„ nic się nie dzieje przedwcześnie, I nic się nie dzieje za późno, I wszystko się dzieje w swym czasie



Pobieranie 141.29 Kb.
Strona5/6
Data07.05.2016
Rozmiar141.29 Kb.
1   2   3   4   5   6

4. Ponadczasowe przesłanie Biblii


Podsumowując należy stwierdzić, że chociaż Biblia nie rości sobie prawa do bycia podręcznikiem wychowania w naszym tego słowa znaczeniu, to całkowicie spełnia ona kryteria najlepszego podręcznika pedagogicznego. Po pierwsze, sam Bóg jawi się w niej jako najwspanialszy Pedagog, który wychowywał z miłości i do miłości, okazując wyjątkową cierpliwość przy jednoczesnej stanowczości. Po drugie, metody stosowane wobec narodu wybranego w Starym Testamencie, a wobec nas wszystkich – również na kartach Nowego Testamentu, zapewniają prawdziwe szczęście i pełną samorealizację. Oparte są na Prawdzie i do tej Prawdy prowadzą. Wydaje się zasadnym zacytowanie w tym miejscu znanych słów testamentu dziadka Romana Brandstaettera, który opowiedział swojemu wnukowi podczas długich spacerów całą Biblię: Będziesz Biblię nieustannie czytał (...). Będziesz ją kochał więcej niż rodziców... Więcej niż mnie... Nigdy się z nią nie rozstaniesz... A gdy zestarzejesz się, dojdziesz do przekonania, że wszystkie książki, jakie przeczytałeś w życiu, są tylko nieudolnym komentarzem do tej jedynej Księgi...15.

Biblia nie jest traktatem. Ona jest opowieścią, w której znajdujemy dzieje człowieka, jego ucieczki od Boga i jego powroty do Boga. Jest Księgą o tym, jak na tej drodze pojawiał się Bóg szukający człowieka i przywracał mu w ten sposób nadzieję na zbawienie. Jest opowieścią o tym, jak człowiek – w oparciu o Boże przykazania i nakazy – sam formułował prawa mające ułatwić mu życie. Jest Księgą o spotkaniu człowieka z Bogiem i z drugim człowiekiem, a w konsekwencji z samym sobą. Jest Księgą służącą do formacji dziecka, młodego i dorosłego człowieka, i powinna być także źródłem do permanentnej formacji każdego pedagoga. Można więc powiedzieć, że jest w pełnym tego słowa znaczeniu przewodnikiem pedagogicznym.

Biblia stała się, i wciąż jest, źródłem inspiracji dla poetów, pisarzy, artystów, filozofów, teologów. Powinna też być inspirująca dla wszelkich metod i programów powstających w pedagogice. Powyższe, wybrane tylko przykłady, dobrze pokazują, że jej wartość jest niezmienna i ponadczasowa. Trzeba nam, zatem sięgać do tej Księgi pedagogii Boga i człowieka, aby kiedyś, za wspomnianym już Romanem Brandstaetterem, móc wypowiedzieć słowa:

Biblio, ojczyzno moja,

(...)

Biblio,

Mówiąca do mnie głosem napomnienia

I głosem nagany,

I głosem gniewu,

I głosem kary,

I głosem potępienia,

I głosem przestrogi,

I głosem sumienia,

(...)

Wszystko jest w Tobie,

Cokolwiek przeżyłem.

Wszystko jest w Tobie,

Cokolwiek kochałem.

Wszystko.

Cały żywot własny

Człowieka

(...)

Na Tobie uczyłem się żyć,

Na Tobie uczyłem się czytać

Na Tobie uczyłem się pisać,

Na tobie uczyłem się myśleć (...)16.

BIBLIOGRAFIA

T. Drwal, Stary Testament źródłem inspiracji w pracy wychowawczej, w: „Czyn... człowieka odda mu zapłatę” Prz 12, 14b. Księga Pamiątkowa ku czci Księdza Profesora Józefa Homerskiego, Tarnów 1999, s. 47-52.

J. Kudasiewicz (red.), Biblia w nauczaniu chrześcijańskim, Lublin 1991.

V.H. Matthews, Manners and Customs in the Bible, Massachusetts 1991.

A.M. Sicari, Wychowanie a Objawienie, „Communio” 5 (1982), s. 3-25.

U. Szwarc, Dzieci i ich wychowanie w Starym Testamencie, w: Życie społeczne w Biblii, Lublin 1997, s. 227-246.

R. de Vaux, Les institutions de l’Ancien Testament, T. 1, Paris 1958, s. 71-87.

F. H. Wight, Obyczaje Krajów Biblijnych, Warszawa 1998.

G. Witaszek (red.), Życie społeczne w Biblii , Lublin 1997.

R.J. Zwi Werblowsky, G. Wigoder, The Encyclopedia of the Jewish Religion, New York 1965, s. 123-124.



Ks. Jan Kanty Pytel, UAM Poznań
BIERZ I CZYTAJ!” WYCHOWAWCZE MOCE PISMA ŚWIĘTEGO

1. Samookazanie się Boga

Dwie księgi prowadzą do Boga. Pierwsza, księga przyrody. Bóg daje człowiekowi możność poznania siebie z dzieł stworzonych. Jest to „samookazanie się Stwórcy” (self manifestation): „Albowiem gniew Boży objawia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta. To bowiem, co o Bogu można poznać jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga i bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się (oni) wymówić od winy” (Rz 1,18-20). Ten Pawłowy zapis kanoniczny tchnie mądrością Starego Testamentu: Głupi już z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga, z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest ... bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę (Mdr 13,1-5). Tekst Pawłowy został zdogmatyzowany.17


2. Słowo Boże utrwalone na piśmie

Drugą księgą jest Pismo Święte, Słowo Boże utrwalone na piśmie i „w sposób pewny, wiernie i bez błędu uczy prawdy”. Apostoł uroczyście ogłasza, że wszelkie Pismo jest przez Boga natchnione i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do wychowywania w sprawiedliwości - aby człowiek boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.18 Te słowa Apostoła wyznaczają różnorodne możliwości wychowawcze człowieka.


3. Słowo Boże nie jest związane

Pismo Święte ma wielkie i nieskrępowane moce oddziaływania na człowieka. To stwierdzenie i ta pewność znajduje swoje uzasadnienie w tekstach kanonicznych: Słowo Boże nie jest związane (1Tm 2, 9), Żywe jest Słowo Boże i skuteczne i ostrzejsze iż wszelki miecz obosieczny przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca (Hbr 4, 12), Niebo i ziemia przeminą, ale Moje słowa nie przeminą (Mt 24,35), Słowo jest ogniem wypławiane (Ps 18, 31), Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest Słowo Boże (Ef 6, 17) (por. Iz 40, 7-8; Ez 37, 4, Ps 107,20;119,89; 119,105; 147,15; Jl 2, 11; Jk 1,22).

Słowo Boże działa w czasie i poza czasem, w przestrzeni i poza przestrzenią. Nie przeciwstawi się mu ludzka wola, nie zatrzyma go ludzka ręka, bezskuteczny będzie zakaz głoszenia Słowa. Albowiem Słowa Boże zawarte w Piśmie Świętym są duchem i są życiem (J 6, 63). Za każdym słowem Pisma Świętego unosi się jak niebotyczny i niedotykalny blask słońca zapewnienie Pana: Niebo i ziemia przeminą, ale Moje słowa nie przeminą (Mt 12, 35).

W samych początkach Kościoła Sanhedryn - reprezentant władzy religijnej i politycznej usiłował zmusić apostołów do milczenia. Marzył się mu Kościół milczenia. Sanhedryn spotkał się z kategoryczną ripostą Apostołów: Przywołali ich potem i zakazali im w ogóle przemawiać i nauczać w imię Jezusa. Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli: Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy mówić tego cośmy widzieli i słyszeli (Dz 4, 18-20). W ten sposób wypłynął z młodego Kościoła wartki nurt rzeki słowa jakby huk wodospadu, zaczął się Kościół dialogu, chociaż w wielu okolicznościach będzie to dialog wewnętrzny Ducha Świętego ze Swoją Oblubienicą braną zbiorowo, lub indywidualnie.

Pan Jezus wypowiedział surowe biada przeciwko uczonym w Prawie, bo trzymali w ręku klucz do skarbca Pisma Świętego, w którym były istotne starotestamentowe pouczenia, szczególnie proroctwa mesjańskie. Uczeni w Prawie nadawali słowom biblijnym sens polityczny, a święte Księgi prowadziły do Mesjasza. Tymczasem uczeni sami nie chcieli pójść za Mesjaszem, a ponad to przeszkadzali w dojściu do Niego ludziom;19 Biada wam uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania, samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli (Łk 11,52).
4. Z Pismem Świętym w ręku

Chrześcijanie po czasach apostolskich czytali Pismo Święte. Nie rozstawali się w nim w drodze. Wstrząsający i budujący przykład dają pokorni męczennicy ze Scillum koło Kartaginy. Opis ich męczeństwa z roku 180 podaje zapis sądowy, sporządzony przez prokonsula Saturnina jako stenogram na pergaminie i przesłany Cezarowi do Rzymu. Przed Saturninem - prokonsulem stają chrześcijanie: siedmiu mężczyzn i pięć kobiet. W czasie przesłuchania pada sławne pytanie: Co jest w tej skrzynce? Pada odpowiedź: Święte Księgi (Ewangelie) i Listy Pawła, męża sprawiedliwego. Wszyscy zostają skazani na śmierć przez ścięcie. W chwili ogłoszenia wyroku przez prokonsula Saturnina odpowiadają: Dzięki czynimy Bogu.20

Dzisiaj chrześcijanie wracają do przykładów męczenników ze Scillum. W każdym bowiem niemal domu jest Pismo Święte. Ale ta Księga nie może być tylko ozdobą księgozbioru. Zwraca na to uwagę „zamieszkały w Biblii” Roman Brandstaetter, który pozostawił współwyznawcom wiary opowiadanie: Lament nieczytanej Biblii.21

Katechumeni pierwszych wieków wychowywani i kształceni religijnie i moralnie byli w oparciu o Pismo Święte. Przed chrztem składali uroczyste zobowiązania, które są echem Pisma Świętego, streszczeniem Dekalogu: Dwie są drogi, jedna żywota, druga śmierci, różnica zaś wielka między dwiema drogami. Oto droga żywota jest ta: po pierwsze będziesz miłował Boga, który cię stworzył, po wtóre bliźniego swego jak siebie samego, a co nie chcesz by tobie się stało i ty drugiemu nie czyń. Drugie przykazanie nauki: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kalaj młodych chłopców, nie czyń porubstwa, nie kradnij, nie czaruj, nie truj, nie spędzaj płodu, nie zabijaj nowo narodzonych, nie pożądaj rzeczy bliźniego... Mowa twa nie powinna być ani kłamliwa, ani próżna, lecz pełna czynu. Nie bądź chciwy, ni drapieżny, ni obłudny, ni złośliwy, ni wyniosły. Nie będziesz miał złej woli względem bliźniego twego. Nikogo nie będziesz nienawidził, lecz jednych przekonasz, za innych będziesz się modlił, a jeszcze innych będziesz miłował nad życie własne.22

Moc Pisma Świętego dała znać o sobie w życiu Antoniego pustelnika. Wszedł do świątyni i właśnie kapłan proklamował Ewangelię, słowa Jezusa skierowane do bogatego młodzieńca: Jeżeli chcesz być doskonałym, sprzedaj wszystko co masz i rozdaj ubogim, potem przyjdź i pójdź za Mną, a będziesz miał skarb w niebie. Antoniemu zdawało się, jak gdyby sam Bóg przemówił do niego słowami Ewangelii, jakby czytanie to przeznaczone było dla niego. Wyszedł natychmiast z kościoła i rozdał mieszkańcom wioski odziedziczoną po rodzicach ziemię, aby odtąd nie była dla niego i jego siostry ciężarem. Sprzedał także wszelkie inne dobra, a pieniądze rozdał ubogim. Tylko niewielką ich część zachował ze względu na siostrę.23

Moc Pisma Świętego poznał również Augustyn. Kiedy wypoczywał w ogrodzie pod drzewem figowym słyszał wołanie: Tolle-lege - „weź to, czytaj”. Rozpoznał w wołaniu bawiących się dzieci nakaz Boży, by otworzył Księgę i czytał ten rozdział na który natrafi - Zaczął czytać słowa Apostoła: Nie w ucztach i pijaństwie, nie w rozpuście, w rozwiązłości, nie w zwadzie i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa, a nie ulegajcie staraniom o ciało i jego pożądliwość.24


5. Pismo Święte - światłem do kształtowania życia chrześcijańskiego

Wiek XX oceniany jest jako wiek kłamców (Waldemar Łysiak). Właśnie prawda przewija się jak złota nić w bogatym suknie przez całe Pismo Święte. Nieśmiertelny pozostaje przykład biblijnego bohatera Eleazara z czasów machabejskich. Jeden z pierwszych uczonych w Prawie, był zmuszany pod groźbą kary śmierci, z pogardy do prawa mojżeszowego, do jedzenia zakazanego ofiarowanego bożkom mięsa. Szedł dobrowolnie na śmierć, którą wyżej cenił niż życie godne pogardy. Ludzie z życzliwego otoczenia namawiali go, by udawał, że zjada mięso ofiarne nakazane przez króla. Odpowiedź i zachowanie Eleazara były i pozostają zdumiewające On jednak powziął szlachetnie postanowienie, godne jego wieku, powagi jego starości, okrytych zasługą siwych włosów i postępowania doskonałego od dzieciństwa, przede wszystkim zaś świętego i od Boga pochodzącego prawodawstwa. Dał im jasną odpowiedź mówiąc, aby go zaraz posłali do Hadesu. Udawanie bowiem nie przystoi naszemu wiekowi. Wielu młodych było przekonanych, że Eleazar, który już ma dziewięćdziesiąt lat przyjął pogańskie obyczaje. Oni to przez moje udawanie i to dla ocalenia maleńkiej resztki życia przeze mnie, byliby wprowadzeni w błąd, ja zaś hańbą i wstydem okryłbym swoją starość. Jeżeli bowiem teraz uniknę ludzkiej kary to z rąk Wszechmocnego ani żywy, ani umarły nie ucieknę. Dlatego jeżeli mężnie teraz zakończę życie okażę się godny swojej starości, młodym zaś pozostawię piękny przykład ochoczej i wspaniałomyślnej śmierci za godne czci i święte Prawo.25

Jest to zawsze aktualny przykład, zwłaszcza obecnie, kiedy braknie prawdy w życiorysie, w postępowaniu i panuje choroba niepamięci w zeznaniach sądowych. Człowiek - chrześcijanin - katolik nie może być „wielkim zegarem”, który nie ma wskazówek, lub umieszczony na publicznym miejscu fałszywie pokazuje godziny.

Pismo Święte zawsze staje w obronie człowieka, jego życia godności, prawa. I tak miłość bliźniego jest jakby „ósmym sakramentem” - „sakramentem bliźniego.” Zamyka sobie drogę do Boga ten, kto dobrowolnie i świadomie łamie przykazanie o miłości bliźniego: Podszedł także jeden z uczonych w Piśmie, który się i przysłuchiwał, gdy rozprawiali miedzy sobą. Widząc, że Jezus dobrze im odpowiedział, zapytał Go: „Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań”? Jezus odpowiedział: „Pierwsze jest: Słuchaj Izraelu: Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych”. Rzekł mu uczony w Piśmie: „Bardzo dobrze Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary”. Jezus widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: „niedaleko jesteś od Królestwa Bożego”.26

Punktem wyjścia w największym przykazaniu jest zasada „jak siebie samego”. Kto nie kocha siebie, nie umie kochać siebie, kocha siebie źle, w „sposób okaleczony”, nie jest zdolny do wypełnienia wymogu - a bliźniego swego jak siebie samego. Można kochać bliźniego więcej, ale nie mniej! Stąd o wysoką poprzeczkę tego przykazania przewraca się wielu ludzi. Kto nie uporządkuje w oparciu o Pismo Święte życia w relacjach do drugiego człowieka, pozostaje moralnym kaleką.
6. Maksymy wychowawcze

Całe Pismo Święte podaje liczne i wielkie dla rozwoju duchowego człowieka maksymy wychowawcze:


„Każdy kto się gniewa na swego brata podlega sądowi” (Mt 5, 22),

„Nie stawiajcie oporu złemu (złem)” (Mt 5, 39),

„Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze” (za życia Mt 5,25),

„Wszystko więc co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy” (Mt 7, 12),

„Nikomu złem za zło nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wszystkim ludziom” (Rz 12, 17),

„Jeżeli to jest możliwe, o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi” (Rz 12, 18),

„Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12, 21),

„Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością” (Rz 13, 8),

„Miłość nie wyrządza zła bliźniemu” (Rz 13, 10),

„Jeśli przeto zgodnie z Pismem wypełniacie królewskie Prawo: Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego, dobrze czynicie” (Jk 2, 8),

„Mówcie i czyńcie tak, jak ludzie, którzy będą sądzeni na podstawie Prawa wolności” (chodzi o wolne działanie nowego człowieka według wymogów Ewangelii, Jk 2, 8).
Te maksymy moralne mają ogromne znaczenie w całym systemie wychowania, nikt nie wymyślił i nie zaproponuje lepszych. Mają one przecież swe korzenie w Piśmie Świętym. Pozostaną na zawsze skuteczne, odnawiające, uzdrawiające! Są swoistego rodzaju zwierciadłem do „przeglądania” siebie, postanowień ascetycznych i rachunku sumienia.

7. Uskrzydlone modlitwy

Specjalne znaczenie wychowawcze mają najrozmaitsze modlitwy zawarte w Piśmie Świętym. Zachwycali się nimi i ubogacali uważni czytelnicy Pisma Świętego na co dzień. Wzorem uskrzydlonej modlitwy jest Psałterz. W Psalmach mieści się cały człowiek ze swoimi problemami. Tu pobrzmiewa jego podziw dla przyrody (Ps 19; 29; 65), zaufanie do Boga (Ps 23; 108; 127), błaganie o miłosierdzie (Ps 38; 51), wołanie o światło (Ps 43), powierzenie się Opatrzności Bożej (Ps 110), refleksje nad przemijaniem życia (Ps 71; 90), zachwyt nad Prawem Bożym (Ps 119), olśnienie majestatem Boga (Ps 104) radość z ocalonych ludzi (Ps 107), łzy wylewane w obcej ziemi (Ps 137), podziw i zaduma nad człowiekiem (Ps 139), radość świętujących dożynki (Ps 126).

Piękno Psałterza dogłębnie rozumiał syn wielkiej świętej Moniki. Pamiętne są jego słowa: Ileż razy płakałem, słuchając hymnów Twoich i kantyków, wstrząśnięty błogim śpiewem Twego Kościoła. Głosy te wlewały się do moich uszu, a gdy Twoje Prawo ściekało kroplami do serca, parowało z niego gorące uczucie pobożnego oddania. Z oczu płynęły łzy i dobrze mi było z nimi. Nic dziwnego, że to właśnie Augustyn nadał Chrystusowi miano - Cantator Psalmorum - (śpiewak Psalmów).27

Na koniec pozostaje wniosek i zaproszenie: „Bierz i czytaj”. Żaden chrześcijanin nie może narażać się na zarzut Kazimierza Brodzińskiego: Chrystus wam ziarna życia rozsypał po świecie, a wy od początku dotąd łupiny gryziecie.




WYBRANE DZIAŁANIA TARNOWSKICH SZKÓŁ

NA RZECZ POPULARYZACJI ROMANA BRANDSTAETTERA
Gimnazjum nr 11 - uroczystość nadania imienia Romana Brandstaettera (8.06.2002), przyjęcie programu edukacyjno-wychowawczego Nasz Patron – nasza duma. Przygotowanie w kolejnych latach wieczorów poezji: Rena – miłość i muza Romana Brandstaettera, Roman Brandstaetter – stroiciel roztrzaskanych fortepianów, Dni Brandstaettera w Tarnowie (wykłady na temat Pisarza członków zarządu Stowarzyszenia im. Romana Brandstaettera w Poznaniu), przedstawienie Tarnów – utracony raj Romana Brandstaettera w teatrze. Coroczny rajd szkolny na Jamną, gdzie znajduje się izba pamięci Poety.

W roku 100-lecia urodzin Brandstaettera 3 stycznia na ścianie budynku Gimnazjum nr 11 została odsłonięta tablica upamiętniająca to wydarzenie. Podczas uroczystości miejskiej z okazji Dnia Edukacji Narodowej uczniowie i nauczyciele tego gimnazjum przygotowali w Sali Lustrzanej uroczystą akademię.

Uczniowie III Liceum Ogólnokształcącego zebrali cytaty dot. miejsc w Tarnowie bliskich R. Brandstaetterowi z jego wspomnień i opatrzyli wykonanymi przez siebie fotografiami.

16 listopada 2006 r. w Gimnazjum nr 11 w Tarnowie przy współpracy z Katolickim Centrum Edukacji Młodzieży Kana odbył się I Międzygimnazjalny Konkurs Roman Brandstaetter, obejmujący wernisaż prac plastycznych, wiedzę o patronie szkoły i recytację utworów. Wcześniej - w Jamnej – tarnowscy gimnazjaliści uczestniczyli w plenerze malarskim.

17 listopada 2006 r. Ksiądz prof. Jan Kanty Pytel spotkał się z młodzieżą Gimnazjum Nr 6 im. Jana Pawła II w Tarnowie-Krzyżu, której zajmująco opowiadał o bogatym życiu, szerokich horyzontach i wysokiej kulturze osobistej Brandstaettera, swojego przyjaciela. Sprecyzował również ważną rolę Stowarzyszenia, któremu przewodniczy: pielęgnowanie pamięci o Branstaetterze, rozszerzanie wiedzy o nim i wydobywanie z niepamięci innych współczesnych poetów poszkodowanych przez komunizm.

W tym samym czasie Koło Miłośników Poezji Oksymoron w Gimnazjum nr 4 im. Jerzego Brauna zaprezentowało program artystyczny Siódme niebo, złożony z poezji Agnieszki Osieckiej, Romana Brandstaettera i Jerzego Brauna, opowiadający o miłości do matki, do Biblii i do ludzi.

Prezentacja postaci Brandstaettera w ramach miejskiego projektu Patron mojej szkoły patriotą – portret życiem pisany i na konferencji KSW w Gródku nad Dunajcem w 2007 r. (G11).
Danuta Ciszek
TAK WIELE NAS DZIELI, ALE TAKŻE TAK WIELE NAS ŁĄCZY.

POWRÓT PO LATACH

Rok 2008 został ogłoszony przez Radę Unii Europejskiej Rokiem Dialogu Międzykulturowego. W kontekście wielokulturowości w Tarnowie odbędą się: 10.06.08 odsłonięcie pomnika Romana Brandstaettera poprzedzone sesją popularno-naukową, 11-14.06.08 Tarnowskie Forum Kultury; 13-15.06.08 Dni Tarnowa. Obchodzimy również Rok Polski w Izraelu, w który miasto Tarnów się włącza poprzez m. in. projekt Wspomnienia ocalone z ognia Muzeum Okręgowego w ramach programu Europa dla obywateli 2007 – 2013 oraz projekt edukacyjny Gimnazjum nr 2 im. Mikołaja Kopernika Tak wiele nas dzieli..., ale także tak wiele nas łączy, który został zaprezentowany w Jerozolimie przez Panią dyrektor Małgorzatę Wrześniowską podczas wizyty tarnowskiej delegacji w ostatnich dniach maja.

Projekt Gimnazjum nr 2 dotyczy historii Żydów w Małopolsce ze szczególnym uwzględnieniem historii Żydów tarnowskich, wzajemnych relacji pomiędzy mieszkańcami Tarnowa a obywatelami naszego miasta różnej narodowości. Jego celem jest zdobywanie wiedzy, edukacja do dialogu oraz próba obalania stereotypów i przeciwdziałania fałszywym sądom, iż inny oznacza gorszy czyli zmiana mentalności społecznej począwszy od młodych ludzi.

Autorki projektu Małgorzata Wrześniowska (dyrektor szkoły, polonista), Jolanta Klimek i Magdalena Tomczyk (nauczyciele historii) tak mówią o swoich zamierzeniach: Chcemy przedstawić sposób postrzegania przez młodych ludzi: Polaków, Żydów, Węgrów, Romów przemian zachodzących w naszych krajach, zwłaszcza w aspekcie naszego wspólnego miejsca w jednoczącej się Europie. Chcemy dostrzec przede wszystkim to, co nas łączy, co jest wartością uniwersalną, ponadnarodową, wspólną. Będziemy pokazywać młodzieży te wartości, które należy pielęgnować i rozwijać w nas, jako podstawy wzajemnego zrozumienia i dialogu kulturowego, ale również i te, których nie można akceptować, na które należy odpowiedzieć stanowczym: NIE - tj. antysemityzm, rasizm, nacjonalizm, nietolerancja. Oto główny cel tego projektu.



Projekt składa się z kilku mniejszych podprojektów. Jednym z nich jest zadanie A słońce świeciło i nie wstydziło się…- przeciw milczeniu i obojętności, podtrzymujący pamięć o Holokauście. Tematyka obejmuje poznanie kultury i historii Żydów w szczególności tarnowskich. Ich losów podczas II wojny światowej, codziennego życia w getcie, represji nazistowskich. Wędrowanie po śladach historii i kultury żydowskiej we współczesnym Tarnowie i innych miejscach pamięci (muzeum Auswitz-Birkenau, krakowski Kazimierz, Muzeum Historyczne Miasta Krakowa - Oddział Judaistyczny w Starej Synagodze). Owocem działań poznawczych będzie wykonanie tematycznych albumów, opracowanie bibliografii i stworzenie strony internetowej, także przewodnik po tarnowskim getcie. Historia zaokrągla szkielety do zera, tysiąc i jeden to wciąż jeszcze tysiąc – losy jednostkowe a tragedia narodów. Młodzież weźmie udział w konkursie Moja wiedza o Auschwitz i Holocauście. Efektem dodatkowym będzie zgromadzenie prac literackich, plastycznych i audiowizualnych dokumentujących doświadczenia okupacyjne, zorganizowanie sympozjum dotyczącym problemu stosunków polsko-żydowskich w czasie II wojny światowej. Także historia w prywatnej perspektywie ucznia i jego rodziny.
A co na to Brandstaetter? Powiedział tak: mordowani przez faszystów Żydzi – moi rodacy – nie cierpieli samotnie. Towarzyszył im w tym ich rodak Chrystus, choć o tym nie wiedzieli. Jestem przekonana, że ten człowiek, który swoim życiem pokazał jak żyć „na skrzyżowaniu kultur, tradycji i religii” doskonale by to rozumiał i pogłębił.
Na początku czerwca u zbiegu ulic Wałowej i Rybnej w obrębie tarnowskiej Starówki stanie pomnik Romana Brandstaettera. – będzie to niejako powrót po latach do miejsca swojego urodzenia, szczęścia okresu dzieciństwa i młodości. Odsłonięcie pomnika tego wybitnego tarnowianina stanowi pierwsze wydarzenie rozpoczynające wielokulturowy charakter kilkudniowego programu różnych imprez organizowanych na terenie miasta. Jego specjalny charakter podkreśla forma i ranga stawiająca go na wyróżnionym miejscu. Patronat nad uroczystościami przyjął Biskup Ordynariusz Wiktor Skworc i Prezydent Miasta Tarnowa Ryszard Ścigała. Pomnik zostanie odsłonięty 10 czerwca 2008 r. w południe, a wieczorem w Tarnowskim Teatrze odbędzie się spotkanie wspomnieniowe i przekazanie pomnika miastu aktem darowizny przez jego autora dr Jacka Kucabę. Szczególnymi gośćmi będą Ks. profesor Jan Kanty Pytel i Pan profesor Kazimierz Braun. Po części oficjalnej uczestnicy obejrzą spektakl wg sztuki R. Brandstaettera Upadek kamiennego domu w reżyserii Profesora Brauna. Dzień wcześniej w Sali Lustrzanej planowana jest sesja popularno-naukowa Roman Brandstaetter – życie w cieniu krzyża przygotowana przez Wydział Teologiczny PAT. Uroczystościom towarzyszyć będzie spacer po Tarnowie śladami Pisarza Z Brandstaetterem pod rękę oraz wystawy przygotowane przez uczniów i nauczycieli Gimnazjum nr 11, Zespołu Szkół Plastycznych, III Liceum Ogólnokształcącego, Tarnowski Teatr. Można będzie obejrzeć i nabyć książki Brandstaettera i o nim, dzięki Wydawnictwu Diecezjalnemu Biblos i Miejskiej Bibliotece Publicznej. Swoją promocję będą miały nowe wydawnictwa:
- Roman Brandstaetter – na skrzyżowaniu kultur, tradycji i religii, Wyd. Diec. Biblos, Tarnów 2008 (materiały z ogólnopolskiej konferencji naukowej zorganizowanej z okazji 20-lecia śmierci we wrześniu 2007 r. na UJ w Krakowie)

- Barbara Sawczyk, Andrzej Turek – Europejczyk rodem z Tarnowa. Roman Brandstaetter życie i twórczość, Miejska Biblioteka Publiczna, Tarnów 2007



- ks. Paweł Kochaniewicz – Jezus Romana Brandstaettera, Wyd. Diec. Biblos, Tarnów 2008

a także książka:

- Kazimierz Braun - Listy na Babilon. Pisma przypomniane i odszukane. Tarnowska Fundacja Kultury Tarnów i Wyd. Kontekst – Poznań, 2007.
Z tej okazji wydany zostanie specjalny numer gazety Wiadomości Tarnowskie poświęcony Brandstaetterowi i wydarzeniu, a na stronie internetowej miasta Tarnowa www.tarnow.pl można obejrzeć „kącik” Tarnów Romana Brandstaettera.
Pomnik powstał z inicjatywy społeczności Gimnazjum nr 11 i dzięki jego zabiegom. Przedstawia poetę w sile wieku, który spacerując ulicami Tarnowa, zatrzymał się na chwilę i zamyślił, oparłwszy o ścianę kamienicy. Symboliczne motywy zawarte w postaci pozwalają sądzić, że myśl obejmuje szerokie przestrzenie, gdzie czas teraźniejszy łączy się głęboko z osobistymi wspomnieniami, wychodzi naprzeciw przyszłości, obejmującej dużo więcej niż tylko osobę Brandstaettera… Spoczywająca na otwartej książce dłoń symbolicznie nawiązuje do zadomowienia w Biblii, a dwa skrzydła ptaka ukazują porywający świat Starego i Nowego Testamentu złączony w jedno. Postać Pisarza nie jest spokojnym monolitem lecz elementy realistyczne splatają się z metaforami tworząc wyraźne pęknięcie, jak w całym bogatym życiu tego człowieka pełnym wielorakich przeżyć często bolesnych i trudnych wyborów, naznaczonych cierpieniem.
Czy Roman Brandstaetter – wybitny Tarnowianin – dobrze poczuje się w naszym mieście? Jak zostanie przyjęty? Czy będzie inspirował Tarnowian do równie prawdziwych i szlachetnych postaw, jakim dał osobiste świadectwo? Czy będzie – jak chciałby Pan Kucaba twórca pomnika - towarzyszył miastu w jego zbiorowej pamięci jako przyjaciel i doradca?

Autorka tekstu pełniła rolę koordynatora organizacji uroczystości miejskich związanych z odsłonięciem pomnika Romana Brandstaettera w Tarnowie.




1   2   3   4   5   6


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna