Analiza społeczeństwa biblioteka Główna Uniwersytetu Gdańskiego


Podsystemy aksjo-normatywne: zwyczaj, moralność i prawo



Pobieranie 2.64 Mb.
Strona19/47
Data29.04.2016
Rozmiar2.64 Mb.
1   ...   15   16   17   18   19   20   21   22   ...   47

Podsystemy aksjo-normatywne: zwyczaj, moralność i prawo

Mówiliśmy dotychczas o różnorodnych formach, jakie mogą przybierać reguły kulturowe, i sposobach ich integrowania się w większe całości - procedury, instytucje i role społeczne. Ale strukturalizacja systemu aksjo-normatywnego może dokonywać się także na podstawie treści reguł. Klasyk socjologii amerykańskiej William G. Sumner pierwszy wprowadził trójpodział reguł na „codzienne sposoby życia, moralność i prawo" (folkways, morales and laws)2. Dzisiaj mówimy prościej: zwyczaje, moralność i prawo. Tworzą one trzy wyraźnie odrębne podsystemy w obrębie systemu aksjo-normatywnego każdego społeczeństwa.

Zwyczaje to bardzo bogata kategoria reguł towarzyszących nam w życiu codziennym, we wszelkich jego przejawach. Określają, jak się ubieramy, jak się czeszemy, co i jak jemy, jak się witamy i żegnamy, w co się bawimy, jak spędzamy wolny czas, gdzie spotykamy się przyjaciółmi itp. Istotną funkcją zwyczajów jest uproszczenie nam życia, nadanie mu pewnego automatyzmu, zwolnienie z konieczności rozważania wszelkich możliwych opcji i każdorazowego podejmowania decyzji w codziennych, banalnych sprawach. Są na poziomie społecznym tym, czym nawyki na poziomie psychologii indywidualnej. Dzięki powszechnym w mojej kulturze zwyczajom nie muszę co rano zastanawiać się, czy ma sens wiązanie pod szyją kawałka kolorowego materiału zwanego krawatem, czy mam do pracy ubrać się w garnitur czy piżamę, czy mam jeść śniadanie łyżką, widelcem i nożem czy może pałeczkami albo rękami, czy mam zjeść płatki z mlekiem czy może kaszankę z piwem, czy mam podać rękę znajomemu na ulicy czy może potrzeć się z nim nosami, czy mam wyjść z pracy na obiad o pierwszej czy o drugiej, czy na Boże Narodzenie mam ubrać choinkę czy może palmę, a na Wielkanoc podzielić się jajkiem czy może orzechem kokosowym itp.

Taki bezrefleksyjny automatyzm, z jakim poddajemy się zwyczajom, sprawia, że są one najbardziej niewidoczne ze wszystkich reguł, traktujemy je jako oczywiste i świadomie dostrzegamy, dopiero gdy staniemy wobec zwyczajów alternatywnych, stykając się z odmienną od naszej kulturą. Tu najmocniej zakorzeniony jest nasz etnocentryzm, przekonanie o naturalności naszych zwyczajów i dziwactwie zwyczajów odmiennych. A równocześnie tutaj właśnie manifestuje się największy pluralizm i najbardziej konwencjonalny charakter tych codziennych sposobów życia. Nie ma w nich nic koniecznego ani uniwersalnego, każde społeczeństwo kształtuje je po swojemu. Literatura podróżnicza pełna jest anegdot na temat tych niespodzianek, zdziwień i pomyłek, jakie nas czekają w obcych krajach w zetknięciu z ich, przeważnie odmiennymi, zwyczajami.

Zwyczaje tworzą się spontanicznie, oddolnie, wyrastają z rozpowszechniających się i jakby obiektywizujących działań masowych, nie mają swoich zidentyfikowanych twórców. Na ogół nie są też kodyfikowane, choć są wyjątki, na przykład podręczniki tzw. dobrego wychowania (savoir-vivre'u). Nie uczymy się ich w jakiś systematyczny sposób, są raczej nabywane w drodze imitacji lub treningu w ramach procesu socjalizacji.

Charakterystyczny dla spraw regulowanych przez zwyczaje jest ich prywatny charakter. Dotyczą dziedzin, które z punktu widzenia interesów innych ludzi są obojętne, nie dotyczą ich, nie ingerują w sferę ich swobody, nie zagrażają im. To czy włożę sznurek z frędzlami zamiast krawata, czy zjem na śniadanie kotlet schabowy, czy będę śpiewać, jadąc w tramwaju, czy pocałuję w rękę szefa, a na biurku zamiast zwyczajowej herbatki postawię czekoladę z kremem - to wszystko powinno być moją prywatną sprawą. Jeżeli nie jest, to dlatego, że ludzie negatywnie reagują na odmienność, a moje zachowanie wybija się z tła normalności. Reakcje negatywne będą tu jednak spontaniczne, niesfor-malizowane i stosunkowo łagodne. Będę na przykład poddany tzw. sankcjom satyrycznym, wyśmiany, potraktowany jako dziwak czy ekscentryk, stanę się przedmiotem plotek i anegdot. Mogę spotkać się z jakąś krytyczną uwagą czy reprymendą. Czasem mogę stać się obiektem pewnej izolacji, a nawet banicji towarzyskiej.

Ostrość takich społecznych reakcji zależy istotnie od stopnia zakorzenionego etnocentryzmu, czy przeciwnie - tolerancji. A to z kolei wiąże się z tym, czy kultura ma charakter homogeniczny, jednolity, czy też jest pluralistyczna i zróżnicowana. W tym drugim przypadku łatwiej o tolerancję, bo ludzie na co dzień stykają się z odmiennością, na przykład kultur etnicznych, narodowych lub rasowych. Tym można tłumaczyć wyjątkową tolerancję wielokulturowego społeczeństwa amerykańskiego, gdzie nawet najbardziej ekscentryczne zachowanie nie zwraca niczyjej uwagi i nikogo nie oburza. Mówiąc przenośnie, samo tło jest na tyle mozaikowe i migotliwe, że żadna barwa na nim nie razi. I odwrotnie, społeczeństwa kulturowo zwarte i jednolite są daleko mocniej przywiązane do swoich zwyczajów i stanowczo je egzekwują. To samo, w mniejszej skali, dotyczy kultur grupowych w obrębie każdego społeczeństwa. Te grupy, które z natury swojego zawodu mają charakter kosmopolityczny, których członkowie wchodzą w częste kontakty ponadlokalne, identyfikują się ze środowiskami o składzie międzynarodowym - łatwiej godzą się z odmiennościami zwyczajów, przejawiają większą tolerancję. Przykładem jest środowisko artystyczne, naukowe, dziennikarskie. Natomiast te grupy, których zawód jest z natury lokalny, są na ogół bardziej nietolerancyjne. Przykład: rolnicy. Istotnym czynnikiem może tu być miejsce zamieszkania: w zróżnicowanych kulturowo miastach lub homogenicznych ośrodkach wiejskich. Ważną rolę odgrywa też zapewne wykształcenie, dostarczające przynajmniej teoretycznej wiedzy o rozmaitości zwyczajów w różnych zbiorowościach ludzkich, historycznych i współczesnych.

Odmienne pod każdym względem są reguły moralne. Przede wszystkim dotyczą one takich sfer życia, w których działanie jednego człowieka nie jest obojętne dla dobra, szczęścia, zdrowia, powodzenia innych ludzi. Działania takie nie mogą pozostać prywatne, bo dotyczą istotnych interesów innych, wkraczają w obszar ich autonomii i wolności, mogą sprawić im ból i wyrządzić krzywdę. Nie jest tylko moją sprawą, czy oddam dług, bo uszczerbek ponosi mój wierzyciel. Nie jest tylko moją sprawą, czy kłamię, bo oszukany jest ktoś inny. Nie jest tylko moją sprawą, gdy jestem nielojalny wobec przyjaciela albo gdy zdradzam żonę, bo zawodzę ich zaufanie. Nie jest tylko moją sprawą, czy obrażam znajomego, bo naruszam jego godność. I tym bardziej nie jest moją prywatną sprawą, czy do kogoś strzelam, bo odbieram mu wartość najwyższą - życie.

Reguły moralne dotyczą więc najbardziej fundamentalnych relacji między ludźmi, „regulują ruch" w tej przestrzeni międzyludzkiej, która powstaje jako efekt zbiorowego sposobu bytowania gatunku ludzkiego. Są najmocniejszym wyrazem społecznej natury człowieka. Z tego powodu mają też charakter najmniej konwencjonalny, wyrażając pewne wspólne ludziom jako ludziom imperatywy zbiorowego życia. Nie bez powodu tak silną regulacją moralną objęta jest na przykład ta powszechna forma bytowania ludzi, jaką jest rodzina.

Odnosząc się do spraw szczególnie istotnych, reguły moralne są często kodyfikowane w zwerbalizowanych i sformalizowanych systemach etycznych, a także uzasadniane i legitymizowane przez odwołanie się do rozumu (w świeckich doktrynach filozoficznych) albo objawienia (w koncepcjach religijnych). Niekiedy mają wyraźnych autorów, realnych lub mitycznych - myślicieli, proroków, przywódców religijnych: imperatyw kategoryczny Kanta, Dekalog, Kazanie na Górze.

Naruszenie nakazów i zakazów moralnych spotyka się z daleko silniejszą reakcją społeczności niż w przypadku zwyczajów. Potępienie przybiera ostrzejsze formy, od izolacji, publicznego napiętnowania, ostracyzmu towarzyskiego, banicji z grupy, aż po samosąd. Doskonałego przykładu moralnego wzburzenia zbiorowości i całego repertuaru coraz dotkliwszych sankcji dostarcza los Jagusi z Chłopów Władysława Reymonta. Sankcje wymierzane są na ogół spontanicznie, w toku zachowania zbiorowego. Przykładem może być odsunięcie się od potępianej jednostki, jej izolacja, plotka, urabianie złej opinii czy w skrajnym przypadku zbiorowy lincz. Czasem sankcje mogą być efektem bardziej ukierunkowanych działań zbiorowych, jak na przykład podpalanie klinik aborcyjnych w USA przez ruch obrońców życia poczętego. Pewną rolę w mobilizowaniu i ukierunkowywaniu reakcji społecznych mogą też odgrywać uznane autorytety: ksiądz na ambonie, wójt czy starosta, publicysta prasowy, sławny artysta czy polityk.

Trzeci rodzaj reguł kulturowych to prawo. Dla jego wyróżnienia nie jest najistotniejsza treść regulacji, lecz raczej jej sposób. Pod tym względem prawo ma trojaką specyfikę. Po pierwsze, nie wytwarza się spontanicznie, lecz jest celowo stanowione przez państwo lub w jego imieniu. Jest więc zawsze związane z jakąś organizacją polityczną, od wodza plemienia czy rady starszych aż po współczesne parlamenty. Po drugie, ze względu na potrzebę jednoznaczności, autentycznej wykładni i wyraźnego poinformowania obywateli, co jest nakazane, co zakazane, a co tylko dozwolone, prawo jest artykułowane w formie pisemnej, publikowane i systematyzowane w kodeksach czy zbiorach przepisów. Po trzecie, na straży prawa stoi szczególny system sankcji, administrowanych przez powołane do tego organy wymiaru sprawiedliwości: sądy, prokuraturę, policję, adwokaturę, więziennictwo. Sankcje te wyróżniają się tym, że są wymierzane w imieniu państwa, które dysponuje monopolem przymusu także fizycznego w stosunku do swoich obywateli, a także tych cudzoziemców, którzy przebywają na jego terytorium.

Regulacji prawnej podlega ogromny zakres życia społecznego, od spraw najdrobniejszych w przepisach administracyjnych, aż po podstawowe uprawnienia i obowiązki obywatelskie w konstytucji. Prawo może wkraczać w dziedzinę konwencjonalnych zwyczajów, włączając w swój obręb jedne (np. to, że jeździmy po prawej stronie drogi, a nie po lewej, albo że zatrzymujemy się na czerwone światło, a nie na zielone, albo że wojskowi chodzą w zielonych mundurach, a nie czarnych dresach, że noszą rogatywki, a nie cylindry), a przeciwstawiając się innym (np. zakazując palenia w pracy albo siadania na trawniku). Bardziej skomplikowana jest relacja prawa i moralności. Są pewne dziedziny prawa, które są moralnie obojętne, ale są i takie, np. prawo karne, rodzinne, spadkowe, pewne działy prawa cywilnego regulujące status własności itp., które wkraczają wyraźnie w istotne moralnie dziedziny stosunków międzyludzkich. Gdy regulacja prawna jest zbieżna z moralnym poczuciem zbiorowości, prawo uzyskuje wzmocnioną legitymizację i jest daleko łatwiejsze do stosowania i egzekwowania. Gdy natomiast odbiega od obowiązujących w społeczności reguł moralnych, napotyka silny opór. Sumner twierdził wprost, że prawa bez podparcia w moralności nie mają szans realizacji. Był trochę za wielkim optymistą. Miał w znacznej mierze rację w stosunku do systemów demokratycznych, wiemy jednak doskonale, że w systemach totalitarnych, autokratycznych czy dyktatorskich amoralność praw bywała nader często spotykana. Nie może się jednak wtedy obejść bez drastycznej kontroli, represji, rozbudowanego aparatu przemocy na straży praw budzących sprzeciw moralny. Nawet w demokracji pojawić się jednak może problem rozbieżności stanowisk moralnych wśród różnych segmentów społeczeństwa. Wówczas prawa odpowiadające jednym mogą być odrzucane przez innych. Z tego wynikają na przykład toczące się u nas debaty na temat legalizacji kary śmierci, zaostrzenia kar za przestępstwa, dopuszczalności aborcji czy eutanazji, restytucji własności prywatnej itp.

Poza trójcą zwyczaj-moralność-prawo są jeszcze pewne szczególne zbiory reguł, które wyróżniają się swoistymi cechami treściowymi. Wspomnimy o dwóch: stylu artystycznym i modzie. Styl artystyczny to zbiór reguł definiujących nie tyle, co jest dobre czy godziwe - jak moralność, nie tyle, co jest przyjęte i uznane - jak zwyczaj, i nie to, co jest wymagane przez państwo - jak prawo, ale raczej to, co jest uważane za piękne. Obejmuje więc reguły estetyczne pisania poezji czy powieści, malowania, rzeźbienia, komponowania itp. Czasem wytwarza się spontanicznie w zachowaniach zbiorowych, nie mając wyraźnego twórcy (jak w przypadku folkloru), kiedy indziej rodzi się z rozprzestrzeniającej się imitacji jakiegoś dzieła indywidualnego, zyskującego rangę wzorca, czasami może być skodyfikowany w postaci manifestu artystycznego czy nawet rozbudowanej doktryny. Sankcje wspierające takie wzorce są przeważnie pozytywne, w postaci środowiskowego uznania albo szerszej sławy spływającej na tych, którzy tworzą w ramach obowiązującego stylu. Sankcje negatywne to odium tradycjonalizmu czy archaiczności, lub przeciwnie - nadmiernego nowatorstwa lub awangardowości spływające na niestosujących się do kanonu epoki.

Inną ciekawą odmianę reguł kulturowych stanowi moda. Moda bliska jest zwyczajowi, dotyczy bowiem spraw stosunkowo powierzchownych: tego, w czym się chodzi, czego się słucha, jakie filmy się ogląda, jakie książki czyta. Wyróżnia ją wśród zwyczajów daleko większa zmienność, a także bardzo rygorystyczny nacisk, jaki wywiera na swoich zwolenników. Moda zmienia się stosunkowo szybko, ale w czasie, kiedy obowiązuje, dyktuje bezwzględnie i monopolizuje pożądane zachowania, dyskwalifikując wszelkie inne. W rezultacie doprowadza do, przejściowej co prawda, ale póki co bardzo wyraźnej, uniformizacji zbiorowości. Zaspokaja więc równocześnie dość powszechnie wśród ludzi spotykane sprzeczne tendencje. Z jednej strony dążenie do zmienności, nowatorstwa, oryginalności, a z drugiej do konformistycznego poddawania się naciskowi zbiorowości. Z jednej strony dążenie do wyróżnienia się spośród innych (tych niemodnych, którzy nie wiedzą, że już nie nosi się szpilek), a z drugiej chęć wtopienia się w społeczność, mimikry, upodobnienia się do innych (tych modnych, którzy wszyscy chodzą na takich samych koturnach).

Moda w odróżnieniu od większości zwyczajów rzadko tworzy się spontanicznie, oddolnie. Jest raczej celową, narzuconą kreacją centrów mody, lansowaną i rozpowszechnianą dzięki możliwościom marketingowym i reklamowym. Stanowi ważną siłę napędową ekonomii konsumpcyjnej, która wymaga, aby ludzie czuli się zmuszeni do nabycia pewnych produktów, ale także by za jakiś czas byli zmuszeni do ich wyrzucenia i nabycia czegoś nowego.



Spoistość i konfliktowość systemu aksjo-normatywnego

Zbudowane z tak rozmaitych elementów, o tak rozmaitej skali, rozmaitej sile oddziaływania, rozmaitej trwałości, rozmaitej treści - systemy aksjo-normatyw-ne rzadko cechują się zwartością czy koherencją. Występują tu trzy tendencje historyczne. Pierwsza, zgodnie z którą wzory i reguły społeczne komplikują się i różnicują w miarę ewolucji czy rozwoju społeczeństwa. W społecznościach pierwotnych najprostsze formy życia społecznego nie wymagały skomplikowanej regulacji. Wystarczał jednolity „monolit zwyczajów", o którym pisał Sumner. Jeszcze w początku XX wieku antropologowie społeczni wykrywali relikty takich prymitywnych społeczności i stwierdzali wielką prostotę i koherencję występujących tam norm i wartości. Tak opisywał na przykład społeczność wyspiarzy Trobriandzkich Bronisław Malinowski. Ale w społeczeństwie nowoczesnym rzeczy mają się zupełnie inaczej. Jest ono niezmiernie złożone; obejmuje wielką mnogość działań, kontaktów, interakcji, stosunków społecznych, zawodów, organizacji, grup, instytucji itp. Regulująca je kultura normatywna jest więc też z natury rzeczy bardzo złożona. Druga tendencja to odchodzenie od pierwotnej izolacji kultur do coraz większego ich kontaktu, wzajemnego oddziaływania, przemieszania. O ile plemienne społeczności wyspiarskie były dosłownie zamknięte w swoim własnym świecie, także w swoim własnym świecie reguł - zwyczajów, obyczajów, o tyle wraz z mnożeniem kontaktów, migracji, rozwojem środków transportu i komunikacji, kultury normatywne straciły swoją jednorodność i w społeczeństwie nowoczesnym są już konglomeratem treści niezwykle wymieszanych, pochodzących z różnych źródeł. Trzecia tendencja historyczna to rosnące w toku procesu dziejowego przyśpieszenie zmian społecznych. Społeczne otoczenie, w którym żyli ludzie w społeczeństwach prymitywnych lub tradycyjnych zmieniało się bardzo powoli. Nie tylko w tym sensie, że ludzie rodzili się i umierali w takim samym społeczeństwie, ale także w tym, że nawet przez wiele pokoleń ich warunki życia nie ulegały większym zmianom. Nie zmieniały się więc także towarzyszące im normy i wartości. Dzisiaj już w skali jednej biografii otaczający świat społeczny ulega fundamentalnym zmianom. Tempo innowacji we wszystkich dziedzinach jest ogromne i dyktuje ciągłe zmiany sposobu życia, a tym samym i zmiany stylu życia: zwyczajów, moralności, praw. W ramach jednego pokolenia kultura normatywna potrafi przekształcić się zasadniczo, a najmocniej jest to widoczne w toku rewolucji, przełomów ustrojowych, zasadniczych zwrotów technologicznych. Dzisiejszy człowiek jest w każdym momencie bombardowany przez reguły o różnej genezie: najdawniejsze, dawne, nowe i najnowsze, regulujące w różny sposób te same przejawy życia.

Te trzy tendencje prowadzą nie tylko do różnorodności, ale do wewnętrznej niespójności i sprzeczności w obrębie systemu aksjo-normatywnego. Występuje to w kilku formach. Pierwsza, wskazana przez Emile'a Durkheima pod koniec XIX wieku, nazwana została przez niego anomią. Dotyczy całości kultury normatywnej. Jest to stan, w którym system normatywny traci koherencję i zamienia się w chaos. Drogowskazy działania - celów i środków - stają się nieostre, niejednoznaczne. Ludzie tracą poczucie, co jest dobre, a co złe, co godne, co niegodne, do czego należy dążyć, a czego unikać, jakie metody są dozwolone, a jakie zakazane. Dezorganizacja kultury normatywnej oznacza dezorientację członków zbiorowości. Jest to stan na tyle dotkliwy, że Durkheim widział w nim przyczyny jednej z postaci zamachów samobójczych, którą określał mianem samobójstw anomijnych.

Nieco węższe pojęcie anomii wprowadza w 1938 roku Robert Merton. Anomią to, w jego ujęciu, nie każdy chaos normatywny, lecz raczej specyficzna rozbieżność między afirmowanymi w danym społeczeństwie wartościami, a postulowanymi w nim normami mającymi służyć osiągnięciu tych wartości. A dokładniej: takimi normami, które mają praktyczne szansę realizacji. Otóż bywa tak, że poprzez system wartości kultura narzuca wszystkim członkom społeczności jakieś wspólne cele. Na przykład w kulturze amerykańskiej: sukces materialny, wysoki standard życia, szczęśliwe życie rodzinne. I równocześnie poprzez system norm wskazuje pożądane sposoby osiągania tych celów. Znów odwołując się do kultury amerykańskiej, są to takie normy jak: zdobywanie edukacji, wytężona i zdyscyplinowana praca, awans zawodowy. Ale dla pewnych, znacznych segmentów społeczeństwa (np. ludności murzyńskiej czy innych mniejszości etnicznych) normy te mogą być nierealistyczne, w tym sensie, że dostęp do edukacji jest utrudniony, występuje dyskryminacja zawodowa, a awans zawodowy jest ograniczony do pewnego pułapu, który rzadko komu udaje się przekroczyć. Dla takich grup narzucane wartości i realistyczne normy pozostają w sprzeczności. To jest właśnie stan anomii. Merton twierdził, że wytwarza on presję w kierunku działań przestępczych, to znaczy realizowania tych samych społecznie oczekiwanych celów alternatywnymi, nieuzna-nymi w społeczeństwie sposobami3.

Trzecia forma sprzeczności w obrębie systemu aksjo-normatywnego, to znany nam już dobrze konflikt ról: rozbieżność oczekiwań społecznych związanych z rozmaitymi pozycjami społecznymi (statusami) zajmowanymi równocześnie przez jednostkę. Przykład: konflikt obowiązków rodzinnych i zawodowych.

Forma czwarta - to konflikt w obrębie jednej roli, czyli w ramach jednej pozycji społecznej, między segmentami roli, a więc oczekiwaniami kierowanymi przez różnych partnerów, członków kręgu społecznego, zajmujących w stosunku do danej pozycji statusy peryferyczne. Przykład: dyrekcja zakładu żąda od robotnika podwyższenia wydajności, a koledzy z brygady utrzymania tempa pracy na zwyczajowym poziomie (por. diagram l Ob).

Jeszcze inna, piąta sprzeczność występuje w obrębie pojedynczego segmentu roli, gdy oczekiwania jednego, konkretnego partnera są wewnętrznie niespójne. Nazywamy to ambiwalencją normy. Przykład: pacjent oczekuje od lekarza osobistej troski, współczucia dla jego cierpień, delikatności, a równocześnie chce być wyleczony, co może wymagać bardzo bolesnej i uciążliwej terapii lub ryzykownego zabiegu operacyjnego, przy czym lekarz musi zachować zimny, profesjonalny dystans.

Kolejna, szósta możliwość to konflikt pomiędzy podsystemami normatywnymi, gdzie to samo zachowanie jest odmiennie regulowane, na przykład przez prawo i moralność. Mówimy tu o antynomii normatywnej. Tzw. „mały kodeks karny" wprowadzony w Polsce bezpośrednio po wojnie wymagał na przykład donoszenia na członków własnej rodziny, co stało w jaskrawej sprzeczności z moralnymi zasadami lojalności i solidarności rodzinnej. Inny przykład to sytuacja, gdy moralność lub prawo zabrania pewnego postępowania, mocno zakorzenionego w zwyczaju. Wielka Brytania była niedawno terenem wielkiej publicznej debaty na temat „polowań na lisa", masowego zwyczaju związanego z okrutnym rozszarpywaniem zwierzęcia przez psy. W Meksyku zdelegalizowane od dawna walki kogutów do dzisiaj pozostały powszechną, choć praktykowaną w ukryciu rozrywką.

Odmienny typ antynomii występować może w obrębie pojedynczego podsystemu normatywnego, gdy zawarte w nim reguły wymagają równocześnie przeciwstawnego sposobu postępowania: jedne czegoś zabraniają, a inne na to zezwalają, lub jeszcze gorzej - nakazują to. Zdarza się to zwłaszcza na terenie prawa, gdzie ogromna liczba i różnorodność przepisów wydawanych w różnych czasach przez najrozmaitsze organy niezmiernie utrudnia zachowanie koherencji.

Wszystkie wymienione przypadki występują w obrębie jednej kultury. Ale wiemy również, jak wielka jest różnorodność kultur, co nie ma poważniejszych konsekwencji tylko dopóty, dopóki kultury są izolowane. Kiedy jednak wchodzą w kontakt, zderzają się ze sobą, np. w sytuacji podboju, migracji lub globalizacji, łatwo staje się to zarzewiem konfliktów międzykulturowych. Bardzo mocno dotyczy to sfery normatywnej. W epoce kolonializmu lokalne zwyczaje plemienne zderzały się mocno z regułami prawnymi narzucanymi przez administrację kraju-metropolii. Chrystianizacja przynosiła reguły moralne, np. dotyczące życia rodzinnego czy stosunków seksualnych, odmienne od panujących w religiach miejscowych. Dzisiaj globalizacja kultury kapitalistycznej narzuca wartości konsumpcyjne i presję sukcesu materialnego, co napotyka opór w społecznościach tradycyjnych, zadowalających się zwyczajowym, stałym poziomem dobrobytu.

Dziewiąty typ sprzeczności wynika z tego, że w ramach jednej społeczności i właściwej jej kultury występować mogą reguły pochodzące z różnych okresów. Trwałość pewnych norm i wartości jest większa, innych mniejsza, ale w każdym momencie system aksjo-normatywny składa się z elementów bardzo dawnych, dawnych, nowszych i najnowszych. Ich treść może być wzajemnie nieskoordynowana. Powiemy w tym przypadku o asynchronii normatywnej, czego wyrazem jest anachroniczność nieadekwatnego już, ale ciągle trwałego dziedzictwa przeszłości, wchodzącego w konflikt z nowymi sposobami życia. Na przykład polski syndrom heroiczno-romantyczny, wywodzący się jeszcze z okresu rozbiorów, może wchodzić w konflikt z wymaganiami pozytywistycznej „pracy od podstaw", dyscypliny, racjonalności i efektywności - jakich wymaga życie w nowoczesnym i suwerennym kraju.

Pewną doniosłą odmianę tej sytuacji i sprzeczność dziesiątego rodzaju spotykamy w ramach jednej społeczności, gdy w krótkim czasie następuje głęboka, radykalna i wszechstronna zmiana kulturowa. Nowe reguły życia wchodzą wtedy w sprzeczność z dawnymi normami i wartościami, zakorzenionymi jeszcze głęboko w pamięci, w mentalności, w codziennych nawykach czy tym, co francuski XIX-wieczny politolog Alexis de Tocqueville nazywał „odruchami serca", tych samych ludzi, tego samego pokolenia. Pojawia się swoisty dualizm koegzystujących jeszcze przez pewien czas dwóch kultur: starej i nowej. Nazwiemy ten przypadek dysonansem kulturowym. Towarzyszy on rewolucjom, przełomom ustrojowym, radykalnym innowacjom technicznym. W Polsce wystąpił bardzo wyraźnie po przełomie roku 1989. Przez kilkadziesiąt lat kształtował się swoisty system normatywny realnego socjalizmu. Jedna jego warstwa - reguł oficjalnych - tworzyła się w wyniku działań propagandowych, edukacyjnych, indoktrynacji ideologicznej. Przykład: uznanie egalitaryzmu i dezaprobata dla różnic majątku lub zarobków czy opiekuńcza rola państwa i roszczeniowe nastawienie obywateli. Druga warstwa - reguł nieoficjalnych - powstawała jako spontaniczna, obronna adaptacja społeczeństwa do narzuconych warunków życia. Przykład: oportunistyczna reguła „nie wychylaj się", przyzwolenie na bylejakość pracy, bierność w sprawach publicznych. Łącznie socjalistyczna propaganda i socjalistyczny habitus - żeby użyć terminu wprowadzonego przez francuskiego socjologa Pierre'a Bourdieu - kształtowały swoisty syndrom kulturowy, który określany bywa jako homo sovieticus. Przełom ustrojowy sprawił, że niemal z dnia na dzień oczekiwania kulturowe uległy diametralnej zmianie. Nowy system z jego trzema filarami instytucjalnymi -rynkiem kapitalistycznym, demokratyczną polityką i wolnością myśli - narzucał zupełnie inne reguły. Przeciwieństwo to można podsumować jako serię opozycji:

KULTURA REALNEGO SOCJALIZMU

KULTURA DEMOKRATYCZNA l RYNKOWA

KOLEKTYWIZM

EGALITARYZM

PRZECIĘTNOŚĆ*

PEWNOŚĆ l BEZPIECZEŃSTWO

LOS

OPIEKUŃCZOŚĆ



OBWINIANIE SYSTEMU

PASYWNA PRYWATNOŚĆ

ZANURZENIE W PRZESZŁOŚCI

INDYWIDUALIZM

MERYTOKRACJA

SUKCES


RYZYKO

SPRAWSTWO

ŻYCIE NA WŁASNY RACHUNEK

WŁASNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ

UCZESTNICTWO PUBLICZNE

ORIENTACJA KU PRZYSZŁOŚCI



: studia -> inzynierskie
inzynierskie -> Marketing przemysłowy literatura: T. Wojciechowski :”Marketing I logistyka na rynku środków produkcji” Białecki : „Marketing producenta I eksportera”
studia -> Matematyka zad. Opisz technikę sprytnego mnożenia przez: a 50, b 99 Za
studia -> Techniki decyzyjne – wykłady – dr Marek Sołtysik A. Podstawowe informacje egzamin pisemny, testowy – wtorek, 29 stycznia 2008 roku, J. Supernat: „Techniki decyzyjne”
studia -> Sylabus podstawowe informacje o przedmiocie
studia -> Tytuł projektu wpisany czcionką Times New Roman 14 pt pogrubioną, prostą, tekst wyśrodkowany, interlinia pojedyncza Imię i nazwisko Studenta, czcionka 12 pt., pogrubiona
studia -> Tytuł projektu wpisany czcionką Times New Roman 14 pt pogrubioną, prostą, tekst wyśrodkowany, interlinia pojedyncza Imię i nazwisko Studenta, czcionka 12 pt., pogrubiona
studia -> `Kryterium jakości oprogramowania

Pobieranie 2.64 Mb.

1   ...   15   16   17   18   19   20   21   22   ...   47




©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna