Analiza społeczeństwa biblioteka Główna Uniwersytetu Gdańskiego


Wielowymiarowość sytuacji społecznych



Pobieranie 2.64 Mb.
Strona3/47
Data29.04.2016
Rozmiar2.64 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   47

Wielowymiarowość sytuacji społecznych

Trzeba podkreślić, że te siedem perspektyw nie wyklucza się nawzajem. Można je traktować jako komplementarne, stosować równocześnie. Społeczeństwo to wszystko to razem, byt wielowymiarowy, wieloaspektowny, istniejący na wszystkich siedmiu poziomach. Zanalizujmy dwa najprostsze przykłady. Najpierw rodzinę. Z perspektywy demograficznej istotna będzie przede wszystkim jej liczebność: to, że w rodzinie jest np. pięć osób. Dalej ważny będzie rozkład takich cech jak wiek czy płeć, a więc, że w rodzinie jest trzech mężczyzn (ojciec i dwóch synów) i dwie kobiety (matka i córka), oraz że dwie są dorosłe, dwoje są nastolatkami, a jedna jeszcze dzieckiem. Z jakichś powodów mogą być istotne i inne cechy: wzrost, waga, kolor włosów, stopień wykształcenia itp. Ale wszystko to są cechy pojedynczych członków rodziny, które jedynie statystycznie sumujemy dla zbioru jednostek. Z perspektywy grupowej rodzina to coś więcej, bo także swoiste więzi łączące członków, a więc Wspólne zamieszkanie, wspólnota majątkowa, miłość, lojalność wzajemna, gotowość do pomocy, troska o dzieci, silna tożsamość wyrażana zwrotem „my" i odróżniająca naszą rodzinę od tysięcy innych rodzin. Z perspektywy systemowej rodzina to swoisty, powiązany układ pozycji i ról, niezależnych od pełniących je konkretnych osób, a więc ojciec, matka, mąż, żona, dziadek, babcia, syn, córka, wnuczek, wnuczka, teść, teściowa, zięć, szwagier, wujek, ciotka itp. Z perspektywy strukturalnej rodzina to swoista sieć relacji pomiędzy rozmaitymi pozycjami i rolami rodzinnymi: małżeństwo, ojcostwo, braterstwo, pokrewieństwo, władza rodzicielska, spadkobranie. Na tym aspekcie skupiali często uwagę antropologowie społeczni, odkrywając ogromne różnice dzielące struktury pokrewieństwa w różnych społecznościach (np. Claude Levi-Strauss, Edward Leach). Z perspektywy aktywistycznej rodzina to „życie rodzinne", to co się dzieje w rodzinie, a więc zbiór swoistych działań podejmowanych przez członków rodziny: współżycie seksualne, wspólne gospodarowanie, wychowanie dzieci, wspólne posiłki, kolacja wigilijna, ale także spory rodzinne, konflikty małżeńskie i wiele innych. Z perspektywy kulturalistycznej rodzina to swoisty zbiór reguł - norm i wartości - dotyczących np. zalotów i zawierania małżeństw, przedmałżeńskich stosunków seksualnych, dopuszczalności rozwodów, odnoszenia się do siebie małżonków, autorytetu ojca lub matki, powinności dzieci, odpowiedzialności za starzejących się rodziców, regulacji urodzin, aborcji itp. I znów antropologia społeczna, a także porównawcze studia nad rodzinami współczesnymi pokazują, jak wielkie różnice „kultur rodzinnych" występują pomiędzy rozmaitymi społecznościami. Wreszcie z perspektywy zdarzeniowej czy polowej patrzymy na rodzinę jako płynną i zmienną przestrzeń działań i interakcji, w której zmiany dokonują się nieustannie w skali codziennego „krótkiego trwania", ale także w skali „średniego trwania", np. w ciągu roku, i wreszcie w skali „długiego trwania", z roku na rok. Na przykład, członkowie rodziny rozchodzą się rano do swoich zajęć: do szkoły, do pracy, na zakupy - rodzina ulega więc rozproszeniu, istnieje tylko w stanie „wirtualnym" (w świadomości swoich członków, a także znajomych, sąsiadów) i tylko w sensie materialnych rani swojego istnienia (pusty dom, mieszkanie), aby znów odzyskać realność socjologiczną wieczorem, gdy wszyscy spotykają się przy kolacji i telewizorze. W ciągu roku zmienna intensywność i formy życia rodzinnego znaczone są takimi datami jak tradycyjne święta, ferie szkolne, urlopy, wyjazdy służbowe rodziców itp. A w dłuższym czasie mierzonym latami życie rodzinne zmienia się zasadniczo wraz z narodzinami dzieci, ich dorastaniem, starzeniem się rodziców, chorobą, śmiercią, czasami rozwodem, ponownym związkiem małżeńskim, rozpadem rodziny itp. To ciągle jest ta sama rodzina, ale nigdy nie taka sama.

A teraz przykład zupełnie odmienny: drużyna piłkarska. To też, po pierwsze, pewna liczba osób (jedenastu zawodników plus kilku rezerwowych, trenerów, masażystów, lekarzy), w pewnym przedziale wiekowym, na ogół mężczyzn (jeśli abstrahować od ciągle jeszcze mało popularnego futbolu kobiecego), często różnej narodowości, nawet odmiennych ras, a więc pewna niewielka populacja. Tworzą oni, po drugie, swoisty system społeczny zróżnicowanych pozycji i ról. Nie tylko różnią się role zawodników, trenera, masażysty, ale wśród zawodników jest bramkarz, obrońcy, łącznicy, pomocnicy, napastnicy. Powiązani są oni, po trzecie, w określoną strukturę. Różni ona drużyny niemieckie, angielskie, włoskie, niezależnie od tego, jacy konkretnie grają zawodnicy. To jest to, co rysuje przed meczem trener, a co pokazuje się przed transmisją w telewizji i wyraża nawet w quasi-matematycznej formie: układ 1-3-4-3 albo 1-4-3-2, albo jakoś jeszcze inaczej. Po piąte, mecz piłkarski to suma działań i interakcji zawodników. Toczy się dopóty, dopóki zawodnicy biegają, podają sobie piłkę, dryblują, kiwają przeciwnika, strzelają. Ale, po szóste, nie czynią tego dowolnie, lecz w ramach reguł. Kultura piłkarska oznacza, że wiąże ich regulamin gry, na straży którego stoi sędzia i sam ten regulamin pozwala odróżnić mecz piłkarski od meczu rugby czy baseballu. Pojedynczy zawodnicy .|v kierują się też regułami właściwymi dla ich pozycji, zawartymi w ich roli. Inaczej gra obrońca, inaczej napastnik, a jeszcze inaczej bramkarz. Drużyna ma też pewne symbole tożsamości: proporczyki, herby, koszulki, wymieniane rytualnie przed i po meczu. Wreszcie, po siódme, mecz jest nieustanną płynną zmiennością sytuacji na boisku, zawodnicy przemieszczają się raz pod jedną, raz pod drugą bramkę, układają w różne konfiguracje, zachodzą kluczowe zdarzenia: gol, karny, rzut rożny, rzut wolny itp. A każda aktualna sytuacja stwarza pewne nowe szansę i pewne ograniczenia dla dalszej aktywności, na przykład dla wyprowadzenia szybkiej kontry albo dla zmasowania obrony. Podobną siedmiostopniową analizę można by przeprowadzić dla każdego innego przejawu życia społecznego, co polecam - jako zabawę - czytelnikom.

Dla różnych celów badawczych, w celu rozwiązywania różnych problemów, mogą być przydatne różne podejścia. Każde kolejne z siedmiu wyróżnionych odchodzi coraz dalej od oczywistości i konkretu, wnikając w coraz to bardziej abstrakcyjne, ukryte warstwy świata społecznego. Ale te bardziej wyrafinowane punkty widzenia nie unieważniają prostszych. Żeby zrozumieć, co się dzieje w społeczeństwie, musimy niekiedy szukać bardzo głęboko, na poziomie strukturalnym, kulturalistycznym czy polowym. Ale niekiedy wystarczy perspektywa grupowa czy demograficzna. Podobnie jak żeby wbić gwóźdź w ścianę, nie trzeba stosować mechaniki kwantowej, żeby policzyć wydatki w sklepie, nie potrzeba rachunku różniczkowego, a żeby zrobić okulary, wystarczy optyka Newtona zamiast teorii Einsteina. Podobnie w socjologii, punkt widzenia musi być dostosowany do potrzeb badawczych.

Socjologia, jak każda nauka młoda, aby określić swój przedmiot często stosuje rozumowania przez analogię. Zaczynała od metafory organicznej. Mówiono też o mechanizmie społecznym. Potem była analogia z geometrią. Wreszcie z polem, jako echo nowoczesnej fizyki. Dzisiaj dominujący sposób pojmowania społeczeństwa oddają dwie metafory: „przestrzeń międzyludzka" i „życie społeczne". Pierwsza sugeruje, że socjologia nie skupia uwagi po prostu na ludziach, ale na tym wszystkim, co zachodzi, dzieje się pomiędzy ludźmi i wynika z faktu, że żyjemy zawsze w otoczeniu innych. Druga sugeruje, że ta przestrzeń międzyludzka nie jest zastygła, statyczna, lecz nieustannie zmienia się, „żyje" dzięki podejmowanym przez ludzi działaniom. Gdyby więc trzeba było jednym zdaniem określić, czym jest dzisiaj socjologia, można by powiedzieć tak: jest to nauka o ludziach działających w polu wzajemnych relacji (w „przestrzeni międzyludzkiej"), którzy nadają temu polu nieustanną dynamikę funkcjonowania i stawania się (podtrzymują „życie społeczne"), a utrwalone, często niezamierzone efekty swoich działań pozostawiają jako ramy strukturalne i kulturowe kolejnych działań następującym po sobie pokoleniom.



Jednostka w społeczeństwie - konteksty społeczne

Z perspektywy pojedynczego członka społeczeństwa pole społeczne, czy inaczej przestrzeń międzyludzka, w której przebiega życie każdego z nas, jest ogromnie złożone. Analizowaliśmy wyżej przykład uczestnictwa w rodzinie. Ale przecież w kontekście rodzinnym upływa tylko cząstka naszego życia, ogromnie ważna, ale jednak tylko cząstka. Bo obok tego już jako dzieci wchodzimy w inny kontekst, towarzysko-zabawowy: na podwórku czy boisku. Gdzieś mieszkamy, w jakimś kontekście sąsiedzkim. A potem znajdujemy się w kontekście edukacyjnym: w przedszkolu, szkole, na uniwersytecie. Potem pojawia się kontekst zawodowy: w biurze czy fabryce. A obok tego kontekst rozrywkowy: w kinie czy dyskotece. Idziemy do siłowni czy na pływalnię i trafiamy w kontekst rekreacyjny. Jeśli gramy w drużynie piłkarskiej, jak w drugim analizowanym przykładzie, to znajdujemy się w kontekście sportowym. Kiedy indziej znajdujemy się w kontekście religijnym, np. na niedzielnej mszy czy pielgrzymce do Częstochowy. A także wchodzimy w kontekst polityczny, gdy idziemy głosować lub organizujemy strajk. Jest także wszechobecny dziś kontekst ekonomiczny, gdy idziemy na zakupy albo składamy pieniądze w banku. Wpadamy w kontekst medyczny, gdy idziemy do lekarza albo kładziemy się w szpitalu. A w kontekst wymiaru sprawiedliwości, gdy płacimy mandat albo stajemy w sądzie. Gdy zostaniemy, nie daj Boże, skazani, trafiamy do kontekstu więziennego, a gdy przechodzimy na emeryturę - w kontekst „stanu spoczynku". Z pewnością nie jest to lista wyczerpująca wszystkie możliwości.

To co jest socjologicznie niezmiernie istotne, to fakt, że nieustannie krążymy niejako między tymi różnymi kontekstami, gdy wchodzimy do jednego, zawie szamy nasze uczestnictwo w innym, staje się ono tymczasem tylko „wirtualne", potem przechodzimy do jeszcze innego kontekstu, by znów wrócić do poprzedniego itd. A w każdym z tych kontekstów spotykamy nieco inne „społeczeństwo", różne pod każdym z siedmiu względów. Spotykamy więc innych ludzi, zajmujących inne pozycje i grających inne role, łączą nas z nimi inne więzi, wchodzimy z nimi w inne relacje, napotykamy inne oczekiwania i reguły gry, inaczej działamy i co innego mówimy, naszym uczestnictwem wpływamy na to, co się w całej zbiorowości dzieje, modyfikujemy i wywołujemy rozmaite zdarzenia.

Aspekty społeczeństwa

Wybrane konteksty społeczne

RODZINA


EDUKACJA

PRACA


RELIGIA

POLITYKA


POPULACJA GRUPA

SYSTEM l STRUKTURA i DZIAŁANIA

KULTURA (REGUŁY)

POLE ZDARZEŃ




CZŁONKOWIE RODZINY

RODZINA

ORGANIZACJA RODZINNA

STRUKTURA POKREWIEŃSTWA

PROKREACJA, WYCHOWANIE, PROWADZENIE DOMU

ETOS RODZINNY PRAWO RODZINNE

HISTORYCZNA EWOLUCJA RODZINY

UCZNIOWIE NAUCZYCIELE

SZKOŁA

OŚWIATA SZKOLNICTWO

HIERARCHIA WYKSZTAŁCENIA

UCZENIE SIĘ NAUCZANIE

DYSCYPLINA SZKOLNA

ZMIENNE FORMY 1 TREŚCI EDUKACJI

ROBOTNICY PRACOWNICY

FIRMA PRZEDSIĘBIORSTWO ZAKŁAD PRACY

GOSPODARKA

PODZIAŁ PRACY ORGANIZACJA PRACY

CZYNNOŚCI ROBOCZE

ETOS PRACY REGULAMINY PRAWO PRACY

ZMIENNOŚĆ FORM 1 TREŚCI PRACY

WIERNI KSIĘŻA

KOŚCIÓŁ PARAFIA

ORGANIZACJA KOŚCIELNA

HIERARCHIA KOŚCIELNA

MODLITWA RYTUAŁ „POSŁUGA"

DEKALOG PRAWO KANONICZNE

HISTORYCZNA EWOLUCJA RELIGII

OBYWATELE

PAŃSTWO NARODOWE

ORGANIZACJA PAŃSTWOWA

HIERARCHIA WŁADZY

RZĄDZENIE PARTYCYPACJA WYBIERANIE

KULTURA POLITYCZNA KONSTYTUCJA

EWOLUCJA 1 ZMIENNOŚĆ ORGANIZACJI PAŃSTWOWEJ

- Diagram 2: Konteksty życia społecznego -

Każdy z nas posiada swój własny zestaw takich kontekstów, w których uczestniczy. Poza kontekstem rodzinnym i zawodowym, które mają charakter uniwersalny, inne tworzą unikalne dla każdego konfiguracje. Co więcej, każdy układa prywatną hierarchię ważności kontekstów, w których działa. Dla jednego najważniejsze będzie życie rodzinne, dla innego życie zawodowe, dla jednego rozrywka i rekreacja, dla innego kształcenie się czy trening itp. Zapewne dzięki tej różnorodności kontekstów, unikalności ich indywidualnych zestawów i różnic znaczenia przypisywanego każdemu kontekstowi z osobna, życie ludzkie jest tak ciekawe, ale także tak trudne; wymaga od każdego, nawet najdalszego od profesjonalnej socjologii, swoistej socjologicznej kompetencji. Musimy w tej różnorodności kontekstów umieć się odnaleźć, zdecydować, które są dla nas ważniejsze, a które mniej istotne, rozpoznać partnerów, odnieść się do nich we właściwy sposób, zastosować właściwe reguły kulturowe, przyjąć odpowiednie strategie postępowania, skutecznie działać.

Socjologiczna wyobraźnia i język socjologii

Co do tej naturalnej, niezbędnej w życiu kompetencji socjologicznej dodać może socjologiczna edukacja? Wybitny amerykański socjolog C. W. Mills określał cel nauczania socjologii jako kształtowanie „socjologicznej wyobraźni": „zdolności rozumienia historii i biografii oraz relacji między nimi w społeczeństwie"4. Idąc tropem wyznaczonym przez Millsa, można pojęcie to rozwinąć i wskazać, że socjologiczna wyobraźnia to bardzo złożona umiejętność. Składa się na nią, po pierwsze, dostrzeganie, że wszelkie fenomeny społeczne są efektem zamierzonym lub niezamierzonym, natychmiastowym lub skumulowanym, bezpośrednim lub pośrednim - jakichś działań, decyzji, wyborów podjętych przez sprawcze podmioty społeczne, czy to jednostki, czy zbiorowości. W ten sposób socjologiczna wyobraźnia przeciwstawia się fatalizmowi, determinizmowi, prowidencjalizmowi. Po drugie, jest to świadomość głębokich, ukrytych zasobów lub barier strukturalnych i kulturowych, które wyznaczają szansę działań podmiotowych. W ten sposób socjologiczna wyobraźnia zwalcza mit absolutnej wolności człowieka i przeciwstawia się woluntaryzmowi. Po trzecie, jest to rozpoznanie we wszelkich fenomenach społecznych skumulowanego dziedzictwa przeszłości, czy inaczej tradycji społecznej i kulturowej, która w różny sposób wpływa na działania współczesnych. W ten sposób socjologiczna wyobraźnia lansuje historyzm i sprzeciwia się prezentyzmowi. Po czwarte, jest to postrzeganie życia społecznego, w tym wszelkich pozornie trwałych instytucji, organizacji, reżimów politycznych czy gospodarczych, w ich ciągłej zmienności, nieustannym procesie stawania się. W ten sposób socjologiczna wyobraźnia akcentuje dynamikę i odrzuca statyczny punkt widzenia. Po piąte, jest to akceptacja dla ogromnej różnorodności form, w jakich przejawiać się może życie społeczne. W ten sposób socjologiczna wyobraźnia uczy tolerancji i znieczula przeciwko dogmatyzmowi czy etnocentryzmowi.



4 C. W. Mills, Sociological Imagination, New York 1959: Oxford University Press, s. 3.

Streszczając wszystkie pięć punktów w jednej formule, powiedzieć można, że socjologiczna wyobraźnia to zdolność wiązania wszystkiego, co dzieje się w społeczeństwie, z warunkami strukturalnymi, kulturalnymi i historycznymi oraz z działaniami podejmowanymi w tych warunkach przez podmioty indywidualne i zbiorowe, które w efekcie kształtują świat społeczny w całej jego złożoności i różnorodności.

Socjologiczna wyobraźnia pozwala - jak wskazywał Mills - powiązać biografię, społeczeństwo i historię. Rezultatem poznania socjologii powinna być m.in. umiejętność czytania gazety. „Żeby pojąć, o co chodzi w gazecie, a jest to bardzo skomplikowane, trzeba nauczyć się, jak wiązać ze sobą relacjonowane fakty, jak je zrozumieć przez odniesienie do szerszych koncepcji społeczeństwa, w którym występują, i tendencji historycznych, w których uczestniczą. (...) Socjologia pozwala nam dotrzeć dalej i głębiej niż to, o czym czytamy w gazecie. Dostarcza nam do tego zbioru pojęć, koncepcji i pytań. Jeśli tego nie czyni, ponosi klęskę jako element edukacji"5. Socjologia nie jest więc tylko dla socjologów, ale także dla światłych obywateli. Pozwala im racjonalniej odnaleźć sens życia, własną tożsamość, swoje miejsce w społeczeństwie, określić szansę swoich działań. Dostarcza mapy świata, w którym żyjemy, lepszej orientacji w chaosie toczących się wydarzeń, bardziej racjonalnej interpretacji wszystkiego, co się wokół nas dzieje.

Potrzeba socjologicznej wyobraźni, a więc inaczej samoświadomości społeczeństwa na temat siebie samego, jest imperatywem obecnym w każdym społeczeństwie. Ale rośnie ona wyraźnie w społeczeństwie demokratycznym, w którym działania obywateli ważą nieporównanie bardziej na losach wszystkich razem i każdego z osobna. Demokracja wymaga wiedzy, ludzi światłych, myślących nie tylko w kategoriach wąskoegoistycznych, w ramach horyzontu przysłowiowej „własnej zagrody", ale zdolnych ogarniać szersze ogólnospołeczne problemy i wyzwania, wykorzystywać szansę i zwalczać przeciwności, a także lokować własne losy w strumieniu historycznego rozwoju swego społeczeństwa i w porównawczym kontekście innych współczesnych społeczeństw. Będzie to potrzebne jeszcze bardziej w miarę ewoluowania demokracji od form przedstawicielskich w stronę demokracji „partycypacyjnej", „dyskursywnej" czy „dialogowej", gdzie sprawy publiczne będą rozstrzygane coraz bardziej bezpośrednio przez głos samych obywateli.



1 Ibid., s. 16-17.

Podstawowym narzędziem wszelkiego myślenia jest język, zasób możliwie ostrych, precyzyjnych, jednoznacznych pojęć. Im bardziej bogatym językiem się posługujemy, tym więcej postrzegamy. Potrzeby praktyki prowadzą do bogacenia języka: Eskimosi rozróżniają podobno kilkanaście gatunków śniegu, Beduini kilkanaście rodzajów piasku, żeglarze wiele odmian wiatru, a piloci najrozmaitsze typy chmur. Żeby uchwycić całą złożoność i subtelne niuanse życia społecznego, socjolog też potrzebuje pojęć liczniejszych i bogatszych, niż dostarcza język potoczny. Przez blisko dwa wieki swojego istnienia socjologia wypracowała swoisty język pochodzący z różnych źródeł, od różnych autorów, artykułowany w różnych fazach rozwoju dyscypliny. Punktem wyjścia kształtowania socjologicznej wyobraźni jest poznanie tego języka, kanonu pojęć uznanego dziś szeroko, niezależnie od ich niekiedy już zapomnianej genealogii. Aby posiąść socjologiczną wyobraźnię, trzeba przede wszystkim nauczyć się myśleć i mówić w socjologicznym języku. Takiemu zadaniu systematycznego i analitycznego przedstawienia języka socjologii współczesnej poświęcone będą dalsze rozdziały tej książki.



Najważniejsze pojęcia wprowadzone w rozdziale

ANTYNATURALIZM: pogląd o zasadniczej odmienności rzeczywistości przyrodniczej i społecznej.

ANTYPOZYTYWIZM: pogląd o konieczności wypracowania w naukach społecznych zupełnie swoistych procedur i metod badawczych, odmiennych od tych, które stosują nauki przyrodnicze.

DOKUMENTY OSOBISTE: spontaniczne zapisy zdarzeń i zjawisk dokonywane przez ludzi w nich uczestniczących, ujawniające ich autentyczne motywacje, intencje, interpretacje (np. listy, pamiętniki).

HERMENEUTYKA: interpretacja, rozumienie zjawisk społecznych przez ujawnianie znaczeń, jakie wiążą z nimi działający ludzie, a także jakie ze zjawiskami tego typu wiąże właściwa im kultura.

IDEALNA SYTUACJA KOMUNIKACYJNA: możliwość prowadzenia dyskusji między równymi partnerami w warunkach pełnej swobody wypowiedzi, w sytuacji pozbawionej jakichkolwiek nacisków i ograniczeń niemerytorycznych.

INSTYTUGONALIZACIA SOCJOLOGII: uznanie socjologii za dyscyplinę nauki przez utworzenie katedr czy wydziałów uniwersyteckich, instytutów badawczych, periodyków socjologicznych, stowarzyszeń i organizacji socjologów, a także utworzenie stanowisk zawodowych dla socjologów-praktyków w przemyśle, administracji, wojsku itp.

KONTEKSTY SPOŁECZNE: wyróżnialne ze względu na cel, specyfikę działań, swoisty styl postępowania itp. dziedziny aktywności życiowej ludzi, w których toczy się życie społeczne (np. rodzinny, zawodowy, edukacyjny, religijny).

NATURALIZM: pogląd o zasadniczej identyczności świata przyrody i rzeczywistości społecznej.

NIEZAMIERZONE EFEKTY DZIAŁAŃ LUDZKICH: typowa sytuacja w życiu społecznym, kiedy pojawiają się zjawiska odmienne od intencji ludzi działających, albo takie, których nie da się odnieść do działań konkretnych ludzi, są bowiem „wypadkową" anonimowych działań masowych, gdzie każdy uczestnik zmierzał do własnych, prywatnych celów, nie biorąc takich zbiorczych konsekwencji w ogóle pod uwagę.

POZYTYWIZM: pogląd o potrzebie naśladowania w naukach o społeczeństwie wypracowanych wcześniej badawczych wzorców nauk przyrodniczych.

PROGNOZY SAMOREALIZUJĄCE SIĘ l SAMODESTRUKCYJNE: fakt, że przewidywania przyszłych stanów społecznych mogą wywołać reakcje masowe prowadzące do spełnienia się prognoz fałszywych (gdy ludzie biorą je „na serio" pod uwagę i opierają na nich swoje decyzje) albo do niespełnienia się prognoz prawdziwych (gdy ludzie w obawie przed zrealizowaniem się przewidywań podejmują w porę działania obronne).

REFLEKSYJNOŚć fakt, że wiedza i dokonywane przez ludzi interpretacje na temat własnych działań, działań innych czy sytuacji społecznych, w których są uwikłani, w istotny sposób wpływa na ich decyzje, sposób postępowania, a przez to na kształt społeczeństwa, w którym żyją.

SYMETRIA WYJAŚNIANIA I PRZEWIDYWANIA: przekonanie, że dysponując adekwatnym wyjaśnieniem zjawisk, można na drodze czysto logicznej, dedukcyjnej, wyprowadzić prognozy na temat ich przyszłego przebiegu.

WSPÓŁCZYNNIK HUMANISTYCZNY: związek każdego faktu społecznego z działaniami i doświadczeniami życiowymi jakichś konkretnych ludzi i wynikająca stąd konieczność badania takich faktów z ich szczególnej perspektywy, stawiania się przez badacza w położeniu owych ludzi.

WYOBRAŹNIA SOCJOLOGICZNA: umiejętność wiązania wszystkiego, co dzieje się w społeczeństwie, z warunkami strukturalnymi, kulturalnymi i historycznymi oraz podmiotowymi działaniami ludzi.

Część I


AKTYWNOŚĆ CZŁOWIEKA

Rozdział 2



Od zachowań do działań społecznych

Punktem wyjścia każdej nauki jest określenie jej przedmiotu, a następnie analiza tego przedmiotu, wyróżnienie składników, a zwłaszcza tych elementów, które mają charakter podstawowy, z których składają się wszystkie bardziej złożone całości. Co stanowi taki podstawowy element, mówiąc przenośnie - „atom" czy „komórkę" społeczeństwa?

Jak dowodziliśmy w poprzednim rozdziale, społeczeństwo to zbiorowość jakoś powiązanych ze sobą w „przestrzeni międzyludzkiej" jednostek, która nieustannie się zmienia, przekształca, „żyje". Sekret tej dynamiki społeczeństwa, czynnik, który wprawia społeczeństwo w nieustanny ruch, to aktywność ludzi. To jest ten jedyny motor, który powoduje, że w społeczeństwie coś ciągle się dzieje. Społeczeństwo istnieje tylko o tyle i tylko dopóty, dopóki jacyś ludzie podejmują wobec siebie nawzajem jakieś działania. Kiedy w słynnej inscenizacji Tadeusza Kantora Umarła klasa widzimy siedzących w ławkach szkolnych niegdysiejszych uczniów, ale już martwych, to efekt dramaturgiczny bierze się właśnie z tego paradoksu, że w pozornie społecznych ramach klasy szkolnej nie ma już społeczeństwa, bo nic się nie dzieje, bo nie ma żadnych działań. Podobnie nie ma społeczeństwa na cmentarzu, choć jest wielka mnogość grobów symbolizujących to, co zostało po aktywnych kiedyś jednostkach.

Społeczeństwo zatem to w ostatecznym rachunku aktywność ludzi. Nie ma społeczeństwa bez ludzi działających. Wszystko, co istnieje w społeczeństwie, jest albo przejawem, albo efektem aktywności ludzkiej. Analiza społeczeństwa musi zatem rozpocząć się od tego elementarnego poziomu. W rozdziale tym

prześledzimy różne formy aktywności, poczynając od najprostszych i stopniowo komplikując obraz, bogacąc czynniki, które pojawiają się w życiu społecznym.


: studia -> inzynierskie
inzynierskie -> Marketing przemysłowy literatura: T. Wojciechowski :”Marketing I logistyka na rynku środków produkcji” Białecki : „Marketing producenta I eksportera”
studia -> Matematyka zad. Opisz technikę sprytnego mnożenia przez: a 50, b 99 Za
studia -> Techniki decyzyjne – wykłady – dr Marek Sołtysik A. Podstawowe informacje egzamin pisemny, testowy – wtorek, 29 stycznia 2008 roku, J. Supernat: „Techniki decyzyjne”
studia -> Sylabus podstawowe informacje o przedmiocie
studia -> Tytuł projektu wpisany czcionką Times New Roman 14 pt pogrubioną, prostą, tekst wyśrodkowany, interlinia pojedyncza Imię i nazwisko Studenta, czcionka 12 pt., pogrubiona
studia -> Tytuł projektu wpisany czcionką Times New Roman 14 pt pogrubioną, prostą, tekst wyśrodkowany, interlinia pojedyncza Imię i nazwisko Studenta, czcionka 12 pt., pogrubiona
studia -> `Kryterium jakości oprogramowania


1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   47


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna