Związek leona wyczóŁkowskiego z rykami



Pobieranie 26.25 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar26.25 Kb.



ZWIĄZEK LEONA WYCZÓŁKOWSKIEGO Z RYKAMI.
Leon Wyczółkowski urodził się 11 kwietnia 1952 r. w Hucie Miastkowskiej

w powiecie garwolińskim. Ojciec jego Mateusz, kupiec szkła miał wówczas 24 lata i mieszkał w tej miejscowości. Matka przyszłego artysty malarza Antonina z Falińskich liczyła wówczas 19 lat. Jej ojciec /dziadek malarza/Jan

Faliński był dzierżawcą huty szkła w Hucie Miastkowskiej. Prócz tego obaj gospodarowali na folwarkach dzierżawionych i własnych, kupowali i sprzedawali ziemię. Należeli do drobnej szlachty. Herb Wyczółkowskich – to Ślepowron /jak herb Krasińskich/. Pochodzenie artysty z tzw. szlachty chodaczkowej wpłynęło na to, że dzieciństwo upłynęło mu w bezpośredniej bliskości z przyrodą, w środowisku wiejskim. Do dziesiątego roku życia przebywał w okolicy nadwieprzańskiej. Ojciec miał Ostrów nad Wieprzem cztery do pięciu włók /Mściska/, dworek pod strzechą.

Mścisk koło Ostrowa miał mój ojciec, potem stryj....Ojca mało przypominam sobie. Umarł w roku 1861 na suchoty, nie dziedziczone lecz nabyte. Przeprawiał się w zimie przez Wieprz z furą drzewa. Wpadł pod lód. Chciał ratować konie



i zaziębił się, i zaziębił się śmiertelnie. Chory ciężko sprzedał majątek za sumę

10 tys. zł.p. Umarł w Rososzy u dziadków.”

Majątek w Rososzy, dziadek artysty, Jan Faliński nabył od krewnych Jezierskich. Artysta później podawał:

W majątku gospodarstwo rybne. Brasów złożony z dwóch odcinków, Ostrzywilk, sady wiśniowe, tam się jeździło trzy lub cztery kilometry po wiśnie. Dziadek oddał Brasów córce jako wiano, spory, ładny majątek. To należało do klucza ryckiego.”(Podane nazwy miejscowości są zniekształcone i winny brzmieć: Brusów, Oszczywilk.) Suma za którą ojciec sprzedał majątek, ulokowana została u dziadków. Matka mieszkała u swoich rodziców. Artysta później stwierdzi:

U dziadka zbierała się cała rodzina....Z rodzeństwa miałem brata Teodora, który żył 7 lat, siostrę jedyną, która umarła w 19 roku życia, Andzię, która żyła 8 lat, i Zosię, która krótko żyła. Na starym cmentarzu w Rykach leżą, dziadostwo, matka, ciotki, wujostwo, a za miastem grób mego ojca. Od strony Zalesia, od gościńca.”

Na starym cmentarzu w Rykach znajduje się grobowiec, który był poważnie uszkodzony. Częściowo go naprawiono, lecz w dalszym ciągu wymaga prac konserwatorskich . W związku z nadaniem szkole imienia Leona Wyczółkowskiego od października 1988 r. młodzież ZSZ nr 2 w Rykach opiekuje się grobami rodziny swojego Patrona .
Napis na piaskowcu brzmi:
D.O.M.

sp. Jan Faliński


dziedzic dóbr Rossosz

Żył lat 77

zm. dn. 25 grudnia 1877 r.

Pozostała żona wraz z córkami

stawiają tę pamiątkę i proszą

o westchnienie do Boga.
Obok grobowca jest jeszcze grób, na podmurówce postawiony kamienny krzyż

i tablica z napisem:
D.O.M.

Bronisława z Falińskich


Maresch

żyła lat 59

zmarła dn. 22 listopada

1897 r.

Najlepszej i ukochanej matce

tę pamiątkę stawiają dzieci.

Na ziemi zaś, w tym samym grobie, poniżej tego krzyża jest płyta z piaskowca

z następującym napisem:
D.O.M.

śp. Emilia z Falińskich


Przedpełska

żyła lat 19

zm. dn. 18 stycznia 1862 r.

Antonina z Falińskich

Wyczółkowska

zm. w sierpniu 1870 r.

Rodzice artysty zmarli więc w młodym wieku. Ojciec w wieku lat 33 w roku

1861, matka mając lat 37 w sierpniu 1870 r.

Gdy idzie o grób ojca, nie udało mi się go odnależć, zapewne musi to być zwykła mogiła usypana tylko z ziemi. Zapewno na tym miejscu zaczęto dopiero grzebać zmarłych, gdyż poświęcenia tego nowego cmentarza dokonał ówczesny proboszcz Ryk ks. Jan Rozwadowski w dn. 10 listopada 1901 r.”



W 1863 r. spotkamy nazwisko L. Wyczółkowskiego na liście uczniów kl.I gimnazjum w Siedlcach. Okres powstania styczniowego spędził u dziadków

w Rososzy. Śmierć ojca (1861), potem upadek powstania styczniowego 1864 r.

zamknęły dzieciństwo przyszłego artysty. Lata młodzieńcze, „bardzo przykre”

na skutek powtórnego nieudanego małżeństwa matki, spędził w Warszawie. Poukończeniu 6 klas gimnazjum uczył się w Klasie Rysunkowej w tym mieście

w latach 1869-1873, potem w Akademii w Monachium (1875-1877) i Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych u Jana Matejki w latach(1877-1879).

W 1877 roku zmarł dziadek artysty po którym otrzymał spadek. Prof. Adam Kleczkowski w swych zapiskach z rozmów z Wyczółkowskim o tej sprawie tak napisze:

Spadek po dziadkach 1877. Szedłem przez życie sam, bez niczyjej pomocy. Spadek po dziadkach. Miałem obiecaną serwantkę z pamiątkami. W Rykach masa spadkowa. Serwantka znalazła się u proboszcza w Rykach. ( Proboszczem



był w latach 1866-1880) ks.Józef Żebracki). Sceny przy podziale. Spadkobierców cały legion. Kobiety kłóciły się między sobą. Tyś to, a to wzięła! – Ty nie potrzebujesz!”

Wyczółkowskiemu dali 1000 rubli i odprawili go z Ryk. Był szczęśliwy, mieszkał wtedy u Matejki i kończył obraz „Maryna Mniszkówna”. Na początku lat osiemdziesiątych Wyczółkowski namalował portret Kunegundy Falińskiej, swojej babki, Obraz ten namalowany farbami olejnymi na płótnie jest sygnowany „L.Wyczółkowski, 1880, Rososz”, stanowi własność Muzeum Narodowego w Warszawie.

W tym czasie artysta malował również obraz „ Chrystus w grobie „(1882-1883 , ujęty naturalistycznie, owinięty w bandaże). Obraz ten ofiarował dla kościoła parafialnego w Łysobykach.

W następnych latach Wyczółkowski przebywał we Lwowie (1879 – 1880),

w Warszawie, a w latach 1883- 1893 przebywał głównie na Ukrainie. W okresie od 1885- 1911 był profesorem w Szkole Sztuk Pięknych w Krakowie. W 1897 r. był jednym z założycieli stowarzyszenia „Sztuka”. W tym okresie Wyczółkowski był bardzo aktywny jako malarz i grafik – wyrazem tego są obrazy z zabytków wawelskich, cykl „Skarbiec Wawelski”, różne obrazy symboliczne, setki pastelunków, ogromna ilość kwiatów, wiele pejzaży tatrzańskich, pejzaże

z Hiszpanii, z Połągi, z Huculszczyzny, z Ukrainy.

W tym okresie namalował obraz dla nowego neogotyckiego kościoła w Rykach, budowanego w latach 1908-1914 według projektu wybitnego architekta Józefa Rusa Dziekońskiego. Komitet budowy tego kościoła zwrócił się dnia 02 lutego 1908 roku do Leona Wyczólkowskiego, „mistrza pędzla”, zawiadamiając o przystąpieniu do budowy nowego kościoła pod wezwaniem Zbawiciela i pro-

sząc o wymalowanie „Obrazu Zbawiciela” do wielkiego ołtarza podług rozmiarów przy niniejszym załączonych. Podpisali ks. Jan Rozwadowski, proboszcz rycki Stanisław Lasocki, prezes dozoru kościelnego dr Franciszek Świątkowski i in.

Brat cioteczny Wyczółkowskiego Zygmunt Zaborowski, ostatni właściciel majątku w Dąbi Starej, ofiarował na budowę kościoła kilka tysięcy rubli w złocie. Liczne związki rodziny artysty z Rykami, jego więzy uczuciowe z tymi stronami miały zapewne istotny wpływ na jego decyzję namalowania „Chrystusa na Krzyżu” zgodnie z prośbą komitetu budowy nowego kościoła rzymsko - katolickiego w Rykach. Obraz „Chrystus na krzyżu” z królami, biskupami, świętymi, historykiem i malarzami jest to obraz olejny, malowany na płótnie o rozmiarach ok. 470x300 cm. Przy malowaniu Wyczółkowskiemu pomagał Apoloniusz Kędzierski (1861 – 1939), który zmarł w Warszawie w czasie bombardowania miasta we wrześniu 1939 roku. Obraz ten namalowany został w 1910 roku. Jest to obraz sygnowany na drzewie krzyża „L. Wyczółkowski w roku pamiętnym 1915”. Kędzierski nie chciał podpisać obrazu. Obraz ten jako dar artysty, ofiarowany kościołowi w Rykach, przewieziony został w 1915 roku przez oficera Polaka służącego w armii rosyjskiej z Warszawy do Ryk. Obraz odznacza się intensywnością koloru. Krucyfiks malowany, według rzeźby Wita

Stwosza z ołtarza w Kościele Mariackim w Krakowie, adorują klęczący u jego stóp z lewej strony królowie polscy : Łokietek, Kazimierz Wielki, Jadwiga, Kazimierz Jagielończyk, z prawej zaś strony święci polscy: św. Wojciech, św. Stanisław- biskup i dalej kardynał Fryderyk Jagielończyk, historyk Jan Długosz oraz malarze Wyczółkowski i Kędzierski. W tle obok Wawelu i Kościoła Mariackiego, w dolnej partii dywan dekoracyjny z kwiatów- róż i cynerarii.

Jest i druga wersja „Chrystusa w adoracji królów” z roku 1914. Jest to wersja cokolwiek inna niż „ Adoracja Chrystusa na krzyżu” z 1910 roku o mniej zaakceptowanym rysunku i mniej intensywna w kolorze. Obraz wystawiony był w 1914 roku w salach warszawskiej „ Zachęty”. Na prośbę Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Królestwie Polskim Wyczółkowski wykonał kolorową litografię na papierze, którą odbito w 10.000 egzemplarzy jako premię dla „Zachęty” w 1915 roku.

Bibliografia:



  1. Sekuła- Tauer E.:Leon Wyczółkowski. Wrocław 2001

  2. Twarowska M.: Leon Wyczółkowski .Wyd.2. Warszawa 1973

  3. Wyczółkowski L.: Listy i wspomnienia . Wrocław 1960


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna