„aby te księgi zbłĄdziły pod strzechy”



Pobieranie 63.91 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar63.91 Kb.

WIOLETTA RACHWALIK


GIMNAZJUM W STARYM CYKARZEWIE


„ABY TE KSIĘGI ZBŁĄDZIŁY POD STRZECHY”

Scenariusz programu artystycznego poświęconego życiu i twórczości Adama Mickiewicza


Cele:

  • przybliżenie sylwetki wieszcza narodowego,

  • poznanie twórczości Adama Mickiewicza,

  • uczczenie pamięci wybitnego polskiego romantyka.



Przebieg uroczystości



(Na scenę wychodzi uczeń – A. Mickiewicz z „Panem Tadeuszem” w ręku i czyta fragment Epilogu)
O, gdybym kiedy dożył tej pociechy,

Żeby te księgi zbłądziły pod strzechy,

Żeby wieśniaczki, kręcąc kołowrotki,

Gdy odśpiewają ulubione zwrotki

O tej dziewczynie, co tak grać lubiła,

Że przy skrzypeczkach gąski pogubiła,

O tej sierocie, co piękna jak zorze

Zaganiać gąski szła w wieczornej porze,

Gdyby też wzięły na koniec do ręki

Te księgi, proste jako ich piosenki!


Uczeń I

W dniu dzisiejszym pragniemy przybliżyć wszystkim sylwetkę i twórczość polskiego wieszcza narodowego.


Uczeń II

Adam Mickiewicz przyszedł na świat 24 grudnia 1798 r. w Zaosiu koło Nowogródka jako syn Barbary i Mikołaja Mickiewiczów. Pierwsze nauki pobierał w szkole dominikańskiej w Nowogródku, gdzie przyszły poeta mógł obserwować wkroczenie na Litwę armii Napoleona.


Uczeń I

Wśród wierszy, które uznać można za debiut poetycki młodego Mickiewicza, wymienić należy utwory: „Zima miejska”, wiersz rozpoczynający się od słów „Już się z pogodnych niebios ...” oraz sonet „Przypomnienie”.


Uczeń II

Były to już czasy, kiedy Mickiewicz podjął studia na Uniwersytecie Wileńskim. Nie tylko studiował, ale również czynnie działał w tajnych towarzystwach Filomatów i Filaretów, zawiązywał szczere przyjaźnie oraz ... kochał.



Scenka I


(Zan, Czeczot, Wereszczaka, Mickiewicz – razem recytują 3 zwrotki „Pieśni Filaretów”)
Hej użyjmy żywota!

Wszak żyjem tylko raz;

Niechaj ta czara złota

Nie próżno wabi nas.


Hejże do niej wesoło,

Niechaj obiega w koło.

Chwytaj i do dna chyl

Zwiastunkę słodkich chwil.


Po co tu obce mowy?

Polski pijemy miód;

Lepszy śpiew narodowy

I lepszy bratni ród.


Zan

Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;

Młodości! Dodaj mi skrzydła!

Niech nad martwym wzlecę światem

W rajską dziedzinę ułudy:

Kędy zapał tworzy cudy,

Nowości potrząsa kwiatem,

I obleka w nadziei złote malowidła.


Wereszczaka

Niechaj, kogo wiek zamroczy,

Chyląc ku ziemi poradlone czoło,

Takie widzi świata koło,

Jakie tępymi zakreśla oczy.

Młodości! Ty nad poziomy

Wylatuj, a okiem słońca,

Ludzkości całe ogromy

Przeniknij z końca do końca.
Czeczot

Patrz na dół – kędy wieczna mgła zaciemia

Obszar gnuśności zalany odmętem:

To ziemia!

Patrz, jak nad jej wody trupie,

Wzbił się jakiś płaz w skorupie,

Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem;

Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu,

To się wzbija, to w głąb wali:

Nie lgnie do niego fala ani on do fali;

A wtem jak bańka prysnął o szmat głazu:

Nikt nie znał jego życia, nie zna jego zguby:

To samoluby!
Mickiewicz

Młodości! Tobie nektar żywota

Natenczas słodki, gdy z innymi dzielę:

Serca niebieskie poi wesele,

Kiedy je razem nić powiąże złota.

Razem, młodzi przyjaciele! ...

W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele. (...)
Wereszczaka

Razem, młodzi przyjaciele! Razem jedźmy do Tuhanowicz! Odpoczniemy, zwiedzimy okolice, a ty, Adamie, odwiedzisz tego staruszka, który zna tyle litewskich legend.


Mickiewicz

Prawdziwe to szczęście dla mnie, że mam takich przyjaciół. Doprawdy nie wiem, jak zdołam wytrzymać bez was, gdy osiądę w Kownie, by nauczać te nieszczęsne dzieciątka, które będą mi powierzone.


Zan

Tak, nasz poeta musi innym wykładać zasady, reguły i definicje. Zaprawdę, jest to dopust Boży. Cóż, pamiętaj jednak o naszym Towarzystwie.


(uczniowie schodzą ze sceny)
Uczeń I

Poeta obdarza pierwszą, nieszczęśliwą miłością siostrę swego przyjaciela – Marylę Wereszczakównę. Ta jednak była już narzeczoną hrabiego Wawrzyńca Putkamera i on ze swym arystokratycznym tytułem był lepszym kandydatem na męża niż młody nauczyciel – poeta.


Uczeń II

Niespełnione uczucie stało się źródłem literackiej legendy oraz inspiracją do wielu pięknych, lirycznych wierszy.



Scenka II


(na scenę wchodzi Mickiewicz i Maryla, poeta recytuje wiersz „Do M”)
Mickiewicz:

Precz z moich oczu!... posłucham od razu,

Precz z mego serca!... i serce posłucha,

Precz z mej pamięci!... nie ... tego rozkazu

Moja ni twoja pamięć nie posłucha.
Jak cień tym dłuższy, gdy padnie z daleka,

Tym szerzej koło żałobne roztoczy...

Tak moja postać, im dalej ucieka,

Tym grubszym kirem twą pamięć pomroczy.


Na każdym miejscu i o każdej dobie,

Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił,

Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,

Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił.


(podczas recytacji trzeciej zwrotki pojawia się uczeń – narzeczony Maryli i zaprowadza ją za scenę, po nich wychodzi Mickiewicz)
Uczeń I

W 1822 r. Adam Mickiewicz wydał pierwszy tomik Poezji „Ballady i romanse”. Datę tę oraz to wydarzenie uznaje się za początek epoki romantyzmu w Polsce.



Scenka III


(uczniowie przedstawiają fragmenty ballady „Świtezianka”)
Narrator

Jakiż to chłopiec piękny i młody?

Jaka to obok dziewica?

Brzegami sinej Świteziu wody

Idą przy świetle księżyca.
Ona mu z kosza daje maliny,

A on jej kwiatki do wianka;

Pewnie kochankiem jest tej dziewczyny,

Pewnie to jego kochanka.


Każdą noc prawie, o jednej porze,

Pod tym się widzą modrzewiem;

Młody jest strzelcem w tutejszym borze,

Kto jest dziewczyna? – ja nie wiem.


Strzelec

Powiedz mi, piękna, luba dziewczyno,

Na co nam te tajemnice.

Jaka przybiegłaś do mnie drożyną?

Gdzie dom twój, gdzie są rodzice?
Minęło lato, zżółkniały liścia

I dżdżysta nadchodzi pora,

Zawsze mam czekać twojego przyścia

Na dzikich brzegach jeziora


Żawszeż po kniejach jak sarna płocha,

Jak upiór błądzisz w noc ciemną?

Zostań się lepiej z tym, kto cię kocha,

Zostań się, o luba! Ze mną.


Dziewczyna

Stój, stój, hardy młokosie,

Pomnę, co ojciec rzekł stary:

Słowicze wdzięki w mężczyzny głosie,

A w sercu lisie zamiary.
Więcej się waszej obłudy boję,

Niż w zmienne ufam zapały,

Może bym prośby przyjęła twoje,

Ale czy będziesz mnie stały?


Narrator

Chłopiec przyklęknął, chwycił w dłoń piasku,

Piekielne wzywał potęgi,

Klął się przy świętym księżyca blasku,

Lecz czy dochowa przysięgi?
Dziewczyna

Dochowaj, strzelcze, to moja rada:

Bo kto przysięgę naruszy,

Ach, biada jemu, za życia biada!

I biada jego złej duszy!
Narrator

To mówiąc dziewka więcej nie czeka,

Wieniec włożyła na skronie

I pożegnawszy strzelca z daleka

Na zwykłe uchodzi błonie.
Próżno się za nią strzelec pomyka,

Rączym wybiegom nie sprostał,

Znikła jak lekki powiew wietrzyka,

A on sam jeden pozostał.


Idzie nad wodą, błędny krok niesie,

Błędnymi strzela oczyma.

Wtem wiatr zaszumiał po gęstym lesie,

Woda się burzy i wzdyma.


Burzy się, wzdyma, pękają tonie,

O niesłychane zjawiska!

Ponad srebrzyste Świtezi błonie

Dziewicza piękność wytryska.


Nimfa

Chłopcze mój piękny, chłopcze mój młody

Po co wokoło Świteziu wody

Błądzisz przy świetle księżyca?


Po co żałujesz dzikiej wietrznicy,

Która cię zwabia w te knieje,

Zawraca głowę, rzuca w tęsknicy

I może jeszcze się śmieje.


Daj się namówić czułym wyrazem,

Porzuć wzdychania i żale,

Do mnie tu, do mnie, tu będziem razem

Po wodnym pląsać krysztale.


Narrator

Podbiega strzelec i staje w biegu,

I chciałby skoczyć, i nie chce;

Wtem modra fala prysnąwszy z brzegu

Z lekka mu w stopy załechce.
I tak go łechce, i tak go znęca,

Tak się w nim serce rozpływa,

Jak gdy tajemnie rękę młodzieńca

Ściśnie kochanka wstydliwa.


Zapomniał strzelec o swej dziewczynie,

Przysięgą pogardził świętą,

Na zgubę oślep bieży w głębinie,

Nowa zwabiony ponętą.


Wtem wietrzyk świsnął, obłoczek pryska,

Co ją w łudzącym krył blasku,

Poznaje strzelec dziewczynę z bliska:

Ach, to dziewczyna spod lasku!


Dziewczyna

A gdzie przysięga? Gdzie moja rada?

Wszak kto przysięgę naruszy,

Ach biada jemu, za życia biada!

I biada jego złej duszy!
Nie tobie igrać przez srebrne tonie

Lub nurkiem pluskać w głąb jasną;

Surowa ziemia ciało pochłonie,

Oczy twe żwirem zagasną.


A dusza przy tym świadomym drzewie

Niech lat doczeka tysiąca,

Wiecznie piekielne cierpiąc żarzewie

Nie ma czym zgasić gorąca.


Narrator

Słyszy to strzelec, błędny krok niesie,

Błędnymi rzuca oczyma.

A wicher szumi po gęstym lesie,

Woda się burzy i wzdyma
Burzy się, wzdyma i wre aż do dna,

Kręconym nurtem pochwyca,

Roztwiera paszczę otchłań podwodna,

Ginie z młodzieńcem dziewica.


Woda się dotąd burzy i pieni,

Dotąd przy świetle księżyca

Snuje się para znikomych cieni:

Jest to z młodzieńcem dziewica.


Ona po srebrnym pląsa jeziorze,

On pod tym jęczy modrzewiem.

Któż jest młodzieniec? – strzelcem był w borze.

A kto dziewczyna? – ja nie wiem.


Uczeń II

4 listopada 1823 r. Adam Mickiewicz został aresztowany przez władze carskie i wraz z innymi filomatami osadzony w więzieniu w Wilnie, a następnie skazany na wywiezienie do Rosji. 25 pażdziernika 1824 r. wyjechał Mickiewicz do Petersburga i nigdy już do swej ojczyzny nie powrócił.


Uczeń I

Na zawsze jednak kraj lat dziecinnych pozostał w jego pamięci i sercu.



Scenka IV


(na scenę wchodzi uczeń – Mickiewicz, ogląda ilustracje przedstawiające polskie krajobrazy, szlacheckie dworki, a następnie recytuje fragment Epilogu)
Mickiewicz

Dziś dla nas, w świecie nieproszonych gości,

W całej przeszłości i w całej przyszłości

Jedna już tylko jest kraina taka,

W której jest trochę szczęścia dla Polaka:

Kraj lat dziecinnych! On zawsze zostanie

Święty i czysty jak pierwsze kochanie,

Niezaburzony błędów przypomnieniem,

Niepodkopany nadziei złudzeniem

Ani zmieniony wypadków strumieniem.

Gdziem rzadko płakał, a nigdy nie zgrzytał,

Te kraje rad bym myślami powitał:

Kraje dzieciństwa, gdzie człowiek po świecie

Biegł jak po łące, a znał tylko kwiecie

Miłe i piękne, jadowite rzucił,

Ku pożytecznym oka nie odwrócił.


Ten kraj szczęśliwy, ubogi i ciasny,

Jak świat jest boży, tak on był nasz własny!


Uczeń II

Niespodziewanie pobyt w Rosji nie okazał się tragicznym zesłaniem. Poeta spędzał czas wśród tamtejszych elit. Podbijał serca arystokratów swą poezją, a piękne kobiety – urokiem osobistym.



Scenka V


(na scenę wchodzi chłopiec i recytuje lub śpiewa wiersz „Niepewność”)
Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę,

Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę;

Jednakże gdy cię długo nie oglądam,

Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam

I tęskniąc sobie zadaję pytanie:

Czy to jest przyjaźń? Czy to jest kochanie?


Gdy z oczu znikniesz, nie mogę ni razu

W myśli twojego odnowić obrazu;

Jednakże nieraz czuję mimo chęci,

Że on jest zawsze blisko mej pamięci.

I znowu sobie powtarzam pytanie:

Czy to jest przyjaźń? Czy to jest kochanie?


Cierpiałem nieraz, nie myślałem wcale,

Abym przed tobą szedł wylewać żale;

Idąc bez celu, nie pilnując drogi,

Sam nie pojmuję, jak w twe zajdę progi;

I wchodząc sobie zadaję pytanie:

Co tu mnie wiodło? Przyjaźń czy kochanie?


Uczeń II

W 1825 roku romantyczny poeta odbył egzotyczną wycieczkę na Krym, a literackim pokłosiem tej wyprawy był cykl „Sonetów krymskich”.


Scenka VI

(na scenę wychodzi uczeń i recytuje sonet „Stepy akermańskie”)
Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,

Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,

Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,

Omijam koralowe ostrowy burzanu.


Już mrok zapada, nigdzie drogi ni kurhanu;

Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi;

Tam z dala błyszczy obłok? Tam jutrzenka wschodzi?

To błyszczy Dniestr, to weszła lampa Akermanu.


Stójmy! – jak cicho! – słyszę ciągnące żurawie,

Których by nie dościgły źrenice sokoła;

Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie,
Kędy wąż śliską piersią dotyka się zioła.

W takiej ciszy! – tak ucho natężam ciekawie,

Że słyszałbym głos z Litwy. – Jedźmy, nikt nie woła.

Uczeń I


Dzięki przyjaźni z wpływowymi osobami mógł Mickiewicz opuścić Rosję. Udał się wtedy w wielką podróż po Europie, odwiedził Berlin, Pragę, Strasburg, Zurich, Mediolan, Wenecję i Rzym.
Uczeń II

We Włoszech doszła do poety wiadomość o wybuchu w ojczyźnie powstania listopadowego. Ruszył do kraju, lecz dotarł jedynie do Wielkopolski. Zryw niepodległościowy opisał w słynnym wierszu „Reduta Ordona”.


Scenka VII

(ubrany w zniszczony mundur żołnierski uczeń recytuje fr. „Reduty Ordona”)
Nam strzelać nie kazano. – Wstąpiłem na działo

I spojrzałem na pole; dwieście harmat grzmiało.

Artyleryi ruskiej ciągną się szeregi,

Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi;

I widziałem ich wodza: - przybiegł, mieczem skinął

I jak ptak jedno skrzydło wojska zwinął;

Wylewa się spod skrzydła ściśniona piechota,

Długą czarną kolumną, jako lawa błota,

Nasypana iskrami bagnetów. Jak sępy

Czarne chorągwie na śmierć prowadzą zasępy.


Przeciw nim sterczy biała, wąska, zaostrzona,

Jak głaz bodzący morze reduta Ordona.

Sześć tylko miała harmat; wciąż dymią i świecą;

I nie tyle prędkich słów gniewne usta miecą,

Nie tyle przejdzie uczuć przez duszę w rozpaczy,

Ile z tych dział leciało bomb, kul i kartaczy.

Patrz, tam granat w sam środek kolumny się nurza

Jak w fale bryła lawy, pułk dymem zachmurza;

Pęka śród dymu granat, szyk pod niebo leci

I ogromna łysina śród kolumny świeci.


Uczeń I

Po upadku powstania wraz z falą polskich uchodźców dotarł poeta do Drezna, gdzie w porywie genialnego natchnienia stworzył III część „Dziadów”.


Uczeń II

Na stałe osiadł Mickiewicz w Paryżu. Tam, jak większość rodaków, pozbawiony był środków do życia. W tych warunkach w 1834 roku powstało dzieło uznawane powszechnie za polską epopeje narodową – „Pan Tadeusz”.


Scenka VIII

(uczeń - Mickiewicz recytuje Inwokację)
Litwo! Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie;

Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,

Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie

Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.


Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy

I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy

Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!

Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem

(Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę

Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę

I zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu

Iść za wrócone życie podziękować Bogu),

Tak nas powrócisz cudem na ojczyzny łono.

Tymczasem przenoś moję duszę utęsknioną

Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,

Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych;

Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem,

Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem;

Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,

Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,

A wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą

Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.


Uczeń I

Wkrótce po opublikowaniu swojego największego dzieła Mickiewicz ożenił się z Celiną Szymanowską, córką słynnej pianistki, którą poznał jeszcze podczas pobytu w Rosji.


Uczeń II

Mickiewiczowie mieli sześcioro dzieci i utrzymanie tak licznej rodziny pochłaniało teraz uwagę poety. Pracował jako wykładowca literatury w Lozannie i Paryżu.


Uczeń I

Ostatnie lata życia poświęcił Mickiewicz działalności politycznej. We Włoszech, a następnie w Konstantynopolu zorganizował Legion Polski, by walczyć z Rosją carską.


Uczeń II

Właśnie w Turcji w 1855 roku wśród panującej epidemii poeta nagle zachorował i zmarł. Ciało wieszcza narodowego pochowano we Francji, a w 1890 roku przeniesiono trumnę do katedry wawelskiej.


Uczeń I

Adam Mickiewicz był człowiekiem obdarzonym niezwykłą osobowością, ogromnym talentem, otaczający go ludzie uznawali go za wielki autorytet i duchowego przywódcę oraz wieszcza narodowego.


Uczeń II

„Konrad Wallenrod”, „Ballady i romanse”, „Dziady”, „Grażyna”, „Pan Tadeusz”, „Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego” – to największe dzieła w dorobku Mickiewicza, ale przecież poeta pozostawił po sobie liczne liryki, które do dziś zachwycają i wzruszają.

Uczeń I

Pamiętajmy o Adamie Mickiewiczu, który nigdy nie zapomniał o swojej ojczyźnie.


Scenka IX

( na tle poloneza z filmu „Pan Tadeusz” uczeń recytuje fr. epopei, a uczniowie w strojach z epoki tańczą poloneza)
Uczeń

Poloneza czas zacząć! – Podkomorzy rusza

I z lekka zarzuciwszy wyloty kontusza,

I wąsa podkręcając, podał rękę Zosi,



I skłoniwszy się grzecznie, w pierwszą parę prosi.




©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna