Bibliografia radogoska



Pobieranie 2.08 Mb.
Strona49/59
Data28.04.2016
Rozmiar2.08 Mb.
1   ...   45   46   47   48   49   50   51   52   ...   59

2002

wydawnictwa

BOGALECKI Tadeusz, Generał Iwan Sierow o sytuacji w Łodzi. [w:] „Kronika miasta Łodzi”, 2002, nr 2, ss. 179–186.

[Publikacja „in extenso” dokumentu z 21 stycznia 1945 r. p.t. „Sprawozdanie dorady NKWD przy Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego Polski I.A. Sierowa do komisarza spraw wewnętrznych ZSRR Ławrientija Berii o sytuacji w Łodzi. „(...) W opublikowanym powyżej przekładzie z rosyjskiego najbardziej bulwersują polskiego historyka następujące trzy sprawy: (...) 2. pominięcie w sprawozdaniu zbrodni hitlerowskiej w Radogoszczu. I. Sierow podaje jedynie, ze Niemcy wysadzili w powietrze kilka domów, w których mieli swoje siedziby gestapowcy. (...)” ]

DUNIN Janusz, Moja Łódź pełna książek – o kulturze książki ze źródeł i wspomnień. Łódź 2002.

[m.in. wspomnienia o osobach, które przeszły w czasie okupacji przez obóz przesiedleńczy na Radogoszczu (w budynku późniejszego więzienia) i więzienie radogoskie; obóz przesiedleńczy: Stolarzewicz Ludwik (s. 25), Pawlak Kazimierz (ss. 87–88), więzienie radogoskie (ss. 134–135)]

KEMPA Andrzej, SZUKALAK Marek, Żydzi dawnej Łodzi. Słownik biograficzny Żydów łódzkich oraz z Łodzią związanych. Tom I. Łódź 2002.

[niektórzy przeszli przez obóz przejściowy w fabryce M. Glazera na Radogoszczu: Barciński Henryk (s. 19), Gerszowski Pinkus (s. 58), Hirszberg Emanuel Majer (s. s. 70), Lewensztajn Juliusz (s. s. 98), Margolis Aleksander (s. 105), Passierman Henryk (s. 113); w tekstach pomyłkowo mowa o więzieniu radogoskim]

KOPKA Bogusław, Obozy pracy w Polsce w latach 1944–1950. Przewodnik encyklopedyczny. Warszawa 2002.

[ss. 156–157: „(...) ………..”.

Dwustronnicowa notka o obozie pracy na „Sikawie”, który po wojnie pełnił funkcję obozu „filtracyjnego” dla łódzkich Niemców]

SINGER Oskar, „Przemierzając szybkim krokiem getto...”. Reportaże i eseje z getta łódzkiego. Łódź 2002.

[ss. 47–48: obszerny opis egzekucji dwóch mieszkańców łódzkiego getta – Grynbauma z Pabianic i Markowskiego z ......... za ucieczkę z obozu pracy pod Poznaniem, schwytanych na stacji towarowej w Kutnie, osadzonych na Radogoszczu, stąd przewiezionych do getta na egzekucję w dniu 22 VII 1942 r., o godz. 11.00 na placu Bazarowym]

W 60 rocznicę zbrodni zgierskiej 20 III 1942 roku. Towarzystwo Przyjaciół Zgierza. Łódź–Zgierz 2002.

[W egzekucji tej zginęła grupa więźniów Radogoszcza, m.in. prof. dr med. Władysław Dzierżyński.

Na stronach 63 – 68 wykaz p.t. „Rozstrzelani w Zgierzu 20 III 1942 r.” w dwóch kolumnach obok siebie: „A. Wykaz 92 osób ustalonych w toku śledztwa zawieszonego w 1982 r.” i „B. Wykaz 99 osób ustalonych na podstawie akt gestapo w Łodzi”.

Porównaj: „Egzekucja 100 Polaków 20 III 1942 r. w Zgierzu. Łódź 1982.]

WISŁOCKA Michalina, Miłość na całe życie. Wspomnienia z czasów beztroski. Warszawa 2002.



[ss. 315–325: rozdział p.t.: „Dziennik wojenny i wyjazd w nieznane”; tu nieobszerne wspomnienia z okresu pobytu w obozie przesiedleńczym na Radogoszczu. (11 – 13 XII 1939): „(...) 7 XII 1939: Mieszkanie i szkoła [w której mieszkała przed wojną, SP nr 30, przy ul. Wspólnej 5/7 – WŹ] już zajęte, wyprowadzamy się do domu cioci Stachlewskiej na Lutomierskiej 41. (...) 11 XII 1939: Wieczorem, gdy siedzieliśmy przy kolacji, ktoś zapukał. To Niemcy. Myślelismy początkowo, ze chca aresztować Ojca, ale okazało się, ze zabierają nas wszystkich. Nikt jeszcze nie wiedział o przesiedleniach (z rzeszy do Generalnego Gubernatorstwa). Stach zdecydował, ze jako mój mąż też jedzie z nami. Niemcy kazali nam zabrać tylko osobiste rzeczy, trochę jedzenia i ubrania i zapowiedzieli, że przyjdą po 21.00 (godzina policyjna). (...) O dziewiątej zjawili się Niemcy. Wyszliśmy na ulicę. Mieszkanie zostało opieczetowane. Ruszyliśmy pieszo przez ul. Zachodnią na Aleje Kościuszki. (...) zaporwadzonoi nas na punkt zborny do gmachu PKO i tam czekaliśmy parę godzin. Po trochu sprowadzano z różnych stron kilkadziesiąt rodzin. Wszystkich spisano i zapakowano do wagonów tramwajowych. (...) Pojechaliśmy do Radogoszcza (niedaleko naszego domu-szkoły) i tam wprowadzono wszystkich do fabryki, zamienionej na obóz jeńców (to była fabryka Abbego, a niedaleko, w fabryce Glazera, trzymano aresztantów politycznych). Do wielkiej hali fabrycznej wstawiono drewniane piętrowe prycze. Najpierw była rewizja, odbierano pieniądze (gdy ktoś miał ponad 300 zł) i kosztowności. Kobiety rewidowały niewiasty, szukały w bieliźnie, wszędzie. (...) Potem wszyscy porozmieszczali się rodzinami na pryczach, było prawie rano. (...) 12 XII 1939: Ta noc tak przeszła, że zupełnie mam wrażenie, jakby to był jeden dzień. Znowu nas zarejestrowano, potem rozdano chleb (po pół bochenka na osobe) i „zupę” (jeden liść kapusty na litr wody). Wszystko to zresztą przsłąła gmina żydowska, bo i rodziny żydowskie też były z nami. Około 20.00 wieczorem nastęnego dnia [13 XII 1939 r.] trzeba było zbierać graty, znowu przenosiliśmy się do tramwajów. Gdy stałam w oknie, jeszcze w fabryce, to widziałam Julianowską i park [czyli umieszczono ich na II lub III piętrze budynku głównego, bo od strony ul. J. Sowińskiego były okna – WŹ]. (...) Tramwajem zajechaliśmy na dworzec Kaliski i tu tragedia – Niemcy nas rozdzielają: osobno mężczyźni, osobno kobiety z dziećmi. (...) Ale uspokojono nas, że wszyscy pojadą tym samym pociągiem, tylko w oddzielnych wagonach. (...) [Mężczyzn umieszczono w wagonach towarowych – WŹ]. (...) Niespodziewanie (...) do wagonu [gdzie jechali mężczyźni z rodziny Wisłockiej – WŹ] wciśnięto stu więźniów w pasiakach, z ogolonymi głowami. W ten sposób wszyscy musieli [w tym wagonie] stać, stłoczeni jak śledzie w beczce. Kobiety miały wagony osobowe. (...)”]
prasa

(PP), Pięćdziesiąt lat temu... . [w:] „Dziennik Łódzki”, wyd. A, 19–20 I 2002, nr 16, s. …..

[“Dziś mija 57. rocznica zakończenia okupacji hitlerowskiej w Łodzi.(...)”; c.d. artykułu to krótkie informacje encyklopedyczne n.t. więzienia radogoskiego.]

(OL), Czas męki. Robotnicy przymusowi III Rzeszy. [w:] „Gazeta Wyborcza – Łódź”, 19–20 I 2002, nr 16, s. .... .

[„(...) Muzeum Tradycji Niepodległościowych, [oddział na Radogoszczu – WŹ] uczciło rocznicę wyzwolenia Łodzi spod niemieckiej okupacji otwarciem wystawy [czasowej] p.t. „Robotnicy przymusowi III Rzeszy”. – Do dziś żyje nas 15 tysięcy –mówi przedstawiciel Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę. Po latach doczekaliśmy się wystawy. To dobrze, bo nasza epoka dobiega końca. Inny dodaje: Wybaczyliśmy Niemcom, ale nie możemy zapomnieć dni męki... – Gość z Niemiec [dr. .......; zaproszony na otwarcie wystawy – WŹ] zapewniał, ze Niemcy także nie chcą zapomnieć. (...)”]

[bez autora], Kwiaty w rocznicę wyzwolenia. [w:] „Głos Robotniczy”, wyd. A, 21 I 2002, nr 15, s. 8.

[tekst pod zdjęciem: “W 57. rocznicę wyzwolenia Łodzi spod okupacji hitlerowskiej wojewoda łódzki Krzysztof Makowski oraz wice–wojewodowie Sławomir Juszczyk i Mirosław Marcisz złożyli w sobotę kwiaty w mauzoleum na Radogoszczu – miejscu męczeńskiej śmierci polskich więźniów. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele organizacji kombatanckich, a także wielu instytucji i szkół.”]

PODOLSKA Joanna, Łódzki Epizod Zofii Hertz. [w:] „Wędrownik”, 2002, nr IV (374), ss. 20–22.

[ss. 21–22: informacja dotycząca Mieczysława Hertza, teścia Zofii Hertz o jego losach w 1939 r., więzionym w tym czasie w obozie przejściowym w Fabryce M. Glazera na Radogoszczu]

SPODENKIEWICZ Paweł, Księżniczka Kira. [w:] „Dziennik Łódzki”, wyd. A, 20–21 VII 2002, nr 168, s. 11.

[wspomnienia Jolanty] Wilkońskiej, córki księżniczki Kiry Światopłek–Mirskiej, która wyszła za mąż za Tomasza Wilkońskiego, dyrektora Zjednoczonych Zakładów K. Scheiblera i L. Grohmana w Łodzi, który w listopadzie 1939 r. został zatrzymany w akcji gestapo skierowanej przeciwko łódzkiej inteligencji, osadzony w obozie przejściowym w fabryce M. Glazera na Radogoszczu i wkrótce rozstrzelany w lasach lućmierskich]

(MAJ), Z wykopu na wystawę. [w:] „Dziennik Łódzki”, wyd. A, .... IX 2002, nr ...., s. .

[“Po informacji o odkopaniu tablicy z niemiecką nazwą ul. Aleksandrowskiej [Alexanderhof strasse – WŹ] zgłosili się do nas pracownicy Muzeum Tradycji Niepodległościowych na Radogoszczu. [Szef firmy, której pracownicy odkopali tablicę – Tomasz Grałek przekazał ją do zbiorów Muzeum. – WŹ]. (...) Tablica znajdzie się na wystawie czasowej o życiu codziennym w Łodzi w latach 1939–1945 – mówi Grażyna Janaszek, kierownik oddziału Radogoszcz Muzeum Tradycji Niepodległościowych”.]

(KUP) [Włodzimierz Kupisz], Zbiórka „Pułaszczaków”. [w:] „Dziennik Łódzki”, wyd. A, 2 X 2002, nr 230, s. 9.

[“Jako jedni z pierwszych do konspiracji antyhitlerowskiej przystąpili druhowie z 16 Łódzkiej Drużyny Harcerskiej im. gen. Kazimierza Pułaskiego – „Pułaszczacy”. Należeli do podziemnej organizacji „Legion Wyzwolenia”. Wskutek dekonspiracji w 1940 r. kilkunastu harcerzy zostało straconych w lasach „Okręglika” k. Zgierza. Harcerze „szesnastki”, którzy uniknęli aresztowań, założyli później organizację „Promienistych”, walczyli w partyzantce i regularnych oddziałach Wojska Polskiego. Muzealnicy organizują wystawę zdjęć i pamiątek po 16. drużynie [w oddziale Radogoszcz]. (...). W 70. rocznicę powstania drużyny „Pułaszczaków” odsłonią tablicę pamiątkową ku czci swych kolegów. Uroczystość rozpocznie się w sobotę [5 X 2002], o godz. 10.00 w filii Muzeum na Radogoszczu.”]

MALINOWSKI Mirosław, Muzeum komunizmu. W Łodzi na Radogoszczu ma szansę powstać... . [w:] „Express Ilustrowany”, 22 XI 2002, nr ..., s. 3.

[„W oddziale Muzeum Tradycji Niepodległościowych na Radogoszczu ma powstać muzeum komunizmu. Zostaną tam zgromadzone tablice poświęcone pamięci działaczy komunistycznych, które jako „niesłuszne” zostały usunięte w latach 90-tych z łódzkich murów. Tablic historycznych z „czasów minionych” jest dzisiaj w Łodzi około 120. (...) W muzeum mogłaby się znaleźć również bogata kolekcja partyjnych sztandarów oraz socrealistyczne rzeźby z Muzeum Historii Sztuki [zapewne chodzi o Muzeum Sztuki w Łodzi ? – WŹ]; cały ten materiał to kapitalny przykład nierzetelności dziennikarskiej i tworzenia sensacji; idea ta zrodziła się w chorej imaginacji „pismaka” do której dopisał tę historię wykorzystując podstępnie wypowiedzi różnych ludzi, którym zadawał pytania w innym kontekście !!]

SPODENKIEWICZ Paweł, Pani Hiller pisze do Hitlera. Wielka wystawa prac łódzkiego awangardowego malarz Karola Hillera w 111. rocznicę urodzin. [w:] „Dziennik Łódzki”, wyd. A, 30 XI – 1 XII 2002, nr 279, s. 15.

[“(…) – Wejść w cudze nazwisko jak w cudzą skórę, prowadzić życie widma? Nie, to dla mnie niemożliwe – powiedział Karol Hiller do Mieczysława Jastruna, gdy ten namawiał go do ucieczki przed gestapo. (...) Wezwanie do gestapo otrzymał na początku listopada 1939 roku. Karol Hiller wiedział, ze jako osoba pochodzenia niemieckiego będzie nakłaniany do podpisania volkslisty. Tego nie chciał uczynić. (...) Do siedziby gestapo przy al. Anstadta Hiller poszedł 10 listopada. Już go nie wypuszczono. Kilka dni później jego żona dostała przemycony przez kogoś gryps: „Kochana Jadziu. Jestem zdrów. Znajduję się w fabryce Glazera w Radogoszczu. proszę o żywność.” Marianna Hiller z domu Bibel, 76-letnia matka malarza, próbowała wyjednać u władz niemieckich zwolnienie syna i napisała nawet list do Hitlera. Kiedy jednak przeszedł do jej mieszkania przy ul. Radwańskiej esesman i zwymyślał za to, ze nie przyznaje się do niemieckiego pochodzenia, staruszka nie wytrzymała i kazała mu się wynieść. Marian Minich przypuszczał, ze ta kłótnia mogła pogorszyć sytuację malarza w oczach władz niemieckich. Według świadectwa jednego z więźniów fabryki Glazera, także Karol Hiller rozmawiał z policjantami niemieckimi wyłącznie po polsku i cały czas podkreślał, ze jest Polakiem. 6 grudnia 1939 r. sąd doraźny skazał Karola Hillera na śmierć. Malarza rozstrzelano 20 grudnia, najprawdopodobniej razem z doktorem Aleksandrem Margolisem, lekarzem–społecznikiem i socjalistą, z którym artysta dzielił pryczę w fabryce Glazera (w obozie przejściowym w fabryce M. Glazera nie był prycz, więźniowie spali na słomie na podłodze – WŹ). Jakiś czas potem Marianna Hiller zmarła ze zgryzoty. W styczniu 1940 r. wysiedlono w pośpiechu z mieszkania przy ul. Srebrzyńskiej (osiedle im. J. Montwiłła–Mireckiego) wdowę po malarzu. Wtedy poszła na bruk duża część pozostałych po nim płócien.”]






1   ...   45   46   47   48   49   50   51   52   ...   59


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna