Zygmunt Madeja Polskie Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii



Pobieranie 450.46 Kb.
Strona7/11
Data10.05.2016
Rozmiar450.46 Kb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11

Sekta a Kościół

Tu widać wyraźnie różnicę, jaka istnieje pomiędzy Kościołem a sektą. Kościół w znaczeniu socjologicznym to organizacja, która jest jawna, inkluzywna, tzn. otwarta, do której można wstąpić i wystąpić, kiedy się chce, bez konsekwencji prawnych, bez groźby bycia szykanowanym. Sekta odwrotnie, ukrywa swoje prawdziwe cele, jest ekskluzywna, tzn. zamknięta, tylko dla „wybranych”, „najlepszych”, a swoich członków zamyka na świat i innych ludzi, nawet na rodziców i rodzinę, zaś jej opuszczenie jest często wręcz niemożliwe lub grozi szykanami, odrzuceniem a nawet śmiercią.

Właśnie z tego względu sekt określanych jako destrukcyjne nie można traktować w sposób obojętny, jako jeszcze jedną i zupełnie dopuszczalną formę religii.

Kraje zachodniej Europy wobec problemu sekt

Ile jest w Polsce sekt? Brak jest konkretnych danych, ale oblicza się, że obecnie w naszym kraju funkcjonuje ok. 300 nowych ruchów religijnych mniej lub bardziej niebezpiecznych, nie licząc ich „przybudówek” w postaci fundacji, szkół, firm, grup terapeutycznych, pod którymi się ukrywają. Mamy jeszcze małe doświadczenie, jak sobie radzić z problemem sekt destrukcyjnych, które po 1989 roku dosłownie „wlały się” do naszego kraju lub zaczęły rosnąć jak grzyby po deszczu na gruncie ideologii powrotu do rodzimej religii słowiańskiej. Nasze prawo jest bowiem wciąż jeszcze bardzo słabo przygotowane do obrony obywatela przed nadużyciami ze strony tego typu grup.

Większe pod tym względem doświadczenie mają kraje zachodnie, które są bardzo wyczulone na przypadki łamania praw człowieka, a do takich należą metody psychomanipulacji powszechnie stosowane przez sekty. Wystarczy wejść na niemieckie i szwajcarskie strony internetowe, np. www.agpf.de; www.religio.de; www.relinfo.ch, by zobaczyć, z jaką otwartością i odpowiedzialnością traktują problem sekt rządy tych krajów i instytucje odpowiedzialne za kształcenie i wychowanie dzieci i młodzieży. Dowiemy się tam np. o procesach sądowych wytoczonych organizacji Hare Kriszna o wykorzystywanie seksualne dzieci w szkołach przez siebie prowadzonych i innych jeszcze rodzajach nadużyć wobec członków tej grupy. Na stronach tych informuje się o niebezpieczeństwie, jakie stanowią dla wolności obywatelskich takie grupy, jak scjentologia, Kościół Moona, mormoni, Świadkowie Jehowy i sataniści. Rządy, szkoły, policje, organizacje pozarządowe i Kościoły (katolicki i ewangelicki) krajów takich, jak Szwajcaria, Niemcy, Włochy, Francja, traktują sekty jako jedno z zagrożeń na równi z narkotykami, alkoholizmem i seksualnym wykorzystywaniem dzieci. Kuratoria oświaty proponują konkretne programy edukacyjne skierowane do dzieci, młodzieży i nauczycieli. Np. na stronie www.sekten-info-essen.de znajdziemy wskazówki dla nauczycieli, jak postępować z dzieckiem z rodziny Świadków Jehowy. Należy brać pod uwagę wychowanie, jakie odbiera ono w domu, np. silny akcent na bliski już Armagedon, tzn. koniec świata, i związaną z tym wizję swojej przyszłości, swojego życia, dalej zakaz obchodzenia świąt, takich jak Adwent, Boże Narodzenie, Wielkanoc i zwyczajów z tymi świętami związanych. Są to problemy, o których rzadko chyba mówi się i pisze w polskich programach szkolnych, a które również w naszym kraju są aktualne, biorąc pod uwagę liczbę Świadków Jehowy (ok. 100 tys). Generalnie głównym zarzutem wobec tych i innych grup religijnych jest łamanie podstawowych praw człowieka, głównie zaś wolności religijnej, której w nich brak ze względu na stosowaną na dużą skalę psychomanipulację.

Polskie problemy z sektami w szkołach

Czy w Polsce mamy do czynienia z przenikaniem sekt do szkół i na uniwersystety? Niestety, tak, i to często za nieświadomą (w najlepszym wypadku) zgodą rektorów, dyrektorów szkół czy też nauczycieli. Np. Gazeta Wyborcza z 21.10.2005 donosi o spotkaniu zorganizowanym przez Międzyreligijną i Międzynarodową Federację na rzecz Pokoju Światowego, na które zostali zaproszeni studenci dwóch radomskich uczelni. Okazało się, że Federacja ta to tylko jedno z odgałęzień sekty Moona, którą oskarża się m.in. o handel narkotykami. Niestety, od kontaktów z tego typu federacjami nie stronią nawet politycy, co oczywiście je uwiarygodnia w opinii społeczeństwa.

Jest wiele sposobów przenikania sekt do szkół. Najczęściej są to różne formy sponsoringu, od darmowych lekcji języka angielskiego dla dzieci i młodzieży, przez dofinansowanie stołówki i wyjazdów na ferie czy kolonie, prowadzenie zajęć pozalekcyjnych, aż po kursy dla nauczycieli (por. P.T. Nowakowski, „Sekty wchodzą do szkół”, Sekty i Fakty 10(2001)2, s. 4-7). Innym sposobem wykorzystywanym coraz częściej przez sekty w celu przeniknięcia do świata dzieci i młodzieży jest zakładanie szkół, w których proponuje się „alternatywną” lub „nową pedagogikę”. Na Zachodzie Europy swoje szkoły zakłada m.in. sekta Hare Kriszna, w Polsce znane są już szkoły Towarzystwa Antropozoficznego Rudolfa Steinera, zwane także szkołami waldorfskimi, od miejscowości Waldorf koło Stuttgartu. Celem pedagogiki tej ostatniej szkoły jest stworzenie nowego człowieka, „nadczłowieka” nawet, wyzbytego z wszelkich kompleksów wynikających z dawnego, związanego z chrześcijaństwem i kulturą zachodnią, wychowania (por. ks. prof. A. Zwoliński, „W szkolnym mundurku”, Sekty i Fakty 10(2001)2, s.8-13).

Gdzie szukać pomocy?

Wyżej zostały przytoczone przykłady z krajów zachodnich w sposobach podejścia do istnienia i działania sekt destrukcyjnych. Ale i w Polsce mamy się czym pochwalić. Wraz z pojawieniem się problemu powstało wiele ośrodków, zakładanych często przez rodziców, których dzieci zostały zwerbowane do sekt. Mamy w Polsce m.in. sieć ośrodków informacji o sektach prowadzonych przez oo. Dominikanów, a w każdym większym mieście istnieje przynajmniej jeden ośrodek informacji o sektach i nowych grupach religijnych prowadzony albo przez Kościół katolicki, albo przez stowarzyszenia lub osoby fizyczne. Stowarzyszenie „Rafael” z Krakowa wydaje fachowe pismo „Sekty i Fakty”, organizuje także warsztaty dla nauczycieli w tym zakresie. W Internecie istnieje wiele bardzo dobrych stron, np. dominikańska www.sekty.net czy lubelska www.kulty.info. Wiele linków do stron na temat sekt znajduje się na stronie www.opoka.org.pl. Bardzo wartościowym źródłem informacji jest dokument opracowany przez MSWiA w roku 2000 pt. „Raport o niektórych zjawiskach związanych z działalnością sekt w Polsce”, dostępny również w Internecie.

Sekty w szkole? Są, a przynajmniej próbują zaistnieć. Świadomość zagrożeń, jaką stanowią tego typu grupy dla dzieci i młodzieży, wymaga od pedagogów i wychowawców czujności i zainteresowania się również tą problematyką.

Krzysztof Kowalski



1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna