40 lat szczepu „Kolorowy” Im. Ppłk. Stanisława Skarżyńskiego Hufiec Kraków Nowa – Huta 1966 2006



Pobieranie 98.84 Kb.
Data05.05.2016
Rozmiar98.84 Kb.


40 lat szczepu „Kolorowy”

Im. Ppłk. Stanisława Skarżyńskiego

Hufiec Kraków Nowa – Huta





1966 - 2006
Czterdzieści lat minęło to piękny wiek,

czterdzieści lat i nawet jeden dzień.

Na drugie tyle teraz przygotuj się,

a może i na trzecie, któż to wie?

http://www.kolorowy.harc.pl/
Ogólne informacje o szczepie
.

Szczep Kolorowy działa na terenie Hufca Kraków Nowa Huta. Siedzibą szczepu jest Gimnazjum nr 48 na os. Kolorowym gdzie znajduje się harcówka oraz dwa magazyny. Ponadto swoją działalnością szczep obejmuje ulicę Centralną, na której znajduje się Szkoła Podstawowa nr 156 w której działają dwie drużyny harcerskie i gromada zuchowa.

Szczep posiada sprzęt obozowy, który w zupełności wystarczy, aby zorganizować obóz.

Nasz szczep liczy obecnie 40 zuchów, harcerzy, harcerzy starszych, wędrowników i instruktorów.

Hymn Szczepu
Już minął czas, gdy męstwa blask

Znaczył tylko trud i bój

Bohater nasz Skarżyski druh

Daje temu przykład, wzór


Nie trzeba dziś ni krwi ni łez

Nauka bronią jest

Na zew Ojczyzny idzie rad

Nasz Kolorowy szczep




Już minął czas, gdy męstwa blask

Znaczył tylko trud i bój

Bohater nasz Skarżyski druh

Daje temu przykład, wzór

Bohater szczepu

ppłk Stanisław Skarżyński

przyszedł na świat 1 maja 1899 r. w Warcie niedaleko Sieradza (rodzice Władysław oraz Wacława z domu Kozłowska). Po ukończeniu szkoły powszechnej w rodzinnym mieście w 1908 r. rozpoczął naukę w gimnazjum w Kaliszu. W związku z wybuchem I wojny światowej wyjechał na pewien czas do Warszawy, a następnie do Włocławka, gdzie kontynuował edukację. 7 kwietnia 1916 r. wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej - jako jej członek uczęszczał do szkoły dla podchorążych, pełnił także funkcję dowódcy służb łączności VIII okręgu. W 1918 r. zdał maturę i powrócił do Warty. W listopadzie 1918 r. brał udział w rozbrajaniu Niemców i przez pewien czas sprawował funkcję komendanta miasta. 10 grudnia 1918 r. wcielony został do 29 Pułku Strzelców Kaniowskich. W pułku ukończył sześciotygodniową szkołę dla podchorążych, a 1 czerwca 1919 r. wyruszył na front. 26 grudnia 1919 r. podczas przenoszenia meldunku został raniony w plecy kulą. Trafił do szpitala, lecz już w lutym 1920 r. powrócił do swego pułku (jako podporucznik był dowódcą kompanii). 16 sierpnia 1920 r. w bitwie pod Radzyminem został ciężko ranny w kolano odłamkami granatu. Trafił do szpitala w Warszawie, leczony był m. in. przez znanego ortopedę doktora Latkowskiego. Ze szpitala wyszedł dopiero w styczniu 1923 r. Nigdy nie powrócił do pełni sprawności, do końca życia utykał.

Po powrocie do służby wojskowej Skarżyński skierowany został jako referent do Departamentu Piechoty przy Ministerstwie Spraw Wojskowych. 30 kwietnia 1925 r. został przeniesiony do 73 pułku piechoty, a 1 czerwca 1925 r. rozpoczął szkolenie w Szkole Pilotów w Bydgoszczy. Po jego ukończeniu, 20 lutego 1926 r. przydzielony został do 12 eskadry liniowej w 1 pułku lotniczym w Warszawie. 16 maja 1928 r. (już jako kapitan) objął dowództwo tej eskadry. 29 stycznia 1930 r. oddelegowany został do Departamentu Aeronautyki przy Ministerstwie Spraw Wojskowych, ale 26 kwietnia 1933 r. powrócił do 1 pułku lotniczego, obejmując dowództwo dywizjonu. Od 19 października 1936 r. do 15 września 1937 r. odbywał kurs w Wyższej Szkole Lotniczej w Warszawie, po którym powrócił do 1 pułku. 18 listopada 1938 r. został przeniesiony do 4 pułku lotniczego w Toruniu na stanowisko zastępcy dowódcy pułku, a od 1 czerwca 1939 r. sprawował analogiczną funkcję w warszawskim pułku.

W okresie międzywojennym Skarżyński zyskał sławę na całym świecie za sprawą dwóch wspaniałych wyczynów: pierwszym był oblot Afryki w 1931 r. Dla Skarżyńskiego i jego towarzysza w wyprawie, por. Andrzeja Markiewicza, przygotowano samolot PZL Ł-2, przystosowany specjalnie do dalekiego i trudnego lotu. Start nastąpił 1 lutego 1931 r. Trasa prowadziła przez Belgrad, Ateny, Kair, Atbarę, Chartum, Malakal, Jubę, Kisumu, Abercon, Elisabethville, Luebo, Leopoldville, Port Gentil, Dualę, Lagos, Abidjan, Bomako, Dakar, Port Etienne, Villa Cisneros, Cabo Yubi, Agadir, Casablankę do Alicante. Stamtąd Skarżyński przeleciał do Paryża, a następnie do Warszawy. W czasie afrykańskiej podróży przebył 25 770 kilometrów i dwukrotnie przymusowo lądował. Jeszcze w tym samym roku opublikował wspomnienia z lotu pt. "25 770 km ponad Afryką".

Po powrocie z Afryki Skarżyński zaplanował kolejny wielki przelot - przez Atlantyk. Zgodę Departamentu Aeronautyki uzyskał bez trudu, otrzymał także pieniądze na pokrycie wszelkich kosztów związanych z wyprawą oraz samolot - odpowiednio zmodyfikowany RWD-5 (RWD-5 bis). Skarżyński wystartował samotnie rankiem 27 kwietnia 1933 r. z Okęcia. Tego samego dnia wylądował na lotnisku Lyon-Bron we Francji. 28 kwietnia przystąpił do formalności związanych z przygotowaniem do rekordowego lotu - nastąpiło m. in. ważenie samolotu w celu sprawdzenia, czy RWD-5 rzeczywiście można zaklasyfikować do II kategorii samolotów turystycznych. 30 kwietnia Skarżyński wystartował z zamiarem osiągnięcia Casablanki, lecz fatalna pogoda zmusiła go do lądowania i tymczasowego postoju w Perpignan; do Casablanki dotarł 1 maja. 3 maja wystartował w kierunku na St. Louis, lecz zdecydował się lądować ok. 650 km przed celem, w Port Etienne. Dopiero następnego dnia dotarł do St. Louis. Wreszcie, 7 maja 1933 r. o godz. 23.00, RWD-5 bis ze Skarżyńskim za sterami oderwał się od płyty lotniska. 18 godzin i 30 minut później, po wyczerpującym locie wylądował na lotnisku Maceio w Brazylii. W Ameryce Południowej odbył tourneé po różnych miastach Brazylii i Argentyny (m. in. Caravellas, Rio de Janeiro, Kurtyba, Buenos Aires). Do Francji wrócił statkiem pasażerskim, a następnie z Boulogne samolotem przyleciał do Polski. Łącznie na RWD-5 bis Skarżyński pokonał dystans 13 305 kilometrów w czasie 104 godzin i 40 minut. Podobnie jak po afrykańskim rajdzie, tak i po przelocie przez Atlantyk wydał książkę - "Na RWD-5 przez Atlantyk". Lot ten, poza sławą oraz satysfakcją, przyniósł mu także prestiżowy Medal Bleriot
a, nadany w 1936 r.

W związku z mobilizacją latem 1939 r. Skarżyński został szefem sztabu lotnictwa Armii "Pomorze". Po agresji Związku Radzieckiego na Polskę został ewakuowany do Rumunii, gdzie do końca 1939 r. brał aktywny udział w organizacji przerzutów lotników polskich do Francji. Sam na Zachód przedostał się dopiero w 1940 r. i od 27 lutego był zastępcą szefa sztabu Polskich Sił Powietrznych. Po upadku Francji, 24 czerwca 1940 r. przybył do Anglii. Przez kilka miesięcy pełnił różne mniej istotne funkcje (m. in. był starszym zgrupowań polskich lotników w Weeton i West Kirby). 9 stycznia 1941 r. mianowany został komendantem szkoły pilotażu 1 PFTS w Hucknall. 23 czerwca 1941 r. przeniesiony został na takie samo stanowisko do 16 SFTS w Newton. Skarżyński mimo wieku zgłosił się do lotów bojowych, w związku z czym skierowano go 10 grudnia 1941 r. do 18 OTU w Bramcote, gdzie do 21 kwietnia 1942 r. przeszedł szkolenie bojowe na Wellingtonach. 22 kwietnia 1942 r. mianowany został polskim dowódcą stacji RAF w Lindholme, gdzie stacjonowały dywizjony bombowe 304 "Ziemi Śląskiej" oraz 305 "Ziemi Wielkopolskiej".

Skarżyński rozpoczął udział w lotach bombowych jako drugi pilot w 305 dywizjonie. Nocą z 25 na 26 czerwca 1942 r. poleciał w załodze kpt. pil. Edwarda Rudowskiego na bombardowanie Bremy. Nad Holandią lewy silnik Wellingtona przestał pracować, wobec czego załoga zawróciła do Anglii. Z powodu niemożliwości utrzymania wysokości piloci zmuszeni byli wodować w Kanale La Manche, ok. 40 mil na wschód od Yarmouth. Lotnicy napełnili powietrzem dinghy i zdołali zająć w niej miejsce - wyjątkiem był Skarżyński, który wychodząc jako ostatni z kabiny Wellingtona został zmyty przez falę do morza. Pozostali członkowie załogi przez około 30 minut słyszeli wołanie o pomoc, jednak ze względu na wzburzone morze nie byli w stanie uratować tonącego. Ciało Skarżyńskiego fale morskie wyrzuciły na brzeg holenderskiej wyspy Terschelling, należącej do Wysp Fryzyjskich. Miejscowa ludność złożyła je na cmentarzu w miejscowości West-Terschelling. Czwórkę lotników, którzy przeżyli dzięki dinghy, po 8 godzinach z wody wyłowiła brytyjska łódź motorowa.

Podpułkownik (Group Capitain) Stanisław Skarżyński odznaczony został Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari (nr 5198), Krzyżem Niepodległości, Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, trzykrotnie Krzyżem Walecznych, Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi oraz odznaczeniami zagranicznymi: Krzyżem Korony Rumuńskiej IV klasy, Węgierskim Krzyżem Zasługi III klasy, Brazylijskim Krzyżem Południa IV klasy oraz francuskim Legion d'Honneur. Imieniem Stanisława Skarżyńskiego nazwano ulice w wielu miastach Polski - m. in. w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Bydgoszczy.

Harcerskie życie przeplatane przygodami,

Harcerskie życie w szarym mundurze ukryte.

Jest kolorowe, choć na pozór może szare.

Harcerskie życie, które lubi każdy z nas…
Historia

Szczepu „Kolorowy” im. ppłk Stanisława Skarżyńskiego


Szkoła nr 103 rozpoczęła naukę we wrześniu 1965 r. Równocześnie w szkole powstają dwie drużyny harcerskie: 262 KDH „Zwiadowcy” im. Aleksandra Zawadzkiego, 263 KDH prowadzona prze Marię Bełdowską. Nieoficjalnie funkcje komendanta szczepu pełni p. Nowak – nauczycielka szkoły, opiekun harcerstwa.

W lutym 1966 powstaje szczep, którego komendantem zostaje Dh. Stefan Orent.

Dnia 16.04.1966 odbywa się pierwszy oficjalny apel szczepu podczas niego 263 KDH otrzymuje imię Marii Dąbrowskiej

W tym samym roku odbywa się pierwsze ognisko z udziałem pułkownika Batleji, którego wspomnienia wojenne zachęcają do ukierunkowania pracy harcerskiej, specjalizującej się w tematyce wojskowej.

Pierwsza akcja letnia to obóz harcerski ze szczepami szkoły nr 91 i lotniczym w Rzekach. Komendantem obozu jest dh Orent, oboźnym natomiast dh Jacek Korcz. W obozie brało udział 17 uczestników ze szczepu. Podczas tego obozu zapoczątkowaliśmy zainteresowania lotnicze i meteorologiczne.

20. 09. 1966 „Start 66”, który odbył się w jednostce wojskowej w Węgrzcach korzystając z zaproszenia płk. Batleji. Październik to nawiązanie ściślejszych kontaktów z dh hm. Wrzeczyckim, dh hm. Zofia Dygat, którzy zachęcają i pomagają w pracy harcerskiej i specjalizacyjnej, poprzez udział w imprezach Towarzystwa Astronomicznego. Nowym prądem w pracy silnych już drużyn harcerskich było stworzenie Kola Aeroklubu i znacznej pomocy w kierunku popularyzacji lotnictwa, przez filmy, pogadanki opiekuna inż. Czesława Lorenca Szczep obrał specjalizacje meteorologii lotniczej, pomaga w tym znacznie kierownictwo szkoły, budując ogródek geograficzno-meteorologiczny

Kolejne lata pracy szczepu przynoszą lotnicze wyróżnienia I miejsce w zawodach latawcowych w 1962, 1968, 1970, 1972



1967 szczep otrzymujemy wózkownie, na os. Kolorowym w bloku nr 18 a po półrocznych staraniach schron.

1972 Powstaje pierwsza plakietka szczepu

1976 Szczep obchodzi 10 – lecie. Podsumowaniem działalności był złaz zastępów w Puszczy Niepołomickiej „ Złaz z jajem” udany mimo złej pogody.

15.10 1977 odbywa się zbiórka na której ustalono nazwę drużyny 263 nazywa się „Słoneczna”

1978 Odbywa się festiwal szczepu, który wygrywają dziewczęta z 263 KDH „Słoneczna”

1979 – 8 maja święto szczepu „Kolorowego” poprzedzony całoroczną kampanią ”bohater”. W tym dniu szczep przyjmuje imię Stanisława Skarżyńskiego i otrzymuje sztandar. Na placu apelowym staje 264 zuchów, harcerzy i instruktorów

1981 przy Szkole Podstawowej nr 103 powstaje koedukacyjna gromada zuchowa. Drużynowym zostaje Wojciech Ciastoń. Gromada przyjmuje nazwę „Słoneczniki”

1.05 1984 drużyna 262 zmienia swoją nazwę na „Czarne Wilki”, bohaterem natomiast zostaje Józef Grzesiak „Czarny”.

1991 – 30 kwietnia odbył się apel 25–lecia poprzedzony zadaniem zespołowym ”Azymut 26 – lecie”. Remont harcówki, nowa plakietka szczepu. W ciągu 25 lat działalności harcerze zdobyli sprzęt obozowy. Uczestniczyli i organizowali wiele koloni, obozów, zimowisk.

1996 organizujemy dla drużyn naszego szczepu złaz zastępów "bałwan”

2000 Do szczepu zostaje przyłączona 331 Krakowska Grunwaldzka Drużyna Starszoharcerska „Eleusis” im Olgi Drahanowskiej prowadzona przez dh pwd Annę Nowak HO

2000 Powstaje konstytucja szczepu „Kolorowy”.

2003 Przy Szkole Podstawowej nr 156 powstaje męska Drużyna Próbna „Zawiszacy”. Drużynowym zostaje dh Piotr Krawczyk.

2005 dwa patrole jako reprezentacja szczepu biorą udział w Ogólnopolskim Rajdzie I Krzeszowickim zajmując chlubne I i III miejsce.

2006 Drużyna wędrownicza i GZ „Słoneczniki” biorą udział w Zawodach Modeli na Ogrzane powietrze zajmując XII miejsce.

2006 40- lecie szczepu „Kolorowy”

4 – 6. 08.2006 Biwak kadry szczepu, podczas którego zostają wprowadzone zmiany w konstytucji szczepu.
Idziemy naprzód i ciągle pniemy się wzwyż…
Osiągnięcia
1970-1975 szczep zajął czołowe pozycje w zawodach lotniczych - kartonówek, modeli balonów

1983-1986 zuchowa drużyna artystyczna "Słoneczniki" była wiodącą w hufcu - zdobyła miano drużyny mistrzowskiej

W latach 1991-1997 szczep organizował trzyturnusowe obozy i kolonie zuchowe - wypracowano sprzęt o dużej wartości, który obecnie może jednorazowo zapewnić wypoczynek 150 uczestnikom.

W latach 1988-1998 szczep organizował "Happeningi Trzeźwości" dla 800 uczniów szkoły i 2000 uczniów klas siódmych z Nowej Huty. W ich trakcie WOM w Krakowie organizował warsztaty szkoleniowe dla nauczycieli biologii.

2005 331 KGDW „Eleusis” zdobyła I miejsce na rajdzie w Krzeszowicach.

2000-2005 Harcerze ze szczepu brali udział w Zlotach Grunwaldzkich



  1. harcerze ze szczepu wzięli udział w promocji wolontariatu hospicjum św. Łazarza w Krakowie

2006

  • 14 GZ „Słoneczniki” zdobyła II miejsce podczas Inauguracji Roku Harcerskiego Chorągwi.

  • drużyny oraz gromada szczepu brały udział w zawodach modeli kartonowych zawodach balonów na ogrzane powietrze, zawodach pływackich odnosząc sukcesy.

Szczep wypracował swoją symbolikę i tradycję:

  • chusta i jej kolory

  • plakietki szczepu (dwa wzory)

  • hymn szczepu

  • własny sztandar

  • piosenka szczepu

  • obrzędowość

  • tradycje lotnicze

Będą kiedyś te iskry zaklęte,

co tak jasno dziś złocą Twą twarz

opowiadać o Tobie legendę

Komendancie wodzu nasz…

Komendanci Szczepu "Kolorowy"

1968 – 1971 dh hm Stefan Orent


1971 - 5. 10. 1971 dh pwd. Jacek Korcz
1971 - 11. 10. 1972 dh Halina Grzyb
1972 – 1978 dh hm. Grażyna Odzienkowska
1978 – 1980 dh hm. Halina Hlibowicka
1980 – 1984 dh phm. Ewa Sroczyńska
1984 – 2000 dh hm. Wojciech Ciastoń
2000 – 2003 dh pwd. Paweł Stefański
2003 – nadal dh phm. Anna Nowak

Wywiad ze Stefanem Orentem, założycielem i pierwszym komendantem szczepu „Kolorowy”




  1. Czuwaj Druhu Komendancie. Niedługo przypada 40-lecie szczepu, który druh założył i prowadził jako komendant. W związku z okrągłą rocznicą tego wydarzenia chcieliśmy przeprowadzić krótki wywiad z Druhem. Jak to się stało, że założył Druh w 1966 roku szczep „Kolorowy”?

Droga do tego była długa, bowiem już w wieku 16 lat byłem instruktorem. Działałem także w wielu innych akcjach społecznych tamtych lat. Budowano wtedy na moim osiedlu nową szkołę i jako sekretarz Komitetu Osiedlowego bardzo pomogłem w budowie tej szkoły. Potem byłem w prezydium w Komitecie Rodzicielskim w funkcji przewodniczącego komisji kulturalno- rozrywkowej. Założyłem Koło Przyjaciół Harcerstwa, które miało pomóc w obsadzeniu funkcji komendanta nowego szczepu w szkole. Z braku instruktorów na wiosnę 1966 zostałem wybrany szczepowym.


  1. Jak wyglądała struktura szczepu?

W październiku 1966 powstaje pierwsza drużyna harcerska przy Szkole Podstawowej nr103 262 KDH im. Aleksandra Zawadzkiego „Zwiadowcy”. W  wkrótce potem w hufcu rejestrowana jest żeńska 263 KDH im. Marii Dąbrowskiej prowadzona przez Marię Bełdowską. Nieoficjalnie funkcję komendanta szczepu  pełni p. Nowak nauczycielka szkoły, opiekun harcerstwa  W pierwszym roku działania nowej Szkoły Podstawowej nr 103 uformowały się jeszcze dwie drużyny harcerskie i dwie zuchowe. Działały bardzo prężnie zajmując m.in. 3 miejsce w festiwalu „1000-lecie Państwa Polskiego”. W lutym 1966 powstaje szczep „Kolorowy”, którego to zostaję komendantem. Szczep w szczytowym okresie mojej kadencji liczył około 300 harcerzy i harcerek.


  1. Skąd wziął się pomysł na szczep o charakterze lotniczym?

Zainteresowanie lotnictwem zostało mi ze służby w wojsku gdzie byłem w jednostce powietrznej. Nauczyłem się tam wielu rzeczy, poznałem ciekawych ludzi, którzy mogli wiele opowiedzieć młodzieży. Zaczęło się od ogniska na dawnym nieistniejącym już lotnisku wojskowym, na które zaprosiłem weterana II wojny światowej pułkownika Bartleję. Na obóz w Rzekach wybraliśmy się wspólnie z zaprzyjaźnionym szczepem lotniczym. W ramach akcji „Start 66” odwiedziliśmy jednostkę wojskową w Węgrzcach. Zaraziłem także moich harcerzy moją inną pasją mianowicie meteorologią. W pracy specjalistycznej pomagali nam hm Wrzeczycki i hm Zofia Dygat poprzez działanie w Towarzystwie Astronomicznym. Szczep okrzepł i stworzył Koło Aeroklubu. Popularyzował on idee lotnictwa poprzez filmy, zajęcia modelarskie, pomoc opiekuna inż. Czesława Lorenca. Bardzo pomogło nam kierownictwo szkoły, mocno wspierające naszą działalność poprzez budowę ogródka geograficzno-meteorologicznego.


  1. Jak wyglądało „harcowanie” w tamtych latach?

Warunki do działania harcerstwa były inne niż teraz. Państwo bardzo wspierało naszą organizację. Praktycznie w każdej szkole działały drużyny lub całe szczepy. Harcerstwo było zjawiskiem powszechnym i naturalnym. Bardzo angażowaliśmy się w życie naszej lokalnej społeczności. Organizowaliśmy wiele akcji, imprez, pomagaliśmy osobom potrzebującym. Jeździliśmy na biwaki, obozy. Byliśmy częścią naszej dzielnicy, zmienialiśmy rzeczywistość na lepszą. Dobrze przy tym się bawiliśmy ale najważniejsze było wychowanie młodzieży na porządnych obywateli.


  1. Jak Druh ocenia dzisiejsze harcerstwo?

Czasy się zmieniły. Harcerstwo nabrało cech elitarności. Postęp i zmieniający się świat wymusza inne metody pracy instruktorskiej. Wydaje mi się, że dziś ZHP jest za mało ekspansywne. Ma przecież ogromne możliwości. Ale ten ruch nie zaginie, wierzę, że władze wybiorą właściwą drogę. Młodzież jest taka sama- trzeba poznać metody i środki, aby do niej dotrzeć.


  1. Jakie jest najmilsze wspomnienie Druha z tamtych lat?

Najchętniej wspominam przeżycia z okresu, kiedy byłem jednym z tych "szarych” harcerzy. Po przyrzeczeniu, które składałem bardzo uroczyście w dniu 08.12.1946 r. w Ełku mam wiele wspomnień z tego okresu . Pierwsza warta na obozie w Malinówce nad jeziorami. Obóz dostarczył wiele niezapomnianych emocji. Każdy szelest gałęzi przed wypłynięciem kajakiem, czółno rybaka, przelot ptaka dawały powody do strachu, a najbardziej zagadkowy był duch. Momentami można było usłyszeć płacz "dziecka" lub coś w tym rodzaju a okazało się, że to zwyczajne okrzyki sowy. Nieprzespana noc pełna emocji dla mnie i harcerzy. W lesie nad jeziorem przy cmentarzu można było dostrzec psy szczekające na grupę nieznanych postaci bardzo spieszących się. Nasz namiot był w takiej odległości, że byliśmy w dużej odległości od innych. Wprawdzie nikt nam się nie naraził, ponieważ nie dawaliśmy o sobie znać, ale to, co każdy z dziesięciu przeżył, było tym niezapomnianym momentem.


  1. Czy Druh tęskni za harcerstwem?

Tęsknię za tamtymi czasami, chociaż wiem, że one już nie wrócą. Przeżyłem wiele wspaniałych chwil i dziś mam, co wspominać. Zrobiłem wiele dobrego, żyłem aktywnie. Poza tym harcerzem zostaje się raz na całe życie. Nie działam już czynnie w ZHP, ale wiem, że to, co mogłem zrobić i dać z siebie to udało mi się wykonać.


  1. Dlaczego Druh przestał być komendantem?

Musiałem zająć się rodziną, pracą, chociaż nie zrezygnowałem ze służby w harcerstwie. Działałem w hufcu, potem w innych szczepach np. w Czerwonych Makach.
Wywiad przeprowadził

Dh. Jarosław Kwaśny vel. DZIKU

A Jak to dobrze być harcerzem

i nosić mundur tak, jak my…

Obecna Struktura Szczepu

Komendantka: dh. phm Anna Nowak HR

Z – ca: dh. Piotr Krawczyk. ćwik

Kwatermistrz: dh. Jarosław Kwaśny ćwik

Magazynierzy: dh. pwd. Paweł Stefański. ćwik

dh hm Wojciech Ciastoń

Funkcyjny szczepu: dh. pwd Zbigniew Gawroński HO

Drużyny:

14 Gromada Zuchowa „Słoneczniki”

Drużynowa: dh. Sylwia Łukjanowicz

Przyboczna: dh. Barbara Tyszkiewicz

WWW. http://www.14gzsloneczniki.w.interia.pl/


263 Krakowska Drużyna Harcerek „Słoneczna”

Drużynowa: dh. Karolina Piwowarczyk. sam

Przyboczna dh. Joanna Łyszczarz. pion

WWW http://sloneczna263.republika.pl


Drużyna Próbna „Zawiszacy”

Drużynowy: dh. Piotr Krawczyk ćwik

Przyboczni: dh. Krzysztof Goliński

dh. Tomasz Siudak

WWW http://www.kdhzaw.republika.pl
262 Krakowska Drużyna Starszoharcerska

Czarne Wilki” im. Józefa Grzesiaka

Drużynowa: dh. Anna Sałata pion.

Przyboczny: dh. Łukasz Porębski HO


331 Krakowska Grunwaldzka Drużyna Wędrownicza „Eleusis” im. Olgi Drahanowskiej

Drużynowa: Vacat

Opiekun: phm. Anna Nowak HR

WWW. http://www.331eleusis.prv.pl



Płonie ognisko
Płonie ognisko i szumią knieje, a E a

drużynowy jest wśród nas, E F7 a

opowiada starodawne dzieje, a E a

bohaterski wskrzesza czas. E E7 a

O rycerstwie spod kresowych stanic, C G

o obrońcach naszych polskich granic. a E

A ponad nami wiatr szumny wieje a E a

i dębowy huczy las. E E7 a


Już do odwrotu głos trąbki wzywa,

alarmując ze wszech stron.

Staje wiara w ordynku szczęśliwa,

serca biją w zgodny ton.

Każda twarz się uniesieniem płoni,

każdy laskę krzepko dzierży w dłoni,

a z młodzieńczej się piersi wyrywa

pieśń potężna, pieśń jak dzwon.





Pieśń komendanta

Na polanie dogasa ognisko d

Cicho w locie srebrzyste mkną skry A7

Księżyc zaszedł, poranek już blisko d g

A ty śnisz tęczowe sny A7 d

Wśród zygzaków złocistych płomieni C F

Co tak jasno dziś złocą twą twarz C F a

Jawią ci się twe twórcze marzenia d g

Komendancie - wodzu nasz A7 d
Nikt ci nie dał złocistych odznaczeń

Taki szary harcerski masz strój

Lecz bez oznak, bez szlif i odznaczeń

Tyś nam wodzem na życia bój

Będą kiedyś te gwiazdy zaklęte

Co tak jasno dziś złocą twą twarz

Opowiadać o tobie legendę

Komendancie - wodzu nasz






Pierwszy komendant szczepu: Dh. hm Stefan Orent

Malowany latawiec
Kiedy ptaki odlecą za morze

na daleki, nieznany szlak,

gdy jest smutno i szaro na dworze,

zrób latawca, co fruwa jak ptak.

I pomaluj go w kwiaty,

i pomaluj go w smoki,

i na wietrze go puść pod obłoki.

Wiej, wietrze, wiej,

hejże, hej!

I latawca nieś pod obłoki.


Zdradź mu swoją największą z tajemnic,

nie powtórzy nikomu, prócz chmur,

i powróci do rąk, gdy się ściemni,

gdy go mocno pociągniesz za sznur.

Malowany w kwadraty,

prostokąty czy pawie,

jakże piękny jest każdy latawiec.

Wiej, wietrze, wiej,

hejże, hej!

Jakże piękny jest każdy latawiec.


A gdy nawet ucieknie ci jutro,

bo ciekawość poniesie go w świat,

może znajdzie go ktoś, komu smutno,

gdy jesienny dokucza mu wiatr.

I uśmiechnie się siedząc

pod kasztanem na ławce:

"Ja też kiedyś puszczałem latawce.

Wiej, wietrze, wiej,

hejże, hej!

Ja też kiedyś puszczałem latawce".



Nasz Znak
Krzyż z lilijką, mundur szary to nasz znak

Serca nasze pełne wiary w lepszy świat

Wędrujemy tak przed siebie, już od wielu, wielu lat

Żeby poznać, jaki piękny jest ten świat

Kiedy smutno Ci i źle do nas przyjdź

Gdy nikt nie rozumie Cię do nas przyjdź

Tu przyjaciół znajdziesz swych

Choć na razie nie znasz ich,

Więc naprzeciw szczęściu swemu, szczęściu wyjdź
Gdy tworzymy przy ognisku wspólny krąg

Czoła nasze są wzniesione jasny wzrok

Wspólna drogę nam odmierza

Równy nasz harcerski krok

Razem tak będziemy szli nie jeden rok



To zuchy
Mundur chusta pas zuchowy D/C

beret zdobi głowę A7 D/G C

a na piersi pięknie błyszczy D/C

znaczek kolorowy A7/G C

To zuchy to zuchy G/F

co tu dalej kryć D/C

to zuchy to zuchy A7/C

dobrze zuchem być D/G C


Biały orzeł to odwaga

słońce radość głosi

zuch jak sama nazwa mówi

odważny być musi

To zuchy to zuchy ..
Zuchy to morowa wiara

przyznacie to sami

jak dorosną i zmądrzeją

będą harcerzami





Słoneczny dysk
Słoneczna dziś pogoda

na niebie słońca dysk

Wiatr goni mgły po płotach

czy słyszysz ptasi gwizd

Kto młody w dłoniach słonce ma

terli, terli, terla

na jego cześć krzycz z całych sił

terli, terli, terla


Słoneczny dysk weź w rękę

ramieniem zatocz łuk

i rzuć go jak piosenkę

pod wiejskiej chaty próg

Kto młody w dłoniach słonce ma...



Mały obóz

Kiedy rankiem ze skowronkiem D

Powitamy nowy dzień fis

Rosy z trawy się napijesz D7

pierwszy słońca promień zjesz G

Potem wracać trzeba będzie g

Pożegnamy rzekę las D

Bądźcie zdrowi nasi bracia E7

Bądźcie zdrowi na nas czas... A7

Ustawimy mały obóz

Bramę zbudujemy z serc

A z tych dusz, co tak gorące

Zbudujemy sobie piec

Rozpalimy mały ogień

A w tym ogniu będziesz piekł

Naszą przyjaźń, która łączy

Która da Ci to co chcesz...
Hej my jeszcze tu wrócimy

Nie za rok, no to za dwa

Więc dlaczego płacze rzeka,

Więc dlaczego szumi las?

Wszak przyjaźni naszej wielkiej

Nie rozerwie piorun zła

Ona mocna jest bezczelnie,

Więc my wszyscy jeszcze raz

Ustawimy mały obóz…



Jak dobrze nam
Jak dobrze nam zdobywać góry

I młodą piersią chłonąc wiatr

Prężnymi stopy deptać chmury

I palce ranić o szczyt Tatr

Mieć w uszach szum, strumieni śpiew

A w żyłach roztętnioną krew

Hejże hej! Hejże ha!

Żyjmy wiec, póki czas

Bo kto wie, bo kto zna

Kiedy znowu ujrzym was

Jak dobrze nam głęboką nocą

Wędrować jasna wstęgą szos

Patrzeć, jak gwiazdy niebo złocą

I dumać, co przyniesie los.

Mieć w uszach szum..



Jak dobrze nam po wielkich szczytach

W doliny wracać, w progi swe,

Przyjaciół jasne twarze witać

O, młode serce, raduj się!



Mieć w uszach szum..

Idziemy wraz polem czy gajem

Aż do rozstajnych ciemnych dróg,

By w czas rozłąki słyszeć wzajem

Serdeczne: "Niech prowadzi Bóg!"

Mieć w uszach szum...



Jak dobrze nam tak przy ognisku

Tęczową wstęgę marzeń snuć

Patrząc, jak w niebo iskra tryska

I wokół siebie przyjaźń czuć

Mieć w oczach blask i ognia żar

A w duszy mieć młodości czar

Hejże hej! Hejże ha!

Żyjmy więc, póki czas

Bo kto wie, bo kto wie

Kiedy znowu ujrzym was





40 Lat
Czterdzieści lat minęło, jak jeden dzień,

już bliżej jest niż dalej, o tym wiesz.

Czterdzieści lat minęło odeszło w cień

i nigdy już nie wróci, rób co chcesz.

A świat w krąg roztacza uroki swe i prosi żeby brać.

Na karuzeli życia pokręcisz się,

byleby tylko nie za wcześnie spaść.

I chociaż czas pogania, śmiej się z tego drania,

Ciebie na wiele jeszcze stać

Bo tak mówiąc szczerze, w życiu jak w pokerze

jest zasada: " karta - stół " więc nie wbijaj w głowę,

żeś przeżył połowę, ale że dopiero pół.


Czterdzieści lat minęło to piękny wiek,

Czterdzieści lat i nawet jeden dzień.

Na drugie tyle teraz przygotuj się,

a może i na trzecie, któż to wie ?

Bo świat tak ci podsuwa uroki swe, że pełną garścią brać.

Na karuzeli życia pokręcisz się,

Bylebyś tylko nie za wcześnie spadł.

A gdy cię czas pogania, przodem puszczaj drania

bo masz czterdzieści nowych, bo masz 40 nowych,

bo masz 40 nowych lat.



Pieśń pożegnalna
Ogniska już dogasa blask D A7

Braterski splećmy krąg D G

W wieczornej ciszy, w świetle gwiazd D h e A7

Ostatni uścisk rąk D A7 D

Kto raz przyjaźni poznał moc D h e A7

Nie będzie trwonił słów D D7 G

Przy innym ogniu, w inną noc D h e A7

Do zobaczenia znów


Nie zgaśnie tej przyjaźni żar E H7

Co połączyła nas E A

Nie pozwolimy, by ją starł E cis fis H7

Nieubłagany czas E H7 E

Za nami jasnych godzin moc

I moc młodzieńczych snów

Przy innym ogniu, w inną noc

Do zobaczenia znów.






Europa da się lubić, czyli Zimowisko pod Durbaszką

Wielu ludzi – jeden ruch

Wiele zachowań – jedne wartości

Wiele krajów jeden świat

Wiele słów – Jedno Przyrzeczenie

Podczas tegorocznych ferii zimowych szczep „Kolorowy” organizuje 7-dniowe zimowisko dla zuchów, harcerzy, harcerzy starszych i wędrowników.
Termin: 13-20 I 2007

Miejsce

Górski Ośrodek

Szkolno-Wypoczynkowy MDK "Pod Durbaszką"
Ośrodek położony jest w malowniczym za-kątku Pienin na wysokości 850 m npm na północnych Stokach Durbaszki w grzbiecie Małych Pienin.

Ośrodek posiada 86 miejsc noclegowych w pokojach 5-6 osobowych na parterze /częściowo łóżka piętrowe/. Na każdej kondygnacji sanitariaty /umywalki, toalety/, dodatkowe sanitariaty i prysznice w przyziemiu budynku, woda ciepła dwa razy dziennie

Do dyspozycji sala telewizyjna, program satelitarny, sala dydaktyczna Prócz tego jest ogólnodostępna sala kominkowa, bufet z kawą, herbatą, frytkami i smacznymi zapiekankami, oraz sklepik z napojami, słodyczami, w którym można kupić widokówki, mapy, artykuły pierwszej potrzeby.

W bezpośrednim sąsiedztwie ośrodka znajduje się Wyciąg orczykowy długości 560 metrów i różnicy wzniesień 112 m, stok utrzymywany jest ratrakiem, na śniegu naturalnym.

W Ośrodku mieści się punkt ratunkowy Podhalańskiej Grupy GOPR
Dojazd

Autokarem z pod szkoły do Jaworek a stamtąd spacerkiem bez bagaży 45 minut do schroniska. Bagaże zostaną wywiezione samochodem terenowym.


Cena za 7 dni

  • Harcerze, zuchy 400 zł od osoby

  • Osoby z poza szczepu 420 zł

+ wyciąg we własnym zakresie, (jeśli dziecko umie jeździć na nartach)
Uwaga Promocja!!!

Jeśli karta zostanie wykupiona do 30 XI zimowisko kosztuje:

Dla harcerzy - 380 zł

Dla cywili - 400 zł

Harcerze muszą mieć opłacone składki harcerskie na bieżąco!!!

W cenie zapewniamy

•Noclegi + 4 posiłki dziennie,

•Przejazd z Krakowa i z powrotem,

•Ubezpieczenie,

•Eurowizje,

•Olimpiadę zimową,

•Jedną całodzienną wycieczkę,

•Ognisko z kiełbaskami,

•Spotkanie z Goprowcami,

•Karaoke,

•Wieczory z filmem,

•Bitwy śnieżne,

•Zabawy w agenta, scrable, memory, eurobiznes,

•Dyskoteki,

•Zjazdy z górki na sankach, nartach lub innym sprzęcie do zjeżdżania,

Wieczorne kominki

oraz wiele innych niespodzianek!



Program będzie dopasowany do grup wiekowych!

Kadra

Opiekunami i osobami odpowiedzialnymi za program będą instruktorzy szczepu z odpowiednimi uprawnieniami ( kursy wychowawców i kierowników placówek wypoczynku dzieci i młodzieży)


Zapisy

Karta kosztuje 50 zł i można ją kupić w Gimnazjum nr 48 w piątki os. Kolorowe 29 od 1600 do 19 00 lub u drużynowych po zbiórkach drużyn. Liczba miejsc ograniczona!!! Decyduje kolejność zgłoszeń!!!


Kontakt z komendantką szczepu:

Anna Nowak tel. 660747101

Szczegółowe informacje na stronie szczepu „Kolorowy” www.kolorowy.harc.pl

Szanowni Państwo!
Podobnie jak w zeszłych latach tak i w tym roku każdy z nas może przeznaczyć 1% swojego podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego, jaką jest Związek Harcerstwa Polskiego. Organizacja ta liczy dziś 160 000 zuchów, harcerzy i instruktorów.

Dlaczego akurat nam warto przekazać pieniądze?

Ponieważ ZHP to:

  • organizacja o blisko 100-letniej tradycji

  • największe stowarzyszenie wychowawcze w Polsce

  • strażnik tradycyjnych wartości

  • inwestycja w dzieci Twoje, Twoich bliskich, Twoich znajomych

  • organizacja godna zaufania, wielokrotnie nagradzana za swoją działalność

Kto może przekazać 1% dla ZHP:

  • Osoba fizyczna rozliczająca się samodzielnie lub z małżonkiem (niezależnie od kwoty podatku i rozliczeń z Urzędem Skarbowym – nadpłata, zwrot)

  • Warunkiem przekazania podatku jest jego wystąpienie, tzn. jeżeli podatnik zarobił w ciągu roku mniej niż kwota wolna od opodatkowania to nie może przekazać 1%, mimo że otrzyma zwrot zaliczki z Urzędu Skarbowego

  • Podatnik wypełniający PIT – 28, PIT – 36, PIT – 37

Jak przekazać 1%

KROK 1 – ustalamy wysokość podatku należnego za miniony rok podatkowy (w ramach PIT-u rocznego)

KROK 2 – obliczamy 1 % podatku, odrzucając grosze i zaokrąglając kwotę w dół do pełnych złotówek

KROK 3 – wykazujemy pomniejszenie podatku z tytułu tej wpłaty na druku PIT-36, PIT-37 składanym do Urzędu Skarbowego

PIT-36 przeznaczony dla osób prowadzących działalność gospodarczą (rubryka 179)

PIT-37 przeznaczony dla osób pracujących na etacie lub zawierających umowy zlecenia, inne umowy cywilno-prawne lub osiągający inne opodatkowane dochody (rubryka 111)

KROK 4 – wpłać 1% do 31 kwietnia 2006 na rachunek bankowy:

Związek Harcerstwa Polskiego

54 1060 0076 0000 3300 0032 6768

Przelew – dokument wpłaty powinien zawierać: imię i nazwisko oraz adres wpłacającego, kwotę wpłaty.

Tytuł przelewu powinien brzmieć: „dla ZHP – 1% podatku zgodnie z art. 27d ustawy” oraz dopisek wskazujący nasz szczep: Hufiec Nowa Huta ,,Kolorowy”

Jeżeli z rozliczenia rocznego wynika zwrot podatku to kwota zwrotu, którą przekaże nam US będzie większa o 1% wpłacony na rzecz ZHP. W przypadku, gdy musimy dopłacić do rocznego zeznania to wpłacamy o 1% mniej w porównaniu z sytuacją, gdy nie decydujemy się na odliczenie.



KROK 5 – wypełniony formularz PIT wysyłać do Urzędu Skarbowego. Nie dołącza się do niego kopii przelewu ani żadnych innych dokumentów poświadczających posiadanie statusu organizacji pożytku publicznego przez ZHP.
Otrzymane środki przeznaczymy na dofinansowanie obozów dla dzieci, zakup i remont sprzętu obozowego, dofinansowanie biwaków i rajdów harcerskich, zakup materiałów programowych do pracy śródrocznej oraz na zakup sprzętu specjalnościowego.






©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna