174 Gazety online cz. 1 Uwarunkowania



Pobieranie 50.38 Kb.
Data09.05.2016
Rozmiar50.38 Kb.
174 Gazety online cz. 1 Uwarunkowania
Miarodajną oceną aktualnej kondycji każdej branży może być zmiana wartości cen udziałów kapitałowych reprezentujących ją firm. Owe zmiany wskazują, że media, producenci narzędzi nowoczesnych technologii i telekomunikacja najbardziej pogorszyły swoją kondycję rynkową (załączony wykres).

Wydaje się, iż w znacznej części owe niekorzystne zmiany, jakie ostatnio mają miejsce w mediach, są efektem procesu ich koncentracji i gwałtownego adaptowania nowoczesnych technologii informacyjnych. Jednak, prawdopodobnie w najbliższym czasie, po umiejętnym zastosowaniu owych technologii i uporaniu się z koncentracją, media, a szczególnie prasa, szybko poprawi swoje notowania. Najszybciej widoczne to będzie zapewne w nowoczesnych komercyjnych produktach informacyjnych - w elektronicznych serwisach informacyjnych oferowanych w Internecie (Sieci, Web'ie). W szczególności idzie tu o oczekiwane sukcesy gazet elektronicznych, które paradoksalnie łączą branże o najgorszej obecnie koniunkturze: media i technologię.

Jednym z przykładów wspomnianej koncentracji było największe wydarzenie początku dwutysięcznego roku w świecie mediów i Internetu - kupienie Time Warner'a (największy za oceanem potentat mediowy), przez America Online (AOL - także tam, dominujący serwis internetowy). Wielkość transakcji 165 mld USD . Warto zwrócić uwagę, że AOL i Bertelsmann A.G. są partnerami w Europie - ich usługi oferowane są w dużej części w lokalnych językach naszego kontynentu.

Natomiast o wadze komercji informacyjnej online świadczą między innymi przedsięwzięcia, dotychczas tradycyjnych w formie wydań, potentatów rynku medialnego. Między innymi Bertelsmann, który aktualnie negocjuje wykupienie, powszechnie znanego bankruta sprzedaży muzyki online - Napstera. Zapewne głównym powodem tego przedsięwzięcia jest niebagatelna liczba użytkowników Napstera - około 80 milionów osób. Mimo, iż znaczna część z nich przeszła już do konkurencji (m.in. do KaZaA i Morpheus'a) - nazwa Napster jest jedną z najbardziej znanych w środowisku użytkowników Internetu i dlatego warta aneksji.1 Innym przykładem zaangażowania się dużych firm w komercję cyfrowych produktów informacyjnych online jest transakcja kupna, znanej na świecie firmy konsultingowej - PricewaterhouseCoopers Consulting przez potentata informatycznego (sprzęt i oprogramowanie) IBMa za 3,5 mld. USD2. Transakcja ta dotyczy jednej z najbardziej wartościowych części informacyjnego rynku informacji online - finansowych serwisów informacyjnych. O tę część obrotu "dobrami cyfrowymi", które w 2001 roku były warte 5 mld USD, konkurują inni potentaci medialni - Reuters (Europa) i Bloomberg (USA).

Interesujące są środki wykorzystane do owej rywalizacji - zdaniem ekspertów batalia o rynek informacji cyfrowej koncentruje się obecnie nie na atrakcyjności towaru jakim jest w tym przypadku kompletna i aktualna informacja, a na umiejętnym wykorzystaniu współcześnie dostępnych technologii komunikowania się, do "przyjaznego" jej przekazywania. Idzie tu o zaprzęgnięcie do finansowych serwisów informacyjnych technologii "instant messaging" (IM). Pisaliśmy o tym w jednym z poprzednich odcinkó Szkoły. IM umożliwia bezpośrednią, przyjazną, komunikację handlujących między sobą i z klientami. Jesienią tego roku z usługą IM wystartuje Reuters. Oczekuje się, że pierwszymi klientami w sieci IM będą banki. Planuje się wykorzystać do tego celu odpowiednio dostosowane narzędzia Microsofta.

IM staje się bardziej popularny od e-maila. Niektóre banki wręcz zalecają swoim pracownikom stosowanie, jako kryterium wyboru pomiędzy serwisami Reuters'a, a Bloomberg'a, właśnie dostępność technologii IM.3




Instant messaging (IM) - rodzaj usługi dostępnej w Internecie, która umożliwia, przy pomocy specjalnego programu (zazwyczaj bezpłatnego), stworzenie prywatnego połączenia pomiędzy dwoma lub większą liczbą wybranych osób w celu wymiany informacji (rodzaj kawiarenki internetowej). Owa wymiana polega na pisaniu na klawiaturze tekstu, który bezpośrednio (via Internet) przekazywany jest do komputerów pozostałych, wybranych osób podłączonych w danej chwili do Internetu. Niektóre IM umożliwiają przesyłany tekst wzbogacać załącznikami (np. zdjęciami, utworami muzycznymi). Wybranie osoby polega na wcześniejszym wpisaniu jej danych identyfikacyjnych do prywatnej listy w programie obsługującym IM na komputerze użytkownika. Cechą szczególną IM jest powiadamianie swojego, aktualnie korzystającego z Internetu, użytkownika, że ktoś z jego prywatnej listy także rozpoczął korzystanie z Internetu. Umożliwia to rozpoczęcie dialogu online ("na żywo") pomiędzy tymi osobami. Obecnie jest wiele konkurujących ze sobą IM. Brakuje w tym zakresie standardu, zatem można komunikować się wyłącznie z użytkownikami tego samego IM. Przykładowym, popularnym w Polsce, rozwiązaniem IM jest GaduGadu.


W ostatnich sześciu miesiącach czytelnictwo głównych Webowych gazet w siedmiu największych rejonach USA wzrosło szybciej niż liczba Internautów. Liczba odwiedzających New York Daily News zwiększyła się o 23%, w tym samym czasie liczba Internautów na rynku Nowego Jorku wzrosła o 3%. Czytelnictwo Chicago’s Suntimes.com zwiększyło się o 38%. W tym samym czasie całkowita liczba Internautów w tym regionie wzrosła o 3%. Wyniki te mają bezpośredni związek z zasygnalizowaną wcześniej koncentracją, z przejęciem klientów szeregu upadłych, słabych finansowo Stron, które świadczyły usługi informacyjne.

Mając na uwadze generalny problem komercji w Sieci, warto zwrócić uwagę na wyniki badań, które zostały przeprowadzone w 10 największych regionach USA. Badania te wskazują, że czytelnicy dużych gazet online wydają znacznie więcej pieniędzy w Sieci od przeciętnego Internauty.4 W ostatnim pół roku 8 na 10 czytelników nabyło towary w Internecie, wobec przeciętnej - 4 na 10.
W Europie regularnie korzysta z webowych gazet około 21 milionów Internautów – to jest około 8% wszystkich Europejczyków. Najwięcej jest Szwedów (28%), którzy regularnie czytają gazety online, Niemców i Włochów po 11% oraz 5% Brytyjczyków i Francuzów. Czytający gazety online są młodsi, bardziej zamożni i mają wyższe wykształcenie od przeciętnego Internauty.


175 Gazety online cz. 2 - Liczby

Wraz ze wzrostem popularności elektronicznych gazet, co stanowiło przedmiot poprzedniego odcinka Szkoły, utrzymuje się prawidłowość jednoczesnego korzystania przez czytelników z wydań papierowych i elektronicznych gazet. Na przykład z papierowego i elektronicznego wydania szwedzkiego dziennika Aftonbladet korzysta 39% czytelników - są to tak zwani multikanałowi konsumenci. Kolejną największą tego rodzaju proporcję odnotowano wśród czytelników włoskiej La Republiki – 20%.5

Gazety online, za oceanem, są najczęściej wybierane przez czytelników ze względu na atrakcyjność (kompletność i aktualność) dostępnych tam lokalnych informacji. Dla 62% badanych Internautów onlinowe gazety są podstawowym źródłem lokalnych wiadomości. Czytelnicy lokalnych wiadomości chętniej także korzystają z innych informacji zawartych w gazetach online, np. poszukując wiadomości ogólnokrajowe i światowe.

Czytelnikami gazet online nie są nowicjusze - bywają to w większości Internauci, którzy są użytkownikami Sieci od kilku lat. Ponad 60% czytelników w USA ma co najmniej czteroletnie doświadczenie w korzystaniu z Internetu. Przeciętny Internauta znacznie krócej korzysta z Internetu - tylko 41% z nich używa Sieci przez taki sam okres. Czytelnicy online są lepiej wykształceni i bardziej zamożni - 25% z nich zarabia ponad 100 000 USD rocznie. Zarobki takie średnio ma 17% Internautów. Ponad połowa czytelników online ma wykształcenie wyższe, średnio 42% Internautów. 6

W Wielkiej Brytanii większość Internautów uważa tradycyjne, drukowane periodyki za atrakcyjniejsze od oferowanych online. Innego zdania jest 24% badanych. Zdaniem 64% badanych czytanie drukowanych periodyków jest bardziej relaksujące od wydań online 7. Mimo to, dla co trzeciego Brytyjczyka Internet jest podstawowym źródłem aktualnych informacji. Angielscy Internauci jedną trzecią czasu spędzanego w Internecie poświęcają czytaniu gazet online. W odniesieniu do pokolenia 16 - 34 lata proporcja ta jest zupełnie inna - spędzają oni 15 razy mniej czasu na czytanie gazet od całkowitego czasu przebywania w Internecie.8.

Podobnie zachowują się amerykańscy Internauci, w zdecydowanej większości czytają periodyki w tradycyjnej formie. Onlinowych wydań nie czyta 32% amerykańskich Internautów, uważając tę formę za znacznie mniej wygodną od tradycyjnej. Przede wszystkim (54%) zniechęcające są dla nich różne formy reklam w onlinowych magazynach - przeszkadzają one w czytaniu. Inne najczęściej wymieniane powody preferowania wydań drukowanych wobec elektronicznych to zbyt wysoki koszt elektronicznych gazet (opinia 47% badanych) i słaby komfort ich czytania - na ból oczu uskarża się 25% czytelników onlinowych wydań. Tymczasem tylko niewielu Internautów (22%) uważa jakość wirtualnych wydań za lepszą od wersji papierowych.

Mimo ewidentnie dominującej roli druku nad "cyfrą" - większość Amerykanów (60%) uznaje, że publikacje online są bardziej aktualne od oferowanych w wydaniach drukowanych.9
Gazety mają większą czytelność jeśli równolegle wydawane są w wersji papierowej i online. Badania przeprowadzone we Francji wskazały, iż regionalne dzienniki francuskie utraciły 0,27 procent sprzedaży nakładów pomiędzy 1999 a 2001 rokiem. Znacznie gorszy wskaźnik mają dzienniki, które nie mają własnych Stron. Utraciły one 0,88 procent sprzedaży. Przeprowadzający badania uważają, iż rezultat ten jest wynikiem znacznie łatwiejszej prenumeraty w przypadku gdy gazeta promuje i oferuje taką możliwość online10.

Prawidłowość tę potwierdzają także wyniki badań przeprowadzonych w USA - 11% czytelników periodyków zaprenumerowało je online. Popularność tej formy prenumeraty wzrasta nadzwyczaj szybko - w I kwartale 2001 r. dokonano w ten sposób 5,7% prenumerat, a w kolejnym kwartale już 7,8%. 11


Wraz ze zmianą pokoleń, z pokolenia BC (before computers - przed komputerami) na pokolenie AC (after computers - po komputerach), następują zmiany w akceptowaniu nowych form dostarczania wiadomości odbiorcom. Znacznie częściej od starszych, młodzi Internauci, po najświeższe wiadomości sięgają do źródeł online.

Przyrost sięgania do onlinowych źródeł informacji (14,7%) jest większy od wzrostu ruchu w Sieci (12,3%). Proporcje te są różne w odniesieniu do różnych właścicieli/autorów elektronicznych serwisów informacyjnych. W rezultacie następuje koncentracja czytelników wokół określonych Stron Internetowych (Stron). Na przykład liczba czytelników LATimes wzrosła o 50%, NYTimes o 2/3, a CNN o 83%. Najwięcej odwiedzin ma news.yahoo.com, który oferuje wiadomości z Reuters'a i The New York Times'a.

Popularność onlinowych źródeł informacji stwarza wrażenie kanibalizmu mediów, których tradycyjne formy wydań pochłaniane są przez nowoczesne. Proces ten niewątpliwie następuje, jednak na jego wymierne efekty wydaje się trzeba będzie jeszcze poczekać. Tymczasem swoją szansę zdominowania tradycji przez Sieć widać między innymi w niechęci wydań wirtualnych do promowania swoich elektronicznych pierwowzorów. Tylko 3% gazet online promuje na swoich Stronach możliwości subskrypcji ich siostrzanej drukowanej wersji. Mimo to aż 6% badanych rozpoczęła prenumeratę gazet drukowanych po przeczytaniu ich elektronicznej wersji.

Sukcesywnie następuje wzrost czasu spędzanego przez Internautów na czytaniu gazet online - w ubiegłym roku zmiany tych wartości wynosiły od 15 do 30%. Niektóre ogólnokrajowe gazety odnotowują większy wzrost czytelnictwa online od wzrostu czytelnictwa tradycyjnych - drukowanych wersji, jednak generalnie, tymczasem, tradycyjne gazety są w znacznie lepszej kondycji od ich elektronicznej wersji.


176 Gazety online cz. 3 - Cyfrowa replika

Ostatnio 60 amerykańskich gazet uruchomiło, do niedawna totalnie krytykowaną, formę wydania gazet online - w postaci dokładnej elektronicznej repliki, drukowanej wersji gazety12. Formę tę nazwano "cyfrowe doręczanie", "cyfrowa replika" lub "elektroniczna edycja". Ważnym argumentem za tworzeniem takiej formy gazety jest redukcja kosztów nie tylko produkcji, ale przede wszystkim kosztów doręczania gazety.

Jest wiele metod cyfrowego doręczania, na przykład Technology Review oferuje prenumeratorom specjalne oprogramowanie, które umożliwia czytanie elektronicznej gazety. Gdy gazeta dostarczana jest e-mailem, oprogramowanie to pozwala czytać gazety na ekranie monitora lub jej drukowanie. Program ułatwia "obracanie stron" i przeszukiwanie tekstu przy pomocy słów kluczowych. Dotychczas elektroniczne repliki wspomnianego pisma zamówiło 3000 prenumeratorów z różnych krajów, co stanowi wzrost o 20% jeśli idzie o czytelników z innych krajów. Prenumeratorzy płacą 30 USD rocznie - tę samą cenę jak lokalnie za wersję drukowaną. Zagraniczni czytelnicy relatywnie płacą ponad połowę mniej - zamiast 64 USD - 30 USD. Mimo to w efekcie wydawca uzyskał o 30% większy zysk z dystrybucji wersji cyfrowej od zysku ze sprzedaży wersji drukowanej, głównie ze względu na mniejsze (o 50%) kosztów dystrybucji. Wydawca oczekuje rosnącego zainteresowania zagranicznych czytelników i młodych ludzi - pokolenia AC, "wybierającego piksele, nie atrament".

Podobne doświadczenia ma The New York Times, który od ubiegłego roku zgromadził trzy tysiące cyfrowych prenumeratorów - każdy z nich płaci 26,80 USD rocznej opłaty. Wydawca tej gazety oczekuje w najbliższym czasie kilka tysięcy nowych czytelników online i w rezultacie wpływy w wysokości jednego miliona USD z elektronicznych edycji.

Ostatnio, do grona komercyjnych dystrybutorów elektronicznych wersji gazet dołączyły wydawnictwa zrzeszone w Freedom Communications Inc. (Floryda) - pobierają 40% mniejsze opłaty od ceny wydań drukowanych.13

Innym modelem realizacji doręczania elektronicznych kopii gazet jest zaangażowanie się do tego przedsięwzięcia firm pośredniczących w dostarczaniu cyfrowych replik do komputerów czytelników. Przykładem tego jest NewsStand - firma, która dotychczas pośredniczy w sprzedaży 24 tytułów elektronicznych edycji gazet.

Ważnym ograniczeniem odbierania cyfrowych wersji jest czas ich "ściągania" do komputera. W większości odbywa się to za pośrednictwem modemu. Np. odczytanie niedzielnego wydania The New York Times'a trwa około jednej godziny, a przy tak zwanym szybkim dostępie - kilka minut. Sygnalizuje to narastającą rangę szybkości dostępu do Internetu - szczególnie w odniesieniu do multimedialnych przekazów informacyjnych via Internet, a wtym radia i TV14.
Coraz częściej zwracana jest uwaga na kwestię odpłatności za informacje pozyskiwane z Sieci. W pierwszym kwartale 2002 r. amerykańscy konsumenci wydali 300 milionów USD płacąc za treści odebrane z Internetu. W 2001 roku wydali 675 mln USD, a w 2000 roku o 92% mniej. Wydatki konsumentów na niemal wszystkie kategorie wiadomości wzrosły w pierwszym kwartale 2002 roku o 100% wobec tego samego okresu w ubiegłym roku. Największą popularnością cieszą się informacje z zakresu biznesu i rozrywki. Nastąpił wzrost płacących za informacje online z 5,3 milionów osób w I kw. 2001 roku do 12,4 milionów w I kw. 2002 r (zmiana z 5,3% populacji do 9,2%)15.

Spośród 63% badanych płacących za prenumeraty czasopism, aż 80% oczekuje, że wersje online powinny być bezpłatne. Mimo tej opinii przeprowadzane, w kolebce Internetu, cykliczne badania wskazują, iż Internauci jednak z mniejszymi oporami godzą się z koniecznością płacenia za "cyfrowe dobra" dostępne w Internecie. Uzyskane w ten sposób wpływy wzrosły za oceanem z 350 mln USD w 2000 roku do 675 mln USD rok później. W pierwszym kwartale bieżącego roku, liczba płacących za informacje otrzymywane z Internetu, zwiększyła się, wobec ubiegłego roku, niemal dwukrotnie - z 7 milionów do 12,4 milionów. Głównie sprzedawane są informacje biznesowe i finansowe - wartość sprzedaży danych z tego zakresu w ubiegłym roku wyniosła 214,3 mln USD. Dużą popularnością cieszą się także informacje sportowe - bieżące, statystyki i archiwa.

Na 1700 Stron, które sprzedają informacje, działalność ta zapewnia 97% całkowitych wpływów w przypadku stu Stron, a 85% właścicielom 50 Stron. Szacuje się, że w najbliższym czasie sprzedaż informacji może być źródłem 20% dochodów w Sieci.16

Podobne, jednak nieco mniej optymistyczne wiadomości docierają z Europy. Na przykład w Irlandii – mniej niż 20% Internautów jest gotowa płacić za treści pozyskiwane online. Irlandzcy Internauci godzą się na komercyjny dostęp do wiadomości codziennych (18%), sportowych (13%), i informacji archiwalnych (10%). Jednak najczęściej (22%) Internauci płacą za treści edukacyjne oraz związane z pracą (20%). Z nadchodzącą komercją w dystrybucji informacji online najszybciej godzą się Internauci w wieku 45 – 54 lat 17.

Czytelnicy online niechętnie płacą za prenumeratę elektronicznych wydań gazet. Świadome tego władze The Wall Street Journal, w celu zwiększenia liczby odwiedzin na swoich Stronach, zrezygnowały w ubiegłym roku z pobierania opłat (59 USD lub 29USD dla mających prenumeratę tradycyjną) od 600 000 swoich prenumeratorów online. W krótkim czasie liczba odwiedzających Stronę gazety podwoiła się. W konsekwencji uzyskano większe zainteresowanie gazetą (większy ruch), i większe wpływy z reklam. Mimo tego zabiegu nadal Journal online nie jest dochodowy.

Wspomniana ryzykowna operacja rezygnowania z pobierania opłat jest raczej wyjątkiem potwierdzającym całkiem odwrotną regułę - coraz większa liczba wydań gazet online zaczyna pobierać opłaty.

Mimo zasygnalizowanych zmian w cyfrowej dystrybucji informacji, reklama nadal, podobnie jak w tradycyjnych mediach, niezmiennie pozostaje podstawowym źródłem dochodu.

177 Gazety online cz. 4 Dziennikarze online

Internet staje się także niezastąpionym narzędziem dla dziennikarzy - głównie jako medium komunikacyjne. Jednak niewielu z nich dysponuje odpowiednimi umiejętnościami efektywnego wykorzystywania największego potencjału Sieci - jej zasobów informacyjnych. Dziennikarze zgodnie twierdzą, że Internet uczynił ich pracę bardziej prostą i podniósł jej jakość. Większość dziennikarzy korzysta z firmowych zasobów informacyjnych przygotowując wiadomości. Niemal połowa jest gotowa korzystać z informacji zamieszczonych w Internecie, ale tylko wówczas gdy jest możliwość ich sprawdzenia w innym niezależnym źródle. Generalnie dziennikarze zwracają uwagę na brak odpowiedniej edukacji w tym zakresie.18



Wraz ze wzrostem popularności gazet online pojawiło się szereg mitów związanych z tym nowym medium.

Mit pierwszy: szybkość (pasmo) dostępu do Internetu wzrośnie, a ceny spadną. Należy spodziewać się jednego, albo drugiego, ale nie obu zdarzeń jednocześnie.

Mit drugi: podstawową grupą Internautów jest nieuchwytna/zmienna grupa przypadkowych osób. Idzie tu o Internautów, którzy poszukują, poza posiadanymi w tradycyjnej formie, informacji uzupełniających. Odwiedzają oni przypadkowo odnalezione Strony i nie przyczyniają się do istotnego zwiększenia dochodu (sprzedaż, reklamy). W konsekwencji właściciele Stron ponoszą większe koszty (pasmo, praca serwerów) do obsługi tej grupy odwiedzających, od uzyskanych od nich wpływów.

Mit trzeci: czytelnicy online żądają bogatych audio-wizualnych prezentacji. W rzeczywistości nie chodzi o bogactwo, a o adekwatność i szybkość odbioru audio-wizualnych ilustracji przekazywanych online treści. W ogólnym rozrachunku idzie tu o treści i wielkości owych ilustracji. Kluczowy okazuje się czas potrzebny do odczytania multimedialnych składowych Stron. Badania potentatów w tej branży w dużej części koncentrują się na różnych formach ograniczania ilustracji (ich liczby, technologii prezentacji), a nie wzbogacania kosztem wielkości.

Mit czwarty: najbardziej efektywnym miejscem dla reklam jest górna część Strony. W rzeczywistości nie jest to najkorzystniejsza pozycja na umieszczanie reklam. Reklamy są najbardziej skuteczne gdy umieszczane są dokładnie na początku lub końcu oglądanej/czytanej przez czytelnika części Strony.

Mit piąty: szperacze (wyszukiwarki) przechwytują wszystkie dochodowe reklamy. W rzeczywistości umieszczanie reklam na specjalistycznych Stronach (wortalach, lub inaczej portalach wertykalnych) daje najobfitsze rezultaty. Z tego powodu, m.in. koncern Proctor & Gamble zrezygnował z reklamy na Stronie Yahoo. Yahoo oferował temu koncernowi miejsce reklamy pomiędzy narzędziami do wykonywania operacji związanych z wyszukiwaniem informacji w Sieci.

Mit szósty: złudą jest możliwość audytu czytelności reklam. Producenci dedykowanego temu celowi oprogramowania liczą na taką wiarę swoich potencjalnych klientów. Zdaniem ekspertów większość stosowanych dotychczas narzędzi (metody i technologie) do oceny efektywności reklam w Internecie dostarcza mało użyteczne wyniki, są one mniej wiarygodne od np. logów (zapisów zdarzeń związanych z odwiedzinami określonej Strony) tworzonych przez proste oprogramowania. Nie jest to problem technologii a stosowanych, niedoskonałych nadal, metod.

Mit siódmy: im więcej odwiedzin tym lepiej. To prawda, ale tylko dla sprzedających pasmo (ruch w Internecie). W odniesieniu do reklam online - ich skuteczność rośnie przede wszystkim wraz z ich jakością, trafnością, a nie liczbą wizyt na Stronie. Doświadczenia wskazują, że największe przychody uzyskują właściciele Stron od stałych czytelników - płacących regularnie, a nie od przypadkowych klientów dóbr cyfrowych.

Mit ósmy: czytelnicy chcą mieć kontakt z twórcami materiałów online. Nie w pełni jest to prawdą - kontakt jest potrzebny i realizowany, ale przede wszystkim w celu pozyskania przez wydawcę danych umożliwiających podniesienie sprawności przekazywanych czytelnikom informacji. Idzie o jak najpełniejszą kontrolę nad strumieniem przekazywanej odbiorcom informacji (w zasadzie temu służą m.in. listy do redakcji).

Mit dziewiąty: publikowanie online wymaga od dziennikarza większych umiejętności od publikowania materiałów na papierze. W rzeczywistości dotyczy to wyłącznie umiejętności technicznych, które są niezbędne w publikacjach elektronicznych. Internet jest medium stwarzającym nadzwyczajne warunki indywidualnej ekspresji. W konsekwencji często ogranicza to dziennikarzy do stosowania swoich specjalistycznych umiejętności w zakresie jednej specyficznej tematyki. Bywa, iż dziennikarze online tak doskonalą warsztat, że ostatecznie zapominają do czego miał on im służyć19.
Jeśli idzie o czytelników treści onlne, zasoby informacyjne Sieci i technologie ich dostarczania, umożliwiają niedostępną dotychczas personalizację usług informacyjnych. Adresaci cyfrowych dóbr, coraz częściej otrzymują dokładnie oczekiwany przez nich zakres informacji (tzw. personalizacja). Paradoksalnie ta zaleta internetowych usług informacyjnych, w konsekwencji prowadzi to do zawężania horyzontów czytelników, a nie do, wcześniej obiecywanego przez animatorów wirtualnego świata, ich poszerzania.20 Być może zasygnalizowana w poprzednim odcinku Szkoły, forma "cyfrowej repliki" (elektroniczna kopia drukowanych wydań) zmieni ten stan rzeczy. Będziemy czytać gazety - kopie tradycyjnych wersji - nie tylko na ekranach monitorów komputerowych, także przy pomocy rozbudowanych telefonów komórkowych, i na ekranach, powoli wkraczających na rynek, czytników elektronicznych książek.
Włodzimierz Gogołek
Busko, sierpień 2002 r.


Elektroniczna książka REB 1200 waży nieco ponad pół kilograma i ma wymiary typowej książki - jej okładką jest ekran/monitor. Może ona pomieścić w swojej pamięci treść wielu tradycyjnych książek. Treści nowych książek można „ładować” do pamięci e-książki z płyt CD (za pośrednictwem tradycyjnego komputera) lub najczęściej z dedykowanych temu celowi Stron Internetowych – służy temu wbudowany w e-książkę modem. Przykładem takiej Strony jest www.gemstar-ebook.com.


Zmiany cen udziałów kapitałowych w 8 najlepiej i 8 najgorzej prosperujących branżach. Kraje rozwinięte. Procent zmian pomiędzy 15 czerwca 2001, a 25 czerwca 2002 r.

Ź
ródło: The Economist, June 29th 2002.


1 MATT RICHTEL, Upheaval at Bertelsmann May End Plans for Acquisition of Napster, NYT, July 30, 2002


2 STEVE LOHR and JONATHAN D. GLATER, I.B.M. to Purchase Consulting Group for $3.5 Billion, July 31, 2002, NYT

3 Carlos Grande, Locked in combat traders’ pockets, Financial Times, June 21, 2002.

4 comScore Media Metrix: Web traffic to newspaper sites soars, Jul 09 2002, za NUA

5 Forrester Research: Affluent Europeans read newspapers online, Jul 03 2002, za NUA

6 NAA: Online newspaper sites are top for news in US, May 01 2002, za NUA

7 PPAi: UK users prefer magazines to websites, Apr 29 2002, za NUA

8 silicon.com: The Net is the third source of news for UK users, Jul 29 2002 za NUA

9 InsightExpress: Americans say no to online magazines, Apr 25 2002, za NUA

10 Netimperative: Websites help newspaper circulation, Feb 27 2002, za NUA

11 eMarketer: More magazine subs taken online, Feb 07 2002, za NUA
12BOB TEDESCHI, Downloading Magazine Replicas, The NYT on the Web, August 5, 2002; Podobnie uczyniły takie tytuły jak: PC Magazine i The Harvard Business Review, The Globe i Mail, The International Herald Tribune i The New York Times, The Wall Street Journal (wiadomości Dow Jones'a).

13 THE ASSOCIATED PRESS, 4 Florida Newspapers to Charge for Online Content, August 2, 2002.

14 Obecnie 53 miliony domostw w USA ma dostęp do Internetu za pośrednictwem tradycyjnego modemu, 15 milionów przez tak zwany szybki dostęp.

15 Online Publishers Association: Consumers spending more on online content, Aug 02 2002, za NUA

16 MATT RICHTEL, A Shift Registers in Willingness to Pay for Internet Content, NYT, August 1, 2002


17 Sunday Business Post: Irish Internet users won't pay for online content, Jun 24 2002, za NUA

18 Newsbytes: Most journalists now use Net for research, Apr 18 2001, za NUA

19 Eric K. Meyer, The 10 Myths of Online Publishing, Why what you see now may be all you ever get , AJR NewsLink, Week of Feb. 6 through 12, 2001.   

20 FELICITY BARRINGER, Growing Audience Is Turning to Established News Media Online, August 27, 2001, NYT





Pobieranie 50.38 Kb.





©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna