Zygmunt Madeja Polskie Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii



Pobieranie 450.46 Kb.
Strona10/11
Data10.05.2016
Rozmiar450.46 Kb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11

JEST TAKIE MIEJSCE

Jakiś czas temu w telewizyjnych „interwencjach” obejrzałam reportaż o kobiecie wypędzonej (wraz z dziećmi) z domu przez swojego męża. Wydźwięk był taki, że w świetle obowiązującego prawa kobieta, która przez lata doznawała przemocy, jest na pozycji przegranej i tak naprawdę nikt nie jest w stanie jej pomóc. Ojciec tych dzieci może sobie pozwolić na adwokata, a ta pani, która nie ma pieniędzy, jest na pozycji straconej, co w konkluzji oznacza, że pozostanie wraz z córką i synem na łasce lub niełasce rodziny albo trafi najpierw do Ośrodka Interwencji Kryzysowej, a później do Domu Samotnej Matki.

Gdzieś głęboko poczułam wewnętrzny sprzeciw i pierwszym odruchem była chęć zadzwonienia do redaktora prowadzącego, żeby powiedzieć, że wcale tak być nie musi, że oprócz niedoskonałości prawa na temat rozstrzygania spraw dotyczących przemocy domowej, istnieją miejsca, do których można i trzeba się udać po pomoc. Na pewno takim miejscem jest Powiatowa Poradnia Obywatelska w Piasecznie (ul. Chyliczkowska 20, parter, pokój 1), gdzie bezpłatnie opiekujemy się ludźmi, którzy sami nie są w stanie pokierować swoimi sprawami.

Istniejemy już szósty rok. Udzielamy porad prawnych, wsparcia psychologicznego, pomagamy osobom uzależnionym i w wielu innych kwestiach. Pracują u nas również wolontariusze, specjaliści z różnych dziedzin, którzy od lat i najczęściej z pozytywnymi skutkami, zajmują się ludźmi poszukującymi rozwiązania swoich problemów.

Nie pytamy o nazwiska (jeżeli to nie jest konieczne), staramy się stworzyć atmosferę poufności i poczucia bezpieczeństwa. Generalna zasada: „to, co zostało powiedziane w poradni, nie jest powtarzane nigdzie na zewnątrz”.

Podobnych przypadków, o którym piszę na początku, mieliśmy dziesiątki. W sprawach sądowych nie zawsze potrzebny jest adwokat. Prawidłowo sformułowane pismo procesowe wraz z wnioskami, poparte odpowiednimi dowodami w sprawie, niejednokrotnie skutkuje pomyślnym rozwiązaniem dla strony pozwanej. Poza tym istnieje możliwość wystąpienia o pełnomocnika z urzędu, zwrócenie się z prośbą o zwolnienie z kosztów sądowych, procedura odwoławcza, etc.

Każdy przypadek traktujemy z uwagą i pełną świadomością, że jest to dla kogoś sprawa życiowa, a my jesteśmy tu przysłowiową ostatnią deską ratunku. Przychodzą do nas ludzie zmęczeni, sfrustrowani, zagubieni, którzy utracili moc do dalszych działań. Jeśli trzeba i na ich prośbę włącza się psycholog. Pamiętam klientkę, która cały czas płacząc opowiadała swoją historię, pełna pesymizmu i beznadziei. Słuchałam jej długo i z uwagą, od czasu do czasu zadając drobne pytania.

W miarę upływu czasu obserwowałam coraz większą ulgę na jej twarzy, bo niejednokrotnie już samo wypowiedzenie swojego bólu jest bardzo ważne. W każdym razie wychodziła od nas uśmiechając się. Przy następnej wizycie miała umalowane usta, przy kolejnej – ładną fryzurę. I tak, z czasem przeobraziła się w kobietę, która zaczęła dbać o siebie i o swoje sprawy, bo w pewnym momencie powiedziała: „nie dam się, nie pozwolę na to, by ktoś mnie krzywdził, jestem pełnowartościowym człowiekiem!”.

Pamiętam też Pana, którego dotknęła choroba alkoholowa. Był zmotywowany do leczenia, ale nie wiedział, gdzie skierować pierwsze kroki. Nie wiedział, jak wyrwać się z zaczarowanego kręgu nałogu. On mówił długo. Ja również zasypałam go informacjami (na kartce zapisałam, gdzie ma pójść i do kogo na początku swojej drogi), a na sam koniec powiedziałam: „niech pan się pokaże za parę miesięcy” i zapomniałam o sprawie. Któregoś dnia zapukał do nas elegancki, pachnący mężczyzna. Okazało się, że to ten sam człowiek. Przy okazji humorystycznie oznajmił, że nic nie zapamiętał z tego, co do niego mówiłam (dobrze, że dostał informację na piśmie), oprócz jednego zdania, że ma tu przyjść. I to było, jak twierdził, dla niego najważniejsze. Był uradowany, że nie pije, że pomyślnie zakończył „odwyk”, że spotkał ludzi, którzy pomagają mu w sytuacjach nawrotowych.

Tak więc nieraz wystarczy zwyczajne wsparcie w jakimś cięższym momencie życia. Wystarczy nie pozwolić, by ten ktoś upadł, by jego świat zawalił się w gruzy.

Podałam tu tylko optymistyczne przykłady. Nie wszystkie jednak sytuacje są rozwiązywalne i to w pewnym momencie również należy uczciwie powiedzieć naszemu beneficjentowi.

W swojej pracy kieruję się jeszcze jedną dewizą: „Pamiętaj, byś pomagając nie szkodził”, zaczerpniętą z myśli Owidiusza. Jest to bardzo ważne, bo łatwo jest – działając w tak zwanej dobrej wierze – zrobić drugiemu człowiekowi krzywdę.

Można do nas zadzwonić: tel. 737 11 90 (prosić Grażynę Turel), żeby umówić się na spotkanie. Nie rejonizujemy ludzi ze względu na miejsce zamieszkania. Każdy jest dla nas kimś, kto potrzebuje pomocy.

W ramach funkcjonowania Powiatowej Poradni Obywatelskiej wydajemy również poradnik tematyczny – „Jesteśmy”, w którym oprócz podstawowej wiedzy podajemy adresy i telefony instytucji pomocowych. Cieszy się on sporym powodzeniem. Po każdej edycji rozdzwaniają się telefony. Czytelnicy pytają o szczegóły, proszą, by poruszyć jakieś określone zagadnienie. Niestety z braku wystarczających środków jego nakład jest bardzo niski, a częstotliwość ukazywania się jest też uzależniona od pieniędzy.

W ciągu naszego istnienia odwiedziło nas 2.728 osób, którym udzieliliśmy 6.988 porad. A to oznacza, że jesteśmy potrzebni.

Zapraszamy wszystkich, którzy nie wiedzą, jak poradzić sobie z danym problemem. Na pewno życzliwie wysłuchamy każdego i zajmiemy się jego sprawą w miarę naszych możliwości.



Pododdział III Podwójnych Diagnoz dla młodzieży uzależnionej od substancji psychoaktywnych (narkotyki, alkohol) w Garwolinie



Kierownik ds. leczenia i terapii uzależnień: specjalista terapii uzależnień Zbigniew Michalczyk tel. kom. 0692409497
Odbiorcy:

Młodzież uzależniona od substancji psychoaktywnych. Osoby uczące się w wieku od 14. do 20. roku życia.

Oddział posiada całodobową opiekę lekarską. Przyjmuje i prowadzi pacjentów z podwójną diagnozą.

Warunki przyjęcia:

Zgłaszanie osoby na listę oczekujących. Szczegółowe informacje w każdy poniedziałek i czwartek pod nr tel. (025) 6822251 wew. 231, 232, tel. kom. 0503 327 909. Obowiązkowe konsultacje kwalifikacyjne prowadzone przez kierownika. Dodatkowo detoksykacja lub potwierdzenie abstynencji. Przybycie w umówionym dniu o wyznaczonej godzinie, w stanie pełnej abstynencji od narkotyków, alkoholu i innych środków psychoaktywnych

Nie przyjmujemy osób pozostających ze sobą w związku emocjonalnym (pary).

Czas oczekiwania na przyjęcie do dwóch tygodni !!!



Program i formy realizacji.

Okres terapii diagnostyczno-motywacyjnej w systemie stacjonarnym trwa 2 miesiące. Program oddz. jest realizowany poprzez terapię indywidualną i grupową, elementy społeczności terapeutycznej oraz oddziaływanie wychowawcze. Prowadzona jest również terapia pracą oraz zajęcia rozwojowe i edukacyjne. Stosuje się leczenie somatyczne i psychiatryczne.

Raz w miesiącu są prowadzone zajęcia edukacyjne warsztatowe dla rodziców. Wszyscy pacjenci mają obowiązek uczestnictwa w zajęciach szkolnych, które odbywają się na miejscu w oddziale. Jest realizowany program szkoły gimnazjalnej i liceum.

Kadra:

W skład realizatorów wchodzą:

Specjaliści terapii uzależnień, lekarz psychiatra, psycholodzy, instruktorzy terapii zajęciowej, pielęgniarki.
Nasz adres:

Szpital w Garwolinie oddz. III Podwójnych diagnoz, 08-400 Garwolin

ul. Al. Legionów 11, tel. (025) 6822251 w. 232, 231

Ośrodek Rehabilitacyjno-Readaptacyjny

Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii

dla Dzieci i Młodzieży w Wólce Przybojewskiej

09-151 Grodziec

tel. 022/785 26 74

024/231 81 47

Nigdy nie jesteśmy tak biedni, aby nie stać nas było

na udzielanie pomocy bliźniemu”

M. Gogol
Kim jesteśmy?

Nasza ogólnopolska organizacja – Polskie Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii – ma wiele oddziałów dla młodzieży rozsianych po całym kraju, ale Ośrodki Rehabilitacyjno-Readaptacyjne ma tylko dwa. Jesteśmy jednym z nich. Zajmujemy się leczeniem uzależnień od wszystkich środków zmieniających stan świadomości.


Gdzie działamy?

My, tzn. ORR, jesteśmy chyba największym terytorialnie Ośrodkiem w Polsce (19 ha), położonym nad samą Wisłą w przepięknej okolicy środkowego Mazowsza i można nas znaleźć na mapie! Trzeba połączyć linią prostą Stary Zakroczym i jeszcze starszy Czerwińsk nad Wisłą i dokładnie pośrodku postawić kropkę. Tu właśnie jesteśmy MY WÓLKA PRZYBOJEWSKA.

Z Warszawy można do nas przypłynąć Wisłą, dojechać samochodem, autobusem, rowerem (polecamy), albo pieszo – też zdrowo! Wbrew opiniom niektórych metro jeszcze tutaj nie chodzi, chociaż od Warszawy dzieli nas tylko 55 km. Wielu ludzi już się przekonało, że dotrzeć do nas warto.
Trochę historii

Wszystko zaczęło się w 1989r. Pani dr Ewa Andrzejewska Prezes Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii wstąpiła tu na chwilę i zakochała się w tym miejscu. To tutaj postanowiła pomagać uzależnionej młodzieży. Od tamtej pory minęło 16 lat. Trafiły już do nas setki młodych ludzi mających problemy z narkotykami, szukając akceptacji, celu w życiu, pomocy, rady, przyjaźni...


Co robimy?

Pracujemy nad tym, aby trafiająca do nas młodzież mogła urodzić się na nowo. Dzięki metodom socjo- i psychoterapeutycznym oraz chęci do współpracy naszych podopiecznych, wielu z nich odzyskało radość i sens życia. Powrócili do swoich domów, szkół, środowisk, jako ludzie zdrowi, potrafiący rozwiązać swoje problemy emocjonalne i egzystencjalne. A co im oferujemy, że wybierają nasz Ośrodek, by uczyć się patrzeć trzeźwo w przyszłość? Wykwalifikowaną kadrę – jest nas dziesięcioro (na razie) i wszyscy wkładamy w tę pracę duży kawałek własnego serca, „podpierając się” kwalifikacjami. Wszyscy mamy wyższe pedagogiczne wykształcenie, a jeden z nas już kończy studia, uzupełniając teorię długoletnią praktyką. Pracę koordynuje dyrektor – p. Elżbieta Pawłosek. Zawsze służy nam radą i pomocą, troszczy się o Ośrodek jak o własny dom. W tej rodzinnej atmosferze łatwiej nam zapomnieć o wszystkich niedostatkach i skromnych zarobkach...

Pracuje też z nami dwuosobowy zespół administracyjny i najlepsze na świecie kucharki (zawsze dają dokładki).
U nas...

Od 1.02.2001r. mamy już dwa Domy; „Czworaki” były od początku – to oddział długo- i średnioterminowej terapii, grupa terapeutyczna liczy do 25 osób i drugie nasze dziecko – „Czworaki BIS” (Bisiaki).

Młodzież pracuje w sadzie, ogrodzie, w domu, a przede wszystkim czynnie uczestniczy we wszystkich zajęciach programowych, zawierających warsztaty i terapię opartą na metodach socjo- i psychoterapeutycznych. Młodzi ludzie starają się poznać samych siebie, odbudować zagubione więzi rodzinne z najbliższymi.

Mogą doskonalić zainteresowania plastyczne, sportowe, muzyczne, a od niedawna także literackie.

Zimą jedziemy w góry, latem tam, gdzie woda, las i kajaki. Na tych obozach terapeutycznych odkrywamy na nowo piękno przyrody, walczymy z własnymi słabościami, bawimy się i odpoczywamy.

Co sprawia, że nasi byli pacjenci tak często nas odwiedzają? Prawdopodobnie jest to zasługa niepowtarzalnej, domowej atmosfery panującej w Ośrodku. Jesteśmy dla naszej młodzieży przyjaciółmi, do których zwrócić się mogą nie tylko na życiowym zakręcie, których po prostu się odwiedza. Dowody wdzięczności są naprawdę bardzo miłe, a często nawet ... słodkie!


A najmilej jest wtedy, gdy na nasz Ośrodek młodzież mówi DOM.
Od czterech lat przy ośrodku działa Punkt Pomocy Dziecku i Rodzinie, pracujemy w nim społecznie na rzecz społeczności lokalnej.
Zapraszamy wszystkich potrzebujących pomocy.

Społeczność Terapeutyczna Ośrodka

Polskie Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii Oddział w Koszalinie

Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej

1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna