Zygmunt Madeja Polskie Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii



Pobieranie 450.46 Kb.
Strona2/11
Data10.05.2016
Rozmiar450.46 Kb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11

Zagadnienie patogenezy agresywności
W racjonalizacji agresywnych zachowań powołuje się różnorodne imperatywy: moralne, religijne, państwowe, narodowe, socjologiczne, historyczne, ekonomiczne itp., łącząc je w zależności od koniunktury, sytuacji, siły, ideologicznych tez w uzasadnienia dokonywanej przemocy, okrucieństw i zbrodni. Uważa się, że współcześnie informacyjno-ekonomicznym kamuflażem agresywności państw są przede wszystkim cele polityczne, które mają na celu zyski niewielkich grup biznesowych, manipulujących medialnie intelektualnymi „imperatywami” swoich agresywnych planów działań, zawieranych w tym celu paktów (Mackal 1989; Eysenck i Wilson 1978).

Rosnącym problemem społecznym są agresywne, aspołeczne dzieci, młodzież i dorośli, którzy traktują innych jak przedmioty, a nie jak ludzi. Dotychczas ubóstwo, znęcanie się i emocjonalne deprywacje uważano jeszcze pod koniec ubiegłego wieku za źródło jego niebezpiecznego i niepokojącego wzorca. Klasyczna dzisiaj praca J. Bowlby’ego z 1944 r. (Forty-four Juvenile Thieves: Their Characters and Home Life) opisywała dzieci zaniedbywane we wczesnym okresie rozwoju, które stawały się wysoce aspołeczne. Intuicyjnie oczywiste powiązanie między brakiem miłości, bliskości dziecka z matką i późniejszą niemożnością odczuwania tych uczuć wobec innych, przekonało wielu w okresie jej opublikowania, że wpływy środowiskowe odgrywają główną rolę w przyczynianiu się, bądź zapobieganiu agresywnej przestępczości. Okazało się w toku dalszych badań, że ani model deprywacyjny aspołecznego, agresywnego zachowania, ujmujący społeczne przyczyny, takie jak ubóstwo, rozbicie rodziny, urazy, upadek moralności i brak autorytetu, ani też model fizjologiczny, podkreślający znaczenie wrodzonych różnic w funkcjonowaniu układu nerwowego, nie wyjaśniają w pełni genezy interesującego nas zagadnienia. Ustalono, że jest to raczej kombinacja neurologicznych niedoborów ze środowiskowym stresem, który z kolei łączy się z pewnymi typami wczesnych relacji rodzice-dziecko, zwiększającymi prawdopodobieństwo agresywnego i aspołecznego zachowania. Jeśli bezpośrednie otoczenie nie ustanawia konsekwentnych wzorów i granic zachowania, albo jeśli są one narzucone w obraźliwy sposób, tendencja intensywnego szukania doznań może przyjąć rozwścieczoną jakość, z gwałtownymi i pozbawionymi sensu działaniami na oślep. Nawet w bardzo młodym wieku takie dziecko może być podpalaczem, niszczyć cudzą własność czy dręczyć zwierzęta. Później może ranić czy nawet zabijać bez najmniejszych skrupułów.

W psychologii klinicznej w podłużnych badaniach dowiedziono, że trwałe związki pomagają agresywnemu dziecku w rozwinięciu empatii i pragnienia użycia swoich zdolności i sprawności do użytecznych społecznie celów. W neuropsychologii wyjaśniono sens i mózgowe warunki synergii w rekonstruowaniu struktur poznawczych, emocjonalnych i behawioralnych agresywnych dzieci.

Znaczenie stanowczych i nieprzekraczalnych granic w wychowaniu dzieci i młodzieży w instytucjach edukacyjnych jest aktualnie inaczej postrzegane. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku ten model wychowania uznano za „niezwykle innowacyjny rozwojowo”, natomiast po 25 latach, został wycofany ze szkół po uznaniu go „za błędny i szkodliwy rozwojowo”. Dodajmy, że w żadnej elitarnej, cieszącej się wiekowymi tradycjami szkole, w krajach Unii Europejskiej nie podejmowano „eksperymentów” z liberalizacją warunków nauczania i wychowania. Skutków rodzimych rewolucji permisywności w rodzaju „róbta co chceta”, generujących i eskalujących problem uzależnień od substancji psychoaktywnych, nie odnajdujemy jeszcze w badaniach etiologii czynników kryminogennych.

Główne czynniki przyczyniające się do wzrostu agresywności zachowań odnoszą się do określonej reaktywności neurofizjologicznej wielorako sprzężonej ze środowiskiem rodzinnym, które jest niewydolne biopsychospołecznie i przyczynia się do kumulowania deficytów rozwojowych w wielu stadiach ontogenezy. Najczęstszy objaw tej niewydolności wyraża się w nieosiąganiu przez wiele dzieci w poszczególnych fazach rozwoju współzależnych jego warunków: wymaganego poziomu dojrzałości (funkcji biologicznych, umysłowych, sprawności motorycznych i emocji) oraz możliwości efektywnej adaptacji do zmieniających się wymagań otoczenia4. Brak tych efektów rozwoju w którymkolwiek jego stadium upośledza go potencjalnie, ponieważ od osiągniętej dojrzałości dziecka zależą efekty rozwoju jego przystosowania. Braki lub opóźnienia tych parametrów normatywnych rozwoju dziecka skutkuje ograniczeniami w osiąganiu przez nie dojrzałości i zdolności adaptacyjnych na wszystkich fazach i okresach ontogenezy.

Skumulowany objaw upośledzenia wychowawczego i socjalizacyjnego występuje w tych wszystkich patologiach rodziny, w których nie uformowano trwałych stosunków emocjonalnych z własnymi dziećmi. Brak więzi emocjonalnych między członkami rodziny jest specyficznym prekursorem obniżenia w niej zdrowia ogólnego (Madeja 2004) i protoczynnikiem ryzyka patologii społecznej. Jeśli tendencja ta utrzyma się, społeczeństwa stoją przed realną złowieszczą psychopatologicznie sytuacją. Gdy dzieci we wszystkich warstwach społecznych wyrastają z mniejszą liczbą bezpośrednich kontaktów wychowawczych i kiedy stają się wskutek tego mniej refleksyjne i bardziej wyalienowane, należy się spodziewać wzrostu zachowań agresywnych i ekstremalnych, a spadku współpracy i empatii (Greenspan i Benderly 2000, 294-295). Możemy rozważać w rozwoju takich wektorów psychospołecznych eskalację agresywności do przemocy. Jednym z symptomów powiększającej się „przestrzeni przemocy” jest fakt, że coraz więcej obywateli stara się o prawo do noszenia broni (Herman 2003; Sofsky 1999). Jeśli w społeczeństwie zanika umiejętność refleksji, najczęstszym skutkiem jest wysokie ryzyko niestabilności ekonomicznej.

Uczenie panowania nad agresją jest niewątpliwie jednym z naczelnych zadań rodziny w procesie socjalizacji (Madeja 1993 b). Czy agresja jest trwałym, wynikającym z antropogenezy konfliktem pomiędzy popędami (rodzin oraz ich członków) i wartościami kulturowymi? Odpowiedź wymaga rozstrzygnięcia kwestii: które wzorce zachowania się człowieka są mu wrodzone (uwarunkowane dziedziczne), a które nabywane w procesie rozwojowym każdej kultury? Najwybitniejszy przedstawiciel szkoły humanetologicznej – Irenäus Eibl-Eibesfeldt (1969) – pozostając w opozycji do twierdzeń Konrada Lorenza (1973, 1977) udowadnia, że człowiek przynosi ze sobą na świat nie tylko agresywność, a więc „zło”, lecz także instynkty prowadzące do powstawania więzi międzyosobniczych, a więc i „dobro”. Na czym polega odmienność agresywności zwierząt i ludzi? Porównując tezy etologii i antropologii społecznej, możemy stwierdzić, że przenikanie agresji w sfery duchowe jest specyficzną cechą człowieka. Ludzie bronią, podobnie jak wszystkie zwierzęta, swoich „prywatności” i „terytorialności”, duchowych własności, a nawet usiłują szerzyć w sposób agresywny idee – w tym także humanitarne. Znamy przyjemnościową motywację agresji w kulturze (turnieje, zawody sportowe – od szachów po kixboksing, czy restling) oglądanie filmów o treściach agresywnych, popisów sprawności w warunkach ryzyka utraty życia, itp.). Zjawisko spiętrzania agresji, jej mobilizującej kompresji i rozluźniającego wyładowania jest odczuwane nie tylko jednostkowo i subiektywnie. Okazuje się, że można wywołać spiętrzenie agresji doświadczalnie, można to robić skutecznie w zabiegach socjotechnicznych, manipulacji emocjami tłumu (np. na widowni oglądającej mecz piłkarski).
Dysponujemy argumentacją prezentowaną przez przedstawicieli przeciwstawnych teorii dotyczących agresji. Pierwsza z nich, wynikająca w dużej mierze z późniejszych prac S. Freuda, głosi, że agresja jest pierwotnym instynktem (przejawem instynktu śmierci). Zgodnie z tym poglądem – każdy osobnik potrzebuje pewnego zaspokojenia tego destrukcyjnego instynktu w ten lub inny sposób. Drugą teorię można nazwać teorią reakcji, w odróżnieniu od bardziej spekulatywnej teorii instynktu śmierci. Według teorii reakcji – zachowania agresywne są prowokowane przez uczucia, które wyzwalane są wstępnie przez sytuacje deprywacji potrzeb i osiągają stan silnego pobudzenia frustracyjnego. Jeśli sposób zwykłego działania osobnika prowadzi najczęściej do bezdeprywacyjnego zaspokojenia ważnych (subiektywnie) potrzeb psychicznych, wówczas jego instynkt agresywności (jako biologiczno-popędowe podłoże każdej z potrzeb) będzie słabo nasilony i neurostrukturalnie mniej rozwinięty. Natomiast, gdy na drodze do stałego zaspokojenia potrzeb psychicznych, ważnych w strukturze osobowości osobnika, występują deprywacje i kumulujące się pobudzenia frustracyjne, może dojść do wykształcenia skłonności do agresji (cecha charakterologiczna).

Relacje, związki i zależności między znanymi aktywatorami procesu ustalającego neuropsychologiczną predyspozycję do zachowań agresywnych, przedstawiono na ryc. 2. Wskazano na niej możliwe sprzężenia zwrotne, powodujące wzmocnienia w każdym z autonomicznych wczesnorozwojowo etapów. Należy zwrócić uwagę na znaczenie możliwych oddziaływań pubudzeń deprywacyjnych i/lub frustracyjnych na biologiczno-popędowe5 (instynktowne) komponenty każdej potrzeby psychicznej, a poprzez jej jakościowo-ilościową denaturację, także na ryzyko6 zmian w całościowej strukturze potrzeb jednostki (Fields 2005). Udowodniono bowiem, że impulsy docierające do neuronów przez pobudzoną synapsę powodują lokalne zmniejszenie różnicy potencjałów po obu stronach błony komórkowej dendrytu, czyli depolaryzację.











Potrzeby psychiczne

(w układzie stabilnej struktury)



Deprywacje (silne pobudzenia „karami”)

Frustracje (negatywne transfery napięć)

Agresja (kumulacje pobudzeń emocjonal-nych)


Instynkty (popędy)


















Ryc. 2 Aktywatory w procesie ustalania agresywności
Kiedy synapsa pobudzana jest krótkimi seriami impulsów o wysokiej częstości, wytwarza się stan chwilowego wzmocnienia przekaźnictwa charakterystyczny dla powstawania pamięci krótkoterminowej. Jednak krótka aktywność pojedynczej synapsy (np. po wystąpieniu impulsu deprywacyjnej blokady potrzeby psychicznej) zwykle nie może zmusić komórki do przekazania dalej impulsu zwanego potencjałem czynnościowym. Mózg zmienia organizację połączeń pod wpływem aktywności rozwijającej się w sieci neuronów, przewodzących pobudzenia deprywacyjne i – o wiele silniejsze – frustracyjne, modyfikując jej dotychczasowy kształt. Dodatkowego znaczenia analizowanym informacjom w układzie nerwowym, kodowanym przez zmiany aktywności neuronów, które wywoływane są pobudzeniami deprywacyjnymi i/lub frustracyjnymi, nadaje odkrycie przez Fieldsa (2005, 69) niezwykle ważnej okoliczności, że także „ekspresja niektórych genów musi być sterowana wzorem pobudzenia komórek nerwowych”
Przypomnijmy, że doznania deprywacyjno-frustracyjnych kontekstów agresywności utrwalone komplementarnie w osobniczym doświadczeniu, zwłaszcza u osób uzależnionych, uczestniczą w zakłóceniach homeostazy psychologicznej i w jej regulacyjnych zmianach (ryc. 3).
.


skutki zmian

na poziomie

popędowym
kompensacyjne

zmiany wewn.



w funkcjach

organizmu i

Intensywne odpowiadające im

(także poza- modyfikacje przywrócenie

motywacyjne) behawioralne: równowagi

nieskoordyno- - ilościowe psychicznej

wane eksploracje - jakościowe (dobrostanu)

otoczenia i środo-

wiska



Ryc. 3: Komponenty homeostazy psychologicznej
Wychowawczo – stanowią o skuteczności przemiany popędów w techniki społecznego funkcjonowania osobnika (Madeja 1993 b, 169). Zagadnienie rozwoju i przemiany dynamizmów osobowości z prostych, czyli popędowych (biologiczno-instynktowych) na złożone, a więc biopsychospołeczne, jest jednym z najważniejszych w problematyce etiopatogenezy uzależnień (Madeja 2005; 1994, 219-221). Zgodnie z podstawową ideą Tolmana i Gleitmana (1949, 655) – początkowy okres ontogenezy człowieka cechuje tylko „zbiór biologicznych popędów, które nieuchronnie ulegają frustracji. Prowadzi to do powstawania nowych technik ich zaspokajania”. Wszelkie techniki prowadzące do złagodzenia frustracji zostają wyuczone (wydaje się, że na zasadach bardziej typowych dla teorii C. Hulla niż E. Tolmana) i stają się charakterystyczne dla repertuaru reaktywności każdego człowieka w relacjach z osobami oraz otoczeniem. Techniki społecznego funkcjonowania (ryc. 4) rozwijają się według schematu, opisanego przez Tolmana. Mimo występujących rozbieżności w kwestii motywacyjnego charakteru potrzeb społecznych.


Popędy biologiczne

– gdy są frustrowane

Indukcja lęku przez zachowania nieoznaczone słownie i przez asocjacje innych form lęku z tymi zachowaniami

Kateksje przedmiotowe

Odróżnianie przedmiotów od jego wyobrażeń

Uczenie się sytuacyjnych wymogów adaptacyjnych (np. odraczania reakcji, tolerancji na deprywacje i frustracje)

Techniki kolektywne (gdy są frustrowane)

Techniki wysuwające na pierwszy plan własne JA (gdy są frustrowane)

Identyfikacje z grupą

Identyfikacja

z którymś

z rodziców

Uczenie się wypierania

Techniki oparte na poniżaniu własnego JA razem z własną wrogością

Techniki eksponujące na pierwszym planie grupę i lojalność wobec niej



Ryc. 4 Przemiana popędów w techniki społecznego funkcjonowania










symbolizacja





























R. Woodworth już w 1918 r. ustalił, że nawyki mogą stać się popędami, a trafność tego stanowiska potwierdziła koncepcja autonomii funkcjonalnej G. Allporta (1946; 1946 a; 1949), według której „nawyki stają się celami samymi w sobie, czyli popędami”. Należy podjąć badania nad wyjaśnieniem zjawiska zaburzenia oraz choroby uzależnienia ze stanowiska tej bezzasadnie zapomnianej teorii. Zastanawia fakt, że tacy badacze, jak G. Kisker, E. Guthrie oraz I. Weiner z tej perspektywy psychologicznej wyjaśniają nawet etiopatogenezę zaburzeń psychicznych. Łatwość uruchamiania się procesów regresywnych w tym względzie u osób uzależnionych, którą ukazują konteksty deficytów psychicznych, emocjonalnych i socjalizacyjnych w ich biografiach, a także destrukcyjny opór podczas terapii psychologicznej, jest rzadko podejmowanym zagadnieniem badawczym (Madeja 2005 b). Trudno nawet znaleźć na ten temat jakiekolwiek prace źródłowe. Niektóre z technik społecznego funkcjonowania określa się w kategoriach motywacyjnych, ponieważ takie terminy, jak: agresja, wrogość, gniew, aprobata społeczna, lojalność, identyfikacja z grupą, więź społeczna, więź emocjonalna w literaturze psychologicznej i doświadczeniu częściej występują w kontekście motywu. Omawiana patopsychiczna regresywność zachowań osób, związana z silnymi deprywacjami i frustracjami potrzeby bezpieczeństwa i realizujących ją form afiliacyjnych jest odpowiedzialna za mikrourazy emocjonalne (Madeja 1982). Relacje i związki między aktywatorami deprywacyjnymi i/lub frustracyjnymi, wywierającymi komplementarnie wpływ na zmiany somatyczne, w percepcji bodźców, doznaniach, przeżyciach, pamięci (doświadczeniu) osób uzależnionych przedstawiono w uproszczony sposób na ryc. 5.

modyfikacje

w percepcji

bodźca

występującego zmiany w



w kulturze organizmie


BODZIEC ORGANIZM UCZENIE SIĘ MYŚLENIE





zmiany w zmiany w

percepcji organizmie

bodźca wywołane przez

kulturowego utrwalone (w pamięci)

doświadczenia



®ZM
Ryc. 5: Związki między percepcją organizującą motywację i elementami procesu uczenia w regresywnych zachowaniach związanych z deprywacjami i frustracjami potrzeb psychicznych

Psychopatologicznym objawem zmian, które wcześniej były patopsychiczne, jest wzrost poziom lęku i osłabienie możliwości w radzenia sobie z jego transformowaniem do znanych, adaptacyjnych form strachu. Uwzględniając fakt odkrycia przez Linusa Paulinga biochemicznego „nośnika lęku”7 (fotoskobiny), uzasadniona jest konieczność rozszerzenia dotychczasowego zakresu analizy zagadnienia patogenezy uzależnienia, który obejmuje także jego zjawiska psychobiologiczne (Madeja 2005). W określeniu patopsychiczne akcentuję znaczenie czynników zakłócających prawidłowy proces (np.: rozwojowy, emocjonalny, edukacyjny, maturacyjny, adaptacyjny), którego elementy, nie będąc etiologicznymi, wpływają na „obraz” i przebieg deformacji doznań, przeżyć psychicznych, emocjonalnych, aktywności i – sumarycznie – scalających oraz integrujących je doświadczeń u jego uczestników w obszarach: somatycznym, emocjonalnym, poznawczym, i społecznym. Przestawienie czynnika „pato-” w zestawieniu z pojęciem „psychiczne”, w odróżnieniu od terminu „psychopatologiczne”, wskazuje na deformującą kumulację zjawisk procesu – w takim stopniu i zakresie, że coraz bardziej odbiega on od założonych prawidłowości, skutków (celów), a więc normalności. Należy przy tym podkreślić, że „anormalność” jest właściwością znacznie różniącą się od średniej statystycznej, podczas gdy „patologiczność” jest już zmianą powodującą trwałe zaburzenie, chorobę, cierpienie. Patopsychiczność nie musi powodować skutków psychopatologicznych, a więc trwałych i głębokich zaburzeń zachowania człowieka w zakresie aktywności, myślenia i świadomości.

Optymalizującym założeniem w badaniu czynników dezorganizujących stany i procesy socjalizacji osób uzależnionych jest podejmowana często analiza jej obszarów korelacyjnych z przystosowaniem (Frey 1984). Należy zauważyć, że sui generis informacja o fazie procesu uzależnienia człowieka odnosi się do stwierdzanych w jego biografii rodzajów i zakresów dezadaptacji8. Wymagania socjalizacyjne, przed którymi stają osoby uzależnione i przeżywające wzrost form nieprzystosowania, wywołują u nich dodatkowe stany przeciążenia psychicznego. Takie sytuacje z powtarzającymi się sekwencjami silnych stresów psychologicznych naruszają strefę świadomości panowania nad swoim bezpiecznym funkcjonowaniem.

Proces uzależnienia można podzielić na fazę nabywania i fazę utrzymywania. Nie ulega wątpliwości, że nabywanie zachowań związanych z zażywaniem angażuje procesy wzmocnienia pozytywnego. Powtarzające się zażywanie środków uzależniających może prowadzić do neuroadaptacyjnych zmian w ośrodkowym układzie nerwowym. W konsekwencji mogą się ujawnić dodatkowe efekty motywacyjne wpływające na ich zażywanie. Nie występują one podczas początkowej fazy przyjmowania, lecz są potencjalnie ważne dla kontynuacji nabytego zachowania. Podobieństwo mechanizmów związanych z samodrażnieniem i pobieraniem substancji uzależniających związane jest ze zmianami przekaźnictwa dopaminergicznego w układzie mezolimbicznym (Madeja 2005). Wzrost wpływu sensytyzacji na nagrodę, razem ze współobecnym spadkiem zdolności do aktywacji układu dopaminergicznego przez naturalne czynniki wzmacniające (tj. dewaluacją innych bodźców motywacyjnych) niewątpliwie przyczynia się do utrzymania uzależnienia.

W dalszej części zostanie przedstawione zagadnienie przebiegu nagłych zmian zachowania, które często występują u osób uzależnionych. Są one spowodowane przeżyciami o silnych ładunkach emocji. Ponieważ tego rodzaju zmiany zachowania wywołują emocje biegunowo niemal skrajne, należy zakładać, że ich mechanizm wykracza poza zakres normalności (w ocenie neuropsychologicznej, psychopatologii, neurologii behawioralnej). Za takim stanowiskiem przemawiają także zapisy EEG (Regan 1978, 231-233; Edelman 1995, 61-70) oraz wyniki badań dotyczące genezy zachowań impulsywnych i różnic między nimi u osób uzależnionych, wolnych od wpływu substancji psychoaktywnych i u osób z zaburzenia psychotycznymi (Wishnie 1982). Dlatego charakterystyce przebiegu nagłej zmiany zachowania nadano określenie patomechanizmu. Zważywszy, że u osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych na genezę ich silnych pobudzeń emocjonalnych wpływają zmiany w poziomie neuroprzekaźników, należy szczególną uwagę zwrócić na fakt nasilających się problemów z przystosowaniem się do wzrostu tolerancji na patologizujące kumulacje napięć deprywacyjno-frustracyjnych (zob. ryc. 2), związane z zaspokojeniem ważnych życiowo potrzeb psychicznych (od pod-stawowych, poprzez bezpieczeństwa, do przynależności i miłości). Występują one we wszystkich syndromach samorealizacji zdrowego człowieka oraz są warunkiem koniecznym w rozwoju zdrowia biopsychicznego (Maslow 2004; Mina 2004; Rogers 2002; Erikson 2002). Skonstatujmy, że określenie wymuszona tolerancja na wzrost napięć emocjonalnych wywoływanych kumulacją następstw deprywacji i frustracji potrzeb psychicznych u każdej uzależniającej się osoby, nie było dotąd użyte. A jest to przecież jeden z istotnych czynników regulacyjnych w patologii procesu toksykologiczno-uzależniającego, który stając się etiologicznym, stanowi o specyfice patomechanizmów uzależnienia.

1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna