Czwartorzęd kenozoik



Pobieranie 52.76 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar52.76 Kb.




Autorzy :

Marcin Warakomski

I

Michał Mioduszewski






Czwartorzęd


KENOZOIK

Trzeciorzęd

Kreda

MEZOZOIK

Jura

Trias

Perm


P

A

L

E

O

Z

O

I

K

Karbon

Dewon

Sylur

Ordowik

Kambr

Prekambr



Kiedy myślisz o dinozaurach, pewnie wyobrażasz sobie olbrzymie, straszliwe potwory – nawet teraz budzące grozę, choć już miliony lat temu zniknęły z powierzchni Ziemi. Jednak nie wszystkie budziły strach. Zdumiewające jest to, jak bardzo owe zwierzęta różniły się między sobą. Niektóre dinozaury były tak duże jak autobus i poruszały się na 4 nogach. Inne zaś, nie większe od kury biegały na 2 tylnich łapach jak strusie. Niektóre żyły samotnie, inne w parach, a jeszcze inne tworzyły stada po tysiąc sztuk lub więcej.

Mimo tych różnic dinozaury mają wiele cech wspólnych. Wszystkie składały jaja i chodziły na nogach ustawianych pionowo pod tułowiem. Większość też miała skórę pokrytą łuskami, jak obecne jaszczurki i krokodyle, choć niektóre mogły być opierzone. Dinozaury można podzielić na 2 grupy – dinozaury gadziomiedniczne i ptasiomiedniczne – w zależności od kształty kości składających się na pas biodrowy

Miliony lat przed pojawieniem się na Ziemi najstarszych przodków człowieka królowały na niej dinozaury, Era dinozaurów trwała 160 milionów lat, przez całą erę mezozoiczną, którą dzielimy na 3 okresy : trias, jurę i kredę.



Mięsożerne dinozaury były to chude, żylaste maszyny do zabijania. Ich ciało było przystosowane do chwytania, uśmiercania i rozrywania zdobyczy. Zwierzęta te goniły ofiarę na dwóch mocnych tylnych nogach, a niektóre przytrzymywały swoją ofiarę przednimi łapami. Podczas walki ich długie, zakrzywione szpony przebijały gładką skórę i umożliwiały chwyt. Dinozaury mięsożerne dobijały ofiarę kłapnięciem paszczy pełnej ostrych zębów. Następnie tymi samymi zębami odrywały kęsy mięsa

W pogoni za pożywieniem mięsożerne teropody zdominowały świat dinozaurów, niektóre zjadały inne dinozaury, zwykle roślinożerne, inne zaś lubiły mięso małych ssaków, jaszczurek lub owadów. Dieta dinozaura w dużej mierze zależała od jego rozmiarów.

Teropody takie jak Tyrannosaurus i Allosaurus były wielkie jak wywrotki. Polowały samotnie lub w grupach po dwa, trzy osobniki, prawdopodobnie skradają się za stadem roślinożerców i wypatrując słabszych zwierząt. Inne teropody, jak Compsognathus, nie były większe od kury. Lecz małe rozmiary nie przeszkadzały im w terroryzowaniu otoczenia. Deinonychus i Velociraptor polowały prawdopodobnie w watahach, zabijając zwierzęta ponad cztery razy większe od siebie.

Mięsożercy nie potrzebują protez

Podczas rozrywania mięsa i kruszenia kości mięsożerne dinozaury wyłamywały lub ścierały sobie zęby. Lecz w to miejsce wyrastały im ostre, nowe zęby. Miały one zakrzywione krawędzie karbowane w małe ząbki, zwane piłkowaniem.

Różne rodzaje „szcztućców”





Szybkie łapy:

Compsognathus był to bardzo mały celulozaur, który chwytał jaszczurki za pomocą przednich łap. Jego ostre zęby łatwo rozrywały mięso, lecz nie nadawały się zbytnio do żucia.





Wielka paszcza:

Zębny tyranozaura wyglądały jak zaostrzone kołki, osiągające nawet 15 cm długości. Nie nadawały się do rozdrabniania ani żucia pokarmu. Tyrannosaurus odrywał więc całe kawałki mięsa i połykał je w całości.





Bez zębów:

Niektóre teropody nie miały zębów, lecz ostre, wąskie dzioby, doskonałe do chwytania ulubionego pokarmu. Np. Gallimimus prawdopodobnie żywił się owadami, innymi zwierzętami lub nawet jajami, które mógł połknąć w całości.



Haczyk na ryby:

Uczeni znaleźli rybie łuski w żołądku baryonyksa. Baryonyx prawdopodobnie przebijał śliskie ryby ogromnym pazurem przedniej łapy, a następnie wkładał do paszczy i połykał.





Istniały setki, a pewnie nawet tysiące różnych gatunków roślinożernych dinozaurów. Tak naprawdę, większość dinozaurów żywiła się roślinami, a nie mięsem. I choć niełatwo przeżyć na samych roślinach, gdyż nie są one tak pożywne jak mięso, w cieplej, wilgotnej erze mezozoicznej roślinność była tak bujna, że dinozaury nie musiały głodować.

Nie wszyscy roślinożercy jedli te same rośliny. Ich dieta zależała od tego, z czym potrafiły sobie poradzić ich pyski, zęby i żołądki. Małe dinozaury roślinożerne, jak np. Heterodontosaurus i Hypsilophodon, skubały niskie sagowce i paprocie, zjadając najpożywniejsze części – młode liście oraz nasiona. Hadrozaury i ceratopsy, jak na przykład Corythosaurus i Triceratops, miały rzędy zębów i silne mięśnie żuchwy. Rozcierały więc twarde liście paproci i sagowców, a reszty dokonywał układ trawienny.

Olbrzymie zauropody, takie jak Diplodocus, wyciągały długie szyje, sięgając do wierzchołków wysokich drzew szpilkowych. Nie potrafiły one żuć pokarmu, więc połykały go w całości, a dopiero w żołądku zamieniały w pożywną papkę. Wszystkie te dinozaury były odpowiednio wyposażone, by wykorzystać większość mezozoicznych roślin.

Kamienie w żołądku

Długoszyje zauropody nie potrafiły rozdrabniać pokarmu zębami. Dlatego połykały kamienie, zwane gastrolitami, które rozdrabniały jedzenie w ich żołądkach. Gastrolity przemieszczały się miażdżąc rośliny w żołądku dinozaura, które dzięki temu stawały się łatwiej strawne.





Niektóre dinozaury roślinożerne był tak zbudowane, by odeprzeć atak i walczyć. Były uzbrojone w kostne kolce i rogi, a do osłony służyły im tarcze i płyty. Ten zestaw oręża pomagał im się bronić, lecz był ciężki i nie pozwalał na szybki odwrót.

Stegozaury miały kostne płyty osłaniające grzbiet oraz kolce na końcu ogona. Płyty była jak wielkie trójkąty. Natomiast Kentosaurus miał płyty cieńsze, lecz wzdłuż całego ogona, a być może także na barkach, znajdował się rząd kolców. Tę wolno poruszające się stworzenie występowały powszechnie pod koniec okresu jurajskiego.

Ankylozaury pojawiły się w tym samym czasie co stegozaury i żyły jeszcze w kredzie. Z grzbietem obłożonym kostną zbroją przypominały żywe czołgi. Na barkach i po bokach sterczały im kolce. Niektóre, jak np. Euoplocephalus, miały także ciężkie maczugi na ogonie.

Ceratopsy były to dinozaury rogate. Ich głowy, zbrojne w rozmaite rogi wokół oczu i nosa, oraz osłonięte kostnym kołnierzem szyje wytrzymywały frontalny atak. Ceratopsy to późni przybysze do świata kredy. Wielkie stada tych zwierząt rozprzestrzeniły się w Ameryce Północnej i w Azji. Niektóre ceratopsy istniały jeszcze w czasie wymierania dinozaurów.

Krwiożercza zgraja

Najstraszniejszymi ze wszystkich dinozaurów były wielkie mięsożerne teropody. W świecie mezozoicznym zładowały się one na szczycie łańcucha pokarmowego i pożerały wszystko, co stanęło im na drodze. Były naprawdę wielkie. Niektóre osiągały ponad 10 m długości – były więc większe niż wywrotka. Ich głowa mogła mieć długość małego samochodu, a każdy ząb wyglądał jak wielki nóż.

Duże teropody pojawiały się po raz pierwszy w okresie jurajskim. Tytuł „króla dinozaurów” należało by przyznać różnym mięsożercom, w zależności od czasu kontynentu. Początkowo późnojurajskim światem rządził Allosaurus.



Lecz z początkiem okresu kredowego w Afryce zwyciężył Carcharodontosaurus, a po nim Spinosaurus. We wczesnej kredzie w Ameryce Północnej grasował Acrocanthosaurus, a następnie pałeczkę przejęły Albertosaurus i Tyrannosaurus. Pod koniec ery dinozaurów w Ameryce Południowej pojawił się chyba największy ze wszystkich mięsożerców – Giganotosaurus.

Byli też „książęta” – znacznie mniejsze, lecz równie straszne dromomeozaury, tj. Velociraptor, Deinonychus i Dromaeosaurus. Szybkie i inteligentne polowały prawdopodobnie w watahach, osaczając większe zwierzęta i terroryzując mniejszych. Sierpowato wygięte szpony na stopach stanowiły śmiertelną broń tych rozbójników.



Tyrannosaurus ważył tyle co dzisiejsza orka, lecz był dwa razy większy. Jego taktykę stanowił frontalny atak, tym skuteczniejszy, że dzięki specjalnemu osadzeniu oczu, odmiennemu niż u innych dinozaurów, nie tylko widział wszystko, co dzieje się z boku, lecz także miał doskonały trójwymiarowy obraz tego, co znajdowało się przed nim. Tak więc, kiedy potężne tylne nogi pchały tyranozaura do ataku, jego olbrzymia paszcza otwierała się, bezbłędnie chwytając i miażdżąc ofiarę za pomocą ponad 50 ostrych jak sztylety zębów.





65 milionów lat temu, po 160 milionach lat królowania na ziemi, dinozaury nagle zniknęły. Jest to jedno z najbardziej tajemniczych zniknięć w historii naszej planety. Lec pod kiniec kredy wymarły nie tylko dinozazaury. Ten sam los spotkał tysiące innych gatunków zwierząt. W oceanach przetrwały niektóre Ryby, lecz wygineły wszystkie morskie gady z wyjątkiem żółwi. Z powietrza zniknęły zaś wszystkie pterozaury, zostały tylko ptaki i owady. Na lądzie wyginęły dinozaury, lecz zachowały się inne gady – krokodyle, jaszczurki, węże i żółwie lądowe, a także ssaki i płazy. Również niemal połowa roślin, tak bujnie rozwijających się w kredzie, nie pojawia się już w trzeciorzędzie.

Katastrofa, jaka wywołała to wielkie wymiernie, musiał być tak ogromna, że zdziesiątkowała 75% wszystkich zwierząt i roślin, choć niektóre stworzenia pozostały przy życiu. Było to tak dano temu, że trudno dokładnie określić co się wtedy stało. Uczeni mają na ten temat wiele hipotez. Niektórzy uważają, że nastąpiły zasadnicze zmiany klimatu lub katastrofa wulkaniczna. Najpopularniejsza teoria mówi, że z ziemią zderzył się w tym czasie olbrzymi meteoryt, powodując globalny chaos i całkowicie zmiatając z ziemi dinozaury oraz wiele innych roślin i zwierząt.

Uderzenie meteorytu

Niebo zapłonęło, kiedy w ziemie uderzył potężny meteoryt. Ogień spalił wszystko w odległości tysięcy kilometrów, także tego triceratopsa. Triceratops był jednym z dinozaurów, które żyły na samym końcu kredy. Do masowego wymierania wytrwały także między innymi Tyrannosaurus, Edmontosaurus i Pachycephalosaurus.

Inne wyjaśnienia wielkiego wymierania





Ocieplenie klimatu

Być może klimat stał się zbyt gorący i w tych trudnych warunkach zaczęło brakować żywności. Większe zwierzęta, takie jak dinozaury, miały kłopoty z utrzymaniem umiarkowanej temperatury ciała, więc wyginęły gorąca.





Oziębienie klimatu

Być może klimat stał się zbyt zimny. Dinozaury nie potrafiły się dostatecznie ogrzać i brakowało im pożywienia, gdyż wiele roślin nie przetrwało tej zmiany. Zmarznięte i wygłodzone dinozaury w końcu zmarły.





Wybuch wulkanu

W Indiach nastąpiła wówczas seria potężnych erupcji wulkanicznych, które zatruły atmosferę i na całej ziemi przesłoniły niebo pyłem. Bez światła słonecznego wyginęły rośliny, a wraz z nim zwierzęta, którym brakowało pożywienia.





Smak i węch

Przednia części mózgu Iguanodona – a tak więc ta, która odpowiada za smak i węch – była bardzo dobrze rozwinięta. Ten roślinożerny dinozaur miał dobry zmysł smaku i powonienia, mógł więc z pewnej odległości wywęszyć ukrytego drapieżnika lub jadalne rośliny.

Wzrok

Mają przed sobą tylko kości, trudno określić, w jaki sposób widziały dinozaury. Lecz niektóre szkielety dają uczonym pewne wskazówki. Na przykład Troodon miał duże oczodoły, a więc także i duże oczy. Również spora część jego mózgu związana była z widzeniem. Dinozaur ten miał zapewne dobry wzrok – być może nawet widział w ciemności.

Słuch


Większość hadrozaurów takich jak Saurolophus miała na głowie specjalne narządy służące do wydawania dźwięków. Lecz spełniały by one swoje zadanie jedynie wtedy, gdyby zwierzęta te miały też dobry słuch i potrafiły odbierać to, co inne dinozaury w stadzie im odpowiadały.

Dotyk


U wymarłego zwierzęcia najtrudniej określić zmysł dotyku. Domyślamy się jednak, że dinozaury ze swoja grubą, pokrytą łuskami skórą musiały mieć zmysł dotyku zupełnie podobny do naszego.



Koniec okresu kredy był świadkiem masowej zagłady zwierząt. Wyginęło ¾ gatunków ptaków, a te które pozostały wkrótce na nowo objęły panowanie na niebie. Pod nieobecność dinozaurów zaczęły rozprzestrzeniać się ssaki. Wkrótce i one zaczęły uczyć się latać. Sztukę tę dobrze opanowały nietoperze, a niektóre inne ssaki wykształciły zdolność szybowania. W powietrzu pozostały również szybujące gady i płazy. A pośród całego tego zamieszania owady wypełniały powietrze swoim brzęczeniem, tak jak czyniły to od okresu karbonu.

Prawdziwi królowie

Owady pojawiły się na świecie niemal 400 milionów lat temu i od razy wykształciły formy latające. Niewiele z nich wyginęło pod koniec okresy kredy i stanowią one obecnie najbardziej zróżnicowaną grupę zwierząt. Skrzydła są twardą częścią ciała owadów i to one najczęściej uległy fosylizacji. Niekiedy skamieliny są tak dobrze zachowane, że można wyróżnić wzory pokrywające ciała owadów. Jednak kolory bardzo dawno temu uległy zmianie.

Wszędobylskie ptaki



Ptak, które przetrwały masową zagładę pod koniec kredy, stały się prawdziwymi władcami przestworzy. Współczesne ptaki potrafią nie tylko latać, ale również brodzić, pływać, a nawet kopać nory. Presbyornis był długonogą brodzącą kaczką żyjącą w ogromnych stadach w Ameryce Północnej około 65 milionów lat temu. Mimo, iż jej łapy zaopatrzone były w błony, jej kończyny były zbyt długie, aby mogła ona pływać. Tak zakończone łapy wykształciły się prawdopodobnie po to, by uchronić ptaka przed zapadaniem się w błocie.




©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna