31 marchewkowe pole 40 marco polo



Pobieranie 1.21 Mb.
Strona5/11
Data28.04.2016
Rozmiar1.21 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11




7. Maszerują strzelcy 150


Maszerują strzelcy maszerują

Karabiny błyszczą szary strój

A przed nimi drzewa salutują

Bo za naszą Polskę idą w bój


Nie noszą lampasów lecz szary ich strój

Nie noszą ni srebra ni złota

Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój |

Piechota ta szara piechota |x2


Maszerują strzelcy…
Idą a w słońcu kołysze się stal

Dziewczęta zerkają zza płota

A oczy ich dumnie utkwione są w dal |

Piechota ta szara piechota |x2


Maszerują strzelcy…
Nie grają im surmy nie huczy im róg

A w sercu ich szczera ochota

Ze śpiewem na ustach podąża na bój |

Piechota ta szara piechota |x2


Maszerują strzelcy…

e a e

H e


a e

H e
G

a (D) G

a e


H e

G

a (D) G



a e

H e

G

a (D) G


a e

H e





2. Jak
Jak po nocnym niebie sunące

Białe obłoki nad lasem

Jak na szyi wędrowca apaszka szamotana wiatrem
Jak wyciągnięte tam powyżej

Gwiaździste ramiona wasze

A tu są nasze a tu są nasze
Jak suchy szloch w tę dżdżystą noc

Jak winny-li-niewinny sumienia wyrzut

Że się żyje gdy umarło tylu tylu
Jak suchy szloch w tę dżdżystą noc

Jak lizać rany celnie zadane

Jak lepić serce w proch potrzaskane
Jak suchy szloch w tę dżdżystą noc

Pudowy kamień pudowy kamień

Ja na nim stanę on na mnie stanie

On na mnie stanie spod niego wstanę


Jak suchy szloch w tę dżdżystą noc

Jak złota kula nad wodami

Jak świt pod spuchniętymi powiekami
Jak zorze miłe śliczne polany

Jak słońca pierś jak garb swój nieść

Jak do was siostry mgławicowe ten zawodzący śpiew
Jak biec do końca potem odpoczniesz |

Potem odpoczniesz cudne manowce |

Cudne manowce cudne cudne manowce |x2
Nanana…
Jak biec do końca…

Jak biec do końca…



35
D A

G D


e G D
D A

G D


e G D
D A

G D


e G D
D A

G D


e G D
D A

G D


e G

D
D A

G D

e G D
D A



G D

e G D
D A

G D

e G D





3. Kołysanka tatrzańska
Stoją harde skały u niebieskich dźwierzy

Zimy serdak biały w czarnej skrzyni leży

Chaty z nieba zeszły oknami gwiazdami

Ściemniał Giewont śnieżny nocą nad reglami


Zetlały kolory zorzy haftowanej.

Posnęły kościoły w modrzewiu strugane

Jak deszczowa chmura ciemność się rozlała

Po zboczach po turniach po perciach i halach


Tylko strumyk–zbójnik w dolinie harcuje

Tańczy aż z kamienia iskry wykrzesuje

Jak on ciszę burzy i z górami gwarzy

Echo mu powtórzy do dnia i sto raz



36
d C d C

d C d C


d A d g

d C d C d (C)


d C d C

d C d C


d A d g

d C d C d (C)


d C d C

d C d C


d A d g

d C d C d (C)






6. Dziś do Ciebie przyjść nie mogę 149


Dziś do ciebie przyjść nie mogę

Zaraz idę w nocy mrok

Nie wyglądaj za mną oknem

W mgle utonie próżno wzrok

Po cóż ci kochanie wiedzieć

Że do lasu idę spać

Dłużej tu nie mogę siedzieć |

Na mnie czeka leśna brać |x2


Księżyc zaszedł hen za lasem

We wsi gdzieś szczekają psy

A nie pomyśl sobie czasem

Że do innej tęskno mi

Kiedy wrócę znów do ciebie

Może w dzień a może w noc

Dobrze będzie nam jak w niebie |

Pocałunków dasz mi moc |x2


Gdy nie wrócę niechaj z wiosną

Rolę moją sieje brat/wiatr

Kości moje mchem porosną

I użyźnią ziemi szmat

W pole wyjdź pewnego ranka

Na snop żyta dłonie złóż

I ucałuj jak kochanka |

Ja żyć będę w kłosach zbóż |x2



a

d

E



a

C a


A d

F a


E a
a

d

E



a

C a


A d

F a


E a
a

d

E



a

C a


A d

F a


E a




5. Wędrował księżyc złoty 148


Wędrował księżyc złoty napotkał ciemny las

A w lesie kulomioty przy kulomiotach straż

I pyta skąd my przyszli i pyta co to jest co to jest

I ani się domyśli że to nasz pierwszy chrzest

I pyta skąd my przyszli i pyta co to jest co to jest

I ani się domyśli że to nasz pierwszy chrzest


Możesz dalej wędrować tysiące mil nas dzieli

Nie trzeba kul marnować do ciebie nikt nie strzeli

Mamy swoje kłopoty nie trzeba nam twych trwóg

Niech grają kulomioty za lasem czyha wróg

Mamy swoje kłopoty nie trzeba nam twych trwóg

Niech grają kulomioty za lasem czyha wróg


Została gdzieś dziewczyna i płacze cały czas

Oj nie płacz moja jedyna że chłopiec poszedł w las

Ma miła bądź spokojna i okaż mi żeś jest dzielna

Nie taka straszna wojna nie każda kula celna

Ma miła bądź spokojna i okaż mi żeś jest dzielna

Nie taka straszna wojna nie każda kula celna


W lesie się żmija lęgnie straszniejsza jest od kuli

Bo kula gdy dosięgnie to wszystek żal utuli

Więc choćbym nawet zginął w jednej ze strasznych burz

To nie płacz moja jedyna twój chłopiec wolny już

Więc choćbym nawet zginął w jednej ze strasznych burz

To nie płacz moja jedyna twój chłopiec wolny już



D e A7 D

e A7 D

G A7 D

H7 e A7 D

G A7 D

H7 e A7 D


e A7 D

e A7 D

G A7 D

H7 e A7 D

G A7 D

H7 e A7 D


e A7 D

e A7 D

G A7 D

H7 e A7 D

G A7 D

H7 e A7 D


e A7 D

e A7 D

G A7 D

H7 e A7 D

G A7 D

H7 e A7 D






4. Płyńmy do Starej Maui
Mozolny twardy i trudny jest nasz wielorybniczy znój

Lecz nie przestraszy nas sztormów ryk i nie zlęknie groza burz

Dziś powrotnym kursem wracamy już rejsu chyba to ostatnie dni

I każdy w sercu już chyba ma piękne panny ze Starej Maui


Płyńmy w dół do Starej Maui już czas

Płyńmy w dół do Starej Maui

Arktyki blask już pożegnać czas

Płyńmy w dół do Starej Maui


Z północnym sztormem już płynąć czas wśród lodowych groźnych gór

I dobrze wiemy że nadszedł czas ujrzeć niebo z tropikalnych chmur

10 długich miesięcy zostało gdzieś wśród piekielnej kamczackiej mgły

Żegnamy już Arktyki blask i płyniemy do Starej Maui


Za sobą mamy już Diamond Head no i groźne stare Dalm

Tam maszty i pokład na długo skuł wszechobecny groźny lód

Jak odrażająca i straszna jest biel Arktyki tego nie wie nikt

Za sobą mamy już setki mil czas wziąć kurs do Starej Maui


Lody zostały za rufą gdzieś ciepła bryza w żagle dmie

Że piękne dziewczyny czekają już na nasz powrót każdy to wie

Czarne oczy ich wypatrują nas chciałby każdy szybko być wśród nich

Więc szybciej łajbo nam się tocz tam do dziewczyn ze Starej Maui


Harpuny już odłożyć czas starczy dość już wielorybiej krwi

Już pełne tranu beczki masz płynne złoto sprzedasz w mig

Za swój żywot psi za trud i znój kiedyś w niebie dostaniesz złoty tron

O dzięki Ci Boże że każdy mógł wrócić do rodzinnych swoich stron


Kotwica mocno trzyma dno wreszcie ujrzysz ukochany dom

Przed nami główki portu już i kościelny słychać dzwon

A na lądzie nas uciech czeka sto wnet zobaczysz dziatki swe

Na spacer weźmiesz żonę swą i zapomnisz wszystkie chwile złe



37
dA7dCdA7d

dA7dCdA7d

F C A7 d A7

dA7dCdA7d


(C) F C A7

d A7

d A7 d C

d A7 d


A7dCdA7d

A7dCdA7d

F C A7 d A7

dA7dCdA7d


A7dCdA7d

A7dCdA7d

F C A7 d A7

dA7dCdA7d


A7dCdA7d

A7dCdA7d

F C A7 d A7

dA7dCdA7d


A7dCdA7d

A7dCdA7d

F C A7 d A7

dA7dCdA7d


A7dCdA7d

A7dCdA7d

F C A7 d A7

dA7dCdA7d






5. Na kolejowym szlaku
Tysiąc osiemset czterdziesty był rok

Gdy pomyślałem - czas zrobić ten krok

Gdy pomyślałem - czas ruszyć się

By przeżyć coś na szlaku


Filalji luli lula hej filalji luli lula hej

Filalji luli lula hej na kolejowym szlaku


A w tysiąc osiemset czterdziestym drugim

Wiedziałem już że cholernie to lubię

Wiedziałem już że pokochałem

To podłe życie na szlaku


A w tysiąc osiemset czterdziestym trzecim

Poznałem moją dziewczynę Betty

Poznałem jasnowłosą Betty

Poznałem ją na szlaku


A w tysiąc osiemset czterdziestym czwartym

Zagrałem z nią w otwarte karty

I powiedziałem jej że tramp

Samotnie żyć musi na szlaku


Nieważne który to będzie rok

Gdy zechcesz w końcu zrobić ten krok

Gdy zechcesz w końcu ruszyć się

By przeżyć coś na szlaku


Nieważne ile mieć będziesz lat

Gdy znudzi cię twój spokojny świat

Gdy zechcesz mocno po męsku żyć

A tak się żyje na szlaku



38
fis

E

fis



D E fis
fis E

fis D E fis


fis

E

fis



D E fis
fis

E

fis



D E fis
fis

E

fis



D E fis
fis

E

fis



D E fis
fis

E

fis



D E fis




4. O mój rozmarynie 147


O mój rozmarynie rozwijaj się

O mój rozmarynie rozwijaj się

Pójdę do dziewczyny pójdę do jedynej zapytam się |x2
A jak mi odpowie - nie kocham cię

A jak mi odpowie - nie kocham cię

Ułani werbują strzelcy maszerują zaciągnę się |x2
Dadzą mi buciki z ostrogami

Dadzą mi buciki z ostrogami

I siwy kabacik i siwy kabacik z wyłogami |x2
Dadzą mi konika cisawego

Dadzą mi konika cisawego

I ostrą szabelkę i ostrą szabelkę do boku mego |x2
Dadzą mi karabin z polskiej stali

Dadzą mi karabin z polskiej stali

I dziesięć kuleczek i dziesięć kuleczek na Moskali |x2
Dadzą mi manierkę z gorzałczyną

Dadzą mi manierkę z gorzałczyną

Ażebym nie tęsknił ażebym nie płakał za dziewczyną |x2
Dadzą mi szkaplerzyk z Matką Boską

Dadzą mi szkaplerzyk z Matką Boską

Aby mnie broniła aby mnie chroniła w wojnie z Moskwą |x2
Pójdziemy z okopów na bagnety

Pójdziemy z okopów na bagnety

Bagnet mnie ukłuje śmierć mnie pocałuje ale nie ty |x2


e a H e

G C D G


E a D a H e
e a H e

G C D G


E a D a H e
e a H e

G C D G


E a D a H e
e a H e

G C D G


E a D a H e
e a H e

G C D G


E a D a H e
e a H e

G C D G


E a D a H e
e a H e

G C D G


E a D a H e
e a H e

G C D G


E a D a H e




3. Wojenko wojenko 146


Wojenko wojenko cóżeś ty za pani?

Że za tobą idą że za tobą idą

Chłopcy malowani
Chłopcy malowani sami wybierani

Wojenko wojenko wojenko wojenko

Cóżeś ty za pani?
Na wojence ładnie kto Boga uprosi

Żołnierze strzelają żołnierze strzelają

Pan Bóg kule nosi
Maszeruje wiara pot się krwawy leje

Raz dwa stąpaj bracie raz dwa stąpaj bracie

To tak Polska grzeje
Wojenko wojenko markietanko szańca

Kogo ty pokochasz kogo ty pokochasz

Jeśli nie powstańca
Jeśli nie powstańca jeśli nie piechura

Choć za tobą idzie choć za tobą idzie

Uskrzydlona chmura
Uskrzydloną chmurą leci wojsko górą

Ty jednak oddałaś ty jednak oddałaś

Serce nam piechurom
Wojenko wojenko co za moc jest w tobie

Kogo ty pokochasz kogo ty pokochasz

W zimnym leży grobie
Ten już w grobie leży z dala od rodziny

A po nim pozostał a po nim pozostał

Cichy płacz dziewczyny


C G7 C F G7

C F C F


C G7 C
C G7 C F G7

C F C F


C G7 C
C G7 C F G7

C F C F


C G7 C
C G7 C F G7

C F C F


C G7 C
C G7 C F G7

C F C F


C G7 C
C G7 C F G7

C F C F


C G7 C
C G7 C F G7

C F C F


C G7 C
C G7 C F G7

C F C F


C G7 C
C G7 C F G7

C F C F


C G7 C




6. Bolero
W pewnym małym miasteczku gdzieś na krańcach Hiszpanii

Stary krawiec Augusto szył bolera ze tkanin

Czy bogaty czy biedny każdy kupiec czy kmieć

Każdy takie bolero chciał mieć chciał mieć


To bolero dla bogatych caballeros

W tym bolero będziesz senior

Prezentował się jak struś

Na bolero caballero ty się skuś ty się skuś


Jakie chcesz pan bolero: szare czarne różowe

Zapinane od tyłu czy wciągane przez głowę?

Z przodu złote guziki z tyłu patka lub nie

Jakie chcesz pan bolero ole ole!


To bolero…
Na arenę gdy wyjdziesz w to bolero spowity

To od razu podbijesz serce swej seniority

No a ona zemdlona padnie w twoje ramiona

Bez sił szepcząc: "Amigo kto to szył to bolero?”


O bolero…

39
a e

F E a


e

F E (FE)
a E

a E

a E


F E (FE)
a e

F E a


e

F E (FE)

a e

F E a


e

F E





7. Marco Polo
Nasz Marco Polo to dzielny ship

Największe fale brał

W Australii będąc widziałem go

Gdy w porcie przy kei stał

I urzekł mnie tak urodą swą

Że zaciągnąłem się

I powiał wiatr w dali zniknął port

Mój dom i Australii brzeg


Marco Polo w królewskich liniach był!

Marco Polo tysiące przebył mil!


Na jednej z wysp za korali sznur

Tubylec złoto dał

I poszli wszyscy w ten dziki kraj

Bo złoto mieć każdy chciał

I wielkie szczęście spotkało tych

Co wyszli na ten brzeg

Bo pełne złota ładownie są

I każdy bogaczem jest


Marco Polo…
W powrotnej drodze tak szalał sztorm

Że drzazgi poszły z rej

A statek wciąż burtą wodę brał

Do dna było coraz mniej

Ładunek cały trza było nam

Do morza wrzucić tam

Do lądu dojść i biedakiem być

Ratując choć żywot swój


Marco Polo…

40
e C D e

G

C e G D



e D e

e C D e


G

C e G D


e D e
DCH7eDe

DCH7eDe


e C D e

G

C e G D



e D e

e C D e


G

C e G D


e D e

e C D e


G

C e G D


e D e

e C D e


G

C e G D


e D e




2. Żeby Polska była Polską 145


Z głębi dziejów z krain mrocznych

Z puszcz odwiecznych z pól i stepów

Nasz rodowód nasz początek

Hen od Piasta Kraka Lecha

Długi łańcuch ludzkich istnień

Połączonych myślą prostą:


Żeby Polska żeby Polska

Żeby Polska była Polską

Żeby Polska żeby Polska

Żeby Polska była Polską


Wtedy kiedy los nieznany

Rozsypywał nas po kątach

Kiedy obce wiatry gnały

Obce orły na proporcach

Przy ogniskach wybuchała

Niezmożona nuta swojska:


Zrzucał uczeń portret cara

Ksiądz Ściegienny wznosił modły

Opatrywał wóz Drzymała

Dumne wiersze pisał Norwid

I kto szablę mógł utrzymać

Ten formował legion wojsko


Matki żony w mrocznych izbach

Wyszywały na sztandarach

Hasło – Honor i Ojczyzna

I ruszała w pole wiara

I ruszała wiara w pole

Od Chicago do Tobolska


Żeby Polska… |x2

(1)E

H

fis H fis H fis



A H E

H e


H e (/C)
a e

H e


a e

H e
E

A
E

H e


H e (/C)
a e

a e


F

H

H e



H e (/C)
H e

H e


F

H

H e



H e (/C)
…a

PATRIOTYCZNE

144


KONSTANCIN (20-21.10.2007) i SUPLEMENT


1. Jeszcze jeden mazur dzisiaj


"Jeszcze jeden mazur dzisiaj choć poranek świta

Czy pozwoli panna Krysia?" młody ułan pyta

I niedługo błaga prosi boć to w polskiej ziemi

W pierwszą parę ją unosi a sto par za nimi

W pierwszą parę ją unosi a sto par za nimi
On jej czule szepce w uszko ostrogami dzwoni

W pannie tłucze się serduszko i liczko się płoni

Cyt serduszko nie płoń liczka bo ułan niestały

O pół mili wre potyczka słychać pierwsze strzały

O pół mili wre potyczka słychać pierwsze strzały
Słychać strzały głos pobudki dalej na koń hura!

Lube dziewczę porzuć smutki zatańczym mazura!

Jeszcze jeden krąg dokoła jeden uścisk bratni

Trąbka budzi na koń woła mazur to ostatni

Trąbka budzi na koń woła mazur to ostatni


d A d A

d A d


C F C g A

d A d


A d
A d A

d A d


C F C g A

d A d


A d
A d A

d A d


C F C g A

d A d


A d




8. Groenland
W portowej tawernie jak zwykle był gwar

Sennie snuł ktoś opowieść swą

O nieznanym wybrzeżu całe setki mil stąd

Który "Lądem Zielonym " zwą

Na północy gdzie sztorm słone wichry i szkwał

Swoim ciepłem ogrzewał go prąd

Stada tłustych waleni mijały go w dali

Daleko na północ stąd


Więc chodź więc chodź

Patrz morze okryło się mgłą

Odwróćmy już głowy tam lody i śnieg

Skryły bielą zielony brzeg


Nie wstrzymał nas nikt harpun ostry miał grot

Oczy kobiet czerwone od łez

Łodzie szybko pomknęły chłopy mocne jak stal

W oczach błyszczał fortuny bies

Wielu z nich nie wróciło łodzie cięła nam kra

Zanim w końcu wyłonił się z mgły

Białej ziemi grobowiec niedostępny jak wróg

Szczerzy do nas lodowe kły


Więc chodź…
Historię tę znacie któż przewidzieć to mógł

Prąd odmienił swój ciepły bieg

Tam gdzie lądy zielone dziś kamratów mych grób

Białym płaszczem przysypał go śnieg

Nam do domu już czas nam już pora do żon

Tchnie legendą Grenlandii ląd

Może jest gdzieś daleko może to nie był on

Może w ogóle nie było go


Więc chodź… |x2

41
d C

d C d


F

G A


d F

G A


d C

d C d
F C

g B C

F C


d C d
C

d C d


F

G A


d F

G A


d C

d C d

C

d C d


F

G A


d F

G A


d C

d C d



UDZIEJEK (24.06-13.07.2007) 42



1. Jasnowłosa
Na tańcach ją poznałem - długowłosą blond

Dziewczynę moich marzeń nie wiadomo skąd

Ona się tam wzięła piękna niczym kwiat

Czy jak syrena wyszła z morza czy ją przygnał wiatr?


Żegnaj Irlandio czas w drogę mi już

W porcie gotowa stoi moja łódź

Na wielki ocean przyjdzie mi zaraz wyjść

I pożegnać się z dziewczyną na Lough Sholin


Ująłem ją za rękę delikatną jak

Latem mały motyl albo róży kwiat

Poszedłem z nią na plażę wsłuchać się w szum fal

Pokazałem jasnowłosej wielki morza czar


Żegnaj Irlandio…
Za moment wypływam w długi trudny rejs

I z piękną mą dziewczyną przyjdzie rozstać się

Żagle pójdą w górę wiatr mnie pogna w przód

I przez morza mnie powiedzie ty zostaniesz tu


Żegnaj Irlandio…

G C G


e C D7

G e C F D7

G C D7 G
G C G

e C D7

G e C F D7

G C D7 G


G C G

e C D7

G e C F D7

G C D7 G


G C G


e C D7

G e C F D7

G C D7 G





A my nie chcemy uciekać stąd!

Krzyczymy w szale wściekłości i pokory

Stanął w ogniu nasz wielki dom!

Dom dla psychicznie i nerwowo chorych!
Stanął w ogniu nasz wielki dom!

Dom dla psychicznie i nerwowo chorych!


A my nie chcemy uciekać stąd!

Krzyczymy w szale wściekłości i pokory

Stanął w ogniu nasz wielki dom!

Dom dla psychicznie i nerwowo chorych!


A my nie chcemy uciekać stąd!

Krzyczymy w szale wściekłości i pokory

Stanął w ogniu nasz wielki dom!

Dom dla psychicznie i nerwowo chorych!


Stanął w ogniu nasz wielki dom!

143
a C d

B a d


a C d

B a d
a C d

B a d
a C d

B a d


a C d

B a d
a C d

B a d

a C d


B a d
a C d



Pobieranie 1.21 Mb.

1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11




©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna