Co można I należy robić, aby nie powtórzyła się historia anny frank?



Pobieranie 14.91 Kb.
Data09.05.2016
Rozmiar14.91 Kb.
Kaja Sosnowska

Gimnazjum im. Orła Białego w Ustroniu Morskim, Kl. III

CO MOŻNA I NALEŻY ROBIĆ,

ABY NIE POWTÓRZYŁA SIĘ HISTORIA ANNY FRANK?

...porzuciliśmy Boga wierząc że nasze



szczęście jaskrawsze się stanie

pogłębi się wolność

wszelkie kraty znikną

na opak wyszło

szamocąc się zagubiliśmy serce

w zgiełku i wrzasku...”


Popiół – Piotr Bednarski – Kołobrzeg 1999

Co można i należy robić, aby nie powtórzyła się historia Anny Frank? Przede wszystkim należy zapytać, czy jest w ogóle możliwe, aby historia ta się nie powtórzyła. Sądzę, że nie. Wynika to z natury człowieka oraz społeczeństwa, w którym żyje. Jedynie koniec świata mógłby położyć kres historiom Anny Frank. Możemy natomiast coś zrobić, aby historie takie nie powtarzały się tak często. Kluczem do rozwiązania tego problemu jest jego – przynajmniej częściowe – zrozumienie. Jeżeli ludzie poznają źródło tkwiącego w nich zła, będzie im łatwiej je zwalczyć. Jeżeli zrozumieją, dlaczego czarna skóra kolegi, bądź odmienne wyznanie czy zapatrywania rodzą w ich sercach agresję, będzie im łatwiej wykorzenić z serca to uczucie.

Ludzie nigdy nie są do szpiku źli lub dobrzy. W każdym człowieku istnieje jakaś cząstka zła i dobra. Moje stwierdzenie bardzo dobrze obrazuje chiński znak równowagi. Na białej „dobrej” stronie jest zawsze jakaś czarna, „zła” plamka, a na czarnej, „złej” – zawsze znajdzie się malutkie, białe, „dobre” poletko, które napawa nadzieją. Te dwa pola są na zawsze ze sobą połączone i nic ich nie rozdzieli... Znak ten doskonale oddaje naturę człowieka. Jest bardzo wymowny. Na szali zawsze są położone dobro i zło. Każdy człowiek ma własną skalę, według której wyważa. Wszystko jest względne. Każda strona naszego zachowania i to, czy nasze dokonania znajdą się po białej, czy po czarnej stronie. Chiński znak równowagi jest znakiem akceptacji, jak i symbolem prawdy.

Na przykład, gdy jakiś człowiek zamorduje innego człowieka, to mówimy o nim, że jest zły, bestialski, okrutny, że jest gorszy od zwierzęcia. Mało kto pomyśli, że mógł mieć trudne dzieciństwo i że jego rodzice mogli go nie kochać. Przecież mógł być poniżany, bity, po prostu nie akceptowany. Tego nie wiem, ale wiem, że ludzie, którzy zabijają, są psychicznie chorzy. Nie rozumieją tego, co robią. Nauczyli się takiego postępowania. Często ktoś dał im przykład. Tak wyładowują swoje emocje. Oczywiście istnieją wyjątki, ale jest to znikomy procent wszystkich morderców. Tak więc, w każdym złym uczynku znajdziemy odrobinkę dobra i na odwrót.

Historie podobne do historii Anny Frank będą się powtarzać w nieskończoność. Jedna za drugą. Myślę, że w każdym człowieku tkwi ziarno destrukcji, które w „sprzyjających” okolicznościach rozkwita, doprowadzając do nieszczęścia. W naturze ludzkiej jest głęboko zakorzeniona żądza władzy. Wielu ludzi podświadomie lub świadomie dąży do tego, by mieć kontrolę nad innymi – często „po trupach”. I wtedy powtarzają się historie Anny Frank. Tego nikt nie zmieni. Chyba tylko Bóg. Za mocno wrośliśmy w społeczeństwo, w którym pieniądz ma większe znaczenie niż ludzka godność.

W środowisku zwierzęcym silniejszy panuje nad słabszym. Ludzie postępują podobnie. Kosztem tysięcy głodujących dzieci, kosztem milionów młodych mężczyzn zabijanych na frontach, kosztem niezliczonej ilości ludzkich istnień. Kosztem milionów Anulek Frank. Tego się też raczej nie da zmienić. Gdy człowiek raz pozna smak władzy, to nie będzie chciał jej utracić. Wręcz przeciwnie. Będzie chciał coraz więcej. Nic go nie będą obchodziły cierpienia innych. On już będzie stracony. Jego celem będą pieniądze i władza. Nieograniczona kontrola nad masami ludzi.

Na świecie jest wiele osób upośledzonych psychicznie, które mają jakieś obsesje, wizje. Ich chore umysły każą im zabijać, niszczyć. Mają swoje dziwne urojenia. Widzą świat zupełnie inaczej niż np. ja. Nie wiem – jak. Potrafią spowodować, żeby ludzie ich słuchali, ponieważ ich poglądy są inne od wyuczonych stereotypów. Społeczeństwo jest podatne na wszystko, co nowe. Klasycznym przykładem człowieka, który zjednał sobie naród dla swoich niedorzecznych poglądów, był Adolf Hitler. To człowiek głęboko upośledzony psychicznie. Nie wiem, co przeżył w dzieciństwie, ale coś musiało spowodować jego chorobę. Może miał kompleksy z tego powodu, że był tylko biednym malarzem z prowincji. Nie wiem. Nikt się tego nie dowie, ponieważ przyczyna leżała głęboko ukryta w jego zatwardziałym sercu. Tacy ludzie jak on to w gruncie rzeczy nieszczęśliwcy. Zło wyniszcza ich wnętrze, dręczą ich wyrzuty sumienia, które zagłuszane – wybuchają potem ze zdwojoną siłą, ostatecznie doprowadzając tych nieszczęśników do jeszcze większego szaleństwa, a nawet samobójstwa. Ci ludzie są wśród nas!

Myślę, że każde nieszczęście wyrządzone przez jednego człowieka drugiemu jest kolejną historią Anny Frank. Korzeń zła tkwi w każdym z nas. Nie jesteśmy w stanie całkowicie wyleczyć tej choroby, ale możemy złagodzić jej przebieg, co nie jest łatwe w dzisiejszym sterowanym przez przesycone agresją media na świecie. Poza tym ludzkość nie chce dostrzec skali problemu. Wierzy w swoją doskonałość i nieomylność. Ludziom nie mieści się w głowie, że to oni sami doprowadzili do takiej sytuacji. Do sytuacji, w której wojny, zamachy, morderstwa są na porządku dziennym. Ci, którzy zadają cierpienia, nie chcą uznać swojej winy, ci, którzy cierpią, szukają zemsty na swych prześladowcach, i w ten sposób błędne koło toczy się i toczy, wciągając coraz więcej ludzi. Jego ruch napędzają z niezmierzoną siłą media. Jeżeli człowiek codziennie słyszy o katastrofach, wojnach, krwi, to w końcu nasiąka tym jak gąbka, a potem idzie i wyrządza krzywdę drugiemu człowiekowi.



Gdyby można było odizolować ludzi od tych wszystkich okropności, gdyby maleńkim dzieciom puszczano zamiast przesiąkniętych agresją bajek typu Pokemon czy Dragon Bull filmy o tym „co mądre, piękne i dobre”, np. baśnie Andersena, opowieści Astrid Lindgren itp., ilość osób agresywnych i niebezpiecznych zmalałaby ogromnie. Leczenie choroby zwanej „agresją” trzeba koniecznie rozpocząć w dzieciństwie, wtedy jest jeszcze szansa, potem może już być za późno. Leczenie dorosłych jest trudne. Najbardziej niebezpieczne osoby trzeba by zamknąć w szpitalach psychiatrycznych – ale czy to pomoże? Przecież personel wielu z tych placówek nie potrafi się tymi ludźmi odpowiednio zająć. Czy ktoś zapewni im tam matczyną miłość i należący się od ojca dobry przykład? Co wiedzą o miłości wykształceni profesorowie z głowami nabitymi terminami lekarskimi? Czy potrafią nauczyć swoich podopiecznych miłości do innych?... Czy pozwolą zaakceptować siebie?... Raczej zniewolą ich w kaftanach bezpieczeństwa... Przecież tak jest wygodniej. Zaoszczędzi się masę pieniędzy i czasu przeznaczonego na ich zarabianie. Sytuację w szpitalach psychiatrycznych doskonale oddaje utwór Barbary Rosiek zatytułowany „Pamiętnik narkomanki”.

Jak można temu zaradzić? Przez kształcenie lekarzy psychiatrów nie tylko w dziedzinie anatomii mózgu, ale przede wszystkim w zakresie „miłości bliźniego”. Przyszli psychiatrzy i nie tylko oni – także lekarze innych specjalności, nauczyciele, przedszkolanki, szefowie mediów i wszyscy inni ludzie, którzy mają wpływ na kondycję psychiczną społeczeństwa – powinni studiować psychologię nie po to, by wykorzystywać swoich bliźnich i manipulować nimi, ale po to, by im pomóc i uwolnić świat z agresji. Niestety, korzeń zła, który tkwi w nas wszystkich, bardzo utrudnia powyższe zadanie. Być może tak musi być – na razie. Żeby poczuć się sytym, trzeba najpierw być głodnym. Być może zło towarzyszy teraz człowiekowi po to, by przekonał się, że bez Boga i prawdziwej miłości, bez Jego Prawa jest bezradny. Za to potem będzie potrafił się cieszyć. Prawdziwie... Wiecznie... Teraz jest na to jeszcze za wcześnie...
: edukacja
edukacja -> Czym jest edukacja chrześcijańska?
edukacja -> Opcje: Prowadzący: dr Grażyna Królikiewicz Temat: Wstęp do historii sztuki
edukacja -> Zarządzenie nr 611/2010 prezydenta miasta rybnika z dnia 15 grudnia 2010 r
edukacja -> Scenariusz zajęcia dla grupy 5,6-latków temat: „Latawiec nad łąką”
edukacja -> Film dokumentalny Materiały metodyczne dla nauczycieli
edukacja -> Realizatorzy miejskiego programu edukacji ekologicznej
edukacja -> Ud-xiii-wow-ka. 2111 2015. Aor (be-wko. 2111 2015. Ima)
edukacja -> Rekrutacja na kolejną edycję kursu kwalifikacyjnego z zakresu metodyki nauczania języka angielskiego od 25 sierpnia do 20 września 2014 r
edukacja -> Akademia Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie Instytut Pedagogiki Specjalnej Zakład Rehabilitacji
edukacja -> Targi edukacja pełne konferencji, spotkań, warsztatów za nami




©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna