej od speł-

nienia jakichś ogólniejszych warunków,

prawdy, na której "można polegać tylko tak

dalece, jak jest podstawa do pewności, że te

warunki są zrealizowane" (Mill, 1962/1843;

s. 572) .


1.1.2

Okoliczności wprowadzenia

przez Wundta metody

eksperymentu laboratoryjnego

do psychologii

Na wprowadzenie przez Wundta metody eks-

perymentalnej do psychologii można również

spojrzeć od strony jego udziału w aktualnym

wówczas sporze między zwolennikami dzie-

więtnastowiecznego materializmu przyrodni-

ków niemieckich a jego przeciwnikami z oho-

zu spirytualistów (por. Tatarkiewicz, 1968;

Witwicki, 1982/1902). Za największe zagro-

żenie dla przyszłej psychologii uważa Wundt

właśnie materializm psychofizyczny ("mate-

rialistyczną pseudonaukę"), zgodnie z któ-

Edward B. Tit~hener (1867-1927)

Z8

HISTORIA I TEORIE PSYCHOLOGICZNE



rym zjawiska psychiczne są od fizycznych po-

chodne i dlatego należy je opisywać i wyjaś-

niać w języku procesów fizjologicznych. Sta-

nowisko Wundta stanie się bardziej zrozu-

miałe, gdy będziemy pamiętać, że niemieccy

przyrodnicy drugiej połowy XIX stulecia nie

przyczynili się do rozwoju materializmu,

lecz wprost przeciwnie - przez jego powierz-

chowne ujęcie sprawili, iż szybko pojawiła

się przeciw niemu reakcja (por. Tatarkie-

wicz, 1968).

Powodem zdecydowanego odrzucenia

przez Wundta możliwości wyjaśniania zja-

wisk duchowych na podstawie zasady przy-

czynowości fizycznej nie była - wbrew po-

wszechnemu przekonaniu - nadzwyczajna

złożoność warunków życia duchowego, lecz

jego jakościowo odmienna natura i wskutek

tego całkowicie inny charakter przyczyno-

wości. Dla Wundta kryterium wyjątkowości

życia duchowego, niedającego się zreduko-

wać do procesów fizjologicznych, stanowiła

zasada przyczynowości psychicznej, leżąca

u podstaw takich dyskutowanych przez nie-

go pojęć, jak "czysta aktualność", synteza

twórcza, "analiza relacji", "kontrast" i "he-

terogeniczność celów". W myśl tej zasady

"psychiczne jest światem wartości [... ] , dzie-

dziną celów [...] oraz woli" (Wundt, 1908b,

s. 15-17; por. Mischel, 1970). W przeciwień-

stwie do przyczynowości fizycznej, która ma

charakter teoretyczny (żeby, na przykład,

wyjaśnić zjawisko korozji, trzeba odwołać

się do teorii opisującej reakcję chemiczną za-

chodzącą między wodą a metalem), synteza

twórcza jest aktem naszej świadomości, a jej

wynik jest dany w doświadczeniu bezpo-

średnim. Do niego właśnie odwołuje się psy-

chologiczny pogląd na doświadczenie, zgod-

nie z którym treść doświadczenia jest po-

wiązana z podmiotem i jego cechami. Nato-

miast według przyrodniczego punktu widze-

nia, odwołującego się do doświadczenia po-

średniego, przedmioty doświadczenia ist-

nieją niezależnie od podmiotu (por. Wundt,

1908a). Oba te punkty widzenia, które od-

różniają psychologię od nauk przyrodni-

ezych, ujmuje w ich wzajemnej relacji heu-

rystyczna zasada paralelizmu psychofi-

zycznego:

Wszędzie, gdzie zachodzą prawidłowe stosunki mię-

dzy zjawiskami psychicznymi a fizycznymi, oba ro-

dzaje zjawisk nie są ani identyczne, ani też jedne nie

mogą się przekształcić w drugie, gdyż same w sobie

są one nieporównywalne; wszelako zjawiska te są

w ten sposób do siebie wzajemnie prryporządkowa-

ne, że w stanie prawidłowym pewnym psychicznym

zjawiskom odpowiadają pewne zjawiska firyczne lub

że - jeśli się wyrazić obrazowo - toczą się równole-

gle do siebie (Wundt,1908a, s. 763; w: Pieter, t976,

s.144-145j.

Choć zatem Wundt odrzucił kartezjański po-

gląd na duszę jako substancję niematerialną,

to w jego psychologii zostało podtrzymane

podstawowe założenie kartezjanizmu: dua-

lizm "bezpośredniości" świadomości i "po-

średniości" (inferencyjności) świata zewnę-

trznego (por. Mischel, 1970).

Wundt nie musiał tworzyć własnej wersji

psychologii. Przedmiot badania - dusza jako

ogół bieżących procesów świadomości - nie

był nowy, gdyż takie aktualistyczne (procesu-

alne) jej ujęcie zapoczątkował już Arystoteles.

Od tej pory, zdaniem Wundta (1908a), wszel-

ki wysiłek zmierzający do lepszego poznania

zjawisk psychicznych prowadził, "do zaniku

koncepcji duszy substancjalnej jako zbędne-

go ornamentu metafizycznego". Nade wszy-

stko zaś nie mógł być inny, skoro zadaniem

psychologii miała być analiza rzeczywistości

źycia duchowego we wszystkich jego przeja-

wach, prowadzona metodami zapożyczonymi

od nauk przyrodniczych.

Nowa musiała być zatem tylko metoda ba-

dania doświadczenia, w którego wyniku do-

piero mogła się wyłonić właśnie taka, a nie in-

na psychologia (por. Brett, 1921). Pomijając

umowność daty załoźenia przez Wundta pra-

cowni psychologicznej, wprowadzenie prze-

zeń metody eksperymentalnej miało dla psy-

chologii, ujmowanej jako nauka przyrodni-

cza, znaczenie symboliczne, ponieważ w rze-

czywistości została powołana do życia nie

dziedzina wiedzy, lecz metoda. To głębokie

HISTORIA PSYCHOLOGII: OD WUNDTA D0 CZASÓW NAJNOWSZYCH Z ~%

przekonanie o roli metody jako bramy do wie-

dzy psychologicznej, przejawiające się także

w większym zaabsorbowaniu dwudziesto-

wiecznej psychologii problemami metodolo-

gicznymi niż przedmiotem badania, graniczą-

ce z postawą metafizyczną ("metoda jako me-

tafizyka"), a nawet kultem metody (por. Ro-

binson, 1981; Toulmin i Leary, 1992), sięga

swoimi korzeniami tradycji epistemologicz-

nej Francisa Bacona (1561-1626) i Kartezju-

sza (159Cr1650). Można by ją nazwać (por.

Brett, 1969) "metodyzmem dogmatycznym"

głoszącym, że powodzenie w nauce jest wyni-

triem stosowania określonej metody

2.2.2.1


Eksperyment w psychologii jako metoda

wspomagania samoobserwacji

Przyczyną jałowości sporu między "spirytua-

lizmem platońskim" a "materializmem psy-

chofizycznym" o istotę duszy, o jej siedlisko,

jej związek z budową ciała Ludzkiego, jej po-

wstanie, pochodzenie i wreszcie o jej przyszły

los jest, zdaniem Wundta, metoda spekulacyj-

nego wyjaśniania zjawisk, pozbawiona moż-

ności sprawdzania wyników badań. Należy

zatem wprowadzić metodę eksperymentalne-

go badania takich zjawisk, na których podsta-

wie już od dawna wnioskowano o istnieniu

duszy i których badanie dało początek psy-

chologii
(Wundt, 1863).

Wprowadziwszy psychologię do pracowni

eksperymentalnej, Wundt zastosował w prak-

tyce to, co zapowiadali przed nim David Hume

i John Stuart Mill. Oni mówili, co należy zro-

bić, on to zrobił. Przede wszystkim zrealizo-

wał własny program "nowej" psychologii,

opracowany kilkanaście lat wcześniej, w tak

zwanym okresie heidelberskim - od nazwy

miasta Heidelberg, w którym przebywał w la-

tach 1857-1874, pracując jako asystent Her-

manna von Helmholtza (1821-1894) w nowo

utworzonym na tamtejszym uniwersytecie In-

stytucie Fizjologii. Był to okres przełomowy

w życiu naukowym Wundta, ponieważ to

właśnie wtedy - jak mówi Boring (1950)

- przeobraził się on z fizjologa w psychologa,

i to w dodatku pierwszego! Oprócz pracy ba-

dawczej prowadził wykłady: najpierw z nauk

przyrodniczych i medycyny oraz antropolo-

gii, a od lata 1862 - z "psychologii ze stanowi-

ska nauk przyrodniczych". Tytuł tego ostat-

niego wykładu wyraża w istocie program

"nowej" psychologii, który Wundt zawarł

w pracy Beitrage zur Theorie der Sinneswahr-

nehmung (Przyczynki do teorii spostrzegania

zmysłowego), wydanej w roku 1862. Rok póź-

niej wychodzi jego druga ważna książka z te-

go okresu: horlesungen fiber die Menschen

- und Thierseele (Wykłady o duszy ludzkiej

i zwierzęcej), której polski przekład w dwóch

tomach ukazał się w latach 1873-1874. Oba te

najbardziej znaczące dla okresu heidelber-

skiego dzieła reprezentują poglądy wczes-

nego Wundta na "nową" psychologię, które

Graumann (1980) nazywa programem hei-

delberskim psychologii. Jego główne zało-

żenia Wundt przedstawił we wprowadzeniach

do obu książek.

Swoje wprowadzenie do Przyczynków, za-

tytułowane O metodach psychologii, Wundt

rozpoczyna ważkim spostrzeżeniem: "Każda

karta [księgi) dziejów przyrodoznawstwa za-

świadcza, że postęp wszelkiej wiedzy wiąże

się nierozerwalnie z doskonaleniem metod

badania. Od przełomu w metodzie wzięło po-

czątek całe współczesne przyrodoznawstwo"

(Wundt, 1862, s. xi).

Skoro zatem wprowadzenie eksperymen-

tu okazało się niezbędnym warunkiem postę-

pu nauk przyrodniczych, nie powinna psy-

chologia lekkomyślnie pozbawiać się pomo-

cy, jaką może jej ta metoda służyć! Nawet nie

wolno jej tego robić, ponieważ z racji natural-

nego sposobu powstawania procesów psy-

chicznych jest ona - podobnie jak ńzyka i fi-

zjologia - skazana na metodę eksperymen-

talną. Brama metody, przez którą Wundt chce

wprowadzić psychologię do nauki, została

  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   39


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna