Artykuły jan Widacki, Anna Szuba-Boroń



Pobieranie 65.4 Kb.
Data09.05.2016
Rozmiar65.4 Kb.

Badania poligraficzne w procesie karnym w świetle postanowienia SN…

ARTYKUŁY

Jan Widacki, Anna Szuba-Boroń

Badania poligraficzne w procesie karnym1 w świetle postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2015 r., sygn. I KZP 25/142

Streszczenie

Badania poligraficzne są wykorzystywane w Polsce w sprawach karnych jedynie incydentalnie, podczas gdy ich wartość diagnostyczna nie różni się od innych stosowanych rutynowo w śledztwie metod identyfikacyjnych. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2015 r. jako pierwsze całościowo reguluje zasady zastosowania poligrafu w polskim procesie karnym. W artykule przeanalizowano zarówno dopuszczalność przeprowadzania badań poligraficznych w procesie karnym, jak również wyjaśniono narzucone przez stanowisko Sądu Najwyższego rygory zastosowania poligrafu.

Wprowadzenie

Proces karny nie jest jedynym miejscem wykorzystania badań poligraficznych, znacznie więcej przeprowadza się ich współcześnie w procedurach przedzatrudnieniowych i kontrolnych realizowanych w służbach policyjnych i specjalnych, a także w ramach czynności operacyjno-rozpoznawczych wykonywanych przez te służby. Jednak wykorzystanie poligrafu w procesie karnym, szczególnie w śledztwie, było historycznie pierwszym, a po dziś dzień pozostaje najbardziej dyskusyjnym. Przedmiotem toczącej się już od ponad 50 lat dyskusji, zapoczątkowanej w 1963 r., gdy Paweł Horoszowski po raz pierwszy zastosował poligraf w procesie3, była sama dopuszczalność badań poligraficznych w procesie karnym, warunki ewentualnej dopuszczalności, dopuszczalne techniki badań, wreszcie charakter uzyskanego w ten sposób dowodu. Od czasu, gdy nowelizacja kodeksu postępowania karnego z 2003 r., wprowadzająca przepisy art. 192a i art. 199a4, przesądziła o dopuszczalności badań w procesie karnym, dyskusja zasadniczo ograniczyła się do tego, czy badanie poligraficzne może być wykorzystane tylko w celach eliminacyjnych, jak wynika z dosłownej wykładni art. 192a k.p.k., czy też może być wykorzystane w celach dowodowych. Czy, jak wynika z przyjęcia pierwszego stanowiska, badaniom można poddać tylko osoby o nieokreślonym jeszcze statusie procesowym (osoby podejrzewane, faktycznie podejrzane), czy też, jak wynika z drugiego stanowiska, można badaniom poddać także podejrzanego, a nawet oskarżonego lub świadka, a w konsekwencji, jaki charakter będzie miał taki dowód?

Orzecznictwo tak Sądu Najwyższego jak i sądów apelacyjnych nie było w tej kwestii konsekwentne.

Tak np. Sąd Apelacyjny w Katowicach w postanowieniu z dnia 25 kwietnia 2007 r., sygn. II AKo 67/07, Legalis, stwierdził m.in.: „Zwrócić przy tym należy uwagę na to, że ustawodawca dopuszcza możliwość posłużenia się poligrafem (wariografem) wyłącznie w celu określonym w art. 192a § 1 k.p.k., bowiem przepis art. 171 § 5 pkt 2 k.p.k. zakazuje posługiwania się tego rodzaju środkami technicznymi w związku z przesłuchaniem, a uzyskane w ten sposób informacje nie mogą stanowić dowodu (art. 171 § 7 k.p.k.)”.

Również Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 9 lutego 2010 r.5 stanął na stanowisku, że wyniki badań poligraficznych „służą jedynie celom eliminacyjnym i w żadnym wypadku nie mogą być dowodem przeciwko osobie badanej, gdyby uzyskała ona status podejrzanego (oskarżonego)”. Stanowisko orzecznictwa, ograniczające możliwość stosowania badań poligraficznych w procesie karnym jedynie do celów eliminacyjnych, podzielane było przez część doktryny6.

Nie brak jednak orzeczeń, które bezpośrednio lub co najmniej pośrednio akceptują dowodowe wykorzystanie badań poligraficznych, próbując przy tym określić charakter tego dowodu („dowód niesamoistny”, „pomocniczy”, co będzie niżej przedmiotem oddzielnych rozważań).

Do orzeczeń takich zaliczyć można wyroki Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 15 stycznia 2004 r., sygn. II AKa 24/03 i z dnia 24 kwietnia 2005 r., sygn. II AKa 264/04, KZS 2005, nr 5, s. 43; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2004 r., sygn. III KK 51/04, OSNKW 2005, nr 1; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 30 października 2008 r., sygn. II AKa 94/08, Biul. SA w Szczecinie 2009, nr 1, poz. 29–34; wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 23 marca 2010 r., sygn. II AKa 15/10, LEX nr 583679; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2010 r., sygn. IV KK 364/09, LEX nr 560612.

Faktem jest, że mimo prawnej dopuszczalności badań poligraficznych w procesie karnym i mimo stworzenia kilku placówek policyjnych wykonujących takie badania (Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji w Warszawie, KP w Białymstoku, Bydgoszczy, Łodzi i Katowicach), placówki Żandarmerii Wojskowej (Wydział Badań Psychofizjologicznych), Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, a nadto mimo możliwości wykorzystania w razie potrzeby w śledztwach ekspertów z ABW, badań poligraficznych dla celów procesowych wykonuje się bardzo mało, mniej niż w 200 sprawach rocznie7. Biorąc pod uwagę liczbę prowadzonych każdego roku spraw karnych, łatwo wyliczyć, że jedno badanie przypada na kilka tysięcy postępowań. Świadczy to ewidentnie o niewykorzystanym potencjale tak aparaturowym, jak i ludzkim. W warunkach amerykańskich taka liczba badań, jaką wykonuje się w Polsce dla potrzeb procesu karnego, stanowi roczną normę dla jednego, maksimum dwóch poligraferów.

Taki stan rzeczy ma wiele przyczyn. Jedną z nich jest, jak się wydaje, niski poziom wiedzy o badaniach poligraficznych i ich możliwościach wśród prawników, w tym także – niestety – wśród autorów podręczników kryminalistyki, które bardziej dezinformują niż informują na temat badań poligraficznych8, a także wśród prowadzących śledztwa prokuratorów. Kolejną przyczyną jest niski poziom badań realizowanych przez polskich ekspertów, których opinie z badań są z zasady nierozstrzygające, (podczas gdy w praktyce np. amerykańskiej zakłada się, że liczba badań nierozstrzygających nie jest większa niż 10%), a w konsekwencji dla śledztwa nieprzydatne. Dochodzi do tego nieudolność organizacyjna, powodująca, że zalecane przez reguły sztuki przeprowadzenie badania w możliwie jak najszybszym czasie po zatrzymaniu osoby mającej być badaną, najlepiej w czasie pierwszych 48 godzin, gdy badanie jest najbardziej efektywne, nawet gdy jest to zatrzymanie planowane, jest organizacyjnie trudne, a często niewykonalne! Jednym z istotnych czynników utrudniających dotychczasową praktykę stosowania badań poligraficznych w procesie karnym było także niejasne stanowisko Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych co do kilku podstawowych kwestii. Należały do nich: wspomniana wyżej wątpliwość, czy badanie poligraficzne można prowadzić tylko w celach eliminacyjnych, w stosunku do osób bez określonego jeszcze statusu procesowego, wyłącznie w fazie in rem postępowania przygotowawczego, czy także w celach dowodowych, w stosunku do podejrzanego w fazie in personam. A jeśli badanie dopuszczalne jest także w tym drugim przypadku, to w jakiej formie badanie ma być prowadzone, przez kogo i na koniec, jaki walor dowodowy ma wynik badania.

Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2015 r., sygn. I KZP 25/14, po raz pierwszy w praktyce tego Sądu całościowo reguluje stosowanie poligrafu w polskim procesie karnym i ma szansę w znacznym stopniu uporządkować dotychczasową praktykę orzeczniczą, a także praktykę wykonywania badań poligraficznych w śledztwie.

Dopuszczalność badań poligraficznych w celach eliminacyjnych i dowodowych

We wskazanym wyżej postanowieniu Sąd Najwyższy jednoznacznie wypowiedział się za dopuszczalnością badań poligraficznych zarówno w celach eliminacyjnych, dla zawężenia kręgu osób podejrzanych, jak i w celach dowodowych.

W tym pierwszym przypadku podstawą prawną przeprowadzenia takich badań jest art. 192a k.p.k. Zdaniem Sądu Najwyższego, „art. 192a k.p.k. dotyczy wstępnej fazy postępowania przygotowawczego, etapu w którym postępowanie nie toczy się jeszcze przeciwko określonej osobie – in personam, ale pozostaje postępowaniem w sprawie – in rem i konieczne jest prowadzenie czynności zmierzających do ustalenia potencjalnego podejrzanego”.

Dla badań, realizowanych w celach dowodowych, przez poddanie im podejrzanego (ewentualnie świadka), Sąd Najwyższy znajduje podstawę w art. 199a k.p.k. Sąd Najwyższy słusznie uważa, że „art. 199a k.p.k. stanowi podstawę do przeprowadzenia badań przy użyciu wariografu w innej fazie postępowania i wobec innych osób aniżeli wskazane w art. 192a k.p.k. Skoro w zdaniu drugim art. 199a k.p.k. wyłączono stosowanie art. 199 k.p.k., a ten odnosi się wprost do oskarżonego (a tym samym podejrzanego – art. 71 § 3 k.p.k.), to uznać trzeba, że art. 199a k.p.k. dotyczy postępowania karnego w fazie, w której toczy się ono przeciwko konkretnej osobie, a więc po postawieniu zarzutów, ze stadium postępowania sądowego włącznie. Przepis ten stanowić może podstawę przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, który stosuje środki techniczne mające na celu kontrolę nieświadomych reakcji organizmu osoby badanej, a więc w czasie badania stosuje wariograf (poligraf)”.

Konsekwencje praktyczne wynikające z faktu, że badanie poligraficzne nie może być wykonywane „w związku z przesłuchaniem”

Z brzmienia przepisu art. 171 § 5 pkt 2 k.p.k. wynika, że badanie poligraficzne nie może być realizowane „w związku z przesłuchaniem”. Przepis ten, sam w sobie niejasny, różnie mógł być interpretowany. Przed nowelizacją k.p.k. w 2003 r. interpretowany był dwojako. Jedni wywodzili z niego zakaz stosowania poligrafu w procesie karnym. Tak na przykład przepis ten interpretował Sąd Apelacyjny w Białymstoku, stwierdzając w wyroku z dnia 14 maja 1998 r.9, że „nowy kodeks postępowania karnego w sposób jednoznaczny w art. 171 § 4 punkty 2 i 4 (art. 171 w brzmieniu sprzed nowelizacji w 2003 r.) rozstrzygnął kwestię stosowania hipnozy i poligrafu w postępowaniu karnym, przyjmując, iż są to metody objęte zakazem dowodowym”.

Natomiast Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 21 grudnia 1998 r.10, w tym samym stanie prawnym, zaliczył wynik badania poligraficznego do dowodów. Również Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 19 sierpnia 1999 r.11 uznał, że art. 171 § 4 punkty 2 i 4 k.p.k. nie wprowadza zakazu wykorzystania badania poligraficznego w celach dowodowych w procesie karnym, ale jedynie wprowadza zakaz wykonywania badania poligraficznego w ramach czynności przesłuchania. Natomiast przepis ten nie sprzeciwia się wykonaniu badania poligraficznego w ramach oddzielnej ekspertyzy przez biegłego.

Po nowelizacji kodeksu postępowania karnego w 2003 r., wprowadzającej wielokrotnie już przywoływane art. 192a i 199a k.p.k., nie było już wątpliwości, że przepis art. 171 k.p.k. nie zabrania stosowania poligrafu, nie wprowadza w tym względzie zakazu dowodowego, jednak pozostała wątpliwość, jak należy rozumieć, zwrot „w związku z przesłuchaniem”. Czy zwrot ten jest jednoznaczny ze zwrotem „w ramach przesłuchania”, czy znaczy coś innego. W konsekwencji, czy każde wykonanie badania poligraficznego przez biegłego w ramach zleconej mu postanowieniem ekspertyzy jest ex-definitione „bez związku z przesłuchaniem”? – jak przyjął w swym wyroku z dnia 19 sierpnia 1999 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie (sprawa o sygn. II AKa 147/99).

Sąd Najwyższy w omawianym postanowieniu stwierdził, że „użyte przez ustawodawcę w art. 171 § 5 pkt 2 wyrażenie „w związku z przesłuchaniem” rozumieć należy w ten sposób, że omawiany zakaz dotyczy nie tylko samej czynności procesowej przesłuchania, ale również czynności pozostających w bezpośredniej relacji z przesłuchaniem”.

Sąd Najwyższy rozumie to tak: „Omawiany zakaz obejmuje zatem przesłuchanie z udziałem eksperta bądź samodzielne wykorzystanie wariografu przez organ przesłuchujący. Zakaz ten dotyczy także badania przeprowadzonego przez biegłego, które to badanie nie może być substytutem przesłuchania. Za niedopuszczalne uznać trzeba przeprowadzenie badania bezpośrednio przed lub bezpośrednio po przesłuchaniu, kiedy mogło by ono wpływać na swobodę wypowiedzi osoby przesłuchiwanej, stanowić rodzaj nacisku lub zagrożenia z jej punktu widzenia (…) Znaczenie wyrażenia «związek z przesłuchaniem» użytego w art. 171 § 5 pkt 2 k.p.k. nie powinno być przy tym wykładane rozszerzająco”.

Stanowisko Sądu Najwyższego narzuca więc praktyce stosowania poligrafu w procesie karnym pewne rygory, rzutując tym samym na taktykę postępowania w śledztwie.

Przeanalizujmy kolejno wszystkie te rygory. To, że badanie ma wykonać biegły w ramach ekspertyzy, wydaje się oczywiste. Z uznania tego zdania wynika konieczność uznania kilku kolejnych. Przede wszystkim biegłego musi powołać specjalnym postanowieniem organ procesowy (art. 193 k.p.k.12). Badanie musi być wykonane przez biegłego z listy Sądu Okręgowego lub imiennie powołanego ad hoc (art. 195 k.p.k.13). Po wykonaniu badania biegły ma obowiązek sporządzenia opinii, która musi spełniać wymogi formalne określone przez k.p.k. (art. 200 § 2 k.p.k.14).

Sąd Najwyższy słusznie uważa, że biegły z zakresu badań poligraficznych nie może brać udziału w przesłuchaniu. Jest to, jak się wydaje, wymóg oczywisty, wynikający nie tylko z art. 171 § 5 pkt 2 k.p.k., ale przede wszystkim z tego, że udział biegłego w przesłuchaniu jest czynnością przewidzianą w k.p.k., ale został ograniczony tylko do biegłego psychologa lub lekarza i tylko w ściśle określonych sytuacjach (art. 192 § 2 k.p.k., art. 185a k.p.k.). Zatem, niezależnie od treści art. 171 § 5 pkt 2 k.p.k., przesłuchanie z udziałem biegłego z zakresu badań poligraficznych nie jest możliwe, z powodu braku podstaw prawnych dla takiej czynności.

Sąd Najwyższy uważa, że zakazane jest także takie prowadzenie badania poligraficznego, by mogło ono być substytutem przesłuchania. To słuszna uwaga. Badaniem poligraficznym nie można zastępować przesłuchania. Jednak konieczną częścią składową badania poligraficznego jest wywiad przedtestowy (rozmowa przedtestowa). Wywiad pełni wielorakie funkcje niezbędne dla badania poligraficznego [por. np. J. Widacki (red.), Kryminalistyka, wyd. 2, Wydawnictwo C. H. Beck, Warszawa 2012, s. 379 i n.]. W trakcie wywiadu niezbędne jest jednak ustalenie, co osoba badana (podejrzany, świadek, osoba faktycznie podejrzewana lub znajdująca się w kręgu osób faktycznie podejrzewanych) wie lub twierdzi, że wie na temat przestępstwa, w sprawie którego ma być badana. W czasie tego wywiadu omawia się też z osobą badaną pytania, które zamierza się jej zadać w czasie badania, ewentualnie pod wpływem jej wypowiedzi modyfikuje się te pytania. Już to zbliża badanie poligraficzne do przesłuchania. Mało tego, ustawodawca w art. 199a zd. 2 k.p.k. wyłączył w stosunku do osoby badanej poligraficznie działanie art. 199 k.p.k. Zatem, jej oświadczenia, w szczególności, gdy jest to osoba podejrzana, złożone wobec biegłego z zakresu badań poligraficznych, dotyczące zarzucanego jej czynu złożone wobec biegłego z zakresu badań poligraficznych, w przeciwieństwie do takich samych oświadczeń złożonych wobec innych biegłych (np. lekarzy czy psychologów), mogą stanowić dowód. Już to, z woli ustawodawcy, zbliża badanie poligraficzne wykonane w ramach ekspertyzy do procesowej czynności przesłuchania, stając się w tym zakresie jej surogatem.

Zatem, trzeba to interpretować w sposób następujący. Badanie poligraficzne wykonywane przez biegłego w ramach ekspertyzy nie może być bardziej substytucyjne wobec czynności procesowej przesłuchania, niż wynika to z samej istoty tego badania. W szczególności biegłemu nie wolno namawiać badanego do przyznania się („bo badanie i tak to wykaże”), wypytywać o szczegóły sprawy niemające bezpośredniego znaczenia dla badania poligraficznego, a może być przydatne w śledztwie, wypytywać o inne osoby, o które badany nie będzie pytany w czasie badania. Z drugiej strony, to nie przesłuchujący powinien pobierać od przesłuchiwanego oświadczenie o wyrażeniu zgody na badanie (jak to obecnie bywa praktykowane zwłaszcza w prokuraturach wojskowych), ale biegły przed rozpoczęciem badania.

Sąd Najwyższy, jak widać, poszedł jeszcze dalej. Uznał, że niedopuszczalne jest przeprowadzenie badania „bezpośrednio przed lub bezpośrednio po przesłuchaniu, kiedy mogłoby ono wpływać na swobodę wypowiedzi osoby przesłuchiwanej, stanowić rodzaj nacisku lub zagrożenia z jej punktu widzenia”. Słowo „kiedy” może tu być rozumiane dwojako. Gdyby rozumieć „kiedy to” w sensie „zawsze”, należałoby przyjąć, że zdaniem Sądu Najwyższego bliskość czasowa badania poligraficznego i przesłuchania wpływa na swobodę wypowiedzi i stanowi rodzaj nacisku lub zagrożenia z punktu widzenia osoby przesłuchiwanej. Ale słowo „kiedy” może też być tu rozumiane inaczej jako „wtedy gdy”. Gdyby tak je rozumieć, zakaz wprowadzony przez Sąd Najwyższy nie miałby charakteru bezwzględnego. Zabronione byłoby wykonywanie badania poligraficznego bezpośrednio przed i bezpośrednio po przesłuchaniu, ale tylko wtedy, gdy w danej konkretnej sytuacji mogło by to ograniczać swobodę wypowiedzi osoby przesłuchiwanej, stanowić w jej odbiorze formę nacisku. Z uwagi na zawartą w tymże postanowieniu Sądu Najwyższego dyrektywę, że „znaczenie wyrażenia «związek z przesłuchaniem» w art. 171 § 5 pkt 2 k.p.k. nie powinno być (…) wykładane rozszerzająco”, druga z przedstawionych możliwych interpretacji wydaje się właściwa.

Z tego orzeczenia Sądu Najwyższego wynikają istotne zalecenia dla praktyki stosowania poligrafu w śledztwie, regulujące postępowanie zarówno organu procesowego prowadzącego postępowanie, jak i dla biegłych. Spróbujmy je podsumować.

Badanie poligraficzne może być zlecone zarówno w celu eliminacyjnym, dla zawężenia kręgu osób faktycznie podejrzewanych, w fazie postępowania in rem (podstawą zarządzenia takich badań jest wtedy art. 192a k.p.k.), jak i w celach dowodowych, w późniejszych fazach postępowania, gdy badaniom można poddać podejrzanego (oskarżonego) lub świadka (podstawą jest wtedy art. 199a k.p.k.).

Badanie poligraficzne może być przeprowadzone wyłącznie za zgodą osoby badanej, przez biegłego, w ramach ekspertyzy.

Badanie poligraficzne, jako ekspertyza, ma być maksymalnie – jak to jest tylko możliwe – oddzielone od innych czynności procesowych, w szczególności od przesłuchania. Wynikają z tego wskazania szczegółowe: biegły nie może wyręczać przesłuchującego, czyniąc z badania, a szczególnie z tej jego fazy, jaką jest wywiad przedtestowy, substytutu przesłuchania; to biegły, a nie przesłuchujący, ma pobierać od badanego oświadczenie w przedmiocie zgody na badanie; biegły nie powinien być obecny w czasie przesłuchania, a przesłuchujący w czasie badania poligraficznego; nie powinno się tworzyć bloku czynności: przesłuchanie, w którym zapowiedziano badanie poligraficzne – badanie poligraficzne – przesłuchanie na okoliczność badania; nie powinno się w badaniu poligraficznym bardziej, niż jest to niezbędne z uwagi na wymogi techniki badania, nawiązywanie do treści przesłuchania itp.

Z badania poligraficznego sporządzona ma być opinia czyniąca zadość wymogom z art. 200 k.p.k.

Wydaje się, że wynikające z orzeczenia Sądu Najwyższego dyrektywy postępowania przy badaniu poligraficznym zostały wyrażone jasno i powinny być respektowane zarówno przez organy procesowe zlecające takie badania, jak i przez biegłych.

Wartość dowodu z badań poligraficznych

O ile poprzednie uwagi Sądu Najwyższego adresowane są głównie do organów procesowych powołujących biegłych i zlecających im przeprowadzenie badań poligraficznych, to dokonana ocena wartości dowodu z takich badań i określenie rodzaju takiego dowodu adresowane jest przede wszystkim do sądów, ułatwiając im ocenę tego dowodu i jego właściwe wykorzystanie w procesie.

W omawianym orzeczeniu Sąd Najwyższy stwierdził, że „dowód z opinii biegłego [wykonującego badania poligraficzne] jest dowodem o charakterze pomocniczym, pośrednim (używa się też określeń «specyficznym» lub «uzupełniającym») i nie może zastępować samodzielnych dowodów”, dodając, że „jeśli opinia biegłego odpowiada warunkom określonym w art. 200 k.p.k., podlegać będzie swobodnej ocenie sądu, tak jak każdy inny dowód”.

Nazwanie dowodu z badań poligraficznych „dowodem pomocniczym”, który w konsekwencji „nie może stanowić samodzielnego dowodu dającego podstawę do konkretnych ustaleń”, nastąpiło po raz pierwszy blisko 40 lat temu, w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 września 1976 r., sygn. II KR 171/76.

Komentując ten wyrok, W. Daszkiewicz i M. Jeż-Ludwichowska15 zwrócili uwagę, że obowiązujące prawo karnoprocesowe nie zna takich pojęć, jak „dowód główny” i „dowód pomocniczy”. A zatem, dowód z badań poligraficznych „jest poszlaką i musi być traktowany, jak inne dowody pośrednie”, a przez te ostatnie rozumie się dowody, które bezpośrednio nie odnoszą się do faktu głównego.

Podobnie co do charakteru dowodu z badań poligraficznych wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 15 stycznia 2004 r.16, twierdząc, że „dowód z badania poligraficznego nie jest samoistnym dowodem sprawstwa przestępstwa, a wskazuje jedynie na prawdopodobieństwo takiej możliwości, bo dowodzi istnienia śladu pamięciowego przeżyć związanych z popełnieniem przestępstwa”. Wprowadzając kolejne nieznane polskiej procedurze pojęcie „dowodu nie-samoistnego”, objaśnia równocześnie, że rozumie go w zasadzie jako „dowód pośredni”.

Również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 1 lutego 2008 r.17 słusznie uznał, że dowód z badań poligraficznych nie nadaje się do weryfikacji prawdziwości wyjaśnień oskarżonego, albowiem badanie prowadzi jedynie do „rejestracji nieświadomych reakcji organizmu – dowód taki w sposób bezsporny nie dowodzi (prawdomówności lub kłamstwa), a podlega on przy tym ocenie, jak każdy inny dowód, i to w kontekście także pozostałych dowodów”.

W literaturze18 przyjmuje się, że nazwanie przez Sąd Najwyższy, na gruncie zasady swobodnej oceny dowodów, dowodu „pomocniczym” ma pewien sens praktyczny. Taki dowód wymaga szczególnie wnikliwej oceny, nie może być jedynym dowodem w sprawie i nie może samodzielnie stanowić podstawy do konkretnych ustaleń. Podobnie Sąd Najwyższy podszedł do ekspertyzy osmologicznej, stwierdzając w wyroku z dnia 14 stycznia 2002 r., że „dowód osmologiczny nie daje jak dotąd takiego przekonania, jakie może wyniknąć np. z badan daktyloskopijnych czy badań DNA (…), nie dyskredytując go, należy zatem dowód ten in concreto poddawać wnikliwej analizie z uwzględnieniem pozostałego materiału dowodowego”19. Jak widać, w przekonaniu Sądu Najwyższego dowody, choć oceniane po myśli art. 7 k.p.k. swobodnie, mają jednak a priori określoną pewną wartość. Niektóre dają większy stopień pewności (np. daktyloskopia, badania DNA), niektóre takiej pewności nie dają i dlatego nie mogą samodzielnie stanowić podstaw do „konkretnych ustaleń”. Do tych ostatnich Sąd Najwyższy zaliczył m.in. ekspertyzę osmologiczną. Można więc sądzić, że podobnie traktuje badania poligraficzne i tak należy rozumieć je jako „dowód pomocniczy”. Jednak w omawianym tu postanowieniu z dnia 29 stycznia 2015 r., sygn. I KZP 25/14, Sąd Najwyższy dowód z badań poligraficznych nazywa „dowodem o charakterze pomocniczym, pośrednim”, który „nie może zastępować samodzielnych dowodów”.

Znów należałoby przypomnieć, że polska procedura karna nie zna „dowodów samodzielnych”. Przeciwieństwem dowodu „pośredniego” jest „dowód bezpośredni”. Ten ostatni podział dowodów, tj. na bezpośrednie i pośrednie, znany jest doktrynie20.

Taki podział dowodów znany też jest w procesach karnych innych krajów, rozróżniających dowody bezpośrednie (direct evidence) i pośrednie (circumstantial evidence)21.

Można więc sądzić, że dla Sądu Najwyższego w omawianym orzeczeniu „dowód pomocniczy” to synonim „dowodu pośredniego”. Byłoby to zgodne z tym, jak rozumieli zwrot „dowód pomocniczy” w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 25 września 1977 r., sygn. II KR 171/76, W. Daszkiewicz i M. Jeż-Ludwichowska22. Należy więc przypomnieć, że dowody bezpośrednie to takie, które odnoszą się wprost do faktu głównego w procesie (np. przyznanie się podejrzanego, zeznanie naocznego świadka zdarzenia). Natomiast dowody pośrednie to takie, które pozwalają na przyjęcie ustaleń, z których dopiero na podstawie rozumowania redukcyjnego można wnioskować coś o fakcie głównym. Na przykład wynik ekspertyzy genetyczno-sądowej, stwierdzający na miejscu zdarzenia ślad DNA podejrzanego.

Takie stanowisko Sądu Najwyższego zasługuje na akceptację. Badanie poligraficzne z całą pewnością nie dostarcza dowodu bezpośredniego, ale jedynie dowodu pośredniego23.

Jeśli badanie poligraficzne dostarcza dowodu pośredniego („badany reaguje na pytania krytyczne testu tak, jak reagują osoby, które na takie pytania odpowiadają nieszczerze, tj. kłamią lub zatajają fakt posiadania informacji”), to badanie poligraficzne nie nadaje się do samodzielnej, bezpośredniej weryfikacji wyjaśnień podejrzanego (oskarżonego), które są dowodem bezpośrednim. Jego wynik, na równi z innymi dowodami, może stanowić jedynie kontekst, w którym organ procesowy dokona swobodnej oceny wyjaśnień podejrzanego (oskarżonego). Niestety, w opozycji do tego stanowiska w większości polskich podręczników kryminalistyki badania poligraficzne (wariograficzne) umieszczane są w rozdziałach poświęconych przesłuchaniu i prezentowane są jako metody weryfikacji zeznań i wyjaśnień.

Przyjęcie stanowiska, że badanie poligraficzne dostarcza dowodu pośredniego, jest równoznaczne z przyjęciem stanowiska, że jest to dowód identyczny, jak wszystkie inne dowody pośrednie, jakimi są wyniki wszelkich badań identyfikacyjnych wykonanych w procesie. To, że wartość diagnostyczna badania poligraficznego nie jest mniejsza niż wartość diagnostyczna innych rutynowo stosowanych w procesie metod identyfikacyjnych, zostało już udowodnione przed laty24. Co więcej, jak pokazują analizy porównawcze25, podobna jest wartość diagnostyczna badań poligraficznych w relacji do badań stosowanych w medycynie, natomiast w porównaniu z badaniami psychologicznymi wykazano wyższą trafność badań poligraficznych.



Polygraph testing in criminal proceedings in the light of the Supreme Court decision of
29 January 2015, ref. no. I KZP 25/14

Abstract

In Poland, polygraph testing is only occasionally used for criminal cases, although diagnostic value of such testing is no different from other identification methods routinely used for investigation purposes. The Supreme Court decision of 29 January 2015 is the first to comprehensively regulate the application of polygraph testing in Polish criminal proceedings. This paper examines admissibility of polygraph testing in criminal proceedings and clarifies the rules for the use of polygraphs that stem from the Supreme Court view.


1 Niniejsze opracowanie zrealizowano w ramach projektu DEC–2013/11/B/H55/03856 Narodowego Centrum Nauki.

2 OSNKW 2015, nr 5, poz. 38.

3 J. Widacki, Historia badań poligraficznych w Polsce, (w:) J. Widacki (red.), Badania poligraficzne w Polsce, Oficyna Wydawnicza AFM, Kraków 2014, s. 35.

4 Ustawa o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego, ustawy – Przepisy wprowadzające Kodeks postępowania karnego, ustawy o świadku koronnym oraz ustawy o ochronie informacji niejawnych z dnia 10 stycznia 2003 r. (Dz. U. z 2003 r., Nr 17, poz. 155).

5 Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2010 r., sygn. II KK 198/09, OSNKW 2010, nr 5, poz. 47; Biul. SN 2010, nr 4, poz. 18.

6 Por. np.: R. A. Stefański, (w:) J. Bartoszewski, L. Gardocki, Z. Gostyński, S. M. Przyjemski, R. A. Stefański, S. Zabłocki, Kodeks postępowania karnego, Komentarz, t. I, s. 880, Warszawa 2004; T. Grzegorczyk, Procesowe aspekty badań poligraficznych w świetle znowelizowanych przepisów procedury karnej, Palestra 2003, nr 11–12, s. 146–151.

7 J. Widacki, Polygraph examination in criminal cases. Current Polish practice. A critical study, European Polygraph 2012, nr 6, 4, s. 249–256.

8 Por. J. Widacki, Badania poligraficzne w polskich podręcznikach kryminalistyki, (w:) J. Widacki (red.) Badania poligraficzne…, op. cit., s. 235–268.

9 Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 14 maja 1998 r., sygn. II AKa 25/98, OSA 1999, nr 9, poz. 64; OSAB 1998, nr 2, poz. 26.

10 J. Widacki, Glosa do postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 21 grudnia 1998 r., sygn. IV KO 101/98, Palestra 1999, nr 3–4, poz. 237.

11 J. Widacki, Glosa do wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 19 sierpnia 1999 r., sygn. II AKa 147/99, Palestra 2000, nr 2–3, poz. 251.

12 Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. z 1997 r., Nr 89, poz. 555).

13 Ibidem.

14 Ibidem.

15 W. Daszkiewicz, M. Jeż-Ludwichowska, Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 września 1976 r., sygn. II KR 171/76, Państwo i Prawo 1979, nr 34, s. 178.

16 Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 15 stycznia 2004 r., sygn. II AKa 24/03, KZS 2004, nr 5, poz. 29.

17 Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 lutego 2008 r., sygn. V KK 231/07, OSNKW 2008, nr 4, poz. 27; Biul. PK 2008, nr 4, poz. 13; Biul. SN 2008, nr 3, poz. 14.

18 Por. np. Badania poligraficzne w Polsce, pod red. J. Widackiego, Oficyna Wydawnicza AFM, Kraków 2014, s. 106.

19 Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2002 r., sygn. II KKN 465/00, LEX nr 559934.

20 Por. M. Cieślak, Zagadnienia dowodowe w procesie karnym, t. I, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1955, s. 82; A. Gaberle, Dowody w sądowym procesie karnym, Wydawnictwo Wolters Kluwer, Kraków 2007, s. 44; W. Daszkiewicz, M. Jeż-Ludwichowska, Glosa do wyroku…, op. cit., s. 178.

21 Por. np.: J. L. Ingram, Criminal evidence, Elsevier, Amsterdam, Boston, Heidelberg, London, New York, Oxford, Paris, San Diego, San Francisco, Singapore, Sydney, Tokio 2012, s. 98–104; T. F. Kiely, Forensic evidence: science and the criminal law, CRC Press, Boca Raton, London, New York, Washington D.C. 2001, s. 38–39, 169, 173, 277; K. Inman, N. Rudin, Principles and practice of criminalistics. The profession of forensic science, CRC Press, Boca Raton, London, New York, Washington D.C., 2001, s. 101–102, 110 i 158.

22 W. Daszkiewicz, M. Jeż-Ludwichowska, Glosa do wyroku…, op. cit., s. 178.

23 Por. J. Widacki, Results of polygraph examination: direct or circumstantial evidence, European Polygraph 2014, vol. 8, nr 2 (28), s. 61–67.

24 Por. J. Widacki, Wartość diagnostyczna badania poligraficznego i jej znaczenie kryminalistyczne, Wydawnictwo UJ, Kraków 1977; J. Widacki, F. Horvath, An experimental investigation of the relative validity and utility of the polygraph technique and three others common methods of criminal identification, Journal of Forensic Sciences 1978, nr 23, s. 596–601.

25 P. E. Crewson, Comparative Analysis of Polygraph with Other Screening and Diagnostic Tools, Polygraph 2001, nr 32, s. 57–85.


Prokuratura

i Prawo 2, 2016





©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna