Analiza społeczeństwa biblioteka Główna Uniwersytetu Gdańskiego



Pobieranie 2.64 Mb.
Strona42/47
Data29.04.2016
Rozmiar2.64 Mb.
1   ...   39   40   41   42   43   44   45   46   47

Teorie rewolucji

Ze względu na charakter czynników traktowanych jako najważniejsze w proponowanych wyjaśnieniach rewolucji (głównych zmiennych w „eksplanans" teorii) teorie rewolucji podzielić można na: a) behawioralne, b) psychospołeczne, c) strukturalne i d) polityczne.

Pierwszą socjologiczną teorię rewolucji, która akcentuje charakter zachowań ludzkich w trakcie i po rewolucji, formułuje Pitirim Sorokin5, słynny socjolog amerykański pochodzenia rosyjskiego. Rewolucja w jego ujęciu wyraża się rozpowszechnionymi szeroko, patologicznymi formami ludzkich działań, które zrywają z wymaganiami cywilizacji, dyscypliną, porządkiem i hamulcami moralnymi, przybierając bestialski lub barbarzyński charakter. Źródła takiej patologii behawioralnej tkwią w warunkach życia społecznego, które ograniczają zaspokojenie podstawowych ludzkich popędów i instynktów: głodu i pragnienia, potrzeby bezpieczeństwa, komfortu, uczestnictwa we wspólnocie, samorealizacji, tożsamości, komunikacji z innymi, ochrony własności, swobody seksualnej itp. Patologia działań jest reakcją na nieludzkie warunki życia. W rewolucję przeradza się wtedy, gdy władza niezdolna jest do utrzymania porządku siłą, na skutek osłabienia aparatu represji.

Teorie psychologiczne odwołują się do bardziej skomplikowanych procesów motywacyjnych skłaniających do rewolucyjnej mobilizacji. Najbardziej znana jest teoria relatywnej deprywacji (Dayies, Gurr6). Pod pojęciem tym rozumie się rozbieżność pomiędzy poziomem rozpowszechnionych aspiracji a stopniem ich rzeczywistej realizacji. Oczywiście rozbieżność taka istnieje zawsze: ludzie pragną mieć więcej, niż mają, osiągnąć więcej, niż im się udaje. Ale w pewnych warunkach ta rozbieżność zdefiniowana zostaje jako niesłuszna, niesprawiedliwa, przeradza się w roszczenie do większego bogactwa, wyższego standardu życiowego, większego zasobu władzy, wyższego prestiżu itp. „Mam słuszne prawo poprawienia swojej sytuacji" - taka myśl stanowi nową jakość w społecznej świadomości. Poczucie relatywnej deprywacji i towarzyszące mu roszczenie tworzą podłoże postaw i działań rewolucyjnych. Genealogia takiego syndromu psychologicznego może być trojaka. Tzw. „deprywacja aspiracyjna" rodzi się wtedy, gdy na tle trwałego i niezmiennego upośledzenia zmienia się sposób jego postrzegania; o ile dotąd upośledzenie traktowano jako naturalne, teraz widzi się je jako niegodne, niesprawiedliwe, krzywdzące. „Zasługujemy na więcej" - mówią sobie ludzie, a dysonans rosnących aspiracji i niezmiennej biedy staje się nie do zniesienia. Źródłem takiej zmiany perspektywy może być np. radykalna ideologia akcentująca wartości takie, jak sprawiedliwość, równość czy godność. Kiedy indziej podobny efekt mieć będzie kontakt - bezpośredni lub za pośrednictwem mediów - z innymi społeczeństwami, postrzeganymi jako bogatsze, sprawiedliwsze, szczęśliwsze. Pytanie „czemu nie my?" - wyzwala silną motywację rewolucyjną. Druga odmiana relatywnej deprywacji nosi nazwę „deprywacji kryzysowej" i oznacza sytuację odwrotną: przy stosunkowo niezmiennym poziomie aspiracji pojawia się kryzys ekonomiczny czy polityczny przynoszący nagłe pogorszenie warunków życia, ograniczenie swobód obywatelskich, zwiększenie niepewności jutra. Tutaj także dysonans aspiracji i załamujących się szans ich urzeczywistnienia okazuje się nie do zniesienia i rodzi motywacje rewolucyjne. Odmiana trzecia to „depry-wacja progresywna", która stanowi kombinację obu powyższych okoliczności: pobudzonym i szybko rosnącym aspiracjom towarzyszy nagłe pogorszenie warunków życia. Jest to bolesne podwójnie, bo oznacza równoczesne porzucenie nadziei i wcześniej już uzyskanych zdobyczy, stanowi deprywację nie tylko relatywnie do aspiracji, ale do dawniejszych osiągnięć. Amerykański socjolog James Davies7 twierdzi, że deprywacja progresywna właśnie stanowiła przyczynę wszystkich wielkich rewolucji w historii.



5 P. Sorokin, The Sociology of Revolution, New York 1967 [1925]: Howard Fertig.

6 J. C. Dayies, „Toward a theory of revolution", w: „American Sociological Review", vol. 271 1962, s. 5-19. T. Gurr, Why Men Rebel, Princeton 1970: Princeton University Press.

Teorie strukturalne poszukują źródeł rewolucji w polaryzacji społeczeństwa na grupy (klasy) uprzywilejowane i upośledzone oraz w nasilającym się konflikcie grupowych interesów. Im ostrzejszy biegunowy rozłam społeczeństwa, im mniejszą rolę odgrywają ugrupowania pośrednie, im klarowniejszy front walki, tym wyraźniejsza sytuacja rewolucyjna. Do wybuchu rewolucji potrzeba tylko jeszcze osłabienia lub załamania struktur państwowych i prawnych, broniących panowania grup uprzywilejowanych. Teorie tego typu czerpią inspirację z koncepcji Karola Marksa. I tak na przykład jedna z czołowych autorek w kręgu tzw. socjologii historycznej Amerykanka Theda Skockpol8 w oparciu o porównawczą analizę rewolucji francuskiej, rosyjskiej i chińskiej dostrzega w nich wspólną, prawidłową sekwencję. Najpierw kryzys ekonomiczny i polityczny - związany np. z klęską wojenną - który podważa siłę i spoistość panujących grup arystokratycznych (właścicieli ziemskich) i chroniących je armii. Następnie wybucha masowy oddolny bunt klas upośledzonych - chłopstwa i proletariatu miejskiego. I na koniec, obalenie dawnego reżimu prowadzi do reorganizacji aparatu państwowego i konsolidacji władzy w rękach nowych elit. We wszystkich trzech etapach wielką rolę odgrywa -zdaniem autorki - kontekst zewnętrzny: koalicyjne lub konfliktowe relacje z innymi państwami w bezpośrednim otoczeniu danego społeczeństwa.

Całkowite przesunięcie akcentu na dziedzinę organizacji państwowej dokonuje się w politycznych teoriach rewolucji. Rewolucja traktowana jest tutaj jako efekt walki o hegemonię pomiędzy przeciwstawnymi segmentami elit politycznych, jako wewnętrzny proces w obrębie struktur władzy. Masowe wystąpienia czy bunty społeczne widziane są tylko jako epifenomen, refleks czy symptom rozłamu i walki w obrębie systemu politycznego. W interpretacji amerykańskiego historyka i socjologa Charlesa Tilly'ego rewolucja to „dokonujące się przy użyciu siły przesunięcie kontroli nad państwem, w toku którego co najmniej dwa współzawodniczące bloki polityczne podejmują wzajemnie sprzeczne próby zdobycia takiej kontroli, a istotne segmenty ludności podległej jurysdykcji państwowej opowiadają się po stronie jednego i drugiego bloku"9. Najbardziej charakterystyczna dla rewolucji jest więc sytuacja „podwójnej suwerenności", czy inaczej „dwuwładzy", kiedy walczące bloki polityczne uzyskują przejściową równowagę. Rewolucja dokonuje się wtedy, gdy wystarczająco duże grupy obywateli odmawiają lojalności dotychczas panującym i przerzucają swoje poparcie na alternatywne centra władzy. Pojęcie rewolucji uzyskuje tu bardzo szeroki zakres, obejmuje bowiem takie zdarzenia, jak: a) podbój jednego państwa przez drugie, b) odwrotnie - walkę wyzwoleńczą o zdobycie autonomii politycznej przez społeczności podporządkowane w strukturach federacyjnych lub imperialnych, c) mobilizację opozycji i opanowanie przez nią fragmentów aparatu państwowego (np. przez wejście do koalicji rządzącej), d) obalenie dotychczas rządzących i przejęcie władzy przez ugrupowania dotąd od niej odsunięte. Rewolucja traci tutaj swoją wyjątkową, zmitologi-zowaną rangę. Staje się po prostu - parafrazując znaną formułę von Clausewi-tza - „przedłużeniem polityki innymi środkami".

7 J. C. Davies, When Men Revolt and Why, New York 1971: Free Press.

8 T. Skockpol, States and Social Revolutions, Cambridge 1979: Cambridge Uniyersity Press.

Zdefiniowana ignorancja w teorii rewolucji

Teorie rewolucji grzeszą wieloma słabościami, stanowią w istocie szkice teorii raczej niż w pełni rozbudowane teorie eksplanacyjne i predyktywne. Jednakże dzięki kilkudziesięciu latom systematycznej refleksji nad fenomenem rewolucji mamy bogatą wiedzę ex post, wiemy dziś znacznie więcej o rewolucjach, które zaszły w przeszłości, a także lepiej postrzegamy kierunki, w jakich należy prowadzić dalsze poszukiwania. Zdajemy sobie też lepiej sprawę z tego, czego nie wiemy, mamy - według określenia Roberta Mertona - zdefiniowane pole ignorancji, a to już samo w sobie stanowi istotny krok poznawczy.

Jest kilka najbardziej uderzających zagadek, które domagają się dalszych analiz. Po pierwsze, na czym polega ta unikalna kombinacja czynników sprawczych - psychologicznych, strukturalnych, politycznych, geopolitycznych - która doprowadza do wybuchu rewolucji, ów szczególny „syndrom rewolucyjny"? Wydaje się, że w tej piorunującej mieszance znaleźć się muszą wszystkie typy ingrediencji, przyszłość należy więc raczę] do teorii wielopoziomowych niż jednoczynnikowych. Ale czy kiedykolwiek da się uchwycić proporcje niezbędnych czynników? Czy komplikacja fenomenu rewolucji nie wyklucza takiej możliwości, nawet gdy poznamy wszystkie prawidłowości cząstkowe? Czy nie jest tu podobnie jak w meteorologii, gdzie pełna przecież znajomość mechanizmów fizycznych czy chemicznych pozwala na bardzo tylko zawodne przewidywania konkretnych stanów pogody? Po drugie, na czym polega fenomen nagłej, masowej mobilizacji? Jak to się dzieje, że ludzie latami pogrążeni w bierności i apatii nagle budzą się z letargu, wychodzą na ulice, organizują się, budują barykady, walczą i wygrywają? Czy da się określić ten próg, poza którym następuje nagle jakościowa zmiana motywacji, postaw, działań, całej tej kalkulacji, która skłania ludzi do zaangażowania się, zamiast godzenia się z losem? I odwrotnie - jak dokonuje się gwałtowna demobilizacja masowego ruchu, gdy rewolucja zostaje stłumiona lub gdy zwycięża? Kto odchodzi, kto zostaje? Po trzecie, jak z pokolenia na pokolenie, a czasami przez stulecia, dziedziczone są tradycje rewolucyjne, ożywając niespodziewanie, gdy zajdą sprzyjające warunki? Jakimi drogami przenosi się i utrwala pamięć zbiorowa rewolucji zwycięskich lub stłumionych? Po czwarte, czemu zwycięskie nawet rewolucje tak rzadko realizują swój program, a tak często doprowadzają do „efektów bumerangowych", odwrotnych do szczytnych zamierzeń rewolucjonistów? I wreszcie, czy da się przewidzieć rewolucje przyszłe? Czy nie występuje tu czasami w najczystszej postaci zjawisko, które Robert Merton określał jako „samode-strukcyjne proroctwo": prognoza wybuchu rewolucji wywołać może przecież na tyle skuteczne reakcje prewencyjne będącego jeszcze u władzy i dysponującego środkami przemocy reżimu, że rewolucja zostanie stłumiona w zarodku i wbrew całkiem zasadnej prognozie - nie wybuchnie?

C. Tilly, European Reuolutions, 1492-1992, Oxford 1993: Blackwell, s. 8.



To tylko niektóre z ciekawszych pytań, które pozostają otwarte, i z którymi zmierzyć się muszą przyszłe teorie rewolucji.

Najważniejsze pojęcia wprowadzone w rozdziale

DEPRYWACJA ASPIRACYJNA: nagły wzrost aspiracji przy niezmiennym poziomie upośledzenia.

DEPRYWACJA KRYZYSOWA: nagłe załamanie standardów życiowych przy niezmienionym poziomie aspiracji.

DEPRYWACJA PROGRESYWNA (inaczej - „krzywa J"): równoczesne podwyższenie się aspiracji i obniżenie standardów życiowych.

DWUWŁADZA (inaczej - podzielona suwerenność): sytuacja typowa dla wielu rewolucji, polegająca na przejściowej równowadze sił między obrońcami starego reżimu i rewolucjonistami, wyrażająca się w kontroli różnych części terytorium państwa.

HISTORIOZOFICZNE POJĘCIE REWOLUCJI: radykalne zerwanie ciągłości dziejowej, co wyraża się w całościowej i jakościowej zmianie systemu ekonomicznego i politycznego, hierarchii nierówności społecznych, systemu wartości, zasad prawnych i moralnych, a także charakteru życia codziennego.

KONSENSUS NEGATYWNY: typowa dla świadomości rewolucyjnej jedność poglądów na temat nieakceptowalnych cech starego reżimu oraz jednoznaczna definicja wrogów, przeciwko którym należy podjąć walkę.

KONSENSUS POZYTYWNY: jasna i podzielana przez rewolucjonistów wizja upragnionego ustroju porewolucyjnego oraz strategii i taktyki jego zaprowadzenia po zwycięskiej rewolucji.

MIT REWOLUCJI: idealizacja rewolucji jako zdarzenia heroicznego, szlachetnego i postępowego.

MODEL KONSPIRACYJNY REWOLUCJI: wizja rewolucji jako efektu odgórnych manipulacji, agitacyjnych i organizacyjnych działań podejmowanych przez wąskie elity przywódców, którym udaje się dotrzeć do mas i zmobilizować je do działania.

MODEL WULKANICZNY REWOLUCJI: wizja rewolucji jako efektu spontanicznych, oddolnych działań podejmowanych przez masy obywateli odczuwających nasilone poza próg wytrzymałości upośledzenie, wyzysk, niesprawiedliwość.

POWSTANIA (inaczej - bunty ludowe): masowe, spontaniczne, desperackie zrywy ludności skierowane przeciwko represyjnej władzy i prowadzące w najlepszym wypadku do cząstkowych koncesji bez głębszych zmian systemowych.

PUCZ WOJSKOWY: przejęcie rządów przez generałów czy oficerów („juntę wojskową"), co nie jest na ogół związane z restrukturyzacją ustrojową, a co najwyżej prowadzi do zawieszenia lub cofnięcia swobód i praw obywatelskich.

RELATYWNA DEPRYWACIA: rozbieżność pomiędzy poziomem aspiracji, a standardem realnych osiągnięć, zdefiniowana jako niesłuszna czy niesprawiedliwa, i przeradzająca się w roszczenie do większego bogactwa, wyższego standardu życiowego, większego zasobu władzy, wyższego prestiżu itp.

SOCJOLOGICZNE POJĘCIE REWOLUCJI: całościowe i radykalne samoprzekształcenie społeczeństwa-ekonomiki, polityki, kultury, życia codziennego-w wyniku oddolnej, masowej mobilizacji ruchów społecznych.

STEROWANA REFORMA PAŃSTWA: w odróżnieniu od rewolucji zmiana inicjowana i prowadzona odgórnie, przez rządzących, i zmierzająca tylko do cząstkowego doskonalenia istniejącego systemu bez ambicji jego całościowej zmiany.

STRUKTURA SZANS POLITYCZNYCH: minimalne swobody obywatelskie, w szczególności prawo zrzeszania się i wolność słowa, które w powiązaniu z niską represyjnością reżimu stanowią sprzyjające warunki do organizowania się opozycji politycznej czy ruchu rewolucyjnego.

SYTUACJA REWOLUCYJNA: szczególne nasilenie niezadowolenia, protestu, niepokojów społecznych, co wynika z kryzysu ekonomicznego, fiskalnego lub politycznego.

TRADYCJA REWOLUCYJNA: kultywowana w świadomości społecznej pamięć o rewolucjach przeszłych, zawierająca wyidealizowane mity rewolucyjne, heroiczne wizje przywódców oraz stereotypowe obrazy przeciwników rewolucji.

WOJNA DOMOWA: gwałtowne starcia przeciwstawnych ugrupowań społecznych, motywowane przeważnie odmiennością etniczną lub religijną, a niekiedy ideologiczną, których celem jest raczej obrona swoich interesów i zdobycie dominacji w ramach istniejącego ustroju niż zmiana samego ustroju.

ZAMACH STANU (inaczej - przewrót pałacowy, przesilenie rządowe): gwałtowna zmiana ekipy rządzącej, rotacja w ramach elity politycznej, bez głębszych modyfikacji struktur politycznych czy społecznych.

ZAMIESZKI (inaczej - rozruchy, niepokoje społeczne, manifestacje): spontaniczne, ekspresyjne wybuchy niezadowolenia wyrażające się w gwałtownych zachowaniach zbiorowych, często destruktywnych, nie kierowanych jednak wyraźnym programem przekształceń.
Książki godne uwagi

3, 22, 34, 57 (patrz: STO KSIĄŻEK..., s. 633)

Część VII

SPOŁECZEŃSTWO WSPÓŁCZESNE

Rozdział

Nowoczesność i późna nowoczesność

Logika naszej analizy prowadziła od najbardziej elementarnych składników życia społecznego - działań ludzkich, kontaktów, interakcji, poprzez formy coraz bardziej skomplikowane - stosunki społeczne, grupy, organizację i strukturę, aż po złożone konfiguracje kulturowe. Opisywaliśmy następnie sposób funkcjonowania tych społecznych całości, a także ich zmienność i stawanie się w dłuższym wymiarze dziejowym. Doszliśmy w ten sposób na najwyższe piętro złożoności, na poziom społeczeństwa globalnego. Dzisiejszy kształt nadały większości społeczeństw dwa procesy: modernizacji i globalizacji. Dlatego końcowe rozdziały tej książki poświęcimy socjologicznej charakterystyce społeczeństwa naszych czasów: nowoczesnego i coraz bardziej zglobalizowanego.

Socjologia jest od początku nauką o społeczeństwie nowoczesnym. Powstała przecież, jak pamiętamy, jako intelektualna odpowiedź na przełomowe doświadczenie odejścia w przeszłość formacji tradycyjnej i narodzenia się nowego ładu społecznego w Europie Zachodniej końca XVIII i początku XIX wieku. Jej osiągnięcia klasyczne wiążą się z okresem triumfującej nowoczesności zachodnioeuropejskiej i amerykańskiej w wieku XIX i początkach wieku XX. Z początku ograniczona w ten sposób terytorialnie i kulturowo i uzupełniana jedynie przez antropologię społeczną badającą społeczności prenowoczesne, socjologia staje się coraz wyraźniej nauką o całym społeczeństwie ludzkim, w miarę jak w wyniku procesu globalizacji większość społeczeństw przejmuje wzory zachodniej nowoczesności. Jej przedmiot dostosował się jakby do perspektywy naszej nauki.

Pojęcie nowoczesności: historyczne i analityczne

Są dwa sposoby definiowania nowoczesności: historyczny i analityczny. Historyczne pojęcie nowoczesności, którego użyliśmy powyżej, odwołuje się do miejsca i daty pojawienia się nowej formacji społecznej. Analityczne pojęcie nowoczesności zawiera katalog istotnych, konstytutywnych cech tej odmiany porządku społecznego. Akcent na to drugie podejście prowadzi do koncepcji „wielu nowoczesności" (multiple modernities) rozwijanej w ostatnich latach przez Shmuela Eisenstadta, Bjórna Wittrocka1 i kilku innych badaczy, którzy odnajdują w pełni rozwinięte aspekty nowoczesności w innych częściach świata niż Europa i znacznie wcześniej niż ostatnie stulecia, dowodząc istnienia wielu scenariuszy dochodzenia do społeczeństwa nowoczesnego, różnych od unikalnego scenariusza „zachodniego".

Niektórzy badacze poszukujący historycznych korzeni nowoczesności lokują jej narodziny w wersji „zachodniej" już w XVI wieku (np. amerykański teoretyk tzw. „systemu światowego" Immanuel Wallerstein), inni w XVII wieku (np. brytyjski socjolog Anthony Giddens), inni jeszcze później, ale panuje zgoda co do tego, że momentem przełomowym stały się trzy Wielkie Rewolucje. Wojna secesyjna i konstytucyjna rewolucja amerykańska oraz Wielka Rewolucja Francuska zbudowały polityczne i instytucjonalne ramy nowoczesności: demokrację konstytucyjną, ideę rządów prawa i zasadę suwerenności państw narodowych. Rewolucja przemysłowa w Anglii stworzyła natomiast fundamenty ekonomiczne: nowy sposób wytwarzania - masową produkcję przemysłową angażującą wolnych pracowników najemnych zamieszkałych w miastach, co rodziło nowy sposób i styl życia - industrializm i urbanizm, a także nowy reżim ekonomiczny - kapitalizm - oparty na swoistych formach przywłaszczania i dystrybucji dóbr.

Dla socjologa ciekawsza od historycznej jest jednak analityczna charakterystyka nowoczesności. Co jest specyficznego w tym systemie życia społecznego, który trwa już kilka stuleci, rozszerza się coraz bardziej w świecie, i wbrew proroctwom postmodernistów daleki jest od wyczerpania swojej dynamiki? Pierwszy zestaw cech nowoczesności sporządził twórca socjologii Auguste Comte. Włączył do niego: a) koncentrację siły roboczej w centrach miejskich, b) organizację pracy zorientowaną na efektywność i zysk, c) zastosowanie nauki i technologii w procesach produkcyjnych, d) pojawienie się jawnego lub utajonego antagonizmu między pracodawcami i pracownikami, e) rosnące kontrasty i nierówności społeczne, f) system ekonomiczny oparty na indywidualnej przedsiębiorczości i wolnej konkurencji. Już tutaj widać wyraźnie akcent na aspekty ekonomiczne; to nowy reżim produkcyjny jest źródłem innych cech nowej formacji. A obok tego decydujący jest nowy, oparty na nauce sposób myślenia, to, co Comte określał jako pozytywizm. Dostrzeżone przez Comtek rysy nowoczesności znajdą się odtąd, choć z różnym rozłożeniem akcentów, w każdym podobnym katalogu.



1 B. Wittrock (red.), Early Modernities, vol. Summer 1998 pisma „Daedalus", Cambridge: The American Academy of Arts and Sciences.

JEAN BAUDRILLARD (1929-)

intelektualista francuski, jeden z inicjatorów nurtu postmodernistycznego w teorii społecznej i radykalny krytyk współczesnego społeczeństwa i kultury. Najważniejsze dzieła to: [Społeczeństwo konsumpcyjne] (1970), [Zwierciadło produkcji] (1975), [Symulacje] (1983), [Ameryka] (1988), [Przejrzystość zła] (1993).

W centrum Jego uwagi znajduje się świat obiektów i znaków, wśród których toczy się życie społeczne. W społeczeństwie konsumpcyjnym obok wartości użytkowej i wymiennej przedmioty uzyskują wartość znaczącą. Całe życie społeczne jest zorganizowane wokół konsumpcji i demonstrowania towarów, co przynosi konsumentom status społeczny, prestiż i tożsamość. Ludzie odróżniają się od innych ilośdą i rodzajami nabywanych towarów. W świecie reklamy, marketingu, snobizmu nie odróżniają rzeczywistych potrzeb od potrzeb kreowanych. Nie potrafią także nawet wyobrazić sobie innej formuły życia. Dokonuje się w ten sposób maksymalna alienacja i reifikacja: przedmioty dominują nad ludźmi, którzy zatracają swoje ludzkie walory. W historii da się wyróżnić epokę przednowoczesną, gdy dominowały treści symboliczne, epokę nowoczesną, gdy dominowała produkcja materialna, i epokę ponowoaesną, w której dominuje znak, symulacja, złudzenia. Przełom ponowoczesny otwiera epokę, w której „reprodukcja społeczna" (przetwarzanie informacji, komunikacja, przemysł wiedzy) zastępuje produkcję przedmiotów. Wchodzimy w świat „hiperrzeczywistośd", w którym obraz, spektakl, wizja, gra znaków wypierają realne doznania i doświadczenia. Tożsamość tworzy się przez naśladowanie wzorców, kody i modele determinują, jak ludzie postrzegają siebie i odnoszą do innych. Medialne symulacje rzeczywistości (TV, Disneyland, gry komputerowe, pornografia) stają się dla ludzi bardziej realne niż rzeczywistość. Ludzie ulegają „ekstazie komunikacji*1, stając się biernymi ekranami dla chaosu wrażeń. Fascynacja znakami zamazuje postrzeganie tego, co oznaczane; rzeczywistość znika w świecie fantazji.

Masy, „cicha większość", poszukują spektaklu, a nie sensu, niezdolne są do działań politycznych czy rewolucyjnych. Następuje zlanie się, „impłozja" wszelkich różnic - klasowych, rasowych, seksualnych, ekonomicznych - czyli proces „de-dyferencjacji". Stosunki bezpośrednie między ludźmi rozpływają się w świecie symulacji. W ten sposób dochodzi do ostatecznej destrukcji podmiotu w życiu społecznym. Kończy się epoka walk i konfliktów ideologicznych i politycznych, innowacji i rewolucji, twórczości i oświecenia, postępu i demokracji. Zaczynają się rządy przedmiotów, iluzji, pozorów i fantazji.

LITERATURA

J. Baudrillard, Ameryka, Warszawa 2001, Wydawnictwo SIC

J. Baudrillard, Rozmowy przed końcem, Warszawa 2001, Wydawnictwo SIC



Modele biegunowe

Wielu następców Comte'a charakteryzuje nowoczesność, stosując nieco inną strategię. Wydobywają mianowicie cechy nowoczesności przez opozycję do społeczeństwa tradycyjnego. Proponują biegunowe, dychotomiczne modele (Max Weber powiedziałby: kontrastowe „typy idealne") przeciwstawiające nowy i stary porządek. Takie biegunowe typologie pochodzą od Herberta Spencera (społeczeństwo militarne i społeczeństwo industrialne), Ferdinanda Toenniesa (wspólnota i społeczeństwo), Maxa Webera (społeczeństwo trądy cyjne-agrar-ne i kapitalistyczne), Emile'a Durkheima (społeczeństwo o solidarności mechanicznej i społeczeństwo o solidarności organicznej), Henry Maine'a (społeczeństwo statusów i społeczeństwo kontraktów) oraz Roberta Redfielda (społeczeństwo wiejskie i społeczeństwo miejskie).



Najbardziej jednak do dziś uznana charakterystyka kapitalizmu pochodzi od Maxa Webera, który przeciwstawił kapitalizm tradycyjnemu społeczeństwu agrarnemu według sześciu kryteriów. Po pierwsze, formacje te różnią się charakterem własności. W społeczeństwie tradycyjnym własność związana jest z dziedziczną pozycją społeczną (np. statusem arystokratycznym czy ziemiańskim). W społeczeństwie kapitalistycznym prywatna własność środków produkcyjnych jest w rękach indywidualnie działających na rynku przedsiębiorców. Druga różnica dotyczy organizacji pracy i produkcji. W społeczeństwie tradycyjnym produkcja rolna przebiega według zwyczajowych wzorów i pozbawiona jest mechanizacji. W społeczeństwie kapitalistycznym masowa produkcja przemysłowa oparta jest na mechanizacji, która umożliwia wprowadzenie efektywności, kalkulowania zyskowności i racjonalnej koordynacji jako wiodących zasad organizacyjnych. Różni się, po trzecie, charakter siły roboczej. W społeczeństwie tradycyjnym pracownicy pozostają w osobistej prawnej zależności od pracodawcy (niewolnicy czy chłopi pańszczyźniani). W społeczeństwie kapitalistycznym robotnicy dysponują wolnością osobistą i sprzedają swoją siłę roboczą niczym towar na rynku pracy, zgodnie z normalnymi prawidłowościami popytu i podaży. Czwarta cecha różniąca to charakter rynku ekonomicznego. W społeczeństwach tradycyjnych wymiana i handel są obwarowane wieloma ograniczeniami: protekcjonizmem czy barierami celnymi, trudnościami transportowymi, brakiem rozwiniętych instrumentów pieniężnych, monopolami rodowymi czy grupowymi. W rezultacie powstają tylko rynki lokalne, a w szerszym zakresie funkcjonują tylko najbardziej lukratywne rynki towarów luksusowych („korzeni", drogich kamieni, jedwabiu itp.). W społeczeństwie kapitalistycznym natomiast rynek staje się nieograniczonym terenem wymiany, dystrybucji i konsumpcji, a jego głównym regulatorem staje się - jak to określał już Adam Smith - „niewidzialna ręka rynku", czyli prawidłowości ekonomiczne popytu i podaży. Po piąte, różni obie formacje charakter obowiązujących praw. W społeczeństwie tradycyjnym mają charakter partyku-larystyczny, w różny sposób stosują się do różnych grup czy klas społecznych. Są też przedmiotem patrymonialnego rozstrzygania i egzekwowania. W społeczeństwie kapitalistycznym natomiast prawa mają charakter uniwersalistycz-ny, stosują się na równi do wszystkich i egzekwowane są przez bezstronny aparat wymiaru sprawiedliwości, co zapewnia przewidywalność kontraktów i realizowanie uprawnień czy zobowiązań. Wreszcie, po szóste, Weber wskazuje na odmienne dominujące motywacje. W społeczeństwie tradycyjnym ludzie dążą do zaspokojenia potrzeb na poziomie dotychczasowym, standardowym, sankcjonowanym zwyczajowo. Godzą się z zastanym poziomem i sposobem życia. Jak pisze sam Weber: „okazja zarobienia więcej była dla nich mniej istotna niż szansa pracowania krócej". Natomiast w społeczeństwie kapitalistycznym pojawia się nieograniczone dążenie do zysku, aspiracja do sukcesu materialnego, jako powszechna motywacja intensywnych działań ekonomicznych. Widać wyraźnie, że ekonomiczne fundamenty kapitalizmu są dla Webera jeszcze ważniejsze niż dla Comte'a. Dla niego kapitalizm to przede wszystkim nieustanne dążenie do zysku przez realizowanie racjonalnej przedsiębiorczości w ramach prywatnych przedsiębiorstw.

Od takiej głównie ekonomicznej charakterystyki nowoczesności, w stronę cech strukturalnych i kulturowych przesuwa diagnozę współczesnego społeczeństwa klasyk socjologii XX wieku, amerykański uczony Talcott Parsons. Dostrzega on zasadniczą odmienność społeczeństwa tradycyjnego i nowoczesnego w pięciu punktach. Czynniki uwzględniane w tych biegunowych opozycjach określa mianem „zmiennych porządkujących" (pattern-variables)2. Po pierwsze dotyczą one stopnia artykulacji struktury społecznej i tworzą przeciwieństwo „rozproszenie-specyficzność". W społeczeństwie tradycyjnym struktury - role, grupy, stosunki społeczne - mają luźny, niewyspecjalizowany, pojemny charakter, włączają heterogeniczne przejawy aktywności ludzi. W społeczeństwie nowoczesnym dominuje wysoka specjalizacja ról, grup i stosunków społecznych, w ramach których aktywność ludzi jest wysoce homogeniczna, skoncentrowana. Łatwo zauważyć tu echa idei Emile'a Durkheima na temat postępującego podziału pracy jako decydującego czynnika ewolucji społecznej. Druga opozycja dotyczy źródeł statusu społecznego i określona jest jako przeciwieństwo „przypisanie-osiąganie". W społeczeństwie tradycyjnym dopuszczenie do wykonywania ról, członkostwa w grupach czy udziału w stosunkach społecznych opiera się na czynnikach dziedzicznych nabytych przez urodzenie, w szczególności - odziedziczonej sytuacji społecznej, przypisanym statusie. Natomiast w społeczeństwie nowoczesnym decyduje o tym własny wysiłek i zasługi, które determinują sytuację społeczną jednostki i jej status osiągnięty. Trzecia opozycja dotyczy rekrutacji do ról i grup społecznych oraz doboru partnerów w stosunkach społecznych i określona jest jako przeciwieństwo „partykularyzm-uniwersalizm". W społeczeństwie tradycyjnym selekcja taka kieruje się czynnikami natury osobistej, często nie związanymi z wymogami roli, charakterem działalności grupy czy treścią stosunku społecznego. Natomiast w społeczeństwie nowoczesnym decydują ogólne kompetencje czy predyspozycje niezbędne do dobrego wykonywania podejmowanych działań, niezależnie od tego, kto je reprezentuje. Dostęp do ról, grup czy stosunków jest otwarty dla wszystkich, którzy do tego się nadają. Czwarta opozycja dotyczy podstaw tożsamości społecznej i percepcji jednostek w społeczeństwie i opisana jest jako przeciwstawienie „kolektywizm-indywidualizm". W społeczeństwie tradycyjnym o tożsamości i społecznej ocenie jednostki decyduje jej przynależność grupowa - do rodu, plemienia, wspólnoty lokalnej, etnicznej, narodu itp. W społeczeństwie nowoczesnym ważniejsze staje się to, co jednostka robi, jej indywidualne działania i ich efekty. Nie to, gdzie należę, ale co czynię, decyduje o tym, kim jestem. Piąta opozycja dotyczy roli emocji w życiu społecznym i ujęta jest jako przeciwstawienie „afektywność-neutralność". W społeczeństwie tradycyjnym dopuszczona jest swobodna, publiczna ekspresja emocji: gniewu, żalu, rozpaczy, radości itp. Natomiast w społeczeństwie nowoczesnym występuje reguła powściągliwości, która żąda nieujawniania emocji i działania maksymalnie obiektywnego i racjonalnego. Koncepcja Parsonsa to swoista wielowymiarowa skala, na której lokować można konkretne społeczeństwa, bliżej lub dalej od jej biegunów. Cechy skrajne z jednego bieguna skali opisują modelowe społeczeństwo tradycyjne, a cechy z drugiego bieguna - modelowe społeczeństwo nowoczesne. Krytycy podkreślali, że katalog ten grzeszy etnocentry-zmem: utożsamia społeczeństwo nowoczesne z tym, co dominuje w Stanach Zjednoczonych, i co stanowi treść indywidualistycznej, demokratycznej, merytokratycznej „wiary amerykańskiej" (American Creed). Nawet gdyby zarzut ten był trafny w połowie XX stulecia, kiedy Parsons formułował swoją teorię, to dzisiaj istotnie się zdezaktualizował. Rozszerzenie „zachodniej" czy „amerykańskiej" formuły życia społecznego na znaczne obszary świata w wyniku procesu globalizacji sprawia, że Parsonsowska charakterystyka nowoczesności wydaje się obecnie adekwatna także w stosunku do wielu innych społeczeństw niż amerykańskie.

2 T. Parsons, The Social System, Glencoe 1964 [1951]: Free Press.

Debata na temat nowoczesności trwa. Różni autorzy prezentują różne diagnozy. W rezultacie pojawia się jednak obszar pewnej zgody co do cech najważniejszych. Podsumowuje je pod koniec XX wieku brytyjski autor hinduskiego pochodzenia Krishan Kumar3, łącząc wątki podkreślane przez Comte'a czy Webera z ideami Parsonsa i socjologów współczesnych. W jego ujęciu swoistość nowoczesności tworzy pięć fundamentalnych zasad. Po pierwsze - zasada indywidualizmu. Jednostka zostaje uwolniona od narzuconych więzi grupowych i uzależnień, obdarzona niezbywalnymi prawami nie tylko jako obywatel, członek społeczeństwa, ale jako osoba ludzka, sama decyduje o kształcie swojej biografii, mając do dyspozycji wiele wzorów życia czy kariery, a także sama ponosi odpowiedzialność za swoje sukcesy czy porażki. Po drugie - zasada dyferencjacji, czyli zróżnicowania i wielości opcji we wszystkich dziedzinach życia. Max Weber mówiłby o rosnącej puli „szans życiowych". Dotyczy to przede wszystkim pracy, gdzie występuje ogromna specjalizacja, zróżnicowanie zawodów wymagających odmiennych umiejętności, kompetencji, wykształcenia. Bezprecedensowa mnogość opcji występuje również w sferze konsumpcji, gdzie możliwości wyboru towarów czy usług są niemal nieograniczone. Otwiera się także niezmiernie różnorodna oferta edukacyjna, a co za tym idzie wiele możliwych dróg kariery życiowej. Jednostka staje wobec wielości programów ideologicznych czy politycznych, a także doktryn religijnych, reprezentowanych przez mnogość partii, ruchów społecznych, sekt i Kościołów. W świadomości społecznej napotyka wielość koncepcji naukowych i pozanaukowych na temat każdej możliwej kwestii. W kulturze ma możność znalezienia różnych wzorów życia, wielorakich stylów czy gustów. Zasada dyferencjacji jest logicznym dopełnieniem zasady indywidualizmu. Opisuje to samo, ale z innej strony - nie od strony jednostki, lecz społecznego kontekstu, w którym przychodzi jej żyć i działać. Egzystencjalna sytuacja człowieka nowoczesnego, opisana łącznie przez obie zasady, przynosi jednostce wolność, autonomię, bogate szanse życiowe, za cenę jednak ciągłej konieczności podejmowania decyzji, wyborów i ponoszenia za nie pełnej odpowiedzialności.



3 K. Kumar, Prophecy and Progress: The Sociology ofindustrial and Post-Industrial Society, Har-mondsworth 1978: Penguin. Tenże, The Rise of Modern Society: Aspects ofthe Social and Poli-tical Development of the West, Oxford 1988: Basil Blackwell. Tenże, From Post-Industrial to Post-Modern Society, Oxford 1995: Blackwell.

Zasada trzecia to racjonalność: apoteoza rozumu, rozwagi, kalkulacji, obiektywności, efektywności. Dotyczy to przede wszystkim funkcjonowania organizacji i instytucji. Jak pamiętamy, dla Maxa Webera oznaczało to dominację struktur biurokratycznych, eliminujących wszelkie wątki osobiste, emocjonalne czy tradycyjne na rzecz maksymalnie sprawnego rozwiązywania problemów czy załatwiania spraw. Wyraża się to także w legalnej legitymizacji wszelkich organizacji i instytucji, a także rygorystycznym przestrzeganiu prawnych reguł i procedur („rządach prawa"). W świadomościowym obszarze życia społecznego zasada racjonalności oznacza apoteozę nauki jako najdoskonalszej formy poznania i myślowego podbudowania działań. Przejawia się też w sekularyzacji, a więc odchodzeniu od myślenia magicznego i religijnego.

Zasada czwarta to ekonomizm. Wskazuje na rodzaj aktywności, która przenika całe życie społeczne w formacji nowoczesnej i nadaje swoisty ton temu typowi społecznemu. Wystarczy wyjść na ulicę nowoczesnego miasta i zastanowić się, co ludzie robią najczęściej. Nie ulega wątpliwości, że dwie rzeczy: pracują i kupują. Po drodze jeszcze zachodzą do banków, biur maklerskich, kantorów. Większość ich życia upływa w kręgu ekonomii, na produkcji i konsumpcji. Wątkiem głównym - przedmiotem aspiracji, tematem konwersacji, obiektem interakcji i transakcji - są towary i pieniądze. A wartość jednostki często mierzy się tym, jaką ilość dóbr i pieniędzy zdoła zgromadzić, zanim umrze. Oczywiście nie było tak zawsze. W społeczeństwach tradycyjnych dominowały inne wątki: życie rodzinne, życie religijne, życie wojownicze czy rycerskie. Tak mocny akcent na ekonomię jest niewątpliwą osobliwością społeczeństwa nowoczesnego.

Zasada piąta to ekspansywność. Nowoczesna formuła życia społecznego ma tendencję do rozszerzania się w przestrzeni. Od swoich narodzin w zachodnio-północnej Europie ogarnęła dzisiaj większość świata. Określamy to jako proces globalizacji, który będzie przedmiotem osobnej analizy w następnym rozdziale. Jednak ekspansja nowoczesności biegnie nie tylko wszerz, ale i w głąb. Penetruje ona wszelkie dziedziny życia: przekształca gusty, obyczaje, wzory moralne, style artystyczne, kulturę masową. Tworzy nowe formy życia rodzinnego, kształtuje edukację, formy rekreacji i rozrywki.

: studia -> inzynierskie
inzynierskie -> Marketing przemysłowy literatura: T. Wojciechowski :”Marketing I logistyka na rynku środków produkcji” Białecki : „Marketing producenta I eksportera”
studia -> Matematyka zad. Opisz technikę sprytnego mnożenia przez: a 50, b 99 Za
studia -> Techniki decyzyjne – wykłady – dr Marek Sołtysik A. Podstawowe informacje egzamin pisemny, testowy – wtorek, 29 stycznia 2008 roku, J. Supernat: „Techniki decyzyjne”
studia -> Sylabus podstawowe informacje o przedmiocie
studia -> Tytuł projektu wpisany czcionką Times New Roman 14 pt pogrubioną, prostą, tekst wyśrodkowany, interlinia pojedyncza Imię i nazwisko Studenta, czcionka 12 pt., pogrubiona
studia -> Tytuł projektu wpisany czcionką Times New Roman 14 pt pogrubioną, prostą, tekst wyśrodkowany, interlinia pojedyncza Imię i nazwisko Studenta, czcionka 12 pt., pogrubiona
studia -> `Kryterium jakości oprogramowania

Pobieranie 2.64 Mb.

1   ...   39   40   41   42   43   44   45   46   47




©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna