Analiza społeczeństwa biblioteka Główna Uniwersytetu Gdańskiego


Najważniejsze pojęcia wprowadzone w rozdziale



Pobieranie 2.64 Mb.
Strona34/47
Data29.04.2016
Rozmiar2.64 Mb.
1   ...   30   31   32   33   34   35   36   37   ...   47

Najważniejsze pojęcia wprowadzone w rozdziale

POSTĘP: proces przybliżający nieustannie do takiego stanu społeczeństwa, w którym realizują się jakieś ważne społeczne wartości; stanu uważanego za dobry, słuszny, sprawiedliwy, szczęśliwy, godny itp.

PROCES: ciąg, sekwencja następujących po sobie i przyczynowo uwarunkowanych zmian systemu, które nazywamy fazami lub etapami.

PROCES CYKLICZNY: taki, w którym po pewnym czasie stan systemu powraca do punktu wyjścia, do swojego kształtu początkowego.

PROCES KIERUNKOWY: taki, którego żaden etap nie powtarza się, a cała sekwencja przybliża stale do jakiegoś przyszłego stanu wyróżnionego - „celu" czy krańca procesu.

REGRES: proces, który oddala społeczeństwo od stanu uważanego za pożądany z punktu widzenia rozpowszechnionych w społeczeństwie wartości.

ROZWÓJ: proces kierunkowy napędzany czynnikami endogennymi, w którym poziom pewnych istotnych zmiennych jest stale rosnący.

ROZWÓJ JEDNODNIOWY (inaczej - unilinearny): taki, w którym sekwencja zmian biegnie zawsze tym samym, jednym torem, po regularnej, wyznaczonej jakby z góry trajektorii.

ROZWÓJ SKOKOWY: taki, w którym po okresie kumulowania się zmian ilościowych, cząstkowych, dochodzi do pewnego progu nasycenia, po którego minięciu występuje zasadnicza zmiana jakościowa.

ROZWÓJ WIELODNIOWY (inaczej - multilinearny): taki, w którym różne sekwencje zmian mają jedynie zbliżony ogólny kierunek, ale przebiegają w różny sposób, różnymi torami czy trajektoriami, w zależności od konkretnych warunków historycznych i kulturowych danego społeczeństwa.

UTOPIE SPOŁECZNE: wizje dobrego, szczęśliwego, doskonałego społeczeństwa przyszłości, na tyle wyidealizowane i skrajne, że całkowicie nierealistyczne.

ZMIANA SPOŁECZNA: różnica między stanem systemu społecznego (grupy, organizacji) w jednym momencie i stanem tego samego systemu w innym momencie.

Książki godne uwagi

31, 35, 44, 76, 99 (patrz: STO KSIĄŻEK..., s. 633)

Rozdział


Trauma zmian społecznych

Dzisiejsza socjologia coraz pełniej akceptuje pogląd o dynamicznej konstytucji społeczeństwa. Wszelkie obiekty społeczne, od małych grup po społeczeństwo globalne, pozostają w nieustannym ruchu. Istnieją tylko dzięki działaniom indywidualnym i zbiorowym, trwają tylko dzięki powtarzalności takich działań, rozpadają się wraz z ustaniem działań. Ponieważ działania i konfiguracje działań są płynne i zmienne, obiekty społeczne ulegają nieustannej zmianie, są procesami, a nie bytami statycznymi. Jak wielokrotnie podkreślaliśmy, do opisania stanu jakiegokolwiek obiektu społecznego lepiej od terminu „istnienie" nadaje się termin „stawanie się"1.

Socjologiczne pojmowanie zmian społecznych również ulega zmianom. Utożsamianie zmian z postępem społecznym ustępuje z czasem idei kryzysów, gdy zmiany okazują swoje negatywne, często niezamierzone skutki w różnych dziedzinach życia społecznego. Wreszcie pojawia się idea, że sama zmienność może podważać normalny przebieg życia społecznego, stanowiąc wstrząs dla członków społeczeństwa i rodząc stan swoistej traumy. W ten sposób rodzi się trzecie podejście do zmian społecznych: dyskurs traumy, który będzie przedmiotem analizy w tym rozdziale.

' P. Sztompka, Society in Action: The Theory of Social Becoming, Cambridge 1991: Polity Press. Tenże, The Sociology of Social Change, Oxford 1993: Blackwell.



Od dyskursu postępu do dyskursu traumy

W socjologii klasycznej XIX wieku panuje dyskurs postępu2: zmienność uznana zostaje nie tylko za stan normalny, ale co więcej pożądany i prowadzący do ciągłego doskonalenia społeczeństwa. Panuje fetyszyzacja i idealizacja zmienności: nowość, oryginalność, innowacja traktowane są jako wartości autote-liczne. Panuje optymizm historiozoficzny: świat idzie stale ku lepszemu. Dokonuje się generalizacja idei zmian społecznych w pojęciu nowoczesności.

Pierwsze korektury do tego idyllicznego obrazu pojawiają się jeszcze w XIX wieku. Najpierw Karol Marks zauważa, że ostateczny, długofalowy postęp dokonuje się poprzez powtarzające się kryzysy i regresy: sprzeczności, napięcia, konflikty, alienację. Dialektyczna eschatologia Marksa (zaczerpnięta od Hegla) po raz pierwszy zwraca w ten sposób uwagę na cenę postępu, jego drugą, ciemną stronę. Jest to cena płacona przez całe społeczeństwo ludzkie jakby na raty, w momentach kolejnych kumulacji napięć i konfliktów poprzedzających rewolucje, które przywracają, na coraz to wyższym poziomie kolejnej formacji, postępowy kierunek rozwoju społecznego.

Inni autorzy dziewiętnastowieczni, nie kwestionując postępowego charakteru formacji nowoczesnej, wskazują na szczególne, wybrane dziedziny, w których koszty triumfującej nowoczesności są najbardziej dotkliwe. Ferdinand Toennies ubolewa nad zatratą naturalnych wspólnot międzyludzkich i spontanicznych więzi społecznych (1887). Emile Durkheim dostrzega chaos normatywny, upadek standardów moralnych, słowem anomię (1897). Max Weber ostrzega przed przekształceniem maksymalnie zracjonalizowanej i instrumentalnej organizacji społeczeństwa nowoczesnego w „żelazną klatkę" biurokracji (1922). W XX wieku pojawiają się nowe wątki selektywnej krytyki nowoczesności: wątek „buntu mas" Ortegi y Gasseta (1930)3, „samotności w tłumie" Davida Riesmana4, wątek ekologiczny i surowcowy, wątek industrializacji wojny i ludobójstwa. Te cząstkowe krytyki przeradzają się w drugiej połowie stulecia w bardziej totalną negację nowoczesności. Pojawiają się rozmaite katastroficzne wizje przyszłości, odrzuca się dalszą sensowność kategorii postępu. Dyskurs postępu zastąpiony zostaje dyskursem kryzysu, samo pojęcie kryzysu uzyskuje przy tym nowy sens, odmienny od etymologicznego, jako tzw. kryzys chroniczny, ciągły i nieprzezwyciężalny5.



2 R. Nisbet, History ofthe Idea ofProgress, New York 1980: Basic Books.

3 J. Ortega y Gasset, Bunt mas i inne pisma socjologiczne, Warszawa 1982: PWN.

4 D. Riesman, The Lonely Crowd, New Haven 1961: Yale University Press.

5 R. Holton, „Problems of crisis and normalcy in the contemporary world", w: J. Alexander, E Sztompka, Rethinking Progress, Boston 1990: Unwin Hyman, s. 39-52.
Nawet jednak w tych skrajnych formach przedmiotem krytyki jest treść zmian, jakie przynosi z sobą nowoczesność: ujmowane bardziej selektywnie lub bardziej totalnie negatywne skutki nowoczesności w różnych dziedzinach - ekonomii, polityki, ekologii, struktury społecznej, systemów wartości, mentalności zbiorowej, moralności i obyczajów, kultury, życia codziennego. Mało kto dostrzega, że negatywne skutki przynosić może zmiana jako taka, niezależnie od jej treści, od tego, co się zmienia i w jakim kierunku. Każda zmiana społeczna ma swój bilans konsekwencji. Obok konsekwencji - dobrych lub złych, postępowych lub regresywnych - jakie przynosi z uwagi na treść zmian, ma też konsekwencje negatywne wynikające po prostu z tego, że jest zmianą. Zdarzają się też zmiany o bilansie ambiwalentnym. Najbardziej uderzająca jest sytuacja, gdy zmiany postępowe w treści, o skutkach pozytywnych, mają drugą, negatywną stronę dlatego właśnie, że są zmianami, że naruszają zastany, stabilny porządek, przerywają ciągłość, zaburzają równowagę, podważają nawyki i przyzwyczajenia (przykłady: zwycięska rewolucja, oczekiwany przełom ustrojowy, reforma samorządowa). Pierwszą sugestię takiej paradoksalnej możliwości znajdujemy u Emile'a Durkheima w pojęciu „anomii sukcesu"6.

Dla uchwycenia negatywnych konsekwencji zmiany społecznej jako takiej, bez względu na jej treść, warto wprowadzić pojęcie traumy. Termin ten, stosowany pierwotnie w naukach medycznych, psychiatrii czy psychoanalizie, jest coraz częściej używany metaforycznie w publicystyce czy myśleniu potocznym. Jest to symptomatyczne. Wydaje się, że pod koniec XX wieku pojawia się w doświadczeniu codziennym, dyskusjach publicznych czy w mediach nowy wątek krytyczny dotyczący samej zmienności życia, jaką narzuca formacja nowoczesna, zniechęcenie tempem, zakresem i agresywnością zmian. Ten nurt myślowy określę jako dyskurs traumy, trzeci punkt widzenia na zmianę społeczną, po dyskursie postępu i dyskursie kryzysu.



Traumatogenne zmiany społeczne

Nie każda zmiana społeczna staje się powodem traumy, choć potencjalnie każda może mieć takie konsekwencje. Charakter traumatogenny przybierają najczęściej zmiany o szczególnych właściwościach. Po pierwsze, zmiany nagłe, szybkie, gwałtowne, dokonujące się w bardzo krótkim czasie. Po drugie, zmiany o szerokim zakresie, obejmujące równocześnie różne dziedziny życia społecznego. Po trzecie, zmiany głębokie, radykalne, dotykające centralnych dla zbiorowości wartości, reguł bądź przekonań. Mogą one polegać na krytyce lub kwestionowaniu zakorzenionych wartości albo na propagowaniu lub narzucaniu wartości odmiennych, albo wreszcie na lansowaniu praktyk sprzecznych z zakorzenionymi wartościami. Po czwarte, zmiana musi być niespodziewana, zaskakująca, szokująca. Dobrymi przykładami zmian tego rodzaju w makro-skali historycznej są rewolucje, przewroty, przełomy ustrojowe.



Zmiana, traumatogenna - nawet gdy jest postępowa, oczekiwana, triumfalna - oddziałuje niekorzystnie na społeczeństwo, oznacza dezorganizację, dyslokację, wytrącenie społeczeństwa ze stanu równowagi. Które jednak dziedziny życia społecznego są najbardziej wrażliwe na „traumę zmiany"? Tę najbardziej wrażliwą tkankę społeczną stanowi kultura (uniwersum wartości, norm, reguł, wzorów, symboli, sensów), bo ona właśnie cechuje się największą iner-cyjnością, ciągłością, zakotwiczeniem w tradycji czy pamięci zbiorowej, rytuałach, rutynach, zwyczajach i obyczajach. Kultura jest domeną, gdzie dokonuje się zakodowanie ciągłości i tożsamości społeczeństwa. A w skali indywidualnej najbardziej czuły jest osobisty refleks kultury w osobowości jednostki, jej zin-ternalizowana tożsamość kulturowa, która dyktuje jej trwałe lojalności, więzi, nawykowe sposoby myślenia i postępowania („odruchy serca", żeby użyć metafory Alexisa de Tocqueville'a). Zmiana ma dlatego konsekwencje traumatyczne, że - jak sądzimy - ciągłość, pewność, stabilność, bezpieczeństwo, przewidywal-ność sytuacji społecznych, a także trwałość i jednoznaczność swojej sytuacji w społeczeństwie i wynikających stąd imperatywów działania - stanowią dla ludzi wartości same w sobie, autoteliczne, niezależnie od treści odpowiednich oczekiwań czy reguł. Trauma zmiany, która dotyka domeny kultury, a w konsekwencji tożsamości zbiorowej i jednostkowej, określona będzie jako trauma kulturowa. Zjawisko to wydaje się ogromnie częste i typowe pod koniec XX wieku.

Wiek XX nie bez powodu nazywany bywa „wiekiem zmian". Zmiany społeczne uległy akceleracji i globalizacji na skalę wcześniej niespotykaną. Biegną coraz szybciej, a równocześnie osiągają coraz większy zasięg przestrzenny. Tym samym zwiększyły swój potencjał traumatogenny, naruszając lub niekiedy burząc „zastany świat życia" coraz większej liczby ludzi, w coraz większym stopniu i coraz bardziej niespodziewanie. Taki efekt miały oczywiście zmiany negatywne: zatrucie środowiska, chaotyczna urbanizacja, wzrost skali wojen i eksterminacji, masowe przemieszczenia ludnościowe, wzrost przestępczości, totalitaryzm i inne. Ale efekt traumatyczny wywierały także zmiany pozytywne: rewolucja informatyczna i telekomunikacyjna, wzrost dobrobytu i opcji konsumpcyjnych, powszechna dostępność elitarnych dawniej dóbr, liberalizacja obyczajów, demokratyzacja w polityce, zrównanie płci itp. Można mówić o zgenera-lizowanej „traumie nowoczesności", która objawiła się najmocniej w efekcie doświadczeń XX wieku, a jej wyrazem jest nasilenie lęków, atmosfera niepokoju, malaise końca wieku, klimat fin de siecle'u.

Wiek XX przyniósł także liczne epizody zmian gwałtownych, radykalnych i nieprzewidzianych, zasługujących w pełni na miano wstrząsowych i szokujących dla wrażliwej tkanki kulturowej. Miały one różny stopień realności. Były takie, które wyrażały się w obiektywnych zdarzeniach, prowadziły do rzeczywistej zmiany sytuacji grup czy zbiorowości i podważenia ich tożsamości kulturowej. Po pierwsze, występował coraz powszechniej kontakt kulturowy, zderzenie czy konflikt odmiennych kultur, o różnej skali ostrości - od koloniali-zmu, polityki wynaradawiania, przez działalność misyjną, „westernizację" czy „macdonaldyzację"7, do pluralizmu kulturowego i przemieszania kultur. Po drugie, zbiorowości ludzkie poddawały się wpływowi obcej kultury przez przemieszczenie się w orbitę jej oddziaływań - migracje, uchodźstwo polityczne. Po trzecie, pojawiały się zmiany w systemie ekonomicznym czy politycznym, wymuszające dostosowanie reguł kulturowych i nadanie im adekwatności w nowych warunkach, przez zmianę reguł zakorzenionych w tradycji. Dobrym przykładem jest tu transformacja prorynkowa i prodemokratyczna w Europie Wschodniej po upadku systemu komunistycznego.

Obok zmian realnych takich trzech typów, występowały również w XX wieku zmiany percepcji, interpretacji zdarzeń czy praktyk realnych, obecnych czy dawnych. Dokonywały się na przykład rewizje pewnych tradycji (np. rewolucji francuskiej, odkrycia Ameryki przez Kolumba, wojny secesyjnej w USA), pisano na nowo historię (np. Związku Radzieckiego na polecenie Gorbaczo-wa), obalano heroiczne mity, pojawiały się nowe idee - np. praw człowieka, feminizmu, pluralizmu, politycznej poprawności, nakazujące widzieć po nowemu dawne czy nowe fakty, przypominane były fakty dawno zapomniane, ulegały aktualizacji tradycje etniczne czy religijne uśpione przez pokolenia (np. na Bałkanach, w republikach poradzieckich, w Czeczenii).

Wreszcie występowały i zmiany czysto wirtualne, tylko wyobrażone, pozbawione jakiejkolwiek realności i oparte na plotce, mitach, pogłoskach, przesądach, stereotypach. I one też wywoływały efekty traumatyczne. Różnica bowiem między traumami realistycznymi, a nierealistycznymi jest w świecie ludzkim mało istotna. Ich dotkliwość, a także motywacyjny wpływ na ludzkie działania mogą być podobne. Stosuje się tu doskonale słynny teoremat Willia-ma I. Thomasa: „Jeśli ludzie uważają pewne fakty za realne, to są one realne w swoich następstwach" (1927)8.

7 G. Ritzer, McDonaldization ofSociety, Thousands Oaks 1996: Pine Forge Press.

8 Podaję za: R. K. Merton, Social Theory and Social Structure, New York 1968: Free Press, s. 475.

Trzy poziomy traumy kulturowej

Pojęcie traumy kulturowej stosuje się do różnorodnych przypadków, o różnej skali. Poziom najniższy, nie mieszczący się w specyficznym zakresie zainteresowań socjologii, to skala biografii indywidualnej. Typowych sytuacji trauma-tycznych doznajemy w rodzinie: choroba, śmierć kogoś bliskiego, urodziny dziecka, małżeństwo, rozwód. Nie brak ich w sferze zawodowej: zmiana posady, utrata pracy, degradacja, niespodziewany i nagły awans, przejście na emeryturę. Przykłady z innych dziedzin życia to przeprowadzka do innej miejscowości, deportacja, emigracja, aresztowanie i wyrok sądowy. Wszystkie te przykłady dotyczą zmian „wstrząsowych", nagłych, zaskakujących, ale spotykamy w skali biograficznej także zmiany traumatogenne powolne, długotrwałe, kumulujące się. Przykłady: pogłębiający się alkoholizm czy narkomania, chroniczna i nieuleczalna choroba, stopniowy rozkład małżeństwa, a także zmiana traumatogenna w pełni uniwersalna, dotykająca wszystkich - starzenie się i jego kulminacja - śmierć. We wszystkich tych przypadkach zaburzeniu ulega nasz stabilny świat nawyków, zwyczajów, sensów.

Na właściwym terenie badawczym socjologii znajdujemy się jednak dopiero wtedy, kiedy rozważamy traumy zbiorowe, dotykające zbiorowości ludzkich w efekcie traumatogennych zmian społecznych. W skali mikrospołecznej chodzi na przykład o bankructwo firmy, zabójstwo w szkole, akt terrorystyczny we wspólnocie lokalnej, rozpad drużyny piłkarskiej. To wszystko są zmiany szybkie, niespodziewane, ale w mikroskali występują także zmiany traumatogenne długotrwałe i powolne, kumulujące się aż do progu ostrej traumy. Przykład, to narastający konflikt i rozpad wspólnoty lokalnej, demoralizacja oddziału wojskowego, rosnący nepotyzm i korupcja w partii politycznej itp. Tutaj dezorganizacji lub destrukcji ulegają kultury grupowe, spajający zbiorowość system wartości, norm, przekonań, aż do całkowitej zatraty grupowej tożsamości.

Najbardziej złożony jest poziom trzeci, makrospołeczny, gdzie traumie ulegają całe społeczeństwa - etniczne, narodowe, regiony, cywilizacje, czy nawet społeczeństwo globalne - a zmiany traumatogenne mogą być określone jako historyczne. Wskazywaliśmy już liczne przykłady zdarzeń traumatogennych o takiej skali: wojny, rewolucje, przełomy ustrojowe, kryzysy ekonomiczne, podbój, kolonizacja, masowe migracje itp. Obok tych zmian gwałtownych, nieprzewidzianych, występują tu również długotrwałe procesy kumulujące się: rosnące przeludnienie, zagęszczanie się ruchu drogowego, degradacja środowiska, rozpowszechnianie się chorób cywilizacyjnych, zwiększanie umieralności, zatłoczenie miast i środków komunikacji, przesyt technologiczny czy konsumpcyjny itp. Zmiany tego typu, osiągając pewne wartości progowe, nabierają charakteru traumatogennego, podobnie jak zmiany „wstrząsowe" odbijają się niekorzystnie na całej tkance kulturowej i mogą zagrozić tożsamości społecznej w najszerszej skali.

Traumatogenne zmiany makrospołeczne nie ograniczają swojego destrukcyjnego oddziaływania do poziomu makro, lecz pośrednio wpływają na funkcjonowanie grup w mikroskali, a także na świat życia codziennego poszczególnych jednostek. Mówiąc metaforycznie: historia przekłada się na biografie. Widać to wyraźnie, kiedy przyjrzymy się aktualnemu wydarzeniu historycznemu, które można zaliczyć do kategorii zmiany traumatogennej i dobrze ilustruje ambiwalencję zmiany niewątpliwie korzystnej, a równocześnie generującej silną traumę kulturową na wszystkich poziomach. Mam na myśli fundamentalny przełom ustrojowy w Europie Wschodniej i Środkowej, określany jako „rewolucja roku 1989" i następujący po nim długotrwały proces transformacji. W dalszych rozważaniach będę odwoływał się do „rewolucji roku 1989" jako źródła ilustracji dla wprowadzanych kategorii pojęciowych i hipotez teoretycznych. Celem moim jest tutaj eksplikacja ogólnego modelu traumy kulturowej, a nie historyczna rekonstrukcja. Bardziej szczegółowa analiza tego ważnego epizodu i procesu jest przedstawiona gdzie indziej (patrz: pozycja nr 77, „Sto książek z mojej półki", s. 633).

Genealogia traumy kulturowej

W medycynie, psychiatrii, psychoanalizie - skąd zapożyczamy dla potrzeb socjologii kategorię traumy, pojęcie to bywa używane w sposób dwojaki. Czasami przez traumę rozumie się samo zdarzenie o szokującym, wstrząsowym charakterze: wypadek drogowy, molestowanie seksualne w rodzinie, zdrada małżeńska, nielojalność przyjaciela, śmierć ojca. Kiedy indziej trauma to raczej skutki takich zdarzeń dla organizmu czy psychiki: ból, uraz, rana, choroba itp. Różnie też traktowana bywa trwałość traumy. W psychiatrii dominuje pogląd o nieprzezwyciężalności, a w każdym razie niepełnej przezwyciężalno-ści traumy, która raz doznana, towarzyszy człowiekowi przez całe życie, ulegając co najwyżej stłumieniu lub wyparciu do regionów podświadomości. W medycynie akcentuje się raczej uleczalność traumy w wyniku trafnie zastosowanej terapii. Pełne wyleczenie oznacza koniec traumy.

Synteza tych różnych punktów widzenia staje się możliwa, gdy traumę potraktujemy dynamicznie, jako proces, czy inaczej - sekwencję traumatyczną. Fazy tej sekwencji to zdarzenie potencjalnie traumatogenne, czynniki aktualizujące, wyzwalające lub potęgujące traumę, stan traumatyczny wyrażający się w określonych symptomach, podejmowane antytraumatyczne środki zaradcze i wreszcie ograniczenie lub pełne przezwyciężenie traumy. Takie ujęcie nie przesądza trwałości traumy, traktując to jako zmienną zależną od rozmaitych konkretnych uwarunkowań.

Prześledźmy obecnie poszczególne fazy typowej sekwencji traumatycznej, ilustrując je przypadkiem traumy postkomunistycznej zapoczątkowanej przez „rewolucję roku 1989". Momentem inicjującym jest zmiana społeczna o potencjalnie traumatogennym charakterze. Rozpad systemu komunistycznego spełniał wszystkie kryteria wskazane wcześniej: była to zmiana szybka, obejmująca wszystkie dziedziny życia społecznego, dotykająca samych fundamentów aksjologicznych systemu społecznego, dla większości ludzi - zaskakująca i niespodziewana. Nie trzeba dodawać, że przez większość przyjmowana była z entuzjazmem i nadzieją.

Przełom postkomunistyczny ma między innymi wymiar kulturowy9. Oznacza afirmację nowego systemu wartości, norm, wzorów, ideałów - przeciwstawnych do tych, jakie panowały wcześniej. Przynosi rozbicie dominującej kultury, co wyraża się na dwóch poziomach. Na poziomie instytucji („faktów społecznych") pojawia się dezorganizacja, chaos, fragmentacja, niekiedy dualizm, czyli - jak to określał Durkheim - „anomia". Na poziomie osobowości pojawia się dezorientacja kulturowa, niepewność co do właściwych wzorów postępowania, poczucie „niekompetencji cywilizacyjnej"10, czyli braku nawyków niezbędnych do korzystania z nowo tworzonych instytucji.

Stopień dezorganizacji i dezorientacji zależy od kilku czynników. Po pierwsze - od jednorodności, spoistości i akceptacji kultury dawnej, zastanej. We wszystkich krajach realnego socjalizmu istniał swoisty syndrom kulturowy, będący powieleniem wzorów radzieckich. Ta swoista „kultura bloku" tworzyła się i zakorzeniała odgórnie, przez celową indoktrynację (np. nakazującą bezkrytyczne posłuszeństwo władzy czy lansującą wartości egalitarne), a także oddolnie, przez spontaniczne strategie adaptacyjne i obronne przyjmowane przez obywateli (np. kult przeciętności czy stosowanie reguły „nie wychylaj się"). Tam, gdzie kultura bloku uzyskiwała monopol i była głęboko internali-zowana, szok kulturowy po upadku systemu stawał się bardzo mocny (przykład: Rosja). Ale gdzie indziej, na przykład w Polsce, gdzie obok kultury bloku przetrwały syndromy konkurencyjne - kultura narodowo-katolicka z jednej strony, a kosmopolityczno-zachodnia z drugiej, a równocześnie akceptacja kultury bloku była przeważnie powierzchowna, czysto oportunistyczna i słabo zinternalizowana - szok kulturowy był znacznie złagodzony.



9 P. Sztompka, „The year 1989 as a cultural and civilizational break", w: „Communist and Post-Communist Studies", vol. 29, nr 2/1996, s. 115-129.

10 P. Sztompka, „Civilizational incompetence: the trap of post-communist societies", w: „Zeit-

schrift fur Soziologie", Heft 2/April 1993, s. 85-95.

Po drugie, istotna jest głębokość dysonansu, to znaczy treściowego przeciwieństwa kultury zastanej i kultury nowej. Kultura bloku i wymuszana przez nowy kształt systemu ekonomicznego i politycznego kultura rynkowa i demokratyczna stanowią pod wieloma względami radykalne przeciwieństwo. Na przykład: kolektywizm tej pierwszej jest w opozycji do indywidualizmu drugiej, bierność i akceptacja losu zderza się z aktywizmem i dążeniem do sukcesu, paternalizm i roszczeniowość nie da się pogodzić z wiarą we własne siły i odpowiedzialnością za swoją przyszłość, bezpieczeństwo nie idzie w parze z ryzykiem, konformizm z innowacjami, posłuch wobec władzy z wolnością itp. Mówiąc skrótowo, ukształtowany przez ponad pół wieku realnego socjalizmu homo sovieticus i funkcjonalnie niezbędny dla nowego systemu homo economicus mieszczą w sobie biegunowo odmienne wzory kulturowe. W kulturze okresu postkomunistycznego pojawia się wyraźny dualizm trwającego jeszcze czas jakiś kulturowego dziedzictwa socjalizmu i wyłaniającej się nowej kultury kapitalistycznej i demokratycznej.

Po trzecie, o stopniu dezorganizacji i dezorientacji kulturowej decyduje poprzedzająca przełom izolacja, lub przeciwnie - otwartość na kulturę alternatywną, w naszym przypadku - kulturę rozwiniętego Zachodu. Chodzi z jednej strony o dostępność „efektu demonstracji", gdy wzory kultury zachodniej są widoczne pośrednio, przez mass media, film, telewizję, książkę, lub bezpośrednio, przez podróże, turystykę, odwiedziny u zamorskich rodzin itp. A z drugiej strony chodzi o „efekt aspiracji", to znaczy dominującą orientację, w naszym przypadku tradycyjnie prozachodnią. Relatywna otwartość społeczeństwa polskiego na Zachód, w obu sensach równocześnie, czyniła nas bardziej gotowymi na inwazję kultury zachodniej i zmniejszała głębokość anomii po przełomie 1989 roku w porównaniu z innymi krajami regionu.

Po czwarte, destrukcyjne oddziaływanie przełomu na stan kultury „amortyzuje" w pewnym stopniu wcześniejsze występowanie swoistych enklaw środowiskowych związanych z kulturą, która ma zapanować dopiero w przyszłości. Chodzi tu o grupy, które ulegają „socjalizacji antycypującej" i dla których społeczeństwa zachodnie stają się centrami normatywnego odniesienia na długo przed przełomem. W naszym przypadku były to kosmopolitycznie zorientowane środowiska twórcze, kapitalistycznie zorientowane środowiska „prywatnej inicjatywy" czy pielęgnujące etos demokratyczny środowiska opozycyjne. W obiektywnym sojuszu tworzyły one swoistą „piątą kolumnę" kultury zachodniej, rynkowej i demokratycznej, jeszcze w obrębie panującej kultury bloku. Po przełomie stanowiły naturalne awangardy recepcji i propagowania nowych wzorów kulturowych.

Dezorganizacja i dezorientacja kulturowa to bezpośredni efekt inicjującej zmiany traumatogennej w obszarze kultury. Ale zmiana ta ma również inne konsekwencje. W szczególności zapoczątkowuje na ogół ciąg zmian żywiołowych, a także celowych reform w obszarze struktury społecznej, instytucji ekonomicznych, ustroju politycznego, organizacji i stowarzyszeń, form samorządności itp. Te zaś zmiany mogą z kolei generować jako niezamierzone skutki uboczne niekorzystne stany czy sytuacje w „świecie życia codziennego", które padłszy na tło dezorganizacji i dezorientacji kulturowej, mogą wyzwalać, ujawniać, aktualizować czy wzmacniać napięcie traumatyczne, przekształcając je w rzeczywistą traumę kulturową.

Zobaczmy to na przykładzie transformacji postkomunistycznej. Proces reform instytucjonalnych, budowanie infrastruktury rynku i demokracji, dostosowywanie prawa do nowych warunków przyniosły jako skutki uboczne cztery rodzaje zjawisk istotnych dla znacznych segmentów społeczeństwa: po pierwsze pojawienie się nowych form ryzyka i zagrożeń, po drugie pogorszenie warunków życia, po trzecie nowe postrzeganie problemów istniejących wcześniej, po czwarte aktualizację i rewizję pamięci wybranych zdarzeń z przeszłości. Do pierwszej kategorii należą: wzrost bezrobocia i obaw o pracę, utrata bezpieczeństwa spcjalnego i redukcja opiekuńczych funkcji państwa, eksplozja przestępczości, w tym nowych form przestępczości zorganizowanej, kontakt z grupami obcymi etnicznie i kulturowo, a więc imigrantami, uchodźcami, robotnikami sezonowymi. Do drugiej kategorii zaliczyć można obniżenie standardu życia znacznych grup (np. robotników wielkoprzemysłowych, chłopstwa), a także pojawienie się enklaw rzeczywistej biedy, relatywną degradację prestiżową niektórych środowisk (np. naukowców, nauczycieli, twórców), długo utrzymującą się inflację, niewydolność i utrudnioną dostępność służb publicznych - administracji, policji, sądownictwa, służby zdrowia. Do trzeciej kategorii zaliczyć można pojawienie się ostrej świadomości zagrożeń ekologicznych, a także degradacji zdrowotnej społeczeństwa, spowodowanej wieloletnimi zaniedbaniami. Wreszcie do kategorii czwartej należy dziedzina „rozliczeń" z komunistyczną przeszłością: problem lustracji, dekomunizacji, odpowiedzialności za kolaborację z ówczesnym reżimem, współpracę ze służbami specjalnymi, kwestia zasadności stanu wojennego, słuszności Okrągłego Stołu, roli płk. Kuklińskiego itp.


: studia -> inzynierskie
inzynierskie -> Marketing przemysłowy literatura: T. Wojciechowski :”Marketing I logistyka na rynku środków produkcji” Białecki : „Marketing producenta I eksportera”
studia -> Matematyka zad. Opisz technikę sprytnego mnożenia przez: a 50, b 99 Za
studia -> Techniki decyzyjne – wykłady – dr Marek Sołtysik A. Podstawowe informacje egzamin pisemny, testowy – wtorek, 29 stycznia 2008 roku, J. Supernat: „Techniki decyzyjne”
studia -> Sylabus podstawowe informacje o przedmiocie
studia -> Tytuł projektu wpisany czcionką Times New Roman 14 pt pogrubioną, prostą, tekst wyśrodkowany, interlinia pojedyncza Imię i nazwisko Studenta, czcionka 12 pt., pogrubiona
studia -> Tytuł projektu wpisany czcionką Times New Roman 14 pt pogrubioną, prostą, tekst wyśrodkowany, interlinia pojedyncza Imię i nazwisko Studenta, czcionka 12 pt., pogrubiona
studia -> `Kryterium jakości oprogramowania


1   ...   30   31   32   33   34   35   36   37   ...   47


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna