Ze wzgórza podziwialiśmy panoramę Londynu



Pobieranie 13.32 Kb.
Data05.05.2016
Rozmiar13.32 Kb.
Kiedy wpadłam na pomysł organizacji wycieczki do Londynu w październiku 2013 roku niewiele osób sądziło, że się uda. Ale jeśli człowiek w coś mocno wierzy, jest w stanie to osiągnąć, pomimo trudności i przeciwności losu.

Po kilku miesiącach przygotowań podekscytowani wyruszyliśmy do Londynu 9 czerwca 2014 o godzinie 9:00. Droga była dłuuuga, ale dzięki grom, zabawom i rozmowom upłynęła w świetnej atmosferze.


DZIEŃ 1

We wtorek rano dojechaliśmy do Calais we Francji, skąd promem przepłynęliśmy do Dover. Pierwszym punktem programu było dotarcie do Greenwich , gdzie przebiega południk zero.



Ze wzgórza podziwialiśmy panoramę Londynu.


Następnie udaliśmy się do centrum, gdzie zobaczyliśmy: St. Paul's Cathedral

,
Millenium Bridge, Globe Theatre


Tower Bridge





i twierdzę Tower


po której oprowadził nas kompetentny przewodnik.

Zmęczeni udaliśmy się do hotelu, podróżując komunikacją miejską. Hotel okazał się bardzo przytulny i miło było wypocząć po długim dniu, pełnym emocji i wrażeń.
DZIEŃ 2

Po śniadaniu o godzinie 7:00 wyruszyliśmy do centrum Londynu. Zaczęliśmy zwiedzanie od podziwiania panoramy miasta z London Eye – widoczność była świetna.








Kolejnym punktem zwiedzania była Galeria Narodowa przy Trafalgar Square, w której zobaczyliśmy słynne ‘Słoneczniki’ Vincenta van Gogha.


Następnie z przewodnikiem poznanym dzień wcześniej udaliśmy się na spacer przez miasto, zwiedzając: Leicester Square, Chinatown,

Picadilly Circus ze statuetką Anterosa


zamek św. Jakuba (tu zrobiliśmy sobie zdjęcia ze strażnikami) :)

Buckingham Palace


W St. James's Park karmiliśmy wiewiórki, które są bardzo przyjazne i grubiutkie, gdyż nie pogardzą żadnym przysmakiem proponowanym przez turystę.

Następnie udaliśmy się przed siedzibę Premiera na 10 Downing Street, mijając po drodze Westminster Abbey, Big Ben’a & Houses of Parliament


DZIEŃ 3

Rano pojechaliśmy do Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud's, gdzie mieliśmy okazję zrobić sobie zdjęcia ze znanymi osobistościami :) . Później nadszedł czas na shopping – udaliśmy się na Oxford Street, gdzie mieści się znany i lubiany PRIMARK. Tyle rzeczy, tak mało czasu – ale każdy dał radę znaleźć coś dla siebie. Zadowoleni, z siatkami pełnymi zakupów, dzielnie ruszyliśmy dalej, do Natural History Museum.





Wszystkim spodobał się wielki szkielet dinozaura stojący w głównej sali obiektu. Po wyjściu z muzeum – szybkie zakupy w pobliskim sklepie z pamiątkami. Po powrocie do hotelu zaczęliśmy pakowanie, bo jutro już wyjeżdżamy...

DZIEŃ 4


Po wymeldowaniu z hotelu ruszyliśmy w stronę Canterbury, gdzie znajduje się wpisana do księgi Światowego Dziedzictwa UNESCO Katedra, zbudowana w 602 roku. Następnie zakupy w Sainsbury’s i droga do Dover, skąd promem dotarliśmy do Dunkierki. I droga do domku, senna, ale w świetnych nastrojach - tego co przeżyliśmy i zobaczyliśmy nikt nam nie odbierze.
Atmosfera była niepowtarzalna – wzajemna troska, pomoc, dobre słowo, gdy ktoś już nie miał sił. Uczestnicy wycieczki byli świetni: posłuszni, ciekawi świata, żądni wiedzy i z poczuciem humoru – jako opiekun i kierownik wycieczki mogę powiedzieć tylko jedno – jesteście wspaniali.
Anna Zielińska-Miszczuk




©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna