Analiza społeczeństwa biblioteka Główna Uniwersytetu Gdańskiego


Strukturalne źródła kultury zaufania



Pobieranie 2.64 Mb.
Strona23/47
Data29.04.2016
Rozmiar2.64 Mb.
1   ...   19   20   21   22   23   24   25   26   ...   47

Strukturalne źródła kultury zaufania

Wytworzenie się kulturowo sankcjonowanego, uogólnionego „klimatu" zaufania (lub nieufności) posiada ogromne znaczenie dla funkcjonowania społeczeństwa. Warto zastanowić się nad determinantami tego zjawiska.

Pierwsza kategoria czynników istotnych to dziedzictwo historyczne, a więc wywodząca się z dziejów danego społeczeństwa zgeneralizowana tendencja do wyrażania zaufania lub przeciwnie - nieufności wobec różnorodnych obiektów. Przeszłe losy mogą skłaniać do optymizmu, nadziei i zaufania, lub przeciwnie - stanowić katalog klęsk czy niepowodzeń narzucający pesymizm, podejrzliwość i nieufność.

Historia stanowi jednak tylko tło dla teraźniejszości. Decydującą rolę w generowaniu zaufania lub nieufności odgrywa aktualny kontekst strukturalny. Do tej drugiej kategorii czynników strukturalnych zaliczyć można następujące. Po pierwsze, niezwykle istotna jest stabilność normatywna lub przeciwnie - normatywny chaos (anomia). Jeśli system reguł społecznych wskazujących pożądane cele i właściwe środki działań ludzkich jest dobrze artykułowany, spójny, przejrzysty i legitymizowany, wytwarza się poczucie porządku, przewidywal-ności, regularności i bezpieczeństwa egzystencjalnego. Już samo to wystarczy, aby pojawiło się uogólnione zaufanie typu instrumentalnego, efektywnościowego - oczekiwanie sprawnego funkcjonowania systemu, poszczególnych instytucji, ról czy osób. Jeżeli do tego treść reguł prawnych, moralnych, zwyczajowych gwarantuje sprawiedliwość, postępowanie fair, bezpieczeństwo socjalne, ochronę obywateli, prawa podmiotowe itp., wówczas wytwarza się także uogólnione zaufanie typu aksjologicznego czy opiekuńczego. I przeciwnie, chaotyczne, niespójne, słabo legitymizowane reguły (anomia normatywna) czynią działania przypadkowymi i nieprzewidywalnymi, tworzą poczucie anarchii, niepewności i zagrożenia. Uogólniona nieufność instrumentalna, percepcja kompletnej nieefektywności systemu, stanowi w takich warunkach naturalną reakcję. Jeśli do tego treść reguł jest postrzegana jako niesprawiedliwa, amoralna lub stronnicza, rodzi się także nieufność typu aksjologicznego czy opiekuńczego, przekonanie o szerzeniu się zła i niemożności polegania na kimkolwiek.

Po drugie, istotne znaczenie posiada przejrzystość organizacji społecznej, lub przeciwnie - niejasność i tajemniczość struktur politycznych czy gospodarczych. To, co znamy i rozumiemy, budzi zaufanie. Jeżeli budowa, racje istnienia, zasady działania, kompetencje i osiągane przez instytucje rezultaty są dobrze widoczne, łatwe do zrozumienia, podlegające kontroli - czujemy się bezpiecznie i obdarzamy instytucję zaufaniem. Zauważono na przykład, jak wielkie znaczenie dla uogólnionego zaufania ma prostota systemu podatkowego. I przeciwnie, jeśli struktura i funkcjonowanie instytucji są niejasne, ukryte, zawikła-ne, trudne do pojęcia, naturalną reakcją będzie uogólniona nieufność.

Czynnik trzeci to trwałość porządku społecznego, lub przeciwnie - płynność i przejściowość organizacji i instytucji. Jeśli organizacja społeczna, struktura instytucji, a także cywilizacyjne i techniczne środowisko życia codziennego są trwałe i niezmienne lub, co najwyżej, ulegają stopniowym, powolnym, z góry przewidywalnym zmianom - poczucie bezpieczeństwa egzystencjalnego wyraża się w uogólnionym zaufaniu. Kiedy natomiast dokonuje się szybka i radykalna zmiana społeczna, przychodząca nagle i przypadkowo, bez wyraźnego kierunku i dostrzegalnego sensu, bezpieczeństwo egzystencjalne zostaje podważone i pojawia się uogólniona nieufność. Historia wielkich rewolucji pokazuje wyraźnie ten mechanizm destrukcji zaufania. Bardzo wyraźnie efekt taki wystąpił w krajach postkomunistycznych do połowy lat dziewięćdziesiątych, kiedy to dopiero nowy system zaczął powoli ulegać „oswojeniu" i normalizacji w odczuciach obywateli.

Czynnik czwarty to podporządkowanie władzy regułom prawa, lub przeciwnie - arbitralność i brak odpowiedzialności organów państwowych. Ograniczenie kompetencji, ramy proceduralne, nadzór i kontrola nad urzędnikami, wieloinstancyjność i możliwość odwołania się od decyzji - wszystko to sprzyja wytworzeniu się uogólnionego zaufania. Efekt ten jest jeszcze silniejszy, jeżeli treść władczych decyzji jest postrzegana jako słuszna, sprawiedliwa, służąca dobru obywateli. I przeciwnie, władza arbitralna, nieograniczona, niekontro-lowalna, nieprzewidywalna stwarza możliwość nadużyć, budzi strach i w konsekwencji uogólnioną nieufność. Tym bardziej, jeśli treść decyzji jest postrzegana jako stronnicza, egoistyczna, ignorująca dobro publiczne.

Czynnik piąty to konsekwentne realizowanie uprawnień i egzekwowanie obowiązków, lub przeciwnie - bezsilność obywateli i permisywność władzy. Kiedy istnieją niezależne instytucje, do których można odwołać się dla ochrony zagrożonych uprawnień (sądy, trybunały, arbitraż), oraz agendy konsekwentnie wymuszające realizację obowiązków (prokuratura, policja), członkowie społeczeństwa czują się zabezpieczeni przed nadużyciami, oszustwami, przestępczością, i przejawiają uogólnione zaufanie. Efekt wzmacnia się, jeśli instytucje te działają szybko, sprawnie, bezstronnie, kierując się interesem publicznym. Natomiast jeśli brak możliwości skutecznego ubiegania się o należne prawa lub kiedy nadużycie cudzych praw czy uchylanie się od obowiązków nie spotyka się z sankcjami, mamy poczucie niepewności, zagrożenia i reagujemy uogólnioną nieufnością. Jeszcze gorzej, kiedy odpowiednie organy są postrzegane jako stronnicze czy przekupne.

Rozdział

Podmiotowe czynniki kultury zaufania

Opisana konfiguracja warunków strukturalnych może ukształtować kulturę zaufania lub nieufności tylko wtedy, gdy stanie się przedmiotem percepcji i odpowiedniej reakcji członków społeczeństwa. W społeczeństwie ludzkim żadne struktury nie oddziaływają same, bezpośrednio, lecz zawsze poprzez ludzkie działania, dla których stanowią swoisty zasób środków. Te same warunki strukturalne mogą być różnie postrzegane i wywołać różne reakcje, w zależności od cech osób postrzegających i reagujących. W naszym modelu teoretycznym jako trzecia kategoria istotnych determinant - obok historycznych i strukturalnych - muszą więc pojawić się czynniki podmiotowe. Można je uporządkować w dwóch grupach. Z jednej strony istnieje zapewne syndrom rysów osobowościowych sprzyjających wytwarzaniu się uogólnionego zaufania i syndrom przeciwny, skłaniający do nieufności. Z drugiej strony decydują o tym zasoby społeczne (zasoby kapitałowe), jakimi dysponuje jednostka, lub przeciwnie - ich brak.

Do pierwszej kategorii - rysów osobowościowych - zaliczymy wysokie aspiracje, aktywizm, optymizm, orientację ku przyszłości, afirmację sukcesu. Składają się one na ogólniejszą orientację prospołeczną, aktywistyczną, w której uogólnione zaufanie stanowi naturalny składnik. Przeciwnie, niskie aspiracje, pasywizm, pesymizm, przywiązanie do przeszłości, dążenie do zachowania status quo, tworzą alternatywną orientację, która zdaje się wiązać z uogólnioną nieufnością. Do drugiej kategorii czynników podmiotowych - szeroko rozumianych zasobów kapitałowych - należy wykształcenie, majątek, kontakty i znajomości, oparcie rodzinne, stan zdrowia, religijność, bogactwo duchowe. Wydaje się, że posiadanie takich zasobów stanowi swoiste ubezpieczenie przeciwko życiowym zagrożeniom, także tym związanym ze źle ulokowanym, zawiedzionym zaufaniem. Stąd większa otwartość i gotowość do ryzyka, jakie niesie uogólnione zaufanie. Brak zasobów tego rodzaju oznacza natomiast, że ryzyko związane z udzielaniem innym zaufania zwiększa się niepomiernie. Zawiedzenie zaufania może tu oznaczać życiową katastrofę i stąd silniejsza, niejako obronna, skłonność do uogólnionej nieufności.

Omówiony model teoretyczny można przedstawić w postaci schematu zamieszczonego na sąsiedniej stronie.



Funkcje i dysfunkcje zaufania i nieufności

Jakie jest znaczenie zaufania lub nieufności dla funkcjonowania społeczeństwa i działań obywateli? Byłoby zbytnim uproszczeniem pójść za intuicją potoczną, która nadaje zaufaniu wyłącznie sens pozytywny, pożądany, a nieufności - sens jednoznacznie pejoratywny. Rozmaite formy zaufania i nieufności, jakie wyróżniliśmy wcześniej, tworzą skomplikowany bilans funkcjonalności i dysfunk-cjonalności, zarówno dla całego społeczeństwa, jak i jego członków.



Kultura zaufania Zmienne tła




Zmienne niezależne




Zmienne pośredniczące Zmienna zależne

TRADYCJA




KONTEKST




WYPOSAŻENIE EFEKT

HISTORYCZNA




STRUKTURALNY




PODMIOTOWE KULTUROWY



















































SPOISTOŚĆ













NORMATYWNA



























STABILNOŚĆ




NASTROJE







PORZĄDKU SPOŁECZNEGO










































PRZEJRZYSTOŚĆ




KULTURA







ORGANIZACJI SPOŁECZNEJ




ZAUFANIA





































„OSWOJENIE"




SPOŁECZNE







OTOCZENIA SPOŁECZNEGO




ZASOBY KAPITAŁU






















ODPOWIEDZIALNOŚĆ













OSÓB I INSTYTUCJI

j




- Diagram 15: Genealogia kultury zaufania -

Najważniejsze jest to, czy zaufanie lub nieufność są ugruntowane czy też pozbawione takiego ugruntowania. Zdrowy rozsądek dostarcza prostej wskazówki: rozsądnie jest ufać wiarygodnym, a nie ufać zaufania niegodnym. Zasadne zaufanie jest korzystne (funkcjonalne) zarówno dla obdarzającego zaufaniem, jak i dla zaufaniem obdarzanego. Jeśli komuś ufam, moje działania wobec niego są bardziej otwarte, śmiałe, spontaniczne, innowacyjne. Wolny jestem od obaw, podejrzeń i ostrożności, nie powstrzymuję się od zainicjowania interakcji, nie muszę kontrolować każdego swojego kroku, nie muszę nieustannie patrzeć partnerowi na ręce, nie muszę zabezpieczać się i ciągle upewniać co do jego intencji. Jak powiadają ekonomiści, „zewnętrzne koszty" interakcji zostają ogromnie zredukowane. Podobne korzyści odnosi nie tylko ten, kto ufa, ale i ten, kto obdarzony jest zaufaniem. Obdarzenie zaufaniem oznacza czasowe zawieszenie normalnych ograniczeń działania. Osoby, organizacje, instytucje, które otrzymują „kredyt zaufania", są uwolnione od ciągłego monitorowania i kontroli, uzyskują szerszy margines dla działań nonkonformistycznych, innowacyjnych, oryginalnych, a więc inaczej - cieszą się większą wolnością działania. Na przykład cieszący się zaufaniem uczony może liczyć na finansowanie badań wykraczających poza paradygmat, znany polityk może przeprowadzić niepopularne reformy podatkowe, słynny dziennikarz może wystąpić przeciw panującym stereotypom czy przesądom, wybitny lekarz może zastosować nowatorską kurację. W skali społecznej, zagregowane przypadki tego rodzaju prowadzą do rosnącej mobilizacji, aktywności, innowacyjności.

Ale pozytywne funkcje może mieć także nieufność, pod warunkiem, że jest epistemologicznie ugruntowana. Nieufność wobec niegodnych zaufania jest oczywiście racjonalna. Pozwala mianowicie uniknąć niekorzystnych działań, zabezpieczyć się przed zagrożeniem, przygotować na ewentualne szkody. Zasadne strategie defensywne mogą polegać na unikaniu kontaktów, zwiększeniu czujności, „patrzeniu partnerowi na ręce", dążeniu do uzyskania kontroli nad jego poczynaniami, formalnym zabezpieczaniu transakcji (żądaniu poręczeń, przestrzeganiu form pisemnych, angażowaniu świadków czy notariuszy). Zwiększone „koszty zewnętrzne" transakcji są w takich przypadkach warte poniesienia. Od strony partnera, któremu zasadnie odmawiamy zaufania, nasze strategie zabezpieczające czy obronne mogą przynieść efekt korygujący, edukacyjny, zwiększając jego wiarygodność i czyniąc bardziej odpowiedzialnym na przyszłość. Brakoróbstwo, oszustwo, wiarołomstwo mogą się po prostu przestać opłacać.

Tak więc zarówno zaufanie, jak i nieufność są funkcjonalne, pod warunkiem, że są epistemologicznie ugruntowane. Dysfunkcjonalnymi stają się natomiast wtedy, gdy brak im epistemologicznych podstaw. Nieracjonalną niedba-łością lub naiwnością grzeszy ten, kto ufa niegodnym zaufania. Niedbałością, gdy nie zdobywa niezbędnych informacji o partnerze i działa na ślepo (np. podpisuje kontrakt i daje zaliczkę nieznanej firmie). Naiwnością, gdy ignoruje posiadane niekorzystne informacje (np. kupuje za bezcen biżuterię od podejrzanego sprzedawcy na ulicy). Taki niezasłużony kredyt zaufania zostanie najprawdopodobniej cynicznie wykorzystany przeciwko temu, kto oszustowi zaufa (firma zniknie, a brylant okaże się szkiełkiem). Raczej marginalne zdają się przypadki, gdy dar niezasłużonego zaufania rodzi sam w sobie zobowiązanie do uczciwego postępowania i ma wpływ korygujący czy resocjalizujący. Częściej, rozpowszechniona niedbałość lub naiwność ośmiela i kusi oszustów, prowadząc do pogłębiania się patologii tego rodzaju.

Podobnie dysfunkcjonalna staje się jednak także nieuzasadniona nieufność. Odmawiając zaufania tym, którzy na zaufanie zasługują, przynosimy szkody i sobie, i im. Nieracjonalne, paranoiczne obawy ignorujące wszelkie przeciwne dowody paraliżują nasze działania, przekreślają szansę potencjalnie korzystnych interakcji, ograniczają spontaniczne, otwarte, swobodne kontakty z innymi. Prowadzą do izolacji, wytwarzania się dystansów, pasywności. Z kolei godny zaufania partner doświadczający naszej nieufności odczuwa frustrację, niesprawiedliwość naszej postawy, rozżalenie mogące przerodzić się w niechęć czy wrogość. Takie reakcje partnera stają się dodatkowym „dowodem" jego nie-wiarygodności, utwierdzając nas w nieufności. Zainicjowane zostaje błędne koło pogłębiającej się wzajemnej alienacji. W skali społecznej, kumulacja podobnych przypadków może prowadzić do rosnącej atomizacji, rozbicia więzi społecznych i kryzysu wspólnot. Nieuzasadniona nieufność okazuje się dysfunkcjonalna nie tylko dla partnerów, ale i dla całego społeczeństwa.

Dotychczas mowa była o zaufaniu i nieufności, traktowanych jako efekt kalkulującej oceny, refleks - adekwatny lub zniekształcony - właściwości obiektów, do których są skierowane. Nieco inaczej kwestia funkcjonalności przedstawia się wtedy, gdy zaufanie i nieufność traktowane są jako orientacje kulturowe - czy to w odniesieniu do wybranych obiektów, czy to jako zgeneralizo-wane „kultury" zaufania lub nieufności. Zaufanie lub nieufność nie są wtedy epistemologicznie ugruntowane, lecz co najwyżej genealogicznie ukształtowane. Nie sposób powiedzieć o „kulturze zaufania" czy „kulturze nieufności", że są zasadne lub bezzasadne. Są pewną zaszłością pojawiającą się w społeczeństwie w rezultacie unikalnego splotu przyczyn historycznych, strukturalnych i podmiotowych. Ale pojawiając się, wywołują doniosłe konsekwencje - funkcjonalne i dysfunkcjonalne. W przypadku gdy wynikają z wystarczająco bogatego i jednoznacznego doświadczenia z przeszłości, zarówno kulturowo zakodowane zaufanie - gdy były to doświadczenia pozytywne, jak i kulturowo zakodowana nieufność - gdy były to doświadczenia negatywne, są oczywiście zrozumiałe i usprawiedliwione. Ale to, czy są funkcjonalne, zależy od konkretnej, aktualnej, a nie historycznej sytuacji społeczeństwa. Funkcjonalność uzasadnionego przeszłymi doświadczeniami uogólnionego zaufania lub uogólnionej nieufności ma oczywiście sens tylko przy założeniu, że doświadczenia przeszłe będą nieuchronnie powielać się w przyszłości. Tymczasem w życiu społeczeństw zdarzają się radykalne, fundamentalne, rewolucyjne zmiany. Wówczas dawne doświadczenia stają się anachroniczne. Kultura jednak, w której regułach zostały zakodowane, cechuje się wysokim stopniem inercyjności, pozostaje zawsze w tyle za zmianami w innych dziedzinach - ekonomicznymi, politycznymi, geopolitycznymi. W rezultacie reguły kulturowe (stereotypy, przesądy), nakazujące nieufność wobec pewnych narodów, grup etnicznych, rasowych, elit gospodarczych, grup rządzących itp., stają się nieusprawiedliwione w nowej sytuacji. Ich inercyjne trwanie, wbrew nowym doświadczeniom o odwrotnej wymowie, uniemożliwia wykorzystanie szans, jakie stworzyła zmiana społeczna, petryfikuje wrogość, dystanse, izolację, alienację. Jest więc społecznie dysfunkcjonalne.

Podobnie, nowa sytuacja może zdezaktualizować dotychczasowe doświadczenia pozytywne kształtujące tradycję zaufania do określonych obiektów czy osób. Tak więc reguły kulturowe wymagające zaufania wobec pewnych instytucji, zbiorowości lub ról społecznych mogą być nieadekwatne do nowej sytuacji. Ich inercyjne trwanie, pomimo nowych, jawnie przeciwnych doświadczeń tłumi niezbędny krytycyzm, sceptycyzm, a także uniemożliwia uruchomienie strategii obronnych, podjęcie działań kontestatorskich czy opozycyjnych. Jest więc też społecznie dysfunkcjonalne.

Niewątpliwie korzystną dla społeczeństwa sytuacją jest pojawienie się kultury zaufania. Prowadzi to do otwartych, innowacyjnych, spontanicznych działań, podnosi poziom mobilizacji, aktywności, wolności społeczeństwa, intensyfikuje interakcje, wzmacnia więzi społeczne, prowadzi do scalania wspólnot i w ten sposób rozwija potencjał samoprzekształcający się społeczeństwa, jego podmiotowość. Rozpowszechniona kultura zaufania oddziałuje zwrotnie na swoje własne strukturalne uwarunkowania, zwiększając stabilność normatywną, przejrzystość organizacji społecznej, trwałość porządku społecznego, odpowiedzialność władzy, egzekwowanie praw i obowiązków. Uruchamia się w ten sposób pozytywna spirala samopotwierdzającego się, utrwalającego i poszerzającego zaufania.

Odwrotnie w przypadku rozpowszechnienia się kultury nieufności, nawet gdy historycznie jest to usprawiedliwione. Kultura nieufności, prowadząc do demobilizacji, pasywizmu, ostrożności, oportunizmu, dystansów społecznych, atomizacji, alienacji - obniża potencjał podmiotowy społeczeństwa, jego zdolność do twórczego, innowacyjnego samoprzekształcania się. Co więcej, oddziałuje zwrotnie, wzmacniająco, na patologie strukturalne, które przyczyniły się do jej powstania. Umacnia więc jeszcze stan anomii normatywnej, nieprzej-rzystość i tajemniczość organizacji społecznej, niestabilność porządku społecznego, arbitralność władzy, bezsilność i permisywność w egzekwowaniu praw i obowiązków. Uruchamia się w ten sposób destrukcyjna spirala prowadząca do stale pogłębiającej się powszechnej nieufności.

Przesłanie dla praktyki

Skoro kultura zaufania jest stanem pożądanym, narzuca się oczywiście pytanie, czy i jak można ją kształtować. I odwrotnie, czy i jak eliminować można szkodliwy syndrom nieufności. Przedstawiona teoria zaufania pozwala zarysować kierunek możliwych działań praktycznych, ważnych zwłaszcza wtedy, gdy - jak w naszym społeczeństwie - przeszłe losy pozostawiły głęboko zakodowany odruch nieufności. Jednego zmienić się na pewno nie da - historii. Dziedzictwo historyczne, niosące tradycję zaufania lub nieufności, musi być traktowane jako dane. Przedmiotem oddziaływań mogą być tylko składniki teraźniejszości. A więc przede wszystkim to, co w naszym modelu określone jest jako czynniki strukturalne, kontekst, w jakim toczy się życie społeczne. Każdy z wyróżnionych pięciu czynników strukturalnych może stać się obiektem programu politycznego. Konsekwentna aktywność normotwórcza i porządkowanie istniejącego prawa, odsłanianie tajników organizacji społecznej - mechanizmów funkcjonowania gospodarki i polityki, wytwarzanie poczucia stabilności i ciągłości procesów gospodarczych oraz przedsięwzięć politycznych, rządy prawa i odpowiedzialność władzy wszystkich szczebli, rozbudowa instytucji chroniących prawa obywateli i porządek publiczny, pełna realizacja praw i rygorystyczne egzekwowanie obowiązków - oto niektóre strategie, jakie implikuje przedstawiony model. Tyle może bezpośrednio polityka.

Reszta to sprawa jeszcze bardziej złożona, bo odnosząca się bezpośrednio do podmiotów, członków społeczeństwa. Z jednej strony chodzi o podwyższanie zasobów kapitałowych obywateli - ich edukacji, dochodów, więzi wspólnotowych, stanu zdrowia, oparcia rodzinnego, bogactwa duchowego. Wszystko to składa się na swoistą polisę ubezpieczeniową, która pozwala odważnie i otwarcie, z zaufaniem, odnosić się do innych. Osobny kierunek działania to kształtowanie różnymi sposobami aktywistycznych i prospołecznych postaw, optymizmu, wysokich aspiracji, orientacji ku przyszłości. No i wreszcie trzeba przeciwdziałać patologii rodziny, aby zapewnić korzystne warunki wczesnej socjalizacji, i rozwijać wielorakie programy zmierzające do podnoszenia ogólnego poziomu moralnego społeczeństwa, aby zmniejszać szansę dotkliwych zawodów zaufania w późniejszym etapie życia. Tylko wtedy pojawia się szansa wytworzenia „impulsu zaufania" jako trwałego rysu osobowościowego.

Słowem, kultura zaufania ma tym większe szansę, im społeczeństwo staje się zasobniejsze, a ludzie uczciwsi. Równocześnie, w zbliżaniu się do takiego, zawsze zapewne niedoścignionego, utopijnego ideału, budowanie kultury zaufania poprzez kształtowanie sprzyjającego jej kontekstu strukturalnego może być samo istotnym czynnikiem sprawczym.



: studia -> inzynierskie
inzynierskie -> Marketing przemysłowy literatura: T. Wojciechowski :”Marketing I logistyka na rynku środków produkcji” Białecki : „Marketing producenta I eksportera”
studia -> Matematyka zad. Opisz technikę sprytnego mnożenia przez: a 50, b 99 Za
studia -> Techniki decyzyjne – wykłady – dr Marek Sołtysik A. Podstawowe informacje egzamin pisemny, testowy – wtorek, 29 stycznia 2008 roku, J. Supernat: „Techniki decyzyjne”
studia -> Sylabus podstawowe informacje o przedmiocie
studia -> Tytuł projektu wpisany czcionką Times New Roman 14 pt pogrubioną, prostą, tekst wyśrodkowany, interlinia pojedyncza Imię i nazwisko Studenta, czcionka 12 pt., pogrubiona
studia -> Tytuł projektu wpisany czcionką Times New Roman 14 pt pogrubioną, prostą, tekst wyśrodkowany, interlinia pojedyncza Imię i nazwisko Studenta, czcionka 12 pt., pogrubiona
studia -> `Kryterium jakości oprogramowania

Pobieranie 2.64 Mb.

1   ...   19   20   21   22   23   24   25   26   ...   47




©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna