Dawna sekcja czwarta



Pobieranie 1.04 Mb.
Strona24/38
Data29.04.2016
Rozmiar1.04 Mb.
1   ...   20   21   22   23   24   25   26   27   ...   38

D. Pan J.G.S.


324. Pan J.G.S. jest prawnikiem i śledczym. Pracował przy wielu śledztwach na podstawie mandatu Rady Europy, w tym jako doradca Sędziego Sprawozdawcy Zgromadzenia Parlamentarnego Senatora Marty'ego (2006-2007) i jako doradca byłego Komisarza ds. Praw Człowieka, Pana Thomasa Hammarberga (2010-2012). W latach 2008-2010 służył w międzynarodowym panelu eksperckim ONZ ds. ochrony praw człowieka podczas zwalczania terroryzmu. Obecnie jest zaangażowany w oficjalne śledztwa ds. przestępstw wojennych i spraw zorganizowanej przestępczości.

325. W swoim zeznaniu przed Trybunałem stwierdził, między innymi, co następuje.

326. W odpowiedzi na pytania, czy na podstawie znanych mu dowodów, Polska wiedziała lub powinna była wiedzieć o programie transportów dającym władzom wiedzę na temat celów, dla których lotnisko w Szymanach i baza w Starych Kiejkutach były wykorzystywane przez CIA:

Zdecydowanie tak, Polska powinna dokładnie znać cel tajnych lotów do i ze swojego terytorium. Były one prowadzone według powtarzalnego wzorca, z udziałem wielu polskich funkcjonariuszy na każdym szczeblu od autoryzacji do realizacji. Potrzeby oraz wymagania amerykańskich odpowiedników były tak specyficzne, w istocie tak znamienne, dla opisanych operacji przetrzymywania, że twierdzę, że te operacje nie mogły mieć żadnych innych celów niż przetrzymywanie osób w ramach operacji antyterrorystycznych.

327. W odpowiedzi na pytanie, czy można ustalić, że Pan Al Nashiri i Pan Abu Zubaydah przebywali w danym okresie w Polsce, powiedział:

Ponownie, zdecydowanie tak. Opisany przez mnie samolot lądujący w dniu 5 grudnia 2002 r. o godzinie 14:56 czasu uniwersalnego na lotnisku w Szymanach był z mojej strony przedmiotem intensywnego, długotrwałego śledztwa prowadzonego pod nadzorem senatora Marty'ego oraz kolejnych sędziów sprawozdawców i współpracowników. Badałem ten lot w jego najdrobniejszych szczegółach, od jego planowania i autoryzacji do jego realizacji przez wiele różnych spółek-przykrywek. Rozmawiałem z osobami zaangażowanymi w rzeczywistą realizację lotu, można by powiedzieć naocznymi świadkami. Potwierdziłem jego realizację w dokumentach i uważam, że nie ma na to żadnego alternatywnego wyjaśnienia niż to przedstawione w mojej dzisiejszej prezentacji. Odnośnie do czasu trwania ich przetrzymywania istnieją ponadto wiarygodne zeznania źródłowe osób zajmujących się tymi osobami, również potwierdzające dane zawarte w dokumentach oraz dane lotów dotyczące samolotów, które w momencie zakończenia przetrzymania zabrały każdego z nich z terytorium Polski. Jestem więc osobiście uszczęśliwiony, że opisane fakty okazały się prawdziwe i uważam, że spełniają one wymogi sądowych środków dowodowych.

328. Odnośnie do wyjaśnienia, dlaczego pismo Straży Granicznej z dnia 23 lipca 2010 r. (patrz paragraf 292 powyżej) dotyczące lotu N379P w dniu 6 czerwca 2002 r. (podczas którego skarżący został przetransportowany z Polski) stwierdza, że po przybyciu był jeden pasażer i dwaj członkowie załogi, a przy wylocie dwóch członków załogi i żadnego pasażera, biegły powiedział:

Należy jasno stwierdzić, że w odniesieniu do przedmiotowego dokumentu, tj. pisma z dnia 23 lipca 2010 r. zawierającego zestawienie lądowań w Szymanach, liczba osób wymienionych przez polską Straż Graniczną jako pasażerowie nie obejmuje ani nie miała na celu obejmować osób zatrzymanych, które zostały przywiezione do lub z terytorium Polski wbrew ich woli w ramach tajnych transportów HVD. Niewątpliwie rejestracja przybywających, jak również odlatujących pasażerów dotyczy imigrantów i posiadaczy paszportów zagranicznych. W takim przypadku obywatele Stanów Zjednoczonych muszą być oficjalnie rejestrowani jako przybywający na terytorium Polski lub je opuszczający. W przypadku, gdyby te osoby kiedykolwiek spotkały się z polskimi urzędnikami i na przykład zostały poproszone o przedstawienie dokumentów osobistych, musiałyby wykazać, że przebywają w kraju legalnie i zgodnie z prawem, podczas gdy osoby zatrzymane i przetransportowane do Polski w ramach transportu HVD nigdy nie były traktowane w ten sposób. Faktycznie, podczas transportu samolotem, jak przedstawia to raport Marty'ego, osoby zatrzymane były najczęściej przywiązane do podłogi, przywiązane do szpitalnych noszy lub w inny sposób krępowane i nigdy nie były wymieniane na złożonej następnie w którejkolwiek oficjalnej instytucji liście wśród osób przebywających na pokładzie. Mogę to opisać w ten sposób, że właściwie z perspektywy CIA osoby zatrzymane były traktowane i transportowane jako forma ludzkiego ładunku i dlatego też nie figurują oni w żadnych polskich ewidencjach.

329. Odnośnie do rzekomego istnienia dwustronnej umowy pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Polską, stwierdził:

Pragnę poprzedzić moją odpowiedź wstępem, że z pewnością większość spraw operacyjnych leżało w gestii CIA i jej tajnych agentów na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Śledztwo Marty'ego ani moje śledztwo w żadnym punkcie ani ustaleniu nie dowodzi ani nie zarzuca, że Polska przystąpiła do przetrzymywania, przesłuchiwań i niewłaściwego traktowania osób zatrzymanych na swoim terytorium ani też, że je organizowała. Była to, jak już wspomniałem, cześć przyjętej przez CIA konsekwentnej polityki realizowanej nie tylko w stosunku do Polski, ale również w podobnych formach w wielu innych krajach na świecie. Jednakże CIA nigdy nie realizowała operacji z osobami zatrzymanymi w jakimkolwiek kraju partnerskim bez uprzedniego poinformowania swoich narodowych odpowiedników i współpracy z nimi. ...

Negocjacje dotyczące przejęcia ośrodka zamkniętego rozpoczęły się na długo przed pierwszym transportem osób zatrzymanych do Polski. Stwierdziliśmy w Raporcie Marty'ego z 2007 roku, że te negocjacje mogły rozpocząć się już rok przed pierwszym transportem. Z pewnością, mimo że nie widzieliśmy przedmiotowych dokumentów niejawnych, byliśmy przekonani w kwestii istnienia umów autoryzujących, które na czas realizacji operacji z osobami zatrzymanymi przyznawały CIA nadzwyczajną ochronę i uprawnienia.

330. Odnośnie do udziału polskich władz, powiedział:

Mogę poświadczyć, że polscy obywatele byli świadkami realizacji niektórych elementów tych operacji, na przykład rozładunku z samolotu związanych i skrępowanych osób zatrzymanych. Mogę również poświadczyć, że w niewielu przypadkach nasze kontakty wywodzące się z sektora wywiadu wojskowego dowiadywały się o przygotowywaniu lub gotowości do realizacji poszczególnych operacji, zwłaszcza operacji z dnia 22 września 2003 r., kiedy to ośrodek został zamknięty i bardzo duży samolot wylądował na lotnisku w Szymanach w celu zabrania pozostałych zatrzymanych. W skrócie, było kilka aspektów dotyczących tych operacji niespotykanych na co dzień w tej części Polski i działaniu takiego lotniska jak Szymany, zwłaszcza z perspektywy bezpieczeństwa. Były to osoby zatrzymane o najwyższej wartości przetrzymywane przez USA w ramach światowej wojny z terroryzmem, a w kilku przypadkach Stany Zjednoczone konsultowały się ze swoimi polskimi odpowiednikami w sprawie niektórych konkretnych szczegółów operacyjnych. Nie tylko stanowi to podstawę do twierdzenia, że polscy funkcjonariusze „powinni wiedzieć”, lecz jest to fakt, że polscy funkcjonariusze „wiedzieli”.

331. W odpowiedzi na pytanie dotyczące zakresu wiedzy władz polskich o operacjach CIA w Polsce powiedział:

Do tej kwestii mogę się odnieść jedynie w ograniczonym zakresie. Chciałbym najpierw podkreślić, że wiem, iż polscy funkcjonariusze nie przebywali w pomieszczeniach podczas prowadzenia poszczególnych przesłuchań osób przetrzymywanych przez CIA. Aby ująć to precyzyjnie, żaden obywatel Polski nie był obecny podczas podtapiania wodą Chalida Szajcha Muhammada w Polsce. Żaden obywatel Polski nie był obecny podczas opisanych incydentów nadużyć stosowanych wobec Pan Al Nashiriego. Powinno to stanowić czynnik ograniczający zakres wiedzy. Nie uważam, a dowody również nie wskazują na to, że polscy funkcjonariusze mogli obserwować te przesłuchania lub w ogóle dowiedzieć się o ich rezultatach. To należało wyłącznie do CIA i było ściśle utrzymywane w tajemnicy zgodnie z zasadą ograniczonego dostępu.

Jednakże mając na względzie zakres operacji, uważam, iż zarówno polscy funkcjonariusze, jak również państwo polskie, wiedzieli o szczegółach operacji co do czasu ich przeprowadzania, wiedzieli, kiedy pierwsze osoby zatrzymane zostały przywiezione w bardzo krótkich odstępach czasu i wiedzieli, kiedy operacje były w bardzo krótkich okresach czasu kończone. Mieli pełną świadomość, że te przesłuchania dostarczały informacji na potrzeby amerykańskiej wojny z terroryzmem i na podstawie ilości lotów przychodzących i wychodzących w praktycznie każdym momencie tego okresu od grudnia 2002 roku do września 2003 roku byliby w stanie ocenić liczbę osób przetrzymywanych. Co więcej taka była wiedza opinii publicznej o praktykach Stanów Zjednoczonych stosowanych w danym czasie w ramach światowej wojny z terroryzmem. Polski rząd mógł być świadomy – a tak naprawdę mam podstawy, na których mogę stwierdzić, że był świadomy – faktu, iż czynności przetrzymywania i przesłuchania wiązały się z praktykami naruszającymi nasze europejskie rozumienie form traktowania naruszającymi artykuł 3 Konwencji, tzn. tortury, okrutne, nieludzkie lub poniżające traktowanie. Na przykład, szeroki rozgłos wokół Zatoki Guantánamo, warunków osadzenia w tej bazie i innych podobnych, a ponadto faktu, iż wszystkie wymienione osoby, których schwytanie zostało ogłoszone, następnie zniknęły i ani Czerwony Krzyż ani żadna inna instytucja nie były w stanie poręczyć za warunki ich osadzenia lub nawet faktu, że pozostają przy życiu. Z tego, że Polska wiedziała, że przyjmowała od CIA osoby zatrzymane i z tego, że CIA uznała, że kilka z tych osób zatrzymanych zostało schwytanych, ale nie było o nich żadnych dalszych wieści, wynika, że Polska wiedziała, że były one przetrzymywanie w tajemnicy i tym samym były poddawane różnym formom traktowania z naruszeniem zobowiązań Polski wynikających z EKPC.

Powiedział również:

Jak już odpowiedziałem na wcześniejsze pytanie, nie znam żadnego przykładu kraju, którego terytorium było wykorzystywane podczas programu transportów, przetrzymywania i przesłuchań, który aktywnie nie uczestniczyłby i nie wspierał tych operacji. Zawarto umowy dwustronne pomiędzy CIA a każdym z jej krajowych odpowiedników i współpracowników. W przypadku Polski prowadzono długotrwałe negocjacje w celu autoryzacji poziomu ochrony i zezwoleń przysługujących CIA na terytorium Polski. Nie mogę spekulować co do tego, czy CIA byłaby w stanie tego dokonać bez Polski, ale w wyniku ustaleń mojego śledztwa wiem, że nie dokonała tego bez Polski. Faktycznie Polska, jak zostało to wcześniej opisane, była na bieżąco, aktywnie zaangażowana i wiedziała o operacjach.



: sites -> default -> files
files -> Smm załącznik a formularz zgłoszenia bezpieczeństwa
files -> Viii festiwal Komedii szpak 2014
files -> Warszawskie inwestycje I remonty w 2016 r. W tym roku rozpocznie się budowa kolejnych odcinków II linii metra, remonty I inwestycje tramwajowe poprawią funkcjonowanie komunikacji miejskiej
files -> Sprawna ewakuacja to podstawa zasady i urządzenia bezpieczeństwa w warszawskim metrze
files -> Komunikacją do nekropolii Jak co roku linie autobusowe i tramwajowe „C
files -> Wyniki wojewódzkiego konkursu języka angielskiego – etap rejonowy z dnia 9 stycznia 2015r
files -> Wzór załącznika w formacie A5
files -> Ul. Patriotów 108
files -> Przewozy Regionalne” Spółka z o o. Pomorski Zakład Przewozów Regionalnych w Gdyni do postępowania przetargowego o udzielenie zamówienia oznaczonego nr referencyjnym prek3-251- 42 /13


1   ...   20   21   22   23   24   25   26   27   ...   38


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna