Analiza społeczeństwa biblioteka Główna Uniwersytetu Gdańskiego


Najważniejsze pojęcia wprowadzone w rozdziale



Pobieranie 2.64 Mb.
Strona27/47
Data29.04.2016
Rozmiar2.64 Mb.
1   ...   23   24   25   26   27   28   29   30   ...   47

Najważniejsze pojęcia wprowadzone w rozdziale

AKUMULACJA PRZEWAG I UPOŚLEDZENIA: tendencja do podwyższania raz osiągniętej wyższej pozycji społecznej oraz przeciwnie - do pogłębiania się degradacji, gdy spadło się na pozycje niskie.

DETERMINIZM TECHNOLOGICZNY: pogląd, że głównym czynnikiem decydującym o rozwoju społeczeństw i znaczącym kolejne fazy historii ludzkości są odkrycia, wynalazki i innowacje techniczne.

DONIOSŁOŚĆ FUNKCJONALNA: stopień, w jakim pewne działania przyczyniają się do zaspokojenia wymogów funkcjonalnych społeczeństwa.

DZIEDZICZENIE POZYCJI SPOŁECZNEJ: uzyskiwanie od rodziny - bez własnych zasług - zasobów majątkowych, władzy, prestiżu, kapitału kulturowego, kapitału społecznego-co stwarza lepsze warunki startu życiowego. (Odwrotnie: dziedziczenie biedy, zacofania, marginalizacji społecznej).

IDEOLOGIA MERYTOKRATYCZNA: głosi, że nierówności są o tyle usprawiedliwione, o ile są efektem własnych zasług oraz korzyści, jakie działalność jednostki przynosi społeczeństwu.

IDEOLOGIE EGALITARNE: podkreślają równość ludzi, żądając - w zależności od radykalizmu sformułowania - albo równości warunków życia, albo równego zaspokojenia minimalnych potrzeb, albo równości startu i szans życiowych, albo równości wobec prawa, albo równości praw podmiotowych.

IDEOLOGIE ELITARYSTYCZNE (inaczej - arystokratyczne): głoszą, że istnieją takie grupy, które z samej swojej natury są „wyższe" od innych i dlatego muszą mieć wyższą pozycję w społeczeństwie, co wyraża się w ich całkowicie uzasadnionych przywilejach.

KAPITAŁ SPOŁECZNY: sieć kontaktów, znajomości, powiązań, przynależności do organizacji i stowarzyszeń, która stwarza jednostce lepsze możliwości uzyskiwania innych społecznie cenionych zasobów - bogactwa, władzy, prestiżu itp.

POWOŁANIE: zawód wykonywany z pobudek autotelicznych, jako sposób samorealizacji, bez względu na jakiekolwiek korzyści, jakie może przynosić.

WYMOGI FUNKCJONALNE SPOŁECZEŃSTWA (inaczej - imperatywy funkcjonalne lub potrzeby systemowe): stany lub sytuacje niezbędne, aby społeczeństwo mogło funkcjonować i przetrwać.

Książki godne uwagi

13, 38 (patrz: STO KSIĄŻEK..., s. 633)

Rozdział


Władza i autorytet

Władza to zjawisko przenikające życie społeczne we wszystkich jego obszarach, obecne we wszystkich społeczeństwach, historycznych i współczesnych. Na jednym biegunie, w największej makroskali, jest ona centralnym aspektem politycznych stosunków międzynarodowych, a także relacji gospodarczych między państwami czy korporacjami wielonarodowymi. Na drugim biegunie, w skali mikro, realizuje się w najprostszych międzyludzkich kontaktach czy interakcjach. Występuje jako władza państwa nad obywatelami, menedżerów nad pracownikami, przełożonych nad podwładnymi, nauczycieli nad uczniami, rodziców nad dziećmi, dziewczyny nad zakochanym. To złożone pojęcie o uniwersalnej stosowalności poddamy obecnie systematycznej analizie.



Władza jako odmiana nierówności

Władza jest odmianą nierówności społecznych, ale wśród różnych form nierówności, jakie omawialiśmy w poprzednim rozdziale, posiada znaczenie szczególne. Powtarza się jako swoisty wspólny mianownik zarówno w nierównościach gradacyjnych, jak i dychotomicznych. Jest obecna nie tylko w obrębie specyficznej hierarchii władzy - jednej z drabin nierówności gradacyjnej - ale także we wszystkich pozostałych rodzajach stratyfikacji. I tak, władza jest efektem, ale niekiedy źródłem, przywilejów majątkowych, stanowi konsekwencję wysokiego prestiżu, ale sama może być powodem prestiżu, daje dostęp do szans edukacyjnych, ale pewną formę władzy („władzę eksperta") przynosi posiadana wiedza, ułatwia dostęp do opieki zdrowotnej, ale inną formę władzy daje z kolei sprawność fizyczna. Władza stanowi też bardzo istotny czynnik podziałów dychotomicznych. Jest kluczowym aspektem relacji między klasami społecznymi, a także rodzajami ze względu na płeć (gender), wreszcie zbiorowościami większościowymi i mniejszościami etnicznymi czy rasowymi. Amerykański socjolog Peter Blau twierdzi, że władza rodzi się zawsze z nie-równorzędnych, niezrównoważonych, pozbawionych wzajemności, asymetrycznych relacji międzyludzkich1. Należy on do zwolenników omawianego wcześniej poglądu, że wszelkie interakcje między ludźmi sprowadzają się do wymiany jakichś dóbr czy wartości, niekoniecznie, choć także, materialnych. Otóż do takich transakcji wymiennych partnerzy wchodzą od razu z nierównymi zasobami: są bogatsi i biedniejsi, mądrzejsi i głupsi, silniejsi i słabsi, ładniejsi i brzydcy itp. Ci, którzy startują z gorszych pozycji, mogą nie być w stanie odpłacić za potrzebne im od innych dobra. Ale zawsze dysponują pewną „walutą" uniwersalnie cenioną: podległością, podporządkowaniem się, poddaniem się partnerowi. Według Blaua, poddajemy się władzy partnera, czyli dajemy mu nad sobą władzę, gdy: a) nie możemy zapłacić lub zrewanżować się za otrzymywane od partnera dobra czy usługi, b) nie potrafimy znaleźć alternatywnego źródła tych potrzebnych nam dóbr czy usług, czyli inaczej, kiedy partner ma na nie monopol, c) nie możemy się obejść bez tych dóbr czy usług, d) nie mamy możliwości wymuszenia tych dóbr czy usług siłą, zdobycia ich przemocą. Zobaczmy kilka przykładów, z zupełnie różnych dziedzin życia społecznego. Pierwszy to władza właściciela ziemskiego nad chłopem pańszczyźnianym. Chłop potrzebuje dostępu do ziemi, swoistego miejsca pracy, niezbędnego, aby zdobyć środki do życia dla siebie i rodziny. Nie ma możliwości zakupu ziemi na własność. Nie może też zagarnąć ziemi siłą. Pozostaje mu poddanie się władzy pana feudalnego, zrezygnowanie ze swojej wolności, bo w zamian za to otrzyma użytkowanie ziemi. Inny przykład do dziś szeroko spotykany w Indiach to osobista niewola za długi, gdy nie mogąc zwrócić pożyczki, dłużnik pracuje niewolniczo na rzecz wierzyciela, poddając się całkowicie jego władzy, czasem przez kilka pokoleń. Jeszcze inny przykład to relacja patrona i klienta w organizacjach przestępczych czy mafijnych. W zamian za tzw. „ochronę" i pozorne bezpieczeństwo właściciel sklepu, restauracji bądź kantoru uzależnia się od mafijnego patrona, uznając jego władzę nad sobą i realizując jego żądania. A z zupełnie innej, mniej ponurej dziedziny, dziewczyna uzyskuje władzę nad zakochanym chłopcem, dla którego jest jedyna i niezastąpiona.

P. Blau, Exchange and Power in Social Life, New York 1964: J. Wiley.

Obie strony takiej nierównorzędnej relacji mają do dyspozycji przeciwstawne strategie działania. Posiadający władzę, aby ją zabezpieczyć i umocnić musi: a) nie przyjmować za swoje dobra czy usługi niczego innego niż podległość, a więc wykazywać obojętność na próby odwzajemnienia się w innej „walucie", b) monopolizować własne dobra czy usługi, odcinając podległych sobie od dostępu do alternatywnych źródeł, c) wzmagać przez odpowiednią indoktrynację lub propagandę poczucie absolutnej niezbędności oferowanych dóbr czy usług, d) zabezpieczyć się przed możliwością buntu podległych swojej władzy i zagarnięcia przez nich potrzebnych im dóbr siłą. Odwrotnie, ten kto władzy podlega, aby uniezależnić się i odzyskać wolność, powinien: a) Zwiększać zasób takich strategicznych dóbr, które mogą być wymienione za wolność, na przykład przez wykupienie się z niewoli. W Indiach kilka rodzin będących w niewoli za długi składa się, aby wykupić jedną z nich, która następnie, pracując już za normalną płacę, zbiera pieniądze, aby zrewanżować się, wykupując kolejną z tych, które jej dopomogły w uwolnieniu, b) Poszukiwać innych źródeł potrzebnych dóbr czy usług, a więc likwidować monopol partnera posiadającego władzę. Uzależniony i zniewolony chłopak powinien rozglądnąć się za innymi dziewczynami, a właściciel restauracji zwrócić się do profesjonalnej firmy ochroniarskiej, c) Uczyć się rezygnacji z dóbr czy usług, za które nie można zapłacić inaczej niż zniewoleniem, a więc trenować swoistą asceze, która daje osobistą niezależność, d) Zwiększać własną siłę nacisku na partnera, aż do możliwości zdobycia potrzebnych dóbr czy usług przemocą.

Odmiany władzy

Skoro władza to pewna swoista, nierównorzędna, asymetryczna relacja, to wypada zapytać: między kim a kim? Mówiąc o nierównościach społecznych, a zwłaszcza opozycjach dychotomicznych, odnosiliśmy władzę do relacji między całymi zbiorowościami społecznymi: grupami, kategoriami społecznymi itp. Dla Marksa panowanie klasowe było nieodłącznym przejawem przewagi własnościowej kapitalistów nad proletariatem, a wyrażało się w możliwości egzekwowania swoich interesów kosztem interesów robotników. Dla ideologów i badaczy kwestii kobiecej efektem kulturowych definicji płci jest przede wszystkim dominacja mężczyzn, wyrażająca się w możliwości realizowania ich interesów poprzez segregację czy dyskryminację. Podobnie przewaga większości nad mniejszościami etnicznymi lub rasowymi oznacza zapewnienie interesów większości poprzez segregację, dyskryminację czy nawet w skrajnych przypadkach eksterminację mniejszości. Kiedy mówimy o nierówności warstw społecznych na drabinie władzy, to chodzi nam przeważnie o nierówne porcje tego szczególnego „zasobu społecznego" będące w dyspozycji przedstawicieli poszczególnych warstw i umożliwiające im wywieranie wpływu lub formułowanie skutecznych żądań wobec członków innych warstw. Np. politycy, policjanci, oficerowie, urzędnicy mają tego rodzaju możliwości władcze wobec innych obywateli. Ale czasami mamy też na myśli relacje między warstwami en bloc. Powiemy na przykład, że w społeczeństwie średniowiecznym arystokracja posiadała dominację nad kupcami, plebsem czy chłopami pańszczyźnianymi, ponieważ zgodnie ze swoimi interesami mogła regulować warunki funkcjonowania tamtych, niższych grup, na przykład poprzez korzystne dla siebie prawa. Podobnie w społeczeństwach teokratycznych, zarówno dawnych, jak i obecnych, takie szczególne preferencje dla własnych interesów zapewniają sobie grupy klerykalne, reprezentujące panującą religię. Badając współczesne społeczeństwo francuskie, Pierre Bourdieu ujawnia istnienie ukrytych elit dysponujących kapitałem edukacyjnym i kulturowym, zdolnych realizować swoje interesy dzięki „przemocy symbolicznej" wobec innych grup2. Mówimy też często o dominacji biurokracji, która przekształca się w zamkniętą warstwę broniącą swoich własnych interesów, a z natury swoich funkcji dysponuje możliwościami ich egzekwowania.

We wszystkich przypadkach, kiedy asymetryczna relacja władzy występuje pomiędzy zbiorowościami (grupami, klasami, warstwami, kategoriami społecznymi), z których jedna ma możliwość zagwarantowania swoich interesów kosztem interesów, czy wbrew interesom drugiej, mówić będziemy o dominacji. Elementarny sens pojęcia władzy odnosi się jednak nie do relacji między grupami, lecz do relacji między jednostkami. Taki punkt widzenia przyjmował klasyk problematyki władzy Max Weber. Według Webera, władza to taka relacja między jednostkami, w której istnieje prawdopodobieństwo, że jedna z nich przeprowadzi swoją wolę, nawet mimo oporu drugiej. W określeniach późniejszych autorów ta sama cecha relacji władzy ujmowana jest jako „zdolność narzucenia swojej woli" (Merton)3, „kontrola nad działaniami innych" (Parsons)4, „możliwość podejmowania wiążących decyzji" (Lasswell)5, „wymuszenie zgodnego ze swoimi intencjami zachowania innych" (Shils)6.

2 E Bourdieu, J.-C. Passeron, The Inheritors: French Students and Their Relation to Culture, Chicago 1979: The University of Chicago Press.

3 R. K. Merton, Social Theory and Social Structure, New York 1968: Free Press, s. 426.

4 T. Parsons, The Social System, New York 1951: Free Press.

5 H. D. Lasswell, Politics: Who Gets What, When andłiow?, New York 1958 (1936): Meridian Books.

6 E. Shils, Constitution ofSociety, Chicago 1982: The University of Chicago Press.

Pamiętamy jednak, że relacje między jednostkami przybierać mogą różne postaci. Trzeba odróżnić realizowanie władzy w kontaktach i interakcjach, w których uczestniczą konkretne osoby, od przejawiania się władzy w stosunkach społecznych pomiędzy abstrakcyjnymi, niezależnymi od konkretnych osób pozycjami społecznymi (statusami). Zacznijmy od przykładów najprostszych. Kolega przekonuje drugiego, że warto pójść do kina. Drugi uznaje jego argumenty i ulega, choć pierwotnie miał zamiar pójść na dyskotekę. Pierwszy wykazał się zdolnością perswazji, uzasadniania swoich racji, sugestywnością, co pozwoliło mu wywrzeć wpływ na decyzję drugiego. Drugi liczył się z jego zdaniem, był uległy wobec sugestii czy próśb. Pierwszy uzyskał nad drugim pewną przewagę, zrealizował elementarną odmianę władzy, którą nazwiemy wpływem. Był to wpływ osobisty, który zawdzięczał jakimś swoim konkretnym cechom osobowościowym; potrafił skłonić drugą osobę do zachowania zgodnego ze swoimi intencjami, przekonać, poprosić, wywrzeć perswazyjny nacisk. A druga osoba okazała się na to podatna. Mamy tu władzę w wydaniu miękkim, łagodnym, chciałoby się powiedzieć - eleganckim. W interakcjach międzyludzkich bywa jednak i tak, że władza przybiera twardsze, brutalne formy.

Zobaczmy sytuację pozornie trochę podobną. Wieczorem na pustej ulicy podchodzi do mnie charakterystycznie wygolony i wyćwiczony w siłowni osobnik w dresie i żąda wydania mu mojego portfela. Nie przekonuje mnie bynajmniej, jakie to by było szlachetne i sprawiedliwe z mojej strony, nie argumentuje, że jest bezrobotny, że pochodzi z biednej rodziny, miał w dzieciństwie pod górkę do szkoły, tylko pokazuje mi kij baseballowy (ten atrybut amerykanizacji, który za dawniejszych czasów zastępowała cegła). Ja ani nie mam ochoty oddać mu pieniędzy, ani nie uważam, aby miał jakiekolwiek prawo tego żądać, a jednak oddaję portfel, bo wiem, że jeśli tego nie zrobię, to mnie pobije, a potem i tak portfel zabierze. Tutaj przewaga bandyty jest innego rodzaju niż poprzednio: dysponuje po prostu większą ode mnie siłą fizyczną. Realizuje taką formę władzy, którą nazwiemy przemocą. W opisanym przypadku nie musiał tej siły zastosować, oddałem portfel sam, z obawy przed prawdopodobnym pobiciem. Zastosował przemoc strachu. Mogłem jednak uciekać, bronić się, próbować go zmylić, wciągnąć w rozmowę. Wtedy zapewne doszło by do zastosowania przemocy bezpośredniej, użycia siły fizycznej dla całkowitego odebrania mi możliwości decyzji, swoistego uprzedmiotowienia. Pobity, związany, zakneblowany, wrzucony do rowu, przestałbym być podmiotem, to znaczy osobą zdolną do podjęcia decyzji. W tym skrajnym przypadku człowiek nie ma już żadnej wolności, żadnego marginesu swobody.

W obu opisanych przypadkach władza realizowała się w obrębie osobistego kontaktu i interakcji. Ale wpływ i przemoc różniły się pod bardzo istotnym względem. Wpływ realizował się z przyzwoleniem i akceptacją drugiej strony: kolega podjął z drugim dyskusję, czy pójść do kina czy na dyskotekę i w końcu akceptował jego decyzję. Mówimy, że władza zyskała tu formę autorytetu. W tym przypadku zrealizował się autorytet osobisty jednego z kolegów. Przemoc natomiast realizuje się bez przyzwolenia ani akceptacji ze strony osoby zniewolonej. Nie zgadzałem się na to, żeby bandyta stawiał mi jakiekolwiek żądania, oddałem mu portfel z wewnętrznym sprzeciwem, oburzeniem, nie uznając jakichkolwiek jego racji, czego dowodem, że zaraz potem zgłosiłem to jako akt bezprawny na policji. Przemoc jest więc formą władzy pozbawioną autorytetu. Bandyta dysponował tylko przewagą fizyczną, „nagą siłą".

Bardziej abstrakcyjnym sposobem przejawiania się władzy są relacje między pozycjami społecznymi (statusami) w ramach stosunków społecznych. Zestaw obowiązków i uprawnień określony w stosunku społecznym może mianowicie zawierać dla jednej strony powinność podporządkowania się, a dla drugiej prawo decydowania, wydawania wiążących poleceń, rozkazów itp. W takim asymetrycznym stosunku społecznym jedna ze stron uzyskuje prerogatywy władcze. Są one niezależne od indywidualnych przymiotów danej osoby, a zależą jedynie od zajmowania przez nią pewnej - obdarzonej władzą nad innymi - pozycji społecznej (statusu). Zobaczmy przykład: jadę samochodem i zatrzymuje mnie policjant. Wypisuje mandat i też zabiera mi pieniądze, na oko - tak jak ten bandyta w ciemnej ulicy, a jednak zupełnie inaczej. Na jego status wskazują specjalne zewnętrzne atrybuty, mundur, „lizak", oznaczony radiowóz. Jego pozycja społeczna właśnie, niezależnie od tego, kto konkretnie tego dnia jest na służbie, zawiera uprawnienie do zatrzymania każdego kierowcy i wymierzenia mu mandatu, niezależnie od tego, czy to ja, czy ktokolwiek inny kieruje pojazdem. Zatrzymuję się więc, mimo że bardzo się śpieszę, zostaję wylegitymowany, a samochód skontrolowany. Przeklinam w duchu, ale przyzwalam na kontrolę i akceptuję jej wyniki, np. reguluję światła i płacę. Oczywiście mógłbym się nie zatrzymać i tylko dodać gazu. Zakładając, że policja działa tak, jak powinna, zostałbym niechybnie dogoniony, zatrzymany, położony na ziemi, zakuty w kajdanki, zrewidowany, aresztowany. Zatrzymałem się albo dlatego, że uważam, iż policjant ma prawo mnie zatrzymać, to znaczy uznałem jego prerogatywy władcze płynące z kodeksu drogowego, albo dlatego, że przewidywałem możliwość pogoni. Władza miała tu charakter legitymizowany. W tym przypadku autorytet policjanta nie miał charakteru osobistego, lecz był autorytetem pozycji (statusu), a obawiałem się nie siły fizycznej, czyli nielegitymizowanej przemocy, a raczej legitymizowanego przymusu, a więc przysługującego pozycji obdarzonej władzą uprawnienia do wyegzekwowania swoich żądań czy poleceń.

Powtórzmy, w obrębie kontaktu czy interakcji władza opiera się na osobistych atrybutach: perswazyjności lub sile fizycznej. Jest realizowana spontanicznie, w sposób nieuregulowany z góry. W obrębie stosunków społecznych natomiast władza wynika z reguł, które określają prawa i obowiązki partnerów. Są takie pozycje, ktokolwiek by je zajmował, które mają przypisaną możliwość decydowania za innych, żądania czegoś od innych, wydawania im poleceń, rozkazów, a w razie potrzeby przymuszania innych do posłuszeństwa. I są takie pozycje im podporządkowane, w których każdy, kto je zajmuje, musi takie decyzje wykonywać i z takim przymusem się liczyć. Generał, kimkolwiek by był, ma prawo wydawania rozkazów żołnierzom, a żołnierz, niezależnie od tego, czy mu się to podoba czy nie, czy jest przekonany czy nie, musi rozkazów słuchać. Władza w relacji generał-żołnierz jest prerogatywą pozycji generała. Dziecko powinno słuchać rodziców po prostu i tylko dlatego, że jest dzieckiem, w relacji rodzice-dziecko prerogatywy władcze są bowiem przypisane rodzicom. Pracownik powinien wykonywać polecenia służbowe po prostu i tylko dlatego, że jest zatrudniony, w relacji dyrektor-pracownik bowiem prerogatywy władcze ma dyrektor. Minister musi liczyć się z zaleceniami premiera tylko dlatego, że jest w rządzie, w tej relacji bowiem premier ma prerogatywy władcze.

AKCEPTACJA

BRAK AKCEPTACJI

INTERAKCJE

WPŁYW I AUTORYTET OSOBISTY

PRZEMOC

STOSUNKI SPOŁECZNE



WŁADZA

LEGITYMIZOWANA (AUTORYTET URZĘDU)

PRZYMUS

- Diagram 17: Formy władzy i wpływu

Co więcej, władza w obrębie stosunku społecznego jest także uregulowana co do swojego zakresu, sposobu jej realizowania i możliwości stosowania przymusu. Oficer może rozkazywać żołnierzom, ale nie może cywilom. Wójt może wydać jakieś polecenie mieszkańcom gminy, ale nie może - mieszkańcom sąsiedniego miasta. Ojciec może ukarać swoje dziecko, ale nie może nic kazać dziecku znajomych. Władza jest tu ograniczona podmiotowo, do pewnych tylko partnerów. Mówimy, że wiążą się z nią określone, i na ogół ograniczone, kompetencje podmiotowe. Policjant może zatrzymać i ukarać kierowcę, który przekracza dozwoloną prędkość. Nie może natomiast ukarać pieszego za to, że uprawia jogging i zbyt szybko biegnie. Profesor może żądać od studenta złożenia pracy seminaryjnej, ale nie może decydować, na jakie ma chodzić filmy. Dyrektor może ustalić, o której pracownik ma przyjść do pracy, ale nie może określić godziny, kiedy ma iść spać. Władza jest tu ograniczona przedmiotowo, do pewnych tylko dziedzin, do określonych spraw. Mówimy, że wiążą się z nią określone i także na ogół ograniczone kompetencje przedmiotowe. Wreszcie, w odróżnieniu od wpływu i przemocy władza w ramach stosunków społecznych jest wykonywana, a zwłaszcza egzekwowana, zgodnie z pewnymi procedurami. O ile w stosunkach nieformalnych, np. w rodzinie, takie procedury są bardzo luźne, o tyle wyraźne się stają wraz z formalizacją stosunków. Bardzo precyzyjnie określony jest na ogół tryb wydawania poleceń służbowych („droga służbowa"), rozkazów wojskowych („łańcuch dowodzenia"), decyzji administracyjnych („postępowanie administracyjne"), wyroków sądowych („postępowanie cywilne czy karne"). Już bez wyjątku, także w kontekstach nieformalnych, regulowany jest jakoś sposób stosowania przymusu, czyli wymierzania sankcji za niepodporządkowanie się. Nawet w przypadku stosunków w rodzinie zwyczaj kulturowy może np. zakazywać kar cielesnych wobec dzieci, a kiedy indziej przyzwalać na nie. W mafii przestępczej bardzo wyraźnie akceptowany jest repertuar drastycznych kar wobec osób nielojalnych. A w przypadku stosunków regulowanych formalnie, np. administracyjnie czy prawnie, lista i gradacja kar jest na ogół dokładnie skodyfikowana.

Ze względu na ów fakt regulacji władza osadzona w stosunku społecznym jest z definicji legitymizowana przez te reguły społeczne, które wskazują, kto, wobec kogo, w jakich sprawach, jakim trybem i z jaką dozą przymusu może władzę realizować. Ale wiemy przecież z wcześniejszych rozważań, że po pierwsze reguły społeczne są ogromnie różnorodne, a po drugie ludzie w różny sposób reguły traktują. Musimy więc rozróżnić rozmaite rodzaje legitymizacji władzy w zależności od typu reguł, na których się opiera, tych - jak powiadamy -„podstaw" władzy. A z punktu widzenia osób, które są władzy podporządkowane, musimy także odróżnić stopnie akceptacji władzy w zależności od rygoryzmu i motywów podporządkowania się, lub przeciwnie - oporu.

Formy legitymizacji władzy

Klasyk problematyki władzy Max Weber wprowadza rozróżnienie trzech form legitymizacji, czy inaczej - umocowania władzy7. Pierwszą określa jako legalną. Prerogatywy władcze związane z daną pozycją, a także procedury rekrutacji osób zajmujących tę pozycję są w tym przypadku ściśle określone przez prawo. Urzędnik, policjant, rektor uniwersytetu, minister opierają swoją władzę na przepisach prawnych. Mają prawnie określone kompetencje, a także prawnie określony jest sposób objęcia ich pozycji (nominacja, wybory, powołanie do służby, zatrudnienie itp.). Jeśli objęli i sprawują władzę zgodnie z prawem, jest ona prawnie umocowana, legalna, niezależnie od jakichkolwiek innych okoliczności czy osobistych przymiotów jednostek sprawujących te funkcje. Gdy pozycja władcza została objęta bez zachowania przepisanej procedury, powiemy o uzur-pacji. A z kolei gdy władza realizowana jest poza zakresem przepisanych kompetencji, zachodzi nadużycie władzy. Choć główną podstawą legitymizacji legalnej jest prawo w sensie ścisłym - prawo stanowione przez organizację państwową - to peranalogiam legitymizacja taka występuje i w innych organizacjach, gdzie istnieją wyraźnie ustanowione reguły dotyczące wyłaniania i sprawowania władzy. Legitymizowana legalnie w tym szerszym sensie - choć oczywiście pozbawiona legitymizacji w węższym sensie, bo wręcz przestępcza - jest władza bossa mafii czy szefa gangu. W organizacjach przedpaństwowych legitymizacja taka opierała się na ustnie przekazywanych quasi-prawach zwyczajowych, jak np. w przypadku władzy wodza plemienia czy szamana. W organizacjach religijnych, np. Kościele, hierarchia władzy jest legitymizowana przez prawo kanoniczne, a niekiedy odwołuje się wprost do praw boskich.

Druga forma legitymizacji określona jest przez Webera mianem tradycyjnej. Tutaj też władza znajduje swoje umocowanie w regułach, ale nie przepisach prawnych, lecz raczej odwiecznych, powszechnie przyjmowanych, usankcjonowanych swoją trwałością sposobach wyłaniania i realizowania władzy. Władza starszyzny w plemieniu, ojca w rodzinie patriarchalnej, dynastycznego monarchy w państwie - to przykłady pozycji, które uzasadniają swoje prerogatywy władcze w mocno zakorzenionych tradycjach: idei gerontokracji, patriarchatu, sukcesji dynastycznej.

W obu przypadkach władza opiera się tutaj na pewnych regułach. Ale wiemy, że ludzie zajmują wobec reguł różne postawy. Niektórzy, przyjmujący postawę legalistyczną, uznawać będą władzę umocowaną prawnie lub tradycjo-nalnie dlatego po prostu, że uznają świętość praw bądź tradycji. Zawieszać będą własne oceny słuszności, sensowności czy skuteczności władczych decyzji lub kierunków polityki, podporządkowując się im dla zasady. Taka postawa jest szczególnie uzasadniona w systemie demokratycznym, gdzie procedury wyborów i stanowienia praw zapewniają, że ustanowione reguły odzwierciedlają wolę większości obywateli. Wtedy uznanie wiążącej mocy prawa - niezależnie od tego, czy należy się do owej większości czy też do mniejszości - jest równoznaczne z akceptacją samych demokratycznych procedur. Natomiast w systemię autokratycznym, dyktatorskim czy totalitarnym, gdzie prawa są narzucone obywatelom z góry, postawa legalistyczna oznacza, rezygnację z własnej podmiotowości, bezrefleksyjne poddanie się władzy i petryfikację powszechnego zniewolenia.

Obok legalistów są w każdym społeczeństwie i tacy, którzy podejmując własną ocenę działania władzy i nie akceptując słuszności praw czy decyzji, będą się mimo to podporządkowywać oportunistycznie, z obawy przed sankcjami. Mało kto godzi się z wymiarem podatków, ale mimo to większość podatki płaci. Mało kto uznaje, że policjant miał rację, wymierzając mandat, ale mimo to większość mandat płaci. Na drugim biegunie znajdą się ci, którzy przyjmując postawę anarchistyczną, będą odmawiać posłuszeństwa władzy dlatego, że z założenia odrzucają wiążącą moc prawa i tradycji. Taką postawę określaliśmy wcześniej jako negatywistyczną lub kontraformistyczną. Inni natomiast nie będą stosować się do decyzji z powodów merytorycznych, nie zgadzając się z ich treścią. Taką reakcję określaliśmy wcześniej mianem nonkonformizmu. Odnajdziemy jej przykłady w różnych przejawach tzw. „obywatelskiego nieposłuszeństwa", działaniach kontestatorskich czy opozycyjnych.

Najkorzystniejsza dla sprawujących władzę sytuacja polega na dodaniu się dwóch okoliczności: legitymizacji (prawnej lub tradycyjnej) z akceptacją podporządkowanych (formalną lub merytoryczną). Powiemy wówczas, przez analogię do autorytetu osobistego, że władza posiada autorytet swojej pozycji. Podporą autorytetu są zarówno formalni legaliści, jak i ci, którzy uznają merytoryczną słuszność jej działań. Posiadanie autorytetu sprawia, że władza w minimalnym tylko stopniu musi odwoływać się do przymusu. Podporządkowanie jest bowiem dobrowolne. Co więcej, gdy ktoś wyłamuje się z narzuconych przez władzę rygorów, spotka się z presją czy sankcjami ze strony innych, uznających autorytet, członków zbiorowości. Siostra upomina brata: jak możesz nie słuchać mamy! Zawodnicy na zgrupowaniu zabierają papierosy koledze, bo trener zakazał palić. W Szwecji inni kierowcy trąbią na tego, kto przekracza dozwoloną szybkość.

Władza formalnie legitymizowana nie musi być jednak akceptowana. Brak akceptacji może wystąpić albo z powodów formalnych (odrzucenia reguł legitymizujących), albo merytorycznych (odmowy słuszności czy skuteczności jej działaniom). Anarchiści i opozycjoniści są dla władzy równie groźni, bo odbierają jej autorytet. Władza legitymizowana, ale pozbawiona autorytetu, musi odwoływać się do przymusu, bo tylko w ten sposób zapewnić sobie może posłuszeństwo. Przymus sprowadza się do wymierzenia pewnych sankcji za niepodporządkowanie się władczym decyzjom albo przynajmniej do zagrożenia takimi sankcjami, co ma skłonić do podporządkowania się przez stworzenie dyscypliny strachu. W ten sposób władza egzekwuje swoje prerogatywy. Gdy chodzi o władzę państwową i jej prerogatywy prawnie zagwarantowane, korzysta ona z przymusu państwowego, to znaczy wyspecjalizowanych organów wymiaru sprawiedliwości: policji, prokuratury, sądów, więzień. Ale nadmierna eksploatacja tego systemu wymuszania posłuszeństwa obywateli jest i kosztowna, i praktycznie trudna, i dla władzy państwowej niebezpieczna, bo antagonizująca i atomizująca społeczeństwo. Wymaga, ujmując to z pewną przesadą, aby za każdym obywatelem postawić policjanta, który go będzie pilnował. Ale pojawia się wtedy od razu problem: a kto będzie pilnował policjantów, aby dobrze pilnowali obywateli. I tak dalej ad infinitum. Państwa policyjne, podejmując próby takiej totalitarnej kontroli, dochodzą niekiedy do granic absurdu. Ujawnione akta służb specjalnych NRD pokazują, że uwikłana w działalność STASI była niemalże większość obywateli, i każdy pilnował i donosił na innych.

Trzecia forma legitymizacji władzy, którą Weber określa jako charyzmatyczną, to jej oparcie nie na ogólnych regułach (prawnych czy zwyczajowych), lecz na pewnej osobistej relacji między sprawującymi władzę a podporządkowanymi władzy. Pojęcie charyzmy analizowaliśmy już wcześniej, omawiając problem przywództwa w ruchach społecznych, przypomnijmy więc tylko, że jest to zdefiniowanie i zinterpretowanie pewnych zdolności, talentów czy umiejętności jednostki jako niezwykłych, nadzwyczajnych, wręcz ponadludzkich. Pewne walory jednostki - moralne, intelektualne, organizatorskie, przywódcze - zostają dostrzeżone, uwypuklone, wyidealizowane przez zbiorowość, która staje się w tym sensie bazą społeczną charyzmy. Nikt nie posiada charyzmy sam w sobie, lecz dopiero wtedy, gdy znajdzie zwolenników, wyznawców, fanów, wielbicieli, wiernych. Aby zyskać charyzmę, trzeba porwać, pociągnąć za sobą, uwieść innych, mówiąc przenośnie - zdobyć rezonans społeczny. Takie przypisanie jednostce charyzmy oznacza nadanie jej uprawnień do decydowania za zbiorowość i zarazem gotowość bezrefleksyjnego podporządkowania się jej decyzjom. Legitymizacja i akceptacja są tu nierozdzielnie związane i stąd skuteczność władzy charyzmatycznej jest na ogół największa. I odwrotnie, odmowa posłuszeństwa jest połączona z podważeniem charyzmy jako pozornej, w myśl powiedzenia, że „król jest nagi".

Jak zwykle w rozważaniach Webera, ten trójpodział form legitymizacji ma charakter pewnych konstruktów jednostronnych i przerysowanych, jak sam powiadał „typów idealnych". W realnych sytuacjach społecznych różne formy legitymizacji mogą się na siebie nakładać i tym samym wzmacniać wzajemnie. Przepisy prawne mogą na przykład kodyfikować i sankcjonować odwieczne tradycje. Tak dzieje się na przykład we współczesnych monarchiach konstytucyjnych, gdzie władza króla, wywodząca się z dynastycznej tradycji, jest zarażem umocowana prawnie, a tym samym wyraźnie określona co do jej (ograniczonych) prerogatyw i kompetencji. Na to nałożyć się jeszcze może osobista charyzma monarchy, jak na przykład w przypadku Juana Carlosa w Hiszpanii. Także i czysta legitymizacja tradycyjna, nieoparta jeszcze na konstytucji, może być wzmocniona przez charyzmę. Ci monarchowie, o których najwięcej w podręcznikach historii, opierali swoją władzę na obu podstawach. A inni szybko poszli w zapomnienie. Inna sytuacja polega na nałożeniu się legitymizacji legalnej i charyzmatycznej. Wiadomo, że wśród premierów, prezydentów, generałów znajdują się tacy, którzy są tylko wysokimi urzędnikami państwowymi czy wojskowymi, a są i tacy, którzy stają się przywódcami narodów, wodzami, idolami obywateli. Tylko niekiedy zdarza się Napoleon, Waszyngton, Lincoln, Lenin, de Gaulle. Może być tak, że ktoś dzięki swoim charyzmatycznym walorom przemawiającym do mas uzyskuje wysoki urząd państwowy (np. wygrywa wybory, dokonuje zamachu stanu, staje na czele rewolucji itp.). Przykład: Fidel Castro czy Mao Tse-tung. I odwrotnie, może być tak, że dopiero dzięki uzyskaniu wysokiego urzędu wybitna skądinąd jednostka zdobywa powszechną widoczność i możliwości działania, które pozwalają rozwinąć i uwidaczniają jej charyzmatyczne zdolności. Jak dowodzą wszyscy biografowie, taki jest chyba przypadek Jana Pawła II, niewątpliwie wybitnego, wysoce utalentowanego i szlachetnego człowieka, który jednak dopiero z objęciem Stolicy Apostolskiej stał się czołowym, charyzmatycznym autorytetem współczesnego świata. Jest oczywiste, że połączenie legalnych czy tradycyjnych prerogatyw władzy z osobistą charyzmą niebywale wzmacnia pole i siłę oddziaływania.

Legitymizacja i akceptacja są - tak jak wszystkie zjawiska społeczne -przedmiotem nieustannych zmian. Max Weber opisywał przejście władzy charyzmatycznej w legalną, co określał jako rutynizację charyzmy. Charyzma rodzi się, gdy powstają pewne warunki społecznego rezonansu dla osobistych walorów jakiejś osoby. Ale charyzma znika, gdy warunki te ulegają zmianie. Jest relacją płynną i zmienną. Charakteryzowaliśmy ten proces wcześniej w rozdziale siódmym, wskazując na życiorys Lecha Wałęsy jako klasyczny przykład cyklu zdobytej i utraconej charyzmy. Przez analogię można wskazać na podobne przejścia od władzy tradycyjnej do legalnej - gdy tradycja zostaje usankcjonowana przez prawo. Przykładem wyżej przytaczanym są monarchie konstytucyjne. Możliwy jest także proces odwrotny do rutynizacji charyzmy, gdy mianowicie władza legalna zanika, a pozostaje tylko towarzysząca jej poprzednio władza charyzmatyczna. Obalony prezydent Filipin Estrada utracił legalną władzę w wyniku oskarżeń o korupcję. A mimo to milionowe rzesze jego zwolenników długo jeszcze demonstrowały w jego obronie, udzielając mu pełnego, masowego poparcia. Także władza tradycyjna może utracić legalne podstawy i powrócić niejako do czystej formy tradycyjnej. Gdy w Rumunii czy Bułgarii zniesiono monarchię, żyjące na emigracji dynastie zachowały w pewnej mierze tradycyjne wpływy w społeczeństwie i dzisiaj podejmują udane próby powrotu do władzy.

Jeszcze wyraźniejszym fluktuacjom ulega akceptacja władzy wśród tych, którzy są władzy podporządkowani. Zmiany te mogą przebiegać niezależnie od dynamiki legitymizacji. Wiadomo, że akceptacją społeczną cieszą się niekiedy zarówno uzurpatorzy, jak i ci, którzy władzy nadużywają. Przejście od akceptacji do opozycji wobec władzy legitymizowanej i odwrotnie - od opozycji do akceptacji, może dokonywać się w zależności od pojedynczych, konkretnych efektów prowadzonej polityki. Nastroje społeczne bywają bardzo zmienne.


: studia -> inzynierskie
inzynierskie -> Marketing przemysłowy literatura: T. Wojciechowski :”Marketing I logistyka na rynku środków produkcji” Białecki : „Marketing producenta I eksportera”
studia -> Matematyka zad. Opisz technikę sprytnego mnożenia przez: a 50, b 99 Za
studia -> Techniki decyzyjne – wykłady – dr Marek Sołtysik A. Podstawowe informacje egzamin pisemny, testowy – wtorek, 29 stycznia 2008 roku, J. Supernat: „Techniki decyzyjne”
studia -> Sylabus podstawowe informacje o przedmiocie
studia -> Tytuł projektu wpisany czcionką Times New Roman 14 pt pogrubioną, prostą, tekst wyśrodkowany, interlinia pojedyncza Imię i nazwisko Studenta, czcionka 12 pt., pogrubiona
studia -> Tytuł projektu wpisany czcionką Times New Roman 14 pt pogrubioną, prostą, tekst wyśrodkowany, interlinia pojedyncza Imię i nazwisko Studenta, czcionka 12 pt., pogrubiona
studia -> `Kryterium jakości oprogramowania


1   ...   23   24   25   26   27   28   29   30   ...   47


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna