Bożena Gronowska



Pobieranie 27.95 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar27.95 Kb.

Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka...

Bożena Gronowska

Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu z dnia 12 lutego 2004 r. w sprawie Perez przeciwko Francji1 (dot. oceny postępowania adhezyjnego w kontekście prawa do słusznej rozprawy sądowej)

Uwagi ogólne

Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz) wydany w sprawie Perez przeciwko Francji zasługuje na bliższe zainteresowanie z czterech różnych względów. Po pierwsze, pojawia się w nim po raz kolejny problem tzw. autonomiczności pojęć traktatowych2, a więc sposobu interpretacji kategorii pojęciowych, którymi posłużono się w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z 1950 r. (KE). Zgodnie z ustaloną linią orzeczniczą ETPCz nie jest on związany zwykłym (potocznym) znaczeniem danej kategorii prawnej na poziomie krajowym, jak również nie jest związany krajową klasyfikacją prawną. Ta ostatnia jest uwzględniana tylko jako jeden z możliwych elementów służących ustaleniu zakresu znaczeniowego danego pojęcia. Konsekwencją praktyczną działania zasady autonomiczności pojęć traktatowych – przynajmniej w orzecznictwie strasburskim – jest wyraźne poszerzanie zasięgu obowiązywania standardów KE, co w rezultacie zwiększa potencjał gwarancyjny traktatu.

Drugi problem pojawiający się w związku z prezentowaną poniżej sprawą, to generalne usytuowanie w zakresie przedmiotowym KE instytucji skarg cywilnych w procesie karnym. Jedynie bowiem „czysta” wersja skargi adhezyjnej (np. model polski, niemiecki) nie budzi większych dylematów interpretacyjnych co do tego, iż jest to kategoria „sprawy cywilnej” w rozumieniu art. 6 § 1 KE. Natomiast bardziej złożone warianty skargi cywilnej w procesie karnym – znane właśnie prawu francuskiemu – już takie wątpliwości mogą jednak budzić. W sprawie Perez przeciwko Francji ETPCz zdecydował się zatem na ujednolicenie swego stanowiska w tym zakresie tak, by w przyszłości unikać różnicowania sytuacji prawnej osób pokrzywdzonych przestępstwem, które zdecydowały się na przyłączenie do procesu karnego w charakterze strony cywilnej.

Z tym także problemem w ścisłym związku pozostaje trzeci aspekt prezentowanej sprawy, który zasługuje na wyeksponowanie. Jest to wyraźny wątek wiktymologiczny podjęty przez ETPCz, a polegający na bardzo przychylnym stanowisku tego organu dla potrzeby wzmocnienia pozycji procesowej ofiar przestępstw. W sprawie tej bowiem odwołano się do dwóch wiodących dokumentów Rady Europy z dziedziny tzw. wiktymologii procesowej, tj. do zaleceń Komitetu Ministrów: z 28 czerwca 1985 r. – R (85) 11 w sprawie pozycji ofiary w prawie i procesie karnym oraz zalecenia z 17 września 1987 r. – R (87) 21 w sprawie pomocy dla ofiar przestępstw oraz zapobiegania wiktymizacji.

Z argumentacji przedstawionej przez ETPCz wynika wprost przypominanie państwom–stronom KE o konieczności zapewnienia ofiarom przestępstw realnych możliwości w procesie karnym dla dochodzenia ich roszczeń. Na marginesie warto wskazać, że jest to bardzo aktualna kwestia, o czym przekonuje także podobna tendencja w ramach europejskiego prawa wspólnotowego (por. decyzja ramowa rady z 15 marca 2001 r. w sprawie pozycji ofiar w postępowaniu karnym).

Wreszcie, ostatni z problemów ukazujących się na tle prezentowanej sprawy dotyczy możliwości oceny kategorii „słuszności” (rzetelności) danej rozprawy sądowej przez pryzmat sposobu przeprowadzenia postępowania dowodowego. Jest to ciągle jeden z najbardziej drażliwych aspektów oceny art. 6 § 1 KE, gdyż ETPCz ma w tym zakresie ograniczone możliwości w związku z działaniem zasady subsydiarności międzynarodowej ochrony praw człowieka. Powoduje ona to, iż ETPCz stara się unikać dublowania ocen krajowych organów sądowych w sferze dowodowej, uznając, iż organy krajowe są w pierwszym rzędzie powołane do prowadzenia postępowania dowodowego w sprawie oraz do końcowej oceny dowodów. Nie znaczy to jednak, że sfera ta może być całkowicie wyeliminowana spod zasięgu kontroli ETPCz i właśnie ten problem w sprawie Perez przeciwko Francji stał się aktualny.

Stan faktyczny (rekonstruowany w oparciu o stosunkowo lakoniczne informacje zawarte w wyroku)

W dniu 31 lipca 1995 r. Paula Perez zawiadomiła lokalną żandarmerię o tym, iż jej syn dwukrotnie zaaplikował jej, wbrew jej woli, dwa zastrzyki z bardzo silnym środkiem uspokajającym. Incydent miał miejsce podczas jazdy samochodem prowadzonym przez córkę powódki, w trakcie kłótni dotyczącej należnego powódce zasiłku zdrowotnego. Bezpośrednio po gwałtownym ataku syna powódce udało się uciec z samochodu i dotrzeć do szpitala. Przeprowadzone w szpitalu oględziny potwierdziły fakt dwukrotnej injekcji, która spowodowała rozstrój zdrowia powódki na okres blisko 30 dni.

W związku z zawiadomieniem policji o zdarzeniu przeciwko synowi powódki wszczęto postępowanie przygotowawcze, do którego zgodnie z obowiązującą regulacją prawną powódka dołączyła w charakterze strony cywilnej. Z ustalonych faktów wynika, że w dniu 14 marca 1997 r. właściwy sędzia śledczy zadecydował o umorzeniu postępowania z powodu braku wystarczających dowodów potwierdzających popełnienie przestępstwa. W uzasadnieniu tej decyzji podniesiono m.in. to, iż syn powódki wyjechał z Francji do Gabonu, gdzie kontynuował swoją praktykę dentystyczną oraz to, że jego aktualny adres pobytu nie był znany.

Decyzja o umorzeniu postępowania została doręczona powódce, która zaskarżyła ją w dniu 7 kwietnia 1997 r. W swojej skardze P. Perez domagała się od organów procesowych sprowadzenia syna do Francji i doprowadzenia do sprawiedliwego ukarania go za zarzucany mu czyn. Sąd właściwy do rozpatrzenia tej skargi uznał, iż wniesiono ją po ustawowym terminie i w związku z tym skargę uznano za niedopuszczalną. W dniu 11 lipca 1997 r. powódka wniosła kolejną skargę, tym razem kwestionującą aspekty prawne wcześniejszej decyzji sądu. W opinii powódki decyzja odmowna sądu była niezgodna z prawem, gdyż wydana została przez sędziów, którzy nie brali udziału we wcześniejszych posiedzeniach dotyczących sprawy, a dodatkowo w swojej decyzji w ogóle nie ustosunkowali się do argumentów i wniosków dowodowych składanych przez powódkę. Ostatecznie skarga ta została oddalona przez sąd kasacyjny w dniu 21 kwietnia 1998 r.

Stan prawny

Do Europejskiej Komisji Praw Człowieka w Strasbourgu skarga w niniejszej sprawie została skierowana w dniu 5 października 1998 r. Powódka podnosiła w niej jeden zarzut dotyczący naruszenia ogólnego wymogu słuszności rozprawy sądowej w sprawie cywilnej zgodnie art. 6 § 1 KE. Twierdziła ona bowiem, że wniesienie przez nią skargi cywilnej w procesie karnym plasuje problem prawny w zakresie przedmiotowym tego właśnie standardu konwencji.

Strona rządowa występująca w tej sprawie sformułowała zastrzeżenie wstępne, kwestionujące generalnie możliwość zakwalifikowania sytuacji prawnej powódki w kategorii „sprawy cywilnej” w rozumieniu art. 6 KE. W opinii strony rządowej powódka nie skorzystała bowiem w procesie ze skargi czysto cywilnej, tj. służącej do dochodzenia odszkodowania od sprawcy przestępstwa, a jedynie takiej jej odmiany, która umożliwiała stronie prywatnej branie udziału w postępowaniu karnym w celu doprowadzenia do ukarania sprawcy. W tej drugiej sytuacji zatem – zdaniem strony rządowej – dominował element punitywny, a to z kolei nie pozwalało kwalifikować sprawy jako „cywilnej” dla potrzeb art. 6 KE.

Europejski Trybunał Praw Człowieka kilkakrotnie miał już okazję ustosunkować się do oceny skargi cywilnej w procesie karnym z perspektywy art. 6 KE. Dla ETPCz nie było wątpliwości co do tego, iż instytucja skargi cywilnej występująca w prawie francuskim ma de facto postać hybrydalną a więc kumuluje w sobie element kompensacyjny i punitywny. Właśnie ta mieszana natura skargi cywilnej w procesie karnym prowadziła ETPCz do różnych konkluzji w rozpoznawanych wcześniej sprawach3.

Rozpatrując zatem problem prawny, który zarysował się w niniejszej sprawie, ETPCz zdecydował się na jednoznaczne usunięcie „niepewności dotyczącej stosowalności art. 6 § 1 KE do skarg cywilnych w procesie karnym, zwłaszcza, że znaczna liczba państw–stron Konwencji dysponuje podobnymi systemami”. Formułując swój nowy pogląd w tym zakresie ETPCz wskazał, że chociaż kategoria „prawa i obowiązki cywilne” jest kategorią autonomiczną, to jednak ustawodawstwo danego państwa musi być także brane pod uwagę. Ocena tego, czy dane prawo jednostki może być uznane za prawo cywilne w znaczeniu nadanym mu przez Konwencję, musi się łączyć z uwzględnieniem krajowej klasyfikacji prawnej oraz z odniesieniem się do jego faktycznej istoty i skutków wywoływanych w prawie krajowym.

Prawo francuskie tradycyjnie pozostawia osobom pokrzywdzonym przestępstwem możliwość wyboru drogi dochodzenia roszczeń wynikających z przestępstwa, tj. klasyczną drogę procesu cywilnego lub skargę cywilną w procesie karnym. Występująca właśnie w tej sprawie opcja karnoprocesowa polega na wniesieniu przez osobę pokrzywdzoną skargi cywilnej na piśmie po wszczęciu postępowania albo na zgłoszeniu takiej skargi w trakcie przesłuchania przed sądem. Nie może być jednak wątpliwości co do tego, że skarga cywilna w procesie karnym jest skargą składaną w celu dochodzenia roszczeń wynikłych z przestępstwa.

W tym także względzie ETPCz nie został przekonany twierdzeniem strony rządowej, iż należy rozgraniczyć skargi cywilne na te, które polegają na zwykłej interwencji procesowej służącej uzyskaniu statusu strony procesowej w procesie karnym i te, które służą zgłoszeniu roszczenia odszkodowawczego. Zdaniem sędziów ETPCz występowanie tego typu odmian skargi cywilnej nie ma wpływu na możliwość stosowania art. 6 KE. Fakt, iż w świetle prawa krajowego strony cywilne mogą decydować o tym, czy zgłoszą swoje roszczenie na wcześniejszym czy późniejszym etapie procesu karnego, nie pozbawia ich roszczenia charakteru cywilnoprawnego.

Podobnie nie przekonujący był dla ETPCz argument strony rządowej, iż o istnieniu „sporu” co do prawa cywilnego jednostki można mówić dopiero wtedy, gdy zgłoszone zostanie roszczenie odszkodowawcze. Standard prawa do słusznej rozprawy sadowej w sprawach karnych i cywilnych zajmuje bowiem tak doniosłe miejsce w społeczeństwie demokratycznym, że nie można go interpretować w sposób zawężający. Jeżeli zatem wniesienie skargi cywilnej jest równoznaczne ze zgłoszeniem roszczenia o odszkodowanie, to nie ma znaczenia fakt, że ofiara nie dopełniła formalnego wymogu żądania kompensacji. Poprzez uzyskanie statusu strony cywilnej w procesie karnym osoby pokrzywdzone przestępstwem demonstrują znaczenie, które przywiązują zarówno do skazania sprawcy przestępstwa, jak i do zapewnienia doprowadzenia do finansowego wyrównania doznanych szkód.

W tym kontekście ETPCz dodatkowo stwierdził, że art. 6 KE może być stosowany nawet wtedy, gdy w danej sprawie strona pokrzywdzona nie zgłosiła formalnego roszczenia o finansowe naprawienie szkody, gdyż w takim wypadku wystarczy to, że wynik postępowania karnego jest decydujący dla losów „prawa cywilnego” pojawiającego się w takiej sprawie. Oceniając przypadki skarg cywilnych w procesie karnym ETPCz wskazał także, iż w sytuacji gdy dane postępowanie karne ma przesądzić jedynie kwestię oskarżenia, to decydującym czynnikiem dla zastosowania art. 6 § 1 KE jest to, czy od momentu przyłączenia się strony cywilnej do procesu karnego element cywilnoprawny pozostawał w ścisłym związku z elementem karnoprawnym.

Dokonując bardziej ogólnej oceny francuskiego modelu skargi cywilnej w procesie karnym, ETPCz zakwestionował koncepcję, w myśl której możliwa jest skarga cywilna składana wyłącznie w celach punitywnych. Z całą pewnością bowiem nie można wyprowadzić z systemu KE prawa do „prywatnej zemsty” czy do actio popularis. W konsekwencji prawo jednostki do tego, że osoby trzecie będą ścigane i skazane za przestępstwo nie może być traktowane niezależnie, gdyż wiąże się ono z realizacją prawa osoby pokrzywdzonej do składania skargi cywilnej, nawet wtedy, gdy chodzi jedynie o symboliczne naprawienie szkody.

Powyższe stanowisko, w opinii ETPCz, jest w pełni zgodne z potrzebą zagwarantowania praw ofiar przestępstw oraz zapewnienia im właściwej pozycji w procesach karnych. Wszystkie powyższe rozważania doprowadziły sędziów ETPCz do jednomyślnej konkluzji, iż art. 6 § 1 KE ma zastosowanie w niniejszej sprawie.

Istota zarzutu sformułowanego przez P. Perez sprowadzała się głównie do zakwestionowania jakości postępowania dowodowego prowadzonego w sprawie rozważania zasadności jej apelacji. Ustosunkowując się do tego zarzutu, ETPCz przypomniał, iż prawo do słusznej rozprawy sądowej, o którym mowa w art. 6 § 1 KE, zawiera w sobie prawo stron procesowych do zgłaszania wszelkich wniosków dowodowych, które uznają one za istotne z punktu widzenia swoich interesów procesowych. Ogólnym celem KE jest bowiem zapewnienie praw praktycznych i skutecznych, a nie „iluzorycznych i teoretycznych”. Skoro tak, to wspomniane prawo stron procesowych do składania wniosków dowodowych będzie prawem skutecznym, jedynie wtedy, gdy towarzyszył mu będzie obowiązek organów procesowych w zakresie ustosunkowania się i odpowiedniego przeprowadzenia danego dowodu. Innymi słowy mówiąc, art. 6 KE rodzi dla sądu obowiązek właściwego zbadania wniosków, argumentów czy przeprowadzenia dowodów zgłoszonych przez strony procesowe, bez uszczerbku jednak dla możliwości dokonania przez sąd własnej oceny przydatności i znaczenia danego wniosku czy dowodu.

Przy tej okazji podkreślono także, iż z art. 6 KE wynika obowiązek sądu dotyczący uzasadniania jego decyzji, z tym zastrzeżeniem, iż obowiązek ten nie może być rozumiany jako powinność szczegółowego odpowiadania na każdy z argumentów strony. Analizując szczegółowo kontekst niniejszej sprawy, ETPCz nie dopatrzył się takich zaniedbań organów procesowych, które pozwalałyby na konkluzję, iż naruszono standard art. 6 § 1 KE.

Efektem działania zasady subsydiarności w europejskim prawie praw człowieka jest to, że ETPCz zwykle nie podejmuje się analizowania błędów krajowych organów procesowych co do faktu bądź co do prawa. Dzieje się tak jednak tylko o tyle, o ile błędy te nie godzą w prawa i wolności gwarantowane Konwencją. W sprawie P. Perez – w opinii ETPCz – sąd kasacyjny uwzględnił i skutecznie odniósł się do wszystkich argumentów powołanych w skardze przez powódkę. Wprawdzie rzeczywiście sąd ten dopuścił się zaniedbania w zakresie ustosunkowywania się do wszystkich przepisów prawa krajowego powoływanych przez powódkę, to jednak z istoty sprawy wynika, że część z tych przepisów nie miała w ogóle zastosowania w sprawie. Trudno zatem przyjąć, by francuskie organy sądowe naruszyły swoje obowiązki wynikające z art. 6 § 1 KE.



1 Sprawa relacjonowana w oparciu o wyrok Case of Perez v. france, judgment, Strasbourg 12 february 2004, appl. 47287/99.

2 Pisze o tym szerzej A. Michalska, Autonomiczność pojęć traktatowych, Toruński Rocznik Praw Człowieka i Pokoju 1993, nr 2, s. 7 i n.

3 Istotne są w tym przypadku zwłaszcza sprawy: Case of Tomasi v. France, judgment, Strasbourg 27 August 1992; Case of Acquaviva v. France, judgment, Strasbourg 21 November 1995; Case of Maini v. France, judgment, Strasbourg 26 October 1999.


Prokuratura

i Prawo 4, 2004





©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna