Adopcja na odleglośc tanzania gimnazjum Nr 3 w Rudzie Śląskiej przystąpiło do Programu Adopcja Miłości 08. 12. 2010 roku. Społeczność szkolna zdecydowała się



Pobieranie 20.93 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar20.93 Kb.
ADOPCJA NA ODLEGLOŚC - TANZANIA

Gimnazjum Nr 3 w Rudzie Śląskiej przystąpiło do Programu Adopcja Miłości 08.12.2010 roku.
Społeczność szkolna zdecydowała się wspierać dzieci z Tanzanii przez okres 3 lat wpłacając kwotę 600zł rocznie na zaspokojenie potrzeb edukacyjnych dzieci z biednych rodzin.

Tanzania, Biharamulo – Położona w Afryce środkowo – wschodniej Tanzania jest uważana za jeden z pięciu najbiedniejszych krajów na świecie. Ogromnym problemem jest analfabetyzm, który dotyka blisko 60 % ludności. W październiku 2008 roku przy współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych Rzeczpospolitej Polskiej udało nam się zakończyć budowę szkoły w Biharamulo. Mamy nadzieję, że z Twoją pomocą uda nam się tę szkołę wyposażyć i opłacić czesne niektórym dzieciom.

Budowa szkoły w Biharamulo, Tanzania


4 grudzień 2009

Celem projektu jest wspieranie powszechnego dostępu do edukacji na poziomie podstawowym w w St. Severine Primary School w Biharamulo. Projekt, zgodnie z tanzańskim Programem Rozwoju Szkolnictwa na poziomie Podstawowym, przyjmuje istnienie odpowiedniej infrastruktury za warunek konieczny dla rozwoju edukacji. Dlatego w ramach działań zakończona została budowa szkoły, prowadzona do tej pory dzięki pomocy Austrian Youth Red Cross.


Jakie dzieci mogą być objęte programem?


Osoby do grupowej Adopcji na odległość przedstawiają misjonarze salezjanie. Wybierają najbardziej potrzebujące dzieci i młodzież, którym rodzice nie są w stanie zapewnić edukacji, a często nawet zaspokoić ich podstawowych potrzeb.

Przeważnie jednak to dzieci osierocone. Opieką objęte są osoby w wieku od 6 do 25 lat z Afryki, Ameryki Łacińskiej, Azji i Europy.


Kto może uczestniczyć w programie?


Osoba, która ukończyła 18 rok życia, rodzina, zakład pracy, uczelnia, szkoła, klasa, stowarzyszenie itp.

Jakie są zalety adopcji grupowej?


Adopcja grupowa polega na finansowaniu kształcenia grupy młodzieży czy dzieci będących na danej placówce misyjnej. Wpłacane przez ofiarodawców pieniądze są spożytkowane przede wszystkim na wyposażenie uczniów w podręczniki i przybory szkolne oraz zapewnienie odpowiedniego zaplecza umożliwiającego kształcenie. W niektórych placówkach konieczny jest zakup swetrów, butów, koców czy mundurków szkolnych, w innych żywności i podstawowych środków higieny osobistej. Często niezbędne jest również wspieranie rodziny ucznia. Adopcja grupowa w porównaniu z imienną nie wymaga tak wielu formalności. Pomoc udzielana w ten sposób szybciej dociera do oczekujących jej. Jest powszechniejsza i skuteczniejsza. Zapobiega niebezpieczeństwu zawłaszczania dziecka, czy też niezdrowym podziałom wśród dzieci.


Tanzania / Mafinga - ks. Henryk Tucholski - sierpień 2009



Drodzy opiekunowie adopcyjni i przyjaciele misji,
ostatni list napisałem przed Wielkanocą tego roku, a zatem co się wydarzyło się po Wielkanocy?

W okresie po wielkanocnym jest tutaj zwyczaj błogosławienia domów. Ludzie przygotowują się na ten moment od samej Wielkanocy. Wygląda to trochę na podróbę Polskiej kolędy. Dla nas księży jest to duże wezwanie i niemały fizyczny wysiłek. Przez trzy miesiące codziennie w innej wiosce chodzimy od domu do domu i błogosławimy domy naszych parafian. W tym roku odwiedziliśmy 2300 rodzin. Taka pastoralna wizyta przybliża nas do ludzi i ukazuje nam rzeczywistą sytuację naszych parafian. W wielu przypadkach ludzie, z którymi się spotykamy w Parafii żyją w skrajnym ubóstwie. Chociaż biedni, ludzie okazują wdzięczność za wizytę przygotowując miseczkę fasoli czy kukurydzy, albo ziemniaków, które tutaj się powszechnie uprawia. Ludzie przyjmują taką wizytę z wielką wiarą. Na ten dzień dom jest wysprzątany, droga którą będzie szedł kapłan zamieciona, a na stole pali się świeczka. Po takich wizytach przekonujemy się, jak zewnętrzne pozory często mylą. Nawet w centrum naszego małego miasteczka żyje wiele ubogich ludzi, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać. Zwykle ludzie wstydzą się swego ubóstwa i starają się je ukryć. W niedzielę czy jakieś formalne spotkanie każdy stara się umyć, natrzeć olejem twarz, ręce i nogi i włożyć na siebie najlepsze ubranie jakie jest w domu. Kobiety jedna drugiej zaplecie włosy i tak każdy stara się ładnie wyglądać. Często na zdjęciach widzimy ludzi i dzieci ładnie ubrane, aż niektórzy oglądający te zdjęcia pomyślą; “Jak tu widać to pewnie tak źle tam nie mają???” Wszystkie te przechodzone ubiory przychodzą z zagranicy i na bazarach są ich całe góry. Niewielu może kupić prosto ze sklepu chińskie ubiory. Właśnie tacy prości, ubodzy ludzie są większością w afrykańskim Kościele. To oni łączą się w tak zwane MAŁE CHRZEŚCIJAŃSKIE WSPÓLNOTY, by modlić się razem, wspierać duchowo i materialnie. Podczas błogosławienia domostw naszych parafian spotykamy dzieci z programu Adopcja na Odległość i nie tylko ich, ale wiele, wiele innych dzieci w potrzebie. Chociaż starsi często narzekają na swój los, to dzieci nigdy nie narzekają a raczej uśmiechają się i przyjmują wszystko ze słowem ASANTE, co w języku Swahili znaczy dziękuję



Trzy tygodnie temu powróciłem z Polski po krótkim urlopie i zastałem w Mafindze zimny i suchy klimat. Czerwiec, lipiec i sierpień to najzimniejsze miesiące na naszym terenie i często z przenikającym do kości wiatrem. Warto tu nadmienić, że teren Mafingi jest wzniesiony ponad 2000 m n.p.m. W tym właśnie okresie bardzo dużo ludzi choruje i umiera. Miejscowi ludzie nie są przygotowani, by chronić się przed skutkami zimnej pogody. Większość domów nie ma poddasza ani sufitu. Domy są pokryte blachą falistą

i to sprawia, że w czasie pory ciepłej jest w domu gorąco, a w porze zimnej jest zimno. Tradycyjne domy pokryte słomą czy trzciną były zdrowsze, ponieważ regulowały temperaturę w domu. Ale niestety w imię nowoczesności każdy marzy by pokryć dom blachą i tu zaczynają się kłopoty zdrowotne.

Data siedemnastego lipca zapisała się w pamięci dzieci całej naszej Diecezji. Ksiądz Biskup poprosił naszą parafię byśmy przygotowali doroczne święto dzieci, które są członkami “Towarzystwa Świętego Dzieciństwa” założonego przez Jana Pawła II. Dzieci katolickie, będąc niższych klasach Szkoły Podstawowej łączą się w Towarzystwo i od szczebla “Małej Chrześcijańskiej Wspólnoty” poprzez wioskę – parafie - diecezje tworzą nawet międzynarodowe struktury. Na każdym szczeblu dzieci mają dorosłych opiekunów; często siostry zakonne, by wychowywały te dzieci według założeń Towarzystwa i pomagały im w ich drodze do Pana Boga. Głównym celem tego Towarzystwa jest wychowywanie dzieci do świętości według zasad wiary Kościoła Katolickiego.

Same dzieci tego Towarzystwa są misjonarzami pośród swoich rówieśników w szkole, w czasie zabawy, czy gdziekolwiek się spotykają w rówieśniczej grupie. Raz w roku Ksiądz Biskup wybiera jedną parafię, by mogła przygotować Święto dla wszystkich dzieci. W tym roku 2500 dzieci przybyło do naszej Parafii wraz z księżmi, siostrami zakonnymi i opiekunami. Ksiądz Biskup przewodniczył uroczystej Mszy Świętej następnie każda Parafia miała krótki czas na przedstawienie programu kulturalnego.

Całe to wydarzenie było transmitowane na żywo w RADIO MARIA – TANZANIA. Dzieci poprzez śpiew i krótkie sztuki teatralne ukazywały różne problemy dzieci. Ich przesłania wyciskały nam łzy z oczu i zadziwiały głębokością problemów dziecięcych. Dzieci opłakiwały swoich rówieśników zabitych podczas aborcji. Dzieci ukazywały smutek, który jest skutkiem niezgody rodziców, bijących czy kłócących się na ich oczach. Osierocone, wyrażały uczucie odrzucenia i zapomnienia przez społeczeństwo. Dzieci pracujących rodziców narzekały, że ciągle są same bo ich rodzice, albo są w pracy, albo u przyjaciół. Ksiądz biskup był bardzo wzruszony dziecięcymi przesłaniami i w swoim przesłaniu bardzo prosił rodziców i opiekunów by poświęcali więcej czasu dzieciom, ich edukacji i wychowania. Mówił, że to właśnie oni są przyszłością społeczeństwa i Kościoła w Tanzani. Po programie kulturalnym był wspólny posiłek i powrót do domu.



 

Od lipca tego roku jest niewielka zmiana personelu na naszej placówce Mafinga Parish, a mianowicie ks. Celestine z Indii został przeniesiony do sąsiedniej placówki jako administrator, a na jego miejsce przybył ks. Marko Lepakit z Kenii. ks. Marko pochodzi ze szczepu Samburu w Keni. Ten szczep znany jest z pasterstwa i kulturalnie jest bardzo podobny do ogólnie znanego szczepu Massai. I tak nasza odnowiona wspólnota to: fr. Ladislaus-Tanzania, fr. Marco-Kenya i ja fr. Henryk Tucholski-Polska. W Diecezji Iringa jest 11 Parafii z tylko jednym księdzem a nasza Parafia jest jedna z nielicznych, gdzie jest wspólnota trzech księży. W takiej sytuacji nasi wierni i młodzież, do której jesteśmy posłani będą otoczeni regularną opieką pasterską.



W tym roku ksiądz biskup naszej Diecezji Iringa pobłogosławił moje przedsięwzięcie przygotowania katechizmu. Od dwóch lat pisałem, przerabiałem i ciągle poprawiłem Katechizm dla dzieci szkolnych, które przygotowują się do przyjęcia Sakramentu Chrztu Świętego, I Komunii Św. i Bierzmowania. Do tej pory w naszej Diecezji istniał mały Katechizm używany we wszystkich Parafiach do przygotowania dzieci do Sakramentu Chrztu Świętego. Dalsza katechizacja odbywała się bez formalnego podręcznika, co sprawiało, że było duże zróżnicowanie wiedzy katechetycznej pośród dzieci, a czasami dochodziło do nieporozumień. Jako, że interesuję się katechetyką, a z drugiej strony język swahili stał się mi bardzo bliski, postanowiłem spróbować przygotować Katechizm. Najpierw był on próbowany w naszej parafii, później w dekanacie i w końcu w tym roku ksiądz biskup zaakceptował ten Katechizm jako standardowy i obowiązujący w całej Diecezji. Jest to dla mnie radość zaszczyt, że mogę mieć wkład do rozwoju lokalnego Kościoła i pomoc wielu dzieciom w ich drodze do Boga.

Dzieci objęte programem Adopcja na odległość przybyły na naszą placówkę misyjną w sierpniu, żeby podzielić się z nami swoimi smutkami i radościami i by spędzić trochę czasu razem jako grupa. Każde spotkanie zawiera wykład, sportowe zajęcia, pokaz talentów, dobry posiłek i kino na wielkim ekranie. Podczas ostatniego spotkania wszystkie dzieci były pomierzone, abyśmy mogli zacząć przygotowania mundurków szkolnych i swetrów na rok 2010. Jako, że rok szkolny zaczyna się w Tanzani w styczniu to wszystkie dzieci pod koniec grudnia muszą być przygotowane na nowy rok szkolny. Podczas ostatniego spotkania położyliśmy duży nacisk na rolę opiekunów i prosiliśmy ich, by często odwiedzali dzieci w domu i szkole, żeby dzieci te nie czuły się zapomniane czy wykorzystywane. Poważną rozmowę mieliśmy z młodzieżą z programu Adopcja na Odległość, która uczy się w szkołach średnich. Niektórzy otrzymali list naganny i ostrzeżenie w sprawie poprawy w nauce i zachowaniu. Inni otrzymali nagrody za dobre wyniki w nauce i dobre zachowanie. Wszyscy otrzymali przybory szkolne potrzebne do końca tego roku. Dzieci ze szkoły podstawowej otrzymały koce, buty, skarpetki,  przybory toaletowe, przybory szkolne no i słodycze. Ogólnie jesteśmy bardzo zadowoleni z efektów programu Adopcji na Odległość. Same dzieci obiecują modlitwę za swoich rodziców adopcyjnych, których nie znają.



Z pozdrowieniami i modlitwą, ks. Henryk Tucholski – Tanzania.


Pobieranie 20.93 Kb.





©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna