Abc wychowania mieczysław Łobocki



Pobieranie 0.67 Mb.
Strona11/11
Data02.05.2016
Rozmiar0.67 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11

Zakończenie
Przedstawione problemy dotyczące pracy wychowawczej z dziećmi i młodzieżą w różnego typu szkołach i zakładach opiekuńczo-wycho-wawczych dają jedynie ogólną orientację w tym zakresie. Niemniej - jak sądzą - mogą stanowić podstawę czy pewien punkt wyjścia do praktycznego stosowania niektórych przynajmniej sposobów oddziaływań wychowawczych. Wymagają one twórczej inwencji, a nade wszystko dostosowania się do zaistniałej sytuacji wychowawczej. Każda z proponowanych metod i form wychowania jest zawsze tylko pewnym narzędziem w ręku wychowawcy i nauczyciela. Nigdy też nie stanowi uniwersalnego środka przeciw napotykanym trudnościom wychowawczym. Tak więc sukces pedagogiczny zależy nie tyle od rodzaju zastosowanej strategii oddziaływań, ile posługiwania się nią w odpowiedni sposób. Wymaga niejednokrotnie mistrzostwa, a niemal zawsze pełnej akceptacji powierzonych nam wychowanków, okazywania im szacunku i zrozumienia empatycznego oraz bycia w miarę autentycznym, czyli ustawicznego wyzwalania się od wszelkich stereotypowych zachowań, niepopa-dania w rutynę.

Trzeba pamiętać, aby nie pozbawiać dzieci i młodzieży możliwości współudziału w wyborze określonej metody czy formy wychowania, a przynajmniej nie używać jej bez ich przyzwolenia. Nie wolno bowiem odbierać nikomu praw samostanowienia i odpowiedzialności za własny rozwój, czego słusznie domagają się rzecznicy tzw. antypedagogiki (por. E. Braunmuhl, 1975; H. Schoenebeck, 1989). Wprawdzie trudno byłoby podzielać ich wszystkie krytyczne opinie na temat wychowania, niemniej nie sposób nie zgodzić się z zastrzeżeniem, iż pozbawianie dzieci i młodzieży praw do podmiotowego decydowania o własnych sprawach jest poważną przyczyną kardynalnych błędów, jakie zwykli popełniać



148

Zakończenie

Zakończenie

149



wychowawcy i nauczyciele. Nie bez powodów więc autorzy ci prze­strzegają przed niemożnością konstruktywnego wpływania na wycho­wanka wbrew jego woli i oczekiwaniom. Słusznie zwracają uwagę na to, że przymuszanie dzieci i młodzieży do określonych działań powoduje u nich wzrost agresywności, a także narusza ich godność osobistą i wy­zwala chęć odegrania się na dorosłych.

Zarysowane w książce metody i formy wychowania nie wyczerpują wszystkich ich rodzajów. Istnieje wiele innych sposobów oddziaływań, z których na specjalną uwagę zasługuje tzw. technika ignorowania nie­pożądanych zachowań dzieci i młodzieży. Polega ona na bagatelizowa­niu zwłaszcza drobnych i mało szkodliwych uchybień w sferze różnych poczynań naszych podopiecznych. Bagatelizowanie takie prowadzi nie­rzadko do całkowitego wyeliminowania niepożądanych zachowań. Me­chanizm takiego postępowania wychowawczego znajduje swe wyjaśnie­nie w przypuszczeniu, że „[...] jeżeli wyuczona reakcja jest powtarzana bez wzmocnienia - nasilenie tendencji do wykonywania tej reakcji zmniejsza się stopniowo" (J. Dollard i N. E. Miller, 1967, s. 52). Stosowa­nie tej techniki nie przynosi oczywiście skutków natychmiastowych. Po­dobnie jak w przypadku innych technik wychowawczych, wymaga cza­su i cierpliwości.

Są także znane metody oddziaływań wychowawczych wymagające wyjątkowo starannego przygotowania pedagogicznego i psychologicz­nego. Stosuje się je przeważnie w odniesieniu do dzieci i młodzieży sprawiających poważne trudności swym wychowawcom i nauczycie­lom. Metody te przybierają postać treningu, czyli systematycznych ćwi­czeń, w celu przezwyciężenia napotykanych u wychowanków trudności i jednocześnie wyuczenia u nich reakcji pożądanych ze społecznego i wychowawczego punktu widzenia. Rozróżnia się trening indywidual­ny i grupowy. Zazwyczaj trening indywidualny poprzedza trening gru­powy z udziałem nie więcej niż 4-5 wychowanków. W ramach treningu indywidualnego chłopiec lub dziewczynka spotykają się ze swym trene­rem co najmniej pięć razy. Spotkania odbywają się raz lub dwa razy w tygodniu, a każde z nich trwa około 70 minut. Trening grupowy obej­muje w ciągu dwóch tygodni nie mniej niż dwanaście posiedzeń, z któ­rych każde trwa około 2 godzin. Każde z posiedzeń jest ściśle zaprogra­mowane. Posiedzenie z udziałem młodzieży w wieku 15-20 lat przewi­duje na przykład rozmowę, odgrywanie różnych ról, podejmowanie

pewnych zobowiązali, organizowanie gier i zabaw, opracowywanie re­guł postępowania i wyrabianie umiejętności kierowania się nimi w życiu codziennym, odwoływanie się do burzy mózgów, wykorzystywanie magnetofonu, kamery filmowej, magnetowidu itp. (por. F. Petermann i U. Petermann, 1989).

W ramach wspomnianych treningów opracowano dotychczas spe­cjalne programy spotkań. Jedne z nich są przeznaczone dla dzieci w wie­ku wczesnoszkolnym, inne dla dzieci w wieku dorastania, a jeszcze inne dla młodzieży w wieku 15-20 lat. Niektóre odnoszą się wyłącznie do osób agresywnych (por. A. P. Goldstein i B. Glick, 1987; F. Petermann i U. Petermann, 1981), pozostałe wykorzystuje się w pracy z wychowan­kami przesadnie biernymi (por. P. Petermann, 1986). U nas tego rodzaju treningi można by wykorzystać w poradni wychowawczo-zawodowej i w pracy pedagoga lub psychologa szkolnego. Zastosowanie ich wydaje się celowe, w szczególności wobec chłopców i dziewcząt, z którymi nie są w stanie poradzić sobie rodzice, wychowawcy i nauczyciele.

Wychowawca nie powinien zbyt szybko i pochopnie rezygnować z własnych oddziaływań wychowawczych na rzecz osób lepiej do tego przygotowanych. Nigdy zresztą nie ma pewności, czy ktokolwiek inny lepiej poradzi sobie z danym wychowankiem; wszelkie oddziaływanie wychowawcze jest - jak wiemy - procesem nadzwyczaj złożonym. Toteż najczęściej sama znajomość metod i form wychowania nie wystarcza, aby uzyskać spodziewany wynik. Zależy on od bardzo wielu uwarunko­wań. Jednym z nich jest towarzysząca nam refleksja nad moralnymi aspektami naszej pracy z dziećmi i młodzieżą. Chodzi o to, aby zdawać sobie sprawę z tego, że co innego znaczy zachowanie wychowanka w poczuciu obowiązku, a więc w wyniku spełnienia jakiegoś nakazu lub polecenia z zewnątrz, a co innego jego postępowanie z pobudek moral­nych, zgodne z wewnętrznym przekonaniem czy głosem sumienia lub -inaczej mówiąc - w poczuciu pełnej odpowiedzialności.

Z efektem wychowawczym prawdziwie nas zadowalającym mamy do czynienia dopiero wówczas, kiedy nasi wychowankowie nie tylko potrafią odróżnić dobro od zła i postępują zgodnie z zasadami współży­cia społecznego, lecz także dają gwarancję takiego postępowania, ponie­waż zasady i normy, którymi się kierują, uległy rzeczywistej internaliza­cji (uwewnętrznieniu). O taki wynik wychowania nie jest na pewno ła­two (por. R. Straughan, 1988).

150

Zakończenie




Pragnąc osiągnąć optymalne w miarę rezultaty wychowawcze, nie sposób zadowolić się tylko czysto zewnętrznymi (obserwowalnymi) i w zasadzie konstruktywnymi zachowaniami wychowanków. Zachodzi również potrzeba wnikania w motywację ich postępowania, czyli oce­niania w kategoriach psychologicznych i moralnych. Ponadto istnieje ko­nieczność wyzwalania w nich działań bezinteresownych i uwrażliwiania ich na głos własnego sumienia.

Nie wszystkie prezentowane w tym opracowaniu sposoby oddziały­wań wychowawczych stwarzają podstawę do osiągania wyraźnych wy­ników. Należą do nich zwłaszcza formy wzmacniania negatywnego i po części formy wzmacniania pozytywnego. Niemniej i one mogą odegrać ważną rolę. Pozwalają na możliwie szybkie przezwyciężenie napotyka­nych trudności, co nie oznacza, że zapewniają konstruktywne zachowa­nia wychowanków na czas dłuższy i w poczuciu pełnej za nie odpowie­dzialności. Zachowania tego typu wymagają z reguły zastosowania dłu­gotrwałych i różnorodnych oddziaływań wychowawczych. Te zaś są tym skuteczniejsze, im bardziej wychodzą naprzeciw potrzebom i zain­teresowaniom dzieci i młodzieży, im większe stanowią dla nich wspar­cie i pomoc w sensie psychologicznym oraz im dobitniej przekonują ich o tym, że są przez swych rodziców, wychowawców i nauczycieli rzeczy­wiście akceptowani, szanowani i rozumiani.






1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna