Analiza społeczeństwa biblioteka Główna Uniwersytetu Gdańskiego


Neoewolucjonizm w etnologii i socjologii



Pobieranie 2.64 Mb.
Strona38/47
Data29.04.2016
Rozmiar2.64 Mb.
1   ...   34   35   36   37   38   39   40   41   ...   47

Neoewolucjonizm w etnologii i socjologii

Przez neoewolucjonizm (nowy ewolucjonizm) w socjologii rozumiemy nurt intelektualny nawiązujący do klasycznej koncepcji ewolucji, ale modyfikujący ją w istotny sposób przez odrzucenie niektórych kanonów dawnego ewolucjo-nizmu. Rozwija się w okresie po II wojnie światowej i posiada znaczących przedstawicieli także i dziś. Ma ambicje stania się prawdziwą nauką, na wzór i podobieństwo nauk przyrodniczych. Po pierwsze więc, stara się ugruntować wizję ewolucji społeczeństwa w sprawdzonym materiale empirycznym, sięga nie do luźnych metafor czy anegdotycznych ilustracji, lecz raczej do systematycznych badań nauk historycznych: paleontologii, archeologii, historiografii. Po drugie, stara się nadać teorii ewolucji walor ściśle naukowy przez wyeliminowanie z niej dowolnych wartościowań. Znika w ten sposób w nowym ewolucjonizmie idea postępu (czy regresu), na rzecz zimnego, obiektywnego opisu konkretnych procesów.

Zmianie ulega także sam merytoryczny obraz ewolucji. Różni autorzy podważają kolejne założenia klasycznego ewolucjonizmu. I tak, w miejsce założenia determinizmu, pojawia się teza o probabilistycznym tylko wpływie wcześniejszych faz ewolucji na fazy późniejsze. Nie unikając do końca implikacji fatalistycznych, uwzględnia się w większym stopniu rolę ludzi i ich świadomych działań (podejmując tu ów nowatorski wątek zarysowany przez L. War-da). Odchodzi się od finalizmu, wprowadzając ideę alternatywnych scenariuszy rozwojowych, otwartego pola możliwości, w którym decyduje się kierunek rozwoju. Unika się, jak już wspomnieliśmy, założenia progresywizmu, nie traktując stanów późniejszych jako lepszych od stanów wcześniejszych. Modyfikuje się założenie uniformizmu, biorąc pod uwagę oczywisty pluralizm kultur, cywilizacji, społeczności ludzkich, podlegających ewolucji w zróżnicowanych formach. Odrzuca się także tezę o jednoliniowości (unilinearności) ewolucji. Przyjmuje się za to założenie wieloliniowego (multilinearnego) rozwoju, zarówno w tym sensie, że różne systemy społeczno-kulturowe mogą mieć swoiste, odrębne trajektorie rozwojowe (niektóre mogą np. przeskakiwać pewne typowe fazy czy etapy), jak i w tym sensie, że rozwój różnych fragmentów czy aspektów jednego i tego samego systemu może biec różnymi torami (innym -rozwój gospodarki, innym polityki, innym rolnictwa, innym przemysłu, innym religii, innym nauki itp.), co pozwala uwzględnić ciekawy i częsty fenomen rozwoju niesynchronicznego (asynchronii rozwoju).

Udział różnych autorów w takiej rewizji kanonów ewolucjonistycznych jest nierówny. Wymienimy tylko kilku najważniejszych. Antropolog amerykański Leslie A. White (1900-1975) nadaje nowy impet dyskusjom wokół ewolucjo-nizmu, publikując swoją Ewolucję kultury5. Jest to znów ewolucjonizm w wielkim stylu; próba zbudowania teorii ogarniającej całe dzieje ludzkości. Kultura ludzka jest w nieustannym procesie transformacji (nie „istnieje", lecz „dzieje się"). O tym ruchu decydują wewnętrzne napięcia w obrębie kultury, wynikające z hierarchizacji jej elementów; znaczenie podstawowe i determinujące wobec wszelkich innych fragmentów kultury ma technologia. „Systemy społeczne są zdeterminowane przez systemy techniczne" - powiada White, niczym echo koncepcji Morgana. I kontynuując tę ideę, proponuje własną „energetyczną teorię rozwoju kulturowego". Najlepszym wskaźnikiem poziomu technologii jest rodzaj i ilość wykorzystywanej energii. Dzieje można podzielić na pięć etapów: w pierwszym człowiek wykorzystuje tylko energię własnych mięśni; w drugim zaprzęga dla swych potrzeb energię zwierząt; w trzecim, przynoszącym „rewolucję rolniczą", wykorzystuje energię gleby; w czwartym, zwanym „rewolucją paliwową", uczy się korzystać z zasobów mineralnych (węgla, ropy, gazu); w piątym ujarzmia energię atomu. Poziom rozwoju kultury w każdej z faz można, zdaniem White'a, mierzyć formułą P = E x T, gdzie E to ilość zużywanej energii, a T wydajność środków technicznych przetwarzających energię. W ten sposób dokonuje się pełna, choć chyba pozorna, obiektywizacja kryterium postępu.

Inny antropolog amerykański, Julian Steward, w książce pt. Teoria zmiany kulturowej6 kwestionuje możliwość tworzenia teorii na temat kultury „w ogóle", podkreślając ogromną wielość i zróżnicowanie konkretnych kultur. Nie oznacza to jednak, że antropolog jest skazany na idiografizm, czysto opisowe odzwierciedlanie szczegółowych sytuacji historycznych. Steward postuluje budowanie antropologicznych teorii „średniego zasięgu", dotyczących kultur typowych, reprezentatywnych dla pewnych obszarów czy epok. O typie kultury decyduje charakter instytucji dla niej centralnych (w odróżnieniu od peryferyczny ch). Najczęściej te instytucje centralne to technologia i ekonomika. Wtórny, peryferyczny charakter mają na ogół formy organizacji politycznej i społecznej oraz rozpowszechnione ideologie. W rezultacie powstaje „teoria ewolucji multilinearnej", rekonstrukcja wielu różnych linii, wzdłuż których rozwijały się kultury ludzkie, a także określone aspekty kultur (ekonomika, sztuka, religia itp.).

5 L. White, The Euolution of Culture, New York 1959: McGraw Hill.

6 J. H. Steward, Theory of Culture Change, Urbana 1979 [1955]: University of Illinois Press.

Marshall Sahlins, autor pracy pt. Ewolucja i kultura wprowadza rozróżnienie „ewolucji ogólnej" i „ewolucji szczegółowych"7. Ewolucja ogólna to tendencja systemów społeczno-kulturowych do rosnącej złożoności, bogatszej organizacji wewnętrznej i zwiększonej adaptacyjności w stosunku do środowiska. Tendencja ta występowałaby w pełni, gdyby systemy takie były wzajemnie izolowane, rozwijały się tylko według własnych, wewnętrznych praw. W rzeczywistości występuje dyfuzja, przenikanie się, wzajemne oddziaływanie wielu systemów. I to wprowadza odchylenia od ogólnej zasady. Pojawia się zróżnicowanie „gatunków kulturowych", z których każdy przechodzi „ewolucję szczegółową".

Jedną z socjologicznych koncepcji ewolucji konstruuje amerykański socjolog Gerhard Lenski, zwłaszcza w pracach Power and Privilege i Human Socie-tiess. Podobnie jak Morgan czy White, Lenski jest deterministą technologicznym. Twierdzi, że podstawowy, napędowy czynnik ewolucji kryje się w dziedzinie technologii. Ale tę ostatnią rozumie inaczej niż poprzednicy. Decydujące dla technologii są nie rodzaj czy ilość przetwarzanej energii, lecz zasoby i sposoby przetwarzania informacji. Kryterium rozwoju jest wzrost zasobów informacji, a zwłaszcza informacji technologicznej - służącej opanowywaniu i wykorzystywaniu świata materialnego przez człowieka. Rozwój ludzkości przeszedł cztery stadia, wyróżniające się charakterem stosowanej informacji: w pierwszym dominuje genetyczny (pozaświadomościowy) zapis i przekaz informacji przez dziedziczenie biologiczne; w drugim - pojawia się uczenie się indywidualne, za pośrednictwem świadomości; w trzecim ludzie zaczynają używać znaków - traktować pewne naturalne zdarzenia jako sygnał zajścia innych; w czwartej - odkrywają tajemnice konwencjonalnych, konstruowanych symboli, tworzą język służący porozumiewaniu się, kodyfikowaniu informacji i jej transmisji do przyszłych pokoleń. Technologia jest podstawowym czynnikiem determinującym system społeczny, wpływa ona bezpośrednio na charakter ekonomiki, ta z kolei na charakter polityki, a w rezultacie - na formy dystrybucji dóbr (strukturę nierówności społecznej). Biorąc te wszystkie czynniki pod uwagę, w ich przyczynowej sekwencji, można wyróżnić takie kompleksowe typy społeczeństw, następujących kolejno po sobie w toku ewolucji: a) łowieckie i zbierackie, b) proste ogrodnicze, c) rozwinięte ogrodnicze, d) rolnicze, e) przemysłowe. Szczególnym typem, niejako linią boczną ewolucji, która występuje tylko w swoistych warunkach geograficznych, są społeczeństwa rybackie.

7 M. Sahlins, Evolution and Culture, Ann Arbor 1960: University of Michigan Press.

8 G. E. Lenski, Power and Privilege, New York 1966: McGraw-Hill. G. Lenski, J. Lenski, Human Societies: An Introduction to Macrosociology, New York 1974 [1970]: McGraw-Hill.

Jeden z najwybitniejszych socjologów XX wieku, Talcott Parsons (1902-1979) może być dołączony do tej listy neoewolucjonistów dzięki dwóm książkom, jakie napisał pod koniec życia: Societies: Evolutionary and Comparatwe Perspectwes (1966) i The System o f Modern Societies (1971). W jego ujęciu ewolucja nie jest procesem jednorodnym; przeciwnie, składają się na nią cztery subprocesy: a) różnicowania strukturalnego i funkcjonalnego, w wyniku czego z jednolitego systemu wyłaniają się podsystemy i pełnić zaczynają wyspecjalizowane funkcje, b) doskonalenia adaptacyjnego, gdy każdy z tych podsystemów zaczyna działać coraz bardziej efektywnie i mniejszym kosztem, c) inkluzji elementów dawniej z systemu wyłączonych, np. poszerzania instytucji obywatelstwa, emancypacji grup upośledzonych, mobilizowania powszechnego uczestnictwa, d) uogólniania wartości, tak aby mogły one skutecznie legitymizować nowy, bardziej skomplikowany system, nie będąc zakotwiczonymi w partykularnych interesach podsystemów, grup, lokalnych zbiorowości. Ewolucja przechodzi typowe stadia. Nie jest unilinearna, ale cechuje się pewnymi ogólnymi tendencjami, na tle których dopiero wyodrębniają się szczegółowe przebiegi.

Takie ogólne fazy ewolucji określa Parsons jako: a) prymitywną, b) pośrednią (archaiczną) i c) nowoczesną. Przejście od pierwszej do drugiej dokonuje się w momencie pojawienia się języka pisanego. Otwiera to możliwość kodowania, dyfuzji i historycznej transmisji treści kulturowych. Z kolei przejście od drugiej do trzeciej fazy dokonuje się w momencie pojawienia się prawa stanowionego. Dostarcza ono uogólnionego, uniwersalistycznego systemu norm, wystarczająco oderwanego od konkretnego kontekstu osobistego czy sytuacyjnego, aby umożliwiać regulację życia społecznego w najbardziej złożonych, zróżnicowanych wewnętrznie systemach społeczno-kulturowych. Społeczeństwo nowoczesne rozwinęło się najpełniej w ramach tradycji zachodniej, zapoczątkowanej przez cywilizację grecką i żydowską (judaistyczną). W ramach tej tradycji rolę „społeczeństwa wiodącego" przejmują w naszych czasach Stany Zjednoczone. Żadna inna linia rozwojowa nie wykazała takiego dynamizmu, ani takiej zdolności adaptacyjnej, jak właśnie cywilizacja zachodnia. Parsons zdradza tu typowy dla wielu ewolucjonistów etnocentryzm: tendencję do traktowania własnego społeczeństwa jako najdoskonalszej, uniwersalnej miary postępu.

Neodarwinizm i socjobiologia

Najdalej od klasycznego ewolucjonizmu odchodzi tzw. socjobiologia, kierunek, który stał się głośny, a nawet modny, od drugiej połowy lat siedemdziesiątych. Jego źródła są zupełnie inne niż socjologicznego czy antropologicznego ewolucjonizmu, wywodzi się mianowicie bezpośrednio z biologii. Tutaj od początku ewolucję pojmowano inaczej niż w socjologii.

W wersji oryginalnej teoria Darwina była stosunkowo konkretna; składnikami populacji, o których mówiła, były osobniki - pojedyncze organizmy biologiczne. Dalszy rozwój teorii poszedł nieuchronnie w kierunku większej abstrakcji. Zamiast żywych, konkretnych osobników w neodarwinizmie jako przedmiot teorii pojawiły się geny. Idea genów jako nośników dziedzicznie przekazywanych cech wywodzi się od Grzegorza Mendla (1822-1884). Neodarwinizm bywa też określany jako „mariaż" Darwina z Mendlem. Ta odmiana teorii głosi, że: po pierwsze, w populacji istnieje zróżnicowana pula genetyczna, która wyznacza cechy anatomiczne, fizjologiczne i behawioralne (typowe zachowania) osobników; po drugie, w obrębie puli genetycznej występują różne mechanizmy prowadzące do zmiany jej składu, przemieszczania się, mieszania genów - obok doboru naturalnego, który powoduje, że osobniki najlepiej przystosowane przekazują swoje geny potomstwu, występuje także migracja między pulami genetycznymi (przez powinowactwo), rekombinacja genów, genetyczne dryfowanie itp.; po trzecie, istotna właściwość genów to zdolność do rozprzestrzeniania się, pomnażania się w populacji przez reprodukcję osobników, będących ich nosicielami (pewne rodzaje genów odnoszą sukces reprodukcyjny, rozprzestrzeniając się i utrwalając w populacji, inne natomiast ulegają eliminacji). W ten sposób pula genetyczna ulega zmianie, a wraz z tym zmieniają się cechy i sposoby zachowania osobników. Istotne procesy ewolucyjne dokonały się w obrębie puli genetycznej, a zmiana charakteru gatunku jest tylko tego zewnętrznym przejawem.

Bezpośrednio z neodarwinizmu (genetyki populacji) wywodzi się tzw. socjobiologia. Jej twórcą jest amerykański biolog Edward Wilson. W pracy Socjobiologia: nowa synteza próbował on ukonstytuować dyscyplinę, która zajmowałaby się badaniem biologicznych podstaw zachowań społecznych (zbiorowych) wszystkich organizmów żywych, w tym i człowieka9. W tym sensie, chciał z socjologii uczynić część biologii. Tezy Wilsona były bardzo kontrowersyjne, zwłaszcza wobec tradycyjnych sposobów myślenia w socjologii: a) głosił on, że człowiek nie jest niczym wyjątkowym, lecz tylko jednym z wielu gatunków zwierzęcych; b) jego zdaniem wzory zachowań charakterystycznych dla gatunku nie są wyuczone, nabyte z kultury danego społeczeństwa, lecz dziedziczne, zakodowane w materiale genetycznym; c) w jego ujęciu ewolucja, zmiana społeczna, dokonuje się nie przez walki, konflikty, współzawodnictwo między ludźmi czy ich zbiorowościami, lecz w tajemniczym, niewidocznym świecie genów, przez sukces reprodukcyjny jednych, a klęskę innych.



9 E. O. Wilson, Sociobiology: The New Synthesis, Cambridge 1990 [1975]: Harvard University Press.

W późniejszych pracach (np. O naturze ludzkiej czy Geny, umysł i kultura, napisanej wspólnie z C. Lumsdenem) Wilson odchodzi od takiego skrajnego stanowiska, uznając wyjątkowość człowieka związaną z fenomenem umysłu (pamięci, symbolicznego myślenia, języka)10. Z socjobiologii wyodrębnia się jej subdyscyplina: socjobiologia człowieka. W świecie ludzkim ewolucja przybiera nową postać - „genetyczno-kulturowej koewolucji" (przypomina się stara myśl Warda o antropo- i socjogenezie). Między kulturą a biologią występuje, według Wilsona, obustronna interakcja; kultura jest odpowiedzią na imperatywy biologii, ale z kolei - i to jest teza istotna - cechy biologiczne ewoluują w odpowiedzi na innowacje kulturowe. Kultura i biologia nie istnieją jako dwa oddzielne procesy, lecz przeplatają się. Biologia przenika do kultury, ale także kultura znajduje dostęp do biologii, genów, stając się przedmiotem biologicznego dziedziczenia. Produktem takiej ustawicznej interakcji jest historia ludzkości.

Socjobiologia zamyka długą genealogię ewolucjonizmu w jego czystej postaci. Ale ewolucjonizm znalazł kontynuację także w pewnych innych teoriach, podejmujących problemy zmiany i rozwoju w II połowie XX wieku: teorii modernizacji i teorii społeczeństwa postindustrialnego. W obydwu odnaleźć można pośrednie echa założeń ewolucjonistycznych.

Teoria modernizacji

Teoria modernizacji zyskuje szczególny rozgłos w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Jest odpowiedzią na doświadczenia historyczne związane z wyzwalaniem się i usamodzielnianiem dawniejszych krajów kolonialnych tzw. Trzeciego Świata. Stara się uchwycić prawidłowości tego procesu i wyprowadzić prognozy na przyszłość.

Dziedzictwo ewolucjonizmu jest tu wyraźne w następujących tezach: a) kraje postkolonialne znajdują się na wczesnym etapie tej samej trajektorii rozwojowej, u kresu której znajdują się najwyżej rozwinięte państwa Europy Zachodniej i USA (teza rozwoju unilinearnego); b) rozwój przechodzi typowe stadia: od społeczeństwa tradycyjnego (w którym dominują tendencje zachowawcze, instytucje rodzinne, przypisane formy statusu społecznego, emocjonalny, pełen przesądów i fatalistyczny pogląd na świat), poprzez formy pośrednie, do społeczeństwa nowoczesnego (które charakteryzuje gotowość do zmiany, dominacja więzi zawodowych i pozarodzinnych, uzyskiwanie statusu społecznego przez własne osiągnięcia, innowacyjność, przedsiębiorczość, orientacja ku przyszłości, racjonalny pogląd na świat) (teza rozwoju kierunkowego); c) kraje Trzeciego Świata reprezentują społeczeństwo tradycyjne, są więc zapóź-nione i muszą być podciągnięte do poziomu rozwiniętych państw zachodnich, których instytucje reprezentują postęp dziejowy (teza progresywizmu i etnocen-tryzmu); d) podstawowy mechanizm modernizacji to różnicowanie struktur i funkcji, z równoczesnym zapewnieniem integracji, koordynacji, „organicznego" powiązania różnicujących się elementów (teza o dyferencjacji i integracji).

10 E. O. Wilson, On Human Naturę, Cambridge 1978: Harvard University Press. C. J. Lumsden, E. O. Wilson, Genes, Mind and Culture, Cambridge 1981: Harvard Uniyersity Press.

Novum w stosunku do klasycznego ewolucjonizmu polega na tym, że modernizacja nie jest ujawnianiem się, stopniowym, spontanicznym realizowaniem wewnątrzspołecznych tendencji, lecz raczej procesem zamierzonym, sterowanym i stymulowanym z zewnątrz. Nowa sytuacja historyczna powoduje, że współistnieją ze sobą społeczeństwa wysoko rozwinięte i zacofane kraje postkolonialne. Świat dzieli się na centrum i peryferie. Wzorce nowoczesności istnieją realnie w cywilizacji Zachodu i stamtąd ulegają szerokiej dyfuzji. Wobec tego rozwój krajów postkolonialnych przybiera charakter egzogenny: a) jest naśladowaniem, doganianiem krajów przodujących; stamtąd płyną wizje, schematy, programy rozwoju, b) dokonuje się przy udziale krajów najbardziej rozwiniętych bądź pośrednio (przez powiązania ekonomiczne, kulturalne, polityczne, edukacyjne), bądź bezpośrednio (gdy same włączają się w politykę modernizacyjną swojej dawnej kolonii). W toku rozwoju „epicentra nowoczesności" same ulegają zmianie; już dziś widać, jak z Europy Zachodniej i Ameryki Północnej przesuwają się do basenu Pacyfiku i Dalekiego Wschodu.

Tak więc modernizację zdefiniować można jako zbliżanie się społeczeństwa w sposób zamierzony, celowy, planowany, do uznanego modelu nowoczesności, najczęściej do wzorca jakiegoś istniejącego społeczeństwa uznanego za nowoczesne. Jest to powolne dościganie takiego wzorca, pokonywanie przepaści, przezwyciężanie zapóźnienia w stosunku do niego.



Niektórzy autorzy skupiali uwagę na ekonomicznym wymiarze modernizacji. Np. Walt Rostow w Stadiach wzrostu gospodarczego11 stara się uchwycić warunki niezbędne startu (take-off) do ciągłej akumulacji kapitału i inwestycji, a tym samym do trwałego, samonapędzającego się wzrostu dochodu narodowego. Inni (np. David Apter) analizują wymiar polityczny, śledząc drogi powstawania instytucji demokratycznych. Ciekawy nurt stanowią prace psychologów społecznych poszukujących uwarunkowań procesów modernizacyjnych w sferze postaw, motywacji, orientacji osobowościowych. David McClelland formułuje głośną teorię „motywacji do osiągnięć"12, w której dążenie do sukcesu, innowacyjność, duch przedsiębiorczości traktowane są jako warunki niezbędne modernizacji. (Dźwięczą tu echa dawnej koncepcji Maxa Webera, który wiązał powstanie kapitalizmu z upowszechnieniem się swoistego „etosu purytańskiego"). Inny współczesny autor, Alex Inkeles, konstruuje syndrom „osobowości nowoczesnej"13, na który składać się mają: a) niezależność od tradycyjnych autorytetów, postawa antydogmatyczna i sceptyczna, b) zainteresowanie sprawami publicznymi, c) otwartość na nowe doświadczenia, d) wiara w siłę rozumu i skuteczność nauki, a więc orientacja racjonalistyczna, e) antycypowanie i planowanie przyszłych poczynań, a także zdolność rezygnowania z natychmiastowych gratyfikacji na rzecz korzyści przyszłych, f) wysokie aspiracje edukacyjne, kulturalne, zawodowe; dążenie do samodoskonalenia i realizowania się poprzez sukces życiowy.

11 W "W Rostow, The Stages ofEconomic Growth: A Non-Communist Manifesto, London 1960: Cambridge University Press.

Teoria społeczeństwa postindustrialnego

Teoria społeczeństwa postindustrialnego podejmuje inny nurt rozważań.Myśle-nie ewolucjonistyczne stwarza pokusę prognozowania przyszłości. Skoro kierunek i mechanizmy rozwoju społecznego są konieczne, prawidłowe, nieodwracalne, można budować wizję przyszłości przez prostą ekstrapolację obecnych (czy przeszłych) tendencji. Teoria społeczeństwa postindustrialnego stara się wskazać, co nadejdzie po w pełni rozwiniętym społeczeństwie przemysłowym. Pojęcie „społeczeństwa postindustrialnego" wprowadził w 1974 r. Daniel Bell14. W starym, ewolucjonistycznym stylu dzieli on historię ludzkości na trzy fazy: preindustrialną, industrialną i postindustrialną. Do końca XX wieku przodujące ekonomicznie kraje świata - USA, Japonia, Europa Zachodnia - uzyskać miały, jego zdaniem, cechy społeczeństw postindustrialnych. Jakie to cechy? Po pierwsze, przesunięcie znaczenia sektorów gospodarczych; rosnąca dominacja sektora usług (III sektora, przez co rozumie się m.in. administrację, bankowość, handel, transport, ochronę zdrowia, oświatę, naukę, sądownictwo, środki masowego przekazu, literaturę, sztukę itp.) przy znacznym spadku znaczenia sektora przemysłowego i ogromnym ograniczeniu rolniczego. Po drugie, zmiana dominującej technologii z energetycznej na informatyczną (co związane jest z automatyzacją, robotyzacją, rozwojem telekomunikacji). Po trzecie, wzrost znaczenia planowania, prognozowania rozwoju, kontrolowania technologii; dominacja kryteriów pragmatycznych i technokratycznych przy zaniku racji ideologicznych czy etycznych. Po czwarte, rozkwit „technologii intelektualnej", a więc celowego wykorzystywania nauki dla potrzeb praktyki (budowa nowych urządzeń, systemów technicznych, wykorzystanie nowych surowców, materiałów itp.). Po piąte, przekształcenie struktury klasowej, w której nową klasą panującą, w miejsce właścicieli (burżuazji), stają się wysoko kwalifikowani specjaliści (technicy, ekonomiści, inżynierowie, menedżerowie). Spośród wielu kontynuatorów wizji Bella wymienić można Johna Naisbit-ta, który w 1982 r. wprowadza pojęcie „megatrendów"15: tendencji prowadzących do fundamentalnych zmian strukturalnych społeczeństw współczesnych. Wśród dziesięciu megatrendów, jakie wymienia, niektóre są powtórzeniem tendencji dostrzeżonych już przez Bella, tyle że potwierdzonych nowym materiałem empirycznym. Inne biorą pod uwagę zupełnie nowe procesy, które dziesięć lat wcześniej nie były jeszcze tak widoczne. Jeden z nich to wspomniana już kilkakrotnie globalizacja. Gospodarka przestaje być państwowa, staje się światowa; taki charakter ma rynek ekonomiczny, finansowy, taki charakter uzyskuje międzynarodowy podział pracy. Podobnie komunikacja, turystyka, środki masowego przekazu (a zwłaszcza telewizja satelitarna) prowadzą do globalizacji kultury, sztuki, rozrywki, informacji. Świat staje się jakby „wielką wioską": (termin kanadyjskiego teoretyka M. McLuhana). Inny megatrend związany jest z komputeryzacją, a zwłaszcza umasowieniem komputerów osobistych, jako standardowego wyposażenia wielu stanowisk pracy. Niektóre z megatrendów dotyczą polityki. Wskazuje więc Naisbitt na decentralizację władzy, wypieranie państwa z wielu dziedzin życia, wzrost znaczenia inicjatyw lokalnych i samorządności, poszerzanie form demokracji bezpośredniej. Wreszcie zwraca uwagę na zmiany stylu życia: renesans bezpośrednich, bliskich więzi międzyludzkich (a zwłaszcza przeniesienie ich z kontekstu rodzinnego do zawodowego), pojawienie się form wspólnotowych, przełamujących się przez tradycyjne, ostre hierarchie klasowe (np. „nowe ruchy społeczne", grupy interesów, stowarzyszenia dobrowolne), czy na koniec - niezwykłe wzbogacenie opcji konsumpcyjnych (możliwości wyboru w zakresie towarów, form rozrywki, uczestnictwa kulturalnego, życia religijnego itp.).

12 D. McClelland, The Achieuing Society, New York 1967 [1961]:The Free Press.

13 A. Inkeles, D. H. Smith, Becoming Modern, Cambridge, Mass. 1974: Harvard University Press.

14 D. Bell, The Corning ofthe Post-Industrial Society, Londonl974: Heinemann.

15 J. Naisbitt, P. Aburdene, Megatrends 2000: The New Directions for the 1990's, New York 1990 [1982]: William Morrow.

Łatwo zauważyć, że teoria społeczeństwa postindustrialnego jest najmniej precyzyjną ze wszystkich omawianych dotąd koncepcji. W ścisłym sensie nie jest to w ogóle żadna „teoria"; zbliża się do potocznego, zdroworozsądkowego opisu pewnych spektakularnych zjawisk pojawiających się w społeczeństwach współczesnych oraz do futurologicznych dywagacji na temat ich dalszego rozwoju. Niewiele w istocie wyjaśnia. Pozwala co najwyżej uzyskać nieco lepszą, całościową orientację w kierunku dokonujących się przemian.

VILFREDO PARETO (1848-1923)

Uczony włoski, inżynier, ekonomista, a dopiero pod koniec życia socjolog. W zakresie ekonomii jego najważniejsze dzieło to dwutomowy (Kurs ekonomii politycznej! (1896), a w socjologii wsławił się ogromnym tomem, podzielonym na 2612 numerowanych paragrafów, pt. [Traktat socjologii ogólnej] (1916), w którym przedstawił oryginalną teorię społeczeństwa i koncepcję zmian społecznych.

Za podstawowy składnik życia społecznego Pareto uznał działania, które wiążą się ze sobą w całościowy system społeczny zmierzający do stanu aequillbrium (równowagi). Działania są obiektywnie logiczne wtedy, gdy rzeczywiście zdolne są osiągnąć cel, do którego zmierzają, subiektywnie zaś logiczne, gdy jednostka działająca wierzy w ich skuteczność dla osiągnięcia postawionych celów. W życiu społecznym działania, które byłyby logiczne zarazem w sensie obiektywnym, jak i subiektywnym stanowią rzadkość, a dominują działania nielogiczne, czyli takie, w których subiektywne przeświadczenia o ich skuteczności niezgodne są z obiektywnymi szansami realizacji celu (przykład; działania magiczne, rytualne, utopijne, oparte na przesądach czy złudzeniach ideologicznych, a także działania przynoszące niezamierzone konsekwencje sprzeczne z oczekiwaniami). Działania ludzkie to z jednej strony obserwowalne zachowania, a z drugiej teorie, za pomocą których ludzie uzasadniają czy usprawiedliwiają swoje postępowanie na użytek innych lub dla siebie samych. U podstaw wszelkich działań leżą ukryte siły biopsychiczne, czyli „sentymenty". Metodą dotarcia do rzeczywistych sentymentów, jakie ludźmi kierują, jest krytyczna analiza teorii potocznych. Odnajdziemy w nich pewne składniki stałe, powtarzalne, które Pareto nazywa residuami. Znajdziemy też treści przypadkowe, wprowadzane adhoc racjonalizacje podejmowanych działań, które nazywa derywacjami. Najbardziej typowe są residua innowacyjne, spekulacyjne, przedsiębiorcze, podkreślające indywidualną autonomię, lub przeciwnie - residua zachowawcze, konserwatywne, zorientowane kolektywistycznie. Derywacje to na przykład tzw. „dowody werbalne" wywołujące pozytywne skojarzenia (hasła sprawiedliwości, równości, demokracji), powoływanie się na większość, na autorytety itp.

Zmiana społeczna nie ma charakteru liniowego, kierunkowego, lecz cykliczny, a o jej rytmie decyduje charakter residuów, jakimi kierują się elity polityczne, gospodarcze czy intelektualne. Wahania między dominacją innowacyjnych „lisów" i konserwatywnych „lwów" w życiu politycznym, podobnie jak ryzykanckich spekulantów i stawiających na bezpieczeństwo ren-tierów w ekonomii czy sceptyków i dogmatyków w dziedzinie ideologii, religii i nauki - określa Pareto mianem „krążenia elit". Stanowi ono sens historii.

LITERATURA

V. Pareto, Uczucia i działania, Warszawa 1994, PWN

V. Pareto, „O równowadze systemu społecznego", w: W. Derczyński, A. Jasińska-Kania, J. SzacM (red.), Elementy teorii socjologicznych, Warszawa 1975, PWN, s. 183-189 V. Pareto, „Umysł a społeczeństwo", w: ibid, s. 611-6A. Kojder, „Pareto", w: Encyklopedia Socjologii, t. III, Warszawa 2000, Oficyna Naukowa, s. 63-68 J. Szczepański, Socjologia: rozwój problematyki i metod, Warszawa 1969, PWN, s. 288-300 J. Szacki, Historia myśli socjologicznej, i. l, Warszawa 1981, PWN, s. 350-3Teoria cykli dziejowych w historiozofii

Wszystkie scharakteryzowane dotąd koncepcje uznawały kierunkowy i progresywny bieg historii. Była ona sekwencją zdarzeń niepowtarzalnych, stale wznoszącą się, nieodwracalną, przybliżającą pożądany stan społeczeństwa. Zupełnie inny kształt przypisują dziejom teorie cykliczne. Historia toczy się w powtarzalnym rytmie, żadne zdarzenie historyczne nie jest całkowicie unikalne, po pewnym czasie bieg dziejów powraca do punktu wyjścia, a w każdym razie do stanów podobnych tym, jakie miały miejsce wcześniej. Teraźniejszość nie jest tu kulminacją, lecz tylko przejściowym etapem procesu. Wobec tego idea kierunkowości procesu, a tym bardziej postępu dziejowego, nie ma sensu.

Interpretacja historii jako powtarzających się cykli, obecna w myśli ludzkiej od dawien dawna, znalazła systematyczny wyraz w kilku XIX-wiecznych koncepcjach historiozoficznych. I stąd już przeszła bezpośrednio do socjologii.

Rosyjski filozof Mikołaj Danilewski (1822-1885), autor głośnego dzieła Rosja i Europa, odrzuca trzy aksjomaty ewolucjonizmu: a) że rozwój obejmuje ludzkość jako całość, b) że rozwój ma charakter kierunkowy i postępowy, c) że miarą postępu jest społeczeństwo Zachodniej Europy. Twierdzi, że przedmiotem rozwoju nie jest ludzkość, lecz „cywilizacje": mniejsze, jednolite, względnie izolowane całości historyczno-kulturowe, wyróżniające się swoistym „stylem" i swoistym rytmem zmian. Wymieniał takie, jak: egipska, chińska, babilońska, indyjska, perska, hebrajska, grecka, rzymska, teutońska, słowiańska. Idealizował tę ostatnią, twierdząc, że harmonijnie syntetyzuje ona cztery style typowe dla cywilizacji ją poprzedzających - wątek religijny cywilizacji hebrajskiej z wątkiem artystycznym cywilizacji greckiej, rzymską sztuką rządzenia i prawodawstwa oraz politycznymi i wojennymi umiejętnościami Teutonów.

Każda cywilizacja przechodzi prawidłowy cykl życiowy. Pierwszy etap to pojawienie się cywilizacji jako syntezy dawniej rozproszonych elementów kulturowych; drugi etap to uzyskanie przez nią rzeczywistej odrębności kulturalnej i politycznej; etap trzeci to rozkwit cywilizacji, pełna realizacja wszystkich zawartych w niej możliwości twórczych; etap czwarty to wyczerpywanie się potencjału twórczego, stagnacja, apatia; etap piąty to rozpad i upadek cywilizacji. Takie cykle cywilizacje przechodzą nierównomiernie, w związku z czym występują między nimi dysproporcje rozwojowe; w danym momencie współistnieją cywilizacje znajdujące się w różnych fazach cyklu. Danilewski sądził, że pod koniec XIX wieku cywilizacja rzymsko-germańska znajdowała się w fazie rozpadu, a cywilizacja słowiańska przeciwnie - osiągała dojrzałość i rozkwit.

Ważna lekcja metodologiczna płynąca z koncepcji Danilewskiego nakazuje rozważać każde zdarzenie historyczne w sposób podwójnie zrelatywizowany: do konkretnej cywilizacji, w ramach której występuje, oraz do fazy w cyklu typowym dla tej właśnie cywilizacji.

Duże pokrewieństwo z przedstawionym ujęciem wykazuje teoria Oswalda Spenglera (1880-1936), wyłożona w jego dziele pt. Zmierzch Zachodu. Historia nie ma żadnych uniwersalnych praw, przeciwnie - każda całość kulturowa realizuje różne wartości, posiada swoiste prawidłowości. Całości kulturowe stanowią wzajemnie izolowane monady, nie zachodzi między nimi dyfuzja, a nawet wzajemne zrozumienie jest utrudnione lub niemożliwe. Każda ma własną „duszę kulturową". Najbardziej przeciwstawne odmiany duszy kulturowej to „wątek apolliński" charakterystyczny dla kultury antycznej (kult bogów, apoteoza doświadczeń zmysłowych, ciała ludzkiego) oraz „wątek faustyczny" typowy dla kultury zachodniej (kult siły, apoteoza aktywności, woli, opanowywania świata).

Każda całość kulturowa przechodzi prawidłowe fazy. Immanentnym prawem każdej takiej całości jest przechodzenie od wzrostu i rozkwitu (zwanego stadium „kultury"), do upadku i destrukcji (czyli stadium „cywilizacji"). Stadium kultury cechuje dominacja elit intelektualnych tworzących wartości duchowe, zgodnie z którymi organizowane są stosunki ekonomiczne i polityczne (przykładem: arystokracja i kler w epoce feudalizmu). Natomiast stadium cywilizacji oznacza: a) dominację elit politycznych nad elitą intelektualną, b) rozpad na metropolię i prowincję, która jedynie naśladuje wzory metropolii, c) eliminację autentycznych wartości przez puste slogany, d) zastąpienie wszelkich więzi autotelicznych (bezinteresownych, spontanicznych, intymnych) instrumentalnymi (wyrachowanymi, formalnymi), e) zanik ideałów duchowych na rzecz hedonistycznej konsumpcji, f) zastąpienie człowieka jako pełnej, wielowymiarowej, posiadającej tożsamość osoby funkcją czy rolą w podziale pracy.

Spengler sądzi, że w punktach tych zawiera się diagnoza współczesnej mu cywilizacji Zachodu; znajduje się ona w stanie upadku. Jego koncepcję, przepełnioną pesymizmem, określa się dlatego czasami jako katastrofizm historiozoficzny.


: studia -> inzynierskie
inzynierskie -> Marketing przemysłowy literatura: T. Wojciechowski :”Marketing I logistyka na rynku środków produkcji” Białecki : „Marketing producenta I eksportera”
studia -> Matematyka zad. Opisz technikę sprytnego mnożenia przez: a 50, b 99 Za
studia -> Techniki decyzyjne – wykłady – dr Marek Sołtysik A. Podstawowe informacje egzamin pisemny, testowy – wtorek, 29 stycznia 2008 roku, J. Supernat: „Techniki decyzyjne”
studia -> Sylabus podstawowe informacje o przedmiocie
studia -> Tytuł projektu wpisany czcionką Times New Roman 14 pt pogrubioną, prostą, tekst wyśrodkowany, interlinia pojedyncza Imię i nazwisko Studenta, czcionka 12 pt., pogrubiona
studia -> Tytuł projektu wpisany czcionką Times New Roman 14 pt pogrubioną, prostą, tekst wyśrodkowany, interlinia pojedyncza Imię i nazwisko Studenta, czcionka 12 pt., pogrubiona
studia -> `Kryterium jakości oprogramowania


1   ...   34   35   36   37   38   39   40   41   ...   47


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna