Zagadnienia prawne przedstawione do rozstrzygnięcia 15



Pobieranie 326.04 Kb.
Strona2/6
Data07.05.2016
Rozmiar326.04 Kb.
1   2   3   4   5   6

2. Czy sąd rozpoznający roszczenie o nakazanie opublikowania sprostowania lub odpowiedzi jest uprawniony do dokonania korekty sprostowania lub odpowiedzi zarówno gdy chodzi o ich treść, jak i formę?”

(postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 listopada 2007 r.,
I ACa 762/07, E. Kaniok, B. Trębska, B. Byszewska)

Sąd Apelacyjny zauważył, że w doktrynie i w judykaturze dominuje zgodne stanowisko, iż w sprawie wytoczonej na podstawie art. 39 ust. 1 ustawy z dnia
26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz.U. Nr 5, poz. 24 ze zm. – dalej: „Pr. pras.”) legitymację bierną ma osoba, na której – stosownie do art. 31 Pr. pras. – spoczywa obowiązek opublikowania sprostowania lub odpowiedzi, a więc redaktor naczelny. Sąd Najwyższy dotychczas nie wypowiadał się jednak w kwestii podmiotu mającego taką legitymację w sytuacji, w której w toku sprawy doszło do zmiany redaktora naczelnego, a więc gdy w chwili orzekania redaktor naczelny, który odmówił publikacji sprostowania, i który był pozwanym, nie pełni już tej funkcji. Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawy z zakresu odpowiedzialności cywilnej za naruszenie spowodowane opublikowaniem materiału prasowego, uznał, że odpowiedzialność tę ponosi redaktor naczelny, który decydował o publikacji, a nie ten, który pełni tę funkcję w chwili orzekania. Przepis art. 38 ust. 1 Pr. pras. normuje bowiem odpowiedzialność za naruszenie dobra osobistego w wyniku popełnienia czynu niedozwolonego, polegającego na spowodowaniu opublikowania materiału prasowego. Redaktor naczelny ponosi zatem odpowiedzialność za własne działanie, które doprowadziło
do naruszenia prawa.

Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że roszczenie o opublikowanie sprostowania lub odpowiedzi, przewidziane w art. 39 ust. 1 Pr. pras., przysługuje osobie zainteresowanej tylko w przypadku naruszenia prawa przez redaktora naczelnego, który odmówił opublikowania sprostowania lub odpowiedzi, albo gdy są one niewystarczające, a więc gdy naruszył on art. 31-33 Pr. pras. Roszczenie to powinno zatem przysługiwać przeciwko temu redaktorowi naczelnemu, który bezprawnie odmówił publikacji sprostowania bądź odpowiedzi, niezależnie od tego, czy nadal pełni tę funkcję.

Sąd Apelacyjny przedstawił także pogląd odmienny, że w sprawie wytoczonej na podstawie art. 39 ust. 1 Pr. pras. legitymację bierną ma osoba, która pełni funkcję redaktora naczelnego w chwili orzekania, gdyż to ona będzie musiała wykonać wyrok, a więc opublikować sprostowanie lub odpowiedź. Za takim stanowiskiem przemawia wykładnia celowościowa art. 39. Sąd Apelacyjny powołał się na pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale z dnia 7 kwietnia 2006 r., III CZP 22/06
(OSNC 2007, nr 2, poz. 23), że art. 31-33 i art. 39 Pr. pras. wprowadzają szczególne, nieprzewidziane w art. 24 k.c., środki prawne, mające na celu usunięcie skutków naruszenia dóbr osobistych spowodowanego publikacją nieprawdziwych
lub nieścisłych wiadomości. Celem art. 39 Pr. pras. jest umożliwienie zainteresowanemu dochodzenia sprostowania tych wiadomości i dotarcie
ze sprostowaniem do czytelnika, który odebrał informację nieprawdziwą. Cel ten może być zrealizowany tylko przez zobowiązanie aktualnego redaktora naczelnego
do opublikowania sprostowania lub odpowiedzi, a nie osoby, która stanowiska tego
już nie zajmuje.

W zakresie zagadnienia wyrażonego w punkcie drugim przedstawionego pytania prawnego Sąd Apelacyjny wyróżnił pogląd, że sąd cywilny rozpoznający sprawę wytoczoną na podstawie art. 39 ust. 1 Pr. pras. jest uprawniony do dokonania korekty tekstu sprostowania w granicach określonych w art. 32 ust. 6 Pr. pras.,


gdyż orzekając o zasadności żądania opublikowania sprostowania nie może działać
w granicach węższych niż redaktor naczelny. Pogląd ten został jednak skrytykowany przez doktrynę, która przyjmuje, że powództwo o opublikowanie sprostowania
i odpowiedzi sąd może albo uwzględnić w całości albo oddalić, bez możliwości wpływania na treść żądanych publikacji. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zapatrywanie to jest jednak zbyt rygorystyczne.

E.S.S.


*

III CZP 80/08

Czy wynikająca z art. 47943 k.p.c. rozszerzona prawomocność wyroku uwzględniającego powództwo o uznanie postanowień wzorca umowy
za niedozwolone, obejmuje także postępowanie w sprawie toczącej się pomiędzy innymi stronami – w tym także z powództwa organizacji społecznej działającej na rzecz ochrony interesów konsumentów przeciwko innemu przedsiębiorcy stosującemu takie same lub podobne postanowienia wzorca umownego, jak wpisane, nie będącemu jednak stroną postępowania w sprawie w której zapadł wyrok wpisany do rejestru, o którym mowa w art. 47945 § 2 k.p.c. – i skutkuje obowiązkiem odrzucenia pozwu w nowej sprawie?”


(postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 lutego 2008 r.,
VI ACz 2134/07, K. Tucharz, A. Wapińska, R. Sarnowicz)

Wątpliwości Sądu Apelacyjnego, będące podstawą przedstawionego zagadnienia prawnego, powstały w związku z praktyką sądów powszechnych polegającą na odrzucaniu pozwów w sytuacji, w której postępowanie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone wszczęte zostało w zakresie wzorca wpisanego do rejestru określonego w art. 47945 § 2 k.p.c.

Sąd Apelacyjny wyodrębnił pogląd, że wynikająca z art. 47943 k.p.c. rozszerzona prawomocność wyroku uwzględniającego powództwo o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone skutkuje koniecznością odrzucenia pozwu w innej sprawie, między innymi podmiotami, o uznanie takiej samej


lub podobnej klauzuli za niedozwoloną. Uzasadniając ten pogląd, powołał się na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale z dnia 19 grudnia 2003 r.,
III CZP 95/03 (OSNC 2005, nr 2, poz. 25).

Sąd Apelacyjny przedstawił także stanowisko przeciwne, że orzeczenie wydane w takiej sprawie wiąże jedynie strony tego procesu, prawidłowa wykładnia art. 47943 k.p.c. powinna bowiem uwzględniać cel tego przepisu, którym jest ochrona praw konsumentów mających prawo do powoływania się w toku innych postępowań na prawomocne wyroki dotyczące klauzul umownych wpisanych do rejestru. Przyjęcie stanowiska przeciwnego skutkowałoby pozbawieniem organizacji konsumenckich możliwości sprawnego i skutecznego działania na rzecz ochrony interesów konsumentów, co byłoby sprzeczne z art. 153 Traktatu WE oraz art. 7 ust. 2 Dyrektywy Rady nr 93/13/ EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

W konkluzji Sąd Apelacyjny uznał, że koncepcja rozszerzonej podmiotowo prawomocności materialnej jest błędna, gdyż wyroki zakazujące stosowania określonych postanowień wzorca umowy skierowane są przeciwko konkretnemu podmiotowi. Poza tym stwierdzenie abuzywności następuje w kontekście całego wzorca i w odniesieniu do stosunków prawnych, które reguluje. Przyjmując, że zakaz stosowania klauzuli wpisanej do rejestru dotyczy także innych podmiotów stosujących w umowach z konsumentami wzorce zawierające identyczne lub podobne postanowienia umowne prowadziłoby do wyeliminowania określonych klauzul z obrotu prawnego, a nie z konkretnego wzorca, także wtedy, gdy zapisy te są stosowane zgodnie z dobrymi obyczajami i nie naruszają interesu konsumenta.
Ponadto art. 47943 k.p.c. nie wskazuje expressis verbis obowiązku zaniechania stosowania klauzul wpisanych do rejestru. Ze względu na zakaz stosowania wykładni rozszerzającej względem wszelkich ograniczeń należy uznać, że przepis ten wywołuje skutek rozszerzony wyłącznie względem podmiotów legitymowanych do wystąpienia z pozwem o uznanie danego postanowienia za niedozwolone przeciwko osobie, wobec której zakaz orzeczono.

E.S.S.
*


III CZP 81/08

Czy w sprawie rozpoznanej z pominięciem przepisów o postępowaniu uproszczonym na podstawie art. 5057 zdanie 1 k.p.c. od apelacji pobiera się opłatę stałą, czy stosunkową?”



(postanowienie Sądu Okręgowego w Toruniu z dnia 24 kwietnia 2008 r.,
VI Ga 32/08, J. P. Naworski, Z. Krepski, J. Rusiński)

Podstawą wątpliwości Sądu Okręgowego jest rezygnacja przez sąd pierwszej instancji z rozpoznania sprawy w postępowaniu uproszczonym przy jednoczesnym pobraniu opłaty od apelacji na podstawie art. 28 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r.
o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. Nr 167, poz. 1398, ze zm. – dalej: „u.k.s.c.”), przewidującego cztery rodzaje opłat stałych w postępowaniu uproszczonym, których wysokość uzależniona jest od wartości przedmiotu sporu
lub umowy. Należy podkreślić, że opłatę stałą od apelacji pobiera się w takiej samej wysokości jak opłatę od pozwu.

Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na możliwość zajęcia stanowiska, że od chwili wydania postanowienia o rozpoznaniu sprawy z pominięciem przepisów


o postępowaniu uproszczonym w sprawie mają zastosowanie przepisy właściwe
dla postępowania zwykłego, w tym także przepisy dotyczące kosztów, zwłaszcza
że powyższa decyzja procesowa uzasadniona była szczególną zawiłością sprawy
i koniecznością uzyskania wiadomości specjalnych, o których mowa
w art. 5057 zdanie pierwsze k.p.c. Od apelacji powinna zatem zostać pobrana opłata stosunkowa na podstawie art. 18 ust. 2 w zw. z art. 13 u.k.s.c.

Sąd Okręgowy zauważył, że zgodnie z art. 18 ust. 2 u.k.s.c., przepisy ustawy przewidujące pobranie opłaty od pozwu stosuje się również do opłaty od apelacji, stosownie natomiast do art. 5057 zd. 2 k.p.c., opłata pobrana od pozwu


w postępowaniu uproszczonym pozostaje aktualna w dalszym postępowaniu
i nie można jej uzupełnić do wysokości określonej w przepisie ogólnym
(art. 13 u.k.s.c.). Wykładnia tych przepisów może prowadzić do wniosku,
że skoro pobrana na podstawie art. 28 u.k.s.c. opłata od pozwu pozostaje niezmienna, to pomimo rezygnacji przez sąd ze stosowania przepisów o postępowaniu uproszczonym, opłata od apelacji powinna być ustalona w tej samej wysokości
co opłata od pozwu.

E.S.S.
*


III CZP 82/08

Czy do roszczeń samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej wobec Narodowego Funduszu Zdrowia o zwrot kosztów zwiększonego wynagrodzenia pracowników, powstałych wskutek realizacji ustawowego obowiązku, nałożonego przepisem art. 4a ustawy z dnia 16 grudnia 1994 r.


o negocjacyjnym systemie kształtowania przyrostu wynagrodzeń
u przedsiębiorców oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. z 1995 r. Nr 1, poz. 2 ze zm.) stosuje się szczególny dwuletni termin przedawnienia z art. 751 pkt 1 k.c., czy też ogólny termin przedawnienia z art. 118 k.c., oraz kiedy powstaje wymagalność tego roszczenia?”


(postanowienie Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 15 maja 2008 r.,
I ACa 261/08, M. Dzięciołowska, A. Myszkowska, H. Rojewska)

Sąd Apelacyjny uznał, że stosunek obligacyjny występujący między zakładem opieki zdrowotnej a Narodowym Funduszem Zdrowia należy zakwalifikować
jako umowę o świadczenie usług, względem której zastosowanie mają przepisy
o zleceniu (art. 734-751 k.c.). Wątpliwości budzi jednak kwestia, czy zgłoszone żądanie jest żądaniem wykonania zawartych umów i dotyczy wydatków, o których mowa w ww. przepisach. W orzecznictwie podnoszono, że w stosunku do umów zawartych pomiędzy zakładem opieki zdrowotnej a Narodowym Funduszem Zdrowia, które zostały w całości wykonane, nie ma podstaw do odpowiedzialności na podstawie art. 471 k.c. W uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 30 marca 2006 r.,
III CZP 130/05 (OSNC 2006, nr 11, poz. 177) Sąd Najwyższy uznał jednak,
że art. 4a ustawy z dnia 16 grudnia 1994 r. o negocjacyjnym systemie kształtowania przyrostu wynagrodzeń u przedsiębiorców oraz o zmianie niektórych ustaw
(Dz.U. z 1995 r. Nr 1, poz. 2 ze zm. – dalej: „ustawa”) stanowi – w związku z art. 56 k.c. – podstawę prawną roszczenia samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej w stosunku do kas chorych (NFZ) o zwrot kosztów zwiększonego wynagrodzenia pracowników. Uznanie umów o udzielenie ubezpieczonym świadczeń zdrowotnych za wywołujące skutki nie tylko w nich wyrażone przesądza o zasadności żądania zakładu opieki zdrowotnej, ale z zastrzeżeniem współodpowiedzialności poszczególnych podmiotów za system finansów publicznych.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, szczególny charakter wydatków, które samodzielny zakład opieki zdrowotnej musiał ponieść spełniając obowiązek wynikający z art. 4a ustawy, może przemawiać za przyjęciem ogólnego terminu przedawnienia przewidzianego w art. 118 k.c. Roszczenie zakładu opieki zdrowotnej nie dotyczyło bowiem stricte wydatków, które musiał on poczynić w celu wykonania umowy, lecz kosztów będących skutkiem nałożonego obowiązku ustawowego, niezależnego od woli stron.

Specyficzny charakter zakładu opieki zdrowotnej skłania natomiast do uznania, że roszczenie o zwrot kosztów zwiększonego wynagrodzenia pracowników, powstałych w wyniku realizacji ustawowego obowiązku nie jest roszczeniem związanym z prowadzeniem działalności gospodarczej w rozumieniu art. 118 k.c.,
a więc nie jest roszczeniem o świadczenie okresowe, co skutkuje przyjęciem,
że termin przedawnienia takiego roszczenia wynosi 10 lat.

Wątpliwości Sądu Apelacyjnego budzi także zagadnienie wymagalności powyższego roszczenia. Sąd zwrócił uwagę, że art. 120 k.c. posługuje się pojęciem wymagalności roszczenia określonym w art. 455-457 k.c., które odróżniają zobowiązania terminowe od bezterminowych. Zauważył, że istnieje możliwość przekształcenia zobowiązania bezterminowego w terminowe na skutek wezwania dłużnika przez wierzyciela do wykonania go; wezwanie to jest czynnością,


z którą art. 120 § 1 zdanie drugie k.c. wiąże początek biegu terminu przedawnienia. Jeżeli uprawniony nie wezwał dłużnika do wykonania zobowiązania, to bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z chwilą, w której mógł on bez nieuzasadnionej zwłoki spełnić świadczenie, gdyby uprawniony w możliwie najwcześniejszym terminie wezwał go do dokonania tej czynności. Biorąc pod uwagę charakter roszczenia, treść umów zawartych między zakładem opieki zdrowotnej a Narodowym Funduszem Zdrowia, oraz że w chwili wymagalności roszczenia obie strony powinny wiedzieć jakie mają wobec siebie wzajemne roszczenia i zobowiązania wynikające z ustawy,
a nie z zawartej przez siebie umowy, należy uznać, że jest to zobowiązanie bezterminowe, którego wymagalność wiąże się z wypłatą podwyższonego wynagrodzenia, a następnie z wezwaniem do zapłaty. Z tymi czynnościami – w ocenie Sądu Apelacyjnego – należy wiązać początek biegu terminu przedawnienia.

E.S.S.
*


III CZP 83/08

Czy zarządzenia wydane na podstawie art. 569 § 2 k.p.c., a niekończące postępowania, podlegają zaskarżeniu i z mocy którego z przepisów postępowania?”



(postanowienie Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 15 maja 2008 r.,
XIII Cz 67/08, G. Rataj, T. Kuchta, T. Znaińska)

Sąd Okręgowy zauważył, że przepisy kodeksu postępowania cywilnego regulujące postępowanie w sprawach rodzinnych i opiekuńczych nie przewidują zażalenia na zarządzenie wydane na podstawie art. 569 § 2 k.p.c. Wskazał jednocześnie, że w orzecznictwie sądów powszechnych występuje rozbieżność
w zakresie tego zagadnienia i przedstawił trzy dominujące stanowiska. Wyróżnił pogląd zakładający, że skoro zarządzenie to nie kończy postępowania w sprawie,
nie zostało również wymienione w art. 394 § 1 k.p.c., a także przepisy szczególne
nie przewidują względem niego żadnego środka zaskarżenia, to zażalenie
na to zarządzenie jest niedopuszczalne i podlega odrzuceniu. Inne zapatrywanie przyjmuje, że ww. zarządzenie jest postanowieniem w przedmiocie udzielenia zabezpieczenia, a więc względem niego przysługuje zażalenie na podstawie
art. 741 k.p.c. Odmienny pogląd przyjmuje natomiast, że zarządzenie to,
jako postanowienie co do istoty sprawy, jest postanowieniem kończącym postępowanie w rozumieniu art. 394 § 1 k.p.c.

E.S.S.
*


III CZP 84/08

Czy zastrzeżenie kary umownej na wypadek odstąpienia przez stronę od umowy, z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania pieniężnego przez jej kontrahenta, jest ważne w świetle art. 483 § 1 k.c.?”



(postanowienie Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 10 czerwca 2008 r.,
III Ca 428/08, T. Karczyńska-Szumilas, P. Banasik, B. Szachniewicz)

Sąd Okręgowy zauważył, że wykładnia językowa art. 483 § 1 k.c. prowadzi
do wniosku, iż zastrzeżenie kary umownej jest dopuszczalne jedynie w sytuacji niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania o charakterze niepieniężnym. Za takim rozumieniem ww. przepisu opowiada się także większość doktryny i część judykatury Sądu Najwyższego (por. wyrok Sądu Najwyższego
z dnia 7 lutego 2007 r., III CSK 288/06, niepubl.). Dostrzegł jednak, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego występuje także pogląd odmienny, który został wyrażony
w wyroku z dnia 20 października 2006 r., IV CSK 154/06 (OSNC 2007, nr 7-8,
poz. 117), że skuteczne jest zastrzeżenie na podstawie art. 483 k.c. kary umownej na wypadek odstąpienia od umowy leasingu, w razie niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków przez leasingobiorcę, jeżeli z tego powodu kontrahent strony, która popadła w opóźnienie, odstąpi od umowy. Zdaniem Sądu Okręgowego, stanowisko to jest jednak sprzeczne z wykładnią językową art. 483 § 1 k.c. Sąd Okręgowy, powołując się na przedstawioną rozbieżność, powziął wątpliwość
w kwestii, czy zastrzeżenie kary umownej wiąże się z faktem odstąpienia od umowy, czy też z przesłanką umożliwiającą stronie takie odstąpienie.

E.S.S.
*


III CZP 85/08

Czy dłużnik jest uczestnikiem postępowania w sprawie o nadanie klauzuli wykonalności przeciwko jego współmałżonkowi?”



(postanowienie Sadu Okręgowego w Sieradzu z dnia 28 kwietnia 2008 r.,
I Cz 105/08, B. Bojakowska, I. Podwójniak, J. Składowska)

Sąd Okręgowy zaznaczył, że postępowanie o nadanie klauzuli wykonalności ma odrębny charakter od postępowania egzekucyjnego sensu stricto, w którym występują dwie strony: wierzyciel i dłużnik. Zgodnie z art. 795 k.p.c., jeżeli postępowanie klauzulowe toczy się przeciwko dłużnikowi, to jest on jego uczestnikiem i przysługuje mu zażalenie na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności, wniosek o nadanie klauzuli wykonalności przeciwko małżonkowi dłużnika jest natomiast skierowany przeciwko innej osobie niż dłużnik, a jego funkcja i pozycja
w postępowaniu zażaleniowym budzą wątpliwości.

Sąd Okręgowy przedstawił pogląd, że dłużnik nie jest uczestnikiem postępowania o nadanie tytułowi egzekucyjnemu klauzuli wykonalności przeciwko jego małżonkowi. Skoro wierzyciel we wniosku wskazał aktualny adres małżonki dłużnika, to niepodanie adresu dłużnika nie może skutkować zawieszeniem postępowania. Za tym zapatrywaniem przemawia także stanowisko sądów powszechnych, przyjmujące, że w postępowaniu o nadanie klauzuli wykonalności dłużnik może podnosić wszystkie zarzuty, którymi dysponuje. Kolejne postępowanie klauzulowe na podstawie tego samego tytułu wykonawczego toczy się natomiast wyłącznie przeciwko małżonkowi dłużnika, a on sam nie może występować


w nim w charakterze strony.

Sąd Okręgowy zwrócił jednak uwagę na treść art. 41 § 3 k.r.o. w brzmieniu sprzed dnia 20 stycznia 2005 r. i powziął wątpliwość co do zasadności tego stanowiska, może ono bowiem prowadzić do pozbawienia dłużnika możliwości obrony jego praw, gdyż wyłączenie go z uczestnictwa w tym postępowaniu uniemożliwia


mu zaprzeczanie twierdzeniom małżonka oraz przytaczanie dowodów i twierdzeń
je podważających. Kwestie te nie podlegają badaniu w postępowaniu klauzulowym przeciwko samemu dłużnikowi i raz rozstrzygnięte w postępowaniu przeciwko małżonkowi nie mogą być ponownie badane.

E.S.S.
*


III CZP 86/08

Czy na postanowienie o zatwierdzeniu lub odmowie zatwierdzenia sprawozdań kuratora osoby prawnej ustanowionego w trybie art. 42 k.c. przysługuje środek odwoławczy, a jeżeli tak, to czy jest to apelacja,


czy zażalenie?”


(postanowienie Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 3 kwietnia 2008 r.,
II Ca 1361/07, B. Tabaka, K. Dobrowolska, G. Buła)

Sąd Okręgowy stwierdził, że w zakresie przedstawionego zagadnienia prawnego decydujące znaczenie ma kwestia, czy orzeczenie dotyczące zatwierdzenia bądź odmowy zatwierdzenia sprawozdań i rachunków kuratora dotyczy istoty sprawy, czy też dotyczy jedynie kwestii incydentalnej. Przedstawił pogląd, że składane przez kuratora sprawozdania i rachunki z zarządu służą jedynie okresowej ocenie przez sąd prawidłowości sprawowanej przez niego funkcji. Charakter periodycznego składania sprawozdań i ich weryfikacji przez sąd może przesądzać, że jest to kwestia wpadkowa związana ze sprawowaniem pieczy nad osobą prawną, która sama nie może zajmować się swoimi sprawami. Rozstrzygnięcie sądu w tym przedmiocie nie kończy postępowania w sprawie, ale może stanowić podstawę do wydania dalszych decyzji procesowych zmierzających do właściwego zabezpieczenia interesów osoby prawnej.

Sąd Okręgowy wyodrębnił także stanowisko, że orzeczenie dotyczące zatwierdzenia sprawozdań kuratora jest orzeczeniem co do istoty sprawy i powinno podlegać kontroli instancyjnej, ma ono bowiem istotny wpływ na dalszy przebieg postępowania z zakresu kurateli, gdyż wiąże się m.in. z przyznaniem kuratorowi wynagrodzenia, a nawet może stanowić podstawę do wydania decyzji o zmianie osoby kuratora.

Sąd Okręgowy rozważył także zasadność stanowiska, że postanowienie to jest niezaskarżalne. Za przyjęciem tej koncepcji przemawia art. 167 § 2 k.r.o., który przesądza w sposób jednoznaczny, że treść orzeczenia sądu w przedmiocie sprawozdania kuratora wpływa na jego sytuację prawną w zakresie ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej. Pogląd ten uzasadnia także okoliczność,
że ustawodawca wskazał orzeczenia, które są niezaskarżalne.

E.S.S.
*


III CZP 87/08

Czy nabywca przedsiębiorstwa może ubiegać się o udzielenie zamówienia, powołując się na nabyte wraz z przedsiębiorstwem niezbędną wiedzę i doświadczenie w rozumieniu art. 22 ust. 1 pkt 1 ustawy


z dnia 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych
(Dz.U. Nr 223, poz. 1655 ze zm.) w sytuacji, w której zbywca - przedsiębiorca jednoosobowy - prowadzi nadal tę samą działalność gospodarczą?”


(postanowienie Sądu Okręgowego w Toruniu z dnia 7 maja 2008 r.,
VI Ga 34/08, J.P. Naworski, Z. Krepski, J. Rusiński)

Sąd Okręgowy wyróżnił pogląd, że wszystkie składniki majątkowe
i niemajątkowe przedsiębiorstwa, na których podstawie przedsiębiorca prowadził swą działalność wymagającą doświadczenia i wiedzy, zostały zbyte
wraz z przedsiębiorstwem. Po dokonaniu zbycia przedsiębiorca ten może nadal prowadzić działalność gospodarczą, ale niezwiązaną z doświadczeniem i wiedzą zbytego przedsiębiorstwa. Dalsze wykorzystywanie doświadczenia w procedurze zamówień publicznych może być bowiem uznane za nadużycie.

Stanowisko przeciwne wskazuje, że posiadanie określonej wiedzy


i doświadczenia jest cechą, którą osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą ma bez względu na dysponowanie danymi składnikami przedsiębiorstwa, np. znajomość rynku lub zdolność pozyskania klienteli. Pomimo zbycia przedsiębiorstwa, przedsiębiorca w dalszym ciągu te cechy posiada i skoro posługuje się nimi, to oznacza, że nie zostały one zbyte, a więc może się na nie powoływać w procedurze zamówień publicznych.

Sąd Okręgowy przedstawił pogląd zespołu arbitrów przy Urzędzie Zamówień Publicznych wyrażony w wyroku z dnia 28 stycznia 2005 r., UZP/ZO/0-114/05 (niepubl.) i stwierdził, że można wyprowadzić z niego wniosek, iż w sytuacji opisanej


w zagadnieniu prawnym doświadczenie i wiedza nie są składnikami przedsiębiorstwa
i mogą być w sposób dorozumiany wyłączone z umowy zbycia przedsiębiorstwa,
a nawet można uznać, że nie wchodzą one w jego skład. Teza ta jest jednak
– w ocenie Sądu Okręgowego – nieuzasadniona.

E.S.S.
*


III CZP 88/08

Czy od zażalenia na zarządzenie o zwrocie zgłoszenia wierzytelności przez sędziego komisarza, opłatę należy pobrać na zasadzie art. 75 pkt 3,


art. 19 ust. 3 pkt 2 czy też art. 14 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. Nr 167, poz. 1398 ze zm.)?”


(postanowienie Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie
z dnia 21 kwietnia 2008 r., VIII GUp – 20/07/Zw21, J. Płoch, G. Dyrga, A. Rutkowska)

Wątpliwości Sądu Rejonowego wzbudziła redakcja art. 75 pkt 3 ustawy
z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych
(Dz.U. Nr 167, poz.1398, zwana dalej: „u.k.s.c.”), zgodnie z którym opłatę stałą
w kwocie 200 zł. pobiera się od zażalenia na postanowienia wydane w postępowaniu upadłościowym i naprawczym. W przepisie tym nie uwzględniono zarządzeń,
które w postępowaniu upadłościowym sensu largo mogą być wydawane zarówno
w przez sędziego komisarza, jak i przez sąd powszechny. Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że wykładnia językowa tego przepisu prowadzi do wniosku,
iż nie dotyczy on zażalenia na zarządzenie o zwrocie. Sąd Rejonowy, stosując wykładnię historyczną, odwołał się do § 55 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 grudnia 1996 r. w sprawie określenia wysokości wpisów
w sprawach cywilnych (Dz.U. Nr 96, poz. 154 ze zm.), wskazującego, że wpis stały
w kwocie 200 zł pobiera się od zażalenia wniesionego w postępowaniu upadłościowym, układowym i naprawczym. Oznacza to, że taką samą opłatę
(200 zł) pobierano zarówno od zażalenia na postanowienia, jak i od zażalenia na zarządzenia. Na gruncie obecnie obowiązującej ustawy za pobraniem opłaty
w ww. wysokości od zażalenia na zarządzenie o zwrocie zgłoszenia wierzytelności przemawia wysokość opłaty pobieranej od sprzeciwu od listy wierzytelności,
o której mowa w art. 75 pkt 4 u.k.s.c.; mogłoby to także prowadzić do ujednolicenia opłat pobieranych w ramach postępowania upadłościowego i naprawczego.

Sąd Rejonowy przedstawił pogląd, że skoro w art. 75 pkt 3 u.k.s.c.


nie wymieniono zażalenia na zarządzenie o zwrocie, to należałoby pobrać opłatę
na podstawie ogólnych przepisów ustawy, tj. art. 19 ust. 3 pkt 2, a więc piątą jej część, tym bardziej, że zgłoszenie wierzytelności jest żądaniem zapłaty konkretnej kwoty,
co nie będzie powodowało żadnych trudności związanych z obliczaniem części opłaty należnej od zażalenia. Zauważył jednak, że od zgłoszenia wierzytelności nie pobiera się opłaty, gdyż zgłoszenie nie zostało wskazane w art. 3 u.k.s.c.

Sąd przedstawiający zagadnienie prawne wyodrębnił także inne stanowisko,


że skoro na podstawie ww. przepisów nie można ustalić wysokości należnej opłaty,
to trzeba odnieść się do art. 14 u.k.s.c., zgodnie z którym, opłatę podstawową pobiera się w sprawach, w których przepisy nie przewidują opłaty stałej, stosunkowej
lub tymczasowej. Z przepisów ogólnych wynika bowiem obowiązek uiszczenia
przez stronę opłaty od zażalenia (art. 3 u.k.s.c.). Przeciwko temu zapatrywaniu przemawia jednak art. 240 Prawa upadłościowego i naprawczego.

E.S.S.


*

III CZP 89/08

1. Czy w postanowieniu stwierdzającym nabycie służebności w drodze zasiedzenia przez przedsiębiorstwo należy oznaczać nieruchomość władnącą;

2. w przypadku pozytywnej odpowiedzi na pierwsze pytanie, w oparciu
o jakie kryteria powinna być wskazywana nieruchomość władnąca?”


(postanowienie Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 4 czerwca 2008 r.,
II Ca 426/08, M. Grzesik, D. Gamrat-Kubeczak, E. Woźniak)

Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że Sąd pierwszej instancji, uwzględniając wniosek o stwierdzenie nabycia służebności przez zasiedzenie, nie określił
w sentencji orzeczenia nieruchomości władnącej. Nieruchomość ta nie została wskazana także we wniosku. Stanowisko to znajduje uzasadnienie w art. 175 Prawa rzeczowego, zezwalającym na odpowiednie stosowanie do służebności ustanawianej na rzecz każdoczesnego właściciela przedsiębiorstwa przepisów o służebnościach gruntowych, co umożliwia ustanowienie służebności gruntowej nie dla nieruchomości władnącej, ale dla każdoczesnego właściciela przedsiębiorstwa. W ten sposób doszło do oddzielenia nieruchomości władnącej od służebności gruntowej.

Sąd przedstawiający zagadnienie prawne wyodrębnił także pogląd,


że w postanowieniu stwierdzającym nabycie służebności przez zasiedzenie należy wskazać nieruchomość władnącą. Stosownie do art. 285 § 1 k.c., służebność gruntowa polega na obciążeniu nieruchomości obciążonej na rzecz nieruchomości władnącej opisanym w tym przepisie prawem, a więc do ustanowienia służebności
i do nabycia tej służebności przez zasiedzenie niezbędne jest określenie nieruchomości władnącej. Przy przyjęciu tego zapatrywania powstają jednak dalsze wątpliwości dotyczące kwestii, czy brak wskazania we wniosku nieruchomości władnącej jest brakiem formalnym, względem którego należy stosować art. 130 k.p.c., czy jest niewłaściwym sformułowaniem żądania skutkującym oddaleniem wniosku.

E.S.S.
*


III CZP 90/08

Czy komornikowi na podstawie art. 49 ust. 1 w zw. z art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (w brzmieniu sprzed nowelizacji z dnia 24 maja 2007 r., Dz.U. Nr 112, poz. 769) przysługuje opłata egzekucyjna, w przypadku gdy komornik złożył na rachunek depozytowy sądu kwoty zgromadzone w okresie zawieszenia postępowania egzekucyjnego


z mocy art. 24 ust. 2 ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych zakładów opieki zdrowotnej z dnia 15 kwietnia 2005 r.
(Dz.U. Nr 78, poz. 684 ze zm.), - na podstawie uprzedniego zajęcia wierzytelności - a po podjęciu postępowania, a następnie na wniosek wierzyciela po umorzeniu postępowania egzekucyjnego - gdy kwoty te zostały przez komornika zwrócone dłużnikowi?”


(postanowienie Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 28 maja 2008 r., V Cz 193/08, D. Soroka, A. Mazurkiewicz-Zdarzil, B. Janiak)
Wątpliwości Sądu Okręgowego dotyczą kwestii, czy dyspozycja art. 24 ust. 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2005 r. o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych zakładów opieki zdrowotnej (D.U. z 2005 r. Nr 78, poz. 684 ze zm. – dalej: „ustawa”) jest zbieżna z udzieleniem zabezpieczenia i czy komornikowi wykonującemu
to zabezpieczenie przysługuje z tytułu dokonania tej czynności opłata przewidziana
w art. 45 pkt 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (w brzmieniu sprzed nowelizacji z dnia 24 maja 2007 r., Dz.U. z 2007 r. Nr 112,
poz. 769 – dalej: „u.k.s.e.”), czy też opłata ta jest nienależna wobec uznania,
że nie doszło do przekazania wyegzekwowanej kwoty wierzycielowi. Sąd Okręgowy zaznaczył, że pojęcie zawieszenia postępowania nie jest tożsame z pojęciem zabezpieczenia. Stwierdził, że czynności egzekucyjne dokonane przed zawieszeniem postępowania pozostają w mocy, co skutkuje brakiem możliwości dalszego prowadzenia egzekucji w czasie zawieszenia, mimo że środki są deponowane
na rachunku depozytowym sądu. Zwrócił uwagę, że zarówno w judykaturze,
jak i w doktrynie dominuje pogląd nakazujący komornikom sądowym zaprzestania dokonywania potrąceń w okresie zawieszenia egzekucji na podstawie ww. ustawy. Powołał się na stanowisko Trybunału Konstytucyjnego wyrażone w wyrokach
z dnia 17 maja 2005 r., P 6/04 (OTK-A 2005, nr 5, poz. 50) oraz z dnia 8 maja 2006 r., P 18/05 (OTK-A 2006, nr 5, poz. 53), że pobieranie opłaty egzekucyjnej w przypadku umorzenia postępowania jest sprzeczne z ratio legis ustawy o komornikach sądowych i egzekucji, które wymaga uwzględniania realnego nakładu kosztów,
czasu i wysiłku ze strony komornika jako kryterium przyznania mu wynagrodzenia. Poza tym wykładnia literalna art. 45 ust. 2 w zw. z art. 59 ust. 1 u.k.s.e. prowadzi
do wniosku, że opłata egzekucyjna jest ściśle związana z efektami działań komornika.

Sąd Okręgowy rozważył także kwestię, czy na gruncie art. 49 ust. 1


w zw. z art. 59 ust. 1 u.k.s.e. można uznać, że środki pieniężne wyegzekwowane
w okresie zawieszenia postępowania na podstawie art. 24 ust. 2 ustawy stanowią efektywnie dokonaną egzekucję w sytuacji, gdy zostały one zwrócone dłużnikowi wobec zaspokojenia wierzyciela poza komornikiem na skutek wykonania umowy restrukturyzacyjnej i uznał, że w takiej sytuacji komornikowi nie przysługuje opłata egzekucyjna na podstawie ww. przepisów.

E.S.S.


>>> Powrót do spisu treści
GLOSY

prawo cywilne materialne

Możliwy jest przelew nabytej w drodze przetargu wierzytelności o nabycie lub oddanie w użytkowanie wieczyste nieruchomości na rzecz innej osoby, która również brała w przetargu udział i została ustalona współnabywcą.

(wyrok z dnia 27 czerwca 2003 r., IV CKN 302/01, H. Wrzeszcz, T. Bielska-Sobkowicz, J. Frąckowiak, OSNC 2004, nr 9, poz. 147; OSP 2004, nr 6, poz. 77;
BSN 2003, nr 12, s. 16;
Jurysta 2004, nr 3, s. 34; R. Pr. 2004, nr 6, s. 133; Rej. 2004, nr 9, s. 181 ; NPN 2004, nr 1, s. 59; PUG 2004, nr 3, s. 30)
Glosa

Michała Warcińskiego, Przegląd Sądowy 2008, nr 6, s. 127
Zdaniem glosatora, na aprobatę zasługuje zasadnicza teza wyroku, a także jej uzasadnienie, natomiast wątpliwości teoretyczne może budzić wyjątek od zasady dopuszczalności przelewu roszczenia o zawarcie umowy. Autor skoncentrował się
na rozwinięciu stwierdzenia, że przelew wierzytelności o zawarcie umowy
jest sprzeczny z właściwością zobowiązania.

Zwrócił uwagę, że w piśmiennictwie trwa spór co do źródła zobowiązania,


z którego wynika roszczenie o zawarcie umowy stanowczej po wygraniu przetargu. Jedni opowiadają się za koncepcją umowy przedwstępnej, inni – umowy zbliżonej
do umowy przedwstępnej, umowy sui generis, bądź wreszcie skutku ex lege.
W ocenie autora, akceptacja ustalenia, że zobowiązanie do zawarcia umowy stanowczej po wygraniu przetargu przypomina zobowiązanie wykreowane przez umowę przedwstępną, uniemożliwia, ze względów konstrukcyjnych, uznanie dopuszczalności przelewu wierzytelności o zawarcie umowy. Glosator wskazał,
że zmiana podmiotu uprawnionego do żądania zawarcia umowy stanowczej sprawia, iż świadczenie, jako przedmiot roszczenia wynikającego ze zobowiązania powstałego po wygraniu przetargu, nie może być spełnione, ponieważ dotyczyło zawarcia innej umowy. Świadczenie z roszczenia o zawarcie umowy stanowczej przed przelewem roszczenia nie byłoby tożsame ze świadczeniem po przelewie. Taką konsekwencję przelewu wierzytelności o zawarcie umowy stanowczej trudno zaakceptować. Zauważył, że do takiej konkluzji dochodzimy także na tle koncepcji, zgodnie z którą świadczenie z roszczenia wynikającego ze zobowiązania wykreowanego przez umowę przedwstępną opiewa jedynie na oświadczenie woli współtworzące umowę stanowczą.

Komentator podniósł, że innym zagadnieniem jest dopuszczalność przenoszenia możliwości przyjęcia oferty na osobę trzecią. Jego zdaniem, dopuszczalność taka jest dyskusyjna choćby z tego powodu, że status tej możliwości jako prawa (uprawnienia) podmiotowego jest wątpliwy, a tylko prawo lub uprawnienie może być przeniesione w drodze przelewu.

W konsekwencji uznał, że przelanie wierzytelności o nabycie lub oddanie
w użytkowanie wieczyste nieruchomości na rzecz innej osoby, choćby ta brała udział w przetargu i została ustalona współnabywcą, jest niezgodne z właściwością zobowiązania, a zatem niedopuszczalne.

Glosowany wyrok uwzględnił J. Jastrzębski w „Przeglądzie orzecznictwa” (Glosa 2006, nr 2, s. 45), częściowo krytycznie ocenił go natomiast W.J. Kocot


(OSP 2004, nr 6, poz. 77), a R. Szostak napisał do niego glosę aprobującą
(PiP 2005, nr 4, s. 115).

E.S.
*


Podstawę uchylenia się przez spadkobiercę od skutków prawnych niezłożenia w terminie oświad­czenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku może stanowić błąd prawnie doniosły (art. 1019 § 2 w zw. z art. 84 § 1 zdanie pierwsze i § 2 k.c.). Błędem takim nie jest nieznajomość przedmiotu spadku pozostająca w związku przyczynowym z niedołożeniem przez spadkobiercę należytej staranności w ustalaniu rzeczywistego stanu majątku spadko­wego.

(postanowienie z dnia 30 czerwca 2005 r., IV CK 799/04, M. Wysocka, S. Dąbrowski, H. Pietrzkowski, OSNC 2006, nr 5, poz. 94; BSN 2005, nr 11, s. 12; MoP 2006, nr 16, s. 881; R. Pr. 2006, nr 3, s. 111; Rej. 2005, nr 12, s. 161; Rej. 2006, nr 6, s. 184 ; NPN 2006, nr 1, s. 66)

Glosa

Pawła Księżaka, Palestra 2008, nr 5-6, s. 296
Glosa ma charakter częściowo krytyczny.

Glosator omówił konstrukcję uchylenia się od skutków prawnych złożonego pod wpływem błędu oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku. Przedstawił problematykę błędu jako wady oświadczenia woli, wskazując na rozwiązania przyjęte w prawie rzymskim, francuskim, niemieckim, szwajcarskim, austriackim i włoskim. Wskazał, że zgodnie z art. 1019 k.c. doniosłość błędu powinna być oceniana według reguł ogólnych, a błąd musi być istotny i dotyczyć treści czynności prawnej, przy czym są to przesłanki konieczne i wystarczające. Uznał, że ze względu na jednostronny charakter oświadczenia, wymagania odnoszące się do postawy drugiej strony


nie mają znaczenia. Podkreślił, że przepisy nie przewidują, aby błąd musiał być usprawiedliwiony. Wnioski te autor odniósł także do błędu, który spowodował milczące przyjęcie spadku, a podsumowując tę część wywodu, przyjął, że argumentacja przedstawiona w glosowanym postanowieniu nie znajduje oparcia w przepisach
i nie jest – wbrew zapatrywaniu Sądu Najwyższego – przyjmowana w doktrynie.

Komentator zaaprobował następnie pogląd, że do uchylenia się od skutków oświadczenia woli o przyjęciu bądź odrzuceniu spadku nie może wystarczać samo oświadczenie, iż spadkobierca nie znał składu spadku. W ocenie glosatora, nie chodzi tutaj jednak o winę, lecz o samo istnienie błędu. Podkreślił, że spadkobierca musi udowodnić, iż nie znał składu spadku, przy czym jego niedbalstwo pozbawione


jest znaczenia. Wskazał ponadto, że błąd co do składu spadku jest błędem
co do treści oświadczenia (skutków braku oświadcze­nia).

M.P.
*




Podstawą zadośćuczynienia z art. 445 § 1 k.c. może być naruszenie praw pacjenta, polegające na przeprowadzeniu operacji bez jego zgody,
jeżeli negatywne przeżycia związane z samym faktem braku zgody wywołały skutek wyrażający się w przejściowym chociażby zaburzeniu funkcjonowania organizmu mogącym zostać zakwalifikowanym jako wywołanie rozstroju zdrowia w rozumieniu tego przepisu.


(wyrok z dnia 14 października 2005 r., III CK 99/05, A. Górski, J. Frąckowiak,
H. Pietrzkowski, OSP 2008, nr 6, poz. 68)


Glosa

Małgorzaty Świderskiej, Orzecznictwo Sądów Polskich 2008, nr 6, poz. 68
Glosa ma charakter aprobujący.

Pierwsza część glosy dotyczy związku przyczynowego między przeprowadzeniem zabiegu nieodzownego dla ratowania życia bez zgody pacjenta


a rozstrojem zdrowia wywołanym nieprzekazaniem pacjentowi informacji
o planowanym zakresie zabiegu. Glosatorka przedstawiła następnie dwa poglądy odnoszące się do znaczenia nieprzekazania pacjentowi informacji o zabiegu koniecznym dla ratowania życia lub zapobieganiu ciężkiemu rozstrojowi zdrowia pacjenta w sytuacji, w której nie ma podstawy prawnej do działania bez zgody pacjenta. Według liberalnego poglądu prezentowanego w orzecznictwie francuskim, pacjent nawet wyczerpująco poinformowany o możliwych powikłaniach nie odmówiłby zgody na zabieg. Pogląd bardziej restryktywny zakłada natomiast, że pacjentowi należy się zadośćuczynienie za krzywdę moralną doznaną w związku z brakiem informacji o zabiegu.

Autorka wskazała także na stanowisko doktryny, zgodnie z którym niepoinformowanie pacjenta o przeprowadzonym zabiegu pozbawia go zawsze możliwości wyboru, co uzasadnia pełną kompensację szkody na osobie (majątkowej


i niemajątkowej). Szkoda ta pojawia się niezależnie od uzyskanych korzyści zdrowotnych i nie można w związku z tym zastosować odpowiednio zasady compensatio lucri cum damno.

Podsumowując, autorka zauważyła, że brak informacji przy zabiegu koniecznym należy oceniać de lege lata tak, jak przy każdym innym zabiegu. Podkreśliła również, że domniemanie wyrażenia zgody na zabieg po uzyskaniu dostatecznej informacji może być in casu kwestionowane. Wyraziła jednak pogląd,


że odmiennie należy traktować sytuację, w której zabieg konieczny, dokonany lege artis, nie wywołał żadnych niekorzystnych następstw zdrowotnych i nie był sprzeczny z przekonaniami pacjenta. Autorka podzieliła następnie pogląd, że znacząca korzyść zdrowotna wynikająca z przeprowadzonego zabiegu powinna wpłynąć na zasadność
i wysokość zasądzonego zadośćuczynienia.

Komentowane orzeczenie glosą aprobującą opatrzyła także K. Bączyk-Rozwadowska (PS 2008, nr 5, s. 156).

M.P.
*
Uprawnienie osoby, o której mowa w art. 301 § 1 zdanie drugie k.c.,
do zajmowania mieszkania zależy od tego, czy mający służebność mieszkania wykonu­je ją.


(wyrok z dnia 12 stycznia 2006 r., II CK 341/05, A. Górski, J. Frąckowiak,
H. Pietrzkowski, OSNC 2006, nr 10, poz. 169; BSN 2006, nr 4, s. 9; MoP 2007, nr 6, s. 319; R. Pr. 2006, nr 5, s. 119; Rej. 2006, nr 6, s. 189
; NPN 2006, nr 3, s. 63;
Rej. 2006, nr 11, s. 203)

Glosa

Anny Sylwestrzak, Gdańskie Studia Prawnicze – Przegląd Orzecznictwa 2008, nr 1, poz. 4
Glosa ma charakter aprobujący.

Glosatorka omówiła istotę służebności mieszkania. Wskazała, że osoby przyjęte na mieszkanie na podstawie art. 301 k.c. są współwykonującymi służebność. Według autorki, przyjęci na mieszkanie domownicy nie nabywają jednak prawa służebności mieszkania, mimo że w istocie przechodzi na nich część atrybutów składających się na to prawo, uzys­kują oni natomiast uprawnienie


do współwykonywania ustanowionej na rzecz kogo innego służebności. Zauważyła następnie, że uprawnienie to ma charakter pochodny w stosunku do służebności mieszkania, a jego istnienie jest uzależnione od istnienia prawa pierwszorzędnego.

W dalszej części glosy wyrażony został pogląd, że mający służebność mieszka­nia może przyjmować na mieszkanie m.in. osoby potrzebne przy prowadzeniu gospodarstwa domowego. W ocenie autorki, domownik może być uznany


za potrzebnego przy prowadzeniu gospodarstwa tylko wówczas, gdy istnieje gospodarstwo domowe uzasadniające jego pobyt w mieszkaniu. Glosatorka, odwołując się do poglądów doktryny, stwierdziła, że gospodarstwo domowe stanowi zorganizowaną i trwałą formę wspólnej konsumpcji dóbr materialnych osób razem zamieszkujących. Zaznaczyła, że nie jest warunkiem koniecznym jego istnienia wspólne­ zamieszkiwanie przez osoby, które do niego należą. W konsekwencji, przynależności do gospodarstwa domowego nie wyłącza czasowy pobyt za granicą czy przebywa­nie w innej miejscowości w celach zarobkowych. Nieobecność uprawnionego z służebności nie może jednak, w ocenie glosatorki, przyjąć trwałego lub długotrwałego charakteru, gdyż byłoby to równoznaczne z ustaniem wspólnego gospodarstwa domowego i tym samym powodowałoby wygaśnięcie uprawnień pochodnych przysłu­gujących domownikom.

W podsumowaniu glosatorka wskazała, że nie każdy przejaw wykony­wania służebności przez uprawnionego jest wystarczający dla istnienia praw pochodnych osób przyjętych do pomocy w gospodarstwie, lecz tylko takie wy­konywanie służebności, które polega na zamieszkiwaniu na obciążonej nieru­chomości,


czyli zorganizowaniu sobie tam centrum życiowego, choćby nawet pobyt
w tym mieszkaniu doznawał przerw, o ile są to przerwy z założenia przej­ściowe. Stwierdziła również, że w odniesieniu do pozostałych osób, którym mogą przysługiwać uprawnienia pochodne (małżonek, dzieci, osoby pozostające na utrzymaniu uprawnionego do służebności mieszkania) właściwsze byłoby odejście
od bezwzględnego wymogu przesłanki wykonywania służebności przez uprawnionego, w szczególności w sytuacji, w której udostępnienie mieszkania stanowi sposób wywiązania się przez uprawnionego do służebności z obowiązku alimentacyjnego wobec wymienionych osób.

M.P.
*



Członek wspólnoty mieszkaniowej jest osobą trzecią w rozumieniu
art. 822 k.c. w sytuacji, w której za poniesioną przez niego szkodę odpowiada wspólnota z tytułu nienależytego wykonania zarządu nad nieruchomością wspólną.

(uchwała z dnia 28 lutego 2006 r., III CZP 5/06, G. Misiurek, I. Gromska-Szuster, I. Koper, OSNC 2007, nr 1, poz. 6; BSN 2006, nr 2, s. 7; Wok. 2006, nr 4,


s. 5; MoP 2006, nr 24, s. 1332; MoP 2007, nr 12, s. 676; MoP 2006, nr 8, s. 402;
Pal. 2006, nr 3-4, s. 231; Rej. 2006, nr 3, s. 206
; NPN 2006, nr 2, s. 67; R.Pr. 2007, nr 1, s. 86)
Glosa

Emilii Wieczorek, Gdańskie Studia Prawnicze – Przegląd Orzecznictwa 2008, nr 1, poz. 5
Glosa ma charakter aprobujący.

W pierwszej części glosy autorka przedstawiła istotę umowy ubezpieczenia oraz umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywil­nej. Omówiła następnie


art. 6 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali, wyrażając pogląd,
że wspólnota ma podmiotowość prawną, nie ma jednak osobowości prawnej,
a jej konstrukcja wykazuje podobieństwo do regulacji spółki jawnej. Zauważyła również, że z faktem, iż wspólnota mieszkaniowa ma zdolność prawną, wiąże się możliwość powołania orga­nów zarezerwowana dotychczas dla osób prawnych. Dalsze rozważania poświęcone zostały roli, funkcji oraz sposobowi powołania zarządu wspólnoty mieszkaniowej.

W kolejnej części opracowania glosatorka zgodziła się z poglądem Sądu Najwyższego, że odrębność podmiotowa wspólnoty miesz­kaniowej sprzeciwia się utożsamianiu jej działań (zaniechań) z działaniem (za­niechaniem) właścicieli lokali tworzących tę wspólnotę.

Glosowaną uchwałę objął Z. Strus "Przeglądem orzecznictwa" (Pal. 2006,
nr 3-4, s. 231)

M.P.
*



Złożenie oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku przed notariuszem wymaga formy aktu notarialnego.

(postanowienie z dnia 10 listopada 2006 r., I CSK 228/06, J. Górowski,
J. Frąckowiak,
E. Skowrońska-Bocian, OSNC 2007, nr 7-8, poz. 123; BSN 2007, nr 3, s. 13; OSP 2007, nr 11, poz. 123 ;R.Pr. 2007, nr 4, s. 103; NPN 2007, nr 2, s. 6;
Rej. 2007, nr 9, s. 209)


1   2   3   4   5   6


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna